Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13094 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Wyprawki w okolicy

Dystans całkowity:17178.39 km (w terenie 2737.20 km; 15.93%)
Czas w ruchu:1076:54
Średnia prędkość:15.95 km/h
Maksymalna prędkość:60.60 km/h
Suma kalorii:34415 kcal
Liczba aktywności:164
Średnio na aktywność:104.75 km i 6h 33m
Więcej statystyk

Wizyta Magfy na Mazowszu

Sobota, 10 marca 2012 | dodano: 03.03.2016Kategoria .2 Osoby, .5-10 Osób, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z Księgowym Uczestnicy

Dużo czasu zajęło mi znalezienie pompki i zwiększenie ciśnienia w oponach. Zapakowałam się w torbę na laptop, wyruszając po 11. Na Miączynie przez piach i błoto, przez co trzeba było zsiąść. Rower prowadzony, póki teren nie zrobił się bardziej płaski na wysoczyźnie. Dalej DK 62. Aut i tirów było sporo, ale nie przeszkadzały mi zbytnio. Zjazd w las koło Henrysina. Potem powrót na 62. Dalej przez wiadukt i skręt koło cmentarza przez Modlina. Dzwony bił na dwunastą. Szybki przejazd przez miasto, most i wkrótce potem targowisko. Trzeba było kupić hak od przerzutki, potem bułki i ciacho z kremem oraz kiwi. Przejazd przez nowy wiadukt w NDM, gdzie uszło mi powietrze z koła. Zejście na drugą stronę, przez około godzinę czekając na resztę grupy.

Było przed 15, gdy zjawiła się Kasia, Księgowy, Ag. i Ma. spod Poznania. Ma. była w Zielonej Górze na mojej pierwszej wyprawie z forum, a w tym czasie na 3 dni zawitała na Mazowsze. Przybyła dzień wcześniej i wraz z Księgowym, Ci. i niejakim Fi. pojeździli po centrum Warszawy, a dnia następnego wracała z Dworca Wschodniego, przy okazji poznając trochę Pragi, dzięki spóźnieniu na pociąg. Tego zaś dnia, do grupy AAM dołączyła Kasia, która wyruszyła z Zielonki, przejechawszy przez Białołękę, gdzie ktoś pytał ją o drogę do aresztu.

Uratowano mnie nową dętką i raz, dwa ruszyliśmy na targowisko. Niestety, sklepy były otwarte tylko do 13, więc nici z zakupu. Pojechaliśmy do Bramy Ostrołęckiej. Tam przesiedzieliśmy (z posiłkiem), aż przestało padać. Po przerwie przejechaliśmy wzdłuż rzeki i twierdzy, z przerwą w miejscu najbliższym spichlerzowi na drugim brzegu. Potem okrążaliśmy Modlin podjazdem od zachodu i wkroczyliśmy na teren jednej z ruin, które ongiś kilkukrotnie były przez mnie odwiedzane. Przedtem, na błotnistym i miejscami zlodowaciałym podjeździe, o mało się nie doszło do mojego przewrócenia. Pojedliśmy delicje i wróciliśmy się do szosy. Tam rozdzieliliśmy na dwie grupy. Ad., Ag. i Ma. z Poznania pojechali razem. Ja z Kasią, wpierw DK 62, potem przed wiaduktem na trasę wzdłuż 7 i drugim wiaduktem do Zakroczymia. Dalej już standardową trasą przez Henrysin na Trębki, gdzie koniec nastąpił u rodziny, nim przyjechał tata. Jak już przybył, to i się jeszcze przeciągnęła wizyta tak, że aż się zasypiało.


Lodowisko w dawnym porcie. Widok ku SWW


Pętla PKS przy dworcu PKP. Widok ku NE


Korona Utracka. Widok ku NEE


Podjazd w fosie
Rower:Zielony Dane wycieczki: 47.50 km (7.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:15.83 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Brwinowa

Piątek, 23 września 2011 | dodano: 03.12.2016Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie

Tata odwiózł nas do Modlina koło 9 rano. Kasi właśnie uciekł autobus, a gdy ruszyło się przez mosty, mnie owiewało zimne, zachodnie powietrze. Za niebieskim skręt w prawo na Kazuń, a zaraz potem w niewielką uliczkę Złotą i Kwitnącą do końca. Tak wyjechało się w pobliże ekspresówki. Przejazd wzdłuż niej, kierując się do niewielkiego wiaduktu, którym przedostało się na stronę południową. Z wysokości dostrzeżone zostało niewielkie jeziorko. Dojazd na wprost do niego. Krótka przerwa i marsz ku NW. Na początku była w miarę wydeptana ścieżka. Potem tylko przerzedzona trawa wskazywała, że ktoś tam chodził, lecz rzadko. Im dłużej, tym gorzej się szło. Jeziorko się skończyło przechodząc w kanałek, nad którym można było przejść wyasfaltowanym mostkiem, ze starym, czerwonoceglastym murkiem.


Kazuń Nowy. Jezioro Dolne. Widok ku S


Kazuń Nowy. Mostek do Kazunia Polskiego. Widok ku SWW

Skręt w lewo do Kazunia-Bielany. Na niewielkim odcinku poprawianie licznika, bo przez krzaki mi się rozregulował. Gdy było w porządku, kontynuowało się jazdę przez ulice Trakt, Osiedlową i Akacjową. Dojazd do DW 579. Przemierzona została jej część, po czym nastąpił skręt w lewo, po nieco dłuższym oczekiwaniu, aż przejadą auta. Dalej jechało się asfaltem przez las. Jak się okazało, w pobliżu bazy wojskowej. Za lasem pola i skręt w prawo na gruntową ulicę Krętą z kamyczkami przez Jasionkę. Skończyła się ona na wiejskiej, asfaltowej drodze, którą jechało się już nie raz. Przerwa na przystanku, napicie i dopompowanie koła. Z głównej skręt na południe w Polnych Kwiatów. Tam udało się natknąć na remont drogi, przez co nieco było trzeba manewrować. Trochę dalej, na skrzyżowaniu w Brzozówce, pojechało się na wprost, zjeżdżając z głównej w szutrówkę.


Między Brzozówką i Wierszami

Jechało się wiejską alejką pośród drzew, gdzie cienie igrały ze smugami światła. Po lewej i po prawej, miejscami widać było stojącą wodę z charakterystycznymi kępiastymi roślinkami. Dojazd do wsi, odwiedzonej w 2007, a zwanej Wiersze. Początkowo jechało się tak jak i ongiś, jednak przed Krogulcami, gdy droga skręcała na zachód, tym razem poniosło mnie do lasu na południu. Rozpoczęło się przemieszczanie po żółtym szlaku, zwanym Wierszowską Drogą. Drogą ta była piaszczysta. Przejazd koło Starego Debelskiego Dębu, gdzie ukazała mi się otwarta przestrzeń Pasów i Kawałów pokrytych wysoką roślinnością podmokłych łąk. Przejazd drewnianym mostkiem przerzuconym nad Kanałem Zaborowskim. Droga do niego była błotnista i rozmemłana, ale na szczęście w tym czasie na tyle zwarta, że nie czuć było tego tak mocno. Niedługo potem dojazd do drogi leśnej w Debłach, w pobliżu leśniczówki. Przeczytany został opis na przydrożnym kamieniu z krzyżem, po czym skręt na południowy wschód.


Wiersze. Kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SWW


Wierszowska Droga. Kanał Zaborowski. Widok ku NWW


Wierszowska Droga. W tle drzewa porastające Obszar Ochrony Ścisłej "Debły". Widok ku NEE


Droga z Łubca do Zaborówka. /imskrypcja: "W 61 rocznicę męczeńskiej śmierci zamordowanych przez gestapo 13 - 11 - 1944 Edwarda Kucharskiego - ojca Edwarda Kucharskiego - syna bohaterskich żołnierzy AK mieszkańców wsi Wiersze rodzina"


Droga z Łubca do Zaborówka.

Dojazd do zielonego-niebieskiego Kampinoskiego Szlaku Rowerowego, którym wyjechało się z lasu w Zaborówku. Skręt w lewo, z głównej skręt w prawo. Przejazd wzdłuż murów pałacu. Dalsza trasa przebiegała przez rolnicze tereny rozproszonej wsi Wąsy-Kolonia. Przy Muzeum Powozów w Pilaszkowie skręt na południe do Święcic. Krótka jazda po DK 92 i skręt do Józefowa. Przerwa przy torach kolejowych. Właśnie opuścili szlaban. Zjadło się baton, popiło tymbarkiem, obejrzało mapę. W międzyczasie przejechały dwa pociągi. Po przerwie dalej prosto.

Skręt w prawo koło zakładów POLMOS, gdyż nie dało się inaczej. Wyjazd na placyk, na którym prawdopodobnie wykręcały busy. Zrobiło się tam półpętelkę, objechało dom na południe od placu, zrobiło drugą półpętelkę w drugą stronę, wreszcie wyjeżdżając na główną. Przejazd nad Utratą. Po lewej rósł las w Rezerwacie Wolica, większy nieco niż Chociszewski. Chwilę potem zjazd do ruinki po prawej, ot gwoli formalności. W gruncie rzeczy było mi ich dosyć i nie nęciły mnie jak dawniej. Praktycznie wcale. Ruina mała i nieistotna, więc wiele czasu na nią nie minęło. Wnet powrót na asfalt. W Rokitnie-Majątek skręt w lewo koło sporego kościoła. Tak wjechało się na DW 720, która prowadziła do Brwinowa.


Rokitno-Majątek. DW 720. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NE

Za kościołem skręt w prawo, objeżdżając skwerek od południa. Przejazd pod linią kolejową i przerwa na poboczu ronda. Zastanawiało mnie gdzie jechać. Po przeczytaniu lokalnej mapy poniosło mnie przez pasy pod budynek poczty. Wjazd w uliczkę za tym budynkiem, a potem skręt w prawo za drugim z budynków. Skręt w prawo przed kolejnym i zaraz potem wyjazd na Kościuszki. Potem jechało się kolejno Kraszewskiego, Konopnickiej, Poprzeczną, Cichą, Otrębuską, Stalową do DW 720. Zjazd w Na Skraju i dojazd do sklepu, gdzie miało się odebrać część do auta.


Budowa wiadukty nowego przebiegu DW 720 ponad powstającą A2. Widok ku S


DW 720. Budowa A2. Widok ku E


Budowa wiadukty nowego przebiegu DW 720 ponad powstającą A2. Widok ku NNW

Po załatwieniu formalności przejazd na Kępińską, która pokonana została prawie w całości. Przejazd na Charci Skok, Żwirową, Sportową do Grodziskiej, po czym fragmentem DW 719 do Milanówka. Skręt w Podwiejską i kontynuacja jazdy wzdłuż torów. Tuż za wiaduktem w Piotra Skargi, Brzozową i Dębową. Przejazd na północną stronę miasta. Z Głównej skręt w Mickiewicza koło kościoła. Na wschód jechało się prosto, niemal jak strzała, gdyż kontynuowało się przez całą Chopina (w drugiej połowie szutrową) i przez cały Chrzanów Duży do Chlebni oraz Dąbrówki. W tej ostatniej, moją uwagę przykuły ruiny domu, ale nie chciało mi się wstępować. W zamian poniosło mnie dalej dróżką, która wyprowadziła mnie w pobliże, jakby bardo długiej stodoły. Tam jedna odnoga dróżki się skończyła, wiec sprawdzona została kolejna, ale zawróciło się z niej dostrzegłszy, że prowadzi do domów. Nastała krótka przerwa na posiłek.


Dąbrówka. Ruina domu, za którą znajdują się pozostałości dawnego PGR. Widok ku NNE

Powrót na asfalt i kontynuacja dalszej podróży na NW. Przejazd drogą, która miała wkrótce zniknąć na rzecz autostrady i zastępującego ją wiaduktu. W Izdebnie Kościelnym skręt w dłuższą, szutrową część Szafirowej, a potem Diamentowej, omijając centrum wsi i wracając na asfalt. Przez Cegłów i Żaby przejazd do Bieniewa-Parcele. Dalej w szutrówkę na wprost, ale kończyła się przy gospodarstwie, więc nawrót i skręt we właściwą, kolejną na zachód. Przez Nowy Łuszczewek dojazd do Gawartowej Woli. Wiodło mnie główną trasą.


Resztka drogi z Dąbrówki do Zabłotni. Budowa A2. Widok ku NEE


Resztka drogi z Dąbrówki do Zabłotni. Budowa A2. Widok ku SWW


Zawady. Kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy. Widok ku NNE


Pasikonie. Kaplica Rocha. Widok ku NE


Pasikonie. Kaplica Rocha

W Łazach na wprost. Po zjeździe w Grabniku skręt w szutrówkę po lewej. Fajny odcinek. Początkowo droga prowadziła przez las, później przez niewielkie rozproszone wsie. W Wólce Smolanej skręt na północ. Przez Sianno do DW 705. Zjazd na Hilarów i kontynuacja przez Górki do Przęsławic. Kamion wałem do mostu. Wyszogród - Mostowa, przy targu, cała Mickiewicza (koło Biedronki), Czerwińska. Wyjazd na krajówkę i zjazd z niej w polną drogę po prawej. Przez skrzyżowanie przejazd na wprost, kończąc drogę przy gospodarstwie. Szybki nawrót, bo psy i skręt na wschód. Ponownie fragment DK i skręt do Bolina, skąd w szutrówkę po prawej. Przejazd przez całe Majdany do DK 62, z której zjazd pierwszym skrętem na Zdziarkę. Z wysoczyzny zjazd przy kapliczce na Wilkówcu. Powrót po zmroku.


Powolny koniec dnia

Miejscowości mazowieckie

- Brzozówka
- Wąsy Kolonia
- Pilaszków
- PGR Pilaszków
- Orły
- Święcice
- Czubin (+C 2008.05.31)
- Chrzanów Mały
- Chlebnia
- Zabłotnia
- Izdebno Kościelne
- Nowy Łuszczewek
- Gawartowa Wola
- Stelmachowo
- Podkampinos
- Prusy
- Zawady
- Pasikonie
- Grabnik
- Łazy Leśne (-C)
- Kirsztajnów
- Pindal
- Olszowiec
- Wólka Smolana
- Lasocin
- Bieliny
- Sianno
- Hilarów (+C 2010.06.27)
Rower:Zielony Dane wycieczki: 153.08 km (28.00 km teren), czas: 08:07 h, avg:18.86 km/h, prędkość maks: 44.53 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wydział

Piątek, 9 września 2011 | dodano: 03.12.2016Kategoria .Samotnie, .Pół nocne, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z rodziną, .Warszawa

Wyjazd z pewnym ociąganiem. Po ~150m trzeba było zawrócić. Zapominana została pompka, a lepiej było nie ryzykować jazdy bez niej. Było słonecznie, choć nieco chłodno. Wiatr przeważnie w plecy. Przejazd DK 62 do Trębek. W Goławinie od razu przemknięcie na zielonym. Raz tylko zjechało się z drogi, gdy mijał mnie TIR. Z Trębek przez Henrysin i las do Zakroczymia. Przejazd wiaduktem koło stacji, a przez centrum Modlina główną ulicą.

Oba mosty przemknęły nie wiadomo kiedy. Skręt na wiadukt DW 579 i zjazd z niej, by dalej jechać drogą wzdłuż S7 do Czosnowa. Na początku miejscowości przejazd pod ekspresówką i wyjazd na niemal ukończone chodniki i ścieżki. Za światłami powrót na zachodnią stronę DK 7, by kontynuować jazdę wzdłuż niej, aż do Łomianek. Tam skręt w stronę Mościsk w ulicę Wiślaną. Z niej w Długą, by po chwili znaleźć się na Grzybowej. Była to mała uliczka, która w pewnym momencie zamieniła się w chodnik z kostki.

Przez Mościska chodnikiem. Za nimi na asfalt, ale niego z powrotem przed skrzyżowaniem z DW 898. Minęło się Górkę Śmieciową nawet jej nie zauważając. Z głównej skręt w Kaliskiego. Jechało się chodnikiem do Lazurowej, a tam niespodzianka – w ramach wybudowanej stosunkowo niedawno Alei Obrońców Grodna, można było podziwiać przejazd pod wiaduktem dla aut i rowerów oraz początki planowanej ścieżki rowerowej. Dalej już asfaltem na południe i skręt w Szwankowskiego. Udało się otrzymać ostatni wpis do obiegówki i ruszyć na wydział.


Lazurowa i S8. Widok ku S

Przejazd przez Park Górczewska koło amfiteatru oraz kościoła. Powstańców Śląskich, Człuchowska, Rzędzińska. Strąkową nad torami. Skręt w Stromą. Mijało się GUGIK. Jadąc Olbrachta i Batalionu "Parasol" dojechało się do Elekcyjnej, a z niej wnet do Parku Szymańskiego. Zrobiło się 3/4 koła po tamtejszej ścieżce, przeciwnie do rwz. Przy ogrodzeniu Parku Wodnego skręt w prawo. Przejazd w pobliżu żurawia z bungie, tam gdzie ongiś skakała koleżanka ze studiów. Ścieżkami dojazd do Wolskiej i jej stroną południową ku wschodowi. Za Towarową w Ogrodową (wjeżdżając nań przez Wronią). Z Jana Pawła skręt w Elektoralną i jadąc nieco pod prąd, zjechało się w uliczkę za 19 i 17, gdzie trwały jakieś niewielkie prace budowlane i trzeba było wjechać na chodnik. Wyjechało się tak szybko, jak tylko uliczka się skończyła i powróciło na właściwą ulicę. Potem skrót przez Ogród Saski do Fredry, przecięcie placu Piłsudskiego. Wkrótce potem było się na wydziale, gdzie oddana zostła obiegówkę z dowodem wpłaty oraz odebrane zostały dokumenty, w tym dyplom ukończenia I etapu studiów.


Park Szymańskiego. Widok ku S

Razem z Kasią i Beatą wyszło się poza bramy uniwersytetu, udając się w stronę zamku. Skręt w Miodową, fragment Muranowskiej i Andersa. Wiadukt przy Dworcu Gdańskim był wreszcie przejezdny i po raz pierwszy udało się skorzystać z nowej ścieżki. Na Placu Inwalidów skręt w prawo, a zjazd w Czarnieckiego. Skręt pod Fort Sokolnickiego, lecz przed łukiem nawrót. Tucholską do Bohomolca, gdzie wyjechało się na ścieżkę. Z Rudzkiej w Gdańską, Smoleńskiego i na ścieżkę wzdłuż Marymonckiej.


Wjazd na wiadukt nad Słomińskiego przy Dworcu Gdańskim. Widok ku NNW


Wiadukt nad Słomińskiego przy Dworcu Gdańskim. Widok ku NNW


Budowa mostu Północnego. Widok ku NNW


Budowa mostu Północnego. Widok ku N


Budowa mostu Północnego. Widok ku NE

Warszawa opuszczona odmiennie, bo tym razem lewą stroną wzdłuż DK7. Jechało się szerokim poboczem, przez moment tylko przeciskając się przez piachy. W Łomiankach skręt w Baczyńskiego. Tam krótki epizod - skręt za 26 do 18, przejazd na jego zapleczu oraz między 20 i 22 powrót. Potem skręt w Pawłowską, Raabego, Mieszka I i wkrótce potem udając się do rodziny. Poopowiadało im się o wyprawie, trochę ich posłuchało, jedząc makaron z mięsem. Tuż przed zmrokiem w drogę, uprzednio zaopatrzywszy się w baterie do lampki. Trasą przez Czosnów do NDM. Przed drugim mostem nastąpił kontakt z domem, a po przejechaniu przez Modlin, między cmentarzem i ogrodami działkowymi, oczekiwanie na brata, który wkrótce się pojawił.


Jaszczurka w Modlinie
Rower:Zielony Dane wycieczki: 114.93 km (4.00 km teren), czas: 11:47 h, avg:9.75 km/h, prędkość maks: 44.31 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Okolice Naruszewa

Sobota, 3 września 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ...Miejscowości mazowieckie

Wyjazd po 10. Słoneczna i ciepła pogoda. Kierunek Roguszyn. Tam przejazd przez pola, między dwoma dróżkami wyjazdowymi w kierunku północnym. Dalej Kuchary-Skotniki przez całą wieś i do Grodźca. Pierwszy skręt na Kębłowie, w lewo do centrum wsi i skręt w pola po prawej. dróżką do końca przy krzakach i zjazd na wschód, co chciały utrudnić mi krowy, stojące na zarośniętej dróżce. Wyjazd na asfalt, widać że świeży. Kierunek na Januszewo, skręt na Strzembowo i kolejny w las, w południowej części tej wsi, zwanej Kapkazem.


DW 565. Wyjazd z doliny Wisły. Widok ku NNW


Kębłowice. Tuż za ogrodzeniem - skręt w prawo. Widok ku E


Kębłowice NE. Widok ku NE


Kębłowice NE. Widok ku NEE


Droga z Kębłowic do Strzembowa. Odcinek wzdłuż zagajnika z prawej, wraz z nim, leżą na skraju gminy Czerwińsk. Widok ku NEE

W lesie kierunek południowy, ale wnet odbiło się na północ, a potem na zachód i raz jeszcze północ, by wyjechać przy skrzyżowaniu na Srebrną. 300 metrów asfaltem ku N, skręt w las na tyleż samo i przedzieranie się przez gęstą roślinność z powrotem do asfaltu na południu. W Srebrnej na północ do Grąbczewa. Potem kierunek NE do Naruszewa i skręt na Kozarzewo. W połowie trasy, między obiema miejscowościami, odbicie na północ. Wyjazd we Wróblewie, po przecięciu DK 50. Z centrum wsi raz jeszcze do krajówki, by przedostać się do kolejnej drogi we Wróblewie, tym razem na zachód.


Strzembowo SW. Widok ku W


W Lesie Strzembowskim. Widok ku NWW


Grąbczewo. Widok ku E


Droga z Trosk do Wróblewa, przecinająca DK 50. Widok ku NE

Za Wroninem skręt na południe do Zaborowa. Powrót do DK 50. Po kilometrze skręt w lewo. droga kończyła się przy kilku gospodarstwach. Odbiło się na północ, przedostając przez kanałek i wydostając na asfalt. Powrót do Naruszewa. Przez Wolę-Krysk do Kryska, gdzie skręt na południe. Po 750m skręt do lasu i przejazd nieodległą od asfaltu dróżką na południe, aż do skraju lasu. Potem jechało się głównymi trasami do domu. Na sam koniec zahaczało się jeszcze o Miączyn przy dworku.


DW 565. Zjazd w dolinę Wisły. Widok ku SE

Miejscowości mazowieckie

- Troski
- Wróblewo
- PGR Wróblewo (+C 2011.09.03)
- Wronino
- Wola Krysk
Rower:Zielony Dane wycieczki: 75.00 km (26.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:15.00 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Legionowa II

Niedziela, 21 sierpnia 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .LSTR, .3-4 Osoby, .Z Kasią, .Z Księgowym Uczestnicy

Pobudka około 10. Po śniadaniu ekipa z Serocka wyjechała, a nam się zasiedziało jeszcze trochę. Po krótkiej rozmowie kontynuowaliśmy oglądanie zdjęć z alpejskiej części naszej wyprawy. Skończyliśmy mniej więcej o 15. Kilka minut później wspólnie przejechaliśmy razem do Fortu Piontek. Tam Księgowi skręcili w lewo na 30km pętlę, Kasia pojechała prosto, by na Wileńskim wsiąść do pociągu i udać się do Zielonki, a ja w drugą stronę. Przy Przyrzeczu przejazd na zachodnią stronę Modlińskiej. Ścieżkami do końca Jabłonny i tam na asfalt.


Jabłonna przy obwodnicy. Widok ku S

W Skierdach skręt w Solecką na Trzciany, dołączając kolejna drogę w tym rejonie do swojej kolekcji. Wyjazd w Janówku II. Skręt w Kwiatową. Przejechało się przez najbliższy przejazd kolejowy, gdzie trwały roboty drogowe i przekopywano się pod nim. Utrudniło to przebycie na drugą stronę, lecz na szczęście można było jechać dalej. W Górze, tuż przed DW 631, minęła mnie dwójka kolarzy, którzy zjechali zaraz potem pod sklep.


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku S


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku NNW


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku W


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku S


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku NNW


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku NEE


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku SSW


Budowa przejazdu pod linią kolejową w Janówku. Widok ku SSW

Ruch na wojewódzkiej był spory i trzeba było trochę poczekać, nim udało mi się włączyć do jazdy. Przed NDM, droga która do tej pory była w złym stanie, teraz była w jeszcze gorszym, gdyż zerwano wierzchnią, rozpadająca się część asfaltu, ale niestety niewiele to pomogło. W mieście zaliczyło się dwie małe uliczki jeszcze przed rondem (Segmentowa i Zdobywców Kosmosu). Potem jazda już po głównej trasie. W Modlinie zjazd na dół, jadąc wzdłuż rzeki pod Cytadelą. Było kilka zwalonych drzew i mnóstwo pokrzyw. W Gałachach podjazd bez zsiadania. Kurs do kępy drzew, położonej na północ do drogi, biegnącej przez wieś, odwiedzając jeden z mniejszych fortów wokół Modlina, skryty do tej pory przed moim wzrokiem i uwagą. Bardzo szybko ruszyło się dalej, bo komary cięły niemiłosiernie. Przy stacji znowu były problemy z wjechaniem na DK62, ze względu na duży ruch.


Gałachy. Droga do Prochowni. Widok ku NW


Gałachy. Prochownia. Widok ku SWW


Gałachy. Mini boisko po NW stronie Prochowni. Widok ku SW


Duchowizna. Zwykle piaszczysta droga wzdłuż lasu. Widok ku N


Henrysin NW. Po prawej las wzdłuż S7. Widok ku NE

Za Zakroczymiem zjazd w stronę lasu, ale na skrzyżowaniu pół kilometra przed nim nastąpił skręt w lewo. Z jednego gospodarstwa wybiegł za mną pies, ale się szybko zmęczył. Przed lasem skręt w prawo. Droga prowadziła w dół, jednocześnie okazując bogaty zasób piasku. Trzeba było prowadzić rower, odganiając się od komarów. Utrudniło to jeszcze zwalone drzewo, przez co trzeba było przez niewielki rów wejść na pole i okrążyć roślinę. Udało się dotrzeć do standardowego skrótu przez las i przejechać na Henrysin. Tam skręt na północ w drogę, która została wypatrzona poprzedniego dnia. Ostatni dom po prawej miał bardzo artystyczną bramę wjazdową. Przede mną szedł jakiś facet z dużym psem. Nie chciało się ich zbyt szybko wyprzedzać.

Na pierwszym skrzyżowaniu skręt w lewo, ale nie dość, że pojawiły się dwa, mało groźne psy, to droga była ślepa. Nawrót. Wielkiego psa minęło się blisko wyjazdu z tej ścieżki. Kontynuowało się jazdę na północ i zachód, gdzie droga mnie prowadziła. Dojazd do asfaltu Trębki-Kroczewo. Skręt do granicy powiatów i wjazd na drogę ku staremu lotnisku. Jechało się wzdłuż owej granicy, aż udało się powrócić na asfalt, przy granicy ze Złotopolicami. Dalej bez kombinowania przez Kamienicę i Pieścidła, a następnie przez Goworowo. Stamtąd zabrano już wielkie drzewo, o którym było wspomniane wcześniej. Podjazd w Goworowie, od strumyka do lasu, przejechany szybko, praktycznie cały czas pedałując bez większego zmęczenia. Od cmentarza również jechało się szybko, ale za kapliczką czuć było już, jak mnie zaczęły boleć kolana. Do domu udało się dotrzeć około 20.
Rower:Zielony Dane wycieczki: 65.50 km (10.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:16.38 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Legionowa I

Sobota, 20 sierpnia 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .2 Osoby, .5-10 Osób, .LSTR, .Z Kasią, .Z Księgowym, .Z rodziną, .Wyprawki w okolicy

Dnia poprzedniego, podczas wracania z rodzinnego wyjazdu do Płońska autem, przetaczała się burza nad okolicą i po drodze trzeba było odwalić kilka większych gałęzi (chyba w Grodźcu), a także zająć się jednym dużym konarem w Goworowie. By udrożnić przejazd tylko trochę się go zepchnęło na pobocze wraz z jakimś obcym człowiekiem, który też tamtędy przejeżdżał.

Tego za dnia słonecznie i ciepło. Start o 14:20 ku drodze przez Miączyn. Grunt był lekko utwardzony opadami z poprzednich dni. Koło dworku zauważył nas jeden z moich byłych nauczycieli i machnął ręka w geście powitania. Mijał nas 100 metrów wcześniej, wracając do domu autem. Na wysoczyznę podjazd na niskich biegach, choć było ciężko. Kasia podchodziła. Droga nie była tam do końca stabilna i było dużo kamieni. W polach, tuż przed kulminacją drogi, stał na niej ciągnik i dwóch zaaferowanych ludzi. Jeden w miarę spokojny na ciągniku, drugi biegał po polu, po północnej stronie drogi, zbierając śmieci i rzucając wulgaryzmami pod adresem ludzi, którzy je tam wyrzucili. Wpadł nawet na pomysł, by policja zebrała odciski palców z butelek. Przecisnęło się koło nich i wjechało do wsi od zachodu. Koło sklepu zaczynała się nowa, asfaltowa droga, wybudowana podczas naszej nieobecności.


Nowy asfalt na Miączynie. Widok ku NE


Nowy asfalt na Miączynie. Widok ku NNE

Dojazd do DK 62. Pierwszy postój przy światłach na remontowanym moście. Robotnicy skończyli pracować na lewym pasie i teraz naprawiali prawy. Przed sygnalizatorem niewiele brakowało, by się wywalić, chcąc zatrzymać się przy barierce. Dookoła leżało mnóstwo gałęzi po burzy dnia poprzedniego. DK 62 do do Trębek, gdzie wnet skręt. Pomimo regulowania ruchu przez tymczasowe światła w Goławinie, nadal było tak okropnie dużo aut, że trzeba było się kilkukrotnie się zatrzymywać, aby przepuszczać ich karawany. Przez wieś przejazd do Henrysina. Przed fortem udało się zauważyć drogę, która dotychczas nie była przez mnie dostrzeżona. Dalej jechało się skrótem przez las, a w Zakroczymiu skręt na Gałachy w pobliżu wieży. Potem trasa wiodła przez centrum Modlina do mostu.


Modlin. Można sobie wynająć "mjejsce" na reklamę

W Nowym Dworze skręt na Biedronkę, w Mazowiecką i przejazd przez blokowisko (po północnej stronie budynków, ostatnich w kierunku torów ) do Piaskowej, a potem skręt w Przytorową, kontynuując w Małą. Jechało się wzdłuż torów ku wschodowi, mijając dworzec i budowy wiaduktów nad torowiskiem, będących fragmentami ulic Morawicza i Leśnej. Kontynuując jazdę, wjechało się na drogę pełną większych kamieni, po których ciężko było jechać. Gdy nadarzyła się okazja, wjechało się na drogę w lesie, poprowadzoną blisko jego krawędzi. Dojazd do Bożej Woli i wjazd w Świerkową, która była ślepą uliczką. Tam jeszcze małe psy za nami pogoniły.


NDM. Ul. Przytorowa. Po lewej stoki cmentarza. Widok ku E


NDM. Lapidarium stworzone z nagrobków dawnego kirkutu, znajdującego się za ogrodzeniem. Widok ku SSW


NDM. Budowa wiadukt na Paderewskiego, w miejsce dawnego przejazdu kolejowego. Widok ku NEE


NDM. Dworzec PKS i PKP, który wkrótce miał zostać rozebrany. Widok ku NW


NDM. Budowa wiaduktu w E części miasta. Widok ku SE


NDM. NW skraj Lasu Dębinka. Widok ku SW


NDM. Zakłady Reckitt Benckiser. Widok ku N

Wzdłuż DW630 ścieżką rowerową, aż do resztek fortu, gdzie na trasę przewaliło się wielkie drzewo. Zjazd na główną i kontynuowało się tak, aż do Jabłonny. Potem ścieżką koło dworku i szkoły, około 18 docierając do Księgowych, gdzie również razem z P. i M. wspólnie oglądaliśmy zdjęcia z wypraw, na jakie się udaliśmy tego roku. Były to: przez Austrię, Wenecję do Bolonii Księgowych; samochodem do Chorwacji, a na miejscu rowerami P. i M;. oraz nasza do Rzymu i przez Alpy. Spać poszliśmy mniej więcej w okolicy 3-4 rano.
Rower:Zielony Dane wycieczki: 45.00 km (4.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:15.00 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

LSTR - Przez Puszczę Kampinoską

Piątek, 24 czerwca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .LSTR, ...Miejscowości mazowieckie

Wyjazd około 11. Dzień był słoneczny i chmurny z przejściowymi opadami. Chmur takich było co niemiara, a deszczy był duży i zimny. Zjazd na obwodnicę, którą powrót do DK 62. Z niej zjazd koło kościoła w Woli Kiełpińskiej, by przejechać do Jachranki i dalej do zapory Dębe. Jazda DW 632 do Skrzeszewa, do którego wjazd dróżką zaraz za ulicą Łączną W Skrzeszewie Olszankową, Spokojną i Szkolną do DW 631. Na krótko wjeazd do Kałuszyna, by na drugim skrzyżowaniu wrócić do wojewódzkiej.


Karolino przy DK 62. Widok ku NNW


Dębe. Narew poniżej zapory. Widok ku W

W Krubinie deszcz załapał mnie po raz pierwszy, co zdarzyło się około 13. Zawczasu udało się zjechać na przystanek i przeczekać. Dalej bez kombinowania, aż do NDM. Tam skręt w Ziemowita, Górską ku bazarowi, jednak ze skrętem w lewo przed blokiem 3. Pieszą alejką wyjazd do Paderewskiego między 14 i 14B. Dalej była Partyzantów, Nałęcza, Akacjowa i Długa, by wyjechać na DW 630. Przejechało się mostem niebieskim i od razu kurs na Leoncin. Przy Starych Grochalach wjazd do lasu, mając nadzieję na ujrzenie fortu. Ukazała się tylko pustynię. Lepiej było się nie wgłębiać. Niebawem wjazd w kolejną dróżkę, jednak wyglądała na zbyt uciążliwą do jazdy shanonem.


Krubin. DW 631. Widok ku N


Krubin. DW 631. Widok ku W


Krubin. DW 631. Widok ku W


Krubin. DW 631. Widok ku NNE


Poligon w Starych Grochalach. Grochalskie Piachy. Widok ku SSE

Powrót na asfalt, przejazd do następnego skrzyżowania i skręt na południe. Przyjemna dróżka doprowadziła mnie do wsi Rybitew, gdzie ponownie zaatakował mnie ulewny deszcz, przed którym przyszło się schronić w ruinie. Po nawałnicy dalej do skrzyżowania na wieś Teofile, gdzie poniosło mnie na południe. Po dłuższej jeździe dojechało się do Starej Dąbrowy. Chwila słońca i brak deszczu. Niebo całkiem pogodne. W Górkach zjazd na szutrówkę, kontynuując podróż na zachód.

Droga wiodła przez Cisowe, w którym nie pozostało już zbyt wielu mieszkańców. Wieś ta była teraz przeplatanką zagajników i łąk. Tuż za nią rozpościerała się zwarta ściana lasu, a droga wiodła przez tereny bagniste. Jeśli chodzi o podłoże, nie było większych trudności by jechać. Pobocze obficie porastały konwalie. Na dalszym odcinku dróżka wspinała się na wydmy, lecz wciąż była wystarczająco twarda i przejezdna, a przy tym urozmaicona w małe podjazdy i zjazdy. Powietrze natomiast było pełne komarów, które nawet na chwile nie pozwalały mi zsiąść z roweru. Udało się przystanąć raptem raz czy dwa, ale było to niezmiernie uciążliwe. Jakby tego było mało, nad Puszczą przetaczała się kolejna fala opadów. Nie można było wiele zrobić, więc po prostu jechało się, aż udało się opuścić ten uciążliwy obszar, a deszcz przeszedł dalej na wschód.


Okolice Cisowego


Cisowe. Jeden z opuszczanych domów. Widok ku SE


Bagna między Cisowym i Famułkami Królewskimi. Widok ku S

Dłuższa przerw przy Dębie Kobendzy o 17:20. Była tam tablica informacyjna, dzięki czemu można się było dowiedzieć, ile jeszcze kilometrów mam do przebycia. Na skrzyżowaniu skręt w lewo, wjeżdżając do Famułek Królewskich. Była to kolejna wieś widmo, z której niewiele pozostało po mieszkańcach. Oczywiście wciąż tam ktoś mieszkał, jednak pozostało to kwestią czasu. Dalsza moja trasa wiodła przez Wilcze Tułowskie i Śladowskie, Górki, gdzie przyszło mi zamienić kilka słów ze starszym tubylcem, Nową Wieś Śladów, aż do DW 575, którą jechała duża liczba motocyklistów. Kamion przejechany wałem do mostu, Wyszogród zaś Mostową, Kościuszki, Okólną, Czerwińską do DK 62, z której zjazd pierwszym skrętem na Zdziarkę, tuż przed zachodem słońca. W dolinę dopiero w Wilkówcu przy kapliczce. Po 21 już w domu.


Dąb Kobendzy. Widok ku W


Famułki Królewskie. Widok ku SWW


Famułki Królewskie. Miejsce zamordowania 7 osób w czasie IIWŚ. Widok ku S


Famułki Królewskie. Miejsce zamordowania 7 osób w czasie IIWŚ. Widok ku S


Górki. Most nad Kanałem Kromnowskim. Widok ku NWW


Śladów. DW 575. Widok ku NW


Śladów DW 575


Kamion w pobliżu granicy z Przęsławicami. DW 575. Widok ku SWW


Zdziarka. Widok ku NW

Miejscowości mazowieckie

- Wola Kiełpińska
- Cisowa
- Famułki Królewskie
- Miszory
- Wilcze Tułowskie
- Wilcze Śladowskie
- Górki
Rower:Zielony Dane wycieczki: 112.00 km (35.00 km teren), czas: 07:00 h, avg:16.00 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

LSTR - Do Pułtuska

Czwartek, 23 czerwca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .2 Osoby, .5-10 Osób, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z Księgowym, ...Miejscowości mazowieckie

Pobudka i śniadanie do 10:30. Wyruszyło się z Księgowymi tą samą trasą, którą doń przybyło. Różnica taka, że z Kwiatowej nie zjeżdżało się do torów. Za nimi skręt w lewo. Przejazd pod wiaduktem do Buka, a potem w Sybiraków. Piaskową przez tory. Za nimi w Mireckiego na Wieliszew. Tam skręt w aleję Solidarności, która została przejechana w całości. Rondo w Zegrzu, ścieżka na moście przez Zalew i podjazd na krajówce. Tuż za fortem skręciliśmy w lewo. Ominęliśmy zagajnik po prawej i wróciliśmy na DK 61 przy Zegrzyńskiej.


Jabłonna. Przylesie. Widok ku NNW

Z krajówki zjechaliśmy na zachodni pas obwodnicy Serocka, lecz nie była to norma i kilka razy indywidualnie zmienialiśmy strony, póki nie pojawiły się barierki bliżej DK 62. Wyjechaliśmy na Nasielską, po prowizorycznym podjeździe, po jej północnej stronie. Zawitaliśmy do domu Mery, gdzie był i Piotrek Krótka przerwa na ogarnięcie i już w sześcioro wróciliśmy do Nasielskiej, by przejechać wiaduktem na zachodnią stronę.


S początek obwodnicy Serocka na finiszu prac. Widok ku NNW


Obwodnica Serocka na finiszu prac. W tle wiadukt dotychczasowego przebiegu DK 62. Widok ku NNE

Po ledwie 10 minutach pierwsza przerwa pod sklepem. Lody i uzupełnienie zapasów na trasę. Było to w Maryninie, przed skrętem do centrum tejże wsi. Asfaltami pojechaliśmy do Błędostwa, gdzie skręciliśmy na wschód. Starą drogą z licznymi łatami i niewielkimi podjazdami przemieszczaliśmy się Pokrzywnicy. Na polach zwracały uwagę liczne bociany. Szutrówką przebiliśmy się do Golądkowa, choć z niejakim trudem. Rozmowy w czasie jazdy dotyczyły przeważnie wypraw, czy to odbytych, czy planowanych. Trochę o sprzęcie, trochę o codzienności. Jak to zwykle bywa.


Nasielska. Droga z Serocka do Marynina. Widok ku NWW


Łosewo N. Widok ku SW


Piskornia W. Widok ku NNE


Pokrzywnica. Kościół pw. Matki Boskiej Szkaplerznej. Widok ku N


Droga z Pokrzywnicy do Gołądkowa. Widok ku NW


Droga z Pokrzywnicy do Gołądkowa. Widok ku NW


Gołądkowo. Droga z Pokrzywnicy przed wjazdem na DW 571. Pozostałości linii wąskotorowej z Nasielska do Pułtuska. Widok ku SWW

DW 619 przedostaliśmy się do Pułtuska. Wjechaliśmy tam o 14:30. Po JPII i Aleją Tysiąclecia objechaliśmy ruch w centrum miasta. Zjechaliśmy do 3 Maja i na rynek. Schłodziliśmy się przy fontannie w jego wschodniej części Za zamkiem przejechaliśmy na drugą stronę kanału B i udaliśmy się na plażę, gdzie radośnie spędziliśmy czas do 15:15. Po różnych wygłupach wróciliśmy się koło zamku i fontanny, by przejechać przez kładkę na drugą stronę Narwi. Na DW 618 się rozdzieliliśmy. Oni wrócili do Serocka przez Zatory, a my dalej, po wojewódzkiej do Wyszkowa. Z trasy tej zjechało się tylko na niewielki odcinek w Pniewie, gdzie nastąpiło okrążenie kościoła i nastała przerwa do 17. Chciało mi się tym samym odwiedzić gminę Rząśnik, lecz się nie udało, a granica znajdowała się przy skręcie 3 kilometry dalej.


DW 571. Wjazd do Pułtuska. Widok ku NE


Pułtusk. Aleja Tysiąclecia. Niszczejące koszary. Widok ku N


Pułtusk. Rynek. W centrum UM. Widok ku SE


Pułtusk. Bazylika kolegiacka ZNMP. Widok ku NWW


Pułtusk. Rynek. UM i wieża, mieszcząca Muzeum Regionalne. Widok ku NW


Gładczyn Rządowy SW w pobliżu ściany lasu. DW 618. "Panie Jezy Chryste zbawicielu świata zmiłuj się nad nami" z nazwiskami fundatorów z 1893 r. Widok ku N


Pniewo. Kościół pw. św. Piotra i Pawła. Widok ku NE


Pniewo. Kościół pw. św. Piotra i Pawła

W samym Wyszkowie ujechało się pół kilometra Zakolejowej. Przejście przez tory na dworzec. Było trochę czasu do pociągu, wiec zrobiło się rundkę po mieście, w poszukiwaniu czegoś ciepłego do jedzenia. Dalej Okrzei, Prosta, 11 Listopada. skręt miedzy 2 i 32 na chodnik, biegnący na skos ku wschodowi, do Sowińskiego. Potem skręt w lewo za 63. Kowalskiego do 1 Maja, Pułtuską raz jeszcze w 11 Listopada i skręt za blok 20 i powrót na główną. Za 56 skręt w prawo, a za załomem raz jeszcze w prawo, lewo i wkrótce potem wyjazd na Okrzei. Ostatecznie kupiło się kebab przy dworcu, a o 18:40 Kasia wsiadła w pociąg. Po rozdzieleniu poniosło mnie wzdłuż torów po łące, by nie jechać raz jeszcze po ulicy, którą już się jechało kilkadziesiąt minut wcześniej. Wjazd na nowy fragment Okrzei, kierując się do DK 62.


Pułtusk. Dworzec PKP linii nr 29 miedzy stacjami Tłuszcz i Ostrołęka. Widok ku S


Pułtusk. Dworzec PKP linii nr 29 miedzy stacjami Tłuszcz i Ostrołęka. Widok ku SW

Kurs na zachód. Jazda z wysoką prędkością, a upał był już od jakiegoś czasu wystarczająco znośny. Przerwa tylko na kilka minut w Popowie-Kolonii, gdzie oczy me przykuła jakaś ruina. O 20:30 przejazd nad Narwią i wjazd na obwodnicę Serocka. O 20:30 dojazd do ekipy. Czuć było zmęczenie po tej jeździe. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy przy ognisku. Część osób pograła w kosza. Jako że lepiej było nie ruszać na nocną jazdę, noc minęła u Mery, by następnego dnia konstruktywnie przekuć nowy dzień na dłuższą trasę powrotną, niżbym zrobiło się to przez noc i w moim stanie.


Rybno. DK 62. Widok na Wyszków NW ku NE


DK 62 między Popowem Kościelnym i Wielęcinem. Widokna  Śródmieście w Warszawie ku SSW


Popowo-Letnisko. Ruina w pobliżu DK 62, w pobliżu granicy powiatów. Widok ku NE


Pułtusk. DK 62. N fragment jeziora Zegrzyńskiego. Widok ku W


Pułtusk. DK 62. N fragment jeziora Zegrzyńskiego. Widok ku N

Miejscowości mazowieckie

- Górka Powielińska
- Błędostwo
- Łosewo
- Gładczyn Rządowy (-C)
- Gładczyn PGR
- Gładczyn Szlachecki (-C)
- Topolnica
- Lemany
- Pniewo
- Wielątki Rosochate
- Wola Mystkowska
- Łosinno
- Olszanka
Rower:Zielony Dane wycieczki: 125.00 km (7.00 km teren), czas: 07:00 h, avg:17.86 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

LSTR - Do Legionowa

Środa, 22 czerwca 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z Księgowym, .Samotnie, .Warszawa

Dzień był gorący, słoneczny, wieczór zaś niósł przyjemny chłód. Start około 9. W Goławinie trwał remont (budowa chodnika na mostku) DK62. Na moment zjechało się pod szkołę. Z krajówki do Kamienicy Wygody polną dróżką, która biegła koło nieużytków po prawej i kończyła się asfaltem we wschodniej części wsi. Asfaltem do DK62. Do Zakroczymia skrót przez las. Koło wysypiska skręt na Gałachy. Tuż za skrętem ku stacji skręt w prawo, w kierunku południowej części wsi. Zjazd nad Wisłę, przejazd pod mostem, lecz przed ogrodzeniem przy ścieżce pod twierdzą, nastąpiło odbicie na północ i wyjazd Bema.


Goławin. Remont na mostku DK 62. Widok ku NE


Kamienica-Wygoda E. Widok ku SEE

Wewnątrz obwarowań Modlina, przyszła pora na eksplorację nowych ulic. Skręt w Obwodową. W lewo za trzecimi garażami, a za owym budynkiem w prawo. Szpitalną na wschód i północ. Dalej Moniuszki i przejazd na zapleczu 325. Przez Mickiewicza do 29 Listopada. Zjazd do bramy Cytadeli i przejazd na wschód, wzdłuż północnych jej murów. Gdy droga się skończyła, pieszo na skrajnie wschodnie obwałowania. Pętla w kierunku rzeki i wyjście w tym samym miejscu, po czym wyjazd na Ledóchowskiego. Wjazd na DW 630. Skręt w Łęczną, potem Sosnową. Z Sikorskiego skręt w prawo za 4. Przejazd pomiędzy 29 i 27 do Wojska Polskiego. Tak opuszczony został NDM.


Modlin. Skrzyżowanie Szpitalnej z Chałubińskiego. Kaplica pw. św. Barbary. Widok ku NNE


Modlin. Mickiewicza. Działobitnia Dehna. Widok ku NW


Modlin. Bema. Koszary Obronne. Widok ku SSE


Modlin. Aleja Przewodników. Koszary Obronne. Widok ku SW


Modlin. Na Wałach po E stronie Koszar

W Rajszewie, tuż za Golfową, skręt w lewo do Lasu Chotomowskiego. Przy drugiej przecince leśnej w prawo. Przejazd koło leśniczówki, a las opuszczony na Dębowej przy 1d. Skręt we Wrzosową, którą udało się poznać w całości. Drogą Janowską wzdłuż południowej granicy cmentarza. Wjazd na asfalty wojewódzkie, by zjechać z nich w Zacisze, przez Listopadową do Husarskiej i Siwińskiego. Potem wprost do Rynku, zatrzymując się przy serwisie na Sienkiewicza, gdzie nastąpiło spotkanie z Księgowym. Pogadaliśmy trochę, choć był trochę zajęty przy rowerze.

Po przerwie tej jechało się Sienkiewicza do Słowackiego oraz przy wschodnich ścianach bloków 27, 29 i 46, koło 44 wyjeżdżając na chodnik przy Warszawskiej. Przez pasy na Sielankową, z której w las. Po ~1,3 km przejeżdżało się koło bardziej podmokłego obszaru po prawej, przy którym odbijało się w lewo. Dojazd do torów, jadąc wzdłuż nich nieco ponad kilometr. Przebyło się na ich drugą stronę i udalej na wschód do piaskowni. Odbicie na południe, po 1,5 km skręt w lewo i pól kilometra dalej w prawo. Wjazd na Ślepą, a z niej w Leśną. Przejazd przez Michałów-Grabinę Przyrodniczą do DW 633. Przez Kobiałkę skręt w Ruskowy Bród, Stanisława Chudoby, z Berensona w Okunicką i Kościuszki w Markach. Przejazd na wprost, aż do lasu na krańcu Szkolnej. Tuż przed nim zjazd do pobliskiego wyrobiska. Drewnicką do Mareckiej, skręt w Inżynierską, Gromali, Piastowską. Za torami w Kopernika, skąd Kasia odebrała rower.


Lasy Legionowskie. Linia kolejowa między Warszawą i Gdańskiem. Widok ku SSE


Lasy Legionowskie w pobliżu granicy z Warszawą. Widok ku SSW

Wspólnie pojechało się Skargi, koło API, Sienkiewicza, Staszica. Od 16:30 półgodzinna przerwa na kebab przy Wyszyńskiego. Skręt w Chopina, Mickiewicza, Łukasińskiego. Przez tory w Lipową, potem w Powstańców. Pętelka przy blokach na Dąbrowskiego, Mazurska, Ceglana, Stawowa, Brzozowa, Wspólna. Ciurlionisa, Przeskok, Walewska koło podstawówki do Pomnikowej i dalej na zachód. Krasińskiego do Spacerowej. Wyjazd na DW 632. W Kątach Węgierskich skręt na Wolę Aleksandra. Przy Wiśniowej skręt na Grudzie przez Kanał Bródnowski.


Chudoby. Most nad kanałem Długa. W centrum kompleks SP nr 112 im. Marii Kownackiej. Widok ku W


Chudoby nad kanałem Długa. Po prawej stronie kanału widoczna wieża kościoła pw. św. Izydora z początku XX w. (2 km). Marki widziane ku E


Zielonka. DW634 w pobliżu Staszica. Kebab przy którym po raz pierwszy zdarzyło mi się stołować w 2008 r. Widok ku W

O 19:10 krótka przerwa przy oddziale IMGW. Dalej do Strużańskiej, skręt w Wąską, Wilcza, Polną przez tory, a za nimi skręt w lewo. Przyjemną dróżką na skraju lasu i jednocześnie Legionowa, przejechało się do Gajowej, z której skręt w Kwiatową. Z tej w Wiejską, ale przy jej krańcu nawrót. Skręt w Okulickiego. Ze Spacerowej na wskroś przez las do Świerkowej. Przylesie, Politechniczna, Akademijna i wkrótce dotarło się do Księgowych, gdzie sobie sporo pogadaliśmy o tym i owym. Sen nadszedł po pierwszej.


Legionowo. DK 61 przy Krętej. Oddział IMGW. Widok ku E


Pogranicze Legionowa i gminy Jabłonna. Droga gruntowa po E stronie Kwiatowej, do niej równoległa. Widok ku SW
Rower:Zielony Dane wycieczki: 114.00 km (26.00 km teren), czas: 08:00 h, avg:14.25 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Klęska pod Węgierską Górką IV - Przez Puszczę Kampinoską

Poniedziałek, 2 maja 2011 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, 2011 Kotlina Żywiecka, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie

2011. 04.29 - 05.02 Klęska pod Węgierską Górką - cała trasa


Od rodziny wyjazd przez wsie nad Wisłą. W Cząstkowie Polskim skręt w Cichą i jechało się jej kontynuacją do wsi Kaliszki, gdzie skręt w Akacjową. Przejechana została w całości. Brzozową przez Adamówek. Potem dojazd do główniejszej drogi przez tamtejsze miejscowości, którą dojechało się do Sowiej Woli Folwarcznej. Ulicami Sosnową i Słoneczną na DW 579. W Cybulicach Dużych skręt w Ogrodową. Droga się urwała przy domu nr 12. Dalej wzdłuż ogrodzenia, a gdy to się urwało, skręt na NW przez pole, gdzie kilka miesięcy później powstał kolejny dom. Po lewej mijało się stawek i wydostało na wąziutki asfalt.

Wjazd do Puszczy. Skręt w prawo, lecz wnet nawrót i kontynuacja na wprost. Droga delikatnym łukiem wykręcała ku NW, aż do rozjazdu, gdzie obrany został kierunek północny. Drogi były znacznie zapiaszczone, choć w Puszczy są gorsze. Na skrzyżowaniu, w jeszcze jakoś istniejącej wsi Rybitew, zmiana kursu na zachodni. Przyjemną dróżką wyjechało się we wsi Teofile. Stamtąd do Nowego Wilkowa, gdzie wyjechało się na główną trasę przez Leoncin. Kontynuacja jazdy do Nowin, gdzie skręt na północ i dojazd do DW 575.


Droga na Rybitew. Widok ku N


Rybitew. Widok ku NE


Rybitew. Droga do Leoncina. Widok ku W

Za skrzyżowaniem z DW 705, tuż za zagajnikami skręt w dróżką po prawej i wjazd do Śladowa. Przejechało się przez wieś w kierunku zachodnim, wracając na DW. W miejscu, gdzie droga zbliżyła się do wału, nastąpił wjazd na niego. Zjechało się dopiero w Kamionie, tam gdzie ongiś znajdował się most przez Wisłę, prowadzący do Wyszogrodu. Potem przejazd nowym i wjazd do miasteczka ulicą Mostową. Alejką na północ od kościoła na Rębowską, a wnet skręt z niej w Narutowicza. Na jej krańcu znajdowała się parowa. Po jej przekroczeniu okrążony został kompleks szkół do dróżki przy cmentarzu. Ulicą Pokoju dojazd do DK62. Kurs na wschód. Z krajówki zjechało się pierwszą dróżką na Zdziarkę. Górą przejazd do Wilkówca, zjeżdżając koło kapliczki. W domu przed 19.


Secymin. Widok ku SW


Śladów. Tablica ufundowana dnia 2010.07.04 w 500-lecie przekroczenia Wisły przez wojska zmierzające na Bitwę pod Grunwaldem


Wał w Przęsławicach. Widok ku W


Odnoga Wisły przy granicy między Przęsławicami i Kamionem. Widok ku NEE


Uszkodzony most w Kamionie. Widok ku S


Uszkodzony most w Kamionie. Widok ku NNE


DK 50 pod Wyszogrodem. Widok ku NE


Wyszogród. Pomnik na terenie dawnego kirkutu. Widok ku E

Miejscowości mazowieckie

- Janów Mikołajówka
- Rybitew
- Gać
- Teofile
- Nowe Polesie
- Stare Polesie
- Krubiczew
Rower:Zielony Dane wycieczki: 81.00 km (16.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:13.50 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)