Wpisy archiwalne w kategorii
.Zwykłe przejażdżki
| Dystans całkowity: | 9695.18 km (w terenie 1986.40 km; 20.49%) |
| Czas w ruchu: | 664:17 |
| Średnia prędkość: | 14.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.60 km/h |
| Suma podjazdów: | 850 m |
| Suma kalorii: | 15107 kcal |
| Liczba aktywności: | 574 |
| Średnio na aktywność: | 16.89 km i 1h 09m |
| Więcej statystyk | |
Po okolicy, do Czerwińska
Wtorek, 11 września 2007 | dodano: 11.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
60.6 km/h największa prędkość na zjeździe, ale już zaczynało mnie znosić na pobocze i trzeba było zredukować przed zakrętem. Tego dnia w ogóle nie było formy. Niby brak zmęczenia, ale nie udawało się jakoś tak przebierać nogami przez cały wypad. Przejazd po okolicznych wioskach, aż pod Czerwińsk, Sielec, Wilkowuje itp. Trochę asfaltu (max 7-8 km), a reszta przeważnie zwykłe, wiejskie drogi.
Rower:Delta
Dane wycieczki:
22.40 km (16.00 km teren), czas: 01:03 h, avg:21.33 km/h,
prędkość maks: 60.60 km/hPo okolicy
Niedziela, 9 września 2007 | dodano: 09.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Pierwsza trasa jak wczoraj, choć z pewną ilością kałuż, jednak wystarczającą do uwalenia sobie roweru. Nim się wróciło, znów rozpadał się deszcz. Później druga trasa do Chociszewa. Ta była już raczej sprintową, bo i po asfalcie. Ten odcinek według licznika miał parametry:
DYS 6.02
MAX 56.3
ŚRD 28.2
TIME całkowity 12:45
Rower:Delta
Dane wycieczki:
22.16 km (12.00 km teren), czas: 00:54 h, avg:24.62 km/h,
prędkość maks: 56.30 km/hPo okolicy
Sobota, 8 września 2007 | dodano: 08.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Szuter i polne drogi po okolicy (Borek> kapliczka> Zdziarka >kapliczka> Wilkówiec> wał>dworek). Taka tam pętla na niby kształt ósemki, choć bez przecinania się. Chciało mi się dość szybko jechać, niby w stylu treningowym.
Rower:Delta
Dane wycieczki:
16.15 km (12.00 km teren), czas: 00:43 h, avg:22.53 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Płońska
Czwartek, 6 września 2007 | dodano: 06.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, ...Miejscowości mazowieckie
Kurs przez Krysk do Płońska. W mieście koło Rutek przez Zawadzkiego, pokręcenie po dawnej szkole i spotkanie ze znajomym w jego domu. Dalej Wolności, przez park do torów i prosto do Naruszewa. Tam skręt na wschód, bo trasą tą jeszcze się nie jechało. Znów odwiedzony został Krysk, przejeżdżając trochę na wschód. W Słotwinie skręt na Olszyny. Przez Kamienice powrót do domu. Dzień był ładny.
Miejscowości mazowieckie
- Skarżyn- Skrzynki
- Radzyminek
- PGR Wróblewo (-C)
- Skwary
- Naruszewo
- Drochowo
Rower:Delta
Dane wycieczki:
84.00 km (4.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:21.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hOdbiór roweru z serwisu
Sobota, 1 września 2007 | dodano: 01.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Odebrało się rower z serwisu (wymiana napędu i pare innych szczegółów) w NDM. Przejazd przez rynek za tory i Akacjową wróciło się z powrotem. Modlińską do Biedronki, gdzie wpadły skromne zakupy. Dalej jazda główną trasą do Pomiechówka, a tam kurs na północ. Nad Wkrą długi, ładny zjazd pośród drzew. W Borkowie skręt na zachód. Na wojewódzkiej trwały drobne roboty drogowe. Z naprzeciwka minął mnie jeden rowerzysta. W Karolinowie skręt w lewo. Gruntowa droga poprowadziła mnie do wsi Smulska. Przez Koryciska dojazd do Załusk (chyba od północy). Nowym wiaduktem na drugą stronę. Dalej było Zdunowo, Naborowo, Dłutowo, Kamienica, Pieścidła, Przybojewo i wprost do domu. Cały dzień okropny wiatr. Prawie cały czas w twarz albo z boku. Pare razy mną zachybotało. Trochę zimno i mało słońca. Od rana na jednym jabłku i 2 butelki biedronkowego soku na trasie.
Miejscowości mazowieckie
- Kosewko- Szczypiorno
- Błędowo
- Smulska
- Koryciska
- Sadówiec (+Dłutówek)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
68.00 km (2.00 km teren), czas: 03:29 h, avg:19.52 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Czwartek, 23 sierpnia 2007 | dodano: 22.01.2014Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, ...Miejscowości mazowieckie
Rankiem z tatą odwiozło się rower do serwisu w NDM. Zmiana napędu. Tata do pracy, a mi przyszło czekać, bo było to jeszcze trochę czasu przed otwarciem. Po załatwieniu spraw kurs do biedronki, po uniwersalny napój energetyzujący czyli 2L soku i pieszy powrót w kierunku domu. Wpierw w miarę dokładne zbadanie parteru, piętra i pierwszego pomieszczenia piwnic w zabytku przy moście. Bez latarki ani rusz, za to pełno nietoperzy. Kiedyś warto by się było wybrał je obejrzeć.
Potem Brama Ostrołęcka, kurs brzegiem pod twierdzą, pod drugim mostem i fragment Gałach, gdzie nastąpiło oddalenie się od brzegu. Tu kolej na zakup napoju, tym razem fanty. Krótka przebieżka przez rynek zakroczymski i w dół. Piękne zejście. Kolejne parowy (w tej części naprawdę oryginalnie położone gospodarstwa ) i polną do lasu. W połowie niego skrzyżowanie, z którego poniosło mnie nad Wisłę.
Od tego momentu 6-7 km po miejscami ograniczonej przestrzeni, w ciekawych formach krajobrazu (skarpy widziane od dołu, wyglądające jak z jakiegoś filmu, a do tego drzewa, które wisiały niemalże w powietrzu, gdy skarpa się obsunęła pod korzeniami i tylko szkoda, że tam z rowerem nie można było się dostać). Gdzieniegdzie warto było wspomagać się kijem. W okolicy jakieś krzaczki o czerwonych owocach, liściach jak u pietruszki, o nieelastycznych gałęziach, przez które kilka razy prawie nie udało się wyrobić z przemieszczeniem kija oraz kolce, których ślady zostały. Trasa w każdym razie mi się podobała. Niestety, zabrakło napoju i już zaczynało suszyć. Jakoś udało się wychynąć na górę, a jako że w pobliżu mieszkała rodzina (trzeba było się z kilometr cofnąć), udało się uzupełnić zapasy o wodę.
Z powodu zmęczenia wędrówką, udało się pożyczyć rower. Źle, że siodełko było okropnie nisko, trochę słabe hamulce, a pod górkę trochę łańcuch omykał przy większym nacisku, no i brak sprzętu, by cokolwiek regulować. Dalej głównie polne drogi, dużo błota i ciekawe na tym rowerze podjazdy, gdzie trzeba się było bardziej sprężyć przez niedogodności. W domu dopiero o 16 czy coś koło tego. Krótki posiłek (od rana zjedzone tylko 2 małe garści malin, jeszcze w domu), uzupełnienie płynów i spać. Pobudka około 18-19. Szkoda tylko, że nie został przeze mnie zabrany aparat na ten spacer.
Miejscowości mazowieckie
- Smoszewo
Rower:Delta
Dane wycieczki:
13.00 km (9.00 km teren), czas: 01:00 h, avg:13.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Sobota, 11 sierpnia 2007 | dodano: 22.01.2014Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Szybko po wojewódzkiej pod Chociszewo i z powrotem.
Rower:Delta
Dane wycieczki:
6.30 km (0.00 km teren), czas: 00:13 h, avg:29.08 km/h,
prędkość maks: 45.00 km/hDo Strzembowa
Niedziela, 24 czerwca 2007 | dodano: 24.06.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Zachciało mi się przejechać, żeby nieco rozprostować kości po okolicach. Padło na Strzębowo. Kurs przez Pieścidła i Januszewo. Dworek był w trakcie remontu elewacji. Dalej do Kamienicy, a stamtąd znów do Pieścideł. Tu położono świeży jeszcze asfalt. Wstąpiło się na moment do kolegi, po czym wróciło tą samą trasą do domu. Całość trwała od około 12 do 14.

Pieścidła. Ruina przy zakręcie w stronę Kryska. Widok ku NE

Januszewo. Widok ku NE

Januszewo. Widok ku W

Strzembowo. Remont dworku. Widok ku W

Strzembowo E. Widok ku NE


Kamienica. W tle kościół pw. Opatrzności Bożej. Widok ku SE

Kamienica. Widok ku S

Kamienica. W tle kościół pw. Opatrzności Bożej. Widok ku SSE

Droga z Kamienicy do Pieścideł. Widok ku W

Pieścidła. Widok ku W

Pieścidła. Widok ku SSW

Pieścidła. Ruina przy zakręcie w stronę Kryska. Widok ku NE

Januszewo. Widok ku NE

Januszewo. Widok ku W

Strzembowo. Remont dworku. Widok ku W

Strzembowo E. Widok ku NE


Kamienica. W tle kościół pw. Opatrzności Bożej. Widok ku SE

Kamienica. Widok ku S

Kamienica. W tle kościół pw. Opatrzności Bożej. Widok ku SSE

Droga z Kamienicy do Pieścideł. Widok ku W

Pieścidła. Widok ku W

Pieścidła. Widok ku SSW
Rower:Delta
Dane wycieczki:
35.00 km (8.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:17.50 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Wtorek, 19 czerwca 2007 | dodano: 14.04.2017Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Szybka jazda po wojewódzkiej i z powrotem.
Rower:Delta
Dane wycieczki:
6.00 km (0.00 km teren), czas: 00:15 h, avg:24.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZima w szkole w Czerwińsku nad Wisłą
Środa, 7 stycznia 2004 | dodano: 05.02.2021Kategoria .Zwykłe przejażdżki, .Samotnie
Po spóźnieniu się na autobus, pozostało mi tylko jechać rowerem. Wyprowadzając go, zdarzyła się drobna sprzeczka z dziadkiem. W trakcie jazdy ręce skostniały mi poza nadgarstki. Udało mi się wyrobić 10 minut po dzwonku, ale praktycznie nic mi nie umknęło. Na drogę powrotną mama zabrała rower do auta, ja w bus, wysiadając na Zdziarce gdzie nastąpiła przesiadka.
2004.01.04
Nieprzespana noc, później drzemki.
2004.01.08
Klasa na kuligu z ogniskiem. Brat i mama w Warszawie. Ja w domu. Kilka dni wcześniej przyszły zdjęcia klasowe.
2004.01.13
Dwugodzinny sprawdzian z historii.
2004.01.14
Wycieczka do kina "Władcę Pierścieni: Powrót Króla"
2004.01.15
Kartkówka z WOSu, która się nie odbyła.
2004.01.16
Sprawdzian/kartkówka z biologii. Na WF trening na zawody sportowe, więc bez nie było zajęć. W busie siedzieliśmy z bratem za KZ i MP. Brat urządził sobie z nim pogawędkę.
2004.01.19
Wspomniane wyżej zawody sportowe.
-----
W międzyczasie:
- Ukazał się kolejny numer "Gimnazjady".
- Na ścianie w holu zawisły plakaty opisujące sławnych Polaków.
- Sprawdzian z matematyki w któryś wtorek.
- Wraz z bratem skuwanie płytek kuchni, w ramach pozbycia się starego pieca kuchennego z fajerkami, zajmującego około 1/5 pomieszczenia.
-----
2004.02.13
W zderzeniu z pociągiem zmarł kierowca rajdowy Janusz Kulig, co szeroko przetaczało się w mediach.
2004.02.19
Próbny test na polskim, w ramach przygotowania do egzaminów. Zadano nam do napisania rozprawki.
2004.02.20
Siatkówka na WF.
2004.02.23
Oddaliśmy rozprawki.
2004.02.24
Nie było historii, WOSu i angielskiego. W sumie 5 wolnych godzin. Powrót z mamą.
2004.02.25
W innej szkole miał się odbyć finał zawodów w siatkówkę dziewczyn, lecz został przełożony, więc nasza reprezentacja tylko ćwiczyła. Na WF koszykówka.
2004.01.26
Egzamin próbny z części humanistycznej. 47pkt - najwięcej w szkole. Po wszystkim albo siedzieliśmy w 8 (która była "naszą klasą" przynajmniej w ramach godzin wychowawczych), albo chodziliśmy po korytarzu.
2004.02.27
Egzamin próbny z części przyrodniczej. 39pkt. Średnia dla całej szkoły była średnia - właśnie koło 50/100 pkt.
2004.03.01
Ukazał się kolejny odcinek "Gimnazjady". Numer specjalny, dotyczący zabytkowych miejsc i sławnych ludzi z naszej gminy.
2004.03.02
Przybyli ludzie z "Płońszczaka", aby sfotografować redakcję "Gimnazjady".
2004.03.03
Na sali gimnastycznej film "Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły", trwająca od 11 do mojej trzeciej lekcji. Od czasu do czasu otwierane drzwi, które wpuszczały światło, niewątpliwie zakłócały seans. Jako że lekcje w mojej klasie rozpoczynały się o 12, pozostało mi udać się tylko na religię.
2004.03.05
Bardzo ładna pogoda. Na WF koszykówka i ręczna. Przed ósmą lekcja pobyt przy oknie na piętrze koło 12, oczekując na autobus i pisząc w zeszycie. Brat miał lekcję w 14.
---
2004.03.04
Brat trochę się rozchorował, opuszczając lekcje również nazajutrz.
2003.03.08
Apel z okazji Dnia Kobiet. W jego trakcie "Ostatnie Tango" (chyba "w Paryżu" Abracadabry, lecz nie pamiętam) oraz "Obudź we mnie swoją Wenus". Niedaleko za mną siedzieli MP i bliźniaki S.
2004.03.12
Wyjazd na Balladynę, organizowany przez D. i kogoś jeszcze.
2004.03.16
Zawody w siatkówkę chłopaków. Wyniki od najlepszych: Czerwińsk; Nowa Wieś; Młodzieszyn.
---
2004.03.16
Przybycie wcześniejszym busem i czekanie na świetlicy do zajęć.
2004.01.04
Nieprzespana noc, później drzemki.
2004.01.08
Klasa na kuligu z ogniskiem. Brat i mama w Warszawie. Ja w domu. Kilka dni wcześniej przyszły zdjęcia klasowe.
2004.01.13
Dwugodzinny sprawdzian z historii.
2004.01.14
Wycieczka do kina "Władcę Pierścieni: Powrót Króla"
2004.01.15
Kartkówka z WOSu, która się nie odbyła.
2004.01.16
Sprawdzian/kartkówka z biologii. Na WF trening na zawody sportowe, więc bez nie było zajęć. W busie siedzieliśmy z bratem za KZ i MP. Brat urządził sobie z nim pogawędkę.
2004.01.19
Wspomniane wyżej zawody sportowe.
-----
W międzyczasie:
- Ukazał się kolejny numer "Gimnazjady".
- Na ścianie w holu zawisły plakaty opisujące sławnych Polaków.
- Sprawdzian z matematyki w któryś wtorek.
- Wraz z bratem skuwanie płytek kuchni, w ramach pozbycia się starego pieca kuchennego z fajerkami, zajmującego około 1/5 pomieszczenia.
-----
2004.02.13
W zderzeniu z pociągiem zmarł kierowca rajdowy Janusz Kulig, co szeroko przetaczało się w mediach.
2004.02.19
Próbny test na polskim, w ramach przygotowania do egzaminów. Zadano nam do napisania rozprawki.
2004.02.20
Siatkówka na WF.
2004.02.23
Oddaliśmy rozprawki.
2004.02.24
Nie było historii, WOSu i angielskiego. W sumie 5 wolnych godzin. Powrót z mamą.
2004.02.25
W innej szkole miał się odbyć finał zawodów w siatkówkę dziewczyn, lecz został przełożony, więc nasza reprezentacja tylko ćwiczyła. Na WF koszykówka.
2004.01.26
Egzamin próbny z części humanistycznej. 47pkt - najwięcej w szkole. Po wszystkim albo siedzieliśmy w 8 (która była "naszą klasą" przynajmniej w ramach godzin wychowawczych), albo chodziliśmy po korytarzu.
2004.02.27
Egzamin próbny z części przyrodniczej. 39pkt. Średnia dla całej szkoły była średnia - właśnie koło 50/100 pkt.
2004.03.01
Ukazał się kolejny odcinek "Gimnazjady". Numer specjalny, dotyczący zabytkowych miejsc i sławnych ludzi z naszej gminy.
2004.03.02
Przybyli ludzie z "Płońszczaka", aby sfotografować redakcję "Gimnazjady".
2004.03.03
Na sali gimnastycznej film "Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły", trwająca od 11 do mojej trzeciej lekcji. Od czasu do czasu otwierane drzwi, które wpuszczały światło, niewątpliwie zakłócały seans. Jako że lekcje w mojej klasie rozpoczynały się o 12, pozostało mi udać się tylko na religię.
2004.03.05
Bardzo ładna pogoda. Na WF koszykówka i ręczna. Przed ósmą lekcja pobyt przy oknie na piętrze koło 12, oczekując na autobus i pisząc w zeszycie. Brat miał lekcję w 14.
---
2004.03.04
Brat trochę się rozchorował, opuszczając lekcje również nazajutrz.
2003.03.08
Apel z okazji Dnia Kobiet. W jego trakcie "Ostatnie Tango" (chyba "w Paryżu" Abracadabry, lecz nie pamiętam) oraz "Obudź we mnie swoją Wenus". Niedaleko za mną siedzieli MP i bliźniaki S.
2004.03.12
Wyjazd na Balladynę, organizowany przez D. i kogoś jeszcze.
2004.03.16
Zawody w siatkówkę chłopaków. Wyniki od najlepszych: Czerwińsk; Nowa Wieś; Młodzieszyn.
---
2004.03.16
Przybycie wcześniejszym busem i czekanie na świetlicy do zajęć.
Rower:
Dane wycieczki:
7.00 km (6.00 km teren), czas: 00:40 h, avg:10.50 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















