Wpisy archiwalne w kategorii
.Z rodziną
| Dystans całkowity: | 12307.36 km (w terenie 1180.60 km; 9.59%) |
| Czas w ruchu: | 799:21 |
| Średnia prędkość: | 15.33 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.75 km/h |
| Suma kalorii: | 14946 kcal |
| Liczba aktywności: | 190 |
| Średnio na aktywność: | 64.78 km i 4h 38m |
| Więcej statystyk | |
Nad Wisłą
Środa, 25 marca 2015 | dodano: 25.03.2015Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną
Popołudniowa przejażdżka w 3 osoby, po wale i przez lasy. Powrót przez Zdziarkę i wąwozy. Ciepło i dużo słońca. Leśne drogi wyjątkowo dobrze przejezdne. Sporo drzew wycięto, głównie w rejonie wąwozów. W domu początek opracowania spisu wypraw i wielkie przemeblowanie, z którego wyrwaliśmy się na tę przejażdżkę. Oto kilka zdjęć:

Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku S

Po drugiej stronie Wisły. Widok ku SE

Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku N

Na kępie.

Na kępie. Pale, utrzymujące ostrogę w miejscu, wbite po jej W stronie

Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S

Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S

Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE

Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE

Po lewej barierka przy dojeździe głównej drogi w Wilkówcu. W centrum widoczna ambona na załamaniu przebiegu wału, ongiś będąca waypointem. Widok z wału ku W

Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE

Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku S

Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE

W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku N

W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku W

Zdziarka SE. Po lewej ostatnie zabudowania wsi. Widok ku E

Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku N

Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku NE

W pobliżu granicy między Zdziarką i Wilkówcem. Wieże bazyliki w Czerwińsku nad Wisłą, widziane ku W

Wjazd do wąwozu. Widok ku S

Wilkówiec. Wąwozy kończący się przy ostatnich zabudowaniach wsi w dolinie. Widok ku SSE

Ruiny domu przy zakrętach, na granicy Wychódźca i Wilkówca. Widok ku E
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
10.00 km (9.00 km teren), czas: 00:58 h, avg:10.34 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Wielkopolsko - Lubuska XII - Koniec
Piątek, 17 października 2014 | dodano: 31.10.2014Kategoria .Z Kasią, 2014 Wielkopolska, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Z rodziną
2014.10.06 - 17 Wyprawa Wielkopolsko - Lubuska - cała trasa
Ostatni dzień podróży. Jak się okazało, ostatni bezpośredni pociąg odjeżdżał około godziny 17. Moja szalona nocna jazda na flaku nic nie zmieniła. Najbliższy, jakim można było się udać, wyruszał w okolicy 7 rano. Częściowo drzemiąc, częściowo obserwując otoczenie, ze słuchawkami na uszach, powoli minął mi czas do 6:30, siedząc na ławeczce (metalowej, zimnej) w środku dworca w Zielonej Górze. Po zakupie biletu i wypiciu ciepłego napoju, można już było wejść do prawie pustego przedziału rowerowego na końcu składu. W czasie jazdy przespany został odcinek Sulechów - Zbąszynek. Do Poznania przedział zapełnił się pokaźną, lecz nie tłumną liczbą osób. Ja przy przy wejściu, dzięki klimatyzacji przy moim siedzeniu, grzejąc wciąż wilgotne buty.
W Poznaniu krótki spacer w poszukiwaniu peronu, który okazał się tym samym, na który mnie przywieziono. Po drodze wabiły mnie zapachy ciepłych posiłków, jednak nie chciało mi się przegapić pociągu. Ten spóźnił się tylko kilka minut. Na przesiadkę oczekiwanie trwało około pół godziny. Do Kutna w przedziale podróżował inny rowerzysta, wybierający się do Płocka, na kilkuosobową wyprawkę do Włocławka i z powrotem. Rower w stylu crossowym z plecakiem. Rowerzysta ~100kilometrowiec po okolicach Poznania. Koniec w Łowiczu ~20minut później, niż zakładany czas przyjazdu. Dobrze, że nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się korzystać z tego dworca. Rower transportować można tylko poprzez wysokie schody.

W pociągu
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
0.80 km (0.00 km teren), czas: 00:05 h, avg:9.60 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hW rejon Biebrzy III - Wysoczyzna Białostocka
Sobota, 27 września 2014 | dodano: 29.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2014 Mazowsze NE, .Z rodziną
2014.09.25 - 27 W rejon Biebrzy - cała trasa
Nastał słoneczny dzień. Sen trwał trochę dłużej i okazało się, że dość blisko (150m) czyjegoś domu. Mimo to, nie spieszyło mi się ze spakowaniem bagażu. Wygląd drogi świadczył, że w nocy prawdopodobnie padało. W Kamionce przerwa na chwilę, by porobić zdjęcia szkole opuszczonej przez rząd. Zaraz po zamkach i opuszczonych domach, to najczęściej spotykane przeze mnie na trasach ruiny.

Kamionka Kolonia. Droga ze wsi Romejki. Widok ku NWW

Kamionka. Dolinę Brzozówki, stanowiąca granicę powiatów. Linia drzew na E brzegu. W centrum Korycin (5 km) z wieżami kościoła pw. Znalezienia i Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NEE

Opuszczona szkoła w Kamionce. Widok ku SW

Zakupy przy rynku w Korycinie

Rynek w Korycinie. Truskawkowa Panienka. Po prawej Białostocka. Widok ku SE
Odbicie do Jasionówki, a stamtąd do Korycina, gdzie nastąpiło dokonanie porządnych zakupów i śniadania na ławce przy rynku. Po posiłku dalej do Janowa, gdzie skręt na południe. Został przez mnie olany zakaz wjazdu z powodu remontu drogi, ale gdy widać było, że robotnicy zajęli całą jej szerokość, nastąpił skręt w pierwszą szutrową drogę w lewo.

Janów. Kościół pw. Świętego Jerzego. Widok ku N

Ostra Góra. Droga z kocimi łbami na dłuższym odcinku trasy. Widok ku SSW

Czarna Wieś Kościelna (Rudnia). Koło Kościoła (po lewej, poza kadrem). Widok ku NE

Czarna Białostocka W. Zalew Czapielówka. Widok ku NNW
Trasa do Czarnej Białostockiej przez Niemczyn, częściowo asfaltowa, a częściowo pokryta pokracznymi kocimi łbami, znacznie mnie zirytowała i wymęczyła. Dalej przez las, po dość dobrym leśnym trakcie, którym poprowadzono szlak rowerowy. O 14:40 dojazd do Supraśla.

Rezerwat Budzisk

Konie w Jałówce. Widok ku SSW

Supraśl. DW 676. Monaster pw. Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa. Widok ku NE

Kaplica Buchholtzów na cmentarzu ewangelickim w Supraślu. Widok ku NW
Dalej już ścieżką rowerową. Nie było ochoty na gnanie wśród aut. Ta skończyła się w Ogrodniczkach, gdzie nastąpiło odbicie do Wasilkowa i wsi Jurowce. Do kolejnej - Leńce, jazda szutrem częściowo przez las. Był to ostatni przejazd terenowy na tej wyprawie.

Wasilików. Cerkiew prawosławna Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Widok z głównego ronda ku NE

Jurowce. Polna. Widok ku NE
Wjechawszy na asfalt zaczęło się gnanie z najwyższymi prędkościami, na jakie pozwalało mi odczuwane w danym momencie zmęczenie, droga i wiatr, przed którym często warto było się kryć nad kierownicą. Tak przejechało się przez Dobrzyniewo, Krypno do Bajek. Prędkości często przekraczały 30km/h, czasem 40. Za Bajkami zwolnienie tempa, a przy tablicy miejscowości Trzcianne, przerwa się na krótki popas i przygotowanie nocne. Jeszcze jeden przy urzędzie gminy, w celu foty ostatniej gminy w tym regionie i na tej wyprawie.

DW 671. Krypno. Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NNW

Wyszowate. Widok ku NWW
Dalszą trasę zasugerował mi znak wskazujący "Łomża 65", rozwiewając wątpliwości co do zaplanowanego wcześniej przejazdu tą trasą. Już w nocy nastąpił zjazd w kierunku Biebrzy, a droga ta ciągnęła się niemiłosiernie. Z radością nastąpiło powitanie "Carskiej Drogi", która miała być najdłuższym, prawie że ostatnim etapem podróży. Z radością również - dostrzec nowiutką nawierzchnię, lecz brak pasów wielce był niekomfortowy. Również samochody, które z rzadka, ale jednak jechały, tak waliły światłami po oczach, że za 3-4 razem lepiej już było przeczekiwać ich przejazd, by przypadkiem nie zjechać w las i bagna. Raz udało się dostrzec jadącego z naprzeciwka rowerzystę sakwiarza, ale zbyt się spieszyliśmy, by przebyć ten ciemny odcinek.
Około 20:30 przejazd przez Narew w Strękowej Górze. Jeszcze kilkaset metrów i dojazd do trasy, pokonanej po raz pierwszy w 2007, w czasie pierwszej wielodniowej wyprawy. W owym czasie odcinek tamten pokonywany był jadąc bez powietrza i z burzą w tle. Tym razem w chłodną noc, ale w pełni sprawnym rowerem. Jakby ku przypomnieniu tamtej wyprawy, napotkany został idący z naprzeciwka rowerzysta, który spacerował z przebitą dętką, oczekując na przyjazd brata. Nie miał ochoty w tych okolicznościach zajmować się łataniem dętki. Po krótkiej rozmowie pora była jechać dalej. O 21:30 dojazd do Wizny, gdzie rozpoczęła się przerwa na zapiekankę i ciepło, w oczekiwaniu na samochód. Zimno. Na szczęście, w końcu przyjechały po mnie Kasia z mamą. Rower powędrował do bagażnika, a powrót wiódł potem przez Ostołękę, Pszasnysz, Ciechanów i Płońsk. W domu około 1 w nocy.
Zaliczone gminy
- Janów- Krypno
- Trzcianne
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
170.17 km (24.00 km teren), czas: 10:20 h, avg:16.47 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPodlaskie pogranicze V - Suwalszczyzna
Poniedziałek, 21 lipca 2014 | dodano: 22.07.2014Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Samotnie, .Z Kasią, 2014 Podlasie, .Z rodziną
2014.07.17 - 21 Podlaskie pogranicze - cała trasa
Jazda rowerem opisana pod wpisem "Podlaskie pogranicze IV". Było późne popołudnie. Po zapakowaniu roweru do Golfa, udaliśmy się do wsi Bryzgiel, aby zerknąć na Wigry. Nie bardzo dało radę, bo cały widok zasłaniały domy. Wyjechaliśmy na DK16. Przerwa w Augustowie. DK18 do Białegostoku. Noc zastała nas gdzieś w połowie trasy. W mieście zerknęliśmy trochę na okolice centrum, ale bez zatrzymywania. Wyjechaliśmy na DK8 i skręciliśmy do Tykocina. Trochę się pokręciliśmy, podjechaliśmy pod zamek, no i wróciliśmy na krajówkę inną trasą. W Wyszkowie odbiliśmy na Serock i późno dotarliśmy do domu.2014.07.29
Autem do Kobyłki, zaglądając do cukierni w pobliżu peronu kolejowego.
Rzeźba konia w Kobyłce, stojąca przed MOKiem przy JPII 22. Widok ku E
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
0.00 km (0.00 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPojezierze Pomorskie - zakończenie
Środa, 9 lipca 2014 | dodano: 13.07.2014Kategoria 2014 Pojezierze Pomorskie, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Z rodziną
2014.07.01 - 09 Pojezierze Pomorskie - cała trasa
Po ledwo przedrzemanej nocy w pociągu, nastąpił dojazd do Sochaczewa. Na kilku stacjach, ostatnie wagony pociągu, w tym mój, nie docierały na perony. Skutkiem tego, po otworzeniu drzwi, nastąpił zrzut sakwy ze śpiworem, wcześniej służącą mi za krzesełko w czasie jazdy. Zaraz po tym wyleciał rower z resztą bagażu. Nawet nie dotykał nasypu. Zabrakło paru centymetrów, więc trzeba go było zrzucić. Wnet na zewnątrz powędrowała i moja osoba.
W zirytowaniu sytuacją, trwało zakładanie sakw, byle jak, byleby tylko przedostać się do drogi. W tamtym momencie bowiem położnie wypadało dokładnie pomiędzy kilkoma liniami torów. Pociąg pognał dalej do Warszawy, a mnie czekało oczekiwanie i przepuszczanie kolejnego, jadącego na zachód. W zmęczeniu udało się dobrnąć do szutru i ujechać kilkaset metrów koło dworca, aż rodzina podjechała po mnie autem. Po powrocie do domu sen trwał do południa.
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
1.10 km (0.35 km teren), czas: 00:08 h, avg:8.25 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPojezierze Pomorskie IV - Przez Mroczę
Piątek, 4 lipca 2014 | dodano: 13.08.2014Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2014 Pojezierze Pomorskie, .Z rodziną
Start o 8. Niby poranek, ale słońce już grzało prawie jak w południe. A w południe grzało jeszcze bardziej. Przejazd przez Debrzno i pobliską Lipkę. DW 188 przez ponad pół godziny doprowadziła mnie do Zakrzewa, gdzie przyszła pora zatrzymać się na śniadanie przystankowe. Po posiłku przejazd przez miejscowość, udając się przez las na południe. Jeszcze przed dotarciem do Kujan, minęła mnie grupka 3-4 rowerzystów.

Wjazd od wschodu do Debrzna po nowym asfalcie. Widok ku SWW

UMiG Debrzno. Traugutta. Widok ku SW

DW 188. Granica województw na Debrzynce (za plecami). Widok ku SW

Lipka. DW 188. Widok ku S

Lipka. DW 188. Widok ku SWW

N początek gminy Zakrzewo. Czyżby celowy zabieg

Zakrzewo. Kościół pw. św. Marii Magdaleny. Widok ku NNE

UG Zakrzewo. Widok ku SSE

Zakrzewo E. Jezioro Zakrzewskie. Widok ku NNE
Wyjazd na DW 189 do Więcborka. Z grubsza 1/3 lasu i 2/3 jazdy w otoczeniu pól. Gdzieniegdzie jakieś wsie, które mijało się bez przywiązywania do nich uwagi. W Więcborku już czuć było zgrzanie, nieco ponad kwadrans dalej zatrzymując się w cieniu na kilkunastominutową przerwę. Odpoczynek ten, z grubsza pomógł mi do Sośna. Tam skręt na południe, rozpływając się w czasie jazdy. Tuż przed Wierzchucinem z dętki zaczęło schodzić powietrze. Dojazd do przystanku pod remizą, zakupy, zmiana dętki i kilkugodzinna pogawędka z rodziną. Przerwa trwałą równe 3 godziny największego skwaru.

Więcbork. Skrzyżowanie DW 189 i DW 241. Widok ku NNE

Więcbork. DW241. Plac JPII. Kościół pw. pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. W tle jezioro Więcborskie. Widok ku E

Przy drodze ze Śmiłowa do Jastrzębca. Na horyzoncie las za ukrytą wsią Młynki. Widok ku NE

Przy drodze ze Śmiłowa do Jastrzębca. Na horyzoncie las za ukrytą wsią Młynki. Widok ku NNE

Wjazd do Sośna od zachodu. Widok ku NE

Wjazd do Wierzchucina Królewskiego od strony Sośna. Widok ku SSE
Dalsza trasa prowadziła do Mroczy. W międzyczasie krótka przerwa, gdyż trasa się dłużyła. Z Mroczy do Nakła, a w leżącym przed nim Kosowie, kolejna przerwa, by dopompować dętki. Z Nakła długa droga przez las. Gdy się wyjechało, temperatura powoli zaczynała stawać się znośna. Być może tego dnia przeszedł przez mnie szok temperaturowy. Zaskoczyła mnie Kcynia. Długi spory podjazd do centrum i takiż sam zjazd w drugą stronę. Podczas podjeżdżania do rynku, jakiś koleś do swojego kumpla rzucił "- Patrz, jakie tour de franc jedzie!". Z okolic centrum widoczne rozległe, położone niżej, tereny zachodnie owej gminy. Rower na zjeździe rozpędzał się sam, wiec wyszło bez zdjęcia.

Mrocza. Plac 1 Maja. Widok ku SW

Paterek S. DW 241. Widok ku S

Kcynia. DW 241. Rynek. Widok ku W

Kcynia. DW 241. Rynek. Kościół pw. św. Michała Archanioła. Widok ku NE

Palmierowo. DW 241. Przejazd kolejowy przy stacji Grocholin na linii nr 356 między stacjami Poznań Wschód i Bydgoszcz Główna. W tle po lewej Kcynia z widocznymi wieżami kościoła pw. św. Michała Archanioła. Widok ku NE

Wapno. Wjazd od strony Stolężyna. Po lewej budynki zamkniętej kopalni. Widok ku SSE
Za miastem skręt na Wapno, tym razem odwiedzając ścisłe centrum tej miejscowości. Interesująco wyglądały budynki zamkniętej kopalni. Ujechawszy kilka kilometrów, gdy zaczęło się robić chłodno, doszło do mnie, by poszukać noclegu, lecz tereny nie wyglądały zachęcająco. Wieczorem przejazd przez Damasławek, nocując tuż za nim i próbując podjadać wciąż zielone, rosnące w pobliżu, dzikie jabłka.

Wapno. Budynki zamkniętej kopalni. Widok ku SWW

Granica gmin Damasławek i Wapno przed wjazdem do Turzy. Widok ku SSW
Zaliczone gminy
- Lipka- Zakrzewo
- Więcbork
- Mrocza
- Damasławek
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
156.31 km (0.00 km teren), czas: 09:34 h, avg:16.34 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Złotopolic z bratem
Środa, 23 kwietnia 2014 | dodano: 23.04.2014Kategoria .2 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Wyruszyliśmy ot tak, nieco spontanicznie. Wpierw do Chociszewa, z planem by zrobić krótką pętle i zdążyć przed ewentualnym deszczem, lało bowiem wcześniej intensywnie. Z Goworowa udaliśmy się do Pieścideł, tam do Kamienicy, a tam stwierdzaliśmy, że dojedziemy jeszcze do Trębek. W Złotopolicach odbiliśmy jeszcze na kociołebską drogę ku lotnisku i w efekcie wyjechaliśmy tuż obok wschodniej tablicy Złotopolic. Dalej pojechaliśmy do Smoszewa, a było już ciemno. Staraliśmy się omijać dziury. Nie planując tej wyprawki lampek nie wzięliśmy. Przez Wólkę dotarliśmy do Miączyna, a stamtąd już szybko wróciliśmy do domu.
Pierwsze dwie gminy brata, poza gminą macierzystą.
Rower:
Dane wycieczki:
34.06 km (8.00 km teren), czas: 01:54 h, avg:17.93 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Czerwińska po deszczu
Wtorek, 22 kwietnia 2014 | dodano: 22.04.2014Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną
W trzy osoby wzdłuż Wisły do Czerwińska. Tam godzinna przerwa. Dość błotniście po opadach, jakie przechodziły w ciągu dnia. Powrót górą przez Zdziarkę i Wilkówiec. Na południe od Wisły widoczna obszerna deszczowa chmura. Powrót do domu jeszcze przed zachodem słońca.

Zdziarka przy E krańcu stadniny. Tu droga wygina się delikatnym łukiem ku N. Widok ku NE

Czerwińsk. Asfaltowy kraniec ul. Kościuszki. Widok ku W

Czerwińsk. Wisła widziana z szutrowego odcinka ul. Kościuszki. Widok ku SWW

Czerwińsk. 19 Stycznia (Sielecka), prowadząca na Sielec od cmentarza. Widok ku SE

Zdziarka w pobliżu 8. Widok ku NW

Zdziarka w pobliżu 8 (po prawej). Widok ku SE

Zdziarka w pobliżu 8A (po prawej). Widok ku W

Zdziarka w pobliżu skrętu w lewo przy 24 (wśród drzew na wprost). Widok ku SE

Wilkówiec NE. Widok ku S
Rower:
Dane wycieczki:
20.73 km (2.00 km teren), czas: 01:30 h, avg:13.82 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 | dodano: 22.04.2014Kategoria .2 Osoby, .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną
Pętla wzdłuż Wisły. Wieczorem grupą do Miączyna.
Rower:
Dane wycieczki:
5.63 km (1.50 km teren), czas: 00:20 h, avg:16.89 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka + Warszawa
Piątek, 4 kwietnia 2014 | dodano: 05.04.2014Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną
Wyjazd rowerem standardowo nad Wisłe, ale przed wieczorem, a już po powrocie z Warszawy. Wyjechaliśmy z rodzicami do Zielonki przez Nieporęt, z powrotem wracają koło Dworca Wileńskiego. Zahaczyliśmy jeszcze o Trębki na nieco dłużej. Pogoda ładna, słoneczne, z biegiem czasu przykrywana cirrostratusami.

Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński". Widok ku SE

Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński. Widok ku NWW

Budowa stacji II linii metra "Dworzec Wileński". Widok ku NW
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
1.44 km (0.00 km teren), czas: 00:05 h, avg:17.28 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















