W 40 dni dookoła Bałtyku XVIII - Nużący dzień wzdłuż Ångermanälven
Piątek, 31 lipca 2009 | dodano: 24.09.2009Kategoria 2009 Skandynawia, .LSTR, .Samotnie
Mimo kiepskiego położenia namiotu, zwinąć udało mi się dopiero około 10. Wraz z przerwą, nawet po 11. Było pochmurno. Prawie cały dzień. Słońce tylko z rzadka przebijało się zza chmur.

11:42. Sollefteå. Trasa 90. Widok ku SE
Po pięciu kilometrach dojechało się do Sollefteå. Na rondzie skręt w lewo, zjazd i odbicie w ulicę Långgatan po prawej stronie. Wkrótce dojechało się do sklepu ICA Nära Rödsta, odnawiając prawie już zużyte zapasy (zostało tylko trochę słodkiego i suchych racji na trudne czasy). Przerwa pod sklepem, by zjeść jogurtowe śniadanie. W trakcie posiłku, wychodząca z dzieckiem ze sklepu kobieta, zagadnęła mnie o wyprawę. Nieco łamanym, zmęczonym głosem streściło się jej tą samą śpiewkę, na co ona odrzekła krótkie "”I’m impressed”". Przerwa trwała blisko godzinę. Przejazd zachodnim mostem ulicą Ångermannabron, nad rzeką Ångermanälven. Po drugiej stronie skręt w lewo, przemieszczając się trasą 90. Powtórzyła się sytuacja dnia poprzedniego - przejazd po północnej stronie doliny rzecznej, tyle że bez większych refleksji nad jej pięknem, koncertując się wyłącznie na przejechaniu tego 70 kilometrowego odcinka trasy. Kilometry odliczało się kolejnymi tablicami. Większość czasu minęło w świecie myśli. Trasa, głównie z powodu pogody i mojego zmęczenia, była niesamowicie nużąca. Rzeki praktycznie nie było widać. O pobliskiej dolinie świadczyła jedynie niewysoka linia wzgórz po drugiej stronie. Domów też było co łaska. W Junsele odbicie na północny wschód. Zostawiło się za sobą dolinę rzeczną, niewielkie miasteczko, zastanawiając się nad skorzystaniem ze sklepu. Za miejscowością kontynuacja jazdy w stylu z pierwszej części dnia. Około 20:15 przejazd przez groblę na jeziorze Hällbymagasinet, który został spiętrzony przez pobliską zaporę elektrowni wodnej. Niesamowicie mnie to miejsce zafascynowało, być może z powodu dotychczasowego znużenia lasem. Wkrótce wjechało się do krainy Västerbottens oraz równocześnie do Laponii, jak rzekły znaki przydrożne.

20:14. Trasa 90. Przez groblę na Hällbymagasinet. Widok ku NNE

20:16. Przez groblę na Hällbymagasinet. Widok ku W

20:17. Trasa 90. Przez groblę na Hällbymagasinet. Widok ku N

20:34. Trasa 90. Laponia przede mną. 63°54'57.00"N 17°14'10.00"E (GE). Widok ku NE
W porze przed zapadaniem zmroku przejechało się przez Hälla, która sprawiała wrażenie chyba najbardziej opuszczonej miejscowości na trasie. Wrażenie spotęgowane zostało przez stada wron, zawodzących niczym w filmach. Nastrój ten został przerwany przez ujrzenie jednego, jedynego człowiek pod koniec miejscowości. Słońce zaczęło zachodzić za horyzontem. O 22:30 przerwa na poboczu mostu jednego z dopływów Ångermanälven. Po drugiej stronie rzeki znajdowało się Åsele, skutecznie zasłonięte przez drzewa. Dwa kilometry dalej można było tam wjechać dzięki mostowi na trasie 92, w którą się skręciło. Było późno i nie po drodze. Kurs się w przeciwnym kierunku. Kolejne dwa kilometry się przejechało, nim weszło się do lasu i rozbiło namiot w szwedzkich ciemnościach.

22:27. Trasa 90. Ångermanälven w pobliżu Åsele. 64° 8'59.40"N 17°22'26.10"E (GE). Widok ku NNW
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
150.00 km (0.00 km teren), czas: 11:30 h, avg:13.04 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hK o m e n t a r z e
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj