Wpisy archiwalne w kategorii
.Zwykłe przejażdżki
| Dystans całkowity: | 9644.68 km (w terenie 1977.90 km; 20.51%) |
| Czas w ruchu: | 659:49 |
| Średnia prędkość: | 14.47 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.60 km/h |
| Suma podjazdów: | 850 m |
| Suma kalorii: | 15107 kcal |
| Liczba aktywności: | 568 |
| Średnio na aktywność: | 16.98 km i 1h 09m |
| Więcej statystyk | |
Czerwińsk - nowy asfalt na Kościuszki
Piątek, 10 sierpnia 2018 | dodano: 26.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Wzdłuż Wisły do Czerwińska. Wiatr od rzeki, który niósł łańcuch burzowych chmur kilkadziesiąt km na wschód i zachód od tego miejsca. A tu dość ładna pogoda. W Cz. przejazd Polną, zjazd Klasztorną, przejazd nowym asfaltem na Kościuszki, przerwa, powrót przez rynek, podjazd Kirkucką do Polnej i powrót tą samą trasą.

16:44. Polna 17. Sklep, przy którym robiliśmy przerwę w trakcie mojej pierwszej rowerowej wycieczki - w pierwszych latach podstawówki. Widok ku SE

16:49. Wjazd na teren klasztoru w Czerwińsku. Widok ku SE.

16:51. Nowa nawierzchnia na Kościuszki przy dawnym wjeździe do cementowni. Odcinek ten był zagrodzony na potrzeby zakładu, a bramę otwierano dla kilku mieszkańców, posiadających domy po drugiej stronie, w okolicach Kopca. Alternatywnie, mogli korzystać z drogi pod kopcem, prowadzącej do Dunina. Później gmina pozyskała teren dawnej szutrówki, ograniczając trochę teren cementowni, co umożliwiło skuteczny przejazd i rozwój osiedla pod Kopcem. Widok ku W

16:52. Nowa nawierzchnia na Kościuszki. Osiedle pod Kopcem. Widok ku W

16:52. Nowa nawierzchnia na Kościuszki. Osiedle pod Kopcem. Widok ku E

16:53. Widok na Wisłę z Kościuszki między osiedlem i cementownią ku SE

16:53. Nowa nawierzchnia na Kościuszki przez dawną cementownię. Widok ku E

16:53. Wieże klasztoru w Czerwińsku widziane z Kościuszki ku NE
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
20.00 km (13.00 km teren), czas: 01:20 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPierwsze żniwa w okolicy
Wtorek, 24 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Wyjazd przed wieczorem, bez aparatu, na lekko. Wpierw wałem jak trasa maratonu, a od kapliczki ku górze. Za lasem skręt w lewo, jadąc schodkowo wzdłuż jego skraju. Po ok. 250 m polną drogą ku N. Prosto do Zdziarki, a po 300 m od skrzyżowania polna droga ku E. Kolejne skrzyżowanie między polami - ku N. Od Zagajnika ku NE. Wyjazd na drogę do krajówki, lecz jadąc ku SE. Od kapliczki drogą wzdłuż lasów, przez południową część terenów Chociszewa, omijając właściwą część Borka do asfaltu, a potem do domu.
Rower:
Dane wycieczki:
15.24 km (14.00 km teren), czas: 01:01 h, avg:14.99 km/h,
prędkość maks: 37.54 km/hMasa maratończyków
Wtorek, 10 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Tylko jedna runda na wał, wjeżdżając od 38. Wszystko inne pieszo. Następny dzień bez roweru. Już mi brakło sił. Mimo wszystko duże obciążenie przez ten czas zawodów. Ostatniego dnia zaczął padać deszcz. Z początku przejechały dwie grupki. Poza tym jechało jeszcze kilka osób w Warszawie, lecz zrezygnowali tego samego dnia.
Rower:
Dane wycieczki:
3.53 km (1.50 km teren), czas: 00:14 h, avg:15.13 km/h,
prędkość maks: 24.06 km/h2 Seria maratończyków
Poniedziałek, 9 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Samotnie
Drugi poranek zaczął się od przyjazdu Ola i Buczka. Z nimi wycieczka na trasie maratonu. W Wyszogrodzie robili przepak i wysyłali nadmiar bagażu. Olowi wyszedł pokaźny pakunek. Wcześniej obskoczyli kilka sklepów w poszukiwaniu taśmy klejącej, lecz tą dostali dopiero w biedronce, jakąś nadmiarową, chyba niepłatną. Za Wyszogrodem zjazd parową, masa patyków i kilka zwalonych kłód. W Drwałach trasa pod wałem. Od Podgórza asfalt do Kępy Polskiej. Ten odcinek zniknął szybko i w większej grupie zawodników. Na wale tuż koło kościoła koniec oddalania się od domu.
Okrążenie kościoła, wyjazd drogą koło sklepu, za rzeczką wjazd na trasę pod wałem, wracając na asfalt 0,5 km ku W od drewnianego kościoła. W okolicy osady Holendry dłuższa przerwa na poboczu, oczekując zawodników. Tych nie widać, a wody też nie tak dużo, jak by mi pasowało, wiec znów w drogę. Blisko łuku nadjechała zagraniczna dwójka. Kolejnych kilka osób za nimi nie udało mi się ogarnąć, zbyt daleko wjeżdżając na wał - dopiero w Rakowie. Powrót do Parowy, a tam kolejne oczekiwanie i spacer na ostrogę rzeczną, która wyłoniła się z wody. Przy okazji przypadkiem udało mi się odkryć fundamenty dawnego domu w tym prawie dzikim miejscu. Padały mi baterie, wiec po przejechaniu kilku zawodników spacer w górę parowy (poprzedzony włażeniem pod górkę ślepymi drogami, które kończyły się w gospodarstwach). Nawet ładnie tam było.

08:08 Parowa u stóp grodziska.

09:11. Kościół pw. św. Klemensa

9:11. Dzwonnica przy kościele pw. św. Klemensa.

9:11. Budynek przy kościele pw. św. Klemensa.

9:11. Tablica na ścianie kościoła pw. św. Klemensa. Inskrypcja "Anna Nakwaska 1781-1851 Polska pisarka, pedagog w hołdzie społeczność gimnazjum.".

10:46. Rezerwat przyrody Kępa Rakowska (po lewej) w Ładach i Rakowie, widziany z Rakowa w 2018 r.

11:36. Ostroga rzeczna na Wiśle w Drwałach

11:39. Fundamenty rozebranego domu w Drwałach nad Wisłą

12:01. Ostroga rzeczna na Wiśle w Drwałach

12:02. Ostroga rzeczna na Wiśle w Drwałach

12:30. Wisła widziana z Wysoczyzny, na zachód od Wyszogrodu. Widok ku SE
Koło wieży wysokiego napięcia kolejny zawodnik. Z Wyszogrodu szybka jazda krajówką i zjazd do Chmielewa. Pod koniec przejazdu udało mi się dostrzec grupkę osób, wiec stop i walka z bateriami. Udało się. W Czerwińsku następny zawodnik, tym razem podczas przerwy na poboczu. Po nim nikt nie jechał, więc szybki przejazd Polną. Na trasie nad Wisłą pojawili się kolejni zawodnicy, aby nie przegapić, zjazd na wał. Potem dom, przerwa i jazda dopiero na Miączyn koło dworku, by z szybką i głodną grupką wrócić do skrzyżowania. Kurs nad Wisłę późnym popołudniem, gdy jechała większa grupa. Przed wieczorem jeszcze jeden, bardzo szybki przejazd asfaltem w pobliże kapliczki, bo jeden zawodnik mi umknął. Potem kilka pieszych spacerów i nocleg jednego z zawodników. Tego dnia dużo osób wcześnie skończyło jazdę, bo przez noc praktycznie nikt tu się nie ruszał na mapie.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
92.70 km (54.00 km teren), czas: 05:52 h, avg:15.80 km/h,
prędkość maks: 56.63 km/hKolejni maratończycy
Niedziela, 8 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Deszczowy, z burzami, poranek. Po odespaniu jazda na wał, w drugą stronę. Później ku E z powrotem na skrzyżowanie. Późnym popołudniem kurs do parowy, wracając z jednym uczestnikiem. Przed wieczorem skręt na pole koło 51 i oczekiwanie na zawodników. Przeciągało się, więc w drogę - z kimś rozmawiali. O zmierzchu kurs nad Wisłę po asfalcie, a po ciemku już tylko spacer. No i jeden wypad o 500 m ku E, gdy ostatni zawodnik przed moim snem przejeżdżał.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
16.06 km (6.00 km teren), czas: 01:05 h, avg:14.82 km/h,
prędkość maks: 42.34 km/hCzołówka RMW1200
Sobota, 7 lipca 2018 | dodano: 24.10.2018Kategoria .2 Osoby, .Podróżerowerowe.info, .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Dzień ciepły. 3 kursy nad Wisłę, a trzeci, już w nocy, po wale do rondka z kapliczką.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
10.02 km (2.00 km teren), czas: 00:37 h, avg:16.25 km/h,
prędkość maks: 35.77 km/hZ wiatrem do Warszawy
Sobota, 30 czerwca 2018 | dodano: 22.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa, .Z Kasią
Start z Zakroczymia (Duchowizny), w pobliżu polnej drogi prowadzącej do sklepu przy DK 62. Wiał silny wiatr z północy, więc na początku czekało mnie trochę meczenia się, by później bardziej z niego korzystać. Nim koła potoczyły się wraz z nim, od mostów w NDM, lepiej było przedostać się przez Gałachy nad Wisłę i trasą pod Twierdzą ukryć się przed zmaganiami z bocznymi powiewami. Przy okazji - jak zwykle śmierdziało od wysypiska...

11:02. Widok na Gałachy od strony DK 62 przy wysypisku, ku SE

11:18. Kolejne ze zdjęć spichlerza Twierdzy Modlin.
W Czosnowie przejazd Rolniczą, lecz z modyfikacją. Skusiła mnie dróżka między 22 i 32. Kończyła się tak jakby na podwórku, albo terenie, przed nim. Bez ogrodzenia trudno było wnioskować. Tam skręt ku N, a chwile potem jeszcze zerknięcie do końca Kwiatowej. Do Łomianek normalnie, przy okazji obserwując zmiany w infrastrukturze - powstawała droga rowerowa. W Łomnie przed kościołem mnóstwo aut. Pogrzeb. Jak się okazało, rodzina kogoś z moich okolic. W Łomiankach Pawłowska i 11 Listopada.

11:55. Koniec Cząstkowa Mazowieckiego i początek Cząstkowa Polskiego (100-200 m dalej). Po prawej budowa ścieżki rowerowej. Widok ku SE

12:43. Łomianki. Ścieżka rowerowa przy Warszawskiej. Widok ku SE
Wjazd do Warszawy przez Park Młociński, jego E ścieżką. Na skrzyżowaniu przy ławkach zjazd nad Wisłę, który jakiś czas temu mnie kusił. Tym razem udało mi się pokonać nadwiślańską szutrową ścieżkę po most północny. Stamtąd asfaltowy podjazd, bardzo stromy, ledwo przeze mnie pokonany, możliwe że ze spacerem na krańcu. Trochę się zmieniło od mojej ostatniej wizyty zimą 2010, nim jeszcze powstał most, a okolica była placem budowy.

12:54. Nadwiślańska ścieżka rowerowa w Parku Młocińskim. Etap na wysokości Papirusów. Widok ku SE

12:58. Zjazd z Farysa na nadwiślańską ścieżkę rowerową przy moście północnym. Z prawej widoczny przelew burzowy. Widok ku SW
Po wydostaniu się z doliny, przyszła pora na kładkę ponad Wisłostradą i przejazd przez Fort Bielany. Jak trzy lata, lecz w przeciwną stronę, z jedyną różnicą w przebiegu na otwartej przestrzeni (poprzednio trasa wypadła po jej E stronie). Po przekroczeniu Marymonckiej, wnet wjazd w kolejny las - tym razem Lindego, otaczający Szpital Bielański. Wyjazd na Karską, Twardowską, Zuga (pierwszy raz w tym małym zakątku uliczek i domów). Dalej Grębałowska, Barcicka i na wprost przedłużenie przez placyk w Pruszyńskiego, docierając do Sacharowa..

13:08. Resztki bramy wjazdowej do Fortu Bielany. Widok ku S (na zewnątrz)

13:16. Środek Parku Lindego. Opuszczona ciepłownia węglowa przy Szpitalu Bielańskim. Widok ku NE
Przejazd na E stronę ulicy. Ścieżka rowerową do Romaszewskiego. Od Staffa przez sam środek osiedla do Gąbińskiej przy markecie. Między blokami i garażami dojazd pod ścianę Parku Olszyna. Stąd przez parking do Ogólnej, a następnie kładką ku Kłodawskiej. Od Czaki kolejny wariant przejazdu. N cześć "ronda" chodnikowej Harcerskiej, wzdłuż W strony 14, do Jaśkiewicza. Trentowskiego do Wyspiańskiego (jak pół roku wcześniej), Gołębiowskiego, Boguckiego, chodnikowy podjazd i schody, wiadukt nad torami - podziemia Arkadii od strony głównego wejścia. Koniec wyjazdu rowerem. Pojechało się autem z Kasią.

13:29. Kładka przy Żelazowskiej (ulica po prawej). Widok ku SE

14:45. Pomnik Żołnierzy Żywiciela (ok. 2500 powstańców, poległych ok. 1000) w parku tej samej nazwy, przy wejściu od strony Popiełuszki. Widok ku E

14:51. Budowa Żoli Żoli, przy Rydygiera i widocznej JPII. Widok ku W

14:55. CH Arkadia przy głównym wejściu. Widok ku E
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
46.23 km (10.00 km teren), czas: 02:38 h, avg:17.56 km/h,
prędkość maks: 51.32 km/hPrzejażdżka
Poniedziałek, 11 czerwca 2018 | dodano: 11.06.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Dzień nieco chłodniejszy od poprzednich, głównie za sprawą przechodzących chmur i sporadycznych opadów. Mimo to nadal bardzo ciepło. Po południu nad Wisłę z jazdą poniżej wału. Na trawie czuć było resztki wody po niezbyt intensywnych opadach. Na sygnale przybyły 3 pojazdy strażackie i łódź, ale możliwe że to ćwiczenia. Na skrzyżowaniu ostatnie dni tamtejszego skupu, nim wyjątkowo wczesny i krótki sezon dobiegnie końca. Poza tym ostatnie poprawki dętek i przy rowerze.
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
1.98 km (0.50 km teren), czas: 00:09 h, avg:13.20 km/h,
prędkość maks: 23.85 km/hTrębki Nowe
Czwartek, 31 maja 2018 | dodano: 04.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Podjazd na Trębkach, potem przejazd w szuter na wprost, rowerem odwiedzony po raz pierwszy. Dojazd do skrętu, cofnięcie się do poprzedniego rozjazdu, zjazd w dół do gospodarstwa, po czym powrót na asfalt. Potem ku W i skręt w jeszcze jedną boczna dróżkę, ale ta była krótka. Kończyła się polem i dołem skrytym za drzewami. Powrót na asfalt i dojazd do skrzyżowania w stronę Złotopolskiego lasu. Tu rower powędrował do auta
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
2.75 km (1.50 km teren), czas: 00:15 h, avg:11.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hMiączyn i -ek
Wtorek, 22 maja 2018 | dodano: 04.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Wyjazd na kształt 8, pisanej jako dwie lustrzane 3. Za centrum Modlina skręt na drogę polną. Trochę przez pole do ściany drzew Parowy Plebańskiej. Krótki spacer ku E po czym otworzyła się zarastająca drzewkami polana, dawniej pole. Zjazd do kolejnej krawędzi drzew, a potem ostrożne zejście na dno parowy. Kłopotliwe. Potem podejście w miejscu, gdzie miała przebiegać trasa RMW1200. W klapkach było to wielce niewygodne, ziemia trochę się ślizgała.

14:55.Droga przez Miączyn. Widok ku NNE

15:08. Podejście przez parowę Plebańską po stronie Miączynka

15:09. Podejście przez parowę Plebańską po stronie Miączynka
Wyjście koło gospodarstwa ze sporym psem. Dalej w dół Miączynka. Za specyficzną kępą drzew, z początkami parów, zjazd w stronę Wisły, z nawrotem koło gospodarstwa. Potem w drugą stronę, wydostając się poprzez pola drogi, na DK 62. Zjazd asfaltem do Miączyna, szutrem do jego zachodniej części i zjazd lichą drogą przez parowę. No i prosty koniec. Pogoda była ładna, ale zbliżała się burza, więc nie warto było dłużej jeździć.

15:11. Miączynek. Droga wzdłuż parowy Plebańskiej. Widok ku SSE

15:14. Miączynek. W pobliżu parowy Plebańskiej. Widok ku SE

15:23. Miączynek. Kapliczka między polami. Na horyzoncie chmury z deszczem, nadciągające zza Wisły. Widok ku SE

15:24. Miączyn. Droga od powyższej kapliczki do DK 62. Po lewej zagajnik na łuku krajówki

15:36. Miączyn. Wysokie drzewo po prawej w pobliżu dworku. Chmury coraz bliżej. Widok ku SSE
Rower:Czarny
Dane wycieczki:
11.81 km (6.00 km teren), czas: 00:46 h, avg:15.40 km/h,
prędkość maks: 31.68 km/h


















