Wyprawa Wielkopolsko - Lubuska IV - Pojezierze Gnieźnieńskie W
Czwartek, 9 października 2014 | dodano: 31.10.2014Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2014 Wielkopolska
Rankiem okazało się, że przyczyną ciężkiej jazdy było powietrze, z dętki uchodzące nie wiadomo dokładnie skąd. Sprawdzenie opony, lecz nie czuć było niczego niepokojącego więc przyszła pora założyć nową dętkę. Po doprowadzeniu roweru do stanu używalności dalej w drogę. Przejazd przez pobliskie Rogowo. Nad jeziorem trwał częściowy remont kościoła, a nieco dalej skusiła mnie tabliczką kierującą do dębu Chrobry w Reczu. Poza tym było mi to po trasie.

Złotniki NE. Łąka noclegowa. Drzewa porastają brzegi niewielkiego rowu melioracyjnego. Widok ku SE

Rogowo. Wełna. Jezioro Rogowskie. Widok ku NWW

Rogowo. Kościół pw. św. Doroty. Widok ku SW

Rzym. Widok ku W

Recz. Ruiny wiatraka z 1937 r. Widok ku SSW

Recz. Dąb Chrobry. Widok ku NNE
W Mieleszynie, do którego dojechało się po walce z wiatrem - zakupy i posiłek na przystanku. Po zebraniu sił dalsza trasa, do Kłecka. Tam przejazd na drugą stronę Małej Wełny i skręt na zachód. W dalszej jeździe mijało się kilka wsi, więcej jednak obszarów bezludnych, rolniczych. Kilka odcinków trasy było ciężko szutrowych. Od Raczkowa, przez ponad sześć kilometrów, jechało się, bądź szło przez las, piaszczystym szlakiem rowerowym prowadzącym do Skok, gdzie udało się dotrzeć o 13.

Kłecko. DW 190 przecinająca rynek. Widok ku NNW

Kłecko. Rynek. Widok ku NNE

Kłecko. Kościół pw. śś. Jerzego i Jadwigi. Widok ku SEE

Jabłkowo. Kościół pw. św. Michała Archanioła z 1754 r. Widok ku SWW

Raczkowo. Kościół pw. Wszystkich Świętych. Widok ku SWW

Raczkowo. Po lewej ogrodzenie kościoła pw. Wszystkich Świętych. Widok ku SW

Raczkowo W. Droga przez las do Skok. Mała Wełna. Widok ku NNW

Raczkowo W. Droga przez las do Skok. Mała Wełna. Widok ku SE

Raczkowo W. Droga przez las do Skok. Widok ku NWW
Jakby tego było mało, bez wjeżdżania do centrum odbicie w ulicę Topolową, która wnet straciła nawierzchnię i spacerem wśród domów, zapewne letniskowych, nad jeziorem, przemierzając piach. Za groblą wyjazd przy kolejnych domkach letniskowych, lecz wnet dotarło się do remontowanej drogi wojewódzkiej.

Skoki E. Osuszony staw rybny nad Małą Wełną. Widok ku NEE

Skoki S. Południowy staw rybny nad Małą Wełną. Widok z grobli ku SEE

Skoki S. Południowy staw rybny nad Małą Wełną. Po lewej zagajnik po W stronie linii kolejowej nr 356 Poznań Wschód – Bydgoszcz Główna. Widok z grobli ku N

Skoki S. Modernizacja DW 196. Po lewej linia kolejowa nr 356 Poznań Wschód – Bydgoszcz Główna. Widok ku SWW
Kolejny etap jazdy, do Gniezna, zajął mi trzy godziny. Do Owieczek po wojewódzkiej, która stopniowo znikała mi pod kołami. Pomimo wiatru nieprzychylnego, jechało się dość dobrze. Odbicie na Łubowo i gnanie krajówką, która przed samym miastem przypominała trasę ekspresową. Przejazd przez centrum do Dworca, gdzie skusił mnie posiłek w orientalnym. Zyskawszy nowe siły, wnet udało się przemierzyć odcinek do Witkowa, który mimo to strasznie nużył.

Rejowiec. Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa z 1626. Widok ku NNE

Woźniki. DW 194. Poniżej S5. Węzeł Gniezno Południe. Widok ku NEE

Katedra Gnieźnieńska. Widok ku E

Gniezno. Tumska. Po lewej ogrodzenie katedry. Widok ku NEE

DW 260. Małachowo Złych Miejsc. Widok ku SE

Witkowo. Skrzyżowanie DW 260 ze Żwirki i Wigury. W centrum budynek zakładu poprawczego. Widok ku SW
Nie lepszy było ostatni odcinek. Trasa bezpośrednio na zachód, gdzie było niemożebnie płasko. Prędkość utrzymywała się na 20-30km/h, starając się jak najwięcej ujechać jeszcze za dnia. W Czerniejewie, jak nazwa wskazuje, zapadła noc. Przyszło mi się ubrać wcześniej, gdy zamknęli przejazd kolejowy z powodu pojazdu technicznego. Udało się skontaktować z O. w sprawie następnego dnia. Przejazd ponad S5 we wsi Wierzyce i tam też dokonanie zakupów na nocną jazdę. Niestety, z powodu intensywności dnia jazdy, po paru kilometrach od dokonania zakupów, zaczęło mi dokuczać kolano. Była już we mnie świadomość, że wiele nie ujadę. Może pół trasy do Czerwonaka. Dodatkowo w Pobiedziskach ewentualnie dało by radę przenocować u Ma., no ale nie było numeru telefonu. Dziwnym jakimś trafem, gdy udało się dotrzeć do krajówki w Pobiedziskach, zadzwoniła Wi., a po kilku połączeniach ostatecznie udało się rozwiązać problem noclegu. Cofnięcie do rynku, by ruszyć do odległej, zachodniej części miasta. Oczekując na powrót Ma., udało się zrobić kilka powolnych kółek po mieście, nim można było spocząć po znoju tego dnia.

Czerniejewo. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela przy głównym skrzyżowaniu. Widok ku E
Zaliczone gminy
- Mieleszyn- Kłecko
- Skoki
- Kiszkowo
- Łubowo
- Gniezno (W+M)
- Niechanowo
- Witkowo
- Czerniejewo
- Pobiedziska
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
163.78 km (8.00 km teren), czas: 09:46 h, avg:16.77 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj