Wpisy archiwalne w kategorii
.Pół nocne
| Dystans całkowity: | 25375.33 km (w terenie 1825.80 km; 7.20%) |
| Czas w ruchu: | 1587:08 |
| Średnia prędkość: | 15.98 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 74.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 50 m |
| Suma kalorii: | 33800 kcal |
| Liczba aktywności: | 249 |
| Średnio na aktywność: | 101.91 km i 6h 28m |
| Więcej statystyk | |
Podczas Legionowskiej Katorgi
Sobota, 15 września 2018 | dodano: 09.11.2018Kategoria .Maratony, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Warszawa, .Z Księgowym
Początek dnia to deszcz. Nic przyjemnego. Okropna pogoda. Może lepiej sobie dać spokój i nie wsiadać na rower. No nie. Dziś wyjątkowo się przymuszę. Ubiór bojowo-deszczowy. Trasa taka, jak często ostatnio, czyli przez Smoszewo i późniejsze parowy. W nich przynajmniej lżej było znosić pogodę. Duży minus w tym, że koło Strugi od dłuższego czasu zalegało dużo piachu. który w okresie RMW1200 był wkomponowany w grunt i jeszcze przejezdny. W Wólce Smoszewskiej było po prostu szaro od deszczu. Znów jechać przez parowę i kombinować z przejazdem do Zakroczymia mi się nie chciało, więc asfaltem do krajówki, a potem w skrót na Duchowiznę. Skręt na Gałachy, mając na uwadze niezbyt bezpieczny, w taką pogodę, zjazd z krajowego wiaduktu nad S7. Prosty przejazd przez NDM do Czosnowa, a tam przerwa na pierwszym przystanku. Już się rozpogodziło i padać przestało. Pora trochę osuszyć buty. Po przerwie kurs Rolniczą, a potem prostą trasą do Łomianek. Pogoda zrobiła się tymczasem bardzo przyjazna.

13:10. Cząstków Mazowiecki po lewej, Polski po prawej. Nowa ścieżka rowerowa. Widok ku SE

13:13. Kraniec Cząstkowa Polskiego. Wjazd do Łomny. Budowa ścieżki w trakcie. Widok ku SE

13:20. Łomna-Las N za skrętem do Palmir. Widok ku SE

13:51.Łomianki. Zielone ogrodzenie przedszkola przy Warszawskiej 124. Jeszcze kilka lat wcześniej, było ono ozdobione różnymi postaciami z bajek lat 90' (m.in chomiki hamtaro). Niekoniecznie można było je nazwać odwzorowanymi dokładnie, ale nostalgiczne uczucia budziły. Widok ku SE
Wjazd do Warszawy z Dziwożonu do Parku Młocińskiego. Było trochę jazdy terenowej po niewyraźnie wydeptanych ścieżkach, nim udało się wydostać na większą pętlę w pobliżu większej polany z miejscami dla odpoczywających. Po drugiej stronie lasu przejazd chodnikiem do Abecadła, przez Farysa ku ścieżce rowerowej koło mostu, wyjeżdżając na Marymoncką. Tuż za niewielkim cmentarzem skręt w las, wyjeżdżając przy skrzyżowaniu z Przy Agorze. Dalej cały czas ścieżką po E stronie ulicy. Schodkowa kładka nad S8, przejazd prześwitem pod Marymoncką, Czaki, Urzędnicza, Drużbackiej, Mścisławska z przerwą na poprawki w rowerze.

13:56. Łomianki. Nowa ścieżka do Dziwożony. Widok ku SE

13:57. Łomianki. W kraniec Dziwożony. Pomnik upamiętniający osoby rozstrzelane w tej okolicy w trakcie IIWŚ. Widok ku NE

13:57. Łomianki. W kraniec Dziwożony. Pomnik upamiętniający osoby rozstrzelane w tej okolicy w trakcie IIWŚ. Widok ku NE

14:25. Aleja Słowiańska w rozbudowie. W tle wiadukt Marymonckiej nad S8. Widok ku S

16:24. Przydatny punkt do pompowania kół. Garaż na rogu Mścisławskiej i Małogoskiej. Widok ku SE
Z Drohickiej przez parking na osiedlu Potok, po E stronie 8, kurs koło pomnika, przy 70 skręt do Tylżyckiej, za 11 chodnikiem, kawałek przez parking i znów Tylżycką, tym razem ku S do Gwieździstej i dalej przez światła. Przez Park wzdłuż wody, przy której N krańcu odbijając na wjazd na ścieżkę pod Parkiem Bielańskim. Prosty przejazd na drugą stronę Wisły. Ze Świderskiej w Porajów, skręcając ku N za blokami. Tu udało mi się zorientować, że odcinek tn był przez mnie nie tak dawno odwiedzany nocą, więc tym razem plac zabaw ominięty został od W. Gębicką do Atutowej, przy Świętosławskiego wjeżdżając na ścieżkę rowerową. Z niej skręt w Łączącą, uprzednio objeżdżając biedronkę od N. Przez Odkrytą problem z przejazdem, ze względu na spory ruch aut. Potem wjazd na wał.

16:26. Osiedle między Mickiewicza i Potocką. Chodnik przy pomniku przeedstawiającym Jezusa Chrystusa. Widok ku NW

16:34. Ścieżka pod Lasem Bielańskim, odchodząca od Gwiaździstej. Jeden z wariantów tras między Łomiankami i Warszawą, jakim zdarzało mi się dość często jeździć w 2008. Widok ku NW

16:49. Przy skrzyżowaniu ul. Antalla i ul. Porajów. Pomnik wyrażający wdzięczność Węgrom za pomoc udzieloną w czasie IIWŚ. Widok ku N
W Jabłonnej skręt w Parkową.Przy Modlińskiej remont chodnika po N stronie, więc jazda szosą. Skręt w Zacisze. Droga to specyficzna, ze względu na nieprzyjemny rodzaj wzmocnienia gruntowej nawierzchni. Na szczęście nie cała taka była, a wzdłuż zagajnika i nowego osiedla, jakie powstawało, był to zwykły asfalt. Z Mieszka I w Harcerską, z której przy 8 przejazd ku SE. Przejazd przez Targowisko Miejskie, wzdłuż 8 do Królowej Jadwigi, a potem Aleją 3 Maja, wzdłuż 17 do Żeromskiego. Tu rozpoczęły się krótkie poszukiwania. Żeromskiego, Reyomonta, 3 Maja, Kopernika, Siemiradzkiego, Rondo AK, Żeromskiego, Jagiellońska, 3 Maja, Reymonta, Kazimierza Wielkiego, Stefana Batorego, Rondo AK. Tu przerwa i telefon do Księgowego. Jeszcze tylko Siemiradzkiego, Jagiellońska i Krasickiego.

17:17. Jabłonna. Parkowa. Widok ku NE

17:19. Jabłonna. Pomnik Alfy i Skiby przy Szkolnej w pobliżu poczty. Widok ku N

17:26. Jabłonna. Zacisze koło Wiosennej. Widok ku NW

17:37. Legionowo. Żeromskiego 20A. "Orawka" z 1928r. Widok ku SE
Oto była baza w serwisie rowerowym. Akurat wybywało kilku z zawodników na kolejną pętlę. Księgowy zaczął chorować, więc ogarniał maraton nie w pełni sił. Gdy wybył ogarnąć dziecko, pilnować pomagał jeden znajomy, a inny miał w tym czasie imprezę rodzinną. Osób nie było dużo. 15 osób wystartowało w porannym deszczu, który lał przez pierwszą godziną. Większość ukończyła go przed moim przybyciem. Po zmroku ukończyła go rodzina z dzieckiem w wieku szkolnym. Niektórzy opowiadali o jakimś człowieku, chyba na leciwym rowerze, który przyłączył się to do jednych, to drugich i też robił tę pętlę, trochę dla towarzystwa, a trochę nie wiadomo po co. Około północy przybyli zawodnicy, którzy zrobili sobie przerwę w pobliżu, gdzieś poza bazą, lecz na szlak ruszyli już po tym, jak skończył się mój pobyt w bazie.

17:58. Baza I edycji LK w serwisie na Krasińskiego 23c . Widok ku SE

20:21. Ukończona pętla dla pary z dzieckiem

21:39. Większość czasu upłynęła w towarzystwie owego kota

21:54. No i się odbyło

21:55. Pamiątkowe dyplomy i część dostępnego zaopatrzenia
Po przedrzemaniu na siedząco, pora było ruszać. O ile w dzień było jeszcze dość ciepło, to noc chłodna. Bez rękawiczek ręce marzły. Skręt w Konarskiego, Tomczyńskiej, Schabowskiego, Kordeckiego, Parkowa, chodnikiem przy Jagiellońskiej, tunelem przejazd do Kolejowej. W Dąbrowie Chotomowskiej Wspólna, Poziomkowa przez las do Wiejskiej, w Krubinie Jeziorna i okrążenie remizy, w Janówku Pierwszym zjazd na parking koło kościoła. W NDM Ziemowita, Górska, z Inżynierskiej do Sempołowskiej chodnikiem między blokami i garażami z okrążeniem pieszego ronda przy drugiej z ulic. Z Modlińskiej do Partyzantów między 1 i 12. Od Przedszkola ku N w Sawy. Potem wzdłuż targowiska. W Zakroczymiu przez centrum. Trębki o świcie, gdy autem wracał też ktoś z dalszej rodziny. Koniec krajówką i przez Miączyn.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
133.45 km (11.00 km teren), czas: 07:30 h, avg:17.79 km/h,
prędkość maks: 37.03 km/hNocomgliście na Łódź
Środa, 5 września 2018 | dodano: 10.11.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości łódzkie
Start nocny. Jazda nad Wisłą do Cz. Grunwaldzką do DK 62. W Wyszogrodzie Czerwińska i Mostowa. W Iłowie wyjazd na Sanniki, ale już w Potoku Białym skręt w lewo ku SW, co przez wieś Brzeziny miało mnie wyprowadzić na DW 577. Niestety, droga tam prowadząca, na skrzyżowaniu była szutrowa, a nocnych ciemnościach nie chciało mi się pakować na niepewne drogi. Miast tego, asfalt poprowadził mnie przez przysiółek Potok Czarny i jeszcze jakiś pies za mną gonił. Odcinek ten doprowadził do skrzyżowania - w prawo przez Sielce do Słubic, w lewo przez Laski do DW 577. Na horyzoncie można było podziwiać łuny nad miejscowościami, przypominające barwne, rozmazane, bez wyraźnych granic, kopuły.
We wsi Brzezia miała mnie prowadzić droga przez Wituszę do Osmolina. Zamiast tego trafiła się licha gruntówka wzdłuż granicy gmin. Skręt w Zamiary, potem w lewo do Tydówki. Przez Chruśle do Kiernozi. Dopiero tam udało mi się ustalić położenie. W parku okrężnie fontanny, wyjeżdżając przy przystanku. Potem koło OSP pod UG, mijając rozbudowywany Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, by wyjechać na DW 584. Przez cały czas w okolicach rynku goniły za mną ujadające, drobne psy. W Czerniewie skręt w prawo. W trakcie Księgowego BBT ta droga mnie zainteresowała, bowiem, pobliski skręt na Lasocin lata temu był już przez mnie odwiedzany, a droga w tę stronę nie. W Złakowie Borowym tylko krótki fragment jazdy odcinkiem poznanym w 2011. Wnet skręt w lewo, w pierwszą asfaltową drogą ku S, po niepewnym rozważaniu nad słusznością tej decyzji. W Złakowie Kościelnym znów ku S na skrzyżowaniu. Po krótkim posiłku okrążenie kościoła i zamiar kontynuacji jazdy ku S, ale po rozpędzeniu maszyny, asfalt się urwał, zaczęła trawa. Powrót na skrzyżowanie i w prawo. Dłuższym, ciemnym odcinkiem do DK 92.
W Zdunach objazd kościoła, okolice UG i przerwa. Okolice Wierznowic to raz przejeżdżany odcinek. W Urzeczu przerwa i skręt ku S, na nową trasę. Teraz miał nastąpić w miarę łatwy odcinek DW 703. Tylko że wnet rzeczywistość została zrewidowana - trwał remont. Dobrze, bo nawierzchnia była już bardzo fatalna. Od skrzyżowania z objazdem, na który nadkładać drogi mi się nie chciało, droga już bez asfaltu. W Piotrowicach rozebrany most, jeszcze w fazie budowania nowego. Na szczęście było skromne przejście dla robotników, ew. pieszych, opadające ku rzeczce. Po drugiej stronie duży pies, ale na szczęście nie zainteresował się mną. Potem asfalt ale tylko do końca podjazdu. Od końca objazdu do stacji paliw stary odcinek drogi. Za nią znów objazd, którym trzeba było ruszyć, bo na wprost zablokowany przejazd. Na pierwszym skręcie w prawo, wracając na DW 703, ale w fazie nieubitego gruntu. Spacer, tachając rower, do Rynku. Przerwa na przystanku. Konieczna. Zmęczenie duże. Podrzeczna teren UG, Garbarska, Parzew. Kurs ku SE. W okolicy jakieś dziwne tereny, jakby wyrobisk, okazały się licznymi stawami. W starym Waliszewie skręt pod kościół. Zmęczenie i zniechęcenie silne.

04:32. Stary Waliszew. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny z XVIII w. Widok ku NNW
Zaczynało się rozwidniać. Postój na rozjeździe za wsią. Padło na SW, docierając do Mięsośni, przejeżdżając przez Poduchowną do skrzyżowania we Władysławowie Popowskim. Zimno i wilgoć w powietrzu. Na skrzyżowaniu konsternacja nad wyborem trasy, a w Popowie Głowieńskim właściwy został przejechany. Naprawa tego w Karnkowie, na niewielkim podjeździe skręcając w prawo. Przystanek przy skrzyżowaniu w centrum Pludwin, to miejsce najdłuższego do tej pory odpoczynku i posilnie się. Ciężko, ale znów trzeba się ruszyć. Już mglisty nastał poranek. W Koźlu skręt ku SWW. W Tymiance kolejny, krótki postój.

05:44. Sadówka N. Widok z wiaduktu nad A1 ku E

05:44. Sadówka N. Widok z wiaduktu nad A1 ku SE

06:01. Koźle. Lista poległych pochowanych na terenie niniejszej parafii. Tablica na tylnej części kościoła pw. św. Szczepana. Widok ku W
W Strykowie skręt w Kolejową, z Plater docierając do Placu Łukasińskiego JPII, Sienkiewicza, Targowa. Z tej przed marketem przejazd przez parking i wydeptankę do ścieżki rowerowej na zaporze. W południowej części jeziora, wzdłuż brzegu stało kilku wędkarzy. Przy Legionów 17 wjazd na boczną gruntową drogę, poprowadzoną przez zarośnięte nieużytki na piaszczystym wzniesieniu. Wyjazd na DK 14 w pobliżu wiaduktu nad A2. Na rondzie skręt do wsi Dobra i tam postojowa przerwa blisko OSP. Odcinek do Klęku z kilkoma podjazdami i zjazdami, a po lewej głęboka dolina Kiełmiczanki.

06:41. Stryków. Plac Łukasińskiego 4. Ośrodek Kultury i Rekreacji. Widok ku S

16:41. Stryków. Kościół pw. św. Marcina. Widok ku SSW

06:45. Stryków. Zalew powstały przez spiętrzenie Moszczenicy. W tle kościół pw. św. Anny i Marcina. Widok ku SSW

06:46. Stryków. Zalew powstały przez spiętrzenie Moszczenicy. Widok w stronę DK 14 ku N

06:51. Stryków. Gruntowa droga między Legionów i Warszawską. Trochę piaszczysta i wznosząca się. Widok ku NWW

07:31. Klęk przy parku podworskim. Widok ku SW

07:31. Klęk przy parku podworskim. Widok ku W
W Skotnikach skręt w lewo. Szeroka szutrówka w dół do lasu. Tam naszła mnie ochota pojechać szlakiem turystycznym, ale od Łużyka po prostu przed siebie, na wprost. Wpierw długi podjazd, na który sił mi brakło, więc spacer. Zjazd wpadał w brukowaną drogę, na której wypadła mi lampka i trzeba było się zatrzymać. Na szczęście koniec nastąpił na Okólnej. Tam asfaltem na teren klasztoru Franciszkanów, uprzednio jadąc przez teren pobliskiego parkinu i przystanku koło szpitala. Już mi się nie chciało nawracać na jakiś szlak przez las, więc pozostała mi długa jazda Łagiewnicką, a raczej głównie jej chodniki i ścieżki po E stronie. Jedynie przed Malarską do Kowalskiej przez teren osiedla, nie wykraczając poza Rysowniczą.

07:39. Las Łagiewnicki. Trakt Napoleoński (tu skręcający w prawo). Oczko Łużyk. Widok ku S

07:42. Las Łagiewnicki. Podjazd na S od oczka Łużyk. Widok ku S

07:59. Łódź. Sanktuarium Antoniego Padewskiego i bł. o. Chylińskiego. Widok ku NE

08:34. Łódź. Łagiewnicka 34/36. Międzywojenny szpital im. Heleny Wolf. W stanie ruiny jeszcze w czasach PRL. Wiele pomysłów, niewiele efektów ratowania. Widok ku SWW

08:34. Łódź. Tablica upamiętniająca wojenne czasy szpitala im. Heleny Wolf. Widok ku W

08:36. Łódź. Łagiewnicka 26. Dach zaczął się zapadać w 2014 r. Widok ku W

08:36. PRLowski mural na budynku Organizacji "Wolność i Niezawisłość" 3. "Otex" - Przedsiębiorstwo Handlu Ubiorami, posiadające o punktów sprzedaży w Łodzi. Widok ku NEE
Przed kościołem skręt w Zgierską, Podrzeczną, Legionów, Gdańską, Więckowskiego, Żeromskiego (przejeżdżając przy krawędzi targowiska i na terenie w rejonie opuszczonego kościoła), ścieżką przy Mickiewicza do Kościuszki, Wólczańska, Czerwona, park Reymonta, Milionową do Piotrkowskiej, by wreszcie spotkać się z Bit., co wiosną się nie powiodło z powodu deszczu, a podczas BBT z różnych powodów. Tak na rozmowach minęły prawie cztery godziny. Przyznam, że pod koniec zaczęła dopadać mnie senność z niedospania.

08:41. Łódź. Ul. Zgierska i Plac Kościelny. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NE

08:49. Łódź. Ul. Legionów 27. Szkolne Schronisko Młodzieżowe. Widok ku W

08:58. Łódź. Żeromskiego 56. Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy z okresu IWŚ, wybudowany dla braci morawskich, o bogatej historii zmian właścicieli. Widok ku E

09:07. Łódź. Przystanek Piotrkowska Centrum z 2015 r. przy Mickiewicza. Widok ku E

09:22. Łódź. Staw w Parku Reymonta. W centrum Centralne Muzeum Włókiennictwa. Widok w kierunku Piotrkowskiej ku NW

09:25. Łódź. Kościół Mateusza przy ul. Piotrkowskiej i ul. Czerwonej. Widok ku NW

09:30. Łódź. Pałac Roberta Schweikerta przy Piotrkowskiej 262. Aktualnie Instytut Europejski. Widok ku SE

09:32. Łódź. Hol w pałacu Roberta Schweikerta. Widok ku NEE

09:37. Łódź. Fontanna i ogród w zespole Pałacowym Emmy i Roberta Schweikertów. Widok ku NEE

12:55. Łódź. Budynki przy Sienkiewicza 171 ongiś będących przędzalnią wełny czesankowej tworzącej "kamgarn", zbudowana przez Henryka Birnbauma w 1895r. o niepewnej przyszłości. Widok ku E
Po rozmowie z Bit. pojechało się przez Brzeźną do Sienkiewicza. Dalej ul. Wschodnia, 1905 roku, Plac Wolności, Nowomiejska, Pomorska i Wschodnią do parku w pobliżu "krańcówki" tramwajowej. Tu przerwa prawie do wieczora, spędzona na słuchaniu opowieści He.. Niedospanie tu też dawało się we znaki, więc niewiele w sumie mi się z tego zapamiętało. Siedząc na ławce przynajmniej się trochę odpoczęło fizycznie. W kwestii powrotu, moim planem było jechać dalej na wschód, w stronę Rawy Mazowieckiej. Po przerwie plan został zmodyfikowany, aby ruszyć przez NW okolice Łodzi w rejon Kutna (w razie czego, można tam było wsiąść w pociąg). Po opuszczeniu parku okazało się, że i na to nie starczy sił i zdrowia.

13:20. Łódź. Kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy Sienkiewicza, w pobliżu Roosvelta. Widok ku E

13:24. Łódź. Kościół pw. Podwyższenia Świętego Krzyża przy Sienkiewicza i Tuwima. Widok ku NE

13:24. Łódź. Mural na Tuwima 16. Widok ku NW
Start przez park w Nowomiejską, Legionów, Cmentarną, Srebrzyńską, Waryńskiego i Okrzei do ścieżki przy Drewnowskiej. Sił we mnie niewiele. Z Solca w Borową i Siewną. Nie dało rady długo jechać. Ciało, umysł nie dawały rady. Senność, zmęczenie, brak koncentracji, drobne problemy fizyczne. Skręt w Traktorową. Przystanek przy Aleksandrowskiej. W pobliżu dworzec PKP. Z trudem przez wiadukt, po drugiej stronie schodami na dół. Była to stacja Łódź Żabieniec. Pociągi kierunku domu były, ale tylko do Łowicza. Szkoda, ale lepsze to niż nic. Na Łódź Fabryczną już by się nie dojechało. Trzeba było poczekać jeszcze kilkanaście minut. Pociąg w rodzaju szynobusu lub SKM, niskopodłogowy i przyjemny. Po zakupie biletu (o 20:34) u konduktora, oczy zamknęły się niemal od razu. Pobudka gdy pociąg był kilka przystanków przed Łowiczem. Wysiadka. To druga w tym roku na tym dworcu podczas jego remontu. Powolny spacer do środka budynku, wykańczając co tam zostało do jedzenia (mnóstwo cukrów) i oczekiwanie na samochód.
Miejscowości mazowieckie
- Potok CzarnyMiejscowości łódzkie
--
-
-
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
164.39 km (10.00 km teren), czas: 11:22 h, avg:14.46 km/h,
prędkość maks: 40.41 km/hZaglądając na BBT2018
Niedziela, 26 sierpnia 2018 | dodano: 31.10.2018Kategoria .2 Osoby, .5-10 Osób, .LSTR, .Maratony, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Księgowym, .Z rodziną
Pół godziny po północy. Start nadwiślańską trasą do Cz. Ziemia mokra od opadów z przechodzącego frontu. Akurat przeszła ostatnia intensywna chmura nad okolicami Wyszogrodu. Serwis z podglądem na pozycje uczestników BBT od kilku godzin nie działał, więc pozostało mi ruszyć trochę w ciemno. Przejazd Czerwińską i Mostową przez Wyszogród. Długa nocna do Iłowa. Tam krótka przerwa, druga, licząc wraz z Czerwińskiem. Chwile wahania. Sanniki czy Słubice... Tata kilka razy podawał mi pozycję Księgowego, który wg GPS, jechał w okolicy Soczewki. Nie wiedząc czy się nie miniemy i jak duże jest opóźnienie sygnału, lepiej było wybrać trasę przez Sanniki. Na krańcu Iłowa wesele, chyba na etapie wykupu panny młodej, lub raczej po, gdyż ta stałą z kilkoma osobami przy pobliskiej stacji, a tłumek na drodze przy sali weselnej. Ostrożnie, aby się z kimś nie zderzyć. Drugie wesele w Sielcach. Tu raczej spokojnie, kilka osób stało na dworze. Delikatny podjazd do wsi uzmysłowił mi, jak krucho z moją kondycją.
W Sannikach wątpliwości. Czekać tu, czy udać się do Gąbina. Niby niedługa trasa za mną, ale już ciężko. Za miejscowością tablica podająca, iż zostało 11 km. W tamtym czasie sporo. Noc pochmurna, księżyc skryty, ledwie czasem widać było jakieś przebłyski światła. Ciężka atmosfera. Z naprzeciwka jechali kolejni zawodnicy w sporych odstępach czasowych. W lesie w Konstantynowie z naprzeciwka jechała solidna grupa rowerzystów. Jak na te okolice, tu teren trochę się urozmaicał. Na ostatnim podjeździe, między lasem i Gąbinem, jeden z zawodników ubrany w biało-niebieski strój wzbudził we mnie wątpliwość. Czy to Księgowy, a ja gnam ostatnie kilometry do Gąbina, by potem gonić nie wiem jak długo, czy jeszcze jest on przed PK? Sam zaś PK znajdował się w części parku w pobliżu sali weselnej, której jeden z gości, w towarzystwie wsparcia, przy samochodzie miał syndrom "Idę - nie idę".

03:55. Gąbin. Powojenny kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Warszawskiej. Widok ku SW

03:56. Gąbin. Mural historyczny na Warszawskiej 1. Widok ku SE
Od mojego przybycia, przyjechało kilka osób, nim ukazał się Księgowy. Z początku nie miał ochoty, ale w końcu przekąsił co nieco z PK i trochę odpoczął na siedząco. Gdzieś tam krążył jeszcze jeden forumowicz (chyba Mem.), ale został trochę dłużej. Księgowy ruszył. Ja z początku inną trasa, aby chociaż trochę nowych miejsc tu zobaczyć (Tylna z nawrotem koło Policji i cała Stodólna, która w W części środkiem mogła odprowadzać wodę w obniżeniu). Na DW 577 udało mi się wyjechać akurat po przejechaniu czwórki zawodników jadących razem. Przed lasem udało mi się ostatecznie do nich dołączyć i trzymać z tyłu tak, aby nie ingerować. Mimo utrzymywania prędkości ~25km/h, grupkę wyprzedził jeden, a później jeszcze dwóch zawodników (tyle pamiętam). Koło Konstantynowa dało się dostrzec tylne światło Księgowego, ale choć się zbliżaliśmy, to ciągle był daleko. Tuż przed samymi Sannikami, a po minięciu wciąż otwartej sali weselnej, znaleźliśmy się w jego pobliżu. Przyszła mi do głowy nadzieja, że może uda mu się z nimi połączyć i w większej grupie dotarliby do Łowicza, ale tuż przed i w trakcie manewru jechał po dłuższym pasie łaty, nie starając się jej ominąć. Doświadczenie podpowiadało, że nie jest to najlepszy znak. Niedługo po wyprzedzeniu przez grupę pojawiła się stacja, na którą zjechał i zorientował się, że jadę za nim od kilkunastu sekund.

03:59. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Widok ku SE

04:13. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Przybycie Księgowego. Widok ku N

04:17. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Widok ku SE

04:35. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku.
Tu przerwa. Kupił coś do picia. Niby energetyk, niby oranżada w puszcze. Przysiadł koło drzwi, oparłszy się o szklaną ścianę i przedrzemał około kwadransa, który raz był przerwany przez kierowcę ciężarówki, a potem przez sprzedającego (obaj otwierali drzwi, które automatycznie zamykały się z hałasem). Mimo to, po krótkotrwałym wstrząsie, głowa wnet zaczynała opadać na tułów. W końcu przyszła pora pobudki i ruszył dalej. Skręt w Wiejską i dalej na południe. Zaczęło kropić. Zrazu pojedyncze, bardzo rzadko uderzające krople, potem mała mżawka. Od Osmolina Księgowy się nieco ożywił. Drzemka też pomogła na tempo i sposób jazdy. W sporych odstępach czasu wyprzedziło nas kilka osób. Przed Małszycami nawet forumowi.
W końcu Łowicz. Skręt w Długą, koło kościoła w Stanisławskiego i już niebawem OSiR. Na terenie całego budynku było około 30-40 osób licząc z obsługą. Kilka osób drzemało po S stronie hali, odgrodzeni siatko-kotarą, część jadła i rozmawiała przy stole w NE części sali. Ludzie przychodzili, odchodzili. Kiepska pogoda w międzyczasie zamieniła się w mały, ale męczący deszcz. Czasem nieco bardziej intensywnie. Nic przyjemnego. Księgowy przespał się dwie godziny, w kącie najbardziej oddalonym od otwartych na halę drzwi i ostatecznie, z trudem postanowił zakończyć tu tę przygodę. Po zdaniu nadajnika, ruszyliśmy ku N.
06:56. Łowicz. Skrzyżowanie Długiej z Bonifraterską. Po lewej komenda policji. Widok ku SE
08:02. Łowicz. Korytarz przy szatniach w OSiR. Rowery zawodników na PK10
Na skrzyżowaniu okazało się, że nie mam telefonu. Szybki samotny powrót w prawdopodobne miejsce odłożenia, gdzie okazało się, że cały czas był ze mną, tylko ukrył się na plecach. Po tym wyjazd ku S, ku W i skręt w Sikorskiego. Dalej Starzyńskiego i niepotrzebnie w Klickiego, z fragmentem po ślepej szutrówce wzdłuż torów. Powrót i skręt w Tkaczew i 3 Maja. Dworzec PKP, który pozbył się niegościnnej kładki nad torami, był w trakcie remontu. Tory bliżej budynku były nowe, ale nieukończone. Księgowy zakupił bilet akurat na 10 minut przed odjazdem. Chwilę jeszcze posiedzieliśmy na starym peronie, z nierównym podłożem i równie leciwym zadaszeniem, nim nadjechał pociąg z kilkoma rowerami w przedziale pod koniec składu, który częściowo wystawał poza peron.

10:33. Łowicz. Dworzec PKP w trakcie gruntownej przebudowy, po zdemontowaniu kładki dla pieszych, a w trakcie prac przy pierwszym peronie.

10:40. Łowicz. Pociąg powrotny Księgowego. Widok ku SW
Mój powrót to wyjazd z miasta przez drogę na osiedlu Tkaczew. Dalej wzdłuż Cmentarza i Seminaryjną pod krajówką i za tory. Skręt w Strzelecką. Ta przeszłą w szutrówkę do ul. Małuszyce, gdzie po zerknięciu w plan miasta, została przeze mnie obrana trasa ku E, a potem N. W Błędowi przerwa na przystanku. Uszczuplenie zapasu i odetchnięcie od jazdy w mżawce. Ciężko. Różyce-Żurawiniec, to skręt w prawo. Na krańcu wsi droga zmieniała kierunek na NE jak od linijki. Przecięła Kocierzew Południowy i zakończyła się przy cmentarzu w Kocierzewie Kościelnym. Tu linijka się skończyła, ale kurs pozostał ten sam, z drobnymi niuansami, aż do Giżyc. Tam krótki odcinek ku W i skręt na Henryków. Ta droga raz już była przez mnie przejechana. W drugiej połowie to szuter. Wyjazd na asfalt i skręt ku E, kończąc po drugiej stronie DK 50. Senność i zmęczenie dało się we znaki. Przynajmniej deszcz przestał padać

11:34. Błędów. Przerwa na przystanku. Widok ku NW

12:04. Kocierzew Kościelny przy cmentarzu. Widok ku NE

12:09. Kocierzew Kościelny. Wnętrze kościoła pw. św. Wawrzyńca Diakona i Męczennika

12:56. Henryków. Pomnik upamiętniający zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r. Widok ku SE

12:56. Henryków. Pomnik upamiętniający zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r. Widok ku SE

12:56. Henryków. Tablica informacyjna upamiętniająca zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r.

13:03. Droga graniczna między Henrykowem, Oluninem, Budami Iłowskimi i Starymi Budami, po stronie tej ostatniej z wsi. Widok ku NE

13:05. Siedlisko jastrzębca, między Henrykowem, Oluninem, Budami Iłowskimi i Starymi Budami, po stronie tej ostatniej z wsi

13:17. Stare Budy. Cmentarz poległych w Bitwie nad Bzurą

13:18. Stare Budy. Cmentarz poległych w Bitwie nad Bzurą

13:37. Młodzieszyn. Ul. Wyzwolenia przy DK 50 (po lewej poza zdjęciem). Widok ku NE
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
148.06 km (7.00 km teren), czas: 07:52 h, avg:18.82 km/h,
prędkość maks: 45.05 km/hCzołówka RMW1200
Sobota, 7 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .2 Osoby, .Podróżerowerowe.info, .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Dzień ciepły. 3 kursy nad Wisłę, a trzeci, już w nocy, po wale do rondka z kapliczką.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
10.02 km (2.00 km teren), czas: 00:37 h, avg:16.25 km/h,
prędkość maks: 35.77 km/hPrzejażdżka
Poniedziałek, 21 maja 2018 | dodano: 21.05.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Zwykła, nocna przejażdżka ku E
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
0.88 km (0.00 km teren), czas: 00:04 h, avg:13.20 km/h,
prędkość maks: 18.99 km/hNocne Zawiśle
Niedziela, 20 maja 2018 | dodano: 04.10.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ...Miejscowości mazowieckie
Początek na Wólkę Przybójewską, ale znęcił mnie zjazd, ostatni raz odwiedzony chyba w gimnazjum. Prowadził on do strumienia i w płytkim miejscu można było przejechać rowerem przez wodę, wprost do Goławina. Potem wąska ścieżka koło terenu szkoły i już pojawiła się szutrowa droga, która przeprowadziła mnie do Smoszewa. Z Wólki Smoszewskiej do Duchowizny przez las w północnej części. Potem z asfaltu zjazd na polną drogę prowadzącą pod sklep przy DK 62 i tą trasą dalej do Modlina (przez centrum).

18:34. Wólka Przybójewska. Zjazd do Goławina, prowadzący przez strumień na drogę w pobliżu szkoły. Widok ku N

18:36. Goławin. Droga po drugiej stronie strumienia. Po prawej budynek SP. Widok ku N

18:37. Goławin. Budynek SP. Widok ku NE

18:44. Wschodnie Smoszewo. Droga z Goławina. Widok ku E

19:32. Warszawa widziana z wiaduktu DK 62 nad S7 ku SE
Dalej na Kazuń. Skusiła mnie Genetyczna, prowadząca do terenu pod mostem S7. Zjazd nad brzeg Wisły, krótka przerwa, pospieszny odwrót bo komary. Wzdłuż wału do wsi Sady. Ostatnim zabudowanym terenem, był obszar stadniny. Potem wał się skończył, opierając na wydmie. poprowadził mnie przez nią zielony szlak. Wyprowadził na Przejazdową, gruntową drogę przy ostatnich zabudowaniach wsi sady, a za nimi już tylko na łąki i pola. Wnet pojawiła się możliwość wyjazdu na asfalt, z chęcią przez mnie wykorzystana.

19:52. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki

20:13. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki. Widok ku NNW

20:14. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki. Widok ku NW
Wybrana została trasa na Leoncin, ale w Nowych Grochalach zmiana kursu ku N. Pierwszą asfaltową drogą tam prowadzącą. Na jej przedłużeniu, uliczka koło nr 200 okazała się ślepa i wymagała nawrotu. Za ostatnimi zabudowaniami jeszcze jedna próba dotarcia do wału, tym razem udana. Aczkolwiek nie do końca. Droga równoległa wnet się skończyła, wiec przyszła pora na ewakuację ku S, do asfaltu. Droga ewakuacji była niewiele mniej podejrzana, niż ewentualna kontynuacja jazdy wzdłuż wału, ale po odrobinie przedzierania się przez zarośla, w końcu można było jechać po drodze. Od DW 575 zjazd na boczną, prowadzącą przez Małą Wieś przy Drodze. Tuż przed granicą wsi, jeden wyskok do wału, ale i tam nie było jeszcze drogi wzdłuż niego.
Przy krańcu wsi, jeszcze jeden skręt na DW 575, a potem nawrót w stronę wału. Odtąd długi, asfaltowy odcinek do Wilkowa nad Wisłą. Gdy tylko pojawiła się możliwość, powrót na DW 575. W Secyminie Polskim skręt ku N z nawrotem po przekroczeniu kanałku. Dalej skręt ku S koło zamkniętej szkoły i gruntowy przejazd pod kościół. Odtąd już został przejazd wojewódzką do Kamionu. W końcu niewiele tam opcji przejazdu. Za Bzurą skrót do mostu. W Wyszogrodzie podejście przy moście. Skrót Tkacką w sam środek Przechodniej. Rynek, Kilińskiego i koło cmentarzy. W Czerwińsku zjazd do rynku. Podjazd Świętokrzyską i dalej prosto do domu.

22:14. Nowy Secymin. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny przy DW 575. Widok ku S
Miejscowości mazowieckie
- Stare Gniewniewice- Wilków nad Wisłą
- Nowy Secymin
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
95.60 km (18.00 km teren), czas: 05:37 h, avg:17.02 km/h,
prędkość maks: 38.92 km/hZacisze przed burzą
Środa, 9 maja 2018 | dodano: 15.08.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Początek to przejazd nowym mostem przy ceglanej, który jeszcze był zamknięty dla ogólnego ruchu. Dalej chodnikiem wzdłuż fabrycznej, skręcając przed stacją na gruntową do Szkolnej. W połowie jechała ciężarówka, która kurzyła niemiłosiernie, a ostatni etap drogi to wały z ziemi, które będą tak zalegać, aż powstaną kolejne domy, kolejne osiedle. Za szkołą w Konopnickiej. Krótka przerwa na światłach pod wiaduktem już uruchomionej S8. Z zaniepokojeniem dotarło do mnie, że pompka nie została zabrana, i w razie problemów byłoby niewesoło. Stąd dalsza trasa przebiegała bez większego kombinowania z nawierzchnią.

14:42. Zielonka. Teren pomiędzy mostem S8 (po lewej) i Ceglanej (po prawej) nad Długą. Widok ku SW

14:46. Ząbki. Budowa kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła przy Ząbkowskiej w Markach. Widok z gruntowej drogi między Fabryczną i zbiegiem Szkolnej z Ząbkowską ku NWW.
Od asfaltowej ścieżki wzdłuż Toruńskiej, trasa odbiła mi w Krasnobrodzką, a następnie Turmoncką, na której trwały prace ziemne, chyba modernizacja kanalizacji, sądząc po betonowych kręgach, jakich sporo stało w pobliżu. Z tego miejsca chodnik na zapleczu Łojewskiej 1, przejście dla pieszych, kolejny fragment Turmonckiej, o przebiegu mniej więcej równoleżnikowym i zjazd na chodnik, będący jej kontynuacją, gdy ona sama właściwie odbijała ku S. Moja trasa również, ale dopiero za VIII Ogródkiem Jordanowskim z nawrotem za Suwalską 8, aby przejechać pod Rembelińską w pobliżu Toruńskiej.

15:15. Bródno. Profil glebowy w wykopie przy centralnym skrzyżowaniu Turmonckiej, po E stronie Łabiszyńskiej
Dalej standardowe wywijasy podjazdów i zjazdów ścieżki wzdłuż Toruńskiej, przebiegającej nad Marywilską i torami. Dużo się zmieniło od czasu moich pierwszych wizyt w Warszawie. Nadal problemem pozostał przejazd przez Modlińską. Trzeba wejść i zejść schodami, albo nadłożyć 300 m do mostu i czekać na światłach koło pętli Żerań FSO. Potem na most Grota asfaltowy podjazd i kolejne pętle, aby przedostać się za Wisłostradę. Za stawem przejazd na stronę południową S8, przez większość czasu jadać za jakąś leciwą parą. Skręt w Opalińskiego i Rymkiewicza, przez wydeptaną ścieżkę do Gdańskiej. Potem Potocka, Urzędnicza, Hanki Czaki, Harcerską, koło teatru, Sarmatów, Próchnika, Suzina, chodnik przy Słowackiego, Filarecka, dalej Hozjusza, okrążenie kościoła, Pogonowskiego do jej końca. Między Mierosławskiego 19 i 17 pętla okrążająca cały długi, budynek o wielu adresach, a potem kontynuacja owej ulicy.

15:33. Wjazd na Most Grota po stornie Żerania, Ongiś znajdowała się tylko wąska, wydeptana ścieżynka, ale w trakcie modernizacji poszerzono nasyp, dzięki czemu można swobodnie wjechać na górę. Widok ku SWW

18:34. Żoliborz. Teatr Komedia w Parku Żołnierzy Żywiciela. Widok ku S

18:36. Żoliborz. Przedwojenna kotłownia WSM przy Suzina 8. Widok ku NNE

18:39. Żoliborz. Mural na froncie teatru TrzyRzecze (wg Wikipedii do 2017 r.), przylegający do kotłowni WSM przy ul. Suzina 8

18:53. Specyficzny rower, jadący w pobliżu placu Inwalidów (za plecami)
Trasa wzdłuż Cytadeli, pętla przy Dymińskiej, między blokami, chodnikiem po N stronie Krajewskiego 2A i po S Działobitni, by po schodach zejść na Krajewskiego. Gdańskim do Starzyńskiego. Zaczynało się chmurzyć. Po drugiej stronie skręt w Linneusza, ale tylko 1/3 po ulicy, a reszta za blokami po ich N stronie. Za bazarem Namysłowskim ślepa droga do jednostki wojskowej. Potem wydeptaną ścieżką i pod fragmentem budynku, a następnie skręcająć na 11 Listopada, skracając przez dróżkę koło ZUSu. Dalej chodnikiem. Praska, Świdnicka, Oszmiańska, Witebska, Poleska, N część Świdnickiej, Gościeradowska (z przerwą na objechanie 44 i placu zabaw). Skręt w Motycką i Dalanowską. Następnie jazda Samarytanką, po płytach. Po prawej ogródki działkowe, po lewej nowe budynki w takcie budowy.

19:12. Widok z mostu Gdańskiego ku SE

19:13. Widok na śródmieście z mostu Gdańskiego ku SE
Chodnik wzdłuż cmentarza. Wjazd na Groëra, jednak nie z asfaltu, a przez ślepą dróżkę/parking koło 10. Żuromińska, Bolivara. Pomiędzy budynkami Chodeckiej 10 i 12. Po N stronie Suwalskiej 39, chodnikami na Łojewską, Krasiczyńską (naprzeciw Tokarza skręcając na chodniki), wzdłuż 4 do Krasnobrodzkiej, chodnik przy Chodeckiej, kolejny do Turmonckiej, jadać do jej W końca. Za blokiem 23 skręt ku S, wjazd na Suwalską, odbijając przed końcem ku N, by przejechać między blokami 5 i 3. Potem po S stronie gimnazjum JPII. Dalej przez osiedle wokół Kowalskiego, skręcając ku S na wydeptaną ścieżką koło ogrodzenia. Objazd stacji paliw, pamiętnej z 2008 r. Ścieżka wzdłuż Kondratowicza, skręt w Odysa, Nad Potokiem, Przy Wodzie, Porannej Bryzy, Uroczysko i przerwa na obserwacje chmur burzowych, które na szczęście mnie ominęły.

20:42. Burza na Zaciszu, widziana z ul. Przy Wodzie ku NEE

20:49. Burza na Zaciszu, widziana z ul. Przy Wodzie ku NW
Odtąd wieczorny etap. Wpierw Protazego, potem Rolanda, chodnikościeżka wzdłuż Kanału Drewnowskiego. Po prawej ogromne obszary budowanego osiedla. Trasa powiodła mnie dalej przez osiedle przy Askenazego. Wpierw na E od 6, między 11 i 9, nawrót między 9 i 7, a potem długa jazda tą ulicą, aż do ogrodzenia budowy metra. Wtedy przejazd po płytach ku N do Łokietka. Jórskiego, Fantazyjna, Poranna, Kościeliska, Tarnogórska, Potulicka. DW 634 w remoncie, wiec pośpiech. Przerwa na krańcu Lewinowskiej. W Ząbkach JPII, Bema, Łąkowa, Nowa, Sowińskiego, Wyspiańskiego, Żeromskiego, Wyszyńskiego i długa ścieżka. Na sam koniec Pogodna, Narutowicza, Popiełuszki, Graniczna i po raz pierwszy objechanie terenu osiedla przy Kosynierów. Wiejska i do wiaduktu przy S8. W Markach Leśna, terenowa Gdańska, Katowicka z nawrotem, ślepa Gorzowska (i wielka dziura na skrzyżowaniu z tą uliczką), Konopnickiej, Szkolna, Kuli i pętla przez Młodzieżową.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
59.62 km (6.00 km teren), czas: 04:16 h, avg:13.97 km/h,
prędkość maks: 38.13 km/hDo Grodziska Mazowieckiego
Piątek, 4 maja 2018 | dodano: 27.09.2018Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Dzień przyjemnie ciepły. Start przez Miączyn i Wólkę Przybojewską do Smoszewa. Tam wjazd na trasę przez parowy. W tej przed strugą krótka przerwa w celu wejścia na dróżkę po stronie S, aby zorientować się, gdzie może być mały cmentarz przedwojenny. Widoczne były betonowe słupki, tylko czy to na pewno cmentarne? Dalej poszło prosto do Zakroczymia, zjeżdżając dolnym odcinkiem Okólnej. Podjazd początkiem Starostwa, ale wnet skręt w prawo, w nowy dla mnie odcinek. Dość stromy podjazd ze słabą nawierzchnią. Dalej Gałachy i trasa pod Twierdzą.

11:11. Smoszewo. Droga do Mocht. Po prawej ostatnie zabudowania, po lewej stosunkowo świeża inwestycja. Widok ku E

11:18. Wyjazd z parowy granicznej (granica przebiega mniej więcej w tym miejscu), między Smoszewem i Mochtami. Widok ku E

11:18. Wyjazd z parowy granicznej (granica przebiega mniej więcej w tym miejscu), między Smoszewem i Mochtami. Widok ku W

11:46. Zakroczym. Zjazd do Parowy Okólnej z rozległej parowy pod kapliczką, gdzie przed wojną znajdowało się rozwidlenie polnych róg, od Zakroczymia do Duchowizny N (przy asfaltowej drodze) i S (nad Wisłą koło zagajnika Borek), oraz odchodził początek parowy Płockiej ku S. Widok ku E

11:54. Zakroczym. Droga pomiędzy parową Starostwo i grodziskiem. Widok na ul. Warszawską ku NE
Za NDM naszło mnie, aby pojechać trasą bardziej zachodnią, jednak już będąc na DW 579, wnet znęciła mnie gruntowa droga przez Łąki Kazuńskie. Chwilę dręczyły mnie wątpliwości, ale stało się. Nowa trasa w nieznanym terenie. Ziemia na drodze ciemna, ale w dużej mierze widoczne ślady wyjeżdżone przez pojazdy na przestrzeni lat. Po pół kilometrze droga nikła w cieniu drzew, ale też była nieco bardziej mokra. Raz trzeba było przerzucić rower przez przewalone/ścięte drzewo. Później droga skręciła łukiem ku SE, ale równocześnie zaczynała znikać, jakby była tylko wyjeżdżona w trawie. Po 400 m pojawiło się obniżenie z błotem, a droga lokalnie trochę zmieniała bieg. Za obniżeniem droga była ledwie rozpoznawalne. Właściwie jechało się lub szło po łące, która co jakiś czas była porośnięta różnymi kępkami roślin, sugerując możliwe zmiany wilgotności gleby i nakazując ostrożność.

12:28. Kazuń Nowy. Jezioro Górne, widoczne z DW 579 ku SE

12:31. Kazuń Nowy. Woda po lewej (ku E) stronie gruntowej drogi przez Łąki Kazuńskie

12:37. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie. Widok na przebyty odcinek ku NW
Po kolejnych 400m skręt ku NE, popełniony po solidnym wahaniu nad obraniem kierunku. Wybór był trafny, bo pozostałe kończyłyby się mokradłami. Ślepy traf lub intuicja pokierowały mnie na drogę, która ongiś stanowiła południową oś, przedwojennego Kazunia Niemieckiego. Droga gruntowa, praktycznie polna, niezbyt równa, porośnięta trawą. Po prawej podłużny staw, bardzo dawne starorzecze skryte między drzewami. Kilka obszarów, w których czuć było pozostałości dawnych domów, utrwalonych na mapach. Gdzieniegdzie rosły wierzby przydrożne, a droga w końcu doprowadziła mnie do technicznej przy S7, na E krańcu Ordona. Kiedyś mnie zastanawiała, lecz wydawała się po prostu drogą ginącą w łąkach. Teraz zagadka się rozwiązała.

12:42. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie w pobliżu stawu granicznego (jego SW kraniec w pobliżu Dębiny). Widoczne wzniesienie, przed wojną oznaczone jako samotnie stojący, ostatni ku S, dom Kazunia Niemieckiego. Widok ku E

12:49. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie w pobliżu stawu granicznego (jego N kraniec w pobliżu Dębiny) i ul. Grunwaldzkiej. Widoczne drzewa, porastające granicę działki, na której przed wojną oznaczone przedostatni ku S, dom Kazunia Niemieckiego. Wciąż widoczne są jego pozostałości. Po prawej w tel, na przedłużeniu polnej drogi, widoczny jasny budynek przy Ordona w pobliżu S7. Widok ku N
Wzdłuż S7 do Dębiny. Na rondzie skręt ku SE przez las i krótka przerwa podczas rowerowego spaceru po terenach fortu V. Chciało mi się go odwiedzić wewnątrz, ale samotnie to już tak niespecjalnie. Wyjście z lasu ku E na róg Polnej i Duńskiej. Dalej do Palmir i przez Puszczę. Przerwa na ławeczce przy cmentarzu. Uzupełnienie energii. Dalej Truskaw. W Lipkowie krótkie przecięcie przez las na Akacjową. Prosto na Koczargi Stare i Nowe, tam do końca Bugaju i skręt ku E. Droga się skończyła, skręcając do domów, skrytych w oddali,na krańcu alei drzew. Mimo to, wciąż było można jechać na wprost po niby polnej drodze, która stałą się czymś w rodzaju miedzy i jechać było nielekko. W pobliżu odległych gospodarstw, znów pojawiła się droga, która wyprowadziła mnie na kostkową ścieżkę do Ożarowa Mazowieckiego.

13:05. Dębina. Fort V stojący w lesie na S od wsi

13:40. Cmentarz w Palmirach

13:49. Cmentarz w Palmirach

14:28. Po lewej Koczargi Nowe, po prawej Kręczki. Widok ku E
W Ożarowie Mazowieckim jazda wzdłuż torów, po drugiej stronie cała 11 Listopada, która była w drobnym remoncie. Orzeszkowej i Gałczyńskiego do wojewódzkiej. W Pruszkowie przerwa na uzupełnienie wody z oligocenki. W pobliżu marketu na skrzyżowaniu głównych dróg okazało się, że mam kapcia. Wpierw pompowanie koła, objazd kościoła i przedostanie się ulicą koło Cichockiego do rur przy DW 712. Tu kolejne pompowanie. Nawrót ku W, skręt na ścieżkę do Wiśniowej. Dalej Promyka i wiaduktem na drugą stronę torów.

14:59. Ożarów Mazowiecki. Wiśniowa (z lewej) i 11 listopada (z prawej). Widok ku SE

15:14. Pruszków. Źródło wody oligoceńskiej przy ul. Żbikowskiej

15:22. Pruszków. Przedwojenny kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy 3 Maja

15:32. Pruszków. Góra śmieciowa przy Przejazdowej, po S stronie Utraty. Widok ku SWW
Jadąc wzdłuż skweru Piłsudskiego, znów dało o sobie znać uchodzące powietrze. Na krańcu skweru przejazd do parku Potulickich, wyjeżdżając na uliczkę "Hubala", a dalej pod kościół. Tam już piesze okrążenie, bo powietrze uszło. Przerwa na ławce. Zmiany dętek nie pomogły, coś poszło nie tak. Po kilku minutach przybywa J. Po zakupie dętek w sklepie przy Indrzejczyka, można było kontynuować wyjazd w dwie osoby.

15:43. Pruszków. Stawy Potulickich. Wyspa na stawie w pobliżu Prusa. Widok ku NNW

15:43. Pruszków. Stawy Potulickich. Mostek na kanale między stawem przy Prusa (po lewej) i stawem przy "Hubala". Widok ku W
Komorowską za tory w Granicy. Po ich południowej stronie, a dalej mostem kolejowym, udało nam się dojechać do Otrębus. Krótka chwila na asfalcie. Skręt w Piaseckiego. Asfalt odbijał w prawy, a trasa gruntem na wprost. Przed nami na rowerach jechała rodzina z dzieckiem, więc my za nimi. Celem było odwiedzenie dworu w Karolinie, a zamiast tego trasa powiodła nas wokół. Lipową (opatrzoną alejką drzew) do świerkowej, gdzie znajdował się wjazd na teren dworku. Tam jazda dookoła głównych budynków, chwila przerw na czytanie opisów z tabliczek. Zaskoczeniem okazały się głazy na placu przed dworem, na których wygrawerowano nazwy państw i lata, w których były odwiedzone przez zespół "Mazowsze"

16:48. Most kolejowy nad rzeczką Zimną Wodą. Na wprost Kanie, za plecami Granica. Po prawej stronie mostu Nowa Wieś. Widok ku SSW

17:12. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Po wojnie siedziba Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". Widok ku SW

17:12. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Tablica pamiątkowa przed budynkiem. Widok ku S

17:16. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Po wojnie siedziba Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". Widok ku N
Odjazd Poziomki, przejazdową do Wiejskiej. Przy kapliczce na skrzyżowaniu z Krótką wątpliwości. Za daleko. Trzeba trochę wrócić. Skręt w Łosia, a dalej w Lilpopa. Przed DW 719 drobny nawrót, bo ne było naszym celem tułanie się po ruchliwych trasach. Wiewiórek i Myśliwską do centrum Podkowy Leśnej. Za torami akacjową przez park. Za suchym stawem podejście i zjazd ze sporego wzniesienia, z ostrożnością bacząc na korzenie. Przy wyjeździe zagadnął jakiś rowerzysta i pożyczył pompkę, by móc spokojnie dotrzeć do pobliskiego domu. Wyjazd Kwiatową do Kazimierzowskiej. Dłuższa jazda do Milanówka, gdzie nastąpił skręt w Łąkową. Za torami skręt ku SW. Przy środkowej wątpliwości, po czym dalsza jazda przebiegła po północnej stronie torów. Do Okrężnej w Grodzisku Mazowieckim. Stamtąd do DW 719. Skręt w Leonida-Teligi, 3 Maja, wiaduktem na drugą stronę torów. Tam Chrzanowska i Rokicińska w kierunku na Milanówek. Przy granicy miast w oczy rzuciły się interesujące ruiny. Tak wiec przerwa.

17:52. Podkowa Leśna. Rewitalizacja stawu w Parku Miejskim. Widok ku NW

19:07. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Widok ku NNW

19:08. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Weranda na piętrze z widokiem na "ogród". Widok ku NE

19:08. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Widok ku NE na staw
W Milanówku Słowackiego, wiadukt, żwawa jazda Piłsudskiego. Postój pod mapą miasta przy biedronce. Za główną skręt w Głowackiego. Kapeć i zmiana dętki na skrzyżowaniu z Marszałkowską. Po problemie skręt w Szkolną do Wiatracznej, a potem długa jazda szutrową Brwinowską. Zapadł już zmierzch. W Brwinowie Grodziska i Pszczelińska. W Otrębusach z powrotem do torów, wracając tym samym szlakiem. W Nowej Wsi skręt na Główną. Fragment wojewódzkiej i skręt w Brzozową. Potem Komorowska, Polna i rozdzielenie w pobliżu kościoła w Pruszkowie. Samotny odcinek powrotny też nie był długi. Kraszewskiego, Prusa, Niecała. Przerwa w parku w Parku Kościuszki. Fragment Kościuszki w stronę torów, a tam pieszy przejazd na drugą ich stronę. Elektryczną ku N. Dalej Piotrkowską. W pobliżu kościoła na 3 Maja znów uszło powietrze. Niestety, nie było już sposobu, aby sobie z tym poradzić. Pieszy spacer do Duchnic i Ożarowa. Skręt w Szczypy, Broniewskiego, Kopernika, Mickiewicza. Koniec w aucie, u zbiegu Szkolnej i DK 92.

21:11. Pruszków. Pałacyk Ignacego Więckowskiego z XIX w. w Parku Kościuszki. Widok ku NWW
Miejscowości mazowieckie
- Komorów OsiedleRower:Czarny
Dane wycieczki:
135.62 km (30.00 km teren), czas: 08:46 h, avg:15.47 km/h,
prędkość maks: 55.52 km/hNocne Strzembowskie
Środa, 2 maja 2018 | dodano: 03.05.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Trasa prosto do Przybojewa. Tam skręt na świeży, dopiero co w ostatnich dniach wylany asfalt. Przy jego krańcu w prawo i przez Kuchary-Skotniki. Powoli wschodził pomarańczowy księżyc. Wyjazd w Grodźcu przy kościele, a potem prosto do Strzembowa. Na odcinku przed końcem asfaltu gonił pies, ale odpuścił, nim pojawił się piach, tym razem jakoś przejezdny. Dalej wprost do Kamienicy, a przy okazji okrążenie kościoła.
W Karnkowie okazało się, że schodzi powietrze z tylnego koła. Pokłosie ostatniego kapcia. Pospiesznie do skrzyżowania przy kapliczce, a tam przerwa na dopompowanie koła. Potem krótki odpoczynek, rozciągając się na na trawie i obserwując tak gwiazdy, jak i odległe czerwienie Warszawy. Dalej do DK 62. Powietrza starczyło akurat (oczywiście nie zeszło ono całe), aby skręcić na Miączyn. Tam kolejny postój, ale krótki. Tylko dopompować i w drogę. Starczyło do końca. W trakcie zjazdów ponowne zerkanie w kierunku Warszawy, już lepiej widocznej. Noc jasna.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
33.24 km (7.00 km teren), czas: 01:52 h, avg:17.81 km/h,
prędkość maks: 35.77 km/hNad Liwcem i Bugiem
Sobota, 7 kwietnia 2018 | dodano: 02.07.2018Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, .Pół nocne, ...Miejscowości mazowieckie
Parę lat temu, przeglądając mapę w oczy rzucił mi się Kamieńczyk - dawne miasteczko nadrzeczne, aktualnie wieś, podobnie jak Czerwińsk. Dotychczasowe przeoczenie wiązało się z bliskością znacznie bardziej rzucającego się w oczy Wyszkowa, jak i licznymi lasami, gęsto porastającymi tę okolicę. Drugim celem było poznanie nowych tras i wsi w okolicach Tłuszcza - terenów równinnych, słabych gleb, wysokiego poziomu wodonośnego, powierzchownie mało charakterystyczny, mało "atrakcyjny".
Początek to tereny garażowe i leśna droga, będąca kontynuacją Młodzieżowej. Docierała do niewielkiego kanałku odwadniającego, przy którym skręcała łukiem do Prostej. Ulica ta przechodziła w Podleśną, omijając wydmę i niewielkie mokradła skryte wśród drzew. Koło cegielni (wybudowanej w PRL, aktualnie w rękach firmy Wienerberger) znajdowało się piaszczyste obniżenie terenu. Spacerkiem przez nieużytek do betonowego ogrodzenia, a potem ku północy. Wejście na nasyp kolejowy. Widoczne tory są bocznicą, przecinającą Wolności. W tej okolicy miały swój początek, tudzież koniec. Po drugiej stronie zejście do Ceramicznej. Byłaby przejechana cała za jednym razem, lecz przed jej końcem nastąpiło dobicie szutrówką ku NW. Brakujący odcinek był już raz przeze mnie odwiedzony. W owym czasie narastała chęć, by sprawdzić Paproci, lecz było zbyt ciemno, by zobaczyć ten kwiat. Droga okazała się kończyć niewielkim osiedlem jednorodzinnych domków pośrodku nieużytków, a dzięki temu - można było przejechać wydeptaną ścieżką do Ketlinga i tamtędy wrócić na główną.

07:29. Leśna ścieżka między Młodzieżową i Prostą. Widok ku NE

07:32. Ul. Prosta. Mokradło w pobliżu skrzyżowania z ul. Wesołą. Widok ku NW

07:38. Piaszczysta ścieżka między Podleśną i Jeżynową. Po lewej mur cegielni. Widok ku N
Chodnikiem do Kobyłki, Niepełne okrążenie kościoła i zerkniecie do środka. Z Kraszewskiej gruntowy skrót do Norwida. Natolińska, Wiesławska, Pionierska, Krótka, Czarna Kawka, Dojazdowa, Załuskiego. Od dłuższego czasu ciekawiła mnie uliczka odchodząca od ronda - Kobyłkowska. Okazała się zmierzać na małą wydmę, na której ktoś budował dom w stylu dworku - prawie od 10 lat. Bryła budynku, okna itp. na oko gotowe, ale możliwe, że jeszcze wnętrza nie wykończone. Do tego nieukończone ogrodzenie. Sama dróżka tam się niby kończyła, ale po wydmie można było przejechać wydeptanką w stronę torów. Tak więc się stało. A dalej tą niby "Kolejową" do pobliskiego przejazdu pod torami. Cementowa, Nowa, Warszawska. Nawierzchnia z kostki, domu wysokie, leciwe, trochę jak na Pradze/Grochowie. Przez Parking przy Wileńskiej i całą Miłą. Okrążenie kościoła. Osiedle przy Mieszka I. Przy szkole kończyła się w miarę normalna nawierzchnia, a przy ostatnich blokach układano chodnik. Później wewnętrzna część osiedla po E stronie Chrobrego, Wyjazd na główną koło krzyża i dłuższa jazda przez Kolonię Gródek, Rolną, Krzyżową, która kończyła się kałużasto - błotnistym łącznikiem z DW 634.

08:04. Kobyłka. Bazylika pw. Śwętej Trójcy z XVIII w.

08:10.Kobyłka. Kapliczka na rozstaju Radzymińskiej i Kraszewskiej (widoczna po prawej)

08:13. Kobyłka. Skrót między Kraszewską i Pana Tadeusza. Widok ku NE

08:25. Wołomin. Zgliszcza Kobyłkowskiej 14 widziane od strony torów

08:35. Wołomin. Wnętrze przedwojennego kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej przy Kościelnej, z rzucającym się w oczy malowidłem

08:42. Wołomin. Wnętrze osiedla między Chrobrego i Niepodległości. W centrum nr 1. Widok ku N
W Duczkach skręt na Nowe Grabie. Posiłkowa przerwa na nieosłoniętym przystanku pod koniec wsi. Trochę wiało, ale grzało słońce. Zniknęły chyba wszystkie, lub prawie wszystkie słodkie kalorie. Został chleb i trochę mięsiwa, również częściowo skonsumowane. Dalej miała być podleśna droga do wsi Nadbiel, ale niezbyt mi się podobała, więc skończyło się na spacerze przez drogę piaszczystą. Ot taka alternatywa. W którymś momencie widać było całkiem sporo śmieci. Na ~300 m przed wyjazdem z lasu było skrzyżowanie, które nieświadomie przedłużyło mój pobyt wśród tych drzew. Na nowym tym odcinku trzeba było ominąć osobnika o specyficznej fryzurze, który był na spacerze z psem. Jeszcze niemal kilometr takiej jazdy (odcinek ten był już dla mnie przejezdny) i oto pojawiły się pola wsi Nowe Ręczaje. Droga trochę piaszczysta, trochę jezdna, kończyła się w czyimś gospodarstwie, lecz nieco zdziwiony i obserwujący, gospodarz zezwolił na przejazd.

09:33. Wyjazd z lasu na N od wsi Nowe Ręczaje.
Skręt na Czubajowiznę, słusznie przeczuwając, że w prawo już mnie kiedyś poniosło. Skrzyżowanie, z asfaltem tylko w prawo. Niby dobrze byłoby jechać na wprost, lecz nawierzchnia nie zachęcała. Tak asfalt odwiódł mnie do wsi Choiny. Przy jednym z gospodarstw stała starowinka, zapewne pamiętająca czasy wojny. Kolejne skrzyżowanie, gdzie dla odmiany skręt w szutrowe lewo. Przejeżdżało się nad ciekiem, raczej bezimiennym, który swe ujście do Rządzy miał w Banachowiźnie, a jego źródeł należałoby się dopatrywać na terenach między Stanisławowem i wsią (ale też wspomnianą rzeką) Rządzą. Po ominięciu zagajnika wyjeżdżało się na asfalt w Nowym Cygowie. Przejechanie mostem na Rządzy nastąpiło dopiero w Laskowiznie. Jej nurt miał rdzawy kolor, co nietrudno powiązać z rozległymi (szczególnie w tej części Mazowsza) zasobami rudy darniowej. Z tego miejsca droga była prosta jak strzała, z łagodnym, acz dostrzegalnym podjazdem miedzy Józefinem i Karolewem. W tej ostatniej skręt w prawo i jazda uliczką niemal do końca. była prawie ślepa, ale można było przejechać wydeptanką przez niewielki zagajnik do DW 634 koło torów kolejowych.

09:58. Początek drogi między Choinami i Nowym Cygowem. Widok ku NEE

09:59. Końcowy etap drogi między Choinami i Nowym Cygowem. Widok ku NEE

10:06. Wiosenna podmokłość w SE części Laskowizny. Między drzewami skryta rzeka Rządza. Widok ku NE

10:08. Laskowizna. Rzeczka Rządza przepływająca pod drogą do Karolewa. Widok ku E

10:16. Pogranicze wsi Tuł i Karolew
Wojewódzka nieco mnie znużyła. Skręt w prawo na Franciszków, ale nie tędy droga, wiec nawrót. W Miąse drobne zakupy, głównie pieczywa, przy okazji przerwa posiłkowa przy tabliczkowej mapie okolicy, a więc na stojąco. Skręt asfaltem na Łysobyki, jednak z kontynuacją w gruntową drogę do lasu. Na rozjeździe w prawo, po chwili mijając płytkie, ale dość rozległe i zauważalne, stare, zarośnięte wyrobisko. Zaraz potem asfalt, droga przez Dzięcioły ku N i kolejny szutrowy odcinek przez przez las, wnet przechodząc w rozległe pola. Pojawiła się wieś Chrzęsne z zauważalnym kościołem w Postoliskach. Dróżka wychodziła na asfalt przy przejeździe kolejowym. Przejazd na drugą stronę i skręt w Pod Lipą. Wnet się kończyła polnym i miejscami nieco nieprzyjemnym przejazdem do Mokrej Wsi.

11:00. Wiosenna podmokłość w lesie między Łysobykami i Dzięciołami (widoczne w tle po lewej). Widok ku NE

11:09. Postoliska (z lewej) i Chrzęsne (z prawej) widziane spod lasu od strony wsi Dzięcioły. Widok ku N

11:09. Postoliska. Przedwojenny kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku N
Tuż za niewielkim mostkiem, tudzież przepuście, pojawił się przysiółek Szymanówek z piaszczystą drogą i dwoma małymi psami, lecz goniącymi od bardziej stabilnego etapu nawierzchni. Było też zdaje się opuszczone gospodarstwo. Z wybitymi szybami i rozwieszonym praniem, więc tak dziwnie. Kameralna, Konopnickiej, Chabrowa. Potem przez Obrąb do Kicin. We wsi witała podstawówka na pagórku. Dalej specyficzny kościółek. Niewiele dalej wieś Płatków, skąd planem było skręcenie w lewo i dotarcie do Podgacia, jednak trochę zbrakło oznaczeń, zawiodła pamięć z czytania przydrożnej mapy i asfalt skusił w prawo. I ciągnął mnie przez cały Basinów, aż został szuter na rozjeździe Turystycznej w Kukawkach. Stąd w lewo. Przerwa przy wiacie turystycznej nad pobliskim ciekiem.

11:31. Mokra Wieś. Mural na jednym z budynków ZS im. Podkowińskiego

11:37. Zachodni skraj wsi Sitne. Jeden z leciwych drewniaków

11:45. Droga między wsią Obrąb i Kiciny. Widok ku N

11:48. Kiciny. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju. Widok ku NE

11:54. Płatków. Kolejna woda wiosenna. Widok ku NE

12:12. Kukawki. Przerwa przy "wiacie" lokalnego szlaku turystycznego. Widok ku E

12:12. Kukawki. Przerwa przy "wiacie" lokalnego szlaku turystycznego. Widok ku SE
Asfalt w Strachowie, przecięcie DK 62, skręt do sanktuarium w Loretto. Kościół w budowie, chyba bliski ukończenia. Dalej leśną drogą do Świniotopu. Przy domkach działkowych jazda na ich skraju, po czym skręt nad Liwiec. Stąd rozpoczął się niezapowiedziany spacer wzdłuż brzegu. Wpierw wąską wydeptanką wzdłuż domków, miejscami trochę piasku. Przy ich skraju wyjście na dróżkę, ale z koniecznością przerzucenia roweru przez drewniane, z belek zrobione ogrodzenie. Przez kolejne ~300 metrów teren nieco się podnosił, aż docierało się do piaszczystej skarpy. Tu rzeka skręcała na wschód, a wydeptanka opadała. Wraz z biegiem rzeki można było jako tako przejechać kolejny kilometr. Po północnej stornie zakola było trochę więcej wody i trzeba mi się było cofnąć ~200m z tymczasowego półwyspu, albo brnąć przez wodę i błoto. Po krótkim wycofaniu się, znów pojawiła się dróżka. I ona kończyła się wodą, tylko nieco głębszą. Drobny nawrót i spacer przez las, który cofnął mnie z powrotem do piaszczystej skarpy. W tej okolicy, poza mną kręciło się z 10 osób w 3 grupkach. By nie wracać tą samą trasą, kurs przez las ku NW, czasem na bezdrożu lub drożu ledwo widocznym. Wyprowadziło mnie na gruntową Nadziei, prowadzącą do północnych domków letniskowych. Lecz tych mi było dosyć, więc kurs na S, a wkrótce SE i oto pojawił się asfalt w głównej części wsi.

12:21. Droga między wsiami Kukawki i Strachów. Widok ku NE

12:43. Loretto. Nowo budowany kościół na finiszu prac

.12:55. Świniotop. Liwiec widziany z okolic końca ulicy Świerkowej ku NE

13:01. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku NE

13:13. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku E

Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku E

13:05. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku SE

13:12. NE tereny wsi Świniotop nad Liwcem Widok ku N.

13:19. NE tereny wsi Świniotop. Tu miała być droga, którą można byłoby szybko wydostać się z tego rejonu.
I oto Kamieńczyk. Przy 3 Maja skręt na koronę wału, który wyglądał tak koszmarnie, że szkoda gadać. Widać było miejsca, które były wzmacniane workami z piaskiem, w tym czasie mocno sparciałe, i cieszyć się należy, że Bug, to nie Wisła, ale może warto by było coś z tym fantem zrobić. ścieżynka wyprowadziła mnie na Rybaki. Zjazd nad nieczynną przeprawę promową. Poziom rzeki na łacie wskazywał 40. Na drugim brzegu woda trochę, acz w widoczny sposób się rozlewała. Przejazd przez Rynek, objazd kościoła, skręt na Mazowiecką dopiero na skrzyżowaniu ostatnim przed wjazdem na boisko, gdzie trwał zwykły mecz lokalnej młodzieży. Było jeszcze trochę asfaltu, ale droga przez Suwiec już szutrowa. Doprowadziła do S8, przejazd wiaduktem, a po drugiej stronie skręt na Skuszew, w pierwszą możliwą uliczkę. Cała Przejazdowa była pokryta kostką brukową.

13:44. Wjazd do Kamieńczyka od SE

13:47. Kamieńczyk. Początek ścieżki wydeptanej na koronie leciwego wału. Widok ku N

13:48. Kamieńczyk. Przerwa posiłkowa nad Bugiem. Widok ku E

13:48. Kamieńczyk. Bug zasilany przez Liwiec (z prawej strony). Widoczne domki letniskowe powstałe w 2016. Widok ku SEE

13:48.Domki letniskowe z 2016 widziane z Kamieńczyka ku SE

13:55. Kamieńczyk. Stan Bugu przy przeprawie promowej. Widok ku NNE

13:55. Drugi brzeg przy przeprawie promowej.

14:00. Kamieńczyk. Wnętrze przedwojennego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

14:00. Dzwonnica przy kościele w Kamieńczyku.

14:01. Front przedwojennego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kamieńczyku

14:04. Kamieńczyk (Piaski Drugie) w pobliżu W krańca Piłsudskiego. Pomnik upamiętniający powstańców styczniowych poległych w Fideście. Widok ku SE

14:04. Kamieńczyk (Piaski Drugie) w pobliżu W krańca Piłsudskiego. Pomnik upamiętniający powstańców styczniowych poległych w Fideście
Już Wyszków. Przez Latoszek Przelotową. W Rybienku Leśnym przerwa przy sklepie wraz zakupem słodkim. Nie powiem. Kombinacja z ławkami i zmęczenie mnie skusiło. Dobry marketing. Dalej ścieżką rowerową, w Jagielońską skręt i zjazd. Dłuższa jazda przez Drogoszewo. W Deskurowie skręt na szutrowe prawo. Osiedle letniskowe z prawej zachęcało otwartą bramą, lecz już późno. Asfalt od Ślubowa. Wyprowadził mnie na techniczną przy S8 przy stacji paliw konsternacja, teren ogrodzony, wyjazd na S8, a gdzie powrót na techniczną? No trzeba się było cofnąć i objechać ten teren wydeptanką poniżej stacji. Potem jeszcze skusił mnie skręt na Młynarze, wieś, której odwiedzenie również korciło mnie od dawna. Po zjechaniu przez las, przejechaniu mostu ukazał mi się rozległy teren rolny z zabudowaniami na horyzoncie. Nie. Nie mam sił. Lepiej wrócić w przyszłości i objechać bardziej, może z ewentualnym przejazdem przez bród do Słopska, jeśli poziom wody byłby wystarczająco niski.

14:48. Wyszków (Rybienko Leśne). Przedwojenna willa "Siewierzanka" przy ul. Wolności 30. Widok ku W

15:29. Most nad Fiszorem, łączący w jedyny komfortowy sposób wieś Młynarze z resztą kraju. Widok ku NWW
Powrót na techniczną, która przekształciła się w Nadbużańską w Niegowie. Dalej Słopsk. Z asfaltu zjazd w Kolonijną, przy granicy powiatów potwornie piaszczystą. Oto Dręszew. Szutrowa ulica zakola skręcała na zachód, ale po namyślę wybrany został przez mnie zjazd na wprost. Droga wzmacniana jakimś gruzem. Na kolejnym skrzyżowaniu okazało się, że droga w lewo zalana jest wodą. No to przez łąkę, kawałek na południe. Jedno druciane ogrodzenie, drugie. Wracam do zalanej drogi, ale w pobliżu istniejącego domu. Obok kępa cienkich drzew i fundamenty. W tym miejscu mieszkała moja już zmarła babcia, gdy była jeszcze dzieckiem. Nie dziwię, się że w jej pokoleniu wszyscy opuścili to miejsce, które było prawie, że odcięte od świata, a w tamtych czasach, z takich jak w te dni okazji zdarzało się płynąć łódką. Równoległa ulica Jeziorna, która miała mnie wyprowadzić z powrotem do cywilizacji, również była częściowo zalana. Dwa ogrodzenia, trochę podmokłości i powrót poprzednią dróżką.

15:50. Słopsk. Rozlewający się Fiszor, dopływ Bugu, odcinający wieś Młynarze. Widok ku N

15:51. Słopsk. Rozlewający się Fiszor. Po drugiej stronie teren zalewowy wsi Młynarze w pobliżu brodu. Widok ku N

15:51. Słopsk w pobliżu zjazdu w Wiosenną (dopiero za widocznym zakrętem)

Dawny dom babci, był środkowym w zakreślonym obszarze. Mapa WIG, wydana w 1933. Zdjęcie terenowe z 1891 r. Arkusz P38 S32 I Pobrane z http://polski.mapywig.org/

16:15. Dręszew-Zabrodzie. Fundamenty, które ostały się z dawnego domu babci. Widok ku SE

16:16. Dręszew-Zabrodzie. Tylko tyle po kilkudziesięciu latach bez obecności ludzi

16:19. Dręszew-Zabrodzie. Widok z dawnego gospodarstwa na rozlewisko Bugu ku N. Na drugim brzegu południowy skraj lasu Somiankowskiego

16:21. Dręszew-Zabrodzie. Jedna z dróg do gospodarstwa okazała się nieźle zalana. Widok ku S

16:33. Dręszew. Nadbużańska 3. Jeden z przykładów dawnej architektury tych okolic
Droga od Dręszewa była najprostszą z możliwych. Jedynie w Józefowie krótki skręt, w klonową, by zrobić zdjęci budynku, w którym odbyła się stypa po pogrzebie jednej z osób z bardzo odległej, tu zamieszkałej rodziny. W lesie prze Białobrzegami zdarzyło mi się wyprzedzić dwójkę spokojnie jadących rowerzystów. Tuż przed miejscowością dłuższy postój, w czasie którego oni mnie ominęli z pozdrowieniem.
Już zapadła noc, ostatnie podrygi wieczora. W Nieporęcie pierwszy zjazd dróżką pod McD, ale bez stołowania. Jedynie ciekawość trasy i nawrót. W Wieliszewie przejazd ścieżką rowerową, której podjazd przy pierwszym skrzyżowaniu został złagodzony w ciągu ostatnich miesięcy. Również ruina na łąkach, w pobliżu przecięcie ścieżki i torów, przestał istnieć, zostawiając kupkę gruzów. W pobliżu drugiego skrzyżowania przejazd na chodnik po drugiej stronie, o ile mnie pamięć nie zawodzi, to moja pierwsza tam po nim jazda. Skręt w Krótką, Żytnią, wydeptankę do centrum osiedla przy Słonecznej i jazda chodnikiem przy SW blokach.
Ronda w Poniatowie (a w zasadzie południowym terytorium Komornicy) pokonane ścieżką rowerową. W Kałuszynie Akacjową, tyle ile było utwardzonej nawierzchni i powrót na główną. W Krubinie Jeziorna. Również bez asfaltu. Powrót płytami betonowymi na granicy miejscowości. W Janówku chodnik poniżej drogi, Od Góry skończona już ścieżka rowerowa do NDM. Tam przejazd Przemysłową, której E fragment został już zmodernizowany, tak że od świeżości i gładkość aż lśnił. Na koniec Górska,a Chemików, Inżynierska, Partyzantów, chodnikowe przedłużenie Sawy, pętle w parku, Magistracka, Sobieskiego, Daszyńskiego, Sukienna, przy garażach i parking HIT.

17:34. Rynia (po prawej) i Siwek (po lewej). Droga do Nieporętu w pobliżu skrzyżowani z Czeremchową. Drzewo po prawej pełni funkcję kapliczki

20:16. DW 631. Nowa ścieżka piesza i rowerowa z Góry do NDM
Miejscowości mazowieckie
- Nowe Grabie- Nadbiel (-C)
- Czubajowizna
- Choiny
- Nowy Cygów
- Laskowizna
- Józefin
- Karolew
- Szczepanek
- Miąse
- Łysobyki
- Szymanówek
- Brzezinów
- Obrąb
- Kiciny
- Płatków
- Basinów
- Kukawki
- Strachów
- Puste Łąki
- Świniotop
- Kamieńczyk
- Skuszew (+C 2007.04.15)
- Drogoszewo
- Deskurów (+C 2007.04.15)
- Ślubów (+C 2007.04.15)
- Gaj (+C 2007.04.15)
- Młynarze
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
166.74 km (25.00 km teren), czas: 10:31 h, avg:15.85 km/h,
prędkość maks: 34.56 km/h


















