Beskid Burzowy II - Kurs na południe
Poniedziałek, 11 lipca 2016 | dodano: 21.07.2016Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2016 Beskidy
Widok po obudzeniu był satysfakcjonujący. Jak się okazało się, już udało się dotrzeć do Koniuszy. Całe szczęście, bo przed sprawdzeniem mapy wydawało się, że będzie to gdzieś w dole, a była na wzgórzu. Po spakowaniu wjazd do centrum i jeszcze rundkę koło kościoła - najwyższego miejsca w wiosce. Zjazd cały czas na zachód do Gnatowic. Nie polecam się rozpędzać, bo droga strasznie łatana, sporo żwiru a na samym dole ostry zakręt, zza którego nie widać czy coś nie wyskoczy.

08:24. Koniusza (S część wsi). SE Wyżyna Miechowska. Po lewej Las Polanowiec (12 km) miedzy Goszczą i i DK 7. W obniżeniu między owym lasem i lasem w centrum - wieś Zaborze. Po prawej ponad linią drzew przy czerwonym domu, ukryte Słomniki (11 km). Widok ku NNW

08:58. Koniusza (S część wsi). Na pierwszym planie Polekarcice (3 km). Ponad wsią widoczne liczne drzewa Skrzeszowic (5 km). Dalej widoczna odległa Goszcza (11 km) i rozległy Las Polanowiec (12 km). Przy prawej krawędzi zdjęcia, między polami tuż poniżej lasu, widoczna linia kolejowa nr 8 Warszawa - Kraków. Przy lewej krawędzi zdjęcia zabudowania Marszowice (9 km). Na horyzoncie w centrum widoczne zachodnie zbocza Doliny Prądnika w pobliżu wsi Czajkowice (28km). Widok ku W

09:06. Koniusza. Dzwonnica z XVIII w. przed kościołem pw śś. Apostołów Piotra i Pawła z XVII w. Widok ku W

09:08. Koniusza. NW kraniec Płaskowyżu Proszowickiego. Z lewej widoczne Muniaczkowice (domostwa między drzewami). Na horyzoncie za nimi las Miechowski (16 km) koło wsi Klonów. Po prawej Dalewice i Rzędowice (w dolinie Ścieklca). Linia drzew u dołu zdjęcia prowadzi przez Chorążyce. Widok ku N

19:17. Zjazd do Gnatowic. Widok ku W
W Niegardowie przejazd za DW 775. W Muniaczkowicach duszny podjazd - słońce dogrzewało. Zjazd był świetny do rozpędzania się - prosty z niewielkim podjazdem pośrodku. Tuż za podjazdem droga zaczynała skręcać w prawo i zmieniała się nawierzchnia, więc dalej nie było sensu jeszcze bardziej się rozpędzać. Maksymalną prędkość osiągnięta nie była jakoś efektowna, bo rower nowy i jeszcze nie sprawdzony, a coś tam jeszcze mi wadziło w balansie całości (za dużo wody, źle ułożonej, zabranej z domu). Od Radziemic droga długa, łagodna, dość monotonna, ale głównie przez gorąco (choć ani razu nie było tak upalnie jak rok temu).

09:53. Za Muniaczkowicami. Pas startowy dla rowerów. Z prawej widoczne Błogocice. Z lewej, w oddali, Radziemice. Widok ku NE

09:58. Widok z drugiej strony na miejsce, skąd było zrobione poprzednie zdjęcie (blisko drzew na horyzoncie w pobliżu zabudowań). Widok ku SW
We Wrocimowicach zastanawiające było, czy chce nam się jechać na kopiec tamtejszego rycerza z bitwy grunwaldzkiej, ale się nie chciało. Od razu kurs pod drugi kopiec, a więc Kościuszki pod Racławicami. Trochę jazdy po alejkach parku pod wzgórzem. Po spacerze z rowerami do schodów, tam zostały, by na lekko wejść na samą górę piramidalnego obiektu. Widok może nie był powalający, bo w lesie z wyciętymi drzewami w kierunku wsi, ale zawsze to jakaś forma ruchu dla nieużywanych na rowerze mięśni. Na koniec przerwa na posiłek pod wzgórzem. Wiał przyjemny, chłodny wiatr, ale trochę przeszkadzało zwijanie się cyrku, po wczorajszej imprezie.

10:50. Janowiczki. Na kopcu Kościuszki pod Racławicami. Widok ku W

10:56. Janowiczki. Na kopcu Kościuszki pod Racławicami

12:00. Janowiczki. Pomnik Bartosza Głowackiego

12:26. Zjazd do Głupczowa z DW 783. Widok ku S

13:13. Za Pałecznicą (Piwniczyska). To zdjęcie byłoby lepsze, gdyby nie facet, który jadąc samochodem nie wyprzedził, tylko stał... Widok ku NE
Przejazd fragment DW 783. Pod górkę. Zjazd na kolejną podjazdową i zjazdową trasę przez Głupczów do Pałecznicy. Zmęczyła nas tak, że już tęskniło się za kolejną przerwą na posiłek. Podjazd przez Piwniczyska i długa droga (w większości zjazdowa) do Proszowic. Za Kolejową zakupy w markecie i sporo odpoczywania - na parapecie, podobnie jak kilka innych osób. Męcząca trasa na Nowe Brzesko - oby do Wisły, bo tam już i spokojnie, i cień lasów, i równina. Kolejna krótka przerwa pod sklepem w Drwinii. Pierwszym jaki się nawinął.

16:01. Most na Wiśle w Nowym Brzesku. Widok ku NW

16:02. I samo Nowe Brzesko zza Wisły. Widok ku N

17:11. DW 965. Przydrożna kapliczka w Drwinii z 1880 r.
DW 965 doprowadziła nas do Bochni. Wjazd do centrum i odpoczynek przy bazylice, jednocześnie trochę ja oglądając. Pół roku wcześniej (autem) nie było na to specjalnie czasu. Zjazd Trudną do DK 94, która dzięki pobliskiej, odciążającej autostradzie była łatwa do jazdy. Udało się przejechać sobie z nią dość sprawnie, byle tylko z niej zjechać na nocleg za Dębnem. Udało się go znaleźć w szczytowej partii Niedzwiedzy, gdy z głównej trasy pojechało się w górę, w tereny mniej zabudowane. Rozciągał się stamtąd niezły widok (również cień tatr) tym bardziej że na północ od nas rozbudowywały się chmury burzowe. Tylko czemu wieś Doły, była wyżej niż pozostałe?

18:25. Bochnia. Budynek z 1895 r. projektu Teodora Talowskiego

18:30. Bochnia. Dzwonnica przed bazyliką, zrekonstruowana w latach '90 XX w.

18:39. Bochnia. Wnętrze bazyliki

19:39. Rynek w Brzesku. Widok ku NE

21:05. Niedźwiedza. Chmury za Wisłą widoczne ze wzgórza ponad lasem Skotlik
Zaliczone gminy
- Radziemice- Pałecznica
- Proszowice
- Drwinia
- Dębno
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
113.72 km (2.00 km teren), czas: 07:45 h, avg:14.67 km/h,
prędkość maks: 57.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj