Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(36)

Moje rowery

Czarny 13047 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17565 km
Agat
Delta 6046 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Samotnie

Dystans całkowity:55485.65 km (w terenie 4917.65 km; 8.86%)
Czas w ruchu:3538:26
Średnia prędkość:15.65 km/h
Maksymalna prędkość:74.20 km/h
Suma podjazdów:800 m
Suma kalorii:76839 kcal
Liczba aktywności:838
Średnio na aktywność:66.21 km i 4h 13m
Więcej statystyk

Veturilo 6

Wtorek, 29 października 2013 | dodano: 10.11.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa

Trasa jak we wtorek, 22 października 2013, z modyfikacjami:
Rano: ścieżka przy Jagiellońskiej i skrót przez Park Praski uliczką Łukasińskiego.
Wieczorem: modyfikacja o ulicę Miodową - byle szybciej
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 8.20 km (0.00 km teren), czas: 00:30 h, avg:16.40 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Na zajęcia i z powrotem

Czwartek, 24 października 2013 | dodano: 25.10.2013Kategoria .Z Kasią, .2 Osoby, .Samotnie, .Warszawa, .Zwykłe przejażdżki, .Z Księgowym, .Z rodziną

Dzień pochmurny. Trasa Standardowa Modlińska + wzdłuż 7, wariant Czosnów. Przez Łomianki również wzdłuż 7. Do Słowackiego z wykorzystaniem ścieżek rowerowych. Przejazd koło dworca Gdańskiego i Miodową na Kampus. Tam dłuższa chwila rozmów, przyczepienie roweru i spacer na zajęcia.


Goławin E. DK 62. Widok ku SEE

Po 20 druga część jazdy. Kasia na Veturilo do Wileńskiego (Bednarską i przez park). Odbicie w Jagiellońską i dalej ku Jabłonnej. Nie było we mnie ochoty na jazdę z autami. Na miejscu pogawędka z Adamem w korytarzu. Dalej asfaltem przez wydmy do NDM. Od Rajszewa po ścieżce. W NDM, tuż za wiaduktem, objazd zabudowań po jego zachodniej stronie, położone przy Starostwie Powiatowym. Końcówka ulicą Partyzantów, przez most i tuż za rondem w auto.


Stacja Veturilo na krańcu Traugutta przy Krakowskim Przedmieściu. Widok ku SWW


Krakowskie Przedmieście przy UW. Widok ku NNE


Rajszew. Ścieżka wzdłuż DW 630. Widok ku NWW
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 100.00 km (2.50 km teren), czas: 05:07 h, avg:19.54 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Veturilo 5

Środa, 23 października 2013 | dodano: 25.10.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki

Trasa tak jak w środę, 16 października 2013, ale krótsza jazda przez park, a bardziej przez parking.
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 1.90 km (0.00 km teren), czas: 00:10 h, avg:11.40 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Veturilo 4

Wtorek, 22 października 2013 | dodano: 25.10.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki

Wyjście na Starzyńskiego. Stamtąd Veturilo i przejazd Jagiellońską do mostu. Po drugiej stronie zjazd w Skwer Samuela Orgelbranda i Browarną. Przejazd między Skwerem Hoovera i Pomnikiem Mickiewicza do UW.
Na autobus trasą: Traugutta - Saski - Marymont.
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 9.50 km (0.00 km teren), czas: 00:40 h, avg:14.25 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Na zajęcia i z powrotem

Czwartek, 17 października 2013 | dodano: 20.10.2013Kategoria .Samotnie, .Warszawa, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną

Wyjazd o 12:20. Wszędzie mgła. Trasa standardowo - 62 i wzdłuż 7. O 14:50 do metra na Młocinach, a wyjście na placu Bankowym. W kilka minut dojazd do UW, zapięcie roweru i pieszo na zajęcia, spóźniając się o 15 minut. Kończąc, na dworzu padał drobny deszcz. Była 20:00 gdy ruszyło się w do domu. Nad miastem zapadła noc. Ulice rozświetlone latarniami. Samochodów bardzo mało. Można się było zrelaksować. Było ciepło jak na tę porę roku.


Skrzyżowanie Bonifraterska, Konwiktorska (po prawej), Muranowska (po lewej). Widok ku NW

Kurs w kierunku Mostu Północnego i po raz pierwszy testowanie nowej ścieżki rowerowej przez Wisłę. O ile sygnalizacja przy moście i Marymonckiej to jedna wielka tragedia pod względem "czasu" oczekiwania, to sama ścieżka, oświetlona małymi lampkami umieszczonymi w barierkach, są pomysłem bardzo fajnym. Jak do tej pory jeszcze przez mnie nie spotkanym. Według mnie, mogłyby jednak świecić trochę słabiej i być skierowane bardziej ku ziemi. No i kolejna zaleta - ścieżka była zupełnie odgrodzona od ruchu samochodowego, a szerokość jej była wystarczająca nawet na przejazd sporej grupy rowerzystów.


Ścieżka rowerowa przy moście Północnym. Widok ku NEE

Na drugim brzegu jazda wzdłuż Modlińskiej. Jedynie odbicie w Mehoffera, Czeremchową, Prząśniczek. Na granicy Warszawy terenową Skierdowską przez las. Wzdłuż obwodnicy Jabłonny, przejeżdżając w pobliżu Księgowych okolic około 22. Szkolną i DW 630 do NDM. Tam koło Kauflandu, przez rynek. Koniec w Modlinie na przystanku przy Ledóchowskiego po 23.


Jabłonna. Obwodnica Jabłonny. Rondo Księcia Józefa Poniatowskiego. Widok ku S


Modlin. Przystanek Ledóchowskiego Park i koniec wyjazdu. Widok ku W
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 95.00 km (2.50 km teren), czas: 06:00 h, avg:15.83 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Veturilo 3

Środa, 16 października 2013 | dodano: 20.10.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Z UW do Centrum i na bus.
Trasa:
Kredytowa - Południowa część Parku Świętokrzyskiego - E.Plater
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 1.90 km (0.00 km teren), czas: 00:10 h, avg:11.40 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Veturilo 2

Wtorek, 15 października 2013 | dodano: 20.10.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki

Rano na zajęcia, a wieczorem na Marymont, na bus. Udało się zdążyć wsiąść, nim ten odjechał.
Trasy:
1. Gdański - wzdłuż Ogrodu Krasińskich - Kozia.
2. Traugutta - Park Saski - prosto na Marymont.
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 8.50 km (0.00 km teren), czas: 00:30 h, avg:17.00 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Veturilo

Czwartek, 10 października 2013 | dodano: 20.10.2013Kategoria .2 Osoby, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią


Pierwsza próba, wraz z Kasią, w przerwie między zajęciami. Test aktywowania, pobierania i zamykania roweru oraz krótka przejażdżka w okolicy UW.


Stacja Veturilo na krańcu Traugutta przy Krakowskim Przedmieściu. Widok ku W


Krakowskie przedmieście koło UW. Widok ku NNE

Po zajęciach rower zabrany ze stacji i kurs do centrum. Tam jego zwrócenie koło dworca i dalej pieszo, na przystanek autobusowy. Po kilku minutach naszedł wniosek, że być może ten autobusu się nie zjawi, mimo zapewnień ze strony kierowcy, gdy go pytało się kilka dni wcześniej. O 20:10-15 telefon do ichniej firmy, skąd przyszła informacja, że bus ów podjeżdża TYLKO w piątek o tej godzinie.

Pieszo do Starzyńskiego, gdzie trzeba było wypiąć 1 z dwóch rowerów, jakie tam były. Z nim na drugą stronę pasów, a chcąc ruszać, okazało się że łańcuch spadł i zaklinował się między tylną zębatkę oraz ramę. Z powodu blaszanej "reklamy" nie można było tego samodzielnie naprawić, więc rower z powrotem do stacji, w smarze biorąc drugi z nich. Dość szybko przebyta została droga do Hali Kopińskiej, skąd biegiem i szybkim marszem na Dworzec Zachodni. Niestety było 5-10 minut PO odjechaniu ostatniego autobusu. Pieszo do ul.Jana Olbrachta, gdzie mieściła się kolejna stacja rowerów (wcześniej miała być koło ul. Wolskiej, jednak została przegapiona). Ulicami Dywizjonu 303 i Powstańców Śląskich do do Stacji Młociny, skąd już powrót autem.


Młociny. Widok ku NWW

Co do rowerów Veturilo - mają tylko 3 biegi na przedniej korbie. Odczuwalny przeskok między największą zębatką i środkową jest dużo większy niż między średnią i najmniejszą. Hamulce zależą od danej jednostki, jednak zazwyczaj klamka jest zbyt ciężka do naciśnięcia. Pomaga tu obecność hamowania przy pomocy korby, jednak na zjazdach lub przy dużych prędkościach, sprawiało to pewne trudności - częściowo w związku z przyzwyczajeniami, a częściowo techniczne (m.in w jednym przypadku łańcuch zaczął wydawać dziwny dźwięk). Inny problem to czasem, stosunkowo ciężka do zamknięcia regulacja siodełka i ogólna ciężka sterowność.

Do przemieszcza się po mieście, narzędzie akuratne, jednak trzeba mieć na uwadze, że można natrafić na zepsuty egzemplarz lub że zabraknie rowerów w sytuacji, gdy tego najbardziej potrzeba.
Rower:Veturilo Dane wycieczki: 13.50 km (0.00 km teren), czas: 00:50 h, avg:16.20 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Gminobranie Pomorskie XIV - Warszawa

Czwartek, 12 września 2013 | dodano: 19.09.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, 2013 Pomorze, .Warszawa, .Z rodziną

2013.08.30 - 12 Gminobranie Pomorskie - cała trasa


Do Poznania w przedziale i nie przejmując się rowerem. Było mi źle i z biegiem czasu coraz gorzej. Za oknem pojawił się mgła. Obserwowanie co za oknem do Krzyża Wielkopolskiego. Potem brakło mi sił (rozpoczął się powolny wzrost stanu zapalnego - zapewne opóźniony efekt przemarznięcia na noclegu w rejonie Polic i nocnej jazdy do Gorzowa Wielkopolskiego). W Poznaniu po 8 i trzeba było chwilę odczekać na przesiadkę. W Warszawie około 11:40 (czyli ok. kwadrans opóźnienia). Rodzina mogła po mnie podjechać dopiero 3 godziny później. Niewiele się zastanawiając, kurs na Banacha, gdzie udało się napchać organizm potrawą z baru wietnamskiego. Wraz z dojazdem, minęło tak około godziny. Potem przejazd przez teren akademików UW, a potem akademików PW. Następnie przejazd ulicą Asnyka, Towarową, Grzybowską, alejką między Żelazną i Waliców, Chłodną do ul. Jana Pawła II i kończąc pod CHArkadia o 14, gdzie czekanie trwało jeszcze z 40 minut. A potem już w domu, nie wiem iludniowe odchorowanie (raczej przeziębienia), które mnie dopadło podczas tego wyjazdu...


Krzyż Wielkopolski o poranku. Widok ku NNW


Krzyż Wielkopolski o poranku. Widok ku N


Dworzec Zachodni. Widok ku NE


Akadmieki UW - Żwirek i Muchomorek. Widok ku NEE


Skrzyżowanie Prostej i Towarowej. Po lewej Archiwum IPN przed rozbiórką i przeniesieniem na Wołoską 7 i żurawie wznoszące Warsaw Spire. Nieco w prawe Hilton Warsaw i dwie Platinum Tower przy Grzybowskiej między Wronią i Atlas. W centrum Łucka City i nieco z prawej Prosta Tower. Widok ku NNE


Skrzyżowanie Prostej i Towarowej. Archiwum IPN przed rozbiórką i przeniesieniem na Wołoską 7. W tle żurawie wznoszące Warsaw Spire. Za nimi Warsaw Trade Tower przy Chłodnej 51. Po prawej Hilton Warsaw i dwie Platinum Tower przy Grzybowskiej między Wronią i Atlas. Widok ku N


Budowa Warsaw Spire i Placu Europejskiego. Widok ku NEE


Tyle szprych do wymiany...


A nie... Jednak całe koło...
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 9.64 km (0.00 km teren), czas: 01:12 h, avg:8.03 km/h, prędkość maks: 16.77 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Gminobranie Pomorskie XIII - Przy zachodniej granicy

Środa, 11 września 2013 | dodano: 19.09.2013Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2013 Pomorze, .Pół nocne

Z radością przyszło opuścić miejsce noclegu. Udało się jako tako dogrzać w ciągu reszty nocy, co chwila się budząc, by znajdować pozycję optymalną miedzy wygodą i ciepłem. Brrr...

Jazda nie była zbyt szybka i efektywna, ale przynajmniej nie było śladu po chmurach deszczowych. Z wolna dojechało się do Trzebieży, gdzie wpadły niewielkie zakupy. Śniadanie zjedzone na przystanku w Brzózkach, gdzie równocześnie zrzuciło się nadmiar ubrań. Część trasy była poprowadzona po bruku. O 11 dojazd do Podgrodzia - miejsca ze sporą liczbą domków dla turystów. Stamtąd do północnego skraju lasu. Minął mi tam kwadrans, po czym wracało się tą samą trasą, modyfikując ją o krotki przejazd w terenie leśnym ku zachodowi i najbardziej zachodnią uliczkę tej osady. Udało się pokręcić po większości uliczek Nowego Warpna w okolicy przystani. Nim zostało opuszczone trzeba było zrobić jeszcze jedne, drobne zakupy. Ogólne wrażenie z gminy bardzo pozytywne.


Nowe Warpno. Fontanna w centrum Podgrodzia. Widok ku W


Nowe Warpno. Podgrodzie. Budynek po N stronie fontanny. Widok ku NE


Nowe Warpno. Podgrodzie N w pobliżu punktu geodezyjnego. Widok ku NE


Nowe Warpno. Podgrodzie N w pobliżu punktu geodezyjnego. Widok na okolice Karsiboru ku N


Nowe Warpno. Podgrodzie W za nr 73. Widok na Altwarp ku W


Nowe Warpno. Kościuszki. W centrum kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po prawej UG w ratuszu z XVIII w. Widok ku NWW


Nowe Warpno. Warszawska. UG w ratuszu z XVIII w. Widok ku SWW


Nowe Warpno W. Rzeźba na krańcu Warszawskiej. Widok ku W


Nowe Warpno SW. Alejka równoległa do Reymonta. Lokale Barkas i U Magdy. Widok ku NNE

Nim ostatecznie przyszło mi się pożegnać z zabudowaniami NW, skręt w uliczkę ślepą, a potem w drogę do lasu. Przy tejże mijało się sporą grupę młodzieży na zajęciach z rysunku. Jadąc ku północy również ich się mijało, gdy zmierzali na pozycje. Nie było czasu, by jeździć po lesie, wiec przejazd nastąpił skrótem, leśną ścieżynką, wprost do drogi asfaltowej. Po godzinie jazdy asfaltem w odludnym lesie, wyjechało się we wsi Stolec, gdzie krótki zjazd pod tamtejszy pałac. Przed Bukiem krótka przerwa by odpocząć.


Stolecki pałac. W PRL siedziba Wojsk Ochrony Pogranicza, później Straży Granicznej, od 2009 Uniwersytetu Szczecińskiego. Widok ku W

Około 15:40 dojazd do Lubieszyna w pobliżu przejścia granicznego. Odtąd trwało przemieszczanie się wśród terenów zabudowanych. Krajówką przejazd do wsi Dołuje, skąd odbicie w lokalną drogę do Będargowa, gdzie stał kościół z XIII w. Skręt za nim do wsi Warnik. stamtąd przedostając się do Kołbaskowa. Wnet przejazd przez granicę z Niemcami, najkrótszą trasą przedostając się do Gryfina. Za granicą przejechało się nieco ponad 8 km i około godziny, przy czym przez połowę czasu trwało odpoczywanie i ustalanie dalszej trasy.


Lubieszyn. DK 10. 0,5 km od granicy. Widok ku SE


Będargowo. Kościół Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Widok ku S


Niemiecka strona granicy między DK 13 i B 2, na SSW od Kołbaskowa. Widok ku SW


B 2 przed skrzyżowaniem z B 113. W tle wiatraki w okolicy Schönfeld. Widok ku W

Przejazd przez Odrę i o 18:18 wjazd do Gryfina. Była chęć, by zjeść coś ciepłego, ale zostało odpuszczone, postanawiając sobie jak najszybciej dotrzeć do Gorzowa Wielkopolskiego. Powód był prosty. Dnia poprzedniego, koło Dziwnowa dało się słyszeć dziwny metaliczny dźwięk, ale z powodu takiej a nie innej pogody, umknęło mi to w odmętach wielu myśli. Podobny dźwięk był też słyszalny również koło Brzózek tego dnia. Na tamtejszym przystanku ze zdziwieniem przyszło mi odkryć dwie pęknięte szprychy. Trzecia z kolei, pękła niedługo po powrocie do kraju. Zapasu i umiejętności naonczas brak.


B 113. Most graniczny nad Odrą Zachodnią, przed wjazdem do Gryfina. Widok ku SE


Gryfino. Pierwsze kilometry DW 120. Widok ku E


Gryfino. Pierwsze kilometry DW 120 przy moście nad Odrą Wschodnią. PK Dolnej Odry. W tle zbocza doliny ponad Mescherin, z których prowadzi zjazd B 113. Widok ku W


Gryfino. Pierwsze kilometry DW 120 przy moście nad Odrą Wschodnią. W centrum wieża kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku E


Gryfino. Po lewej wielopiętrowe bloki  przy Słowiańskiej. Po prawej wieża kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku NNE


Gryfino. S kraniec Chrobrego. Po lewej Brama Bańska i pozostałości murów miejskich. Widok ku SE

W godzinach wieczornych, po 20 dojazd do Widuchowej, do której prowadził przyjemny zjazd. Przy rynku przygotowania do całonocnej jazdy. O zmroku, opuszczając miejscowość długim i stromym podjazdem, zastanawiało mnie, czy nie przyszło mi się ubrać zbyt wcześnie. Jechało się DK 31 w nocnych ciemnościach. Droga biegnąca przez las wyglądała mrocznie i ekscytująco, tak jakby nagle znaleźć się w rejonie górskim. Co jakiś czas mijały mnie auta, rozcinające ciemność przed sobą, a mi nasuwając liczne skojarzenia z twórczością Nienackiego.


Pniewo N. Skrzyżowanie DK 31 i DW 121. W tle Kominy Elektrowni Dolna Odra na terenie wsi Nowe Czarnowo. Widok ku SW

Z lasu wyjazd we wsi Lisie Pole. Wkrótce wyjechało się na wysoko położonym obszarze, z którego rozciągał się rozległ widok, znaczony dzięki światłom zapalonym w domach i przydrożnych lampach w niezbyt już odległej Chojnie. Szybki zjazd do miasteczka. Z wolna przejazd przez centrum, mijając kolejne, oświetlone zabytki. Było kilka dróg wyjazdowych i dość częste przerwy, by zdecydować którą jechać. Ostateczną była to DK 26. Odcinek do Trzcińska-Zdroju wyszedł mi mozolnie. Problemy związane z awarią szprych były coraz bardziej odczuwalne. W miasteczku udało się dojechać na rynek i wyjechać ulicą Sojuszników. Okolica sprawiała nieprzyjazne wrażenie. Gdzieś tu pękła czwarta szprycha i jazda byłą okropna, a koło latało na boki. O 23:45 wjazd do Myśliborza. Wyjazd z niego drogą na Ławy. Nic już nie jechało. Trzeba było wypiąć jeden hamulec, dzięki czemu można było łatwiej się przemieszczać. Wyłączona też została lampka, by zaoszczędzić baterie. Świeciła już dość słabym światłem.


Chojna. Skrzyżowanie DK 26 i 31. Po lewej Centrum Kultury w dawnym Ratuszu. Po prawej Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Widok ku SEE


Chojna. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Widok ku NNE


Chojna. Brama Barnkowska. Widok ku SE


Trzcińsko-Zdrój. Brama Myśliborska. Widok ku SSW

Jazda drogą wzdłuż S3. Wymęczenie, dojazd w obrąb granic miasta po 2 w nocy. Sturlanie się do centrum i dalej wprost na dworzec, gdzie udało się dotrzeć 20-30 minut później. Ten niestety był zamknięty. Trochę spacerowania przed nim i przesiadywanie na sakwie w załomie budynku. Udało się przedrzemać od 3 do 4, kiedy to udało mi się zorientować, że dworzec został już otwarty. Otworzono go wcześniej (możliwe że niedługo po rozpoczęciu owego drzemania), ale słabo odbierane były już przeze mnie wszelkie informacje. W kasie nie można było kupić biletu z rowerem z różnych, bliżej nieznanych powodów. O zgodę trzeba było się pytać kierownika pociągu. Jak na szpilkach przeminęła mi ponad godzina w niepewności czy mogę wrócić pociągiem. Na szczęście obyło się bez problemów i o 5:20 siedziało się już w przedziale ze świeżo zakupionym w pociągu biletem do Warszawy Zachodniej (przez Krzyż wielkopolski, Szamotuły, Poznań, Kutno). Wg rozkładu jazdy godzina odjazdu - 5:44, a planowy przyjazd na miejsce o 11:26.


Gorzów Wielkopolski. Dworzec Główny. Widok ku S

Zaliczone gminy

- Nowe Warpno
- Kołbaskowo
- Gryfino
- Widuchowa
- Chojna
- Trzcińsko-Zdrój
- Myślibórz
- Nowogródek Pomorski
- Lubiszyn
- Gorzów Wielkopolski
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 226.00 km (3.00 km teren), czas: 14:25 h, avg:15.68 km/h, prędkość maks: 40.70 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)