Rowerowa Pielgrzymka do Wilna IX - Od Pivašiūnai przez Alytus do Gib
Środa, 25 lipca 2007 | dodano: 25.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, .Wyprawy po Polsce
Do Alytus
Powoli wstaliśmy i długo się zbieraliśmy. Po przemowie opuściliśmy lokację. W pobliżu dostrzegliśmy spory obóz harcerski u stóp wzgórza, na którym stała szkoła. Na Litwie było tego dnia pochmurno, szaro i zimno. Trochę kropiło, ale skromnie. Zatrzymaliśmy się w sklepie w Pivašiūnai, jednakże część osób pojechała wcześniej. Do Alytusu trzeba było mi gonić czołówkę. Doścignąć ich udało się dopiero na ostatnich kilometrach przed miastem. Z samej trasy niewiele zostało wspomnień.Do Polski
Z Alytusu powrót znaną trasą. Bez większych emocji. Przy "górce z masztem" dosięgnął mnie mały kryzys, zaczynało zwątpienie w siły. Widać było podatność na pogodę. Walka ze sobą trwała aż do granicy państw. Tuż przed nią, raz jeszcze spadł deszcz i chyba mały grad. Raz wyjrzało słońce. Oczekiwanie na przejście granicznym umilała nam muzyka ulewnego deszczu. Potem się znów rozpogodziło i było ładnie. Do Gib pędziliśmy, niby wyścigowo w grupce rówieśników. Dzięki temu przyjechaliśmy wcześniej. I bardzo dobrze. Dojechaliśmy, zjedliśmy i akurat przyszła kolejna fala deszczu. Co do reszty grupy, część przeczekała deszcz chyba na jakimś przystanku, a część w ogóle odbiła na Sejny. Tej nocy nocleg na sianie.Rower:Delta
Dane wycieczki:
100.00 km (0.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:20.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj