32 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni I
Poniedziałek, 17 września 2007 | dodano: 18.03.2022Kategoria .2 Osoby, .3-4 Osoby, .Wyprawy po Polsce, 2007 Gdynia, .Warszawa
Przez cztery dni chodziło się na filmy wyświetlane podczas 32 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. W pamięć bardziej zapadły: Manna, Sarnie żniwo, W stepie szerokim, Zamknięci w celuloidzie. W trakcie niektórych zdarzyło mi się przysnąć.










Przybycie nad morze
Przyjazd nad ranem. Wysiadło się albo na stacji Gdynia Głowna, albo (raczej) na stacji Gdynia Wzgórze Świętego Maksymiliana. Nocleg udało mi się znaleźć (chyba jakoś kilkanaście dni wcześniej) poprzez serwis Warmshower (wolontaryjne oferty bezpłatnych noclegów obejmujący całą Ziemię) u tamtejszego młodego małżeństwa żyjącego w bloku, na bardzo wysokim piętrze w okolicach centrum (chyba Świętojańska w rejonie Piłsudskiego lub bardzo blisko tego miejsca). Odszukanie miejsca na żywo sprawiło trochę kłopotów (i chyba nie do końca miałam pewność, czy dobrze zapamiętałam adres). Po pozostawieniu bagażu i krótkiej z nimi rozmowy, rozpoczęła się wycieczka po okolicy. Wpierw kurs ścieżką nad morzem do multikina po N stronie Alei Jana Pawła II, po E stronie Waszyngtona. Ok. 10 było się już na miejscu, po czym zakupiło się bilety na festiwal (chyba było tak, że po przyjściu kasy były jeszcze nieczynne, albo filmy zaczynały się dopiero od 11). Bilety kosztowały chyba po 50-100zł i można było oglądać dowolne filmy z tych, znajdujących się na liście kina niezależnego. Były jeszcze bilety kilka razy droższe i dzięki niemu można było pójść na główne produkcje, ale nie zostały przez nas kupione. Tego dnia skończyło się ich oglądanie ok. 17. Potem był powrót do noclegu spacerem, przechodząc koło kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski (17:47).









Rower:
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj