Radośnie przez gminę
Niedziela, 25 maja 2003 | dodano: 22.03.2018Kategoria .Zwykłe przejażdżki, .Samotnie
Z rana rowerem do kościoła. Potem przebranie się w samochodzie. Kierunek Roguszyn. Rodzina pojechała za mną autem, lecz skręcili tam, gdzie poprzedniego dnia my wraz z bratem, lecz mnie tego dnia poniosło na wprost. Z Przybojewa droga prosta, doprowadzająca mnie do DW 570. W pobliżu wyrobisk drogą spacerowało sobie pięciu facetów. Wkrótce po ich wyprzedzeniu spadł mi łańcuch. Po przywróceniu sprawności, ponownie trzeba było ich wyprzedzić. Tuz za wyrobiskiem to mnie wyprzedzono - jechał jakiś rowerzysta z plecakiem. Za Parlinem skręt w lewo. Droga wyprowadziła mnie na Sielec. Przejazd do DK 62 i dalej na Zdziarkę, zjeżdżając na skrzyżowaniu w głównej części wsi. Tuż przed tym chwila po wewnętrznej stronie zakrętu, aby przeczytać tabliczkę, upamiętniającą ofiary wypadku motocyklowego. Trzy krzyże. Niemal rok od tragedii z 1 czerwca, która wydarzyła się w tym samym czasie, gdy trwała szkolna wycieczka w Tatry.
W centrum wsi jakiś mały chłopak zapytał mnie, czy jadę prosto, w odpowiedzi dostając tylko tyle, że jadę w lewo. Chwilę potem widać było KZ z równoległej klasy. Niewiele potem wspomniany skręt w lewo. Jazda górą do Wilkówca. Na rowerze wylądował specyficzny, dość ładny, nie widziany do tej pory przez mnie, owad. Zjazd na dół koło rondokapliczki i szybki, radosny powrót do domu.
W centrum wsi jakiś mały chłopak zapytał mnie, czy jadę prosto, w odpowiedzi dostając tylko tyle, że jadę w lewo. Chwilę potem widać było KZ z równoległej klasy. Niewiele potem wspomniany skręt w lewo. Jazda górą do Wilkówca. Na rowerze wylądował specyficzny, dość ładny, nie widziany do tej pory przez mnie, owad. Zjazd na dół koło rondokapliczki i szybki, radosny powrót do domu.
Rower:
Dane wycieczki:
34.00 km (20.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:11.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj