Wpisy archiwalne w kategorii
.>10 osób
| Dystans całkowity: | 5402.58 km (w terenie 489.00 km; 9.05%) |
| Czas w ruchu: | 304:46 |
| Średnia prędkość: | 17.64 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.75 km/h |
| Suma kalorii: | 3431 kcal |
| Liczba aktywności: | 53 |
| Średnio na aktywność: | 101.94 km i 6h 46m |
| Więcej statystyk | |
Wyprawa na praktyki VII - Praktyki III: Garb Pińczowski
Sobota, 3 lipca 2010 | dodano: 14.03.2022Kategoria .>10 osób, 2010 Pińczów, .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią
Wycieczka pośród krajobrazu wapiennego - reprezentowany przez wyniesiony przed wiekami Garb Pińczowski, których cechami głównymi było szybkie wsiąkanie wody i wysoka temperatura gruntu, co przyczyniało się do rozwoju roślinności stepowej i łatwego uprawiania lotniarstwo – co jeden z kolegów wykorzystał. Start był bliżej, więc zaczęliśmy przed 9, ale skończyliśmy koło 15. Wysiedliśmy w Skowronnie Górnym i wpierw poszliśmy na teren z grząskim gruntem. Po wykopaniu dołu, nie głębiej niż kilkadziesiąt centymetrów pod poziomem gruntu znajdowała się woda. O 11 zmierzaliśmy w stronę garbu, by przedostać się na drugą stronę. W las zagłębiliśmy się o 12, przebywając tam dwie godziny. Ulicą Zachodnią zeszliśmy do szosy.

Brzeście. Przy drodze w pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. Widok na Garb Pinczowski (zachodni kraniec) ku S

Brzeście. W pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. 200 m ku N od drogi. Łąki zaopatrujące Strugę Podłęską, dopływ Starej Nidy. Widok ku NW

Brzeście, w pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. Płytko zalegająca warstwa wodonośna

Przy wejściu na Garb Pińczowski od N strony. Po prawej zabudowania wsi Brzeście. W centrum zagajnik, za którym wykonano powyższe zdjęcie z wykopem w ziemi. Po lewej tereny wsi Skowronno Górne. W tle las Borek, na wzgórzu koło wsi Hajdaczek, przez który przebiega LHS. Widok ku N

Garb Pińczowski. W pobliżu trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i i Kopernia. Profil glebowy w lesie w wierzchołkowej części garbu.

Garb Pińczowski. 400 m ku SW od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SW na Dolinę Nidy z Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Garb Pińczowski. 400 m ku SSW od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SW na Dolinę Nidy z Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Garb Pińczowski. 400 m ku S od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SSW na Dolinę Nidy z Pińczowem po lewej Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Granica (za wzniesieniem) Pińczowa i Koperni. Droga przez zachodni, mniejszy kamieniołom. Po prawej widoczny komin mleczarni zamkniętej przed laty.

Zejście z Garbu Pińczowskiego przy granicy Pińczowa i Koperni

Brzeście. Przy drodze w pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. Widok na Garb Pinczowski (zachodni kraniec) ku S

Brzeście. W pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. 200 m ku N od drogi. Łąki zaopatrujące Strugę Podłęską, dopływ Starej Nidy. Widok ku NW

Brzeście, w pobliżu granicy ze wsią Skowronno Górne. Płytko zalegająca warstwa wodonośna

Przy wejściu na Garb Pińczowski od N strony. Po prawej zabudowania wsi Brzeście. W centrum zagajnik, za którym wykonano powyższe zdjęcie z wykopem w ziemi. Po lewej tereny wsi Skowronno Górne. W tle las Borek, na wzgórzu koło wsi Hajdaczek, przez który przebiega LHS. Widok ku N

Garb Pińczowski. W pobliżu trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i i Kopernia. Profil glebowy w lesie w wierzchołkowej części garbu.

Garb Pińczowski. 400 m ku SW od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SW na Dolinę Nidy z Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Garb Pińczowski. 400 m ku SSW od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SW na Dolinę Nidy z Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Garb Pińczowski. 400 m ku S od trójstyku Pińczowa oraz wsi Brzeście i Kopernia. Widok ku SSW na Dolinę Nidy z Pińczowem po lewej Kopernią w centrum i Skowronnem Dolnym po prawej

Granica (za wzniesieniem) Pińczowa i Koperni. Droga przez zachodni, mniejszy kamieniołom. Po prawej widoczny komin mleczarni zamkniętej przed laty.

Zejście z Garbu Pińczowskiego przy granicy Pińczowa i Koperni
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa na praktyki VI - Praktyki II: Kozubowski PK
Piątek, 2 lipca 2010 | dodano: 14.03.2022Kategoria .>10 osób, 2010 Pińczów, .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią
Wycieczka w rejon krajobrazu lessowego z wielkimi wąwozami, praktycznie bez wody na powierzchni. Autobusem wywieziono nas na E kraniec wsi Bugaj. W lesie było parno i duszno. Roślinność gęsta i atakowały nas chmary komarów. Po wyjściu z lasu było dużo lepiej i mogliśmy zdjąć odzież z długim rękawem. Trochę mini wykładów, trochę mini pomiarów. Przechadzaliśmy się po Kozubowskim Parku Krajobrazowym, w lesie Dębina, przez 4,5 km między 9:30 i 14:30. Końcówka to długi spacer do Młodzaw Małych, gdzie zrobiliśmy niewielkie zakupy w oczekiwaniu na autobus.

Pola przy granicy wsi Bugaj i Młodzawy Małe. Widok ku N

Kozubowski Park Krajobrazowy, pół kilometra ku N od zabudowań wsi Bugaj. Wejście do lasu Dębina

Kozubowski Park Krajobrazowy. Dolina pół kilometra ku N od zabudowań wsi Bugaj w lesie Dębina

Kozubowski Park Krajobrazowy, pół kilometra ku N od wsi Bugaj, w pobliżu ścieżki na zboczu parowy biegnącej ku N. Prawdopodobnie kostrzeń baryłkowaty (Sinodendron cylindricum)

Po wyjściu z lasu Dębina (przy lewym skraju zdjęcia) na graniczne pola wsi Młodzawy Duże i Małe. Widoczne zabudowania Kolonii, przysiółka tej pierwszej. Na horyzoncie Garb Pińczowski (10 km) w rejonie Bogucic. Widok ku NE

Polna droga rozdzielająca Młodzawy Duże (N strona, zabudowania widoczne w tle) i Małe (S strona). W tym miejscu skręcająca jednoznacznie na terenie tej pierwszej. Widok ku E

Pińczów. Widok z ZSZ Staszica przy Spółdzielczej ku W. W centrum widoczna wieża kościoła pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Spomiędzy drzew po lewej, ledwo widoczna wieża Klasztoru Franciszkanów.

Pola przy granicy wsi Bugaj i Młodzawy Małe. Widok ku N

Kozubowski Park Krajobrazowy, pół kilometra ku N od zabudowań wsi Bugaj. Wejście do lasu Dębina

Kozubowski Park Krajobrazowy. Dolina pół kilometra ku N od zabudowań wsi Bugaj w lesie Dębina

Kozubowski Park Krajobrazowy, pół kilometra ku N od wsi Bugaj, w pobliżu ścieżki na zboczu parowy biegnącej ku N. Prawdopodobnie kostrzeń baryłkowaty (Sinodendron cylindricum)

Po wyjściu z lasu Dębina (przy lewym skraju zdjęcia) na graniczne pola wsi Młodzawy Duże i Małe. Widoczne zabudowania Kolonii, przysiółka tej pierwszej. Na horyzoncie Garb Pińczowski (10 km) w rejonie Bogucic. Widok ku NE

Polna droga rozdzielająca Młodzawy Duże (N strona, zabudowania widoczne w tle) i Małe (S strona). W tym miejscu skręcająca jednoznacznie na terenie tej pierwszej. Widok ku E

Pińczów. Widok z ZSZ Staszica przy Spółdzielczej ku W. W centrum widoczna wieża kościoła pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Spomiędzy drzew po lewej, ledwo widoczna wieża Klasztoru Franciszkanów.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa na praktyki V - Praktyki I: Pińczów
Czwartek, 1 lipca 2010 | dodano: 14.03.2022Kategoria .>10 osób, 2010 Pińczów, .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią
01.07 Rankiem załatwianie urzędowych sprawa związanych z zakwaterowaniem. W nocy nie było kierownika internatu, który teraz powitał nas słowami „O! To z nocnej dostawy.” Wpłacenie kasy i podpisanie czego trzeba. Wychodząc, kierownik zwrócił uwagę na szklaną gablotkę, gdzie stały butelki przyozdobione różnymi wzorami i rysunkami wykonanymi przez uczniów, informując, że mają w tej szkole teraz takie hobby, po czym zapytał czy ładne. O 17 grupą, piesza wycieczka do oczyszczalni ścieków. Przed 19 z kolei byliśmy na małym wykładzie wstępnym o okolicy, który odbył się przy kaplicy św. Anny, skąd roztaczał się piękny widok na Pińczów i Dolinę Nidy.

Pińczów. Widok z oczyszczalni ścieków na Osiedle Grodzisko przy Kazimierza Wielkiego ku NW

Pińczów. Kaplica pw. św. Anny, położona w pobliżu zjazdu DW 766

Pińczów widziany spod Kaplicy pw. św. Anny ku SW. Po prawej widoczny dach kościoła pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Spomiędzy drzew po lewej wystaje wieża Klasztoru Franciszkanów. Na horyzoncie rozległy las Dębina miedzy Skrzypiowem i Młodzawami

Pińczów widziany ze ścieżki miedzy kaplicą pw. św. Anny i cmentarzem parafialnym ku SSE. W centrum widoczny Klasztor Franciszkanów w dzielnicy Mirów. Na lewo Osiedle Jeziorany. Ponad cmentarzem widoczny podłużny, oświetlony budynek ZSZ Staszica, gdzie mieściła się nasza baza noclegowa. Daleko po lewej, ponad drzewami, widoczne Osiedle Grodzisko. Ponad nim, na horyzoncie, widoczny las Rezerwatu Grabowiec (6 km). Na horyzoncie po prawej las Dębina.
Pierwsze dni praktyk wyglądały w ten sposób, że przez trzy dni chodziliśmy po rożnych typach krajobrazu, dokąd byliśmy dowożeni autobusem. Łaziliśmy, prowadzący opowiadali, kopaliśmy dołki, pomiary wilgotności i powietrza, czasem również przepływu wody. Celem było zapoznanie się z każdym rodzajem obszaru praktyk, gdyż miało powstać 21 grup po 4 osoby, rozdzielone do trzech typów krajobrazu.

Pińczów. Widok z oczyszczalni ścieków na Osiedle Grodzisko przy Kazimierza Wielkiego ku NW

Pińczów. Kaplica pw. św. Anny, położona w pobliżu zjazdu DW 766

Pińczów widziany spod Kaplicy pw. św. Anny ku SW. Po prawej widoczny dach kościoła pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Spomiędzy drzew po lewej wystaje wieża Klasztoru Franciszkanów. Na horyzoncie rozległy las Dębina miedzy Skrzypiowem i Młodzawami

Pińczów widziany ze ścieżki miedzy kaplicą pw. św. Anny i cmentarzem parafialnym ku SSE. W centrum widoczny Klasztor Franciszkanów w dzielnicy Mirów. Na lewo Osiedle Jeziorany. Ponad cmentarzem widoczny podłużny, oświetlony budynek ZSZ Staszica, gdzie mieściła się nasza baza noclegowa. Daleko po lewej, ponad drzewami, widoczne Osiedle Grodzisko. Ponad nim, na horyzoncie, widoczny las Rezerwatu Grabowiec (6 km). Na horyzoncie po prawej las Dębina.
Pierwsze dni praktyk wyglądały w ten sposób, że przez trzy dni chodziliśmy po rożnych typach krajobrazu, dokąd byliśmy dowożeni autobusem. Łaziliśmy, prowadzący opowiadali, kopaliśmy dołki, pomiary wilgotności i powietrza, czasem również przepływu wody. Celem było zapoznanie się z każdym rodzajem obszaru praktyk, gdyż miało powstać 21 grup po 4 osoby, rozdzielone do trzech typów krajobrazu.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hPraktyki w Murzynowie IV - Po lesie
Czwartek, 9 lipca 2009 | dodano: 14.03.2022Kategoria .>10 osób, 2009 Murzynowo, .Wyprawy po Polsce
Praktycznie ostatni dzień. Spacer po lasach, odwierty, kopanie dołka, rozmowa o roślinach. Tego dnia bolała mnie głowa (możliwy wpływ pogody dnia poprzedniego) i nie udało się zbytnio skupić na zajęciach, a łażenie było męczarnią. Pod koniec wycieczki, okazało się, że wraz z harcerzami przebywała w tej okolicy koleżanka z liceum. Udało się zamienić z nią raptem kilka słów, a potem pójść w swoją stronę. Zmęczenie powiodło mnie do baraku, by z trudem przespać ból głowy.

13:02. Las po S stronie DW562, na SE od bazy noclegowej.

13:08. Las po S stronie DW562, na SE od bazy noclegowej.

13:02. Las po S stronie DW562, na SE od bazy noclegowej.

13:08. Las po S stronie DW562, na SE od bazy noclegowej.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hPraktyki w Murzynowie III -Pochmurnie
Środa, 8 lipca 2009 | dodano: 14.03.2022Kategoria .>10 osób, 2009 Murzynowo, .Wyprawki w okolicy
Ten dzień dość lekki pod względem ilości zajęć. Ot spacer i pomiary meteo. Potem nastał czas przeznaczony na wykonanie i ukończenie mapy.

10:42. Murzynowo (zachodnie).

10:52. Owad w Murzynowie

17:58.

10:42. Murzynowo (zachodnie).

10:52. Owad w Murzynowie

17:58.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hPraktyki w Murzynowie I - Nad Wisłę
Poniedziałek, 6 lipca 2009 | dodano: 14.03.2022Kategoria 2009 Murzynowo, .>10 osób, .Wyprawy po Polsce
Po przybyciu do Murzynowa, rozpoczęły się kolejne praktyki. Podzielono nas na cztery grupy, aby prowadzący mogli łatwiej nas ogarnąć w trakcie kolejnych dni. Pierwszego dnia skierowano naszą grupkę na rzekę, by przeprowadzać pomiary hydrologiczne.

14:36. Murzynowo. Grzybień na stawie (chyba w pobliżu domu nr 10A).

15:20. Murzynowo. Nad Wisłą. W tle lasy między Nowym a Starym Duninowem. Widok mniej więcej ku SE

15:21. Murzynowo. Wisła. Po prawej w tle widoczny kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Nowym Duninowie. W centrum w tle widoczny maszt BTS w E części Nowego Duninowa. Widok mniej więcej ku S

15:22. Murzynowo (nad Wisłą). Muzeum im. Stanisława Murzynowskiego. Widok mniej więcej ku NW.

14:36. Murzynowo. Grzybień na stawie (chyba w pobliżu domu nr 10A).

15:20. Murzynowo. Nad Wisłą. W tle lasy między Nowym a Starym Duninowem. Widok mniej więcej ku SE

15:21. Murzynowo. Wisła. Po prawej w tle widoczny kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Nowym Duninowie. W centrum w tle widoczny maszt BTS w E części Nowego Duninowa. Widok mniej więcej ku S

15:22. Murzynowo (nad Wisłą). Muzeum im. Stanisława Murzynowskiego. Widok mniej więcej ku NW.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hDrezyny II - Gdańsk i Sopot
Sobota, 25 kwietnia 2009 | dodano: 03.05.2009Kategoria .Zwykłe przejażdżki, ..Gminy Polska, .>10 osób, 2009 Trójmiasto, .3-4 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości pomorskie
Dzień słoneczny. Pobudka wczesna. Po opuszczeniu noclegu, nastąpiła jazda autem na wschodnie rejony Gdańska. Chronologicznie:
- 7:55-8:00. Krótki spacer na S nabrzeże Martwej Wisły przy Wieży Bartosa, przy E krańcu Litewskiej;
- 8:05. Przejazd mostem Jana Pawła II na Wyspę Portową;
- 8:15. Krótki spacer po E stronie nastawni GPB Portu Północnego. Miejsce to znajduje się między Sucharskiego i Siennicką, po E stronie torów kolejowych. Budynek (jego współrzędne wg układu 1992 (EPSG 2180): 54° 21' 45" lub 46" N, 18° 41' 16" lub 17" E).przypominający talerz na słupie, podobnie bardzo do nastawni po N stronie Dworca Zachodniego w Warszawie, widoczny jest jeszcze na zdjęciach StreetView z 2014.06, lecz brak na tych z 2017.09.
- 8:30. Krótki spacer po E stronie Twierdzy Wisłoujście, w pobliżu głazu z tablicą poświęcony załodze jachtu Poświst (tragiczne zdarzenie z 1948 roku);
- Ok. 8:40 początek spaceru po Westerplatte (po rozmowie z przypadkowo napotkanym przewodnikiem, który tam przebywał (rozmawiały Ag. i K.B., a ja trzymałam się nieco a uboczu)). Ok. 8:55 przerwa przy pomniku Obrońców Wybrzeża. Ok. 9:10 przejście przy placówce "Fort". Ok. 9:18 już w pobliżu morza w pobliżu kamieni wzmacniających brzeg. Przynajmniej do 9:30 łażenie po pobliskiej plaży, oczekując powrotu kierowcy (ów miał coś do załatwienia podczas zwiedzania Westerplatte przez naszą grupkę).
- 11:15. Sopot przy kościele pw. św. Jerzego przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Z tamtych okolic przemieszczenie się na parking u krańca ul. 23 Marca - do przystanku Osiedle Przylesie przy szpitalu, gdzie bus zawracał, a nam pozostał ok. 1 km spaceru w górkę.
Mniej więcej od 12 do 13:30 trwał właściwie ostatni etap zawodów studenckich, tj. spacer na orientację po lesie w rejonie ul. 23 Marca. Start z parkingu przy sanatorium "Leśnik". Zadaniem było chodzenie po lesie z mapą (kserówki), na której oznaczono miejsca, w których rozmieszczono butelki (z piwem). Wg zasad, pierwsza grupa na miejscu zabierała kapsel, kolejna grupa butelkę, a ostatnia zabierała foliową wstęgę (miała w widoczny sposób wskazywać dokładne położenie punktu). Nasza grupka się rozdzieliła (chyba przy pierwszym odnalezionym punkcie), aby zbieranie było efektywniejsze - ja powędrowałam trasą (w sumie ok. 5 km, może więcej) na SE (pożyczając aparat od K.B., robiąc zdjęcia mniej więcej do końca pobytu na tamtym parkingu), docierając na skraj Łysej Polany, a potem z oddali i wysokości (było tam wyraźnie wysoko) widząc Operę Leśną. Mój powrót był pospieszny (bo prawie na ostatnią chwilę) i była to wpierw trasa do asfaltu w rejonie szpitala, a następnie ulicą ku górze na zachód, z powrotem na miejsce startu. Mniej więcej do 13:30-15:00 trwało odpoczywanie na terenie parkingu, czekając na powrót wszystkich grup i zabranie (przez organizujących) z lasu pozostałych przedmiotów, które nie zostały zabrane lub odnalezione przez uczestników. Podczas tego odpoczywania, poprosiłam o możliwość przejechania się rowerem po tamtejszym parkingu (stąd w danych wpisu zapis o ok. 0,5 km jazdy rowerem), używając do tego roweru jednego z tamtejszych studentów (ów student ponoć wracał tym rowerem do Gdyni).
Potem był przejazd na miejsce (w jakimś budynku na parterze), gdzie zebrali się uczestnicy i nastąpiło podsumowanie zawodów. Nasza grupka była kiepska w konkurencji testu wiedzy, ale przodowała w konkurencji spaceru na orientację (z tego powodu pamiętam, że podczas ogłaszania wyników nieco mi "szumiało" od piwa, ale nie było tragedii). Tego dnia była jeszcze wieczorną jazdę autem, (ja siedziałam po stronie pasażera z przodu auta), podczas której kierowca po coś wyszedł na kilka chwil z auta, ale zapomniał zaciągnąć ręczny hamulec. Z powodu alkoholu już przysypiałam i nie wiem co to było dokładnie za miejsce, ale hamulec zdołałam zaciągnąć tuż po tym, jak kierowca wyszedł z auta. Już w nocy przyjechaliśmy do domu rodziny owego studenta, tam krótka rozmowa i pożegnanie z podziękowaniem za gościnę. Potem jazda na dworzec PKP Gdańsk Wrzeszcz. Bilet kupiony o 23:38 do Warszawy Centralnej (przez Działdowo).
Zaliczone gminy
- SopotMiejscowości pomorskie
- SopotRower:
Dane wycieczki:
0.50 km (0.00 km teren), czas: 00:05 h, avg:6.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDrezyny I - Gdańsk i Kolbudy
Piątek, 24 kwietnia 2009 | dodano: 16.03.2022Kategoria .>10 osób, 2009 Trójmiasto, .3-4 Osoby, .Wyprawy po Polsce
Pociąg wtoczył się chyba w okolicy 2:30 na stację w Sopocie. Stamtąd we trójkę (ja, KasiaB. i Ag.) poszło się na molo w Sopocie. Wejście na molo około 3:00. Potem spacer do jego krańca i oczekiwanie na wschód słońca. Było chłodno. Ok. na krańcu molo pojawił się jakiś wędkarz, a około 5 pojawiła się jakaś dwójka chłopaków, którzy prowadzili rozmowę z K.B i Ag., do której to chyba dołączył się także ów wędkarz. Ja jak zwykle - cicho i nie próbowałam się wdawać w rozmowę. Może z kilka razy coś mi się zdarzyło odmruknąć. Nie pamiętam o której opuścili molo wędkarz i owe chłopaki, czy może zostali dłużej, czy krócej, ale jeszcze przed godziną 6, nasza geograficzna grupka udała się z powrotem na brzeg.
Potem spacerkiem, ok. 6 km, szło się na południe do Oliwy. Trasy nie pamiętam (6:10 krzywy domek w Sopocie), ale nogi doprowadziły do Kuźni Wodnej przy Bytowskiej (7:50). W tej okolicy nastąpiło spotkanie ze studentem geografii w Gdańsku (chyba przewodniczącym koła, ale nie mam pewności). Autem pojechaliśmy wpierw pod uniwerek przy Dmowskiego (ok. 8:40), przejazd Aleją Legionów (ok. 8:55) pod Kapitanat Portu (ok.9:20) na krańcu Przemysłowej. Potem pod falowiec (ponoć najdłuższy w Polsce tego typu budynek) przy ul. Obrońców Wybrzeża (9:50).
Między 12 a 13:30 trwał pieszy spacer naszej grupki po Starym Mieście: Brama Mariacka (12:20); Most Zielony (12:24); spacer W nabrzeżem do N krańca Wyspy Spichrzów (u krańca ok. 12:30-40) - wówczas było tam dużo ruin (jako resztki niektórych ceglanych ścian) i trzeba było się cofać do mostu Zielonego; przed Bazyliką Mariacką (12:50-55); ul. Świętego Ducha (ok. 13:00); ul. 3 Maja, po SW stronie stacji Gdańsk Główny (13:30). Potem był przejazd SKM (zakup i skasowanie biletu sprawiły mi nie lada problem) i przerwa na posiłek w mieszkaniu jednego ze studentów.
Po posiłku przejazd autem do Kolbud, gdzie było się mniej więcej od 17, może nieco wcześniej. Ludzie jeździli tam tymi drezynami już od pewnego czasu. Na początku był chyba test papierowy - jakieś pytania geograficzne, ale ogólnie słabo nam poszło (pamiętam pytanie w którym była miejscowość Leszno, ale nie przyszło mi do głowy, że oprócz tego podwarszawskiego jest jeszcze miasto Leszno). Potem przejazd drezynami na krótkim odcinku (może ze 100 metrów? trudno mi określić). Budowa i obsługa drezyn była nam nie znana i nie było nam wiadome jak się dokonuje manewru zawracania, więc po pierwszej rundzie (ze słabym czasem), nastąpiła powtórka (już z lepszym czasem). Ok. 18 nastąpił przejazd obiema drezynami do odległej o ok. 4,2 km ku N (jazdy torami zaś ok. 5 km w jedną stronę), śródleśnej polany po E stronie torów, znajdującej się jeszcze na terenie Łapina (w odległości ok. 0,7 km ku N od Muzeum w Starej Papierni w Łapinie). Między ok. 19 a ok. 20 było tam ognisko i kolacja. Ok. 20:30 trwał powrót drezynami do stacji w Kolbudach. Potem autem na nocleg u kogoś z rodziny jednego ze studentów.
Potem spacerkiem, ok. 6 km, szło się na południe do Oliwy. Trasy nie pamiętam (6:10 krzywy domek w Sopocie), ale nogi doprowadziły do Kuźni Wodnej przy Bytowskiej (7:50). W tej okolicy nastąpiło spotkanie ze studentem geografii w Gdańsku (chyba przewodniczącym koła, ale nie mam pewności). Autem pojechaliśmy wpierw pod uniwerek przy Dmowskiego (ok. 8:40), przejazd Aleją Legionów (ok. 8:55) pod Kapitanat Portu (ok.9:20) na krańcu Przemysłowej. Potem pod falowiec (ponoć najdłuższy w Polsce tego typu budynek) przy ul. Obrońców Wybrzeża (9:50).
Między 12 a 13:30 trwał pieszy spacer naszej grupki po Starym Mieście: Brama Mariacka (12:20); Most Zielony (12:24); spacer W nabrzeżem do N krańca Wyspy Spichrzów (u krańca ok. 12:30-40) - wówczas było tam dużo ruin (jako resztki niektórych ceglanych ścian) i trzeba było się cofać do mostu Zielonego; przed Bazyliką Mariacką (12:50-55); ul. Świętego Ducha (ok. 13:00); ul. 3 Maja, po SW stronie stacji Gdańsk Główny (13:30). Potem był przejazd SKM (zakup i skasowanie biletu sprawiły mi nie lada problem) i przerwa na posiłek w mieszkaniu jednego ze studentów.
Po posiłku przejazd autem do Kolbud, gdzie było się mniej więcej od 17, może nieco wcześniej. Ludzie jeździli tam tymi drezynami już od pewnego czasu. Na początku był chyba test papierowy - jakieś pytania geograficzne, ale ogólnie słabo nam poszło (pamiętam pytanie w którym była miejscowość Leszno, ale nie przyszło mi do głowy, że oprócz tego podwarszawskiego jest jeszcze miasto Leszno). Potem przejazd drezynami na krótkim odcinku (może ze 100 metrów? trudno mi określić). Budowa i obsługa drezyn była nam nie znana i nie było nam wiadome jak się dokonuje manewru zawracania, więc po pierwszej rundzie (ze słabym czasem), nastąpiła powtórka (już z lepszym czasem). Ok. 18 nastąpił przejazd obiema drezynami do odległej o ok. 4,2 km ku N (jazdy torami zaś ok. 5 km w jedną stronę), śródleśnej polany po E stronie torów, znajdującej się jeszcze na terenie Łapina (w odległości ok. 0,7 km ku N od Muzeum w Starej Papierni w Łapinie). Między ok. 19 a ok. 20 było tam ognisko i kolacja. Ok. 20:30 trwał powrót drezynami do stacji w Kolbudach. Potem autem na nocleg u kogoś z rodziny jednego ze studentów.
Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hHuta, KAD i ognisko LSTR
Sobota, 4 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .>10 osób, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .5-10 Osób, .Samotnie, .Warszawa, ...Miejscowości mazowieckie
Spod mostu Grota wyjazd w składzie
Rozp. (VBT)
Szar.,
Ag.
ja
i trzech ludzi po politechnice
Przejazd do suwnicy na Hucie, i wyjeżdżam po Wi. i Ci. z VBT, którzy zjawili się na Młocinach, pół godziny później dociera K.B.. Od 10 do około 13 zwiedzanie Hutowych budynków. Sza. łapie gumę, a w drodze powrotnej niegroźnie (ale z drobnymi obrażeniami) przewraca się w przód, po zaatakowaniu hopki przy wyjeździe. VBT odjeżdżają, politechniczni zajeżdżają do sklepu. Około godziny czekamy na G. (VBT), Mar., Zu. i P.K.
20km/h w sznureczku jedziemy do kwatery. Cześć osób zwiedza. Zniknęła Zu. (i wywołało to spory niepokój), która potem okazało się pojechała do babci. Dowiadujemy się tego jednak później . Po kwaterze jedziemy przez Puszczę niebieskim szlakiem. W okolicach Powstańców Śląskich i Radiowej, Szarlej i ci z politechniki się odłączają. chwilę dalej odłączają się najpierw G., potem K.B.. Mar. i P.K. wsiadają w metro przy Gdańskim, Ag. zostawiam na Białołęce i o zachodzie słońca mknę w stronę Serocka, przez Nieporęt. Spotykam się z M. i P., którzy prowadzą mnie na ognisko LSTRu. Powrót nie pamiętam którędy (zapewne krajówka przez Legionowo i być może jazda komunikacją miejską, albo (jak mi się wydaje) raczej podjechał po mnie ktoś z rodziny).
Miejscowości mazowieckie
- Ludwinowo Zegrzyńskie- Karolino (+C 2005.7?)
- Dębinki (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
113.86 km (0.00 km teren), czas: 06:40 h, avg:17.08 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hLSTR, WMK i nocny, wczesnowiosenny pieszorower
Piątek, 27 marca 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .>10 osób, .2 Osoby, .LSTR, .Nocne, .Z Księgowym, .Warszawa, .3-4 Osoby, .Samotnie, .Z rodziną, .Wyprawki w okolicy
Wpierw przez Pola Mokotowskie do Waryńskiego, a potem ulice: (Puławska), Odyńca, Racławicka, Okińskiego, Sąchocka, Aleja Krakowska, Łopuszańska, Jutrzenki, Salomejska, Centralna, Zachodnia, Bodycha, Rumuńska, Jerozolimskie, dołączenie do Masy Krytycznej. Ten odcinek zajął ok. 29 km. Mniej więcej od granicy Warszawy do miejsca zgrupowania Masy Krytycznej jechało się z pewnością wspólnie z K.B.. Nie mam pewności, ale niewykluczone, że wspólnie przejechany odcinek trwał od okolic metra Politechnika.
Mój indywidualny przejazd podczas Masy Krytycznej liczył ok. 29 km. Różnił się nieco od przejazdu Masy jako takiej. Pierwsze ok. 6 km odbyło się wraz z nurtem Masy Krytycznej (Nowy Świat, Jerozolimskie, Marszałkowska, Solidarności, JPII, Słomińskiego). Na 35 km, licząc od początku jazdy tego dnia, nastąpiło moje odłączenie się i skierowanie na bezowocne poszukiwania Księgowego. Miał on chyba jakieś problemy z rowerem, ale udało mu się je ogarnąć i potem pojechał do nurtu Masy jakąś inną trasą niż moja. Mój przejazd na tym etapie odbył się ulicami: Szymanowska, Zakroczymska, Freta, Rycerska, Ogród Saski, Świętokrzyska, Tamka, Sokola, Jagiellońska, 11 Listopada, św. Wincentego (do NE końca cmentarza, skąd powrót ku SW). Gdzieś (ok. 49 km od rozpoczęcia jazdy tego dnia) w rejonie skrzyżowania z ul. Borzymowską udało mi się znów połączyć z nurtem Masy,
Pozostała trasa odbyła się z głównym nurtem Masy ulicami: 11 Listopada, Ratuszowa, Targowa, Zieleniecka, Poniatowskiego, Nowy Świat, Plac Zamkowy. W miejscu spotkania grupek moich znajomych, którzy wtedy byli obecni, po SW stronie Kolumny Zygmunta przebyte bło przez mnie już 58 km od początku jazdy tego dnia. W tamtym też miejscy, tuż po masie, nastąpiło krótkie spotkanie na fotografię obecnych na masie znajomych z LSTR (na pewno: Księgowy, Da., Pa., Sy.), ze studiów (na pewno: K.B i Zu.) i z VBT (na pewno Wi. i Go. (więcej kontaktów z tą grupką utrzymywał Księgowy)) - w sumie ponad 10 ludzi. (w trakcie pobytu tam zdarzyło mi się rzucić niezbyt miłym słowem do Księgowego za (i za wiele innych podobnych) co przepraszam).
Potem wraz z Księgowym i K.B (chyba tylko we trójkę) jechało się Senatorską i Aleją Solidarności (K.B odłączyła się chyba na al. Jana Pawła II). Po odłączeniu K.B, nastąpiła krótka przerwa przy stacji paliw między ulicami Okopowa, Leszno i Aleja Solidarności. Dalej była jazda ul. Górczewską i długa podróż DW 580. Po ok. 101km od startu, w Łazach mój rower złapał kapcia. Próby łatania dętki (ze znaczną, lub główną pomocą Księgowego) odbyły się na przystanku po S stronie drogi, ale spełzły na niczym (problemy z ekwipunkiem. o ile dobrze pamiętam, brak zapasowej dętki, a łatka była chyba skombinowana naprędce z materiału niedętkowego i nie przyklejała się lub za słabo).
Rozpoczęła się długa wędrówka o długości ok. 26 km. Przebieg trasy, to kontynuacja podążania DW 580 do ul. Staszica w Sochaczewie, następnie kładką do Gawłowa, skąd dalej już na północ szosą równoległą do Bzury. Po drodze kilka przerw, szczególnie o świcie, gdy zmęczenie dawało się już we znaki. Dłuższa przerwa ok. 6:30-6:50 (może nieco dłużej lub krócej) nastąpiła przy stawem po N stronie lasu w Nowych Mistrzewicach, E stronie szosy. Ok. 7:20 trwała przerwa przy moście przez Bzurę (nie był wtedy przez nas przekraczany) w Witkowicach. Koniec ok. 8:00 przy kapliczce z figurką Najświętszej Maryi Panny, znajdującą się tuż pod lasem między Witkowicami Dużymi i Małymi (współrzędne kapliczki wg układu 1992 (EPSG 2180): 52° 20' 59" N, 20° 14' 16,8-17,1" E). Tam po kilku kolejnych minutach dotarł tata. Załadowało się oba rowery do auta kierowanego przez tatę i przejechało do domu, gdzie nastąpił przerwa na sen gdzieś tak do południa.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
127.00 km (0.00 km teren), czas: 14:00 h, avg:9.07 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















