Wpisy archiwalne w kategorii
2013 Gąsocin
Dystans całkowity: | 164.00 km (w terenie 31.50 km; 19.21%) |
Czas w ruchu: | 11:00 |
Średnia prędkość: | 14.91 km/h |
Liczba aktywności: | 2 |
Średnio na aktywność: | 82.00 km i 5h 30m |
Więcej statystyk |
Wysoczyzna Ciechanowska II - Powrót przez Gąsocin
Piątek, 19 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Samotnie, .Wyprawki w regionie, .Z Kasią, 2013 Gąsocin
2013.04.18 - 19 Wysoczyzna Ciechanowska - cała trasa
Pobudka o 9:30, a start godzinę później. Była bardzo mała motywację, by wyjść na zewnątrz, gdy w śpiworze było ciepło. Dzień pochmurny, dużo chłodniejszy niż poprzedni.

Niesłuchy. Widok ku SSW
Generalnie spieszyło się nam pociąg. Przez Ciemniewo i Niesłuchy dojazd do Sońska. Bardzo dawno tam nie mnie nie było. Dzięki temu była okazja przypomnieć sobie drogę do Gąsocina. Nad torami przed tą miejscowością powstał nowy wiadukt. Przejazd Cichą i Wiejską w okolice torów. Jadąc wzdłuż nich udało się dotrzeć na dworzec, gdzie pół godziny później Kasia wsiadła z rowerem w KM i pojechała.

Komory Dąbrowne. Wiadukt prowadzący do Gąsocina. Widok ku SSW

Gąsocin. Widok ku SE
Ruszając w samotny powrót, wpierw cofnięcie się do północnego krańca peronów i przejście przez teren w pobliżu opuszczonego budynku przy Miłej oraz koło szkoły do ulicy Szkolnej. Kurs na południe i przejazd ulicą Główną. Odbiłcie do ronda i kurs do Łopacina, gdzie nastąpił kategoryczny skręt na południe. Przejazd przez Spądoszyn, gdzie był położony przyjemny asfalt, a w przy Czarnotach się skończył. Wjazd na szutrówkę z dużą ilością, gęstego piasku. Zaprowadził mnie do zachodniego krańca Wólki Szczawińskiej, gdzie jechało się dnia poprzedniego. Było to nawet to samo skrzyżowanie, na którym wtedy przyszło nam skręcić na wschód. Tym razem jednak na zachód.

Soboklęszcz NW. Widok ku W

Łopacin. Dolina Sony. Widok ku SW

Modzele-Bartłomieje. Widok ku SSW

Modzele-Bartłomieje. Dopływ Sony. Widok ku NWW

Czarnoty. Widok ku SSW

Wólka Szczawińska W. Zalew na Sonie. Widok ku SSE

Wólka Szczawińska W. Most przez Sonę. Widok ku SWW
Przejazd przy północnym krańcu zbiornika w Nowym Mieście. Ulicą Tatarską dojazd do centrum. Przejechało się przez zachodnią część parku, gdzie co nieco się podjadło, nim Zakroczymską i Browarną wyjechało na trasę do Jońca. Ujechało się nią tylko tyle, ile nie zostałw przejechane wczorajszego dnia do Nowego Miasta. Na skrzyżowaniu tym skręt do Miszewa Wielkiego. Mijało się wielkie i leciwe drzewo, a za wsią zaczęło siąpić.

Wjazd do Nowego Miasta od strony Wólki Szczawińskiej. Widok ku SW

Rynek w Nowym Mieście. Widok ku SWW

Nowe Miasto. Rynek. Widok ku NEE

Miszewo Wielkie E. Kapliczka na drzewie. Widok ku SW

Droga z Miszewa Wielkiego do Królewa. Widok ku SSW
Szutrowymi drogami przejazd przez Królewo, Sobieski i Szumlin, który ciągnął się wzdłuż Wkry. Ledwo wjechało się do Jońca, a kontynuowało drogą na wprost tej, z której nastąpił wyjazd, lecz tu już był asfalt. Był to ten sam odcinek we wsi Wkry, który został poznany niemal miesiąc temu, podczas jazdy do Sochocina. Tuż za pierwszym laskiem, po urwaniu się asfaltu nie nastąpił skręt, lecz przejechało się prosto na zachód. Szutrówka przeprowadziła mnie przez Proboszczewice. Od granicy z Załuskami pojawił się asfalt, którym wygodnie przejechało się przez Szczytno, z wykorzystaniem przejazdu pod DK 7.

Królewo. Kapliczka przy drodze do wsi Sobieski. Widok ku W

Wkra między Królewem i Sobieskim. Widok ku SSE

Sobieski. Most na Wkrze do wsi Sobieski. Widok ku SSW
Szuter znów pojawił się w Poczerninie w gminie Płońsk. Przy pierwszej okazji, gdy pojawiło się skrzyżowanie, skręt na Słotwin, skąd asfaltem i najkrótszą trasą dojazd do domu przez Stare Olszyny i Kamienicę. Wyjazd zakończony przed 17:00

Wjazd do Poczernina od strony Szczytna. Widok ku NW

Słotwin. Przejazd przez dopływ Naruszewki, wpadającej do niej w Szczytnie. Widok ku SE
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
80.00 km (22.50 km teren), czas: 06:00 h, avg:13.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWysoczyzna Ciechanowska I - Do Gołymina
Czwartek, 18 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w regionie, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Gąsocin
Wyjazd dwudniowy, ale pakunki poszły w aż trzy sakwy. Dzień był ciepły i słoneczny. Długo trwało zbieranie się. Udało się wyjechać tuż przed 13. Początkowa trasa wiodła przez Przybojewo i Karnkowo do Załusk. Tuż za Kamienicą krótka przerwa na poboczu. Z Załusk skręt na Koryciska i Wilamy, by po krótkim czasie przejechać przez Starą Wronę. Po 1,5 h podróży dojazd do Jońca. Chwila przerwy na moście, obserwując wysoki poziom wody we Wkrze.

Koryciska. Widok ku SE

Wilamy. W tle po lewej zabudowania wsi Czarna. Widok ku NEE

Wkra w Jońcu. Widok ku NWW
Tuż przed Nowym Miastem przejazd mostkiem nad Soną, by przejechać przez Miszewo B. Chwila wahania, podczas skręcania w dróżkę doń prowadzącą, lecz była wielka ochota lepiej poznać tutejsze okolice i nieznane mi drogi. Gdy udało się wydostać z doliny rzecznej, nastąpił skręt w lewo, przejeżdżając niewielkimi fragmentami wojewódzkich dróg i kontynuując jazdę na północ. Wnet udało się wypatrzyć dróżkę odchodzącą w bok nad zalew i zjechać tam. Odpoczywało się z pół godziny, posilając się i łapiąc wiosenne promienie słońca. Cały ten czas rowery stały oparte o siebie nawzajem.

Sona w Miszewie B. Widok ku SSE

Miszewo B. Widok ku E

Nowe Miasto - Folwark N. Zalew na Sonie. W tle Nowe Miasto. Widok ku SWW

Nowe Miasto - Folwark N. Rowery nad zalewem na Sonie. Widok ku NW
Po przerwie wjazd do Wólki Szczawskiej. Była to wieś o przyjemnym asfalcie, dopóki ten się nie urwał. Jechało się drogą szutrową, która stosunkowo niedawno była wyrównywana. Na skrzyżowaniu w Wyrzykach skręt w prawo. Na wprost byłoby krócej, ale podejrzewana była jakaś niemiła niespodzianka, sugerując się dużo gorszą jakością drogi. Nim dojechało się do popękanego asfaltu, wyprzedziło nas jakieś auto. W Kałęczynie powstał wiadukt nad torami, lecz jeszcze nie otworzony. Przejazd dróżką gruntową po lewej jego stronie, a że był to podjazd, to jeszcze trochę nas zmęczył.

Droga z Wólki Szczawińskiej do Jurzynka. Widok ku NWW

Kałęczyn. Widok ku SEE

Kałęczyn. Droga do Ślubowa. Po lewej budowa wiaduktu nad linią kolejową Warszawa-Gdańsk. Widok ku SSW

Droga z Kałęczyna do Ślubowa. Widok ku NNW
W Ślubowie wyjazd na asfalt. Przez Koźniewo Wielkie i Garnowo Duże dojazd do Gołymina. Skręt w ulicę Księdza Michalaka lecz zawracając jeszcze przed rondem. Cofnięcie pod sklep, który niedawno się mijało, by zrobić tam zakupy. Przejechało się niedaleko na północ od owej miejscowości, po czym nastała przerwa na pniaku po ściętym drzewie. Zjadło się tam kolację o zachodzie słońca, składającą się z pieczywa i salami.

Koźniewo Wielkie S. Widok ku N

Gołymin-Ośrodek. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku E
Przejazd przez Wolę Gołymińską na zachód. Wjazd w szutrówkę. Mijało się kilka gospodarstw, a droga przeszła w polną i zaczynała zawracać. Tuż przed tym skręt w odnogę w lewo, która wnet się urwała i potem szło się przez pola. Chwilę wysiłku potem, udało się wyjść na polną drogę przy kanałku i udać dalej na południe. Droga ta prowadziła do gospodarstwa, z którego wybiegło nam na powitanie kilka psów z jednym bardzo dużym. Natychmiast kurs w prawo, przemieszczając się skrajem pól i zagajnika. Trzeba było iść pomiędzy rowerami, które na wszelki wypadek odgradzały nas od psów, które na szczęście tylko szczekały i szły za nami w dość bliskiej odległości. Żeby tego było mało, ziemia była bardzo wilgotna i nogi zapadały się w błocie. W końcu psy dały nam spokój, błoto się skończyło, a wkrótce potem w końcu udało się dojść do szosy. Niebo zdążyło zszarzeć bez słońca, lecz w ostatnich chwilach gdy dało się coś widzieć, jeszcze przejechało się fragmentem DK 60 do Watkowa, za którym udało się nam znaleźć miejsce na nocleg.
Zaliczone gminy
- Gołymin-OśrodekRower:Zielony
Dane wycieczki:
84.00 km (9.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:16.80 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h