Przed roweraliami
Środa, 6 maja 2009 | dodano: 07.05.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Przyznam, że majówkowy wypad Księgowego do Zakopanego trochę mnie popchnął do działania. Przez część dnia czuło się napierającą od środka energię, chęć motywację do wyruszenia w długa trasę. Od czasów liceum marzyło mi się, by kiedyś udać się w Bieszczady. Już nawet wtedy rozpoczęło się snucie jakichś planów, ale dalekie to było nawet od zorientowania się w temacie. Rozbudzały uczucia w stylu tęsknoty. Dość już powiedzieć, że po prostu chodziło się w stanie wewnętrznego napięcia i oczekiwania. Za dnia wpierw zajęcia, a potem kurs nad Kanał Żerański. Wróciło się, oznaczyło przebyte nowe ulice (które - nie pamiętam), po czym zabrało za przygotowania do drogi. Oczywiście po uprzednim wypoczęciu i najedzeniu się, o czym szerzej we wpisie kolejnym.

Nad Kanałem Żerańskim. Widok ku E

Nad Kanałem Żerańskim. Widok ku NE

Nad Kanałem Żerańskim

Nad Kanałem Żerańskim. Widok ku E

Nad Kanałem Żerańskim. Widok ku W

Nad Kanałem Żerańskim. Widok ku SSW

W drodze powrotnej, pół godziny po odjechaniu znad Kanału Żerańskiego
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
23.40 km (0.00 km teren), czas: 01:20 h, avg:17.55 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj