Zlot w Krzętowie II - DK42
Piątek, 19 maja 2017 | dodano: 01.07.2017Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2017 Łódzkie S
Pobudka jeszcze przed północą i wyznaczoną przez budzik godziną. Chwile trwało, nim udało się ogarnąć do dalszej jazdy. Licznik trochę psocił. Trochę naliczył i się poddał. To udało mi się zauważyć za Kraszkowicami. Po poprawce chyba liczył dalej już dobrze. Wg niego było to 95,47km i 7h. Za Krzeczowem solidny podjazd do Szczytów. Szybki zjazd do centrum Działoszyna. W Pajęcznie przed świtem. Noc przyjemna, gwieździsta. Drogi prawie puste. Wiatr słabszy, ale znów nabierał mocy. Przerwy na kilku przystankach i na kilku zdarzało mi się przymknąć oczy, nie wiedząc ile czasu minęło. W Nowej Brzeźnicy skromny, ruchomy korek kilku tirów. Dojazd do Centrum Radomska niesamowicie mi się dłużył. Kolano strzelało do bólu, do krzyku, już któryś raz. Wjazd na chodnik przy Piastowskiej. był to podjazd, na którego krańcu leżący odpoczunek na ławce. Przez kolano aż mi się zrobiło niedobrze w brzuchu. Po Zlocie miała się odbyć jazda z Emesem na wschód, ale już mi było wiadome, że nici z tego.
Po dłuższej przerwie wyjazd na Jagiellońską. Przerwa na ścieżce, nie wiedząc gdzie też się udać. Wpierw sto metrów w stronę złą, a potem nawrót. Za miastem skręt na Dziepołć. Trasa przez Kobiele Wielkie już raz przez mnie odwiedzana, więc przyszła pora na coś innego. Było mi nadal ciężko i jechało się ostrożnie. Nawierzchnia niezbyt przyjemna. Brak snu swoje robił. Za Dmeninem krajobraz stał się bardzo malowniczy. Bardzo ładna trasa przez Smotryszów do Biestrzykowa Małego. W Zagórzu trochę źle obrana trasę, dodała dodatkowe kilometry przez Zalesie. Mimo to, i tak było ładnie, choć zmęczenie wołało rychły koniec. W Wielgomłynach wizyta w piekarni, zakup kiełbasek, przerwa w parku na konsumpcję słodkiego. Stamtąd już ostatnie kilometry do Krzętowa. Bez problemu udało się dojechać do miejsca zlotu, choć się przez chwilę, już na miejscu, trwało wahanie gdzie dokładnie się udać. Kilka osób zjawiło się przede mną, raczej nie więcej niż 10. Chwilę siedzenia, słuchania, umycia się, po czym przyszła pora rozłożyć namiot i zasnąć na kilka godzin.

08:07. Amelin. Na wschód od Radomska

08:39. Widok na Smotryszów ku E

08:42. Smotryszów. Jeden z dwóch zachowanych pieców do wypalania wapna z XIX w.

09:25. Smotryszów. Widok ku N

09:25. Smotryszów. Domy przy drodze powiatowej 3924E prowadzącej do Zakrzewa

09:26. Góra Kamieńsk (386 m n.p.m.) widoczna ze Smotryszowa

09:30. Smotryszów. Widok z drogi powiatowej 3935E ku NW

09:47. Wola Malowana. Widok na Babczów ku SE

09:55. Babczów. Naliściak

10:15. Wólka Włościańska. Droga do Zagórza

10:35. Sroków. Dawna zapora stawu na Biestrzykówce

11:00. Wielgomłyny. Śniadanie z cukierni przy kościele

11:06. Wielgomłyny. Pomnik postawiony w hołdzie powstańcom

11:31: DP 3934W do Krzętowa. Na horyzoncie po lewej Góry Przedborskie. Widoczna Bukowa Góra (335 m n.p.m., 7km), a na prawo nadajnik TV Dobromierz. Widok ku E
Zaliczone gminy
- WierzchlasRower:Czarny
Dane wycieczki:
107.00 km (0.00 km teren), czas: 07:30 h, avg:14.27 km/h,
prędkość maks: 44.93 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj