Wyprawa Suwalska V - Przez Łomżę
Sobota, 9 sierpnia 2008 | dodano: 26.01.2020Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna
Wyruszyliśmy po 10. W drodze do szosy trzeba było omijać spore kałuże. Godzinę później przejeżdżaliśmy przez Prostki, a o 12 konsumowaliśmy już pizzę w Grajewie. Była niesamowita. Po tej przerwie udaliśmy się do znanego nam już marketu w południowej części miasta. Od 13 rozpoczęła się długa, mozolna jazda DK 61 do Łomży. Prawie nie pamiętam tego etapu. Źle mi się jechało tą trasą. Nawet na zdjęcia nie było siły. W pewnym momencie udało mi się spostrzec, że Księgowy coraz bardziej zostawał w tyle, więc lepiej było na niego poczekać. Odtąd jechaliśmy tylko we dwójkę. Przed Łomżą deszcz. W Łomży dotarliśmy przed 18. Przyszła pora na przerwę i zakupy. Potem jakoś się powoli jechało, ale Księgowy miał problem z dętką i oponą. Było trochę telefonicznej sprzeczki. Jakoś się udało przystosować rower do dalszej jazdy w okolicach zmierzchu. Z wojewódzkiej znów wjazd do Śniadowa. Po pierwszej zjechaliśmy z krajówki do lasu, jakieś 1,5 km od ostatnich zabudowań Ostrowi Mazowieckiej, uprzednio prawie wjeżdżając Lubiejewską do miasta, lecz wnet wracając na obwodnicę.

Przedostatni obóz tej wyprawy

Nie wiem, jak nam się udało przez to przejechać po ciemku


Prostki. Widok ku E

Prostki. Po lewej kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku SE

Prostki. Gminny Ośrodek Kultury. Widok ku N

Grajewo. Jedna z najsmaczniejszych pizz jakie zdarzyło mi się jeść

Grajewo. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku N

Grajewo. "Bohaterom walk o wolność, niepodległość i niezawisłość Polski"

Grajewo. Przerwa na zakupy. Widok ku N

Grajewo. Przerwa na zakupy © Księgowy

DK 8. Stare Guty (Adamowo). Widok ku SW © Księgowy

DK 8. Stare Guty (Adamowo). Widok ku NE © Księgowy

DW 677 gdzieś w rejonie Śniadowa

Nocleg w okolicy Ostrowi Mazowieckiej
Do D i Ł, jeśli to przeczytacie. Po latach zrozumiałam, iż jest moja wina w tym, że doszło do cichego konfliktu w grupie, z czego nie zdałam sobie sprawy. Winę upatruje wydarzeniach dnia 2008.08.08, kiedy to pognałam i pędziłam za ciągnikiem, chroniąc się przed wiatrem, podczas gdy wasza dwójka męczyła się pod wiatr z tyłu. Skutkiem była kłótnia telefoniczna wieczorem dnia 2008.08.09, której nie zapobiegłam. Teraz jedynie mogę napisać - przepraszam za bierność i nieroztropność.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
143.80 km (1.00 km teren), czas: 07:47 h, avg:18.48 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj