Do Zielonej Góry II - Łódzkie
Środa, 24 lipca 2013 | dodano: 28.07.2013Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2013 Wielkopolska S
Na miejscu noclegu było sporo komarów. Po pewnym czasie udało mi się przed nimi zabezpieczyć i zapewnić świeże powietrze. Ten problem pojawiał się na każdym kolejnym noclegu, ze zmienną ilością komarów. Nie udało się zabrać całego namiotu, a jedynie śpiwór i płachtę namiotową. Warunki może najlepsze nie były, ale było zapewnione konieczne minimum: zabezpieczenie przed deszczem, zimnem i komarami (choć to ostatnie wymagało nieco gimnastyki i cierpliwości).

Wiadukt z Petrykoz do Piątkowiska nad S14. Widok na Pabianice ku SE
Pobudka wczesna. Niebo było zachmurzone, a rozpogodziło się dopiero, podczas wjazdu do Wielkopolski. Początkowo udało się kontynuować jazdę DK 71, lecz potem zjechać z niej w Górce Pabianickiej, by skrócić czas dojazdu do DK 14. Jako że nie była mi znana ta okolica, zajęło mi to nieco więcej czasu. W Kolumnie przed Łaskiem wykorzystana została ulica Piaskowa. Tak po prostu, by poznać więcej okolicy na zapleczu krajówki. Sam Łask został za mną, bez większego zastanowienia. W Zduńskiej Woli decyzja, by jechać przez centrum, zamiast "podziwiać" krajówkę. Z Sieradza wyjazd DK 12 w kierunku Kalisza.

Zduńska Wola. Łaska. Dom zakonny orionistów. Widok ku SWW

Zduńska Wola. Ratusz w modernizacji. Widok ku N

DK 83. Ze Zduńskiej Woli na Czechy. Widok ku W

Czechy W. Wagon na sprzedaż. Widok ku S

DK 83. Warta. Widok ku N
Jazda krajówkami przez województwo łódzkie była męcząca. Sporo samochodów, kiepska nawierzchnia. Ogólnie ocena słaba. Nie ukrywając, pogoda też miała swój wpływ na tempo jazdy i odbiór trasy. Nie zliczę ile razy się przystawało i robiło przerwy, by się pozbierać. Z Kalisza wyjazd DW 442. Okolice Kalisza, będąc bardziej zróżnicowane, zapewniały większą satysfakcję z oglądania krajobrazu, niż jazda w pierwszych godzinach tego dnia. Większość chmur opuściła już ten region, zostawiając mnie ze słonecznym dniem. Niekiedy podjazdy były dość strome, ale również krótkie. Przez większość czasu teren nieznacznie się wznosił. Dopiero pod koniec tego odcinka był stosunkowo płaski. Mniej więcej w połowie, w Wygankach, przerwa przy sklepie, uzupełniając zapasy i odpoczywając przy stoliku ze świetnym sorbetem porzeczkowym.

DK 12. Granica gmin między Dziebędowem i Zawadami. Widok ku NW

Kalisz. DK 12. Widok ku SWW

Żegocin. Widok ku NE

Przerwa w Wygankach
W niewielkiej Choczy, skręt na Pleszew, a stamtąd dojazd do Kotlina. Naprzeciw zakładów przetwórczych skręt na Dobczyce. Kolejna gmina wpadła przez wieś Wyki. Przejazd przez Mogiłkę i dojazd do Koźmina Wielkopolskiego. Cały wspomniany przed chwilą odcinek podróży przejechany został, często robiąc przerwy, cierpiąc od słońca i męcząc od temperatury. Z Koźmina skręt ku Jarocinowi. Powoli zbliżała się noc. Słońce z wolna zachodziło za horyzont. Przejazd przez miasto - wpierw przez park, później starówka, no i ostatecznie wyjazd. Było już prawie ciemno. Ruch mały, ale droga stosunkowo wąska i przez las. Z ulgą udało się powitać bezpieczniejszą, otwartą przestrzeń. Powoli wlokło mnie do 22-23. Wtedy udało się znaleźć nocleg między Jaraczewem i Borkiem Wielkopolskim. Było tu najmniej komarów w czasie snu na całej wyprawie.

Chocz. Rynek i Plac Kazimierza III Wielkiego. Widok ku SEE

DK 12. Kotlin. Zakłady "Kotlin". Widok ku NE

Dobrzyca. Koźmińska. Widok ku SWW

Dobrzyca. Koźmińska. Dawny kościół ewangelicki. Widok ku SSW

Skrajem gminy Rozdrażew

DK 15 między Koźminem Wielkopolskim i Walkowem. Widok ku NW

Jarocin. Park Szubianki. Widok ku N

Jarocin. Ul. Świętego Ducha. Widok ku SW

Jaraczewo
Zaliczone gminy
- Dobroń- Łask
- Sieradz (W+M)
- Wróblew
- Błaszki
- Szczytniki
- Opatówek
- Chocz
- Pleszew
- Kotlin
- Dobrzyca
- Rozdrażew
- Koźmin Wielkopolski
- Jarocin
- Jaraczewo
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
224.30 km (2.00 km teren), czas: 14:00 h, avg:16.02 km/h,
prędkość maks: 38.53 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj