Wpisy archiwalne w kategorii
..Seniūnija Litwa
Dystans całkowity: | 942.60 km (w terenie 20.00 km; 2.12%) |
Czas w ruchu: | 54:49 |
Średnia prędkość: | 17.20 km/h |
Liczba aktywności: | 7 |
Średnio na aktywność: | 134.66 km i 7h 49m |
Więcej statystyk |
W 40 dni dookoła Bałtyku XXXVIII - Do Polski
Czwartek, 20 sierpnia 2009 | dodano: 29.03.2015Kategoria 2009 Skandynawia, .LSTR, .Samotnie, .Pół nocne, ..Seniūnija Litwa
Wczesna pobudka o 7:30 oraz szybkie spakowanie się. Nie można tracić czasu, gdy głód zaczyna przypominać o sobie. Po godzinie dojazd do Trok. Przejechało się przez całą tę miejscowość na wskroś korzystając z ulicy Vytauto. Jedyna przerwa po to, by zrobić kilka zdjęć, których zrobić nie można było zrobić przed dwoma laty. Zaraz za mostem skręt w lewo, tym skrótem objeżdżając jezioro Totoriškių.

08.45. Krajobraz po zachodniej stronie zamku w Trokach

08:45. Zamek w Trokach

08:46. Zamek w Trokach

08:49. Zabudowa karaimska w Trokach
Kurs prosto na zachód. Sprzyjała temu trasa, która z grubsza trzymała ten kierunek. Przed 12 przejazd przez Wysoki Dwór nad jeziorem Nava. Do tej pory teren był w miarę równinny, zaopatrzony w mniejsze lub większe podjazdy. 10 kilometrów dalej droga gwałtownie opadała, a przede mną roztaczał się rozległy widok w kierunku doliny Niemna. Rzeka została pokonana mostem w Prenach o 14:30. O 17 przejazd przez Mariampol (wcześniej odwiedzony autem z kolegą na początku lipca 2009), by prostą jak strzała drogą pognać ku granicy. Tuż po 18 ponownie przyszło mi zawitać w Kalwarii, a tuż za nią skręcić pod pomnik ominięty rok temu z powodu pośpiechu. Ogólnie rzecz biorąc, krajobrazy zapraszały do ponownych odwiedzin w przyszłości.

11:25. Okolice Wysokiego Dworu. Wody (o ile trafnie interpretuję) rzeki Verkne, tworzącej jezioro składające się z kilku pomniejszych jezior. Widok ku W

12:27. W dolinę Niemna

12:28. W dolinę Niemna

14:30. Niemen w Prenach

14:30. Niemen w Prenach

16:24. Pomnik ku czci poległych podczas II wojny światowej

18:40. Przerwa przy pomniku za Kalwarią

18:41. Przerwa przy pomniku za Kalwarią

18:41. Przerwa przy pomniku za Kalwarią

18:43. Przerwa przy pomniku za Kalwarią
Granica przekroczona została przed zachodem słońca o 19:30. Przerwa na posiłek w tym samym miejscu, co poprzedniego roku i wreszcie udało mi się najeść do syta. Zamówiony został de volai’a i naleśniki. Przesiedziało się tam ponad godzinę i wreszcie udało mi się naładować telefon. Gdy przyszła pora wyjść, na dworzu była już noc. Jazda do noclegu i sam nocleg w lesie, tak samo jak na Wyprawie Suwalskiej, pod Becajły. Rozbiło się obóz prawie w tym samym miejscu. Próbom zaśnięcia towarzyszyło słuchanie odgłosów dzikiego zwierza, jaki chodził koło namiotu. Zapewne dzik, ale nie interesował mnie to na tyle aby sprawdzać.

20:02. Kolacja w przygranicznym barze, już w Polsce
Krótko o jedzeniu. Tego dnia, na posiłku śniadaniowym, odwleczonym o kilka godzin od startu, zjedzony został ostatni jogurt, który chciało mi się zjeść już dnia poprzedniego. Przez cały poprzedni dzień trwały próby oszukania głodu, aby jogurt ów zostawić na ostatni etap. Udało się. Oszczędnie racjonowany był chlebek od gdańszczan. Podobnie z resztkami kotletów sojowych. Ostatnie resztki jakie mi zostały, skończyły się między Prenami i Mariampolem. Na szczęście duży zapas wody z promu wystarczył, by dotrzeć do kraju. Nigdy wcześniej tak nie zdarzyło mi się tak racjonować swoich zapasów. Przerwy raczej oszczędne, krótkie i treściwie. Przeważnie tylko po to, aby potwierdzać swoją pozycję na mapie, a jadąc odliczało się odległość do domu.
Zaliczone seniūnija:
7/8 Trakų rajono savivaldybė- Aukštadvario
5/10 Prienų rajono savivaldybė
- Stakliškių
- Jiezno
- Prienų
- Balbieriškio
- Naujosios Ūtos
100% Birštono savivaldybė
- Birštonas (W+M)
4/6+3 Marijampolės savivaldybė
- Igliaukos
- Marijampolės (W+M [Narto])
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
167.00 km (0.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:15.18 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hW 40 dni dookoła Bałtyku XXXVII - Do Wilna
Środa, 19 sierpnia 2009 | dodano: 29.03.2015Kategoria >200, 2009 Skandynawia, .LSTR, .Samotnie, .Pół nocne, ..Seniūnija Litwa
Start długo po 11. Krajobraz tego dnia znów był bardzo przyjemny. Teren falisty i lekko pagórkowaty. Słonecznie, z morzem pogodnych cumulusów. Około pierwszej nastała przerwa na przystanku w terenie, skąd roztaczał się dość rozległy widok na okolicę. Zjadło się bardzo ubogie śniadanie. Zapasów nie było już zbyt wiele, nawet pomimo wspomagania ze strony różnych napotkanych wcześniej osób. Chwilę potem zjazd i przejazd obwodnicą miasteczka Kupiszki. Jakąś godzinę później dojechało się do Onikszty. Miejscowość ta szczyciła się pierwszym poważnym podjazdem - około 80 metrów wzwyż. Odtąd i krajobraz znacznie się urozmaicił.

13:17. Trasa 121. Pagojės tvenkinys na N od Onikszty

13:32. Onikszta (Anykščiai). Trasa 121. 55°31'25.40"N 25° 5'30.90"E. Widok ku SSE

14:02. Litewskie drogi między Oniksztami i Alanta

15:18. Kościół pw. św. Jakuba w Alanta

15:40. Litewskie drogi między Alanta i Malaty

15:51. Litewskie drogi w Avilčiai, między Alanta i Malaty
Ten i kolejny dzień jechało się oszczędzając zapasy i raz wspomagając się jeszcze niewyrośniętymi, zielonymi jabłkami przy drodze. Raz udało mi się zrobić zakupy na sumę 1,30 lita, gdyż tylko tyle było u mnie w lokalnej walucie. Trzeba było skupić się na jak najszybszym przedarciu do Polski. Po drodze jakiś Litwin próbował ze mną rozmawiać po rosyjsku. Niestety ja ów język znam słabo, a w jego wykonaniu nie udało mi się zrozumieć prawie nic. Facet wiózł jakąś bańkę. W powietrzu dało się poczuć delikatną woń znanego rozpuszczalnika.

18:46. Ranny lub oszołomiony ptak przed Wilnem
Nieco później, już w okolicach Wilna, na poboczu zdarzyło mi się znaleźć siedzącego na poboczu ptaka. Prawdopodobnie został ranny, uderzony lub tylko ogłuszony. Nie ruszał się ze swojego miejsca, ale widząc człowieka stroszył pióra, unosił skrzydła i rozwierał dziób, przyjmując postawę defensywną. Żal mi się go zrobiło, ale trzeba było ruszyć w drogę, nie mając możliwości, by coś tu poradzić. Kawałek dalej krótka przerwa przy pomniku litewskiego geometrycznego środka Europy.
Wilno nocą
Noc miała mnie zastać przed Wilnem, ale tak się złożyło, że do stolicy tej udało się dotrzeć jeszcze o zachodzie słońca około 20. Po chwili wahania naszła mnie myśl, że z powodu nadmiarowego czasu obejrzę sobie je raz jeszcze już teraz. Dzięki temu udało się nieco zwiedzić Wilno nocą. Oświetlone miasto tętniło swoim życiem. Być może nie tak samo jak w dzień, ale porównywalnie intensywnością do Warszawy czy Krakowa, a może nawet bardziej. Przejechało się koło Ambasady Polski, przez Plac Katedralny, koło Pałacu Prezydenckiego, pętelka na Placu Ratuszowym, Ostra Brama. Dalej ulicami Pylimo gatvė i Savanorių prospektas do krajówek A1, a potem A16.
20:47. Bazylika archikatedralna pw. św. Stanisława Biskupa i św. Władysława w Wilnie

20:59. Ulica Pilies w Wilnie

21:00. Cerkiew Piatnicka w Wilnie

21:07. Ostra Brama w Wilnie
Po zachwycaniu się atmosferą stolicy przyszło mi z trudem ruszyć w kierunku Trok. Wyjazd ciężki, pod górkę, z zakrętami, gdzie tylko się szło. Po wydostaniu się na znośny odcinek drogi, jechało się w totalnych ciemnościach. Na niebie było widoczne mnóstwo gwiazd. Na horyzoncie światła odległych miejscowości. Nie spieszyło mi się, chłonąc to wszystko. Nocleg udało się znaleźć w lesie na pograniczu województw.
Zaliczone seniūnija
3/6 Kupiškio rajono savivaldybė- Kupiškio
- Noriūnų
- Šimonių
4/10 Anykščių rajono savivaldybė
- Viešintų
- Andrioniškio
- Anykščių
- Skiemonių
4/11 Molėtų rajono savivaldybė
- Alantos
- Luokesos
- Giedraičių
- Dubingių
3/23 Vilniaus rajono savivaldybė
- Riešės
- Nemenčinės (W)
- Paberžės
12/21 Vilniaus miesto savivaldybė
- Verkių
- Fabijoniškių (na skraju)
- Šeškinės (na skraju)
- Šnipiškių (na skraju)
- Žvėryno (na skraju)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
208.00 km (0.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:18.91 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hW 40 dni dookoła Bałtyku XXXVI - Łotwa
Wtorek, 18 sierpnia 2009 | dodano: 29.03.2015Kategoria 2009 Skandynawia, .LSTR, .Samotnie, ..Seniūnija Litwa
Wjazd do Rygi
Pobudka o ósmej. Dzień kiepski. Pochmurno i padał deszcz. Trzeba było zwijać się szybko O 10 już w Rydze. Wjazd do stolicy był okropny. Droga główna pokryta dobrym asfaltem, ale tuż obok ciągnęła się droga lokalna, z której przyszło mi korzystać, by uniknąć ruchu samochodowego. Pełno na niej łat i dziur wszelakich, co było ciężkie, gdy jechało się z wciąż obładowanym rowerem, nie posiadającym dwóch szprych.
10:23.Niby wspaniałe połatane drogi

10:49. Pałac Kultury VEF w Rydze

10:53. Budynek Valsts elektrotehniskā fabrika (VEF)

10:55. Wspaniałe domy

10:59. Ulica Krišjāņa Barona. W tle Sobór Trójcy Świętej w Rydze

11:07. Ulica Brīvības
W centrum Rygi
Początkowa zabudowa przepełniała smutkiem. Stan zabudowy można lekką ręką ocenić jako gorszy niż na Pradze. Widoczne ślady poprzedniej epoki, która odcisnęła swoje piętno. Atmosfera podobna do widocznej w Polsce, w niektórych miastach przed paru laty. Specyficznego klimatu dopełniał deszcz. Wszystko to mnie przybijało.
11:27. Sobór pw. Narodzenia Pańskiego w Rydze
Po pewnym czasie dojechało się do części obfitującej w zabytki. Każda ulica miała bardzo wysokie kamieniczki. Stopniowo, w miarę zbliżania się do centrum, wygląd zabudowy polepszał, choć wciąż gdzieniegdzie widać było jakiś stary albo rozwalający się dom. Prawdę powiedziawszy, najlepiej wyglądały cerkwie. Czym prędzej dojechało się do starówki, a potem przyszło skierować się na wschód, by wyjechać z miasta.

11:31. Uniwersytet Łotewski w Rydze

11:32. Pomnik Wolności w Rydze

11:40. Dom Bractwa Czarnogłowych (Dwór Artusa) w Rydze

11:57. Wieżowiec Akademii Nauk Łotwy w Rydze
Wyjazd z Rygi
Droga między miejscowościami była znośna, lecz gdy w deszczu przejeżdżało się przez pewne miasto, oddalone 10km od Rygi, wydawało mi się że mnie szlag jasny trafi. Dziura/łata/dziura/dziura/... Wszystko na głównej przelotowej trasie A7. Dziury zalane wodą, w połączeniu ze wzmożonym ruchem samochodowym, w jednej chwili wykończyły mnie psychicznie. Kilka razy trzeba było przystawać, a gdy w jedną się wpadło, zdawało mi się, że może urwała się jeszcze jedna szprycha albo rama pękła.Burza
Gdy wyjechało się na tereny ewidentnie wiejskie, deszcz nieco zelżał, aż w końcu przestał padać. Wreszcie można było się rozpakować z kurtki i trochę odetchnąć. Od Kekava prawie wcale nie widać już było samochodów. Skręt na zwykłą, prostą drogę ku granicy, prowadzącą przez Vecumnieki. Jeszcze na pożegnanie kraju, przede mną przetaczała się burzowa chmura. Zachciało mi się przyspieszyć, by spróbować przejechać przed nią, ale na szczęście była szybsza. Wypadała się i powędrowała dalej na wschód, zostawiając mi tylko nieco mokry asfalt.
17:08. Burza na pograniczu Litwy i Łotwy
Na Litwę
Wkrótce nastało spotkanie z dwójką Niemców, którzy jak i ja kończyli swoją wyprawę. Następnego dnia mieli wsiąść na prom z Rygi. Niestety, choć tylko nieco starsi ode mnie, operowali angielskim dobrze, ale z akcentem tak przypominającym brytyjską manierę, że ciężko szło ich zrozumieć. Rozmowa była krótka. W kilkanaście minut później przejazd przez granicę w Skaistkalne.Nocleg na Litwie
Krajobraz z wolna nabierał nieco bardziej wyrazistego charakteru, choć wciąż dominował równinność i rozległe przestrzenie. Często bezdrzewne. W godzinach wieczornych przejechało się przez zachodnią część miasteczka Birże. Jechało mi się leciutko. Wieczór był już bardzo przyjemny, łatwo kojarzący się z letnią, sielską pogodą. Tak różny był od poranka... Nocleg udało się znaleźć za polem kukurydzy pod miejscowością Wobolniki.Zaliczone seniūnija:
4/8Anykščių rajono savivaldybė-Nemunėlio Radviliškio
-Biržų
-Širvėnos
-Vabalninko
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
166.00 km (0.00 km teren), czas: 12:00 h, avg:13.83 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska III - Przez Litwę
Czwartek, 7 sierpnia 2008 | dodano: 11.08.2008Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna, ..Seniūnija Litwa
Ruszyliśmy kwadrans przed 10. Wnet znaleźliśmy stację benzynową we Frąckach, na której nastała pierwsza przerwa, w trakcie której można było się jakoś ogarnąć. Po 11 przejeżdżaliśmy przez Giby. Pół godziny później zaś zawitaliśmy do Sejn. Tam skromne zakupy kto chciał i przerwa na posiłek na placu w centrum. Miasteczko opuszczaliśmy ulicą Głowackiego o 13. Ze wsi Zaleskie wyjazd na DW 653, chwilę potem DK 16 i oto zmierzaliśmy już do granicy państw. Po drodze napotkaliśmy niewielką grupkę na rowerach, więc wspólnie tam dociągnęliśmy.

Moja maszyna w Puszczy Augustowskiej

Frącki. Przerwa śniadaniowa

DK 16 przez Puszczę Augustowską

DK 16 przez Puszczę Augustowską

Giby. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NEE

Sejny S. Widok ku W

Sejny S. Widok ku N

Sejny. "Ojczyzna obrońcom swoim 23-25 VIII 1919 rok". Widok ku NNW

Sejny. W tle kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NW

Sejny. Drobne zakupy na Piłsudskiego. Widok ku SSE

Sejny. W parku przy Piłsudskiego. Widok ku N

Zaleskie. Widok ku W
O drugiej dotarliśmy na Litwę. Przed 15 przejeżdżaliśmy przez Lazdijai. Kilka kilometrów dalej zjechaliśmy z trasy 134 na lokalne, szerokie szutrówki. Rower złapał mi kapcia. Przed 16 szukaliśmy jakiejś drogi nad jezioro Rimietis. W końcu przed wsią Šilėnai zatrzymaliśmy się na tyle blisko, na ile pozwalał nam teren i urządziliśmy sobie przerwę. Na asfalt wróciliśmy ok. 17:30 w Gurčiškė. Kurs ku N. Zmiana kursu na W od miejscowości Krosna. Część trasy była w remoncie i strasznie się kurzyło. O 19:30 przejeżdżaliśmy przez Kalvarija. Odtąd zmierzaliśmy do granicy, którą osiągnęliśmy godzinę później. Już w Polsce zatrzymaliśmy się w pobliskim lokalu i urządziliśmy długą ucztę. Tak do 22. Nie chciało się już jechać, ale trzeba było szukać noclegu. Dwukrotnie zjeżdżaliśmy w prawo, ale były to nietrafione miejsca i zbyt blisko zabudowy. Ostatecznie znaleźliśmy się w lesie przed Becajłami w stanie sporego zmęczenia.

Po litewskiej stronie. Widok ku N

Lazdijai. Widok ku SSW

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku N

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku NE

Kelmynai. Widok ku NNW

Kelmynai. Widok ku NNE

Rimietis. Widok ku NNW

Neravai. Jezioro Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis

Nad jeziorem Rimietis

Šilėnaj. Widok ku SE

Krosnėnai. Widok ku SSE

Krasna. Widok ku NE

Krasna. Trasa 131. Widok ku W

Olendrai. Trasa 131. Widok ku NW

Strazdai. Trasa 131. W tle jezioro Žaltytis. Widok ku N

Naujiena. Trasa 131. Widok ku W

Zubriai. Trasa 131. Widok ku SE

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku NWW

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku SEE

Kalvarija. W centrum kościół pw. Mergelės Marijos Vardo (Najświętszej Maryi Panny). Widok z trasy 131 ku NW

Kalvarija. Krzyż przy skrzyżowaniu tras 131 i 201. Widok ku W

Kalvarija. Skrzyżowanie tras 131 i 201. Widok ku NW

Kalvarija. Trasa 201. Widok ku S

Kalvarija S. Trasa 201. WIdok ku SSE

Pelucmurgiai. Trasa A5. Widok ku S

Budzisko. Przygraniczny bar, gdzie się stołowaliśmy. Widok ku SW



- Szypliszki
- Šeštokų
- Teizų
- Krosnos
1/6+3 Marijampolės savivaldybė
- Liudvinavo
1/4 Kalvarijos savivaldybės
- Kalvarijos
- Liubavo

Moja maszyna w Puszczy Augustowskiej

Frącki. Przerwa śniadaniowa

DK 16 przez Puszczę Augustowską

DK 16 przez Puszczę Augustowską

Giby. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NEE

Sejny S. Widok ku W

Sejny S. Widok ku N

Sejny. "Ojczyzna obrońcom swoim 23-25 VIII 1919 rok". Widok ku NNW

Sejny. W tle kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NW

Sejny. Drobne zakupy na Piłsudskiego. Widok ku SSE

Sejny. W parku przy Piłsudskiego. Widok ku N

Zaleskie. Widok ku W
O drugiej dotarliśmy na Litwę. Przed 15 przejeżdżaliśmy przez Lazdijai. Kilka kilometrów dalej zjechaliśmy z trasy 134 na lokalne, szerokie szutrówki. Rower złapał mi kapcia. Przed 16 szukaliśmy jakiejś drogi nad jezioro Rimietis. W końcu przed wsią Šilėnai zatrzymaliśmy się na tyle blisko, na ile pozwalał nam teren i urządziliśmy sobie przerwę. Na asfalt wróciliśmy ok. 17:30 w Gurčiškė. Kurs ku N. Zmiana kursu na W od miejscowości Krosna. Część trasy była w remoncie i strasznie się kurzyło. O 19:30 przejeżdżaliśmy przez Kalvarija. Odtąd zmierzaliśmy do granicy, którą osiągnęliśmy godzinę później. Już w Polsce zatrzymaliśmy się w pobliskim lokalu i urządziliśmy długą ucztę. Tak do 22. Nie chciało się już jechać, ale trzeba było szukać noclegu. Dwukrotnie zjeżdżaliśmy w prawo, ale były to nietrafione miejsca i zbyt blisko zabudowy. Ostatecznie znaleźliśmy się w lesie przed Becajłami w stanie sporego zmęczenia.

Po litewskiej stronie. Widok ku N

Lazdijai. Widok ku SSW

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku N

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku NE

Kelmynai. Widok ku NNW

Kelmynai. Widok ku NNE

Rimietis. Widok ku NNW

Neravai. Jezioro Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis

Nad jeziorem Rimietis

Šilėnaj. Widok ku SE

Krosnėnai. Widok ku SSE

Krasna. Widok ku NE

Krasna. Trasa 131. Widok ku W

Olendrai. Trasa 131. Widok ku NW

Strazdai. Trasa 131. W tle jezioro Žaltytis. Widok ku N

Naujiena. Trasa 131. Widok ku W

Zubriai. Trasa 131. Widok ku SE

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku NWW

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku SEE

Kalvarija. W centrum kościół pw. Mergelės Marijos Vardo (Najświętszej Maryi Panny). Widok z trasy 131 ku NW

Kalvarija. Krzyż przy skrzyżowaniu tras 131 i 201. Widok ku W

Kalvarija. Skrzyżowanie tras 131 i 201. Widok ku NW

Kalvarija. Trasa 201. Widok ku S

Kalvarija S. Trasa 201. WIdok ku SSE

Pelucmurgiai. Trasa A5. Widok ku S

Budzisko. Przygraniczny bar, gdzie się stołowaliśmy. Widok ku SW



Zaliczone gminy
- Sejny (M)- Szypliszki
Zaliczone seniūnija
9/14 Lazdijų rajono- Šeštokų
- Teizų
- Krosnos
1/6+3 Marijampolės savivaldybė
- Liudvinavo
1/4 Kalvarijos savivaldybės
- Kalvarijos
- Liubavo
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
115.60 km (20.00 km teren), czas: 06:49 h, avg:16.96 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna VIII - Od Wilna do Pivašiūnai
Wtorek, 24 lipca 2007 | dodano: 24.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Seniūnija Litwa
Ranek
Nadal czuć było, że jeszcze nie jest zbyt dobrze, ale ogólnie można było już jechać. Wpierw wysiadka z auta w Wilnie. Tam była krótka przerwa, ponownie pod Ostrą Bramą, gdzie spotkaliśmy grupę litewskich Polaków. Już chciało mi się ruszać ze wszystkimi, ale nim udało mi się ogarnąć, ci już odjechali. Nie wiadomo mi było którędy, więc trzeba było wrócić do auta. Wysiadka w Trokach, skąd już całą resztę podróż odbyło się na rowerze. Przy okazji zza chmur wyszło słońce i na jakiś czas pogoda stała się przyjaźniejsza. Chwilę potrwało, nim przyjechała reszta osób. Nim to zrobili, udało mi się przejechać Vytauto, Kudirkos i okrążyć wysepkę przed zamkiem. Coś zaś do Trok - zamek, jezioro, zabytkowa zabudowa. Kto mógł, to robił zdjęcia.Do Pivašiūnai
Wyjechaliśmy drogą 220 i przejechaliśmy ją w całości, rozkładając to na dwa dni. Na początku trasa była jako taka. Szef chyba po raz pierwszy złapał kapcia. Znów zrobiło się pochmurno. Gdzieś od okolic Grendavė, krajobraz znów był bardzo przyjemny dla oka. Po drodze zachciało mi się zatrzymać na chwilę, by obejrzeć jakiś pomnik czy mogiłę po prawej stronie. Wyglądała bardzo niecodziennie i była ładna. Przez to trzeba było trochę nadganiać ekipę. Koniec dnia wypadł w Pivašiūnai. W kościele nastąpiło ponowne spotkanie litewskich Polaków, których widzieliśmy w Wilnie. Po mszy nastała potworna burza. Po niej długo lał deszcz. Nocleg miał ponownie wypaść w Daugai, lecz w związku z komplikacjami - gdzieś na dziko. W tych okolicznościach plany się zmieniły. Trzech zwiadowców popędziło, by zapytać o możliwość schronienia w pobliskiej szkole. Udało się. Noc pod dachem.Zaliczone seniūnija:
6/8 Trakų rajono savivaldybė- Trakų
- Rūdiškių
- Grendavės
- Onuškio
6/11+1 Alytaus rajono
- Pivašiūnų
Rower:Delta
Dane wycieczki:
80.00 km (0.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:20.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna VI - Od Daugai do Wilna
Niedziela, 22 lipca 2007 | dodano: 22.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Seniūnija Litwa
Do noclegu
Było słonecznie i bardzo ciepło, później gorąco. Chwilę trwało, nim się zebraliśmy do drogi. Wróciliśmy na główną trasę. Prawie połowa trasy wiodła przez lasy. Wioski głównie gdzieś z boku. Jechało mi się dość ciężko. Z biegiem czasu coraz dotkliwiej odczuwalne było przeze mnie przeziębienie, ale jeszcze nie było ono zbyt wyraźne. Nawet nie udało mi się spostrzec, kiedy to dotarliśmy do tablicy oznajmującej wjazd do Wilna. Przystanęliśmy tam na pamiątkowe zdjęcie. Nawet nie wiem, którędy wjechaliśmy do centrum. Faktem, że dotarliśmy do Ostrej Bramy już po południu. Pobyliśmy tam chwilę, ale nie długo. Zwiedzanie miało się odbyć nazajutrz. Teraz była pora, aby dotrzeć do noclegu. Znajdowała się w Nowej Wilejce, nieco na wschód od centrum miasta. Trasa niepłaska. Godzinę później robiliśmy przerwę w markecie, chyba przy Tremtinių gatvė, albo już po drugiej stronie torów. Trochę wzdłuż nich przejechaliśmy, po czym wjechaliśmy stromym podjazdem po lewej. Skończyliśmy przy kościele św. Kazimierza na Palydovo gatvė.Zaliczone seniūnija:
3/8 Varėnos rajono savivaldybė- Varėnos
- Jakėnų
- Valkininkų
2/8 Trakų rajono savivaldybė
- Paluknio
- Senųjų Trakų
6/21 Vilniaus miesto savivaldybė
- Panerių
- Vilkpėdės
- Naujamiesčio
- Senamiesčio
- Rasų
- Naujosios Vilnios
Rower:Delta
Dane wycieczki:
106.00 km (0.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:21.20 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna V - Od Gib do Daugai
Sobota, 21 lipca 2007 | dodano: 21.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ..Seniūnija Litwa
Do granicy państw
Z rana było trochę chmurno, ale szybko się rozpogodziło i była świetna pogoda. No może pod wieczór trochę się ochłodziło, gdy napłynęło znów trochę chmur. Wszystkie były cienkie, pokrywające całe niebo. W pobliskim sklepie zakup soku winogronowego i był to jeden z najgorszych zakupów kiedykolwiek. Smakował, jakby trochę sfermentował albo to tylko moje wyobrażenie. Kiedyś indziej też przyszło mi kupić taki, wrażenia te same, więc nie wiem co o tym myśleć. W każdym razie popędziliśmy do przejścia granicznego w Ogrodnikach. Było to moje trzecie opuszczenie granic Polski w życiu. Poprzednie odbyło się w liceum, w czasie autokarowej wycieczki do Lwowa i okolic, a pierwsze przed liceum, na wycieczce w Sudety, gdy podczas jednego dnia odwiedzaliśmy Adršpach, dojeżdżając tam drogą 100 zakrętów. W owym czasie zamarzyło mi się, by kiedyś przejechać ją rowerem.Litwa po raz pierwszy
Przed wjazdem na Litwę przerwa. Trzeba było wymienić trochę waluty na tę u sąsiadów. Niewiele jej chciało mi się zakupić i część jeszcze ze mną wróciła. Widoki były wspaniałe, szczególnie ze wzgórza przed Sereje. Tam zrobiliśmy dłuższą przerwę. Cały dzień przemieszczaliśmy się główną szosą na wschód. W zasadzie to od Lazdijai, bo do tego miasta, które ominęliśmy obwodnicą, trasa wiodła ku północy. Podobnie było z Alytusem, z tym że wjeżdżaliśmy doń z SW od miejscowości Sereje. Dzień zakończyliśmy w Daugai, do którego trzeba było zboczyć w prawo. Kupiło się tam bardzo smaczne lody. Nocowaliśmy w domu przy ulicy Maironio, pod koniec obszaru zwartej zabudowy. Jadąc nad jezioro, by się obmyć, przejechało się ulice Salos, Traikos i Krantinės. Ten fragment lepiej było sobie jednak darować, gdyż w nocy padało, było zimno, a mi się przemarzło i złapało mnie krótkie, ale szybko się panoszące choróbsko.Zaliczone gminy
- Sejny (W)Zaliczone seniūnija
6/14 Lazdijų rajono- Kučiūnų
- Lazdijų (W+M)
- Šventežerio
- Šlavantų
- Seirijų
- Noragėlių
5/11+1 Alytaus rajono
- Miroslavo
- Alytaus (W+M)
- Alovės
- Daugų
Rower:Delta
Dane wycieczki:
100.00 km (0.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:20.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h