Do Pomiechówka
Sobota, 18 czerwca 2016 | dodano: 06.07.2016Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w regionie
Tym razem na rowerze właściwym, ze wszystkim co potrzeba. Z Trębek do DK7 w Tomaszówce, gdzie przyszła pora zwiększyć ciśnienie w tylnym kole. Już wczoraj czuć było jego nieco za niską wartość. Przed drogą zwisła kabel, opatrzony ostrzegawczymi tasiemkami. Później policja stałą i pilnowała, by nikt tędy nie przejeżdżał, bo znalazło się kilku takich. Po drugiej stronie przejazd koło Dzieła D-3 i dalej polną drogą, która wiodła przy nieogrodzonym gospodarstwie, skąd wybiegły za mną dwa psy, goniąc mnie przez ~350m krętej i nieco błotnistej drogi.
Wyjazd na dróżkę do Strubin, ale ukazała mi się jedna, nigdy przez mnie nie jeżdżona. W tę skręt. Skrzyżowanie na rogu lasu. Dalej na wschód, dróżką oddaloną od skraju lasu o kilka metrów. Do ostatniego gospodarstwa droga była ok, potem zaś była zarośnięta i dwukrotnie musiała omijać zwalone po burzy drzewa. Sam koniec drogi tak jakby nie istniał i na asfalt wróciło się przez małe chaszcze. Tam kierunek północ. Bez przejeżdżania przez strumyk/kanał, lecz skręcając w prawo przed lasem. Droga była piaszczysta i nawet po opadach nie zdołała się w całości utwardzić, choć miejscami trochę spłynęła. Przypomniało mi się, że chyba kiedyś była przez mnie przejeżdżana.

18:35. Trębki Nowe. DP 3002W. Północne zabudowania wsi. Z prawej samotny przysiółek graniczący z Henrysinem. Widok ku NE.

18:50. Strubiny (Tomaszówka). Teren nieukończonego Dzieła D-3

18:58. Rzut oka na południowy kraniec lasu w Strubinach, zwącego się Kowale. Po prawej Mokradle, wysunięty najbardziej ku N przysiółek Zakroczymia. Widok ku E

19:21. Ze Swobodni do wsi Wymysły, drogą położoną na południe od lasu. Na prawo od słupa zagajnik z wyrobiskiem. Widok ku SE

19:36. Kosewo. Fort II. Widok ku NE
Wyjazd w Wymysłach, a z Kosewa wprost do Stanisławowa. Skrót był szutrowy, a w jego końcówce skusiło mnie na odwiedzenie pobliskich ruin. W Pomiechówku skręt w Szkolną, a następnie na teren szkolny. Trwał tam niewielki koncert zespołu Jazgodki, trochę dzieci, trochę ludzi, ale miejsc pustych dużo więcej. Impreza dobiegała końca, a mi się przybyło jedynie na 2-3 piosenki. Na zakończenie Brevetu 1000km nie udało mi się przybyć, spóźniając się tak mniej więcej o 2:30h. Wcześniej niezbyt dałoby radę. Powrót na swoją stronę Wkry i skręt w Kilińskiego. Oczekiwanie na przejazd pociągu, po czym wycieczka przez Pomiechowo.

19:45. Stanisławowo. Ruiny fragmentu eksperymentalnego gospodarstwa wojskowego, które zakończyło działalność w 2000 r.

19:57. Stanisławowo. Cerkiew pw. św. Aleksandry

20:02. Pomiechówek przed mostem. Takie oznaczenia były przez mnie widziane do tej pory tylko w Niemczech w 2009 r. Widok ku NEE

20:10. Pomiechówek. Teren szkoły podstawowej. Kilka godzin po zakończeniu Brevetu 1000km
W miejscowości tej przyszło mi być po raz pierwszy. Kurs Kościelną, dalej Mazowiecka, Plażowa, Rybacka i wyjazd Kwiatową. Dostrzeżone przeze mnie zostało kilka innych, nieobjechany dróżek, ale "odłożone na kiedyś", bo jechało się wolno, a jeszcze trochę mi zostało do przejechania. Skręt w Rolniczą do Aleksandrówki, gdzie stały takie tam ruiny, zwane "Schodami do Nieba". Szutrową dróżka zjechało się w dół, wjazd do Stanisławowa Dolnego, przejazd przez Bronisławkę i dalej do Modlina. Po drodze ukazały się zaparkowane dwa busy Transludu, z których zdarzało mi się korzystać, jeżdżąc przez ostatnie lata do Warszawy. Szczególnie utkwił mi w pamięci ten z rozszczelnioną szybą.

20:47. Pomiechowo. Aleksandrówka. Schody do nieba

20:52. W dolinie Wkry. Między Aleksandrówką i Stanisławowem Dolnym (widoczne zabudowania). Widok ku W
Za mostem skręt nad rzekę, przy moście kolejowym. Mijało się Bramę Ostrołęcką i zagłębiło w ścieżkę, która doprowadziła mnie do stacji elektrycznej. Droga się tam chyba kończyła, bo ul. Chłodnia znajdowała się kilka metrów wyżej. Cofnięci prawie do Kaszewskiego i podejście drugą dróżką, która zaraz obok się oddzielała. Poprowadziła mnie na poziom, z którego można już jechać. Nim wyjechało się na ulicę, pedał zahaczył o jakiś beton. Mocno na tyle, że groziło przewrócenie. Czekam, aż będzie można wymienić w korbie ramiona na 170mm.

21:10. NDM. Po lewej most kolejowy. W centrum cypel ze spichlerzem z XIX w. Narew widziana z Modlina ku SW
Zjazd pod cytadelę. Trasa była przejezdna, choć w części "podmiejskiej" jedno drzewo trochę zablokowało drogę. Podjazd w Gałachach. Stamtąd obie gruntowe drogi wyjeżdżając za Słoneczną. Dłuższa przerwa w Zakroczymiu. Po niej Parowa Klasztorna, Klasztorna, zjazd w Okólną i na jej krańcu do auta. Była 23. W powietrzu cały dzień czuć było atmosferę lata - grill, kiełbasa i muzyka.
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
40.05 km (16.00 km teren), czas: 02:55 h, avg:13.73 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj