Wyprawa Poleska V - Przez Poleski Park Narodowy
Wtorek, 4 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Polesie
Rano szybki przejazd przez Siemień. Tuż za nim możliwość obserwacji dużego stawu i przejazd przez dwie sąsiadujące z nim rzeki: Piskornicę i Tyśmienicę. Później podjazd, na którym użądliła mnie osa pod kolanem. Po swoistym wkurzeniu/zirytowaniu, tempo przyspieszyło tak, że przerwa nastąpiła dopiero przy torach w Parczewie.

07:49. Siemień. Stawy hodowlane. Widok ku S
Ulicą Bema dojazd do Rynku, gdzie naszła pora na zakupy w trzech sklepach, część konsumując w cieniu parku. Potem przejazd pod UG i ulicą Mickiewicza pod kościół. Na parkingu przed nim druga część przerwy posiłkowej + wizyta w kościele. Miasto opuszczone o 10, po spędzeniu w nim dwóch godzin. W czasie przerwy zainteresowała tablica, przedstawiającą rowerowy szlak turystyczny, którego wykorzystanie, przynajmniej niewielkiego kawałka przyszło do głowy.

08:49. Parczew. Plac wolności 9. Na nim zawieszona czarna tablica "W domu tym w latach 1945-1952 mieścił się urząd bezpieczeństwa publicznego i milicji obywatelskiej tu wieziono i torturowano żołnierzy Armii Krajowej, wolność i niezawisłość Narodowych Sił Zbrojnych cześć pamięci męczennikom Parczew 1995 r." Po prawej sklep, gdzie zakupione zostały zapasy. Widok ku SSW

09:38. Parczew. Dzwonnica z XVIII w. przy bazylice MBKR. Widok ku SSE

09:40. Parczew. Przedwojenna bazylika pw. św. Jana Chrzciciela, Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin. Widok ku NE

09:43. Parczew. Wnętrze bazyliki
Płaski, równinny i skwierczący od upału teren. Praktycznie 0 domów, same pola i szpaler dojrzałych, ale wciąż zbyt niskich drzew. Chwilowa, aktywna przerwa w Dębowej Kłodzie i odrobię dłuższa w cieniu przy skrzyżowaniu w Uhninie. Nie jadąc w cieniu robiło się trochę duszno. Odbicie na południe. W niewielkim stopniu pomogła jazda przez las, w pobliżu stawów Rumieniec. Białka przejechana bez przerwy, ale w kolejnym lesie trzeba się było zatrzymać. Ponad pół godziny, nim udało się dojść do siebie.

10:39. Uhnin przy skrzyżowaniu w centrum wsi. Pomnik wystawiony 2000.08.01, ku pamięci żołnierzom AK wymienionym w inskrypcji, zabitym przez Gestapo i NKWD w trakcie IIWŚ. Widok ku NE

11:58. Ostrów Lubelski. Jezioro miejskie na NE od centrum miejscowości. Widok ku NNW
Po przerwie kolejne ~8km do Ostrowa Lubelskiego. Męcząca patelnia wśród zabudowań, potem za nimi. Na chwilę podjazd nad jezioro Miejskie, ale wnet się powrót do drogi i jazda do centrum. Małe zakupy i prawie godzinna przerwa w cieniu sklepu. Potem nawrót na wschód do Starego Uścimowa. Patelnia, lecz bez zabudowy + remont nawierzchni (szczęśliwie droga była już wyasfaltowana). W Uścimowie jeszcze jedna, krótka przerwa, tym razem w chłodzie kościoła.

13:21. Stary Uścimów. Wnętrze powojennego kościoła pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła
Z wolna dojazd do wojewódzkiej w Nowym Orzechowie, gdzie zmiana kierunku na północny. W lesie Czarne Bagno przerwa. Akurat trafiła się wiatka z ławkami. Ponownie udało się zmitrężyć około godziny. O 15:20 wjazd do Sosnowicy, w której zeszło nam aż do 16:30, pomimo tego, że prawie ciągle było się w ruchu. Przejazd przy UG, Dworku Kościuszki, kościele oraz drzewach Tadeusza i Ludwiki. Dość szybko. Potem przypomniała mi się mapa z tablicy w Parczewie. Wspaniały szlak rowerowy, który w tej miejscowości brał swój początek. Za ostatnimi zabudowaniami - pół kilometra głębokiego piachu. Potem skręt na raczej stabilny fragment ścieżki dydaktycznej, potem kolejny odcinek piaszczysty. Kolejne pół kilometra głębokiego piachu, który dodatkowo zalegał na całej szerokości drogi. Na sam koniec wiatka z ławkami w pobliżu szosy i bliźniacza tablica informująca o przebiegu rowerowego szlaku dla masochistów. Nie wiem kto je wyznacza, ale rower to widzi tylko na obrazkach. Ewentualnie jest to grupa psychopatycznych ludzi z urazą do rowerzystów, bo nie pierwszy to raz, gdy szlak rowerowy jest nieprzejezdny (chyba że dla wąskiej grupy ludzi, zawsze zaopatrzonych w grube opony, technikę jazdy po piachu, takież doświadczenie i chęci).

15:41. Lasek-Sosnowica. Tadeusz i Ludwika. Drzewa symbolizujące romans Kościuszki i Sosnowskiej. Sosna zwalona w skutek wichury 2001.08.26. Widok ku N

15:42. Lasek-Sosnowica. Historia obu drzew

15:42. Lasek-Sosnowica. Następcy symbolu zasadzeni przez uczniów wiosną 2002r.

16:03. Droga z Sosnowicy-Dwór do DW 819, którą udało wydostać się ze szlaku o podobnym stanie. Widok ku SSE
Z Sosnówki jazda na autopilocie, z dużym wysiłkiem, pomimo dość łagodnego terenu. Chyba był to rodzaj odreagowania, regeneracji, po niepotrzebnej stracie czasu i sił. Przejazd przez fragment Poleskiego PN, ale bez zagłębiania się w jego serce. Nie czas i nie pora na to. W Urszulinie przerwa pod sklepem, gdzie przyszła pora na niby kolację, równocześnie wysłuchując gimbazjalnych bzdur kilku dzieciaków. Kolejny odcinek już z długim podjazdem, ale w oczy rzucał się widok na zmeliorowaną równinę u stóp Lasów Włodawskich.

19:36. Hańsk Pierwszy. Kościół pw. św. Rajmunda z XIX w, do międzywojnia prawosławny. Widok ku NE
W Hańsku męczył nas podjazd do ulicy Osiedlowej, a zjazd stamtąd już Polną (szutrówką). Jadąc wojewódzką, na której minęły nas może ze dwa auta, wjeżdżając do wsi Kołacze, zostawał za nami fragment Lasów Włodawskich. Nocleg znalazł się za Starym Brusem.

20:12. DW 819. Pola wsi Kołacze, po południowej stronie Włodawki. Widok ku SW
Zaliczone gminy
- Parczew- Dębowa Kłoda
- Uścimów
- Ostrów Lubelski
- Sosnowica
- Urszulin
- Hańsk
- Stary Brus
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
130.24 km (2.50 km teren), czas: 08:22 h, avg:15.57 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj