Wpisy archiwalne w kategorii
.Warszawa
| Dystans całkowity: | 18181.20 km (w terenie 1360.00 km; 7.48%) |
| Czas w ruchu: | 1136:32 |
| Średnia prędkość: | 15.90 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.60 km/h |
| Suma podjazdów: | 800 m |
| Suma kalorii: | 22767 kcal |
| Liczba aktywności: | 229 |
| Średnio na aktywność: | 79.39 km i 5h 01m |
| Więcej statystyk | |
Wydział
Środa, 28 marca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa, .Z rodziną
Wyjazd o 5 rano. Początek standardowym LWMs7. W Warszawie, Żubrowa, Michaliny i jak najszybciej na metro, by się nie spóźnić. Wyjście na Bankowym. Bielańską na wydział, zajęcia i powrót. Moliera, Miodowa i do krańca Schillera. Potem przejazd wzdłuż bloków do wschodniej Bohaterów Getta. Stamtąd przejazd przez Ogród Krasińskich z wyjazdem naprzeciwko Wałowej. Anielewicza, Stawki, Gibalskiego w pobliżu cmentarzy, Barona, Żytnia i schodki między blokami w kursie NW. Były to (po mojej lewej + ulice) 48, 6/8, Leonarda, 22, 38, 42, 55, 12, cała Złocienia, 13 i nawrót Zawiszy na Radziwie. Przejazd nowymi ścieżkami wzdłuż Prymasa i kolejne kluczenie wśród bloków. Z Literackie i Kochanowskiego: 5, 7, 11, 13A, skręt w Rudnickiego, 3A i wprost na kościół pw. św. Krzysztofa. Galla Anonima i ponownie Kochanowskiego, 40, 46, 48A, 52 i 8 z małą pętelką pomiędzy nimi. Na zapleczu Marii Dąbrowskiej do Aspektu, mając po prawej stronie: 5, 7, 9, 11, 13, 21, 23, dalej 67,1,9, przecinając Conrada i mijając 19, 21, 23, 26, 24, 22, Bogusławskiego, budynek "La Cascade". Za nim skręt na północ do Wółczyńskiej, Rękopis, piaszczystym skrajem lasu do Widokowej.
W Łomiankach, Narciarska, Żywiczna, Długa, Grzybowa, Górna, Wiślana, Jedności Robotniczej, Zbowidowska, Armii Poznań. Potem przez wsie do Czosnowa, NDM, a w samym Modlinie wzdłuż murów. Zjazd naprzeciwko Dąbrowskiego, by zajrzeć do jednego z odcinków, po czym powrót na asfalt przez owego Dąbrowskiego. Zjazd do osiedli. Skręt w ul. 1831 roku i przejazd na zapleczu budynków przy Poniatowskiego. Potem slalom przy 29 Listopada. Po lewej były 328 i 111, po prawej 327 i 323, 324, 326. Wjazd na Kadetów, a potem Moniuszki do Obwodowej. Tam z lewej 91, 88, 86, 384, 292 oraz drugi od północy rząd garaży. Wyjazd skończony na Gałachach, wsiadając tam do auta.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
107.00 km (5.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:17.83 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Poniedziałek, 26 marca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Warszawa, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Początek standardowym LGnMs7. W Łomiankach Wydmowa. W Warszawie Marymont, Miodowa, wydział, Senatorska, Bielańska, Bohaterów Getta z kontynuacją przez OK. Potem Mickiewicza, Rudzka, Zabłocińska do Łomianek. Skręt w Brukową, Akacjową, Pionierów (przedzieranie się przez leśny teren w mieście), Narciarska i krótka wizyta w AKD. Potem przejazd do Ofiar Katynia, Ułanów Jazłowieckich, Sierakowska, wizyta przy forcie w Dębinie koło Czosnowa, przejazd przez centrum Zakroczymia. Koniec w Henrysinie na wysokości fortu.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
113.00 km (11.00 km teren), czas: 06:30 h, avg:17.38 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDAAD
Wtorek, 20 marca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Warszawa, .Z Kasią, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Początek standardowym LGMs7. W Łomiankach skręt w Leśną. W Warszawie Pasymska, Encyklopedyczna, wzdłuż torów tramwajowych przy trasie z nowego mostu. Przez teren Młocińskiego metra i chodnikiem do ulicy Wergiliusza, będącej zachodnim skrajem Wolumenu. Zmiana kierunku na mocny południowy. Trochę slalomów, fragment Dantego, przecięcie ulicy Wolumen, fragment Andersena i skręt na wschód przy skrzyżowaniu Wólczyńskiej i Reymonta. Dalej Przybyszewskiego, Szepietowska, Daniłowskiego. Przez pasy do Galla Anonima. Za pierwszym blokiem skręt na wschód i przejazd między blokami południkowymi i równoleżnikowymi. Dopiero przed 8A skręt do Kochanowskiego. Przejazd przez parking w stronę przedszkola nr 318, które objechane zostały od wschodu, by między 4 i 2 wyjechać na Literacką.
Odtąd spokojne przemieszczanie się ścieżką rowerową wzdłuż Prymasa (po jego stronie zachodniej). Kurs do Decathlonu, gdzie wpadły krótkie zakupy. Po przerwie tej jechało się wzdłuż Jerozolimskich na Twardą przez Platynową. Dalej Śliska, Świętokrzyska (w tym zaplecze 30), do Kredytowej, Królewskiej, wydział i udział w spotkaniu, w sprawie planowanego wyjazdu do Bawarii na ~2 tygodnie.
Po spotkaniu zjazd Karową do Dobrej, skręt na ścieżki pod Starym Miastem i przejazd do Gdańskiego. Po drugiej stronie skręt na wał z betonowymi płytami Wybrzeża Puckiego. Modlińska ze zmianą stron przy Ekspresowej. Odbicie w Czarnocińską, przejeżdżając ją w całości i wracając na ścieżki wzdłuż głównej. Przy ulicy Przyrzecze przejazd na jej stronę południową i tak przez Jabłonnę dojechało się do NDM (po ciemku, z wykorzystaniem ścieżek). Wiaduktem Leśnej przejazd na drugą stronę torów, skręt w Towarową i jej kontynuacją. Za kościołem skręt w prawo i dalej Zakroczymską, przez targowisko, a Modlin pokonany trasą nad rzeką, z końcówką w Gałachach, wsiadając do auta.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
115.00 km (8.00 km teren), czas: 06:30 h, avg:17.69 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Dęblina i Pionek I - Ku SE
Poniedziałek, 3 października 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, 2011 Mazowsze SE, ...Miejscowości mazowieckie, .Warszawa
Motywacją do wyjazdu była chęć odwiedzenia miejscowości i gmin na zachód od DK17. Te na wschód od niej, odwiedzone zostały we wrześniu, co stało się pierwszym czynnikiem, który zainicjował powstanie tej motywacji. Według założeń, po tej wyprawie wciąż miały pozostać jeszcze gminy leżące bezpośrednio na DK17, które najlepiej było zaliczyć w przyszłości, jadąc praktycznie tylko krajówką.
Nie przepadam za długimi wyjazdami w chłodnej porze roku. Tym razem warto było wykorzystać wydział jak odskocznię. Przed 9 wyjazd na zajęcia, jadąc trasą standardową w wariancie przez las, centrum Modlina i wsie za Czosnowem. W Łomiankach wyjazd na chodniki i ścieżki koło MarcPola, a zjechało się z nich dopiero od wiaduktu na Marymoncie. Skręt w Senatorską, Wierzbową i wnet wydział. Około 13-14 koniec. Na drugą stronę Wisły przejazd Świętokrzyskim. Skręt w lewo, zjazd na ścieżkę szutrową i przejazd nią na południe.

Droga z Henrysina na Duchowiznę. Widok ku SE
Koło basenu za Afrykańską przejazd na północną stronę głównej trasy. Zjazd na niewielką drużkę przy kilku budynkach i wyjazd na Fieldorfa, uprzednio mijając kościół, gdzie nie tak dawno ślub miała koleżanka Kasi. Nie wracało się już na stronę wschodnią, bo i nie było po co. Za wiaduktami na most Siekierkowskim skręt w Kadetów, a potem w Trakt Lubelski. Zdziwiło mnie, jak bardzo "luźny" i "wiejski" jest Wawer. Była to moja pierwsza wizyta na terenach, leżących pomiędzy głównymi trasami.
Skręt w Bysławską, po czym poniosło mnie na tym samym kursie, co w 2007. Zmieniło się, bo i porobiono trochę ścieżek. W Otwocku odbicie w Świderską, Orła, Armii Krajowej, którą nastąpił wyjazd z miasta. Uważając, by nie zboczyć z trasy, przejechało się do Celestynowa, a jazda tam i za nim prowadziła wśród licznych drzew. Wyjazd Osiecką, by (w większości) szutrówką przedostać się do Regut. Przez nie przejazd Wiatraczną, która również zszutrowiała, wyprowadzając mnie na południowy kraniec Taboru.

Pogorzel. Pomnik upamiętniający żołnierzy ruchu oporu, niszczących kolejowe transporty wojenne okupanta. Widok ku SSW

Leśna droga z Regut do Taboru. Widok ku W

DW 862 miedzy Podbiela i Osieckiem. Widok ku NE

Wiadukt DW 862 nad linią nr 12 między stacjami Skierniewice i Łuków. W centrum kościół pw. św. Andrzeja i Bartłomieja w Osiecku. Widok ku SE

Osieck. Kościół pw. św. Andrzeja i Bartłomieja. Widok ku NE
DW 862 przejazd do Osiecka, skąd zachciało mi się skrócić trasę do Garwolina. W tym celu wyjazd Rudnicką. Do Łucznicy jechało się sprawnie, choć przed nią samą było znów sporo szutru. Za wsią gorzej. Wjazd w las, gdzie teren był bardzo piaszczysty, a droga często kazała mi zejść z roweru. Średnia prędkość tam wynosiła 6-8 km/h. Z ulgą nastąpiło powitanie wsi Krystyny, a z jeszcze większą jej zostawienie za sobą. Za jej lasem przecięcie torów i skręt w Długą. Na dworzu kręciło się sporo mieszkańców, korzystających z jeszcze ciepłych dni.

Osieck SE. Widok ku SWW

Górki. Droga do Łucznicy. Widok ku SEE

Łucznica. Widok ku SSE

Droga z Łucznicy do Krystyny
Przejazd wiaduktem nad DK17. Odwiedziny Garwolina, tak jak było planowane, przed 18 i jeszcze przed wieczorem. Ulicą Sienkiewicza wnet się z niego wyjechało. Jadąc przez Górki widać było tęczę, która wzięła się nie wiadomo skąd. W Rudzie Talubskiej po raz ostatni przecinało się tory i zdążyła zapaść noc. Z pewnym trudem dojechało się do Łaskarzewa. Przed wjazdem na rynek przejazd przez Szkolną. Przejazd nad rzeczką. Było ciemno, ale dało się dostrzec, że dalsza okolica jest niezamieszkała. Tuż za linią drzew skręt na polną drogę, przenocowując między polem i krzakami tuż po 19.

W okolicy Garwolina
Zaliczone gminy
- Celestynów- Osieck
- Pilawa
- Garwolin (W+M)
- Łaskarzew (W+M)
Miejscowości mazowieckie
- Pogorzel Warszawska- Stara Wieś
- Dąbrówka
- Celestynów
- Regut
- Tabor
- Podbiel (+Kominki, +Satany, +Rogulskie, +Rosłońce)
- Osieck
- Rudnik
- Górki (-C)
- Łucznica
- Stara Huta
- Krystyna
- Miętne
- Wola Rębkowska
- Czyszkówek
- Górki
- Ruda Talubska
- Izdebno Kolonia
- Łaskarzew
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
151.40 km (12.00 km teren), czas: 08:08 h, avg:18.61 km/h,
prędkość maks: 44.13 km/hPod Lublin I - Ziemia Warszawska E
Wtorek, 13 września 2011 | dodano: 03.12.2016Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2011 Lubelskie W, .Warszawa, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Wyruszyło się autem z bratem do Warszawy około 6-7 z rana, uprzednio pakując rower i sakwy. Około 8 dotarło się na Wolską, gdzie pobierali mu krew. Potem przejechaliśmy na Grzybowską i stamtąd mój spacer na wydział, lawirując różnymi drogami, z teczką z dokumentami pod pachą. Po drodze widziało się, jak jakaś dziewczyna, najwidoczniej bojąca się latających gołębich bombowców, przeganiała je idąc i tupiąc. Gdy swym szybkim krokiem przepłoszyło się jednego na mojej trasie ruchu, ta wystraszyła się go i odskoczyła w bok przede mnie, lekko się zderzając. Moje tempo marszu się nie zmniejszyło w istotny sposób, ale ona widocznie bardzo była zestresowana niespodziewanym zdarzeniem.
Na wydziale było się niecałe 20 minut przed egzaminem. Ludzie ubrani różnie. Jedni w garniakach, nieco odświętnie, inni w codziennych ubraniach. Sporo osób było z zewnątrz. Podzielili nas - od początku alfabetu w sali 102 i od litery P do końca w 111. Początek nieco się przeciągał, ale w końcu nam rozdali dwie kartki z 50 pytaniami ABCD. Pozaznaczało się, co trzeba i zaraz potem z Kasią poszło się złożyć dokumenty. Przyjmowali je na drugim piętrze drugiego skrzydła. Odbyło się to szybko, za to potem biegało się po wydziale, bo okazało się, że dowód osobisty został razem z dokumentami. Po wyjściu z wydziału kurs do auta, gdzie dotarło się na 10 minut po tym, jak z Arkadii wrócił brat.
Pojechaliśmy przez most Gdański i Modlińską do serwisu na Strumykowej, gdzie Kasia odebrała rower, a mój złożyło się z samochodu. Ruszyło się ulicą Ordonówny, pilotując brata do Modlińskiej, ale przejechał przez nią, o czym dowiedziało się się już za torami i tam wyjaśniło się mu, którędy ma jechać z powrotem do domu. Potem jechało się już w dwie osoby przez Polnych Kwiatów, Wałuszewską do Płochocińskiej. Za kanałem skręt w Warzelniczą, a za mostkiem zjazd na gruntową drogę, która biegła po północnej stornie domów przy tejże ulicy. Berensona do Oknickiej na Kościuszki, tym samym opuszczając Warszawę. Z Fabrycznej zjechało się w Pustelnicką. Dalej Mazurska, Ceglana, Warmińska.
Przerwa z rowerami w pobliżu cmentarza, a Kasia poszła do domu po rzeczy na wyprawę. Wróciła po ponad godzinie, ale za to z frytkami. Niestety karbowane, te mało prawdziwe w smaku. Pojechało się Chodkiewicza, Długą. Od północy Spacerową objechało się jeziorko w gliniance między Zielonką i Kobyłką. Trasa w koszmarnym stanie – ta sama, którą jechało zimą. Tym razem jednak dojrzało jej koniec i nie skręciło się jak uprzednio na NW. Jasieńskiego przejechało się przez niewielki las i wyjechało się na Napoleona w Kobyłce. Przed torami przerwa się na zakupy w Biedronce, a w tym czasie przejeżdżał pociąg. Już zaopatrzeni w żywność ruszyło się ulicą Nadarzyn.
Przejazd przez ul: Konopnickiej, Narutowicza, Bohaterów Ossowa, Królewską, Krasickiego, Żytnią ku północy po czym nastąpiło zagłębienie się w lesie. Wyjazd na Legionów koło nieczynnej oczyszczalni ścieków. Trzymając się granicy lasu skręciło się w Wołomińską, potem Sikorskiego i Graniczną. Koło cmentarza opuściło się Wołomin i w Majdanie wjechało się na drogę do Poświętnego. Miejscowość ta zaczynała się jeszcze w lesie. tuż za nim widać było pojedyncze domy, to przy drodze, to z dala od niej. Po jakimś czasie dotarło się do niewielkiego centrum z kościołem i skromnym placem, który od biedy można by nazwać rynkiem, skwerem czy jak kto woli. Praktycznie zaraz za kościołem skończyła się zwarta zabudowa i znów jechało się przez otwarte i mało zabudowane tereny. Ogólnie okolica była płaska, równinna. Taki oto obraz ukazała nam gmina Poświętne.
Nieco dalej dotarło się do Stanisławowa. Miejscowość była już znaczniejsza, a i na większym szlaku komunikacyjnym położona. Odrobinę się tam pokręciło się szukając właściwej trasy, zanim nam się to udało. Przejechało się na polną, a Lubelską wróciło się na główne szlaki. Tuż za DK50 skręt w dróżkę naprzeciwko Senatorskiej. Tereny jakie się teraz nam ukazały były jak i poprzednio rolnicze oraz stosunkowo równinne, jednak widoczne było narastające pofalowanie terenu i wzrastający udział lasów w zagospodarowaniu terenu. Ponadto lasy te w większości miały rozmiary niewielkich kępek oraz zagajników, a z rzadka o większej powierzchni. Wiele pól sprawiało wrażenie nieużytków porośniętych suchymi trawami lub roślinami nieco suchszych obszarów. Obszar sprawiał wrażenie takiego, gdzie łatwo znaleźć miejsce na namiot, tak więc zrobiło się. Po pół godziny jazdy od Stanisławowa, już po zachodzie słońca, lecz wciąż w porze wieczornej, znalazło się niewielki zagajnik przy drodze szerokiej, ale gruntowej, z widocznymi śladami niedawnego wyrównywania. Miejsce było w miarę płaskie, położone wśród drzew z otwartą przestrzenią ku wschodowi i leżące nieco niżej niż pobliskie pole.
Zaliczone gminy
- PoświętneMiejscowości mazowieckie
- Leśniakowizna- Majdan
- Mostówka (-C)
- Ręczaje Polskie
- Nowe Ręczaje
- Poświętne
- Cygów (+Jadwiniew)
- Rojków
- Turze
- Papiernia
- Ołdakowizna
- Rządza
- Prądzewo-Kopaczewo
- Kolonie Stanisławów
- Sokóle
- Ludwinów (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
63.50 km (7.00 km teren), czas: 04:13 h, avg:15.06 km/h,
prędkość maks: 26.33 km/hWydział
Piątek, 9 września 2011 | dodano: 03.12.2016Kategoria .Samotnie, .Pół nocne, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z rodziną, .Warszawa
Wyjazd z pewnym ociąganiem. Po ~150m trzeba było zawrócić. Zapominana została pompka, a lepiej było nie ryzykować jazdy bez niej. Było słonecznie, choć nieco chłodno. Wiatr przeważnie w plecy. Przejazd DK 62 do Trębek. W Goławinie od razu przemknięcie na zielonym. Raz tylko zjechało się z drogi, gdy mijał mnie TIR. Z Trębek przez Henrysin i las do Zakroczymia. Przejazd wiaduktem koło stacji, a przez centrum Modlina główną ulicą.
Oba mosty przemknęły nie wiadomo kiedy. Skręt na wiadukt DW 579 i zjazd z niej, by dalej jechać drogą wzdłuż S7 do Czosnowa. Na początku miejscowości przejazd pod ekspresówką i wyjazd na niemal ukończone chodniki i ścieżki. Za światłami powrót na zachodnią stronę DK 7, by kontynuować jazdę wzdłuż niej, aż do Łomianek. Tam skręt w stronę Mościsk w ulicę Wiślaną. Z niej w Długą, by po chwili znaleźć się na Grzybowej. Była to mała uliczka, która w pewnym momencie zamieniła się w chodnik z kostki.
Przez Mościska chodnikiem. Za nimi na asfalt, ale niego z powrotem przed skrzyżowaniem z DW 898. Minęło się Górkę Śmieciową nawet jej nie zauważając. Z głównej skręt w Kaliskiego. Jechało się chodnikiem do Lazurowej, a tam niespodzianka – w ramach wybudowanej stosunkowo niedawno Alei Obrońców Grodna, można było podziwiać przejazd pod wiaduktem dla aut i rowerów oraz początki planowanej ścieżki rowerowej. Dalej już asfaltem na południe i skręt w Szwankowskiego. Udało się otrzymać ostatni wpis do obiegówki i ruszyć na wydział.

Lazurowa i S8. Widok ku S
Przejazd przez Park Górczewska koło amfiteatru oraz kościoła. Powstańców Śląskich, Człuchowska, Rzędzińska. Strąkową nad torami. Skręt w Stromą. Mijało się GUGIK. Jadąc Olbrachta i Batalionu "Parasol" dojechało się do Elekcyjnej, a z niej wnet do Parku Szymańskiego. Zrobiło się 3/4 koła po tamtejszej ścieżce, przeciwnie do rwz. Przy ogrodzeniu Parku Wodnego skręt w prawo. Przejazd w pobliżu żurawia z bungie, tam gdzie ongiś skakała koleżanka ze studiów. Ścieżkami dojazd do Wolskiej i jej stroną południową ku wschodowi. Za Towarową w Ogrodową (wjeżdżając nań przez Wronią). Z Jana Pawła skręt w Elektoralną i jadąc nieco pod prąd, zjechało się w uliczkę za 19 i 17, gdzie trwały jakieś niewielkie prace budowlane i trzeba było wjechać na chodnik. Wyjechało się tak szybko, jak tylko uliczka się skończyła i powróciło na właściwą ulicę. Potem skrót przez Ogród Saski do Fredry, przecięcie placu Piłsudskiego. Wkrótce potem było się na wydziale, gdzie oddana zostła obiegówkę z dowodem wpłaty oraz odebrane zostały dokumenty, w tym dyplom ukończenia I etapu studiów.

Park Szymańskiego. Widok ku S
Razem z Kasią i Beatą wyszło się poza bramy uniwersytetu, udając się w stronę zamku. Skręt w Miodową, fragment Muranowskiej i Andersa. Wiadukt przy Dworcu Gdańskim był wreszcie przejezdny i po raz pierwszy udało się skorzystać z nowej ścieżki. Na Placu Inwalidów skręt w prawo, a zjazd w Czarnieckiego. Skręt pod Fort Sokolnickiego, lecz przed łukiem nawrót. Tucholską do Bohomolca, gdzie wyjechało się na ścieżkę. Z Rudzkiej w Gdańską, Smoleńskiego i na ścieżkę wzdłuż Marymonckiej.

Wjazd na wiadukt nad Słomińskiego przy Dworcu Gdańskim. Widok ku NNW

Wiadukt nad Słomińskiego przy Dworcu Gdańskim. Widok ku NNW

Budowa mostu Północnego. Widok ku NNW

Budowa mostu Północnego. Widok ku N

Budowa mostu Północnego. Widok ku NE
Warszawa opuszczona odmiennie, bo tym razem lewą stroną wzdłuż DK7. Jechało się szerokim poboczem, przez moment tylko przeciskając się przez piachy. W Łomiankach skręt w Baczyńskiego. Tam krótki epizod - skręt za 26 do 18, przejazd na jego zapleczu oraz między 20 i 22 powrót. Potem skręt w Pawłowską, Raabego, Mieszka I i wkrótce potem udając się do rodziny. Poopowiadało im się o wyprawie, trochę ich posłuchało, jedząc makaron z mięsem. Tuż przed zmrokiem w drogę, uprzednio zaopatrzywszy się w baterie do lampki. Trasą przez Czosnów do NDM. Przed drugim mostem nastąpił kontakt z domem, a po przejechaniu przez Modlin, między cmentarzem i ogrodami działkowymi, oczekiwanie na brata, który wkrótce się pojawił.

Jaszczurka w Modlinie
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
114.93 km (4.00 km teren), czas: 11:47 h, avg:9.75 km/h,
prędkość maks: 44.31 km/hDo Rzymu i przez Alpy I - Na Słowację
Środa, 6 lipca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria ..Gminy Polska, 2011 Włochy, .2 Osoby, .Z Kasią, .Warszawa, .Wyprawy po Polsce, .Z rodziną, ..Obec Słowacja
Przygotowania
Okresu przygotowań do tej wyprawy praktycznie nie pamiętam. 4 lipca na podróż zostało wymienione 1995 zł w 500 euro w kantorze przy Jana Pawła II w rejonie Kina Femina. Ponadto (nie wiem gdzie) wymieniło się jakąś ilość zł na ok. 10000 forintów (kursu zł i forinty z tamtego okresu nie pamiętam, ale upraszczając, 1zł to było w dużym uproszczeniu mniej więcej tyle co 100 forintów). Oprócz tego zakupy konserw, zupek w proszku (pomidorowy i carbonara), kiślu, żelek, kilku paczek makaronu, kilku litrów wody w butelkach i kilku czekolad. Bilety zostały zakupione na stacji Warszawa Wschodnia. Drukowanie 8 kartek trwało od 22:15 do 22:19. Trasa pociągowa podobna jak w majówkę, z przesiadką w Katowicach, ale tym razem do Milówki, gdzie pod względem rowerowym została urwana poprzednia wyprawa.Dzień 1
Wyjazd
Poranek chłodny zachmurzenie 7/8, z biegiem czasu rozpogodziło się do 3/8 i ociepliło. Wieczorem ponowne zachmurzenie do 7-8/8. Pociąg wtoczył się na stację Katowice Główne. Na dziesięć minut przedtem zdjęło się rowery z wieszaków, a bagaże powędrowały do przedsionka, Gdy maszyna zatrzymała się, pospiesznie została przez nas opuszczona wraz z ekwipunkiem. Bagaż był pilnowany przeze mnie, podczas gdy Kasia poszła sprawdzić, z którego peronu był kolejny odjazd. Jak się słusznie udało domyślić, czekało nas męczące sprowadzenie rowerów do przejścia podziemnego, po to tylko, by dźwignąć je na dalszy peron 4. Oczekując pociągu do Milówki, można było zająć się mapą i kanapkami. Kilkanaście minut siedzenia i około 0,5-1h jazdy pociągiem, w czasie której, wreszcie była okazja się zdrzemnąć.Kotlina Żywiecka
Wyjście w Milówce, tam gdzie trzeba było przerwać wyprawę w maju. Od razu poniosło nas małą uliczką w stronę sklepu w pobliżu kościoła. Tam ostatnie zakupy w Polsce przed zasadniczym rozpoczęciem tej wyprawy – jedzenie na najbliższe dni. Przekąsiło się małe śniadanie, a resztę upchnęło do sakw, wskutek czego ciężko było je zamknąć. Jechało się w kierunku jak najbardziej zbieżnym z południowym. Przy odpowiednim skrzyżowaniu udało się upewnić, dzięki tubylczej mieszkance, o tym, że wybieramy właściwy kierunek. Z początku trasa łagodnie pięła się ku górze. Po obu stronach drogi zostawiało się kolejne domy. Po lewej znajdowało się koryto lokalnej rzeczki. Stopniowo nachylenie zwiększało się, jednak mimo to wciąż jechało, tylko nieco wolniej. Krótka przerwa koło remizy, gdzie stała tablica z mapą. Upewniwszy się w naszym położeniu, można było ruszyć dalej.Gdy skończyła się wieś, również nasze możliwości jazdy spadły do poziomu chodzonego. Po prostu kąt nachylenia drogi znacznie się zwiększył. Po krótkim spacerze przerwa na grzbiecie, skąd rozciągał się widok na opuszczaną przez nas Kotlinę Żywiecką. Ukazała się nam ostatnie wzniesienia polskie i pierwsze słowackie. Analizowało się słabo widoczną mapę przydrożną, gdy podjechał autem jakiś facet, który wskazał nam dalszą drogę.

11:20. Przełęcz Kotelnica. Ostatni widok na Kotlinę Żywiecką. W centrum w tle Grupa Magurki Wilkowickiej. Widok ku NNW

11:20.Przełęcz Kotelnica. Ostatni widok na Kotlinę Żywiecką przed przekroczeniem granicy państw. W centrum Grupa Magurki Wilkowickiej. Widok ku NNW

11:26. Przełęcz Kotelnica. Po lewej Praszywka Wielka (1043 m n.p.m.). W centrum niewielkie Sobańskie (760m n.p.m.) i nieco na prawo Oźna (952 m n.p.m.). Za nimi, w tle: w centrum Jaworzyna (1021m n.p.m.) i nieco na prawo Skrzadnica (1069 m n.p.m.). Po prawej stoki Rachowca (954 m n.p.m.). Widok ku SSW
Pierwszy zjazd z pełnym obciążeniem udało się przeżyć, choć lokalne zaburzenia asfaltu, wniosły nieco doświadczeń już w pierwszych chwilach podróży. Na dole chwilę rozgrzewanie dłoni, potem po płaskiej drodze zmierzając ku krajówce, skąd drogą wzdłuż niej biegnącą dotarło się do przejścia granicznego. Sam wjazd na tę drogę nas zdezorientował. Wpierw o mało nie wjechało się na krajówkę, ale po chwili wypatrzony został przejazd podziemny dla drobnego ruchu pod drogą.

11:29. Zjazd z Przełęczy Kotelnica. Widok ku W
Słowacja
Granica w Zwardoniu przekroczona została szybko. Ruch był minimalny. Tuż za granica czekał nas drugi zjazd, który zakończył się w Skalité, tuż za wiaduktem kolejowym. Tam czekał nas kolejny posiłek połączony z pierwszym odpoczynkiem na trasie.Droga dalsza wiodła w dół przez kolejne wsie. Później wsie znalazły się w dole doliny, a nasza trasa przecięła las, doprowadzając nas do drogi wyższego rzędu. Ruch aut był tam znaczny i na pierwszym możliwym przystanku nastała przerwa, by odetchnąć. Było to tuż przez Czadca. Przez samo miasteczko przemknęło się, nie zawracając sobie nim zbytnio głowy. Wyjeżdżało się szeroką drogą prowadzoną wiaduktem. Po lewej widać było wysoko poprowadzoną autostradę. Już za miastem, jakiemuś dziecku piłka uciekła na drogę, ale chwilę potem stoczyła się do jego domu.

12:45. Skalité. Widok ku S

14:54. Czadca. Po lewej UM. Widok ku S
Nieco czuć było zaniepokojenie, gdy droga którą się podążało, po jakimś czasie i kilku kolejnych miejscowościach zaczęła piąć się w górę, a cały ruch samochodowy swobodnie odbywał się w płaskiej dolinie. Jak się okazało, nasza droga wg mapy prawidłowa, była główną krajówką, ale po zbudowaniu tej w dole, straciła swoją rangę. Dzięki temu była szansa jechać z dala od dużego ruchu, po jeszcze dobrym asfalcie. Oczywiście nie trwało to długo i wkrótce zjechało się w dół, wnet dołączając do krajówki. Tymczasem chmury się przerzedził i było już bardzo ciepło. Przerwa na brzegu rzeki, gdzie zrzuciło się kurtki. Po ostatnich, chłodnych od deszczu dniach, była to wspaniała sytuacja.

15:48. Blažkov. Dolina Kisucy. Widok ku SW

16:40. Oškerda. W tle Rochovica (640 m n.p.m.). Widok ku SW

16:46. Oškerda. Przerwa nad Kisucą. W tle Rochovica (640 m n.p.m.). Widok ku SW
Odpoczęło się nieco dłużej, po półgodzinie znajdując się w Żylinie. Nie przekraczając rzeki zajechało się pod zamek. Szybkie zdjęcia i dalej w drogę, bo było już późno. Przez 1,5 godziny jechało się doliną Wagu, po północnej jego stronie. Mijało się kilka mostów, blisko jednego odpoczywając na trawie. W końcu udało się skierować na drogę, która wywiodła nas w jakąś małą dolinę, a było ona całkowicie nam nie po myśli. Tak mi się wydawało, że to jakaś lipa, by tam jechać, ale jak już się ruszyło, to była jakaś nadzieja, że może jednak zaraz będzie prowadzić w dół. Ostatecznie trzeba było się cofnąć, tracąc przy okazji trochę czasu. Wskutek tego zdarzenia, nie ujechało się daleko w poszukiwaniu noclegu, ale i on sam wkrótce się nam ukazał. Udało się schronić na łące, położonej przy dróżce nad kanałem. Odgradzało nas pasmo krzaków.

18:00. Zamek w Žilinie. Widok ku S

18:21. Elektrownia wodna Hričov utworzona na Wagu. Widok ku NWW

18:58. Kotešová. Po lewej Malý Manín (812 m n.p.m). Po prawej wzgórza z najwyższym szczytem Lopatina (570 m n.p.m). Widok na Hliník nad Váhom ku SW
Zaliczone gminy
- RajczaRower:Zielony
Dane wycieczki:
97.00 km (1.00 km teren), czas: 08:00 h, avg:12.12 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hLSTR - Do Legionowa
Środa, 22 czerwca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z Księgowym, .Samotnie, .Warszawa
Dzień był gorący, słoneczny, wieczór zaś niósł przyjemny chłód. Start około 9. W Goławinie trwał remont (budowa chodnika na mostku) DK62. Na moment zjechało się pod szkołę. Z krajówki do Kamienicy Wygody polną dróżką, która biegła koło nieużytków po prawej i kończyła się asfaltem we wschodniej części wsi. Asfaltem do DK62. Do Zakroczymia skrót przez las. Koło wysypiska skręt na Gałachy. Tuż za skrętem ku stacji skręt w prawo, w kierunku południowej części wsi. Zjazd nad Wisłę, przejazd pod mostem, lecz przed ogrodzeniem przy ścieżce pod twierdzą, nastąpiło odbicie na północ i wyjazd Bema.

Goławin. Remont na mostku DK 62. Widok ku NE

Kamienica-Wygoda E. Widok ku SEE
Wewnątrz obwarowań Modlina, przyszła pora na eksplorację nowych ulic. Skręt w Obwodową. W lewo za trzecimi garażami, a za owym budynkiem w prawo. Szpitalną na wschód i północ. Dalej Moniuszki i przejazd na zapleczu 325. Przez Mickiewicza do 29 Listopada. Zjazd do bramy Cytadeli i przejazd na wschód, wzdłuż północnych jej murów. Gdy droga się skończyła, pieszo na skrajnie wschodnie obwałowania. Pętla w kierunku rzeki i wyjście w tym samym miejscu, po czym wyjazd na Ledóchowskiego. Wjazd na DW 630. Skręt w Łęczną, potem Sosnową. Z Sikorskiego skręt w prawo za 4. Przejazd pomiędzy 29 i 27 do Wojska Polskiego. Tak opuszczony został NDM.

Modlin. Skrzyżowanie Szpitalnej z Chałubińskiego. Kaplica pw. św. Barbary. Widok ku NNE

Modlin. Mickiewicza. Działobitnia Dehna. Widok ku NW

Modlin. Bema. Koszary Obronne. Widok ku SSE

Modlin. Aleja Przewodników. Koszary Obronne. Widok ku SW

Modlin. Na Wałach po E stronie Koszar
W Rajszewie, tuż za Golfową, skręt w lewo do Lasu Chotomowskiego. Przy drugiej przecince leśnej w prawo. Przejazd koło leśniczówki, a las opuszczony na Dębowej przy 1d. Skręt we Wrzosową, którą udało się poznać w całości. Drogą Janowską wzdłuż południowej granicy cmentarza. Wjazd na asfalty wojewódzkie, by zjechać z nich w Zacisze, przez Listopadową do Husarskiej i Siwińskiego. Potem wprost do Rynku, zatrzymując się przy serwisie na Sienkiewicza, gdzie nastąpiło spotkanie z Księgowym. Pogadaliśmy trochę, choć był trochę zajęty przy rowerze.
Po przerwie tej jechało się Sienkiewicza do Słowackiego oraz przy wschodnich ścianach bloków 27, 29 i 46, koło 44 wyjeżdżając na chodnik przy Warszawskiej. Przez pasy na Sielankową, z której w las. Po ~1,3 km przejeżdżało się koło bardziej podmokłego obszaru po prawej, przy którym odbijało się w lewo. Dojazd do torów, jadąc wzdłuż nich nieco ponad kilometr. Przebyło się na ich drugą stronę i udalej na wschód do piaskowni. Odbicie na południe, po 1,5 km skręt w lewo i pól kilometra dalej w prawo. Wjazd na Ślepą, a z niej w Leśną. Przejazd przez Michałów-Grabinę Przyrodniczą do DW 633. Przez Kobiałkę skręt w Ruskowy Bród, Stanisława Chudoby, z Berensona w Okunicką i Kościuszki w Markach. Przejazd na wprost, aż do lasu na krańcu Szkolnej. Tuż przed nim zjazd do pobliskiego wyrobiska. Drewnicką do Mareckiej, skręt w Inżynierską, Gromali, Piastowską. Za torami w Kopernika, skąd Kasia odebrała rower.

Lasy Legionowskie. Linia kolejowa między Warszawą i Gdańskiem. Widok ku SSE

Lasy Legionowskie w pobliżu granicy z Warszawą. Widok ku SSW
Wspólnie pojechało się Skargi, koło API, Sienkiewicza, Staszica. Od 16:30 półgodzinna przerwa na kebab przy Wyszyńskiego. Skręt w Chopina, Mickiewicza, Łukasińskiego. Przez tory w Lipową, potem w Powstańców. Pętelka przy blokach na Dąbrowskiego, Mazurska, Ceglana, Stawowa, Brzozowa, Wspólna. Ciurlionisa, Przeskok, Walewska koło podstawówki do Pomnikowej i dalej na zachód. Krasińskiego do Spacerowej. Wyjazd na DW 632. W Kątach Węgierskich skręt na Wolę Aleksandra. Przy Wiśniowej skręt na Grudzie przez Kanał Bródnowski.

Chudoby. Most nad kanałem Długa. W centrum kompleks SP nr 112 im. Marii Kownackiej. Widok ku W

Chudoby nad kanałem Długa. Po prawej stronie kanału widoczna wieża kościoła pw. św. Izydora z początku XX w. (2 km). Marki widziane ku E

Zielonka. DW634 w pobliżu Staszica. Kebab przy którym po raz pierwszy zdarzyło mi się stołować w 2008 r. Widok ku W
O 19:10 krótka przerwa przy oddziale IMGW. Dalej do Strużańskiej, skręt w Wąską, Wilcza, Polną przez tory, a za nimi skręt w lewo. Przyjemną dróżką na skraju lasu i jednocześnie Legionowa, przejechało się do Gajowej, z której skręt w Kwiatową. Z tej w Wiejską, ale przy jej krańcu nawrót. Skręt w Okulickiego. Ze Spacerowej na wskroś przez las do Świerkowej. Przylesie, Politechniczna, Akademijna i wkrótce dotarło się do Księgowych, gdzie sobie sporo pogadaliśmy o tym i owym. Sen nadszedł po pierwszej.

Legionowo. DK 61 przy Krętej. Oddział IMGW. Widok ku E

Pogranicze Legionowa i gminy Jabłonna. Droga gruntowa po E stronie Kwiatowej, do niej równoległa. Widok ku SW
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
114.00 km (26.00 km teren), czas: 08:00 h, avg:14.25 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzez Żyrardów na wydział
Środa, 15 czerwca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, >200, .2 Osoby, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, .Warszawa, ...Miejscowości mazowieckie
Uczestnicy
Wyjazd bardzo wcześnie rano, w okolicach poranka. Jechało się trasą nad Wisłą przez Czerwińsk, potem skręt z DK62 w drugą ulicę w Wyszogrodzie. Kościelną wyjazd na DK50 i przejazd ścieżką przez most. Zjazd na wał, a z niego na dróżkę pod lasem. Dojazd do asfaltu, by udać się nim przez Kamion do DK50 w Kamionie Dużym. Ponowny zjazd z niej do Witkowic przez Stefanów. Dalej najkrótszymi drogami do Żyrardowa, obserwując pierwsze godziny poranka. Styrało mnie to i nieco zapowietrzyło. Dojechało się do miasta na Racławicką, by otrzymać ostatni wpis, nim wpisujący wyjedzie na południe Polski. Udało mi się dotrzeć jeszcze przed czasem i tylko chwilę na niego czekać.

Wisła pod Wyszogrodem

Bzura

Wiskitki

Żyrardów
Wyjazd Dąbrowskiego na wschód, wstępując na DW 719, która od dawna kusiła mnie do jej przejechania, ale nie było ku temu dobrej okazji. Mimo wszystko ciążyło mi zmęczenie, więc jechało się na spokojnie i nie tak lekko jak by się chciało. Sama trasa też nie była nazbyt interesująca, a jedynie Grodzisk Mazowiecki bardziej odbił mi się w pamięci. W Pruszkowie Prusa i Bohaterów Warszawy. Z Bodycha skręt w Sosnkowskiego i Kolorową. Gdy ta się skończyła, kontynuowało się miedzy blokami do Dzieci Warszawy. Ryżową do Połczyńskiej. Z Wolskiej skręt w Sokołowską, Św. Wojciecha, Syreny, potem Działdowską i slalom między blokami pomiędzy Wolską i Górczewską.

Milanówek

Podkowa Leśna

Warszawa (fotografia zniekształcona podczas robienia zdjęcia)

Warszawa
Później była Ogrodowa, Elektoralna, środek Parku Saskiego i mnóstwo biegania po wydziale w celu dopięcia ostatnich spraw. Po kilku godzinach zjazd Karową. Furmańska, Białoskórcza, jazda wzdłuż Wisły, ale drogami po drugiej stronie szosy. Przed Gdańskim przejazd bliżej rzeki. Gwiaździstą do Podleśnej. Podjazd w górę do Marymonckiej, po czym nawrót. Skręt w Lektykarską, Sobocką i Godowską. Przejazd przez Park Harcerskiej Poczty Polowej Powstania Warszawskiego. Wjechałam na ścieżkę ku NE, by wnet wejść po schodach na most Grota.

Warszawa

IMGW
Po drugiej stronie jazda wzdłuż Modlińskiej i skręt w Płochocińską. Nie spieszyło mi się, więc zachciało mi się urozmaicić wyjazd. Skręt w Cieślewskich, dalej między działkami przy Orneckiej. Z Wałuszewskiej przez las koło Forsycji. Skręt w Insurekcji i Ślepą, a następnie Wadowicką. Dojazd do torów, które prowadziły mnie przez ~2,5 km. Odbicie od nich na zachód, a po kolejnym skręcie, tym razem w prawo, wyniosło mnie na skraj Rezerwatu Bukowiec Jabłonowski i wyjechało się na ulicę Wiejską w Legionowie. Skręt w Kwiatową
Wkrótce potem spotkanie z Księgowym, który przy okazji tego dnia ujeździł w sumie ~16km. Ruszyło się Buka, przejściem podziemnym pod torami, skręt w Jagiellońską, krótka przerwa przy Gdańskiej, przejazd do Chotomowa, a potem wyjazd z tych terenów przez Olszewnicę w kierunku Sikor. Tuż za lasem skręt w lewo. Dróżka wnet się skończyła przed zaroślami. Skręt w lewo biegnącą, ledwie widoczną odnogę. Wyniosło mnie przy skrzyżowaniu Łabędziowej i Jeziornej. Tą drugą na zachód, ubranie mając pokryte fragmentami czepliwych roślin. Gdy droga się skończyła skręt w lewo i wyjazd na asfalt.

Łąki na NE od Krubina

Łąki na NE od Krubina

Łąki na NE od Krubina
W Górze chciało mi się zrobić zakupy, ale naszło zniechęcenie dalsza jazda. W NDM mi się udało. Były to małe zakupy na Bohaterów Modlina 57E. Między blokami 22 i 20 przejazd do ścieżki za nimi i dojazd do Focha. Dalej poszło prosto. Przez Modlin, Gałachy, Ostrzykowiznę, Henrysin do Emolinka. Odbicie na Kamienicę-Wygodę, skąd powrót na DK62 i dalej do domu przez Miączyn.
Zaliczone gminy
- JaktorówMiejscowości mazowieckie
- Stefanów (+C 2004.07)- Bieganów
- Międzyborów
- Sade Budy
- Stare Budy
- Kolonia Jaktorów
- Jaktorów
- Kolonia Chylice
- Chylice
- Kozerki
- Kozery
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
214.00 km (24.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:19.45 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hNa egzamin i RPG
Poniedziałek, 30 maja 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .2 Osoby, .Z Kasią, .Warszawa, .Z Księgowym
Dzień bardzo letni i upalny. Wyjazd DK 62, z przejazdem przez las i skrętem na Gałachy naprzeciwko stacji benzynowej, ze skrętem w Słoneczną. Dalej centrum Modlina i Czosnowa. Skręt do Palmir i przejazd 0,5km Grupy Kampinos, po czym nawrót i skręt w Sejmikową, Warszawską oraz niepubliczną dróżkę pod dom w głębi lasu. Wnet wyjechało się na asfalt, przedostając do Truskawia. Wyjechało się z niego Borzęcińską, skręt w leśną Szeroką Warszawską Drogę. Dojazd do Lipkowa na Akacjowej. Przejazd do Koczarg Starych, skręt w Górki, która przeszła w terenową jazdę wzdłuż kanałku. Wyjazd na DW 580, by skręcić w Lazurową.

Miączyn po NE stronie dworku. Widok ku NNW

Kazuń Nowy. DK 85. Widok ma Wisłę z Niebieskiego Mostu ku NNW

Droga Palmirska. Wilcza Struga. Widok ku NWW

Droga Palmirska w pobliżu Wilczej Strugi. Widok ku S
Tuż za Doroszewskiego skręt w lewo. Za blokiem skręt w prawo, przejazd na park przy szkole i kontynuacja prosto na południe. Przecięło się Karabeli przejazd osiedlową drogą do Wyki i powrót na Karabeli, o przebiegu południkowym. Przejechało się na Siemiatycką i zmieniło kierunek jazdy na wschodni. Wjazd na Słomianą, a od Powstańców Śląskich w Synów Pułku. Gdy ta wykręcała z powrotem, skręt ku torom, przedostając się wzdłuż nich na Połczyńską. Jazda ścieżką. Z Wolskiej skręt w Bema i Ludwiki. Od wschodu ku południu mijało się blok 4 i wjechało na Skierniewicką. Skręt w Siedmiogrodzką, Rogalińską, Giełdową, Karolkową i Grzybowską. Z niej zjazd we Wronią i Łucką, a z Królewskiej w Waliców i Pereca. Dalej fragment Świętokrzyskiej, Bagno, wydział.

Blizne Łaszczyńskiego. Widok na S8 z Górczewskiej ku SW
Na miejscu egzamin i sesja RPG do ~17-18. Dzięki temu przetrwaliśmy największy skwar za murami. Potem wraz z Kasią zjazd Karową, ścieżką do Gdańskiego i dalej Modlińską, aż do Jabłonny, z dojazdem przez Skierdowską. Odwiedziło się Księgowych. Przed 21 wyjazd w dalszą drogą, z przejazdem do Skierd przez las wzdłuż Wisły. W NDM m.in Akacjowa, Sienkiewicza, przejście pod torami, Partyzantów, Legionów. Od mostu trasa powrotna ta sama, z modyfikacją w Gałachach (dojazd do DK62 ulicą bliżej śmietniska) oraz objazdem przez Henrysin i Trębki.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
142.00 km (13.00 km teren), czas: 08:00 h, avg:17.75 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















