Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(36)

Moje rowery

Czarny 13047 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17565 km
Agat
Delta 6046 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Z rodziną

Dystans całkowity:12307.36 km (w terenie 1180.60 km; 9.59%)
Czas w ruchu:799:21
Średnia prędkość:15.33 km/h
Maksymalna prędkość:65.75 km/h
Suma kalorii:14946 kcal
Liczba aktywności:190
Średnio na aktywność:64.78 km i 4h 38m
Więcej statystyk

Nad Wisłą

Środa, 25 marca 2015 | dodano: 25.03.2015Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Popołudniowa przejażdżka w 3 osoby, po wale i przez lasy. Powrót przez Zdziarkę i wąwozy. Ciepło i dużo słońca. Leśne drogi wyjątkowo dobrze przejezdne. Sporo drzew wycięto, głównie w rejonie wąwozów. W domu początek opracowania spisu wypraw i wielkie przemeblowanie, z którego wyrwaliśmy się na tę przejażdżkę. Oto kilka zdjęć:


Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku S


Po drugiej stronie Wisły. Widok ku SE


Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku N


Na kępie.


Na kępie. Pale, utrzymujące ostrogę w miejscu, wbite po jej W stronie


Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S


Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S


Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE


Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE


Po lewej barierka przy dojeździe głównej drogi w Wilkówcu. W centrum widoczna ambona na załamaniu przebiegu wału, ongiś będąca waypointem. Widok z wału ku W


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku S


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE


W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku N


W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku W


Zdziarka SE. Po lewej ostatnie zabudowania wsi. Widok ku E


Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku N


Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku NE


W pobliżu granicy między Zdziarką i Wilkówcem. Wieże bazyliki w Czerwińsku nad Wisłą, widziane ku W


Wjazd do wąwozu. Widok ku S


Wilkówiec. Wąwozy kończący się przy ostatnich zabudowaniach wsi w dolinie. Widok ku SSE


Ruiny domu przy zakrętach, na granicy Wychódźca i Wilkówca. Widok ku E
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 10.00 km (9.00 km teren), czas: 00:58 h, avg:10.34 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Wyprawa Wielkopolsko - Lubuska XII - Koniec

Piątek, 17 października 2014 | dodano: 31.10.2014Kategoria .Z Kasią, 2014 Wielkopolska, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Z rodziną

2014.10.06 - 17 Wyprawa Wielkopolsko - Lubuska - cała trasa


Ostatni dzień podróży. Jak się okazało, ostatni bezpośredni pociąg odjeżdżał około godziny 17. Moja szalona nocna jazda na flaku nic nie zmieniła. Najbliższy, jakim można było się udać, wyruszał w okolicy 7 rano. Częściowo drzemiąc, częściowo obserwując otoczenie, ze słuchawkami na uszach, powoli minął mi czas do 6:30, siedząc na ławeczce (metalowej, zimnej) w środku dworca w Zielonej Górze. Po zakupie biletu i wypiciu ciepłego napoju, można już było wejść do prawie pustego przedziału rowerowego na końcu składu. W czasie jazdy przespany został odcinek Sulechów - Zbąszynek. Do Poznania przedział zapełnił się pokaźną, lecz nie tłumną liczbą osób. Ja przy przy wejściu, dzięki klimatyzacji przy moim siedzeniu, grzejąc wciąż wilgotne buty.

W Poznaniu krótki spacer w poszukiwaniu peronu, który okazał się tym samym, na który mnie przywieziono. Po drodze wabiły mnie zapachy ciepłych posiłków, jednak nie chciało mi się przegapić pociągu. Ten spóźnił się tylko kilka minut. Na przesiadkę oczekiwanie trwało około pół godziny. Do Kutna w przedziale podróżował inny rowerzysta, wybierający się do Płocka, na kilkuosobową wyprawkę do Włocławka i z powrotem. Rower w stylu crossowym z plecakiem. Rowerzysta ~100kilometrowiec po okolicach Poznania. Koniec w Łowiczu ~20minut później, niż zakładany czas przyjazdu. Dobrze, że nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się korzystać z tego dworca. Rower transportować można tylko poprzez wysokie schody.


W pociągu
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 0.80 km (0.00 km teren), czas: 00:05 h, avg:9.60 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W rejon Biebrzy III - Wysoczyzna Białostocka

Sobota, 27 września 2014 | dodano: 29.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2014 Mazowsze NE, .Z rodziną

2014.09.25 - 27 W rejon Biebrzy - cała trasa


Nastał słoneczny dzień. Sen trwał trochę dłużej i okazało się, że dość blisko (150m) czyjegoś domu. Mimo to, nie spieszyło mi się ze spakowaniem bagażu. Wygląd drogi świadczył, że w nocy prawdopodobnie padało. W Kamionce przerwa na chwilę, by porobić zdjęcia szkole opuszczonej przez rząd. Zaraz po zamkach i opuszczonych domach, to najczęściej spotykane przeze mnie na trasach ruiny.


Kamionka Kolonia. Droga ze wsi Romejki. Widok ku NWW


Kamionka. Dolinę Brzozówki, stanowiąca granicę powiatów. Linia drzew na E brzegu. W centrum Korycin (5 km) z wieżami kościoła pw. Znalezienia i Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NEE


Opuszczona szkoła w Kamionce. Widok ku SW


Zakupy przy rynku w Korycinie


Rynek w Korycinie. Truskawkowa Panienka. Po prawej Białostocka. Widok ku SE

Odbicie do Jasionówki, a stamtąd do Korycina, gdzie nastąpiło dokonanie porządnych zakupów i śniadania na ławce przy rynku. Po posiłku dalej do Janowa, gdzie skręt na południe. Został przez mnie olany zakaz wjazdu z powodu remontu drogi, ale gdy widać było, że robotnicy zajęli całą jej szerokość, nastąpił skręt w pierwszą szutrową drogę w lewo.


Janów. Kościół pw. Świętego Jerzego. Widok ku N


Ostra Góra. Droga z kocimi łbami na dłuższym odcinku trasy. Widok ku SSW


Czarna Wieś Kościelna (Rudnia). Koło Kościoła (po lewej, poza kadrem). Widok ku NE


Czarna Białostocka W. Zalew Czapielówka. Widok ku NNW

Trasa do Czarnej Białostockiej przez Niemczyn, częściowo asfaltowa, a częściowo pokryta pokracznymi kocimi łbami, znacznie mnie zirytowała i wymęczyła. Dalej przez las, po dość dobrym leśnym trakcie, którym poprowadzono szlak rowerowy. O 14:40 dojazd do Supraśla.


Rezerwat Budzisk


Konie w Jałówce. Widok ku SSW


Supraśl. DW 676. Monaster pw. Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa. Widok ku NE


Kaplica Buchholtzów na cmentarzu ewangelickim w Supraślu. Widok ku NW

Dalej już ścieżką rowerową. Nie było ochoty na gnanie wśród aut. Ta skończyła się w Ogrodniczkach, gdzie nastąpiło odbicie do Wasilkowa i wsi Jurowce. Do kolejnej - Leńce, jazda szutrem częściowo przez las. Był to ostatni przejazd terenowy na tej wyprawie.


Wasilików. Cerkiew prawosławna Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Widok z głównego ronda ku NE


Jurowce. Polna. Widok ku NE

Wjechawszy na asfalt zaczęło się gnanie z najwyższymi prędkościami, na jakie pozwalało mi odczuwane w danym momencie zmęczenie, droga i wiatr, przed którym często warto było się kryć nad kierownicą. Tak przejechało się przez Dobrzyniewo, Krypno do Bajek. Prędkości często przekraczały 30km/h, czasem 40. Za Bajkami zwolnienie tempa, a przy tablicy miejscowości Trzcianne, przerwa się na krótki popas i przygotowanie nocne. Jeszcze jeden przy urzędzie gminy, w celu foty ostatniej gminy w tym regionie i na tej wyprawie.


DW 671. Krypno. Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NNW


Wyszowate. Widok ku NWW

Dalszą trasę zasugerował mi znak wskazujący  "Łomża 65", rozwiewając wątpliwości co do zaplanowanego wcześniej przejazdu tą trasą. Już w nocy nastąpił zjazd w kierunku Biebrzy, a droga ta ciągnęła się niemiłosiernie. Z radością nastąpiło powitanie "Carskiej Drogi", która miała być najdłuższym, prawie że ostatnim etapem podróży. Z radością również - dostrzec nowiutką nawierzchnię, lecz brak pasów wielce był niekomfortowy. Również samochody, które z rzadka, ale jednak jechały, tak waliły światłami po oczach, że za 3-4 razem lepiej już było przeczekiwać ich przejazd, by przypadkiem nie zjechać w las i bagna. Raz udało się dostrzec jadącego z naprzeciwka rowerzystę sakwiarza, ale zbyt się spieszyliśmy, by przebyć ten ciemny odcinek.

Około 20:30 przejazd przez Narew w Strękowej Górze. Jeszcze kilkaset metrów i dojazd do trasy, pokonanej po raz pierwszy w 2007, w czasie pierwszej wielodniowej wyprawy. W owym czasie odcinek tamten pokonywany był jadąc bez powietrza i z burzą w tle. Tym razem w chłodną noc, ale w pełni sprawnym rowerem. Jakby ku przypomnieniu tamtej wyprawy, napotkany został idący z naprzeciwka rowerzysta, który spacerował z przebitą dętką, oczekując na przyjazd brata. Nie miał ochoty w tych okolicznościach zajmować się łataniem dętki. Po krótkiej rozmowie pora była jechać dalej. O 21:30 dojazd do Wizny, gdzie rozpoczęła się przerwa na zapiekankę i ciepło, w oczekiwaniu na samochód. Zimno. Na szczęście, w końcu przyjechały po mnie Kasia z mamą. Rower powędrował do bagażnika, a powrót wiódł potem przez Ostołękę, Pszasnysz, Ciechanów i Płońsk. W domu około 1 w nocy.

Zaliczone gminy

- Janów
- Krypno
- Trzcianne
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 170.17 km (24.00 km teren), czas: 10:20 h, avg:16.47 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Podlaskie pogranicze V - Suwalszczyzna

Poniedziałek, 21 lipca 2014 | dodano: 22.07.2014Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Samotnie, .Z Kasią, 2014 Podlasie, .Z rodziną

2014.07.17 - 21 Podlaskie pogranicze - cała trasa

Jazda rowerem opisana pod wpisem "Podlaskie pogranicze IV". Było późne popołudnie. Po zapakowaniu roweru do Golfa, udaliśmy się do wsi Bryzgiel, aby zerknąć na Wigry. Nie bardzo dało radę, bo cały widok zasłaniały domy. Wyjechaliśmy na DK16. Przerwa w Augustowie. DK18 do Białegostoku. Noc zastała nas gdzieś w połowie trasy. W mieście zerknęliśmy trochę na okolice centrum, ale bez zatrzymywania. Wyjechaliśmy na DK8 i skręciliśmy do Tykocina. Trochę się pokręciliśmy, podjechaliśmy pod zamek, no i wróciliśmy na krajówkę inną trasą. W Wyszkowie odbiliśmy na Serock i późno dotarliśmy do domu.

2014.07.29

Autem do Kobyłki, zaglądając do cukierni w pobliżu peronu kolejowego.


Rzeźba konia w Kobyłce, stojąca przed MOKiem przy JPII 22. Widok ku E
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Pojezierze Pomorskie - zakończenie

Środa, 9 lipca 2014 | dodano: 13.07.2014Kategoria 2014 Pojezierze Pomorskie, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Z rodziną

2014.07.01 - 09 Pojezierze Pomorskie - cała trasa


Po ledwo przedrzemanej nocy w pociągu, nastąpił dojazd do Sochaczewa. Na kilku stacjach, ostatnie wagony pociągu, w tym mój, nie docierały na perony. Skutkiem tego, po otworzeniu drzwi, nastąpił zrzut sakwy ze śpiworem, wcześniej służącą mi za krzesełko w czasie jazdy. Zaraz po tym wyleciał rower z resztą bagażu. Nawet nie dotykał nasypu. Zabrakło paru centymetrów, więc trzeba go było zrzucić. Wnet na zewnątrz powędrowała i moja osoba.

W zirytowaniu sytuacją, trwało zakładanie sakw, byle jak, byleby tylko przedostać się do drogi. W tamtym momencie bowiem położnie wypadało dokładnie pomiędzy kilkoma liniami torów. Pociąg pognał dalej do Warszawy, a mnie czekało oczekiwanie i przepuszczanie kolejnego, jadącego na zachód. W zmęczeniu udało się dobrnąć do szutru i ujechać kilkaset metrów koło dworca, aż rodzina podjechała po mnie autem. Po powrocie do domu sen trwał do południa.
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 1.10 km (0.35 km teren), czas: 00:08 h, avg:8.25 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Pojezierze Pomorskie IV - Przez Mroczę

Piątek, 4 lipca 2014 | dodano: 13.08.2014Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2014 Pojezierze Pomorskie, .Z rodziną

Start o 8. Niby poranek, ale słońce już grzało prawie jak w południe. A w południe grzało jeszcze bardziej. Przejazd przez Debrzno i pobliską Lipkę. DW 188 przez ponad pół godziny doprowadziła mnie do Zakrzewa, gdzie przyszła pora zatrzymać się na śniadanie przystankowe. Po posiłku przejazd przez miejscowość, udając się przez las na południe. Jeszcze przed dotarciem do Kujan, minęła mnie grupka 3-4 rowerzystów.


Wjazd od wschodu do Debrzna po nowym asfalcie. Widok ku SWW


UMiG Debrzno. Traugutta. Widok ku SW


DW 188. Granica województw na Debrzynce (za plecami). Widok ku SW


Lipka. DW 188. Widok ku S


Lipka. DW 188. Widok ku SWW


N początek gminy Zakrzewo. Czyżby celowy zabieg


Zakrzewo. Kościół pw. św. Marii Magdaleny. Widok ku NNE


UG Zakrzewo. Widok ku SSE


Zakrzewo E. Jezioro Zakrzewskie. Widok ku NNE

Wyjazd na DW 189 do Więcborka. Z grubsza 1/3 lasu i 2/3 jazdy w otoczeniu pól. Gdzieniegdzie jakieś wsie, które mijało się bez przywiązywania do nich uwagi.  W Więcborku już czuć było zgrzanie, nieco ponad kwadrans dalej zatrzymując się w cieniu na kilkunastominutową przerwę. Odpoczynek ten, z grubsza pomógł mi do Sośna. Tam skręt na południe, rozpływając się w czasie jazdy. Tuż przed Wierzchucinem z dętki zaczęło schodzić powietrze. Dojazd do przystanku pod remizą, zakupy, zmiana dętki i kilkugodzinna pogawędka z rodziną. Przerwa trwałą równe 3 godziny największego skwaru.


Więcbork. Skrzyżowanie DW 189 i DW 241. Widok ku NNE


Więcbork. DW241. Plac JPII. Kościół pw. pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. W tle jezioro Więcborskie. Widok ku E


Przy drodze ze Śmiłowa do Jastrzębca. Na horyzoncie las za ukrytą wsią Młynki. Widok ku NE


Przy drodze ze Śmiłowa do Jastrzębca. Na horyzoncie las za ukrytą wsią Młynki. Widok ku NNE


Wjazd do Sośna od zachodu. Widok ku NE


Wjazd do Wierzchucina Królewskiego od strony Sośna. Widok ku SSE

Dalsza trasa prowadziła do Mroczy. W międzyczasie krótka przerwa, gdyż trasa się dłużyła. Z Mroczy do Nakła, a w leżącym przed nim Kosowie, kolejna przerwa, by dopompować dętki. Z Nakła długa droga przez las. Gdy się wyjechało, temperatura powoli zaczynała stawać się znośna. Być może tego dnia przeszedł przez mnie szok temperaturowy. Zaskoczyła mnie Kcynia. Długi spory podjazd do centrum i takiż sam zjazd w drugą stronę. Podczas podjeżdżania do rynku, jakiś koleś do swojego kumpla rzucił "- Patrz, jakie tour de franc jedzie!". Z okolic centrum widoczne rozległe, położone niżej, tereny zachodnie owej gminy. Rower na zjeździe rozpędzał się sam, wiec wyszło bez zdjęcia.


Mrocza. Plac 1 Maja. Widok ku SW


Paterek S. DW 241. Widok ku S


Kcynia. DW 241. Rynek. Widok ku W


Kcynia. DW 241. Rynek. Kościół pw. św. Michała Archanioła. Widok ku NE


Palmierowo. DW 241. Przejazd kolejowy przy stacji Grocholin na linii nr 356 między stacjami Poznań Wschód i Bydgoszcz Główna. W tle po lewej Kcynia z widocznymi wieżami kościoła pw. św. Michała Archanioła. Widok ku NE


Wapno. Wjazd od strony Stolężyna. Po lewej budynki zamkniętej kopalni. Widok ku SSE

Za miastem skręt na Wapno, tym razem odwiedzając ścisłe centrum tej miejscowości. Interesująco wyglądały budynki zamkniętej kopalni. Ujechawszy kilka kilometrów, gdy zaczęło się robić chłodno, doszło do mnie, by poszukać noclegu, lecz tereny nie wyglądały zachęcająco. Wieczorem przejazd przez Damasławek, nocując tuż za nim i próbując podjadać wciąż zielone, rosnące w pobliżu, dzikie jabłka.


Wapno. Budynki zamkniętej kopalni. Widok ku SWW


Granica gmin Damasławek i Wapno przed wjazdem do Turzy. Widok ku SSW

Zaliczone gminy

- Lipka
- Zakrzewo
- Więcbork
- Mrocza
- Damasławek
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 156.31 km (0.00 km teren), czas: 09:34 h, avg:16.34 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Złotopolic z bratem

Środa, 23 kwietnia 2014 | dodano: 23.04.2014Kategoria .2 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną

Wyruszyliśmy ot tak, nieco spontanicznie. Wpierw do Chociszewa, z planem by zrobić krótką pętle i zdążyć przed ewentualnym deszczem, lało bowiem wcześniej intensywnie. Z Goworowa udaliśmy się do Pieścideł, tam do Kamienicy, a tam stwierdzaliśmy, że dojedziemy jeszcze do Trębek. W Złotopolicach odbiliśmy jeszcze na kociołebską drogę ku lotnisku i w efekcie wyjechaliśmy tuż obok wschodniej tablicy Złotopolic. Dalej pojechaliśmy do Smoszewa, a było już ciemno. Staraliśmy się omijać dziury. Nie planując tej wyprawki lampek nie wzięliśmy. Przez Wólkę dotarliśmy do Miączyna, a stamtąd już szybko wróciliśmy do domu.

Pierwsze dwie gminy brata, poza gminą macierzystą.
Rower: Dane wycieczki: 34.06 km (8.00 km teren), czas: 01:54 h, avg:17.93 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Czerwińska po deszczu

Wtorek, 22 kwietnia 2014 | dodano: 22.04.2014Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

W trzy osoby wzdłuż Wisły do Czerwińska. Tam godzinna przerwa. Dość błotniście po opadach, jakie przechodziły w ciągu dnia. Powrót górą przez Zdziarkę i Wilkówiec. Na południe od Wisły widoczna obszerna deszczowa chmura. Powrót do domu jeszcze przed zachodem słońca.


Zdziarka przy E krańcu stadniny. Tu droga wygina się delikatnym łukiem ku N. Widok ku NE


Czerwińsk. Asfaltowy kraniec ul. Kościuszki. Widok ku W


Czerwińsk. Wisła widziana z szutrowego odcinka ul. Kościuszki. Widok ku SWW


Czerwińsk. 19 Stycznia (Sielecka), prowadząca na Sielec od cmentarza. Widok ku SE


Zdziarka w pobliżu 8. Widok ku NW


Zdziarka w pobliżu 8 (po prawej). Widok ku SE


Zdziarka w pobliżu 8A (po prawej). Widok ku W


Zdziarka w pobliżu skrętu w lewo przy 24 (wśród drzew na wprost). Widok ku SE


Wilkówiec NE. Widok ku S
Rower: Dane wycieczki: 20.73 km (2.00 km teren), czas: 01:30 h, avg:13.82 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Przejażdżka

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 | dodano: 22.04.2014Kategoria .2 Osoby, .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Pętla wzdłuż Wisły. Wieczorem grupą do Miączyna.
Rower: Dane wycieczki: 5.63 km (1.50 km teren), czas: 00:20 h, avg:16.89 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przejażdżka + Warszawa

Piątek, 4 kwietnia 2014 | dodano: 05.04.2014Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Wyjazd rowerem standardowo nad Wisłe, ale przed wieczorem, a już po powrocie z Warszawy. Wyjechaliśmy z rodzicami do Zielonki przez Nieporęt, z powrotem wracają koło Dworca Wileńskiego. Zahaczyliśmy jeszcze o Trębki na nieco dłużej. Pogoda ładna, słoneczne, z biegiem czasu przykrywana cirrostratusami.


Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński". Widok ku SE


Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński. Widok ku NWW


Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński". Widok ku NW
Rower:Zielony Dane wycieczki: 1.44 km (0.00 km teren), czas: 00:05 h, avg:17.28 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)