Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13094 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Z rodziną

Dystans całkowity:13296.05 km (w terenie 1282.20 km; 9.64%)
Czas w ruchu:851:37
Średnia prędkość:15.53 km/h
Maksymalna prędkość:65.75 km/h
Suma kalorii:16270 kcal
Liczba aktywności:211
Średnio na aktywność:63.01 km i 4h 30m
Więcej statystyk

Do Płońska autem

Poniedziałek, 4 marca 2019 | dodano: 05.12.2022Kategoria .Z rodziną
Autem na drobne zakupy w Płońsku, a potem bocznymi przez Pilitowo, Krępicę do Jońca, a potem po ciemku przez Wojszczyce, Kroczewo, Kamienicę do domu. Przy lesie w drodze na Pieścidła, po lewej stronie pojawił się łoś.
18:27. Płońsk. Grunwaldzka 18. W 2011 rozebrano stary dom jednorodzinny i postawiono ów właśnie. Widok ku NE


18:27.Płońsk. Grunwaldzka. Jędrzejewicza 1. W okresie szkolnym i parę lat później, sklep TekStyl zajmował całą prawą stronę widocznego parteru. Widok ku NWW


18:28. Płońsk. Między Grunwaldzką  22 i 28. Budki w których od lat sprzedaje się jedzenie. Po prawej warzywniak, centralny na słodko, a po lewej kebab (za czasów szkolnych - pierwszy przeze mnie poznany). Widok ku N
Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Okolice Bodzanowa autem

Wtorek, 26 lutego 2019 | dodano: 05.12.2022Kategoria .Z rodziną
Wpierw autem po niewielkie sprawunki, a potem na wycieczkę po okolicy. Wpierw Podgórze, aby znów, jak rok wcześniej, zajrzeć do Podgórza i Małej Wsi, jak dwa lata temu do Bodzanowa, a także po raz pierwszy zerkając na ruiny dworu w Mąkolinie. Powrót przez Stary Podleck, Bulkowo, Krubice Stare, Naruszewo i Komsin.

17:38. Podgórze-Parcele. Przedwojenny dwór, po wojnie pełniący funkcje administracyjne. Widok ku NW


17:41. Podgórze-Parcele. Ruiny budynku gospodarczego między dworkiem i gorzelnią. Widok ku E


17:44. Podgórze-Parcele. Rzeczka Ryksa/Struga, przepływająca koło ruin gorzelni. Widok z mostu pokrytego asfaltem. Widok ku NE


17:45. Podgórze-Parcele. Mostu na rzeczce Ryksa/Struga, przepływająca koło ruin gorzelni, widocznej w tle. Widok ku SEE


17:47. Podgórze-Parcele. Komin ruin gorzelni. Widok ku N


17:52. Podgórze-Parcele. Kapliczka przy skrzyżowaniu do dworu i ruin gorzelni. Widok ku E


18:04. Mała Wieś. Przedwojenna cukrownia, która zakończyła działalność w 2006r. Widok ku NE


18:05. Mała Wieś. Osadniki przy dawnej cukrowni, po S stronie drogi. Widok ku SE


18:23. Bodzanów. Kanał Mołtawy przy Szarych Szeregów. Widok ku NEE


18:32.Mąkolin. Ruiny dworu z XIX w. Do 2007 pełnił rolę mieszkania komunalnego. Widok ku SSW


18:33. Mąkolin. Ruiny dworu z XIX w. Do 2007 pełnił rolę mieszkania komunalnego. Widok ku E
Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Pożar na GW

Poniedziałek, 25 lutego 2019 | dodano: 26.02.2019Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną

Pogoda zimna, szara, bez słońca. Silny wiatr z zachodu. Wysokie ciśnienie, przekraczające 1030 hPa, a które w poprzednich dniach wynosiło ok. 1045 hPA. Jednego z poprzednich dni zauważono łódkę z wystającym butem - osoba w wieku emerytalnym z okolicy, zmarła na niej. Przyjechały pojazdy na sygnale, ale nie byliby w stanie nic zrobić. Tego dnia z kolei, do jednego z pobliskich domów wezwano straż pożarną. Z komina buchało mnóstwo dymu, ale nie było widać ognia. Strażacy wrzucili co nieco przez komin, później jeden udał się do wnętrza domu. Na tym skończyła się moja krótka obserwacja. Na DW 565 wyjechał też tata, ale już nie dojeżdżał na miejsce zdarzenia.


17:24. Wychódźc Górny. Problemy ogniowe w przedostatnim domu. Widok ku E


17:28. Wychódźc Górny 5. Jeden z nielicznych, stojących jeszcze drewniaków. Widok ku SW


17:29. Wychódźc Górny 7. Jeden z nielicznych, stojących jeszcze drewniaków. Widok ku SW
Rower:Czarny Dane wycieczki: 4.76 km (1.10 km teren), czas: 00:17 h, avg:16.80 km/h, prędkość maks: 37.75 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

"Królewski Ogród Światła"

Piątek, 8 lutego 2019 | dodano: 05.12.2022Kategoria .3-4 Osoby, .Pół nocne, .Warszawa, .Z rodziną
Mówiąc krótki, jadąc po niewielkie, acz niezmiernie ważne sprawunki na Młocinach, po tychże udaliśmy się do Wilanowa, gdzie trwał "Królewski Ogród Światła", podobnie jak w 2014, jednak z pewnymi zmianami - "ciężar" przeniósł się spod oranżerii na E stronę pałacu, a także wyświetlano animacje na ścianach samego pałacu (ogólnie ok, ale animacja ruchu jeźdźca i konia - tragiczna).


20:44. Świętokrzyska przy Sezamie. Nocny PKiN. Widok ku SW

Królewski Ogród Światła
21:07. Róg Alei Wilanowskiej i DW 724. Widok ku SW

21:16. Park Wilanowski. Główne wejście. Widok ku E


21:19. Park Wilanowski. Tuż przed pokazem. Widok ku E


21:19. Park Wilanowski. Wejście na tereny po N stronie pałacu. Widok ku NE


21:41. Park Wilanowski. Ogród po N stronie pałacu. Widok ku E


21:51. Park Wilanowski. Fontanna po E stronie pałacu. Widok ku E


21:53. Park Wilanowski. Po SE stronie pałacu. Widok ku SSE


22:06. Park Wilanowski. Jezioro Wilanowskie po NE stronie pałacu. W tle EC Siekierki. Widok ku N


22:10. Park Wilanowski. Po N stronie pałacu. Widok ku W
Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Sikora bogatka

Wtorek, 4 grudnia 2018 | dodano: 08.12.2022Kategoria .Z rodziną

Sikora bogatka krążąca w okolicy
Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Z Łodzi autem

Środa, 21 listopada 2018 | dodano: 08.12.2022Kategoria .3-4 Osoby, .Pół nocne, .Wyprawy po Polsce, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną

Zamek w Rawie Mazowieckiej. Widok ku NW


Zamek w Rawie Mazowieckiej. Widok ku SEE


Zamek w Rawie Mazowieckiej. Widok ku SSE


Zamek w Rawie Mazowieckiej. Widok ku NW

Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nocne osiedla NDM i Legionowa

Sobota, 29 września 2018 | dodano: 29.09.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z rodziną

Start nocny z Goworowa. Rower przewieziony żółtym autem, który miał tam zostać dopakowany resztą makulatury, jaka była wywożona do Płocka. Noc ciemna, ciężka i gęsta. Z DK 62 szutrówką do Karnkowa. Dalej przez Kamienicę i Henrysin na Duchowiznę. Tam gruntową drogą z wyjazdem koło sklepu, by wpaść do karczmy. Tam przerwa, odrzucenie niewielkiej, zbędnej porcji bagażu i uzupełnienie wody. W trakcie jazdy okazało się, że mam go mniej, niż mi się wydawało i wyjazd byłby krótszy niż chęci. Z początku przychodziły pomysły, ale skierować się na Nasielsk, ale po przerwie, nie po myśli mi było spędzać czas na dużych, zaciemnionych przestrzeniach.

Krajówką do Modlina. Za murami w prawo. Między 344 i 343 na chodnik do 29 Listopada. Potem ku N na zapleczu budynków osiedla lat przy Poniatowskiego. W NDM przez teren HIT, koło targowiska i przerwa na Placu Solnym. Potem Lotników. Zygzak koło 4 i 24. Za 22 nawrót do 1, a tam kolejny, ku S, schodkowo wyjeżdżając na Inżynierską. Z Kusocińskiego chodnikiem do gruntowej Śniadeckich. Przejście podziemne pod torami, bo na wiadukt już mi się nie chciało. Po drugiej stronie naszła mnie ciekawość na nowe dla mnie drogi "Osiedla nr 9". Miłą do Małej. Tu mnie zdziwiło, że nie ma drzew. Wycięto ich dużą ilość, przez co ulica nie została przez mnie rozpoznana przez kilka chwil. Skręt ku S przy 19, ale była ślepa. Powrót do Miłej. Skręt w Dobrą, przy 1 zmierzając do Dębowej. Z niej w osiedle Dębowy Park Po E stronie ku S. Wyjazd SE był niemożliwy, ku W przez parking i w końcu pojawiła się furtka otwarta ku S.

Osiedle Młodych: Wyszyńskiego, miedzy 2 i 4, wzdłuż 35, prawie powrót na osiedlową WP, ale chodnikiem nawrót przejeżdżając za 33. Przy Sikorskiego rozciąganie. Do Młodzieżowej na ukos, ale blisko bloku. Za marketem nawrót w Szarych Szeregów, a za 5 w drugą stronę. jeszcze koło 5 ku W, ale zaraz potem nawrót, udając się wprost do Jabłonny. Skręt w Dębową, której 2/3 było bardzo lichą gruntówką. W Chotomowie w Piusa XI. Z Niecałej wjazd do Legionowa.

Górnośląska, Piastowska, Lwowska, Czarneckiego, za 1 w Hetmańską, przy 12 powrót na poprzednią ulicę. Między Husarską i Sobieskiego przerwa na ławce w pobliżu trzepaka. Między 11 i 13 do ślepego ronda Husarskiej. Z Mieszka I Husarska do Wilanowskiej. Z Granicznej w prawo wzdłuż 23, ale koniec ślepy. Ku N, ku E, ku W. do Leśnej. Przez światła, Wysockiego, Norwida, Ogrodowa, Wysockiego, za stacją w chodnik po lewej i wnet skręt w prawo. Przez boisku po łuku ku E, za blokiem w prawo, przy 5 przecinając Norwida. Koło 2, 7, 7A pod market, skąd ku S w drogę ślepą z powodu budowy. Chodnik kołu Urzędu Skarbowego, Królowej Jadwigi. Hubala, Kazimierza Wielkiego, przed 31 w prawo, za 19 skręt w Jagiellońską. Dróżka między 13 i 13a. Z Alei 3 Maja przed 23 na chodnik wzdłuż stacji uzdatniania wody do Dietricha.  Z Mrugacza w Słowackiego. Osiedle Batorego byłoby przejechane równolegle do krajówki, gdyby nie odbicie tylko za 40.

Po drugiej stronie, z Handlowej w Przemysłową drogą przed 14. Z Bałtyckiej za 3, koło 8, 10, 4, miedzy 6 i 8 wyjeżdżając znów na Przemysłową. Na skos przez park, przez tory, Plantowa, Roi, Strużańska, Dolna. W Obrońców Lwowa skręt ku N, ale wnet znikała w lesie, wiec nawrót. Orląt Lwowskich do Tatrzańskiej. Na wprost do Alei 1 Dywizji Zmechanizowanej, z niej przejazd na Sybiraków koło 47 i 51. Do Piaskowej, z niej skręt w pierwszą ulicę za szkołą. Do S krańca. Potem w sąsiedniej ulicy wywijas przy pierwszym parkingu koło bloków, oraz drugi miedzy 29 i 37. Z parkingu za 49 i 47 powrót na Piaskową. Minęłoby więcej czasu na odkrywaniu tego miejsca, gdyby nie jakiś pijak, który wracał do mieszkania drąc się wniebogłosy.

Opuszczenie Legionowa Targową, Aleją Róż, niepotrzebną jazdą Aleją Legionów skrzyżowanej ze Złotą, Suwalną, odwiedzając Osiedle Młodych (miedzy B i C, oraz H i I) za marketem wjeżdżając w Grzybową. W Łajskach pierwsza jazda Polną. Wpierw był asfalt, później gruntowy przejazd rzadkim lasem. Docierała ona na asfaltową techniczną, poznaną niegdyś dzięki LSTRowiczom. Z niej skręt w Podgórną, potem Popiełuszki. Z Komornicy przez Poddębie do Skrzeszewa. Właśnie zbliżał się świt, sporo też było cienkiego szronu. W Kałuszynie próba przejazdu Akacjową, która kiedyś mnie zaciekawiła, ale z powodu nocy nie chciało mi się zapuszczać w nią. Była sporo piaszczysta ale przejezdna. Podjazd Norwida do DW 631.

Był już poranek i właściwie dzień. W Okuninie Spokojną do Gospodarczej, przez wydeptankę za domami. W NDM trasa prosta. Jedynie skrót przez park koło fontanny, jazda wzdłuż targowiska i objechanie McD przy HIT ją jakoś odróżniało od prostego w wyobrażeniu przebiegu. Modlin nad rzeką. Gałachy wariantem dłuższym (z odcinkiem asfaltowym, więc nie najdłuższym), przed wyjechaniem na trasę przelotową. W Zakroczymiu okrążenie 29, 31, 35 koło Tylnej. Kurs na Henrysin i przez Trębki do DK 62. Było mi ciężko.
Rower:Czarny Dane wycieczki: 129.26 km (15.00 km teren), czas: 09:25 h, avg:13.73 km/h, prędkość maks: 36.53 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zaglądając na BBT2018

Niedziela, 26 sierpnia 2018 | dodano: 31.10.2018Kategoria .2 Osoby, .5-10 Osób, .LSTR, .Maratony, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Księgowym, .Z rodziną

Pół godziny po północy. Start nadwiślańską trasą do Cz. Ziemia mokra od opadów z przechodzącego frontu. Akurat przeszła ostatnia intensywna chmura nad okolicami Wyszogrodu. Serwis z podglądem na pozycje uczestników BBT od kilku godzin nie działał, więc pozostało mi ruszyć trochę w ciemno. Przejazd Czerwińską i Mostową przez Wyszogród. Długa nocna do Iłowa. Tam krótka przerwa, druga, licząc wraz z Czerwińskiem. Chwile wahania. Sanniki czy Słubice... Tata kilka razy podawał mi pozycję Księgowego, który wg GPS, jechał w okolicy Soczewki. Nie wiedząc czy się nie miniemy i jak duże jest opóźnienie sygnału, lepiej było wybrać trasę przez Sanniki. Na krańcu Iłowa wesele, chyba na etapie wykupu panny młodej, lub raczej po, gdyż ta stałą z kilkoma osobami przy pobliskiej stacji, a tłumek na drodze przy sali weselnej. Ostrożnie, aby się z kimś nie zderzyć. Drugie wesele w Sielcach. Tu raczej spokojnie, kilka osób stało na dworze. Delikatny podjazd do wsi uzmysłowił mi, jak krucho z moją kondycją.

W Sannikach wątpliwości. Czekać tu, czy udać się do Gąbina. Niby niedługa trasa za mną, ale już ciężko. Za miejscowością tablica podająca, iż zostało 11 km. W tamtym czasie sporo. Noc pochmurna, księżyc skryty, ledwie czasem widać było jakieś przebłyski światła. Ciężka atmosfera. Z naprzeciwka jechali kolejni zawodnicy w sporych odstępach czasowych. W lesie w Konstantynowie z naprzeciwka jechała solidna grupa rowerzystów. Jak na te okolice, tu teren trochę się urozmaicał. Na ostatnim podjeździe, między lasem i Gąbinem, jeden z zawodników ubrany w biało-niebieski strój wzbudził we mnie wątpliwość. Czy to Księgowy, a ja gnam ostatnie kilometry do Gąbina, by potem gonić nie wiem jak długo, czy jeszcze jest on przed PK? Sam zaś PK znajdował się w części parku w pobliżu sali weselnej, której jeden z gości, w towarzystwie wsparcia, przy samochodzie miał syndrom "Idę - nie idę".


03:55. Gąbin. Powojenny kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Warszawskiej. Widok ku SW


03:56. Gąbin. Mural historyczny na Warszawskiej 1. Widok ku SE

Od mojego przybycia, przyjechało kilka osób, nim ukazał się Księgowy. Z początku nie miał ochoty, ale w końcu przekąsił co nieco z PK i trochę odpoczął na siedząco. Gdzieś tam krążył jeszcze jeden forumowicz (chyba Mem.), ale został trochę dłużej. Księgowy ruszył. Ja z początku inną trasa, aby chociaż trochę nowych miejsc tu zobaczyć (Tylna z nawrotem koło Policji i cała Stodólna, która w W części środkiem mogła odprowadzać wodę w obniżeniu). Na DW 577 udało mi się wyjechać akurat po przejechaniu czwórki zawodników jadących razem. Przed lasem udało mi się ostatecznie do nich dołączyć i trzymać z tyłu tak, aby nie ingerować. Mimo utrzymywania prędkości ~25km/h, grupkę wyprzedził jeden, a później jeszcze dwóch zawodników (tyle pamiętam). Koło Konstantynowa dało się dostrzec tylne światło Księgowego, ale choć się zbliżaliśmy, to ciągle był daleko. Tuż przed samymi Sannikami, a po minięciu wciąż otwartej sali weselnej, znaleźliśmy się w jego pobliżu. Przyszła mi do głowy nadzieja, że może uda mu się z nimi połączyć i w większej grupie dotarliby do Łowicza, ale tuż przed i w trakcie manewru jechał po dłuższym pasie łaty, nie starając się jej ominąć. Doświadczenie podpowiadało, że nie jest to najlepszy znak. Niedługo po wyprzedzeniu przez grupę pojawiła się stacja, na którą zjechał i zorientował się, że jadę za nim od kilkunastu sekund.


03:59. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Widok ku SE


04:13. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Przybycie Księgowego. Widok ku N


04:17. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku. Widok ku SE


04:35. Gąbin. PK 9 na Starym Rynku.

Tu przerwa. Kupił coś do picia. Niby energetyk, niby oranżada w puszcze. Przysiadł koło drzwi, oparłszy się o szklaną ścianę i przedrzemał około kwadransa, który raz był przerwany przez kierowcę ciężarówki, a potem przez sprzedającego (obaj otwierali drzwi, które automatycznie zamykały się z hałasem). Mimo to, po krótkotrwałym wstrząsie, głowa wnet zaczynała opadać na tułów. W końcu przyszła pora pobudki i ruszył dalej. Skręt w Wiejską i dalej na południe. Zaczęło kropić. Zrazu pojedyncze, bardzo rzadko uderzające krople, potem mała mżawka. Od Osmolina Księgowy się nieco ożywił. Drzemka też pomogła na tempo i sposób jazdy. W sporych odstępach czasu wyprzedziło nas kilka osób. Przed Małszycami nawet forumowi.

W końcu Łowicz. Skręt w Długą, koło kościoła w Stanisławskiego i już niebawem OSiR. Na terenie całego budynku było około 30-40 osób licząc z obsługą. Kilka osób drzemało po S stronie hali, odgrodzeni siatko-kotarą, część jadła i rozmawiała przy stole w NE części sali. Ludzie przychodzili, odchodzili. Kiepska pogoda w międzyczasie zamieniła się w mały, ale męczący deszcz. Czasem nieco bardziej intensywnie. Nic przyjemnego. Księgowy przespał się dwie godziny, w kącie najbardziej oddalonym od otwartych na halę drzwi i ostatecznie, z trudem postanowił zakończyć tu tę przygodę. Po zdaniu nadajnika, ruszyliśmy ku N.

06:56. Łowicz. Skrzyżowanie Długiej z Bonifraterską. Po lewej komenda policji. Widok ku SE


08:02. Łowicz. Korytarz przy szatniach w OSiR. Rowery zawodników na PK10

Na skrzyżowaniu okazało się, że nie mam telefonu. Szybki samotny powrót w prawdopodobne miejsce odłożenia, gdzie okazało się, że cały czas był ze mną, tylko ukrył się na plecach. Po tym wyjazd ku S, ku W i skręt w Sikorskiego. Dalej Starzyńskiego i niepotrzebnie w Klickiego, z fragmentem po ślepej szutrówce wzdłuż torów. Powrót i skręt w Tkaczew i 3 Maja. Dworzec PKP, który pozbył się niegościnnej kładki nad torami, był w trakcie remontu. Tory bliżej budynku były nowe, ale nieukończone. Księgowy zakupił bilet akurat na 10 minut przed odjazdem. Chwilę jeszcze posiedzieliśmy na starym peronie, z nierównym podłożem i równie leciwym zadaszeniem, nim nadjechał pociąg z kilkoma rowerami w przedziale pod koniec składu, który częściowo wystawał poza peron.


10:33. Łowicz. Dworzec PKP w trakcie gruntownej przebudowy, po zdemontowaniu kładki dla pieszych, a w trakcie prac przy pierwszym peronie.


10:40. Łowicz. Pociąg powrotny Księgowego. Widok ku SW

Mój powrót to wyjazd z miasta przez drogę na osiedlu Tkaczew. Dalej wzdłuż Cmentarza i Seminaryjną pod krajówką i za tory. Skręt w Strzelecką. Ta przeszłą w szutrówkę do ul. Małuszyce, gdzie po zerknięciu w plan miasta, została przeze mnie obrana trasa ku E, a potem N. W Błędowi przerwa na przystanku. Uszczuplenie zapasu i odetchnięcie od jazdy w mżawce. Ciężko. Różyce-Żurawiniec, to skręt w prawo. Na krańcu wsi droga zmieniała kierunek na NE jak od linijki. Przecięła Kocierzew Południowy i zakończyła się przy cmentarzu w Kocierzewie Kościelnym. Tu linijka się skończyła, ale kurs pozostał ten sam, z drobnymi niuansami, aż do Giżyc. Tam krótki odcinek ku W i skręt na Henryków. Ta droga raz już była przez mnie przejechana. W drugiej połowie to szuter. Wyjazd na asfalt i skręt ku E, kończąc po drugiej stronie DK 50. Senność i zmęczenie dało się we znaki. Przynajmniej deszcz przestał padać



11:34. Błędów. Przerwa na przystanku. Widok ku NW


12:04. Kocierzew Kościelny przy cmentarzu. Widok ku NE


12:09. Kocierzew Kościelny. Wnętrze kościoła pw. św. Wawrzyńca Diakona i Męczennika


12:56. Henryków. Pomnik upamiętniający zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r. Widok ku SE


12:56. Henryków. Pomnik upamiętniający zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r. Widok ku SE


12:56. Henryków. Tablica informacyjna upamiętniająca zbrodnię popełnioną przez wojska niemieckie, na tutejszych mieszkańcach w 1939 r.


13:03. Droga graniczna między Henrykowem, Oluninem, Budami Iłowskimi i Starymi Budami, po stronie tej ostatniej z wsi. Widok ku NE


13:05. Siedlisko jastrzębca, między Henrykowem, Oluninem, Budami Iłowskimi i Starymi Budami, po stronie tej ostatniej z wsi


13:17. Stare Budy. Cmentarz poległych w Bitwie nad Bzurą


13:18. Stare Budy. Cmentarz poległych w Bitwie nad Bzurą


13:37. Młodzieszyn. Ul. Wyzwolenia przy DK 50 (po lewej poza zdjęciem). Widok ku NE
Rower:Czarny Dane wycieczki: 148.06 km (7.00 km teren), czas: 07:52 h, avg:18.82 km/h, prędkość maks: 45.05 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Czerwińsk po imprezie brata

Niedziela, 12 sierpnia 2018 | dodano: 26.10.2018Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną

W domu drzemka, a po południu rowerem do Czerwińska. Wzdłuż Wisły do Kościuszki, przerwa, powrót stromym podjazdem, przez Rynek, koło Cmentarza, Polną. Dalej powrót prawie ten sam jak dojazd. Jedna różnica. Między Zdziarką i Wilkówcem przejazd wyjątkowo, od wielu lat nie uczęszczanym przez mnie szlakiem, który docierał do ściany lasu i tam dopiero odbijał w stronę drogi pod wysoczyzną. Była jedna próba zerknięcie nad Wisłę, a także wjechania w las, ale droga została zawalona drzewami, więc nici z tego, a mi się nie chciało już tam przedzierać. Był już zresztą wieczór i szarówka, więc czym prędzej do domu.


15:47. Wychódźc 41. Po prawej możliwość wjazdu na wysoczyznę. Widok ku SW


16:04. Praga Czerwińska. Widok ku W
Rower:Czarny Dane wycieczki: 17.79 km (11.00 km teren), czas: 01:08 h, avg:15.70 km/h, prędkość maks: 32.61 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Impreza brata

Sobota, 11 sierpnia 2018 | dodano: 07.12.2022Kategoria .Z rodziną
Brat miał imprezę nad jeziorem Omulew, z noclegiem w wynajętym "domku" w miejscowości Witno. "Domek" zalatywał PRL i latami 90'. Jezioro duże, ładne. Dużo lasów, a w nich bunkry, z czego jeden można było dostrzec z drogi. Kurs autem do Płońska, skręt na Dziektarzewo, gdzie miały stać ruiny drewnianego dworku, lecz zostały rozebrane do cna. Powrót na krajówkę, ale korek zawrócił nas pierwszą możliwą drogą na Dziektarzewo, przez co przejechaliśmy przez centrum Glinojecka. Przerwa na stacji w Żurominku. Z Mławy do Działdowa, zobaczyć odremontowany zamek, ale był już zamknięty. Bardzo malowniczą trasą przez Kozłowo do Nidzicy, która również przechodziła remonty dróg. Dzień skończył się późno w nocy. Z ogniska wyszły nici, bo padał deszcz i silnie wiało. Starczył grill. Wyjazd nastąpił o 11 rano. W Nidzicy objazd bocznymi ulicami z powodu remontu, którego na drodze dojazdowej jeszcze nie było. Powrót po prostu DK7 z przerwą w Uniszkach Zawadzkich.


15:16. Odbudowany zamek w Działdowie, aktualnie UM. Widok ku E


16:20. Witno. Jezioro Omulew. Widok ku NE


16:51. Witno. Fundament jednego z domków, który nie wytrzymał próby czasu. Widok ku W


11:04. Witno. Nowy dzień, przed wyjazdem.
Rower: Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)