Wizyta na WMK
Piątek, 25 września 2015 | dodano: 01.11.2015Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Wyprawki w regionie, .Z Kasią
Wyjazd trochę spontaniczny, przy okazji paru wizyt. Auto zostało zaparkowane na Wawrze. Po 17:15 kurs przez most Siekierkowski. Wzdłuż wału Bananową do Bartyckiej. Potem kilometry ścieżki (asfaltowej) Mostu Poniatowskiego. Tam do Zajęczej, jadąc doń po wschodniej stornie zabudowań. Podjazd Oboźną i kierunek na plac Zamkowy. Potem start z Masą Krytyczną.

17:21. Bananowa w pobliżu wału. Widok ku SW

17:34. Asfaltowa ścieżka rowerowa przy Solcu. Po lewej zjazd z mostu Łazienkowskiego. Po prawej port Czerniakowski. Widok ku N

17:57. Rowerowa Masa Krytyczna. Plac Zamkowy. Widok ku S

18:31. Rowerowa Masa Krytyczna. Plac Zamkowy. Widok ku S
Królewską do Marszałkowskiej. Do Puławskiej towarzyszyła nam riksza. Zjazd Spacerową i długa jazda aż do św. Bonifacego. Odcinek nużący bo ciągle po prostej, a muzyki brak. Z Alei Wilanowskich skręt w Bukowińską (której jeszcze nie było, gdy po raz pierwszy przyszło mi się kręcić w tych stronach). Z Domaniewskiej w Samochodową koło TVP. Postój, przez co doścignął nas koniec grupy. Wąską Fryderyka Joliot-Curie do Odyńca. Dalej na północ. Znów pojawiła się riksza. Od Batorego ponownie blisko muzyki. Skręt w Koszykową do Alei Ujazdowskich i długa prosta do końca WMK.

18:28. Rowerowa Masa Krytyczna. Marszałkowska przed Jerozolimskimi. Widok ku SSE

20:25. Rowerowa Masa Krytyczna. Nowe Miasto. Widok ku N

20:56. Kebab na ul. Nowy Świat 19 blisko "palmy"
Dało się słyszeć, że na Ursynowie już leje. Faktycznie. W powietrzu czuć było zmianę pogody. Po wszystkim na kebab przy palmie. Padać zaczynało dopiero podczas przejazdu przez most Poniatowskiego. Wjazd na trasę rowerową wzdłuż Wisły. Koło mostu Łazienkowskiego przeszły intensywne opady. Od Afrykańskiej było już spokojniej. Z wału zjazd w Kadetów i wkrótce rowery wylądowały w bagażniku. Na szczęście wtedy już nie padało.

21:28. Widok na Śródmieście ze Mostu Poniatowskiego ku W
Droga powrotna po nawierzchniach tak mokrych, że ledwo było widać pasy, w czym nie pomagało zaparowywanie auta. Przed Grotem raz jeszcze dosięgnął nas intensywny opad, a potem droga sucha praktycznie do końca.
Rower:
Dane wycieczki:
44.00 km (0.00 km teren), czas: 03:30 h, avg:12.57 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj