W Tatry VII - Podhale
Niedziela, 15 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2012 Małopolska
Start po 8. Niebo było pochmurne, ale bardzo szybko się rozpogodziło. Początek ciężki po nieprzespanej nocy i z podjazdem na dzień dobry. Niby kilka kilometrów, a zeszło prawie godzinę. Otworzyła się dla mnie panorama Jeziora Czorsztyńskiego, pasma Tatr przyozdobionych w chmury, a nawet odległa Babia Góra, od której dzieliło mnie 15km z noclegu, jaki udało się znaleźć tego wieczora.

Krośnica. DW 969. W centrum Wdżar (767 m n.p.m.). Widok ku NW

DW 969. Przełęcz Snozka (653 m n.p.m.). Widok na Tatry ku SW

DW 969. Przełęcz Snozka (653 m n.p.m.). Widok na Tatry ku SW

DW 969. Przełęcz Snozka (653 m n.p.m.). Widok na Tatry ku SW
W Kluszkowcach trwał remont mostu DW 969 nad Kluszkowianką. Obwodnica wiodła ulicą Cegielnianą. O 10 przejazd nad Dunajcem. Niebawem z głównej skręt do Dębna, dróżką koło kościoła, gdzie nastała pora, by odpocząć przez kwadrans. Przerwę te zakłócił mi jakiś jegomość, próbujący na coś naciągnąć. Na tablicy informacyjnej można było wyczytać trochę o ciekawostkach w regionie, co pomogło mi ustalić trasę i ruszyć szlakiem. Wieś opuszczona ulicą Szkolną. Skręt w lewo, a przed mostem zjazd w prawo. Szutrami, gruntami leśnymi, polnymi drogami, dość wolno jechało się wzdłuż Białki. Rzeka była płytka, lecz bardzo kamienista. Szlak trochę ginął mi z oczu.

Kluszkowce. DW 969. W tle Magura Orawska. Widok ku E

Kluszkowce. Remont mostu DW 969 przez Kluszkowiankę. Widok ku W

Kluszkowce. Zamek Czorsztyn. Po lewej Flaki (810 m n.p.m.). Po prawej Ula (713 m n.p.m.). Widok ku SE

Kluszkowce. Jezioro Czorsztyńskie. Widok ku SSE

Kluszkowce. Pieniny Czorsztyńskie. Widok ku SE

Kluszkowce. Po lewej Pieniny Spiskie. Po prawej Gorce. Na horyzoncie po prawej Babia Góra. Widok ku SWW

Maniowy (Hubka). DW 969. Po lewej Frydman. W tle Tatry. Widok ku SW

Białka między Dębnem i Nową Białą. Widok ku SWW

Białka między Dębnem i Nową Białą. Widok ku SW
O 11:30 przejazd przez Nową Białą, gdzie zachciało mi się zrobić zakupy, ale niedziela, więc lipa. Przejazd ulicą Św. Katarzyny. Za ostatnim domem miejscowości skręt w dróżkę po lewej. Doprowadziła mnie do "Przełomu Białki", gdzie udało się odpocząć przez ponad pół godziny. Było tam całkiem sporo turystów, również rowerowych. Zastanawiałam się czy nie zagadać, lecz zamiast tego lepiej było się skupić na posiłku i obserwacji otoczenia. Znów zaczynało się chmurzyć. Dojazd do krajówki, a z niej skręt w Kobylarzówkę. Zjazd do Leśnicy, gdzie znów trzeba było chwilę odpocząć. Z ulicy Stasiki zjechało kilku szosowców i ruszyli trasą, która już została za mną. Ja dalej trasą, którą przybyli oni. Zjazd do Szaflar. Przejazd przez Szkolna i przerwa na zakupy, w sklepie w pobliżu remizy. Była już 14. Ulicą Na Potoczku dojechało się do Suskiego i dalej na południe.

Przełom Białki. Skała Kramnica. Widok ku E

Przełom Białki. Skała Kramnica. Widok ku NEE

Przełom Białki. Skała Kramnica. Widok ku NNE

Przełom Białki. Obłazowa Skała. Po prawej Skała Kramnica. Widok ku NNE

Droga z Leśnicy do Szaflar. Widok ku NNW
Przemieszczając się doliną Białego Dunajca dojeżdżało się do centrum miejscowości tej samej nazwy. Na ulicach było bardzo dużo ludzi. Wyjazd do DK 47, skąd nawrót do ulicy Za Torem. Uzyskane zostały informację, iż dziś jedzie Tour de Pologne, więc zachciało mi się zatrzymać i zerknąć. O 15:03 pojawili się ostatni zawodnicy, a za nimi sznur wozów technicznych. Zjazd w JPII, raz jeszcze dojeżdżając do krajówki, w miejscu skąd poprzednio przyszło mi zawrócić. Kolejna przerwa w Poronine, gdyż zawodnicy TdP jechali po pętli przez Gliczarów, Bukowinę Tatrzańską i Sierockie. Cóż. Dzięki temu można było choć trochę odpocząć, mimo trudów nocy. Wszyscy przejechali przed 16, a ja dalej, już do samego Zakopanego.

DK 47. Biały Dunajec. Kolarze na trasie TdP. Widok ku NWW
Nie tylko ja. Wyścig wymusił korki, które kontrolowali policjanci. Droga do Zakopanego latem + wyścig... Sznur ciągnął się mniej więcej od Bachledówki, a to dopiero wtedy udało się dostrzec, jak wszystko ruszyło a mnie dopiero tam przywiało. Droga prowadziła wciąż pod górkę, ale na tyle łagodnie, że można było z powodzeniem jechać i robić zdjęcia, o ile nie przejeżdżał koło mnie samochód. Z prędkością około 10 km/h, bez zsiadania z roweru dojeżdżało się do ronda Dmowskiego na 820 m n.p.m. Tam trzeba było się zastanowić nad dalszą trasą. Około 17 wjazd do Kościeliska po DW 958. Na wysokości 968 m n.p.m. przerwa, aby chwilę odetchnąć i rozejrzeć się po okolicy. Temperatura wynosiła 16°C.

Zakopane. Rondo Dmowskiego. Widok na Giewont ku S

Zakopane. Powstańców Śląskich. Most przez Potok Młyniska. Widok ku S

Zakopane. Krzeptówki. Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Widok ku NNW
Nucąc pod nosem, bez większego wysiłku zjeżdżało się do Czarnego Dunajca, skąd zmiana kurs ku W. O 19:30 dojazd do Jabłonki. W pobliżu głównego skrzyżowania udało się dostrzec lodziarnię i skusiła mnie ta dawka cukrów. Nie było pośpiechu, gdyż wkrótce zbliżała się noc, a nie było ochoty nocować poza granicami kraju. Udało się rozłożyć o 20, w zagajniku za Otrębową. Było jeszcze jasno, w lesie dało się słyszeć wyraźne odgłosy przemieszczania i przez pewien czas nie dawały mi zasnąć. Przez jakiś czas trwało czujne nasłuchiwanie, czy ktoś lub coś nie zbliża się do namiotu, rozłożonego na takim odludziu...

Podczerwone. DW 958. Widok ku S

Jabłonka E. DW 957. Widok na Tatry ku SSE

Jabłonka E. DW 957. Widok na Tatry ku S
Zaliczone gminy
- Czorsztyn- Bukowina Tatrzańska
- Szaflary
- Biały Dunajec
- Poronin
- Zakopane
- Kościelisko
- Czarny Dunajec
- Jabłonka
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
103.67 km (8.00 km teren), czas: 07:53 h, avg:13.15 km/h,
prędkość maks: 57.73 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj