Wpisy archiwalne w kategorii
.Samotnie
| Dystans całkowity: | 57204.96 km (w terenie 5033.15 km; 8.80%) |
| Czas w ruchu: | 3636:09 |
| Średnia prędkość: | 15.70 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 74.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 800 m |
| Suma kalorii: | 76839 kcal |
| Liczba aktywności: | 894 |
| Średnio na aktywność: | 63.99 km i 4h 04m |
| Więcej statystyk | |
Nocą do Węgrowa
Wtorek, 14 kwietnia 2009 | dodano: 15.04.2009Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Nocne, ..Gminy Polska, .3-4 Osoby, .LSTR, .Warszawa, .Z Księgowym, ...Miejscowości mazowieckie, .Z rodziną
Około 12 tata podwiózł do NDM. Stamtąd przez Czosnów, Łomianki. Przemknięcie przez Warszawę (chyba przez Prymasa) do akademika. Zjeść co nieco, wypakować się (15kg bagażu) i zapakować na trasę. Dopiero wtedy zasadniczy start. Wpierw wprost do Marek (przez Raszyńską, Towarową, Solidarności, Radzymińską). W M1 około 15:30 udało mi się spotkać się z G. i Księgowym. Chodziliśmy po sklepach, posililiśmy w Ikei. Trwały poszukiwania licznika dla Księgowego. Po 18 odbili w swoją stronę.
Mnie trasa powiodła na Radzymin, ale objeżdżając miasto obwodnicą. Potem skręt w kierunku Jadowa, w DW 636, a w trakcie jechania nią, nastąpił skręt na południe w DW634 (w Konarach, tuż za podwójnym łukiem drogi nastąpił niepotrzebny skręt w las ku E, ale udało mi się zorientować, że nie tędy droga i w porę zawrócić). Tej nocy było zimno, chłodno. Nie było w ogóle siły w nogach.
Do Tłuszcza jeszcze jakoś się jechało. W mieście przejazd ulicami: DW634 - Nowa - Wspólna - Kolejowa - DW634 (przez przejazd kolejowy) - Wiejska - Polna - Głowackiego - Przemysłowa (znów przejazd kolejowy, z powrotem na N stronę torów). Potem przejazd przez Postoliska (ul. Stylowa, skręt w plac 3 Maja, przejazd koło kościoła) do wsi Chrzęsne (bo dziadek opowiadał, że z tych rejonów pochodzi rodzina (a przynajmniej część)). Po kolejnym przejechaniu przez tory, za główną częścią wsi nastąpił postój przy tablicy z mapą, przy pałacu, przy skrzyżowaniu (chyba po stronie NW) ulic Karskiej, Sulejowskiej i Kasztelańskiej (w tą ostatnią skręciłam chwilę później na północ). Nawet nie ogarniam kiedy przejechało się przez tę wioskę. Dopiero zatrzymując się przy tablicy - patrzę… "O! To już!". Ruszając w dalszą trasę, myślałam, aby przejechać przez wioski do Węgrowa. Na tym postoju jednak pomyślała - "Łochów blisko… to warto wstąpić".

22:06. Chrzęsne.
Po kolejnym przejechaniu przez tory (podczas tego wyjazdu, tory kolejowe były przekraczane w sumie 14 razy, z czego aż 5 razy właśnie w rejonie Tłuszcza), wyjechało się w Mokrej Wsi ponownie na DW636. Podążając dalej na wschód kolejny raz, przejechało się przez tory kolejowe. Tym razem przejazd był pod lasem, a w tym miejscu droga wykręcała w sposób, który (w mojej amatorskiej ocenie), mógł powodować ryzykowne sytuacje dla przemieszczających się tą trasą, szczególnie nocą. Jadów przejechany został tak, że praktycznie nie utkwił mi w pamięci. Potem wjazd na DW50 (nie podobał mi się odcinek jazdy tą trasą, choć to nic, w porównaniu z jazdą po DK62 w moich okolicach). W Łochowie koło północy. Tam dojazd w okolice torów i... już nie było kolejnego przejeżdżania przez tory. Zamiast tego przerwa (chyba na Alei Pokoju przed UMiG), posiłek, odpoczynek i pisanie z Księgowym przez GG (na ówczesnym telefonie była zainstalowana przez mnie aplikacja (taka prymitywna, z epoki przedsmartfonowej). Inna aplikacja pozwalała wykorzystać światło aparatu jako minilatarkę. Komórka z już wbudowaną latarką była późniejsza).
Dwie minuty po północy znów w drogę. Jazda jakimiś wioskami przez Karczewiznę. W Twarogach wjazd na DK62 do Węgrowie, gdzie udało się dotrzeć około 2. Tam wjazd na Gdańską, dojazd też Rynek Miejski, gdzie nastąpił krótki popas na ławce po NW jego stornie. (podczas przerwy jakiś pies mnie obszczekiwał, ale został przez mnie ignorowany, a w pobliżu zdaje się, że ktoś się włóczył jeszcze o tej porze na pieszo, a takie sytuacje zwykle skracały moją obecność i przerwy). Kolejna decyzja – dokąd teraz? Nie było we mnie sił, by zmierzać na Siedlce. Postanowienie padło więc, by wracać na zachód. Było chłodno i dalej jechało się kiepsko. Ul. Piłsudskiego wyjazd na DW 637. Przejazd mostem przez rzekę Liw do miejscowości Liw. Tam dostrzegłam nieco oświetlony zameczek, nieco na wschód od zabudowań. Zjechałam w jego kierunku, a potem powrót na DW637.

Liw o 3:13 rano
Po prostu rower się toczył. Im bliżej Warszawy, tym większe zmęczenie. Parę razy następowało wyłączenie się, po chwili ogarniając, że zbliżam się do środka jezdni. Co jakiś czas następowały przerwy na poboczu i tak stojąc, drzemało się przez parę minut, a potem ruszało dalej. Pod Dobrą (około świtu) dostrzegłam w oddali (do kilkuset metrów) mały lasek i wydawało mi się, że widzę w nim jakiś cmentarzyk. Pomyślało się, że może kiedyś tam ustawię WP, i że może warto chociaż teraz się zatrzymać, zobaczyć co tam ciekawego. Podjeżdżam przez pole… Nic nie ma prócz roślin… Hę? O co chodzi? Zwidy?
Przejazd przez Stanisławów (w godzinach porannych, słońce było już wyraźnie widoczne). W porze gdy już ludzie jeździli do pracy po DW 637, przed Okuniewem nastąpił mój skręt w boczną leśną dróżkę ku N. Tam, w lasku przerwa trwająca może z godzinę. W tym czasie rower powędrował pod głowę, a nibyprzedrzemanie na ziemi przez 10-20 minut pomogło nie zasypiać dalej. Dalej rower wnet potoczył się dalej, po praktyczne prostej trasie już do akademika. Końcówka już konkretnie za dnia przez: Rembertów (DW637 z przejazdem przez tory), Gocławek (wiadukt DW637 nad torami), Pragę (Grochowska, most Świętokrzyski), Tamka, Nowy Świat, plac 3Krzyży,Piękna, pl. Konstytucji, al. Niepodległości, nad Armii Ludowej i Pola Mokotowskie. Koniec o 11:30. Umyć się i pobudka o 19. Masakra.
Zaliczone gminy
- Tłuszcz- Jadów
- Łochów
- Korytnica
- Liw
- Węgrów
- Dobre
Miejscowości mazowieckie
- Nadma- Wola Rasztowska
- Roszczep
- Krusze (-C)
- Kozły
- Wólka Kozłowska
- Konary
- Tłuszcz
- Postoliska
- Chrzęsne
- Zalesie
- Mokra Wieś
- Sitne
- Nowinki
- Borzymy (-C)
- Jadów
- Nowy Jadów
- Zawiszyn
- Łochów
- Laski
- Karczewizna
- Twarogi
- Wola Paplińska
- Kalinowiec
- Paplin
- Borzychy
- Stara Wieś
- Tończa (+Osowiec)
- Ludwinów
- Węgrów
- Liw
- Połazie (-C)
- Żabokliki (-C)
- Czaple
- Roguszyn
- Pniewnik
- Zakrzew
- Świdrów
- Makowiec Duży
- Sołki (-C)
- Walentów
- Dobre
- Zdrojówki (-C)
- Poręby Nowe
- Osęczyzna
- Wólka Piecząca
- Kolonie Stanisławów
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
243.50 km (15.00 km teren), czas: 14:27 h, avg:16.85 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Warszawy
Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 | dodano: 09.04.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Nic konkretnego nie zanotowane i nie zapamiętane. Zdaje się, że trasa przez NDM i Łomianki (być może z użyciem metra - odcinek Młociny - Słodowiec czynny od jesieni 2008 roku).
Pamiętam że w okresie porządkowania wpisów podczas studiów okazało się, że któryś wpis lądował pod datą innego wpisu. Nie pamiętam, czy chodziło o różnicę 1 roku, miesiąca czy kilku dni w zapisie daty, czy też dwa wpisy jednego dnia. To był raczej ten wpis. Nie wiem jaka jest prawidłowa data tego wyjazdu, ale 2009.04.09 jako wyjazd do Warszawy nijak nie przystaje do tego co się działo (czyli święta Wielkanocne, na które się Warszawę opuściło, by udać się do domu). Może być też tak, iż jest to zapis drugiej wycieczki w ciągu jednego dnia po Wielkanocy, czyli wpierw odbyłaby się wycieczka do Lasu Strzembowskiego na lekko, a po niej, po obiedzie i spakowaniu się, wieczorna jazda do akademika. Nie jestem w stanie tego ustalić więc zostawiam.
Pamiętam że w okresie porządkowania wpisów podczas studiów okazało się, że któryś wpis lądował pod datą innego wpisu. Nie pamiętam, czy chodziło o różnicę 1 roku, miesiąca czy kilku dni w zapisie daty, czy też dwa wpisy jednego dnia. To był raczej ten wpis. Nie wiem jaka jest prawidłowa data tego wyjazdu, ale 2009.04.09 jako wyjazd do Warszawy nijak nie przystaje do tego co się działo (czyli święta Wielkanocne, na które się Warszawę opuściło, by udać się do domu). Może być też tak, iż jest to zapis drugiej wycieczki w ciągu jednego dnia po Wielkanocy, czyli wpierw odbyłaby się wycieczka do Lasu Strzembowskiego na lekko, a po niej, po obiedzie i spakowaniu się, wieczorna jazda do akademika. Nie jestem w stanie tego ustalić więc zostawiam.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
45.00 km (0.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPo południowym lesie Strzembowskim
Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 | dodano: 13.04.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Kolejna, samotna ekspedycja do Strzembowskiego lasu. Niebo dość pochmurne i raczej chłodno, później się przejaśniało i było ładnie.
Odwiedzona została przez mnie południowa (spory odcinek wiódł pod SW ścianą lasu) część lasu, po zachodniej stornie DW 570, między Nieborzynem a Srebrną. Chyba jedyny raz zdarzyło mi się wtedy przejechać polną drogą, będącą przedłużeniem drogi przez Przybojewo i Grodziec na zachód od DW570.
W międzyczasie VBT wracało z okolic Tarczyna, gdzie udali się wraz z Księgowym, gdzie urządzili biwak (m.in. ognisko nad Utratą).
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
31.40 km (9.00 km teren), czas: 02:04 h, avg:15.19 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo domu przed Wielkanocą
Czwartek, 9 kwietnia 2009 | dodano: 09.04.2009Kategoria .Samotnie, .Warszawa, .Wyprawki w okolicy
Na wydział i z powrotem. Po WF w drogę. Przed wyjściem kapeć i burza nad miastem. Nie pamiętam trasy. Ogólny kurs to przez Łomianki i NDM.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
70.00 km (0.00 km teren), czas: 03:47 h, avg:18.50 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział + fota
Środa, 8 kwietnia 2009 | dodano: 09.04.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Trasa na wydział jak zwykle, a powrót z kursem na al. Jana Pawła II po odbiór zdjęcia na Pstrykaliade (na którą jedno zdjęcie kapliczki z Litwy, zostało przez mnie wysłane). Zdjęcie było wywoływane w zakładzie fotograficznym, chyba przy Hali Mirowskiej (a na pewno w tej części miasta).
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
23.50 km (0.00 km teren), czas: 01:32 h, avg:15.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hNocą do Mińska Mazowieckiego
Wtorek, 7 kwietnia 2009 | dodano: 09.04.2009Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Nocne, ..Gminy Polska, .Warszawa, ...Miejscowości mazowieckie
Dzień przyjemnie słoneczny. O ósmej na wydział i z powrotem. Ok. 14 ponownie. Krótka drzemka na wykładzie. Powrót na kolację i o 21 start właściwy. Trasy za dnia nie pamiętam. W śladzie oznaczam jako poranny przejazd standardowy przez Jerozolimskie i Krakowskie Przedmieście, a popołudniowy jako przejazd przez Pola Mokotowskie, Marszałkowską, Nowy Świat, a powrót Alejami Jerozolimskimi, Grójecką, Banacha. Wciąż brakuje ok. 8 km, więc rzeczywisty przejazd wyraźnie się różni. Dalsza trasa oznaczona poprawnie.
Wpierw do Racławickiej, na Puławską (po wschodniej stronie). Przy Alei Wilanowskiej przejazd przez W skraj parkingu, trochę chodnikiem, a następnie w Wernyhory i Niedźwiedzią. Ślepy odcinek Kurpińskiego, Wróbla, Wałbrzyska. Potem długa jazda wzdłuż Doliny Służewieckiej, po stronie E, zmieniając ją przy stawach koło Antoniewskiej. Na drugim brzegu przejazd z powrotem na stronę E, by wjechać na trasę Siekierkowską, a z niej w Płowiecką. W tamtym czasie trwała budowa/modernizacja węzła, a połączenie obu ulic było zwykłym skrzyżowaniem. Potem wyjazd z miasta na E po DK 2. Przez kwadrans udało mi się utrzymać za człowiekiem na kolarce, jadącym około 28 km/h. Chyba krótki postój na wiadukcie w Dębe Wielki. Do Mińska Mazowieckiego udało mi się dotrzeć około północy.

23:48. Wjazd do Mińska Mazowieckiego od zachodu przed północą
Dojazd do centrum, skręt w 11 Listopada. I tak do wsi Królewiec. Potem przez Arynów na DK 50. Mimo kilku wsi, ogólnie była to długa jazda przez mrok. I czasem niezbyt przyjemne auta. Skończyło się w Stanisławowie, przynajmniej jeśli o ruch uliczny chodzi, bo wnet długo jechało się przez ciemny las przy DW 637.

1:02. Stanisławów
O drugiej pojawił się Okuniew. Zjazd w Kościelną, skręt w Okunia, przy rynku z powrotem pod kościół. Dalej Pułtuska, Leśna, Polna i dokończenie Kościelnej. Kolejne odbicie od DW 637 dopiero w Wesołej. Tam ulica 1 Praskiego Pułku, Niemcewicza, Brata Alberta z przedłużeniem w las i zaraz nawracając, Podleśną, Jagielońską. Tam wjazd na Korkową, Rekrucką, Marsa, Grochowską, Aleje Jerozolimskie, Raszyńska i już koniec około 4. O 4:30 myję się, po tym śpię 1,5 h i ok. 7 wstaję, aby pojechać na wykład.

2:05. Uliczka odchodząca ku S od kościoła w Okuniewie o drugiej w nocy
Zaliczone gminy
- Warszawa (Wesoła 18/18)- Sulejówek
- Wiązowna
- Halinów
- Dębe Wielkie
- Mińsk Mazowiecki (W+M)
- Stanisławów
Miejscowości mazowieckie
- Zakręt- Nowy Konik
- Stary Konik
- Duchnów
- Brzeziny
- Wielgolas Brzeziński
- Aleksandrówka
- Dębe Wielkie
- Kobierne
- Chrośla
- Choszczówka Rudzka
- Choszczówka Stojecka
- Stojadła
- Mińsk Mazowiecki
- Królewiec
- Arynów
- Brzóze
- Ładzyń
- Lubomin
- Wólka Czarnińska
- Legacz
- Stanisławów
- Mały Stanisławów
- Ciopan (-C)
- Zalesie (-C)
- Goździówka
- Pustelnik
- Kąty Goździejewskie
- Michałów
- Zagórze
- Okuniew
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
143.00 km (0.00 km teren), czas: 07:50 h, avg:18.26 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hHuta, KAD i ognisko LSTR
Sobota, 4 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .>10 osób, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .5-10 Osób, .Samotnie, .Warszawa, ...Miejscowości mazowieckie
Spod mostu Grota wyjazd w składzie
Rozp. (VBT)
Szar.,
Ag.
ja
i trzech ludzi po politechnice
Przejazd do suwnicy na Hucie, i wyjeżdżam po Wi. i Ci. z VBT, którzy zjawili się na Młocinach, pół godziny później dociera K.B.. Od 10 do około 13 zwiedzanie Hutowych budynków. Sza. łapie gumę, a w drodze powrotnej niegroźnie (ale z drobnymi obrażeniami) przewraca się w przód, po zaatakowaniu hopki przy wyjeździe. VBT odjeżdżają, politechniczni zajeżdżają do sklepu. Około godziny czekamy na G. (VBT), Mar., Zu. i P.K.
20km/h w sznureczku jedziemy do kwatery. Cześć osób zwiedza. Zniknęła Zu. (i wywołało to spory niepokój), która potem okazało się pojechała do babci. Dowiadujemy się tego jednak później . Po kwaterze jedziemy przez Puszczę niebieskim szlakiem. W okolicach Powstańców Śląskich i Radiowej, Szarlej i ci z politechniki się odłączają. chwilę dalej odłączają się najpierw G., potem K.B.. Mar. i P.K. wsiadają w metro przy Gdańskim, Ag. zostawiam na Białołęce i o zachodzie słońca mknę w stronę Serocka, przez Nieporęt. Spotykam się z M. i P., którzy prowadzą mnie na ognisko LSTRu. Powrót nie pamiętam którędy (zapewne krajówka przez Legionowo i być może jazda komunikacją miejską, albo (jak mi się wydaje) raczej podjechał po mnie ktoś z rodziny).
Miejscowości mazowieckie
- Ludwinowo Zegrzyńskie- Karolino (+C 2005.7?)
- Dębinki (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
113.86 km (0.00 km teren), czas: 06:40 h, avg:17.08 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hNa spokojnie
Piątek, 3 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .2 Osoby, .Warszawa
Spokojne, dość powolne przemieszczanie się. Wpierw wydział, potem pieszorowerowo (chyba 6-8km z Ag.) wzdłuż wybrzeża Gdyńskiego do Grota, a następnie (chyba ścieżką po S stronie Alei AK, na E od Marymontu, a dalej nie kojarzę) do Powstańców Śląskich (pamiętam przemieszczanie się Górczewską w kierunku wiaduktu nad torami, na wschód) po bilety (w rejonie ul. Stanisława Konarskiego na S od
Górczewskiej, między takimi drewnianymi domkami) na koncert, których jednak nie było (biletów, miejsca, albo mi się nie udało trafić). Bez dodatkowego zwiedzania. W międzyczasie długie rozmowy, dotyczące różnych spraw.
Dzień bardzo słoneczny i dość ciepły. W międzyczasie S. z Księgowym spotkali się z Ci., G. i R.B. na ich włościach.
Górczewskiej, między takimi drewnianymi domkami) na koncert, których jednak nie było (biletów, miejsca, albo mi się nie udało trafić). Bez dodatkowego zwiedzania. W międzyczasie długie rozmowy, dotyczące różnych spraw.
Dzień bardzo słoneczny i dość ciepły. W międzyczasie S. z Księgowym spotkali się z Ci., G. i R.B. na ich włościach.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
30.00 km (0.00 km teren), czas: 02:00 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Czwartek, 2 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Wyjazd na wydział i z powrotem, bez dodatkowego zwiedzania. Pogodnie jak poprzednimi dniami, ale ciut cieplej.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
13.37 km (0.00 km teren), czas: 00:42 h, avg:19.10 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWaypointy na Pradze z Wi.
Środa, 1 kwietnia 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .2 Osoby, .LSTR, .Pół nocne, .Samotnie, .Warszawa
Cienkie płaty chmur, pogoda jak dnia poprzedniego. Chłodno. Po zajęciach na Karowej (po 18) odbył się wyjazd na Pragę wraz z Wi. (z VBT). Innych z nim ze mną rowerowych przejazdów indywidualnych nie było, tylko przejazdy w ramach kilku grupowych wyjazdów LSTR i VBT. Z trasy tej pamiętam niewiele, w zasadzie tylko kilka punktów i fakt, że był to wyjazd powiązany z szukaniem wlepek z waypointgame (co do samej tej gry, raz zdarzyło mi się przechomikować spisanych kilka kodów i celowo wpisać je hurtem przy sprzyjającej okazji (przed tym wyjazdem), "zyskując" pierwsze miejsce danego miesiąca, ale potem czułam do siebie niesmak, bo odczułam to jako zachowanie niegodne, niehonorowe itp.).
Z tego przejazdu (chronologicznie):
- Chyba przejazd mostem Świętokrzyskim - W okresie ok. zachodu słońca (z powodu przebywania w mieście tamtego dnia trudno mi określić, czy słońce już zaszło, czy tylko było jeszcze schowane za budynkami na zachodnim brzegu) było poszukiwanie wlepki przy Jagiellońskiej/Zamoyskiego na/przy lampie blisko skrzyżowania ze Sprzeczną, gdzieś po S stronie drogi, przy jakimś sklepie orientalnym czy czymś takim;
- Chyba kurs na Starzyńskiego w rejonie skrzyżowania z Namysłowską, gdyż w tamtym rejonie również była wlepka, znajdująca się na obszarze międzytorza (w północnej części postawiono pomnik w miejscu po dawnym cmentarzu cholerycznym), kilka-kilkanaście dni wcześniej odwiedzony przez mnie (chyba używając komunikacji miejskiej i wędrując tam pieszo);
- Jazda przez Grochów Północny wieczorem (chyba Mińską i Szaserów, a z pewnością w między domami jednorodzinnymi w rejonie Chłopickiego i Boremlowskiej, a potem chyba przez teren kolejowy. Kojarzę, że chyba w tamtym czasie mogłam mówić coś o swojej świetnej umiejętności pamiętania odwiedzonych miejsc i tras, ale z perspektywy czasu widzę, że wcale nie jest taka świetna, co widać po wielu wpisach, co do których nie jestem w stanie odtworzyć z pamięci przebiegu tras, czasem nawet przybliżonego). Jeszcze była dość jasna pora wieczoru podczas przejazdu przy domach;
- Jazda przez Kawęczyn wieczorem (dojazd z Grochowa, chyba przez ul. Chłopickiego, poszukiwania wlepki na składowisku popiołów po N stronie tamtejszej elektrociepłowni (rok później udając się w to miejsce wraz z KasiąM.).
- Poszukiwania wlepki przy miejscu pamięci po E stronie DW631 w rejonie pogranicza Rembertowa, Ząbek i Zielonki (w lesie, po ciemku, był to pomnik ku pamięci pomordowanych harcerzy. Od DW631 jechało się wpierw ku E, a potem skręt ku S). Po tym miejscu jeszcze się trochę (nie pamiętam czy kilka, czy kilkanaście km) jechało wspólnie, ale w zasadzie rychło nastąpiło rozdzielenie.
Droga powrotna odbyła się chyba przez Gocław, chyba wzdłuż trasy Siekierkowskiej i dalej chyba w kierunku północnym ul. Sobieskiego (od okolic ul. Witosa lub Beethovena) ewentualnie z podjazdem Spacerową, dalej Batorego i Pola Mokotowskie - przebieg hipotetyczny).
Z tego przejazdu (chronologicznie):
- Chyba przejazd mostem Świętokrzyskim - W okresie ok. zachodu słońca (z powodu przebywania w mieście tamtego dnia trudno mi określić, czy słońce już zaszło, czy tylko było jeszcze schowane za budynkami na zachodnim brzegu) było poszukiwanie wlepki przy Jagiellońskiej/Zamoyskiego na/przy lampie blisko skrzyżowania ze Sprzeczną, gdzieś po S stronie drogi, przy jakimś sklepie orientalnym czy czymś takim;
- Chyba kurs na Starzyńskiego w rejonie skrzyżowania z Namysłowską, gdyż w tamtym rejonie również była wlepka, znajdująca się na obszarze międzytorza (w północnej części postawiono pomnik w miejscu po dawnym cmentarzu cholerycznym), kilka-kilkanaście dni wcześniej odwiedzony przez mnie (chyba używając komunikacji miejskiej i wędrując tam pieszo);
- Jazda przez Grochów Północny wieczorem (chyba Mińską i Szaserów, a z pewnością w między domami jednorodzinnymi w rejonie Chłopickiego i Boremlowskiej, a potem chyba przez teren kolejowy. Kojarzę, że chyba w tamtym czasie mogłam mówić coś o swojej świetnej umiejętności pamiętania odwiedzonych miejsc i tras, ale z perspektywy czasu widzę, że wcale nie jest taka świetna, co widać po wielu wpisach, co do których nie jestem w stanie odtworzyć z pamięci przebiegu tras, czasem nawet przybliżonego). Jeszcze była dość jasna pora wieczoru podczas przejazdu przy domach;
- Jazda przez Kawęczyn wieczorem (dojazd z Grochowa, chyba przez ul. Chłopickiego, poszukiwania wlepki na składowisku popiołów po N stronie tamtejszej elektrociepłowni (rok później udając się w to miejsce wraz z KasiąM.).
- Poszukiwania wlepki przy miejscu pamięci po E stronie DW631 w rejonie pogranicza Rembertowa, Ząbek i Zielonki (w lesie, po ciemku, był to pomnik ku pamięci pomordowanych harcerzy. Od DW631 jechało się wpierw ku E, a potem skręt ku S). Po tym miejscu jeszcze się trochę (nie pamiętam czy kilka, czy kilkanaście km) jechało wspólnie, ale w zasadzie rychło nastąpiło rozdzielenie.
Droga powrotna odbyła się chyba przez Gocław, chyba wzdłuż trasy Siekierkowskiej i dalej chyba w kierunku północnym ul. Sobieskiego (od okolic ul. Witosa lub Beethovena) ewentualnie z podjazdem Spacerową, dalej Batorego i Pola Mokotowskie - przebieg hipotetyczny).
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
58.00 km (0.00 km teren), czas: 03:30 h, avg:16.57 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















