Wpisy archiwalne w kategorii
2015 Lubuskie
Dystans całkowity: | 587.98 km (w terenie 17.00 km; 2.89%) |
Czas w ruchu: | 35:26 |
Średnia prędkość: | 16.59 km/h |
Liczba aktywności: | 4 |
Średnio na aktywność: | 146.99 km i 8h 51m |
Więcej statystyk |
Zakończenie zdobywania lubuskiego IV - Pod Konin
Niedziela, 23 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska, .Z rodziną
2015.08.20 - 23 Zakończenie zdobywania lubuskiego - cała trasa
Nocleg opuszczony przed 8. Przez Żabno i pobliski las do Mosiny. Przejazd kolejowy opatrzono informacją o objeździe i zakazie przejazdu, jednak prace remontowe nie rozpoczęły się na tyle, by nie móc kontynuować jazdy w te stronę. Jazda na rynek i śniadanie na ławce. Nim udało się ruszyć, miasto opuściła piesza pielgrzymka.

08:01. Żabno. Kościół pw. św. Jakuba Apostoła z XVIII w.. Widok ku N

08:24. Mosina. Ul. Śremska. Przygotowania do wybudowania przejazdu pod torami kolejowymi. Widok ku NNW
Ulicą Poznańską wyjazd na DW 431 i skręt na wschód. Ponowny dojazd do przejazdu kolejowego, akurat gdy szlaban opuszczano. W ciągu dalszej jazdy, trwała ona oddzielnie, aż do Kórnika. Jedynie w Rogalinie udało się zatrzymać na krótką przerwę. Dojazd do skrzyżowania ze światłami i skręt pod market. Po zakupach podjazd do pobliskiego McD, zamawiając frytki i robiąc dłuższą przerwę na posiłek. W tym czasie posilała się kilkuosobowa grupa rowerowa w (z grubsza) jednolitych strojach. Nieco później lokal szturmowała zawartość autobusu, przewożącego młodzież. Dalej do centrum miasta. Nawrót koło zamku, który przy okazji udało mi się zobaczyć ponownie po wielu, długich latach.

11:18. Pałac w Kórniku. Pierwsza moja tu wizyta pod koniec podstawówki, a w owym czasie, w pobliżu znajdował się też nocleg. Od tamtej pory była to jedyna wizyta, wiele lat się do tego miejsca zbierając. Widok ku S
Kurs na północ. Po długiej jeździe udało się dobrnąć do Kleszczewa. Tam szutrówką do Czerlejna. Odtąd, walcząc z wiatrem udało się dojechać przez Gułtowy do Giecza. Kilka razy trzeba się było zatrzymywać by odetchnąć. W Gieczu grodzisko, lecz oglądane przez nas tylko z drogi. Po drugiej stornie autostrady skręt do Dominowa. Właśnie kończyła się msza dożynkowa na scenie. Ludzi było sporo, ale nie na tyle, by zapełnić cały plac, gdzie później zapewne dotarło więcej osób, już na część taneczną o ile taka nastąpiła. W każdym razie, widoczne było nieszczęście sprzedawców balonów, które to były niemal porywane przez wiatr.

12:24. Kleszczewo. Kościół pw. Wszystkich Świętych. Widok ku NE

12:35. Czerlejno. Po prawej pierwszowojenny pałac myśliwski, a za nim kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej z XVIII. Widok na centrum ku NNE

12:35. Czerlejno. Pozostałości wiatraka z XIX w. w S części wsi. Widok ku S

14:39. Wał grodziska w Gieczu. Widok ku NWW
W Środzie Wielkopolskiej kilka kółek na różnych rondach. Tylko zerknięcie na rynek, a potem jazda do torów. Tam znów zamknięto szlaban. Przejeżdżał towarowy z dużymi głazami. Na szczęście było to ostatnie takie zdarzenie. Od Dominowa wiatr aż tak nie przeszkadzał, gdyż w pewnym stopniu się nasza trasa się cofała. Do Zaniemyśla dojazd o 16:30. Krótka przerwa pod kościołem, gdzie zawieszono tablicę, ufundowaną w 200 lat po Zwycięstwie Wiedeńskim.
15:32. Środa Wielkopolska. Stary Rynek. Po lewej pomnik św. Wawrzyńca. Widok ku NNW

15:32. Środa Wielkopolska. Kolegiata pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok z rynku ku N

15:39. Środa Wielkopolska. Cukrownia Środa w S części miasta. Widok spod przejazdu kolejowego ku N

16:30. Zaniemyśl. Kościół pw. św. Wawrzyńca z XIX w. Tablica po lewej stronie wejścia. "Na prośbę Ojca Świętego* i pokorne błagania Rzymskeigo Cesarza Niemiec JAN III SOBIESKI z rycerstwem polskiem* pod oblężony dwa miesiące od Turków a od swoich opuszczony Wiede przybywa i po trzech dniach jako WÓDZ NACZELNY wojsk sprzymierzonych dnia 12 września 1683 *potęgę turecką niszczy* kól polski ratuje Niemcy i chrześcijaństwo. -*- tablicę tę umieszczono w dwóchsetną rocznicę r. 1883". Na ramce, od lewej zgodnie ze wskazówkami: "*Był człowiek**Posłany od Boga któremu imię**było Jan.**veni*vidi*deus vicit*". Wszystko zapisane wersalikami
Dalsza trasa prawie do końca w kierunku wschodnim. Teren dość ładny jak na równiny, sporo lasów i zagajników. Dużo ładniej niż poprzednia część dnia. Do miejscowości Krzykosy dojazd około 18. Tam kolacja w postaci pizzy i dogadanie odbioru z okolic Konina. Po posiłku wiatr jakby lżejszy. Lepiej było też wyjąć bluzy. Przez chwilę trwało namyślanie o jeździe krajówką, ale aut było zbyt dużo. Dalej na wschód. Trasa przez Witowo, Pięczkowo, Orzechowo i Czeszewo. Równinna. Była nawet szeroka ścieżka rowerowa.

18:10. Krzykosy. Bardzo smaczna przerwa w Pizzerii Pepe na Głównej 36

18:39. Trasa z Krzykosów do Orzechowa w Babie. Widok ku NEE
Wieczorem dojazd do Miłosławia. Ulicą Niepodległości do bruku i nawrót w "ulicę" Malczewskiego. Droga praktycznie polna. Dojazd nią do betonowej, powstałej po zdarciu asfaltu. Ta skończyła się w "Bażantarni" - zameczku myśliwskim z XIX w. Dość zarośniętą, ale przejezdną ścieżynka przez las wyjechało się na wschodnim brzegu stawów hodowlanych. Tą polną, trawiastą i bardzo nierówną drogą udało się dojechać do drogi asfaltowej, gdzie widniał znak szlaku rowerowego, który przed chwilą został przez nas przejechany.

19:44. Miłosław. Kościół pw. św. Jakuba Większego Apostołaz XVII w. wraz z dzwonnicą z XIX w. przy ulicy Kościelnej. Po prawej ul. Zamkowa z pałacem z XIXw. Widok ku S

20:02. Bugaj, po E stronie stawu Bażantarnia. Zameczek Myśliwski z XIX w. Widok ku N

20:09. Bugaj. Grobla miedzy południowymi (względem zameczku myśliwskiego) stawami. Z jednej strony - nieupoważnionym wstęp wzbroniony, z drugiej - znaki szlaku rowerowego... Widok ku N
Jazda na wschód, do Chrustowa. Tam skręt na północ i już po zachodzie słońca odpoczywanie w Kołaczkowie. Przerwa na przystanku i przygotowanie do jazdy nocnej. Trudna jazda do Pyzdr. Tam, na głównym skrzyżowaniu krótka przerwa nawigacyjna. Skręt w DW 466 i długa, długa jazda wzdłuż Warty. Droga miejscami długo się wznosiła, gdzie indziej opadała. Pokonywało się ją dość wolno, ale nie było zbyt wielu innych pojazdów. Jedna dłuższa, stojąca przerwa przy barierkach w Ratajach, z widokiem na ciemną dolinę rzeczną, z księżycem odbijającym się w starorzeczu. Kilka krótszych w różnych miejscach. W Ciążeniu niemalże filmowy głos puszczyka, siedzącego w okolicy zespołu pałacowego.

20:51. Kołaczkowo. Kościół pw. śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Widok ku SSE

22:53. Pałac w Ciążeniu. Widok ku S
Zakończenie wyprawy
Jeszcze przed północą dojazd do Lądku. Jedna rundka dookoła rynku, gdzie siedziało i kręciło się dużo ludzi. A w pobliżu monopolowy. Koniec się przy kościele, gdzie oczekiwanie trwało jeszcze przez godzinę na odwóz do domu. W międzyczasie spacer koło oświetlonej budowli i ochrona przed chłodnym wiatrem. W domu około 3-4 w dniu 2015.08.24.Po odpoczynku, o 13:55 został kupiony bilet Zielonka - Warszawa Wileńska i z powrotem. Jest jeszcze bilet z 2015.08.14 z 16:50 (tylko na trasie Warszawa Wileńska - Zielonka) oraz kolejny z 2015.09.11 z 15:34 (też na trasie Z - WW i z powrotem). Wszystkie trzy nie moje, a Kasi.

23:50. Lądek. Kościół pw. św. Mikołaja z XVIII w. Widok ku W
Zaliczone gminy
- Kórnik- Kleszczewo
- Dominowo
- Środa Wielkopolska
- Zaniemyśl
- Krzykosy
- Miłosław
- Kołaczkowo
- Pyzdry
- Lądek
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
167.51 km (5.00 km teren), czas: 10:12 h, avg:16.42 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZakończenie zdobywania lubuskiego III - Pod Poznań
Sobota, 22 sierpnia 2015 | dodano: 01.10.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska

08:14. Konradowo po E stronie wsi. Na horyzoncie Wschowa z rzucając się w oczy wieżą kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVIII w. Widok ku NE
Wyjazd o 8. Dość żwawo udało się dotrzeć do Wschowy. Na rynku, przy fontannie długie śniadanie z widokiem na ratusz. Trochę kręcenia się po starym mieście, przed dalszą jazdą krajówką na południe. Z bocznym wiatrem szybki dojazd do Szlichtyngowej. Skromne, niepotrzebne zakupy i chwila przerwy na przystanku. Wyjazd DW 324 na południowy wschód.

08:57. Wschowa. Przerwa na Placu Zamkowym. W centrum ratusz z wieżą z XVI w. Widok ku NWW

09:03. Wschowa. Ul. Kościelna. Kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVIII w. Widok ku NWW

09:30. Jędrzychowice. Wieże pałacu z XVIII w. Widok ku W

10:14. Szlichtyngowa. Drewniany kościół z XVIII w. spłonął 14.04.1995r. Budowa nowego rozpoczęła się w latem, a skończyła rok później

10:14. Szlichtyngowa. Po drewnianym kościele została tylko dzwonnica przy drodze
Dalsza trasa była długa, męcząca, pod wiatr i ze sporą ilością przerw. W Górze jazda ścieżkami. W centrum przyjazd pod kościół i zjazd schodami. Stamtąd odjazd przez Kruszyniec w kierunku zbliżonym do północnego. Znów jazda z bocznym wiatrem i można było jechać bardziej na luzie. W Czerninie przerwa i kolejne zakupy.

11:29. DW 324. Żuchlów. Ruiny pałacu z XIX w. w NW części wsi. Widok ku NW

11:31. DW 324. Żuchlów. Kościół pw. Zesłania Ducha Świętego z XIX w. Widok ku NNW

11:43. DW 324. Wroniniec. Ruiny kościoła z XV/XVI w. Widok ku SW

12:04. DW 324. Wjazd do Góry. Po lewej ogródki działkowe. Za nimi Osiedle Kazimierza Wielkiego. Widok ku SEE

12:13. Góra. Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XV/XVI w. Widok z alejki przedłużającej ul. Hawrysza ku SE

12:15. Góra. Wnętrze kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XV/XVI w.

12:53. Czernina. Wjazd do centrum od strony Góry. Widok ku N

13:12. Czernina. W centrum wieża kościoła pw. św. Wawrzyńca. Poniżej sklep, w którym dokonane zostały zakupy. Po lewej wieża nieistniejącego kościoła ewangelickiego. Widok ku E

13:47. Czernina. Wieża z XIX, zbudowana przy nieistniejącym kościele ewangelickim. Widok ku E
Po 14 dojazd do Rydzyny, uprzednio zatrzymani przez pociąg towarowy. Do krajówki (pod wiatr) chowanie się za ciągnikiem, jadącym około 20 km/h. Potem, do rynku jazda na północ i nie miało to sensu. Do Leszna przejazd krajówką, a w mieście wizyta na starówce. Zdarzał się ścieżki rowerowe z rowami zwalniającymi. Na jednej się o mało nie doszło do mojego wywalenia podczas robienia zdjęcia. Długim wiaduktem krajówki przejazd nad torami. Skręt w ulicę Wolińską do Święciechowa. Tam o jeden skręt za wcześnie. Dalej ulicą Strażacką, która wnet przeszła w szuter miedzy polami. Było sporo piachu i wiatr w twarz. Po opuszczeniu alejki drzew odbicie polną drogą na północ, dzięki czemu udało się wyjechać przed wsią Wilkowice.

13:56. Droga między Czerniną i Tarnową Łąką. Kilometr przed granicą województwa. Widok ku NW

14:22. Rydzyna. Rynek. Po lewej ratusz z XVIII w, po prawej kolumna Trójcy Świętej z 1761 r. upamiętniająca epidemię dżumy z 1709 r. Widok ku NW

14:27. Rydzyna. Wiatrak "Józef" po N stronie ronda Młyńska Górka. W tle zabudowa przy Wyspiańskiego. Widok ku N

15:12. Leszno. Gruntowny remont ul. Chrobrego. Widok ku S

15:13. Leszno. Ratusz z początku XVIIIw. na rynku. Widok ku SSW

15:15. Leszno. Wnętrze bazyliki pw. św. Mikołaja z XVIII w. w pobliżu rynku

15:25. Leszno. Po lewej Sąd Rejonowy. Widok z wiaduktu DK 12 nad linią Wrocław Główny – Poznań Główny (271) ku N
Wpierw zakupy i trochę przerwy. Kontynuacja najkrótszą drogą do Lipna, mijając pod drodze dożynkowiczów i przemierzając jeszcze jeden szutrowy odcinek tego dnia. Po dowleczeniu się do Lipna, raz jeszcze zatrzymał nas towarowy pociąg. Tuż przed nosem. Nieco wcześniej długi korowód samochodów uniemożliwił nam wjazd na krajówkę, której krótki odcinek jeszcze trzeba było pokonać.

15:39. Granica miejscowości Leszno i Święciechowa (do centrum tej drugiej prawie 3 km). Widok ku NW

16:31. Wilkowice. Po prawej kościół pw. św. Marcina z XVI w. Widok ku NE

16:34. Wilkowice. Ozdoba po NE stronie OSP (z prawej). Widok ku SE
Od pewnego czasu widać było nieprzyjazne chmur, które piętrzyły się i nie zamierzały przestać. Wiatr delikatnie się wzmagał. Przez Goniembice, szybko jak na jazdę pod wiatr, udało się dotrzeć do Osiecznej. Tam wspaniały zjazd, zakończony hamowaniem przed wojewódzką, niepotrzebnie marnując prędkość. Wjazd na rynek, zjazd koło miejsca dawnej synagogi i w pobliżu jeziora cofnięcie się pod zamek. Potem ponownie w kierunku wojewódzkiej, skąd kurs na Łoniewo i Dobramyśl. Przed wsią pierwszą spory podjazd, a za nią dość płaska równina. Przy krajówce za wsią drugą przerwa.

Przejazd krajową 12 męczący z powodu wiatru. Na szczęście widoczna wcześniej chmura przeszłą na północ od naszego położenia. W Garzynie wjazd na kostkową ścieżkę. Skończyła się przed lasem, a tuż przed końcem zaopatrzona była w ławeczkę, gdzie można było odpocząć i zjeść. część zapasów. Przejazd przez las krótszy, niż mi się wydawało. Wnet udało się ujrzeć dworzec Krzemieniewo, gdzie nastąpił skręt na północ. W lokalu po prawej właśnie trwało wesele.

19:10. DK 12. Stacja Krzemieniewo przy linii Jarocin – Kąkolewo (360). Po lewej skrzyżowanie, gdzie skręcało się na Krzywiń. Widok ku E
Przed Bojanicami solidny zjazd i podjazd. Do samej wsi długi zjazd. Rozpęd tam nabrany pozwolił mi ujechać ponad pół kilometra od skrzyżowania, przy nieznacznym tylko wspomaganiu pod koniec. Wieczorem dojazd do Krzywinia. Na ziemi widoczne był ślady po opadach, które zdążyły w większości już wyschnąć. Przerwa przy sklepie, gdzie kolejno, zakupy, lekki posiłek i przygotowanie do jazdy nocnej.

19:30. Bojanice przed zjazdem. Dolina kanału Obry. Po prawej odległe Wieszkowo i wzniesienia oddzielające od wsi Lubiń. Po lewej stronie gęstwiny drzew w centrum, na horyzoncie widoczny Krzywiń. Widok ku N

19:30. Bojanice przed zjazdem. Po lewej podłużny, czerwony dach kościoła pw. św. Mikołaja Biskupa z XV w. Na horyzoncie w centrum widoczny nadajnik telekomunikacyjny przy Bojanowskiego (7 km). Po prawej rzuca się w oczy poewangelicki kościół z XIX w. Widok na Krzywiń (5 km) ku NNW.

19:36. Bojanice widziane z N granicy gmin i owej wsi. Po lewej Czarny Las. Widok ku SE

19:44. Boża Wole E. Po lewej poewangelicki kościół z XIX w. Po prawej długi budynek Zespołu Szkół. Widok na Krzywiń ku NNE
Po ciemku przejazd przez Lubiń, gdzie pomogła nam ok. półkilometrowa ścieżka rowerowa, która niepostrzeżenie i fałszywie urywała się w pewnym miejscu. Wojewódzką dojazd do Bielewa, gdzie na przystanku dość długie odpoczywanie i posiłek. Nocna podróż przypadła nam na tereny pagórkowate, więc często trzeba było nam zatrzymywać się na przystankach, choćby tylko na chwilę stojąc. Przerwy trwały często po kilkanaście minut. Za Kunowem dało się ujrzeć bardzo odległe błyski. Były ledwo dostrzegalne. Przez krótki czas skropiła nas lekka mżawka. Niebo było gwieździste, ale przetaczały się po nim wątłe strzępy chmur i niepewność, czy noc nie przyniesie czegoś więcej.

21:15. Lubiń. Nieoczekiwany koniec ścieżki

22:01. Przerwa na przystanku w centrum Bielewa. Widok ku E
W Małachowie widać było spory tłum ludzi na zewnątrz. Dożynki czy jakaś inna impreza. W Dolsku krótka sesja fotograficzna na rynku i najbardziej meczący podjazd tej wyprawy (długość + nachylenie + zmęczenie). Z pewną ulgą udało się dojechać do Śremu i dość żwawo go opuścilić. Trasa na Manieczki ciągnęła się dość długo, ale głównie w psychice. Podobnie było miedzy Dolskiem i Śremem. W Manieczkach impreza, a 2-3 wstawionych kolesi coś głośno mówiło, zauważywszy nas i nasze światła na drodze. W Grabianowie skręt na północ i rozglądanie się za noclegiem. Ten się znalazł przed Żabnem o 2 w nocy.

23:19. Dolsk. Po lewej ratusz. Plac Wyzwolenia widziany z DW 434 ku NW

00:28. Śrem. Przedwojenna wieża ciśnień. Widok ku NE
Zaliczone gminy
- Niechlów- Rydzyna
- Leszno
- Święciechowa
- Lipno
- Osieczna
- Krzesimowo
- Krzywiń
- Dolsk
- Brodnica
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
175.39 km (5.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:15.94 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZakończenie zdobywania lubuskiego II - Przez Głogów
Piątek, 21 sierpnia 2015 | dodano: 01.10.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska
Wyjazd po 9. Nocleg w cieniu, więc złudzenie dłuższej nocy tak odwlekł pobudkę. No i nad ranem było dość chłodno. Po godzinie jazdy odpoczynek na parkingu leśnym, gdzie trochę trwało podjadanie, korzystając z dość nowych ławek. Po przerwie długa jazda przez las do Nowogrodu Bobrzańskiego. Dwukrotnie mijało się dwa słupy po bramach, prowadzące do dawnych zakładów zbrojeniowych. Tylko kilkaset metrów dzieliło nas od możliwości zagłębienia się w penetrowanie ruin, lecz czas naglił. Nie była to pora na szczegółowe badanie tego terenu.

09:41. DW 289. Ciekawostka po E stronie Tucholi Żarskiej (150 m od ostatnich zabudowań). Widok ku NE

11:00. Nowogród Bobrzański. Po lewej kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok z mostu DK 27 na Bobrze, ku SSE

11:02. Nowogród Bobrzański. Ruiny dawnego młyna i elektrowni wodnej. Widok ku N
Za Nowogrodem długi i dość stromy podjazd, wynagrodzony wąskimi, ale mimo to ładnymi widokami. Zjazd krajówką w kierunku ZG, z której skręt na Kożuchów. Wiatr przeszkadzał na tyle, że wraz z przerwami, odcinek ten zajął około 2 godziny. Sporo odcinków leśnych nieco ułatwiało sprawę. W samym Kożuchowie przejazd przez centrum od strony północnej. Przy torach uzupełnienie zapasów jedzenia w markecie, a za nimi ich część już zniknęła. Po przerwie kolejny długi i męczący odcinek pod wiatr.


11:41. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki

11:42. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki

11:43. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki

12:27. DW 290. Wieś Radwanice. Na horyzoncie lasy Zielonej Góry. Widok ku N

12:28. DW 290. E skraj terenów wsi Radwanice. Widok na Zieloną Górę ku N

13:06. Kożuchów. Zielonogórska. W prawo Okrzei. W lewo ul. Garbarska i murek Placu Targowego. Na wprost widoczna wieża kościoła pw. Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SSE

14:13. DW 283. W początek Czciradza. Widok na Nową Sól (10 km) ku NNE. W centrum budynki przy Wyspiańskiego w NE części miasta. Tuż przy nich, po lewej fragment kościoła pw. św. Michała Archanioła. Przy lewej krawędzi wieża ciśnień w centrum miasta.
W Bytomiu Odrzańskim wizyta na rynku od strony południowej. Droga w kierunku Miłakowa w remoncie, praktycznie zablokowana dla cięższych pojazdów. Na szczęście się tam nie jechało, a widoczna warstwa bruku skutecznie do takich pomysłów zniechęcała. Dalej drogą wzdłuż Odry. Za miasteczkiem co prawda przyjemny zjazd w dolinę rzeki, ale podjazd z drugiej strony, w Drogomilu, był dużo wyższy i bardziej stromy. Na niskich biegach podjazd i przerwa na przystanku. W międzyczasie minął nas starszy Niemiec z sakwami, jadący w drugą stronę z pozdrowieniem na ustach. Ze wzniesienia roztaczał się ładny widok w kierunku południowym. Dostrzec można było Głogów i tamtejszą hutę, której okolice były celem na ten dzień. Daleko na horyzoncie majaczył też prostopadłościan szybu Jan Wyżykowski, położonego w pobliżu Polkowic.

15:23. Bytom Odrzański. Dawny kościół ewangelicki. Widok ku S

15:26. DW 292. Kościół pw. św. Hieronima po lewej, dawny kościół ewangelicki w centrum, ratusz przy rynku po prawej. Centrum Bytomia Odrzańskiego widziane ku NNW z DW 292

15:39. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Na pierwszym planie budynki we wsi Dobrzejowice. Na horyzoncie kominy Huty Głogów (8 km) i zabudowania samego miasta (15 km). Widok ku SEE

15:39. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Na horyzoncie Wzgórza Dalikowskie Widok ku SSE

15:46. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Dolina Odry. Widok z przystanku ku NNE
Z głównej trasy skręt na Żukowice. Oglądając zdjęcia i mapy, miejscowość wydawała się mała, ale w rzeczywistości była niesamowicie wyludniona. Obecność huty robi swoje. Mimo to, nadal jest siedzibą gminy, a jacyś ludzi jednak tam żyją. Wnet kurs w pobliże najbardziej południowej bramy zakładu i podjazd na antropogeniczny pagórek, z którego można było lepiej przyjrzeć się całemu obiektowi. Wypadła tam krótka przerwa na posiłek. Gdy się skończyła, w nasze miejsce przyjechał lokalny rowerzysta, a my dalej - w kierunku Głogowa.

16:29. Żukowice. Opuszczone domy przy drodze wyjazdowej na zachód. Widok ku E

16:31. Żukowice. Protest bezdomnych, mieszkających w schronisku, urządzonym w dawnym pałacu.

16:39. Huta Głogów. Widok ku NNW

16:46. Usypany pagórek widokowy po NE stronie Huty Głogów. Widok ku N

16:49. Widok z pagórka przy Hucie Głogów na łąki dawnej wsi Biechów ku SE

16:50. Widok z pagórka przy Hucie Głogów na łąki nadodrzańskie po N stronie huty ku NNW

17:24. W skraj dawnej wsi Biechów. Widok na Hutę Głogów ku NW

17:28. Biechów. Cmentarz opuszczony, tak jak i wioska. Widok ku NNW

17:35. Biechów. Mostek prowadzący do ruin mauzoleum rodziny Hoffmeister, do którego nie udało się dotrzeć. Widok ku W
Nim tam udało się dotrzeć, przejeżdżając przez pozostałości wsi Biechów, z której niewiele pozostało, bezskutecznie poszukując mauzoleum (lepiej przyjechać wiosną lub jesienią) i tłukąc się po brukowanej ulicy Krochmalnej, na której tętniło lokalnym życiem. W mieście zakupy i skromna kolacja. Odwiedziny rynku, przejazd przez Odrę i skręt w drogę na Nową Sól. Po kilku kilometrach zjazd do pozostałości Rapocina. Na brukowanej drodze przerwa, by odziać się w stroje na noc i udać na zwiedzanie ruin kościoła. Wejść można było od strony południowej, lecz w środku niewiele zostało. Na ziemi pełno piachu i pustka.

18:41. Głogów. Aleja Wolności w pobliżu DK 12. Widok ku SEE

19:09. Głogów. Ratusz. Widok ku NEE

19:13. Głogów. Po lewej zamek. W centrum Most Tolerancji nad Odrą. Po prawej kolegiata pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z okresu średniowiecza. Poniżej fundamenty zrujnowanych domów na rogu Garncarskiej i Długiej. Widok ku N

19:16. Głogów. Przejazd Mostem Tolerancji. Widok ku NNE

19:16. Głogów. Odra widziana z most Tolerancji. Widok ku SEE

19:22. DW 319. Umińskiego 6. W skraj wsi Serby. Opuszczony budynek kolejowy przy rozebranym, początkowym odcinku linii Bojanowo – Odrzycko (372)

19:27. Grodziec Mały. Po lewej wieża kolegiaty WNMP z okresu średniowiecza. Nieco na prawo, koło słupa, wieża ratusza i fragment wieży ruiny kościoła pw. św. Mikołaja. Reszta bloków w dzielnicy Nadodrze. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SSE

Grodziec Mały. Kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z okresu średniowiecza. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SE

19:28. Grodziec Mały. Wieża ratusza i fragment wieży ruiny kościoła pw. św. Mikołaja. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SE

19:48. Rapocin. Droga do ruin kościoła. Widok ku SW

19:51. Rapocin. Opuszczony kościół pw. św. Wawrzyńca w zlikwidowanej wsi. Widok ku NWW

19:58. Rapocin. Wnętrze opuszczonego kościoła pw. św. Wawrzyńca w zlikwidowanej wsi. Widok ku E

20:03. Rapocin. Droga po N stronie opuszczonego kościoła w zlikwidowanej wsi. Widok ku SSW
Wyjazd z eks-wioskę po czarnej szutrówce z niewielką ilością piachu. Droga prowadziła przez las z kilometrami siatek oraz ostrzeżeniami o pszczołach. Wyjazd na asfalt, cofnięcie się trochę na wschód, skręt na północ, a o zmierzchu przejazd przez Kotlę. Przed wjazdem na wojewódzką przygotowanie do jazdy nocnej. Trasa do Krzepielowa trochę nas zmęczyła. Była co prawda krótka i skręcało się tam na wschód w drogę lokalną, ale samochodów jechało dość dużo. Pod koniec miejscowości mijało się zakładu utylizacji produktów pochodzenia zwierzęcego i produkcji pasz dla tychże. Smród niesamowity, odczuwalny aż w Kotli, co było zasługą silnego wiatr. Przejazd przez kilka wsi "Drzewce" + przymiotnik i koniec podróży.

20:15. Wjazd do wsi Zabiele. Widok ku N
Zaliczone gminy
- Żukowice- Głogów (M+W)
- Kotla
- Szlichtyngowa
- Wschowa
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
129.17 km (5.00 km teren), czas: 07:59 h, avg:16.18 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZakończenie zdobywania lubuskiego I - Przez Gubin
Czwartek, 20 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, .2 Osoby, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Lubuskie
Pociągiem do Zielonej Góry
Noc przed wyjazdem nieprzespana. Snu tyle, ile udało się wykroić w pociągu, czyli niewiele. Rodzina podwiozła do Sochaczewa. Był duży pośpiech na miejscu. Na peron udało się wpaść w ostatniej chwili, a bilety zakupić już w środku o 6:31 z Sochaczea do Stacji Zielona Góra( przez Łowicz). Pierwotny zamysł jazdy rowerami z Konina do ZG zamieniony został na wariant odwrotny. Co prawda przez to prawie cały czas jechało się pod wiatr, ale w pierwszym wariancie, w razie przerwania wyprawy, mogły pozostać mi dwie nieodwiedzone, przygraniczne gminy do odwiedzenie, czyli nic by się nie zmieniło od poprzedniego roku. Podróż trwała ok. 4 godziny. Wysiadło się ok. 10:38. Już na rowerach zmierzało się ul. Dworcową do DW 281, którą bezproblemowo dojechało się do Czerwieńska. Tam zakupy, a na ławeczce ich spożycie. Śniadanie zaliczone, więc pora skierować się ku granicy.
11:31. Czerwieńsk. Kościół pw. św. Wojciecha z XIX w., przed wojną protestancki. Widok ku W
Przez Lubiatów i Bobrowice
Na podjeździe za Nietkowem niemiła niespodzianka. Powietrze postanowiło opuścić tylne koło - bez szczególnego powodu... Po udanej naprawie można było już dotrzeć do krajówki. W Łagowie przerwa na przystanku, gdzie z kolei wbiło mi się kilka drzazg z ławki. Skręt na południe. Za Trzebulami męcząca nawierzchnia. Niby asfalt, ale podszyty drzew korzeniami. Z kolei Lubiatów - Koserz był drogą asfaltową w 2/3 szerokości. W Bobrowicach powitała nas parszywa kostka brukowa. Przez całą miejscowość. Po tym co udało się poznać w pozostałych gminach - nic nowego, wszystko oczywiste. Na szczęście za miasteczkiem znów można się było przywitać z asfaltem, ale bruk skutecznie odessał większość sił psychicznych. W Dychowie zjazd przy elektrowni wodnej. Ponowny wyjazd na krajówkę, gdzie nie działo się nic wartego uwagi.
14:11. Trzebule 46. Ruiny dworu z XIX w. Widok ku E

14:32. Kosierz. Ruiny dworu z XVIII w. Widok ku NWW

14:37. DW 287 koło Kosierzy. Widok ku SWW

14:55. Bobrowice. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z XIX w. Widok ku NW

15:20. Dychów. Ujście Kanału Dychowskiego do Bobru, poniżej zapory i elektrowni wodnej. Widok ku N

15:25. DK 32 między gminami. Jezioro Raduszeckie. W centrum kolejna elektrownia wodna z zaporą przy Starym Raduszcu. W tle Krosno Odrzańskie po N stronie Odry. Widok ku NE
Gubin i krótko przez Niemcy
Monotonię jazdy rozwiał dopiero bezpośredni skręt do Gubina. W mieście interesujący zjazd ulicą Kresową, zakupy w Netto, z roweru oglądanie kilku zabytków. Szczególnie ciekawe były ruiny kościoła. Potem wjazd do Niemiec (~2km), jadąc Berliner Strasse i Alte Poststrasse, do Polski wracając kładkami koło Teatru Miejskiego. Z Kopernika w Ułanów Karpackich, stołując się na kolację w barze przy jej krańcu, po niej przejeżdżając między pawilonami. Na sam koniec pobytu w mieście - przerwa na stacji przy Budziszyńskiej.
16:43. Gubin. Ruina kościoła pw. Świętej Trójcy, jednego z najokazalszych i najdłuższej budowanych kościołów, który został zniszczony w trakcie IIWŚ. Widok ku NNW

17:13. Gubin. Brama Ostrowska omijana przez dwa pasy ul. 3 Maja. Po lewej Gubińska Izba Muzealna. Widok ku SSW

17:18. Gubin. Po lewej Niemcy, po prawej Polska, a dołem Odra płynie. W centrum stał teatr z XIX w., który spłonął w IIWŚ. Widok ku N

17:18. Gubin. Przejście graniczne przez jedyny most samochodowy w okolicy. Widok ku W

17:21. Gubin. Berliner Strasse. W centrum rondo, z którego skręt w Ufestrasse. Widok ku NW

17:27. Gubin. W centrum Starostwo Powiatowej. Po prawej Elektrownia wodna. Poniżej nich samochodowy most graniczny na Odrze, widziany z pieszo-rowerowej kładki ku SE
DW286 na południe
DW 286 wyprowadziła nas wieczorem z miasta. Około Starosiedlic dało się widzieć "potrójne słońce", a w Bieczu uwagę zwracały ruiny wjazdu do dworku. Na przerwie, przygotowującej do jazdy nocnej, centrowanie koła. Od razu lepiej, choć zdarzyło się to jeszcze kilka razy. Głównie by poprawić detale.
19:39. DW 286. Starosiedle. "Potrójne słońce". Za drzewami po lewej zaczyna się Sieńsk. Widok ku W

19:57. Biecz. Brama wjazdowa na teren ruin wielowiekowego zespołu pałacowego. Widok ku SEE
Wieczór koło Lubska
Wnet wyjazd na szosę do Lubska, gdzie tak jak przed rokiem, przemieszczanie się (głównie) odbywało asfaltową ścieżką rowerową. Różnicami było, skorzystanie z ulicy Przemysłowej, oraz kontynuacja jazdy obwodnicą Lubska, zamiast wjazdu do miasta. Na jej początku i końcu trzeba było dobrać więcej elementów ubioru na noc. Okazało się chłodniej, niż nam się wydawało. Na nic to, gdyż już kilkanaście minut później i tak nadszedł sen, szybki z powodu niedospania poprzedniej nocyZaliczone gminy
- Bobrowice- Gubin (W+M)
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
115.91 km (2.00 km teren), czas: 06:15 h, avg:18.55 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h