Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13059 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

...Miejscowości mazowieckie

Dystans całkowity:25703.41 km (w terenie 2715.00 km; 10.56%)
Czas w ruchu:1524:16
Średnia prędkość:16.86 km/h
Maksymalna prędkość:56.56 km/h
Suma kalorii:28012 kcal
Liczba aktywności:194
Średnio na aktywność:132.49 km i 7h 51m
Więcej statystyk

Wzgórza Radzikowskie

Sobota, 16 czerwca 2018 | dodano: 05.10.2018Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ...Miejscowości mazowieckie

Wyjazd z myślą odwiedzenia pagórków koło Sobanic. Start nowym asfaltem, lecz  ok 300 przed końcem wsi, skręt gruntowym podjazdem na wysoczyznę między polami, przejazd przez Borek i powitanie asfaltu DW 565 przy kapliczce. W Chociszewie objechanie placu przed szkoła oraz kościoła w trakcie remontu. Dalej na Kolonię Wilkowuje. Za kapliczką ktoś nawadniał pole tak, że cześć drogi była mokra. Było gorąco, więc nie chciało mi się czekać na suchy moment, ale pomysł nie był dobry, bo woda trochę cuchnęła. Chwilę potem wjazd na teren pól Komsina. Naprzeciwko pierwszego domu skręt ku na polną drogę ku N. Na pobliskim polu właśnie przycinano krzaki truskawek, a skoszony materiał od razu wędrował na przyczepkę za ciągnikiem.


14:34. Polny podjazd na Borek, z wjazdem ok. 300 m ku E od zakrętów granicznych z Wilkówcem. Widok ku NNW


14:38. Centralna część Borka. Widok ku NW


15:01. Chociszewo. Dwór z XIX w. SP od pierwszych lat PRL


15:02. Chociszewo. Sklep sprzedający różnego rodzaju artykuły gospodarcze i przemysłowe, szczególnie przydatne w rolnictwie. Przybudówka powstała w latach 2012-13. Za nią, w drugiej połowie budynku, znajduje się sklep spożywczy powstały w podobnym okresie.


15:02. Chociszewo. Dawny budynek placówki pocztowej, mieszczącej się na piętrze po lewej stronie budynku w latach 90'


15:02. Chociszewo. Kiosk, funkcjonujący od lat '90, jednak w tamtym okresie znajdujący się po drugiej stronie drogi, przesunięty kilkanaście metrów ku E. W owym czasie był małym, zielonym, metalowym budynkiem. Przenosiny nastąpiły w 2009/10 r.


15:03. Chociszewo. Kościół pw. św. Leonarda w trakcie renowacji

Polna dróżka doprowadziła do linii drzew, za którym znajdowały się małe pola, wciśnięte między zagajnik i las. Skręt w lewo, omijając zagon kartofli, wzdłuż nich do ściany lasy, wędrówka wzdłuż niej pdrwz, omijając chyba opuszczony domek. Po stronie N, w pobliżu skrętu ściany lasu pojawiła się dróżka ku S, wyprowadzając z powrotem na "polanę" z uprawami. Stamtąd ku W i wnet pojawiła się dróżka, raz przejechana w 2015. Tą ku N, fragment główną szutrówką i przez pole powrót do lasu, na kolejną leśną drogę, lecz już zupełnie dla mnie nową. Jako że jest to jeden z wyższych punktów, roztaczał się fajny widok.


15:19. Komsin NE. SE fragment zagajników na Morenie Komsińskiej. Widok ku N


15:23. Komsin NE. E fragment zagajników na Morenie Komsińskiej. Widok ku N


15:32. Komsin NE. Droga w W części największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Widok ku SSE


15:33. Komsin NE. Na końcu drogi w W części największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Widok ku SSE


15:34. Komsin NE. Na końcu drogi w W części największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Widok ku SSE na zabudowania wsi i oraz, na horyzoncie, okolice Góry Kurlandzkiej w Puszczy Kampinoskiej

Po krótkiej przerwie, pieszy spacer ku W, do czasu, aż oczy zidentyfikowały ewentualną nową drogę, ale nie do końca taką była. raczej ktoś tam wjechał/podjechał, ale dawno i rzadko. A może wcale. Stamtąd piesze przedzieranie się z rowerem ku W, potem N. I na deser borsucze nory. Duże skupisko wyjść z kryjówki i piachu zalegającego przed nimi.


15:35. Komsin NE. SW fragment największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Widok ku NE


15:35. Komsin NE. SW fragment największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Widok ku E


15:38. Komsin NE. W fragment największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Borsucze nory


15:40. Komsin NE. W fragment największego zagajnika na Morenie Komsińskiej. Borsucze nory

Było to prawie na skraju lasu, wiec jeszcze krótki marsz przez zboże do dróżki przy polu truskawek. Tą powrót na szutrówkę, wyjazd na asfalt. Skręt na W Radzikowo Scalone. Pierwsza wizyta w gimnazjum, potem brak, bo ślepa. Jak się okazało, nie do końca. Pojawiła się polna dróżka, która po ominięciu zagajnika z wyraźnie wilgotniejszym podłożem. Za nim polny rozjazd. Droga w prawo zniknęła  w lesie i w zasadzie prawie i ona sama zniknęła, ale był możliwy przejazd bez szarpania się z krzakami. Za to dość strome jak na te okolice podejście. Czuć było, że jest się wyżej
.

15:53. Polna droga graniczna między Nowym Boguszynem po lewej i Radzikowem Scalonym po prawej. Widok ku NNW


15:57. Leśna droga graniczna między Starym Boguszynem (na zdjęciu) i Nowym Boguszynem (tylko S początek lasu) po lewej i Radzikowem Scalonym po prawej. Widok ku NNW

Za lasem zjazd do asfaltu. Ktoś przegrodził dróżkę gałęziami. Drogą ku W, znów pod górę. Przy domach na skraju lasu skręt ku N, ale droga prowadziła na łąkę za mała stadniną. Powrót na asfalt. Z tego znów zjazd 400 m dalej. Kiepska polna droga w wierzbowej alejce, prowadziła na krowie pastwisko. Na jego krańcu przepust nad korytem Gawarka (o szerokości rowu melioracyjnego), dzięki czemu można było przejść suchą stopą. Kierunek E, a za zaroślami ku N. Przy ścianie lasu nie chciało mi się już kombinować z przedzieraniem się przez gęstą roślinność, więc zwrot ku SE, by przez ślad po traktorze. wyjeżdżony w zbożu, odbić ku N. Do tego jeszcze jedna polna droga, która kończyła się w gospodarstwie, ale z możliwością ominięcia go po łące.


16:02. Stary Boguszyn E. Dolina górnego Gawarka. Wzdłuż ściany lasu na horyzoncie przebiega granica z wsią Nieborzyn. Widok ku N

Jeszcze drobny podjazd i oto centrum Nieborzyna. Jeszcze trochę jazdy ku W, by dotrzeć do Zdzichowa, będącego intrygującym przysiołkiem Łazęk. Porośnięty lasem pagórek jest określony "Górą Zdzichowo". Na dawnych mapach, między drzewami poprowadzono łukowate oraz krzyżowe alejki. Zdziwiło mnie napotkanie w środku lasu rzeźby, jakby kapliczki. Z pewnością jest to intrygujące miejsce. Po drugiej stronie krótka pętla przez pola, między ścianami lasów, po czym wyjazd na asfalt ku S.


16:43. Łazęki. E część góry Zdzichowo. Kapliczka. Pozostałość przedwojennego parku dworskiego


16:45. Łazęki. E część góry Zdzichowo. Pomniki przyrody. Pozostałość przedwojennego parku dworskiego. Widok ku N


16:52. Łazęki. Po E stronie Góry Zdzichowo. Zagajnik w centrum rośnie w NE części wsi Sobanice


16:52. Łazęki. Po E stronie Góry Zdzichowo. Ruiny domostwa, z którego zachowały się fundamenty i wejście do piwnicy

Asfaltem przez Sobanice, skręt w szutrową drogę graniczną. Na skrzyżowaniu pod lasem, kierunek ku N przez Żukowo Kolonię, z wyjazdem w pobliżu cmentarza. Dalej do Nacpolska z przejazdem przez osiedle, między 8 i 10 wydostając się na chodnik przy krajówce. Bardzo krótkie rozważania, gdzie teraz, i chęć odwiedzenia trasy na Osiek, która od lat nie zalazła się na moim kursie. Las, przez który przebiegała, nieco się przerzedził. W Skarszynie natomiast wylano asfalt, który niestety kończył się na granicy powiatu. W Osieku przejazd pod dawny dwór, z szybkim nawrotem, unikając psów. Potem przejazd przez osiedle, z jazdą po N skrajnym odcinku. W Krubicach starych skręt ku N, choć na wprost zachęcał asfalt.


16:55. Sobanice. Budynek szkoły SP (zlikwidowanej w 2013 i przekształconej w stowarzyszenie) postawiony w miejsce spalonego dworu z XIX w.. Widok ku NW


17:35. Osiek PGR. Przedwojenny dwór, na S od drogi i osiedla mieszkaniowego


16:44. Krubice po lewej, Osiek PGR po prawej. Widok ku N

Od Kapliczki skręt ku E. Za granicą powiatu znów asfalt. Przez Nowy Nacpolsk do Sosenkowa, a przez przysiółek Osiedle do krajówki (z kiepską drogą doń prowadzącą). Przez Naruszewo do DW 570. W Skarboszewie przerwa przy wyrobiskach. Kończyła się woda, wiec też zaczęło jej oszczędzanie. Z wojewódzkiej skręt ku E, na leśną drogę, biegnącą przez granicę Strzembowa i Kębłowic, kończąc ją mniej więcej w trójstyku z gminą Czerwińsk. O dziwo, oprócz mnie, las przemierzały jakieś dwie inne osoby. Z asfaltu na szutrowy skrót do Grodźca. Tam okrążenie kościoła z zajrzeniem do środka. Skręt na Kuchary-Skotniki, a po 400 m ku E, skręt w polną drogę ku S. Dalej już jak najkrócej do domu.


17:45. Krzyż graniczny. Po lewej Krubice. Po prawej Osiek. Na wprost Worowice. Widok ku N


17:48. Osiek PGR widziany z Osieka ku SSE


17:57. Nowy Nacpolsk. Staw w centrum wsi. Widok ku SE


18:32. Skarboszewo.  Jedno z wyrobisk żwirowni. Widok ku NE


18:34. Początek Naruszewa, na trasie z Zaborowa. Widok ku NEE


18:36. Naruszewo. Koniec jazdy trasą z Zaborowa. Widok ku E


18:39. DW 570. Koniec Naruszewa i widoczna ściana lasu Strzembowskiego. Widok ku S


18:46. DW 570 w Strzembowskim lesie. Etap kilku zakrętów miedzy zjazdem na Strzębowo, oraz na Srebrnną. Po prawej pas drzew wyciętych w 2016 r. Widok ku S


19:10. Grodziec. Wnętrze kościoła pw. św. Bartłomieja z XIX w.


19:28. Roguszyn. Ostatnie zdjęcia szutrowej drogi do Goworowa, przed rychłym położeniem asfaltu. Widok ku E


19:39. DW 565. Zjazd do Wychódźca w dolinie. Widok ku SE

Miejscowości mazowieckie

- Osiek
- Nowy Nacpolsk
- Sosenkowo PGR (+C) 2004?
Rower:Czarny Dane wycieczki: 70.95 km (30.00 km teren), czas: 04:35 h, avg:15.48 km/h, prędkość maks: 38.94 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nocne Zawiśle

Niedziela, 20 maja 2018 | dodano: 04.10.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ...Miejscowości mazowieckie

Początek na Wólkę Przybójewską, ale znęcił mnie zjazd, ostatni raz odwiedzony chyba w gimnazjum. Prowadził on do strumienia i w płytkim miejscu można było przejechać rowerem przez wodę, wprost do Goławina. Potem wąska ścieżka koło terenu szkoły i już pojawiła się szutrowa droga, która przeprowadziła mnie do Smoszewa. Z Wólki Smoszewskiej do Duchowizny przez las w północnej części. Potem z asfaltu zjazd na polną drogę prowadzącą pod sklep przy DK 62 i tą trasą dalej do Modlina (przez centrum).


18:34. Wólka Przybójewska. Zjazd do Goławina, prowadzący przez strumień na drogę w pobliżu szkoły. Widok ku N


18:36. Goławin. Droga po drugiej stronie strumienia. Po prawej budynek SP. Widok ku N


18:37. Goławin. Budynek SP. Widok ku NE


18:44. Wschodnie Smoszewo. Droga z Goławina. Widok ku E


19:32. Warszawa widziana z wiaduktu DK 62 nad S7 ku SE

Dalej na Kazuń. Skusiła mnie Genetyczna, prowadząca do terenu pod mostem S7. Zjazd nad brzeg Wisły, krótka przerwa, pospieszny odwrót bo komary. Wzdłuż wału do wsi Sady. Ostatnim zabudowanym terenem, był obszar stadniny. Potem wał się skończył, opierając na wydmie. poprowadził mnie przez nią zielony szlak. Wyprowadził na Przejazdową, gruntową drogę przy ostatnich zabudowaniach wsi sady, a za nimi już tylko na łąki i pola. Wnet pojawiła się możliwość wyjazdu na asfalt, z chęcią przez mnie wykorzystana.


19:52. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki


20:13. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki. Widok ku NNW


20:14. Wisła pod mostem S8, po S stronie rzeki. Widok ku NW

Wybrana została trasa na Leoncin, ale w Nowych Grochalach zmiana kursu ku N. Pierwszą asfaltową drogą tam prowadzącą. Na jej przedłużeniu, uliczka koło nr 200 okazała się ślepa i wymagała nawrotu. Za ostatnimi zabudowaniami jeszcze jedna próba dotarcia do wału, tym razem udana. Aczkolwiek nie do końca. Droga równoległa wnet się skończyła, wiec przyszła pora na ewakuację ku S, do asfaltu. Droga ewakuacji była niewiele mniej podejrzana, niż ewentualna kontynuacja jazdy wzdłuż wału, ale po odrobinie przedzierania się przez zarośla, w końcu można było jechać po drodze. Od DW 575 zjazd na boczną, prowadzącą przez Małą Wieś przy Drodze. Tuż przed granicą wsi, jeden wyskok do wału, ale i tam nie było jeszcze drogi wzdłuż niego.

Przy krańcu wsi, jeszcze jeden skręt na DW 575, a potem nawrót w stronę wału. Odtąd długi, asfaltowy odcinek do Wilkowa nad Wisłą. Gdy tylko pojawiła się możliwość, powrót na DW 575. W Secyminie Polskim skręt ku N z nawrotem po przekroczeniu kanałku. Dalej skręt ku S koło zamkniętej szkoły i gruntowy przejazd pod kościół. Odtąd już został przejazd wojewódzką do Kamionu. W końcu niewiele tam opcji przejazdu. Za Bzurą skrót do mostu. W Wyszogrodzie podejście przy moście. Skrót Tkacką w sam środek Przechodniej. Rynek, Kilińskiego i koło cmentarzy. W Czerwińsku zjazd do rynku. Podjazd Świętokrzyską i dalej prosto do domu.


22:14. Nowy Secymin. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny przy DW 575. Widok ku S

Miejscowości mazowieckie

- Stare Gniewniewice
- Wilków nad Wisłą
- Nowy Secymin
Rower:Czarny Dane wycieczki: 95.60 km (18.00 km teren), czas: 05:37 h, avg:17.02 km/h, prędkość maks: 38.92 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Deszczowa Łódź

Środa, 16 maja 2018 | dodano: 04.10.2018Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości łódzkie, ...Miejscowości mazowieckie

Wyjazd po północy. Ok. w pół do pierwszej. Noc była mocno ciemna, a powietrze przejrzyste, co widać było o kontraście mroku i latarni. Pierwszy, szybki przejazd po nowym asflacie. Przez Czerwińsk Polną i Dunina. W Wyszogrodzie przejazd przez Płocką, zjazd przy moście. W Kamionie gruntowy skrót koło kościoła. Dojazd do Krajówki i odbicie na trasę przez Mistrzewice. W Gawłowie przerwa na przystanku, aby trochę się rozprostować. Znów na rower i wtem droga w lewo, znacznie w dół - kładka. Z chęcią do przejechania nią, z niechęcią zjazdu po tragicznych płytach, udało mi się znaleźć na drugim brzegu. Od Staszica przez skraj terenu szkolnego, przez tereny garaży, osiedle wyjeżdżając na chodniki Żeromskiego. Przerwa na ławce przy parkingu koło sklepu. Od 3 Maja do Słowackiego między 3 i 12, z parkingu na wprost, 9 i 7. Później była Sierpniowa, z nawrotem koło ogrodzenia cmentarza. Z 15 Sierpnia skręt na Lotników, na SW rogu terenu szkolnego. Łuszczewskich i powrót na główną. Między przyszłą i Okrzei ku S, koło placu zabaw. Na koniec Szkolna i trawiasta droga do głównej.


03:01. Sochaczew. Kładka nad Bzurą między Gawłowską i Staszica. Widok ku E

Za miastem Olimpijska, Rumiankowa i Akacjowa, oraz okrążenie kościoła w Kozłowie Biskupim, już po świcie. Leśna wyprowadziła mnie do wojewódzkiej. Skręt na Zakrzew. Raz przez tory. Drugi raz z powrotem. Przez Stary Żylin. Na polach płożyła się dość gęsta i wysoka mgła. Potem długa nużąca wojewódzka pod Bolimów. rzekę przejeżdżając po zaporze. Objazd kościoła, Ułańska, Stroynowskiego, Żabia, Zastodolna. Dalej już główną na Nieborów, z jednym tylko odbiciem przez Piaski.


04:49. Kozłów Biskupi. Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa z XV w. położony na ok. 10 m skarpie doliny Bzury. Widok ku N


04:53. Kozłów Biskupi. Nadrzeczna. Turystyczny Szlak Jagiełły


05:07. Zakrzew. Centrum wsi i gminy w pobliżu UG. Po lewej biegnie linia kolejowa. Widok ku SW


05:25. DW 705. Między Kurabką (za plecami) i Ziąbkami (za zamglonym lasem). Widok ku SW



05:38. Bolimowska Wieś. Spiętrzone wody Rawki


05:38. Bolimowska Wieś. Budynki elektrowni wodnej na Rawce. Widok ku NW


05:40. Bolimowska Wieś. Kościół pw. Świętej Trójcy z XVII w. Widok ku S


05:50. UG Bolimów widziany z ul. Zastodolnej. Po prawej skrzyżowanie z ul. Łowicką. Widok ku N

W Nieborowie chodnikiem. Za pałacem skręt w lewo, drogą, która straciła rangę krajówki. Kończyła się ona ekranami akustycznymi, za którymi znajdowała się A2. Skręt ku W i przejazd wiaduktem nowego odcinka DK 70, powstałego z grubsza wzdłuż ściany lasu. W Bełchowie pętla na terenach koło kościoła. W Podlesiu skręt na Stachlew. Za kościołem na wprost, przez cmentarz na przelot, przerwa na przystanku w Stachlewie Trzecim. Przez Sielce Lewe i Piaski zmęczenie się ze mnie wylewało, a wiatr nie pomagał. Jedna przerwa na przystanku i jedna w Makowie. Droga przez Święte Nowaki w stanie bardzo słabym. Lepiej było chodnikiem. W Chlebowie skręt na Lipce Reymontowskie. Tam przejazd przez park i okrążenie kościoła oraz przerwa na przekąszenie zapasów. Jeszcze okrążenie UG koło stawu i wyjazd ku W


06:20. Pałac w Nieborowie z XVII w. Widok ku S


06:30. Fragment dawnej DK 70, przeciętej przez A2. Widok ku SSW


06:32. Po lewej zjazd z wiaduktu w nowym przebiegu DK 70. Widok ku NW


06:36. Michałówek. Niesamowicie stara kapliczka przydrożna. Widok ku W


06:36. Michałówek. "Tu zakończył życie w płomieniach Walęty Grabski dnia 8go kwiet. 1868 r."


07:51. Maków. Droga równoległa do Przemysłowej, położona pół km ku W od niej. W tle przejazd przez linię kolejową nr 1. Widok ku S



08:05.Tragiczna asfaltowa droga przez Święte Nowaki i Święte Laski. Widok ku SWW


08:22. Wjazd do Lipiec Reymontowskich od strony Chlebowa. Widok ku S


08:29. Lipce Reymontowskie. Park przy Reymonta i Targowej. W tle kościół pw. Znalezienia Krzyża Świętego. Widok ku SWW


08:38. Lipce Reymontowskie. Mural na karczmie przy skrzyżowaniu Reymonta i Boryny. Widok ku NNW



08:40. Lipce Reymontowskie. Staw w centrum miejscowości, na S od UG. Widok ku S


08:41. Lipce Reymontowskie. Pomnik w centrum miejscowości, na N od UG.  "Tadeuszowi Kościuszce Naczelnikowi Narodu Polskiego Włościanie wsi Lipce Reymontowskie d. 15. października 1917 r."

Przez Mszadła ko Kołacinka z okrążeniem kościoła i zerknięciem na cmentarz. Od Kołacina Pierwszy męczący podjazd. Taki tu teraz zaczął się obszar do jazdy. Po nieprzespanej nocy niezbyt przyjemnie. W Brzezinach szybki zjazd i skręt w Curie. Z Waryńskiego w Konopnickiej, Orzeszkowej, Chopina, kościoła pół okrążenia, a potem długa jazda po DK 72. W Teolinie przerwa na przystanku. Od Nowosolnej długie odcinki niby chodnikiem, niby ścieżką, ale w tragicznym stanie. W centrum Łodzi ścieżka przy Wojska Polskiego. Skręt w Źródłową, Smugową. Dalej wzdłuż Północnej do Manufaktury. Tam przerwa w głównym budynku z może ok. godzinną rozmowa z L., w rejonie gastronomicznym. W międzyczasie rozpoczęła się gwałtowna ulewa. Wnet przyszła pora na dalszą, samotną jazdę. W przerwie między większymi opadami przejazd przez centrum parku. Przerwa nastąpiła pod długim zadaszeniem przystanku tramwajowego. Potem jeszcze jedna przerwa przy Narutowicza. Był pomysł, by odwiedzić Bit., ale na pomyśle się skończyło (w odleglejszym od tego dnia czasie udało się spotkać z nimi w mieście choć nierowerowo). Na koniec jazdy tego dnia nastąpił zjazd do dworca Łódź Fabryczna. W tym deszczu wracać to ani przyjemność, ani siły. Bilet kupiło się o 16:16 (a na rower o 16:44 już w pociągu w rejonie Łodzi Kaliskiej - nie pamiętam, czy nie było można na dworcu, czy może spostrzec się udało dopiero przed odjazdem) do stacji Warszawa Wschodnia (przez Łódź Widzew, Skierniewice) i tam też się chyba wysiadło. Potem do auta i do domu.


08:53. Mszadła. Kapliczka ufundowana przez Jakuba i Mariannę Szychowskich w 1958 r. Widok ku W


09:06. Kotulin. Jeden z domów w SW części wsi.


09:09. DW 704. Zjazd do Kołacinka. Widok ku SW


09:17. Kołacinek. Dinopark Kołacin widziany z szutrowej drogi między kościołem i cmentarzem ku N


09:19. Kołacinek. Na cmentarzu


09:19. Kołacinek. Na cmentarzu



09:10. Kołacinek. Na cmentarzu


09:20. Kołacinek. Na cmentarzu


09:23. Kołacin. Budynek straży pożarnej. Widok ku SW



9:59. Brzeziny. Dach kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z XIV w. Widok ku W z ul. Orzeszkowej



10:02. Brzeziny. Tablice upamiętniające Andrzeja Frycza Modrzewskiego, w tej miejscowości urodzonego, znajdujące się po W stronie kościoła z XIV w.


10:03. Brzeziny. Ul. Kościuszki 54 przy skręcie w ul. Kordeckiego. Widok ku W


10:24.Lipiny. Moskwa bliżej niż się wydaje. Widok ku W


11:16. Łodź. Przy skrzyżowaniu DK 14 i 72



11:16. Łodź. Skrzyżowanie DK 14 i 72. Widok ku SW


~11:30 Łódź. Mural na Wojska Polskiego 82. Widok ku NW


11:42. Łódź. Manufaktura. Widok ku N

Miejscowości mazowieckie

- Stary Żylin
Miejscowości łódzkie







Rower:Czarny Dane wycieczki: 154.56 km (7.00 km teren), czas: 09:03 h, avg:17.08 km/h, prędkość maks: 41.23 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Do Grodziska Mazowieckiego

Piątek, 4 maja 2018 | dodano: 27.09.2018Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie

Dzień przyjemnie ciepły. Start przez Miączyn i Wólkę Przybojewską do Smoszewa. Tam wjazd na trasę przez parowy. W tej przed strugą krótka przerwa w celu wejścia na dróżkę po stronie S, aby zorientować się, gdzie może być mały cmentarz przedwojenny. Widoczne były betonowe słupki, tylko czy to na pewno cmentarne? Dalej poszło prosto do Zakroczymia, zjeżdżając dolnym odcinkiem Okólnej. Podjazd początkiem Starostwa, ale wnet skręt w prawo, w nowy dla mnie odcinek. Dość stromy podjazd ze słabą nawierzchnią. Dalej Gałachy i trasa pod Twierdzą.


11:11. Smoszewo. Droga do Mocht. Po prawej ostatnie zabudowania, po lewej stosunkowo świeża inwestycja. Widok ku E


11:18. Wyjazd z parowy granicznej (granica przebiega mniej więcej w tym miejscu), między Smoszewem i Mochtami. Widok ku E


11:18. Wyjazd z parowy granicznej (granica przebiega mniej więcej w tym miejscu), między Smoszewem i Mochtami. Widok ku W


11:46. Zakroczym. Zjazd do Parowy Okólnej z rozległej parowy pod kapliczką, gdzie przed wojną znajdowało się rozwidlenie polnych róg, od Zakroczymia do Duchowizny N (przy asfaltowej drodze) i S (nad Wisłą koło zagajnika Borek), oraz odchodził początek parowy Płockiej ku S. Widok ku E


11:54. Zakroczym. Droga pomiędzy parową Starostwo i grodziskiem. Widok na ul. Warszawską ku NE

Za NDM naszło mnie, aby pojechać trasą bardziej zachodnią, jednak już będąc na DW 579, wnet znęciła mnie gruntowa droga przez Łąki Kazuńskie. Chwilę dręczyły mnie wątpliwości, ale stało się. Nowa trasa w nieznanym terenie. Ziemia na drodze ciemna, ale w dużej mierze widoczne ślady wyjeżdżone przez pojazdy na przestrzeni lat. Po pół kilometrze droga nikła w cieniu drzew, ale też była nieco bardziej mokra. Raz trzeba było przerzucić rower przez przewalone/ścięte drzewo. Później droga skręciła łukiem ku SE, ale równocześnie zaczynała znikać, jakby była tylko wyjeżdżona w trawie. Po 400 m pojawiło się obniżenie z błotem, a droga lokalnie trochę zmieniała bieg. Za obniżeniem droga była ledwie rozpoznawalne. Właściwie jechało się lub szło po łące, która co jakiś czas była porośnięta różnymi kępkami roślin, sugerując możliwe zmiany wilgotności gleby i nakazując ostrożność.


12:28. Kazuń Nowy. Jezioro Górne, widoczne z DW 579 ku SE


12:31. Kazuń Nowy. Woda po lewej (ku E) stronie gruntowej drogi przez Łąki Kazuńskie


12:37. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie. Widok na przebyty odcinek ku NW

Po kolejnych 400m skręt ku NE, popełniony po solidnym wahaniu nad obraniem kierunku. Wybór był trafny, bo pozostałe kończyłyby się mokradłami. Ślepy traf lub intuicja pokierowały mnie na drogę, która ongiś stanowiła południową oś, przedwojennego Kazunia Niemieckiego. Droga gruntowa, praktycznie polna, niezbyt równa, porośnięta trawą. Po prawej podłużny staw, bardzo dawne starorzecze skryte między drzewami. Kilka obszarów, w których czuć było pozostałości dawnych domów, utrwalonych na mapach. Gdzieniegdzie rosły wierzby przydrożne, a droga w końcu doprowadziła mnie do technicznej przy S7, na E krańcu Ordona. Kiedyś mnie zastanawiała, lecz wydawała się po prostu drogą ginącą w łąkach. Teraz zagadka się rozwiązała.


12:42. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie w pobliżu stawu granicznego (jego SW kraniec w pobliżu Dębiny). Widoczne wzniesienie, przed wojną oznaczone jako samotnie stojący, ostatni ku S, dom Kazunia Niemieckiego. Widok ku E


12:49. Południowy kraniec terenu Kazunia Nowego. Łąki Kazuńskie w pobliżu stawu granicznego (jego N kraniec w pobliżu Dębiny) i ul. Grunwaldzkiej. Widoczne drzewa, porastające granicę działki, na której przed wojną oznaczone przedostatni ku S, dom Kazunia Niemieckiego. Wciąż widoczne są jego pozostałości. Po prawej w tel, na przedłużeniu polnej drogi, widoczny jasny budynek przy Ordona w pobliżu S7. Widok ku N

Wzdłuż S7 do Dębiny. Na rondzie skręt ku SE przez las i krótka przerwa podczas rowerowego spaceru po terenach fortu V. Chciało mi się go odwiedzić wewnątrz, ale samotnie to już tak niespecjalnie. Wyjście z lasu ku E na róg Polnej i Duńskiej. Dalej do Palmir i przez Puszczę. Przerwa na ławeczce przy cmentarzu. Uzupełnienie energii. Dalej Truskaw. W Lipkowie krótkie przecięcie przez las na Akacjową. Prosto na Koczargi Stare i Nowe, tam do końca Bugaju i skręt ku E. Droga się skończyła, skręcając do domów, skrytych w oddali,na krańcu alei drzew. Mimo to, wciąż było można jechać na wprost po niby polnej drodze, która stałą się czymś w rodzaju miedzy i jechać było nielekko. W pobliżu odległych gospodarstw, znów pojawiła się droga, która wyprowadziła mnie na kostkową ścieżkę do Ożarowa Mazowieckiego.


13:05. Dębina. Fort V stojący w lesie na S od wsi


13:40. Cmentarz w Palmirach


13:49. Cmentarz w Palmirach


14:28. Po lewej Koczargi Nowe, po prawej Kręczki. Widok ku E

W Ożarowie Mazowieckim jazda wzdłuż torów, po drugiej stronie cała 11 Listopada, która była w drobnym remoncie. Orzeszkowej i Gałczyńskiego do wojewódzkiej. W Pruszkowie przerwa na uzupełnienie wody z oligocenki. W pobliżu marketu na skrzyżowaniu głównych dróg okazało się, że mam kapcia. Wpierw pompowanie koła, objazd kościoła i przedostanie się ulicą koło Cichockiego do rur przy DW 712. Tu kolejne pompowanie. Nawrót ku W, skręt na ścieżkę do Wiśniowej. Dalej Promyka i wiaduktem na drugą stronę torów.


14:59. Ożarów Mazowiecki. Wiśniowa (z lewej) i 11 listopada (z prawej). Widok ku SE


15:14. Pruszków. Źródło wody oligoceńskiej przy ul. Żbikowskiej


15:22. Pruszków. Przedwojenny kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy 3 Maja


15:32. Pruszków. Góra śmieciowa przy Przejazdowej, po S stronie Utraty. Widok ku SWW

Jadąc wzdłuż skweru Piłsudskiego, znów dało o sobie znać uchodzące powietrze. Na krańcu skweru przejazd do parku Potulickich, wyjeżdżając na uliczkę "Hubala", a dalej pod kościół. Tam już piesze okrążenie, bo powietrze uszło. Przerwa na ławce. Zmiany dętek nie pomogły, coś poszło nie tak. Po kilku minutach przybywa J. Po zakupie dętek w sklepie przy Indrzejczyka, można było kontynuować wyjazd w dwie osoby.


15:43. Pruszków. Stawy Potulickich. Wyspa na stawie w pobliżu Prusa. Widok ku NNW


15:43. Pruszków. Stawy Potulickich. Mostek na kanale między stawem przy Prusa (po lewej) i stawem przy "Hubala". Widok ku W

Komorowską za tory w Granicy. Po ich południowej stronie, a dalej mostem kolejowym, udało nam się dojechać do Otrębus. Krótka chwila na asfalcie. Skręt w Piaseckiego. Asfalt odbijał w prawy, a trasa gruntem na wprost. Przed nami na rowerach jechała rodzina z dzieckiem, więc my za nimi. Celem było odwiedzenie dworu w Karolinie, a zamiast tego trasa powiodła nas wokół. Lipową (opatrzoną alejką drzew) do świerkowej, gdzie znajdował się wjazd na teren dworku. Tam jazda dookoła głównych budynków, chwila przerw na czytanie opisów z tabliczek. Zaskoczeniem okazały się głazy na placu przed dworem, na których wygrawerowano nazwy państw i lata, w których były odwiedzone przez zespół "Mazowsze"


16:48. Most kolejowy nad rzeczką Zimną Wodą. Na wprost Kanie, za plecami Granica. Po prawej stronie mostu Nowa Wieś. Widok ku SSW


17:12. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Po wojnie siedziba Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". Widok ku SW


17:12. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Tablica pamiątkowa przed budynkiem. Widok ku S


17:16. Otrębusy. Przedwojenny dwór w Karolinie. Po wojnie siedziba Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca "Mazowsze". Widok ku N

Odjazd Poziomki, przejazdową do Wiejskiej. Przy kapliczce na skrzyżowaniu z Krótką wątpliwości. Za daleko. Trzeba trochę wrócić. Skręt w Łosia, a dalej w Lilpopa. Przed DW 719 drobny nawrót, bo ne było naszym celem tułanie się po ruchliwych trasach. Wiewiórek i Myśliwską do centrum Podkowy Leśnej. Za torami akacjową przez park. Za suchym stawem podejście i zjazd ze sporego wzniesienia, z ostrożnością bacząc na korzenie. Przy wyjeździe zagadnął jakiś rowerzysta i pożyczył pompkę, by móc spokojnie dotrzeć do pobliskiego domu. Wyjazd Kwiatową do Kazimierzowskiej. Dłuższa jazda do Milanówka, gdzie nastąpił skręt w Łąkową. Za torami skręt ku SW. Przy środkowej wątpliwości, po czym dalsza jazda przebiegła po północnej stronie torów. Do Okrężnej w Grodzisku Mazowieckim. Stamtąd do DW 719. Skręt w Leonida-Teligi, 3 Maja, wiaduktem na drugą stronę torów. Tam Chrzanowska i Rokicińska w kierunku na Milanówek. Przy granicy miast w oczy rzuciły się interesujące ruiny. Tak wiec przerwa.



17:52. Podkowa Leśna. Rewitalizacja stawu w Parku Miejskim. Widok ku NW


19:07. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Widok ku NNW


19:08. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Weranda na piętrze z widokiem na "ogród". Widok ku NE


19:08. Grodzisk Mazowiecki. NE kraniec Słowackiego.Tzw. "Willa Wajdy", która pojawiła się w filmie K.Kieślowskiego - "Trzy kolory: Biały". Widok ku NE na staw

W Milanówku Słowackiego, wiadukt, żwawa jazda Piłsudskiego. Postój pod mapą miasta przy biedronce. Za główną skręt w Głowackiego. Kapeć i zmiana dętki na skrzyżowaniu z Marszałkowską. Po problemie skręt w Szkolną do Wiatracznej, a potem długa jazda szutrową Brwinowską. Zapadł już zmierzch. W Brwinowie Grodziska i Pszczelińska. W Otrębusach z powrotem do torów, wracając tym samym szlakiem. W Nowej Wsi skręt na Główną. Fragment wojewódzkiej i skręt w Brzozową. Potem Komorowska, Polna i rozdzielenie w pobliżu kościoła w Pruszkowie. Samotny odcinek powrotny też nie był długi. Kraszewskiego, Prusa, Niecała. Przerwa w parku w Parku Kościuszki. Fragment Kościuszki w stronę torów, a tam pieszy przejazd na drugą ich stronę. Elektryczną ku N. Dalej Piotrkowską. W pobliżu kościoła na 3 Maja znów uszło powietrze. Niestety, nie było już sposobu, aby sobie z tym poradzić. Pieszy spacer do Duchnic i Ożarowa. Skręt w Szczypy, Broniewskiego, Kopernika, Mickiewicza. Koniec w aucie, u zbiegu Szkolnej i DK 92.


21:11. Pruszków. Pałacyk Ignacego Więckowskiego z XIX w. w Parku Kościuszki. Widok ku NWW

Miejscowości mazowieckie

- Komorów Osiedle
Rower:Czarny Dane wycieczki: 135.62 km (30.00 km teren), czas: 08:46 h, avg:15.47 km/h, prędkość maks: 55.52 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Okolice Małej Wsi

Czwartek, 12 kwietnia 2018 | dodano: 03.08.2018Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, ...Miejscowości mazowieckie

Długa droga nad Wisłą. Od ostatniej jazdy zdążyła już wyschnąć, a w kilku miejscach przejść w piach. Poza tym na Zdziarce zdążył przejechać jakiś pojazd równający drogę, ale tylko raz, bo krawędzie nosiły ślady rozepchania na boki, ale sama droga była jak zawsze poharatana przez przyrodę. Ponadto miejsce ugrzęźnięcia było naprawione kolejną kupką ziemi. Co do Wilkówca, prawie dobiegły końca prace przy wykopywaniu studzienek, ale to jeszcze trochę; a także zabrano ziemię na szerokość przyszłego pasa jezdni.


11:25. Droga na Wilkówiec. Koło sklepu. Widok ku SW


11:26. Droga na Wilkówiec. Koło opuszczonego drewniaka (po prawej poza krawędzią zdjęcia). Widok ku SW


11:29. Dom położony 350 m przed granicznymi zakrętami. W ramach modernizacji nawierzchni, rozebrano przedsionek i usunięto nadmiar ziemi. Widok ku E


11:30. Ostatnie metry przed zakrętami granicznymi. Widok ku SE


11:61. Wilkówiec między strumieniem z Chociszewa a kapliczką na skrzyżowaniu. Widok ku E


11:45. Zdziarka, przy stromym, nieużytkowanym podjeździe między Doliną Wisły i Wysoczyzną Płońską


11:45. Zdziarka, przy stromym, nieużytkowanym podjeździe między Doliną Wisły i Wysoczyzną Płońską. Odcinek przy dolnej krawędzi zdjęcia często tonie w piasku. Widok ku E

W Czerwińsku wizyta na cmentarzu - kilka najstarszych pomników. Wyjazd z Czerwińska ul. Dunina do DK 62. Którędy zjechać do lasu, by znaleźć inny wjazd? Niby się udało, ale nie do końca. Póki co, nic wcześniejszego, a ponownie w tej samej okolicy, czyli już na Woli przed zakrętem. Zjazd dość stromy. Przechodząc między drzewami już w kierunku W, zdarzyło mi się napotkać klempę. Zdjęcia nie udało mi się zrobić, ale było już blisko. Wystarczyło jeszcze z z 5-10 sekund i byłoby pierwsze zdjęcie łosia. Krótki spacer przez sosnowy młodnik z amboną. Na jego skraju skręt w lewo. W prawo wiodła polna droga na wysoczyznę, położoną 20 metrów wyżej. Teren obniżył się o 10 metrów po czym nastąpił kilkumetrowy, stromy zjazd, ze względu na piach pokonany pieszo. Potem trochę spaceru po kępie lub zwykłym tarasie zalewowym, z kępy powstałym. Po ~0,4 km dróżka ku górze, ale samo podejście pokonane pieszym, ledwo widocznym szlakiem między drzewami. Możliwe że zwierzęcym. Póki wiosna i nie ma chaszczy. idąc ku NW, udało się dojść do polnej dróżki pod ogrodzeniami. Dalej już droga na W do ostatnich zabudowań Woli, przejazd przez granicę gmin na DK 62 i Chmielewo.


12:01. Czerwińsk. Kapliczka na podwórku przy nadwiślańskiej ścieżce


12:04. Czerwińsk. Drewniak przy Polnej, w połowie drogi między cmentarzem i skrzyżowaniem z Cmentarną


12:07. Czerwińsk. Zabytkowa dzwonnica na cmentarzu, za którą ongiś ponoć stał kościół/kaplica


12:08. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz "Saturnin Józef Ostoja Sobiecki, dziedzic dóbr Gawarzec żył lat 71 zmarł 11 grudnia 1891 pokój jego duszy"


12:08. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz "Antoni Charzyński zm. 2 sierpnia 1881 r. przeżywszy lat 63 Józefa ze Slubowskich Charzyńska zm. 13 lutego 1877 r. przeżywszy lat 36


12:09. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz. [...] Andrzej Janczewski Proboszcz Parafii Czerwińskiej przeżywszy lat 58 umarł dnia [2] czerwca 1859 roku [...]zali [...] na [...]


12:09. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz. "D.O.M Tu leżą zwłoki W.I.X. Onfurego Barcikowskiego proboszcza parafii Czerwińskiey zmarłego dnia 18 Lutego 1833 R. któremu wdzięczny parafianin ten stawia pomnik 1835 roku prosząc przechodzących do Boga za duszę jego, o westchnienie"


12:09. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz. "R.I.P. Joannes Żórawski [...]h Podlachico Ch[..]us paroch.Czerwinsk [...] 1820 - mort 1897 Huic Filiæ S. Norbert[...] alque Parochian[*] H.M.P." Niżej "Bracia Leuthold Kowal Gv.War."


12:11. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz. " Antoni Filleborn [*]. adwokat przysięgły ur. 4 VII 1848 r. zm. 16 XII 1934 r.


12:11. Czerwińsk. W pobliżu południowego wejścia na cmentarz. "Antoni Daniel Filleborn ur. 12 sierp. 1822 r. zm. [...] lut. 1909 r.


12:15. Czerwińsk. Kwatera kapłanów klasztoru. Pierwszy zmarły to kleryk, pochowany w rok po rozpoczęciu funkcjonowania nowicjatu. Wszyscy wymienieni na tablicy: Gawlik Jan 1904 - 1925; Jędras Józef 1912 - 1929; Kwiatkowski Adam 1915 - 1938; Pradella Franciszek 1871 - 1944; Koad. Pabiańczyk Franciszek 1892 - 1944; Koad. Różycki Jan 1898 - 1953; Koad. Skwarkowski Ksawery 1879 - 1953; Kazimierczak Marcin 1877 - 1961; Hlond-Chlondowski Antoni 1884 - 1963; O.Mański Idzi 1900 - 1966; Koad. Bagsik Paweł 1884 - 1967; Koad. Osomański Janusz 1894 - 1970; Fabianowicz Andrzej 1947 - 1970; Koad. Możejko Franciszek 1890- 1976; Jarliński Edward 1910 - 1976; Maciak Zygmunt 1918 - 1976; Piotrowicz Alfred 1925 - 1977; Wilkosz Stanisław 1909 - 1982; Zajkowski Mirosław 1933 - 1982; Brzyski Piotr 1908 - 1983; Koad. Prokopowicz Paweł 1910 - 1985; Pytel Franciszek 1913 - 1984; Rokita Stanisław 1900 - 1984; Koad. Boguś Eugeniusz 1913 - 1984; Koad. Kucharski Serwacy 1908 – 1985; Bednarz Jan 1910 - 1987; Seroczyński Eugeniusz 1911 - 1987; Szydlik Henryk 1937 - 1987; Rymar Jan 1964 - 1988; Cesarz Eugeniusz 1925 - 1988; Małan Zbigniew 1958 - 1988; Dębski Kazimierz 1912 - 1989; Słomka Artur 1906 - 1991; Koad. Piotrowski Witold 1909 - 1992; Kozakiewicz Piotr 1957 - 1992; Koad. Kurzyński Józef 1912 - 1995; Koad. Mocarski Ludwik 1911 - 2001; Pomianowski Roman 1934 - 2002; Żuk Marian 1931 - 2002; Bieńkowski Jan 1920 - 2002; Gasik Jerzy 1930 - 2004; Salamonowicz Eugeniusz 1924 - 2004; Gregorkiewicz Józef 1925 - 2006; Cieplik Feliks 1916 - 2013; Wittbrodt Józef 1935 - 2014; Koad. Trzaska Stefan 1926 - 10.01.2016


12:16. Czerwińsk. Kwatera Sióstr Służek. Chronologicznie, wg daty śmierci: Leśniak Zofia – 10.03.1904; Pawłowska Rozalia 1862 – 12.12.1913; Olejnik Zofia 1883 – 31.05.1946; Mohtak Jadwiga 1871 – 27.03.1952; Niska Izabela 1893 – 5.03.1960; Brzostek Antonina 1904 – 19.01.1967; Kołodziejska Helena 1885 – 11.07.1971; Nurzyńska Ewa 1879 – 06.01.1972; Dulęba Zofia 1898 – 30.05.1976; Napiórkowska Feliksa 1901 – 7.08.1980; Sadkowska Konstancja 1900 – 25.04.1983 Jerka Faustyna 1902 – 16.07.1985; Budczyńska Aleksandra 1917 – 27.12.1987; Zaprawa Wiktoria – 31.03.1989; Gralewska Eugenia – 18.06.1990; Bilińska Małgorzata 1922 – 9.09.1996; Baranowska Marianna 1904 – 1.03.2000; Zakrzewska Jadwiga 1911– 11.04.2002; Pomorska Stefania 1910 – 12.07.2007; Januszewska Józefa 1932– 12.10.2010; Włoczkowska Genowefa 1915 – 8.11.2010; Marasek Aniela 1927 – 13.11.2010; Ziółek Julianna Zofia 1933 – 7.12.2010; Stańczak Ludwika 1910 – 8.03.2011


12:28. Wola Czerwińska w pobliżu zakrętu na DK62 widziana spod lasu Czerwińskiego, przy leśnej dróżce prowadzącej w Dolinę Wisły. Widok ku NW


12:50. Wola. Taras nadzalewowy między Wisłą i Wysoczyzną, widziany po wyjściu z lasu. Widok ku NW


12:56. Zachodnie tereny Woli położone na tarasie nadzalewowym, widziane z wąskiego zagajnika przeciętego przez polną dróżkę. Widok ku W

W Wyszogrodzie Czerwińską. Podjazd. Między szkołą i cmentarzem skręt w prawo i dziurawo, szutrowy zjazd z podjazdem do Narutowicza. Grabowskiego, Gałczyńskiego, a potem przez światła w Zamieście. Przy tamtejszym skrzyżowaniu skręt w dróżkę szutrową, która kończyła się polem, lecz mieszkaniec wskazał możliwość przejazdu do szosy. Polna droga była nieco przeorana, ale przejezdna. Krajówką do Rębowa, a tam wizyta w bardzo starym i zabytkowym drewnianym kościele. Okrążenie, a potem polną drogą ku W. Było trochę piachu, ale raczej dało radę jechać. Trochę drzew, pól, a potem mały zakątek z zabudową - północna część Wilczkowa. Na rozjeździe w prawo. Nieco dalej droga leśna w lewo, ale skończyła się polaną i podmokłym gruntem. Przerwa posiłkowa na pniaku pozostałym po ścince. Powrót do piaszczystej drogi, a po kilku minutach jazdy ku N, ukazał się asfalt. Ciućkowo. Kolejna gruntowa droga, tym razem podrzędnej jakości. wpierw prowadziła jakby przez wyrobisko, a potem zagłębiła się w lesie.


13:09. Wyszogród. Wschodnia część miasta w pobliżu skrzyżowania z polną drogą prowadzącą do DK62. Widok ku W


13:21. Wyszogród. Droga okalająca ZS im. Śniadeckiego, prowadząca do Narutowicza. Widok ku W


13:34. Rębowo widziane z DK50 ku N. Widoczny kościół pw. św. Jana Chrzciciela z XVII w. Na horyzoncie po lewej wzgórza polodowcowe między Główczynem i Kobylnikami


13:34. Rębowo (część zachodnia) widziane z DK50 ku N


13:40. Rębowo. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela z XVII w. Jedne z najstarszych na Mazowszu


13:41. Wnętrze kościoła w Rębowie, warto zajrzenia do środka


13:42. Rębowo. Teren wokół kościoła, także przy drodze, został trochę oczyszczony z roślinności. Widok ku W


13:43. Rębowo. Dzwonnica w NE części terenu kościoła


13:45. Rębowo. Grób Ignacego ("sędzia prezydujący sądu popra. Płockiego + d. 3 lipca 1876 r. żył lat 72 pokój jego duszy" ) i Julii (z Romockich "ur. VI października 1817 r. um. 2 stycznia 1901 r. pros o westchnienie do Boga") Lutoborskich w W części terenu kościoła


13:48. Rębowo. Po lewej główna oś zabudowań wsi, po prawej równoległa droga polna, wychodząca na DK50 przy kościele. Widok ku E


13:57. Stary drewniak w północnym przysiółku wsi Wilczkowo

Po przekroczeniu DK 62, asfaltowy, łagodny zjazd przez Marcjankę. Na głównym skrzyżowaniu, skręt w szutrowe prawo. Koniec wsi i las. Całe dwa kilometry. Droga nie była tam zbyt przyjemna, ale czemu taka była? Wnet ukazały się poukładane, ścięte drzewa. Kolejny wyrąb. Nie widać gdzie, wiec nieco z dala od tej dróżki. Wyjazd w Podgórzu-Parcelach, a dróżka czasem piaszczysta. Jak i ongiś, na skrzyżowaniu skręt w prawo, lecz tym razem z zapuszczeniem się pod ogrodzenie drewnianego dworku, a potem wydeptanką zjazd koło ruin budynku gospodarczego, by znaleźć się przy ruinach gorzelni z 1923 r. Po krótkim zwiedzaniu, mimo wszystko dość dobrze zachowanego budynku, pora na przejazd mostem przez Strugę (kolejną, z licznych o tej nazwie). Niewiele wyżej skręt w dróżkę po lewej, dojazd do rozjazdu i kierunek wprost na N. Przy domu koło kapliczki skręt ku NWW, prawie na skraju lasu. Na rozjeździe w prawo, szeroką polną ku N.


14:43. Marcjanka. Ostatni dom przed lasem w W części wsi


14:55. Podgórze-Parcele. Kapliczka z 1889 r. przy głównym skrzyżowaniu we wsi. W tle droga leśna ku SE


14:58. Podgórze-Parcele. Przedwojenny dwór, po wojnie pełniący funkcje administracyjne. Widok ku NW


15:04. Podgórze-Parcele. Protokół walający się na podłodze ruin gorzelni. Zapis z 1969 r.


15:08. Podgórze-Parcele. Komin zrujnowanej gorzelni, kilka metrów od szutrowej drogi


15:08. Podgórze-Parcele. Komin zrujnowanej gorzelni


15:11. Podgórze-Parcele. Ruiny gorzelni z 1923 r. Widok ku E


15:13. Podgórze-Parcele. Rzeczka Ryksa/Struga, przepływająca koło ruin gorzelni. Widok z mostu pokrytego asfaltem


15:29. Nowy Chylin. Wjazd z południa, od strony lasu

W Chylinie asfalt i przerwa na dużym, drewnianym, zadaszonym przystanku z ławkami. przerwa na jedzenie. W przysiółku Butary zjazd na polną drogę, przez zagajnik. Na rozjeździe w lewo, ku N. Kolejny rozjazd w Nowych Gałkach koło oczka wodnego. Droga po prawej. W jej połowie stała kapliczka przy drzewie, a teren dziwnie się podnosił. Podejrzewam, że przebiegała tędy niewielka, towarowa linia kolejowa. Wnet udało mi się wyjechać na asfalt i od zachodu wjechać do Małej Wsi, gdzie od razu rzucała się w oczy bryła budynku cukrowni, będące zapewne celem owej linii, lecz jeśli tak było, to raczej w początkowych latach jej istnienia, jeszcze przed IWŚ. Sam budynek zakończył działalność w 2006, podobnie jak kilka lat wcześniej stało się z Borowiczkami. Przed cukrownia kilka stawów z możliwością przedostania się dróżką ku N. Najkrótszą drogą pod kościół, wraz z okrążeniem, potem wjazd do parku od strony Kochanowskiego, wpierw ku N, a potem wracając łukiem i kończąc w Kasztanowej, łącznie przejeżdżając przez 2-3 z kilku mostków. Jeszcze Słowackiego ku S, I nie pozostało nic innego, tylko opuścić tę miejscowość ku E.


15:54. Nowe Gałki. Krzyż i drzewo w pobliżu dziwnego nasypu w S części wsi


16:10. Mała Wieś. Wjazd od Nowych Gałek ku E


16:10. Mała Wieś. Przedwojenna cukrownia, która zakończyła działalność w 2006r.


16:11. Mała Wieś. Przedwojenna cukrownia. Wzdłuż ogrodzenia wąska ścieżka prowadząca koło stawów do osiedla mieszkaniowego


16.13. Mała Wieś. Mural na północnym odcinku ogrodzenia przedwojennej cukrowni


16:16. Mała Wieś. Kościół pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego z 1985 r. w centrum miejscowości. Widok ku E


16:24. Mała Wieś. Park z XIX w. w stylu angielskim, rewitalizowany w 2010 r.

Długa asfaltowa droga do Orszymowa, gdzie nastąpiło kolejne okrążenie kościoła, zerknięcie do wnętrza, a potem także na cmentarz. Na pobliskim asfalcie ukazała się, po raz druga w życiu ujrzana przez mnie oleica. Gdy przeszła przez jezdnię i skryła się w trawie, pora była ruszać pod wiatr. Z Grodkowa przez Gawarzec Dolny, skręcając w prawo, by móc przejechać po drodze asfaltowej, jaka tam powstała w ostatnich latach. W Gawarcu Dolnym po raz pierwszy udało mi się przemóc i zajechać pod od lat zamkniętą SP. Zdaje się, że ktoś tam mieszka, ale część zasadnicza jest jednak w widoczny sposób opuszczona. Nie naruszając prywatności, przyszło się wycofać. Z Garwolewa wpierw na Nowy Boguszyn, ale wnet skusiła mnie bardzo polna droga, kończąca się stawem, tu trzeba było go obejść, przejść do kolejnego, a stamtąd wyjść na od lat nieuczęszczaną przeze mnie drogę. Ze zwykłej polnej, wiejskiej, szutrówki, przeszła wzmocnienie kruszywem, choć już jakiś czas temu. Postało kilka budynków, całkiem nowych, gdzieniegdzie widać było również kostkę na podwórkach - znak boomu truskawkowego ostatnich lat, jaki szczególnie mocno wzbogacił ten rejon gminy. Końcówka przez Komsin (stare wyrobisko ze śmieciami zawierało mnóstwo kopczyków z ziemią, więc pewnie wnet przestanie istnieć), Wilkowuje (pogoniły za mną dwa spore psy = prędkość x2), a w Chociszewie trasa przez pola, ku DW 565


16:35. Niździn. Kapliczka pod koniec wsi i ostatnie zabudowania. Widok ku E


16:44. Krzyż z 1889 r., stojący przy granicy Borzenia i Orszymowa. Widok ku S


16:48. Widok od strony Borzenia zza Ryksy na kościół w Orszymowie ku E


16:51. Orszymowo. Kościół z XVIII w.
 

16:55. Orszymowo. "Grób rodziny Małowieskich z Dzierżanowa Ś. P. Konstanty Małowieski referendarz stanu kawaler orderu zm. d. 19 czerwca 1867 r. żył lat 67 Ś. P. Marya Małowieska przeżywszy lar 13 zm d. 6 kwietnia 1856 r. Ś.P. Anna z Morawskich Małowieska przeżywszy lat 72 zm. d. 25 listopada 1888 r.
 

16:59. Orszymowo. "S.P.Leopold Przybyszewski właściciel wsi Borzenia urodz. d. 13 listopada 1820 r. umarł d. 13 lutego 1867 r. pozostała żona wraz z dziećmi proszą o zdrowaś MARYA za jego duszę"


16:59. Orszymowo. "Józef Nakwaski dziedzic dóbr Święcice ur roku 1826 um. 20 września 1886 spokój jego zacnej duszy".


17:01. Orszymowo. "Grób rodziny Ulatowskich dziedziców Bród Dranciszka z Sachockich Ulatowska żyła lat 29 umarła d. 24 kwietnia 1846 r. Ludwika Ulatowska żyła lat 8 umarła d. 4 czerwca 1846 r. Mateusz Ulatowski żył lat 67 umarł d. 20 czerwca 1859 r." Na odwrocie zaś "w tym grobie czeka nas wieczny spoczynek gdy skończą życia chwile. Trwały jest w sercach cnoty upominek. A łzy wdzięczności padną przy mogile."


17:03. Orszymowo. "Jan Mączewski ziemianin zmarł w Arciszewie dnia 5 lutego 1896 r. przeżuwszy lat 83 wieczny odpoczynek racz mu dać Boże". Poniżej "z Mączewskich Helena Młodowska obywatelka ziemska zm. [9] III 1925 r. przeżywszy 75 lat pokój jej duszy". Na lewej ścianie "Kamila Mączewska zm. 22 VI 1918 r. przeżywszy 73 lata prosi o westchnienie do Boga". Na prawej ścianie "Karolcia Mączewska przeżywszy lat 6 zmarła dnia 2 listopada 18[*]2r." Na odwrocie " Tu spoczywają zwłoki s.p. Ludwiki z Sąchockich Mączewskiej która przeżywszy lat 41 umarła w dobrach swoich Arciszewie d. 20 marca 1865 r. pozostały maż wraz z dziećmi pomnik ten na pamiątkę jej wystawił prosząc o westchnienie do BOGA za jej dusze."


17:07. Orszymowo. Droga ne E od cmentarza. Oleica fioletowa przebiegająca przez drogę


17:37. Gawarzec Dolny. Kilkuletni asfalt prowadzący ku SSE


17:48. Gawarzec Górny. Dawny budynek szkoły, zamkniętej w latach 90' po ~20 latach funkcjonowania, postawionej w miejsce drewnianego dworu z XIX w. W czasie wykonania zdjęcia 1/3 budynku służyła w celach mieszkaniowych


17:59. Garwolewo. Staw na E od wsi. Nieco dalej na wschód, kolejny, większy, istniejący jeszcze przed wojną


18:15. Janikowo (po prawej), Nowy Boguszyn - Kolonia (po lewej). Droga z Garwolewa do Komsina ku E. W zagajniku po prawej skrzyżowanie z drogą do Parlina

Miejscowości mazowieckie

- Marcjanka
- Stare Gałki (+C 2005.05?)
- Nowe Gałki
- Niździn
- Borzeń
- Gawarzec Dolny
Rower:Czarny Dane wycieczki: 79.29 km (43.00 km teren), czas: 06:02 h, avg:13.14 km/h, prędkość maks: 37.31 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Liwcem i Bugiem

Sobota, 7 kwietnia 2018 | dodano: 02.07.2018Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, .Pół nocne, ...Miejscowości mazowieckie

Parę lat temu, przeglądając mapę w oczy rzucił mi się Kamieńczyk - dawne miasteczko nadrzeczne, aktualnie wieś, podobnie jak Czerwińsk. Dotychczasowe przeoczenie wiązało się z bliskością znacznie bardziej rzucającego się w oczy Wyszkowa, jak i licznymi lasami, gęsto porastającymi tę okolicę. Drugim celem było poznanie nowych tras i wsi w okolicach Tłuszcza - terenów równinnych, słabych gleb, wysokiego poziomu wodonośnego, powierzchownie mało charakterystyczny, mało "atrakcyjny".

Początek to tereny garażowe i leśna droga, będąca kontynuacją Młodzieżowej. Docierała do niewielkiego kanałku odwadniającego, przy którym skręcała łukiem do Prostej. Ulica ta przechodziła w Podleśną, omijając wydmę i niewielkie mokradła skryte wśród drzew. Koło cegielni (wybudowanej w PRL, aktualnie w rękach firmy Wienerberger) znajdowało się piaszczyste obniżenie terenu. Spacerkiem przez nieużytek do betonowego ogrodzenia, a potem ku północy. Wejście na nasyp kolejowy. Widoczne tory są bocznicą, przecinającą Wolności. W tej okolicy miały swój początek, tudzież koniec. Po drugiej stronie zejście do Ceramicznej. Byłaby przejechana cała za jednym razem, lecz przed jej końcem nastąpiło dobicie szutrówką ku NW. Brakujący odcinek był już raz przeze mnie odwiedzony. W owym czasie narastała chęć, by sprawdzić Paproci, lecz było zbyt ciemno, by zobaczyć ten kwiat. Droga okazała się kończyć niewielkim osiedlem jednorodzinnych domków pośrodku nieużytków, a dzięki temu - można było przejechać wydeptaną ścieżką do Ketlinga i tamtędy wrócić na główną.


07:29. Leśna ścieżka między Młodzieżową i Prostą. Widok ku NE


07:32. Ul. Prosta. Mokradło w pobliżu skrzyżowania z ul. Wesołą. Widok ku NW


07:38. Piaszczysta ścieżka między Podleśną i Jeżynową. Po lewej mur cegielni. Widok ku N

Chodnikiem do Kobyłki, Niepełne okrążenie kościoła i zerkniecie do środka. Z Kraszewskiej gruntowy skrót do Norwida. Natolińska, Wiesławska, Pionierska, Krótka, Czarna Kawka, Dojazdowa, Załuskiego. Od dłuższego czasu ciekawiła mnie uliczka odchodząca od ronda - Kobyłkowska. Okazała się zmierzać na małą wydmę, na której ktoś budował dom w stylu dworku - prawie od 10 lat. Bryła budynku, okna itp. na oko gotowe, ale możliwe, że jeszcze wnętrza nie wykończone. Do tego nieukończone ogrodzenie. Sama dróżka tam się niby kończyła, ale po wydmie można było przejechać wydeptanką w stronę torów. Tak więc się stało. A dalej tą niby "Kolejową" do pobliskiego przejazdu pod torami. Cementowa, Nowa, Warszawska. Nawierzchnia z kostki, domu wysokie, leciwe, trochę jak na Pradze/Grochowie. Przez Parking przy Wileńskiej i całą Miłą. Okrążenie kościoła. Osiedle przy Mieszka I. Przy szkole kończyła się w miarę normalna nawierzchnia, a przy ostatnich blokach układano chodnik. Później wewnętrzna część osiedla po E stronie Chrobrego, Wyjazd na główną koło krzyża i dłuższa jazda przez Kolonię Gródek, Rolną, Krzyżową, która kończyła się kałużasto - błotnistym łącznikiem z DW 634.


08:04. Kobyłka. Bazylika pw. Śwętej Trójcy z XVIII w.


08:10.Kobyłka. Kapliczka na rozstaju Radzymińskiej i Kraszewskiej (widoczna po prawej)


08:13. Kobyłka. Skrót między Kraszewską i Pana Tadeusza. Widok ku NE


08:25. Wołomin. Zgliszcza Kobyłkowskiej 14 widziane od strony torów


08:35. Wołomin. Wnętrze przedwojennego kościoła pw. Matki Boskiej Częstochowskiej przy Kościelnej, z rzucającym się w oczy malowidłem


08:42. Wołomin. Wnętrze osiedla między Chrobrego i Niepodległości. W centrum nr 1. Widok ku N

W Duczkach skręt na Nowe Grabie. Posiłkowa przerwa na nieosłoniętym przystanku pod koniec wsi. Trochę wiało, ale grzało słońce. Zniknęły chyba wszystkie, lub prawie wszystkie słodkie kalorie. Został chleb i trochę mięsiwa, również częściowo skonsumowane. Dalej miała być podleśna droga do wsi Nadbiel, ale niezbyt mi się podobała, więc skończyło się na spacerze przez drogę piaszczystą. Ot taka alternatywa. W którymś momencie widać było całkiem sporo śmieci. Na ~300 m przed wyjazdem z lasu było skrzyżowanie, które nieświadomie przedłużyło mój pobyt wśród tych drzew. Na nowym tym odcinku trzeba było ominąć osobnika o specyficznej fryzurze, który był na spacerze z psem. Jeszcze niemal kilometr takiej jazdy (odcinek ten był już dla mnie przejezdny) i oto pojawiły się pola wsi Nowe Ręczaje. Droga trochę piaszczysta, trochę jezdna, kończyła się w czyimś gospodarstwie, lecz nieco zdziwiony i obserwujący, gospodarz zezwolił na przejazd.


09:33. Wyjazd z lasu na N od wsi Nowe Ręczaje.

Skręt na Czubajowiznę, słusznie przeczuwając, że w prawo już mnie kiedyś poniosło. Skrzyżowanie, z asfaltem tylko w prawo. Niby dobrze byłoby jechać na wprost, lecz nawierzchnia nie zachęcała. Tak asfalt odwiódł mnie do wsi Choiny. Przy jednym z gospodarstw stała starowinka, zapewne pamiętająca czasy wojny. Kolejne skrzyżowanie, gdzie dla odmiany skręt w szutrowe lewo. Przejeżdżało się nad ciekiem, raczej bezimiennym, który swe ujście do Rządzy miał w Banachowiźnie, a jego źródeł należałoby się dopatrywać na terenach między Stanisławowem i wsią (ale też wspomnianą rzeką) Rządzą. Po ominięciu zagajnika wyjeżdżało się na asfalt w Nowym Cygowie. Przejechanie mostem na Rządzy nastąpiło dopiero w Laskowiznie. Jej nurt miał rdzawy kolor, co nietrudno powiązać z rozległymi (szczególnie w tej części Mazowsza) zasobami rudy darniowej. Z tego miejsca droga była prosta jak strzała, z łagodnym, acz dostrzegalnym podjazdem miedzy Józefinem i Karolewem. W tej ostatniej skręt w prawo i jazda uliczką niemal do końca. była prawie ślepa, ale można było przejechać wydeptanką przez niewielki zagajnik do DW 634 koło torów kolejowych.


09:58. Początek drogi między Choinami i Nowym Cygowem. Widok ku NEE


09:59. Końcowy etap drogi między Choinami i Nowym Cygowem. Widok ku NEE


10:06. Wiosenna podmokłość w SE części Laskowizny. Między drzewami skryta rzeka Rządza. Widok ku NE


10:08. Laskowizna. Rzeczka Rządza przepływająca pod drogą do Karolewa. Widok ku E


10:16. Pogranicze wsi Tuł i Karolew

Wojewódzka nieco mnie znużyła. Skręt w prawo na Franciszków, ale nie tędy droga, wiec nawrót. W Miąse drobne zakupy, głównie pieczywa, przy okazji przerwa posiłkowa przy tabliczkowej mapie okolicy, a więc na stojąco. Skręt asfaltem na Łysobyki, jednak z kontynuacją w gruntową drogę do lasu. Na rozjeździe w prawo, po chwili mijając płytkie, ale dość rozległe i zauważalne, stare, zarośnięte wyrobisko. Zaraz potem asfalt, droga przez Dzięcioły ku N i kolejny szutrowy odcinek przez przez las, wnet przechodząc w rozległe pola. Pojawiła się wieś Chrzęsne z zauważalnym kościołem w Postoliskach. Dróżka wychodziła na asfalt przy przejeździe kolejowym. Przejazd na drugą stronę i skręt w Pod Lipą. Wnet się kończyła polnym i miejscami nieco nieprzyjemnym przejazdem do Mokrej Wsi.


11:00. Wiosenna podmokłość w lesie między Łysobykami i Dzięciołami (widoczne w tle po lewej). Widok ku NE


11:09. Postoliska (z lewej) i Chrzęsne (z prawej) widziane spod lasu od strony wsi Dzięcioły. Widok ku N


11:09. Postoliska. Przedwojenny kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku N

Tuż za niewielkim mostkiem, tudzież przepuście, pojawił się przysiółek Szymanówek z piaszczystą drogą i dwoma małymi psami, lecz goniącymi od bardziej stabilnego etapu nawierzchni. Było też zdaje się opuszczone gospodarstwo. Z wybitymi szybami i rozwieszonym praniem, więc tak dziwnie. Kameralna, Konopnickiej, Chabrowa. Potem przez Obrąb do Kicin. We wsi witała podstawówka na pagórku. Dalej specyficzny kościółek. Niewiele dalej wieś Płatków, skąd planem było skręcenie w lewo i dotarcie do Podgacia, jednak trochę zbrakło oznaczeń, zawiodła pamięć z czytania przydrożnej mapy i asfalt skusił w prawo. I ciągnął mnie przez cały Basinów, aż został szuter na rozjeździe Turystycznej w Kukawkach. Stąd w lewo. Przerwa przy wiacie turystycznej nad pobliskim ciekiem.


11:31. Mokra Wieś. Mural na jednym z budynków ZS im. Podkowińskiego


11:37. Zachodni skraj wsi Sitne. Jeden z leciwych drewniaków


11:45. Droga między wsią Obrąb i Kiciny. Widok ku N


11:48. Kiciny. Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju. Widok ku NE


11:54. Płatków. Kolejna woda wiosenna. Widok ku NE


12:12. Kukawki. Przerwa przy "wiacie" lokalnego szlaku turystycznego. Widok ku E


12:12. Kukawki. Przerwa przy "wiacie" lokalnego szlaku turystycznego. Widok ku SE

Asfalt w Strachowie, przecięcie DK 62, skręt do sanktuarium w Loretto. Kościół w budowie, chyba bliski ukończenia. Dalej leśną drogą do Świniotopu. Przy domkach działkowych jazda na ich skraju, po czym skręt nad Liwiec. Stąd rozpoczął się niezapowiedziany spacer wzdłuż brzegu. Wpierw wąską wydeptanką wzdłuż domków, miejscami trochę piasku. Przy ich skraju wyjście na dróżkę, ale z koniecznością przerzucenia roweru przez drewniane, z belek zrobione ogrodzenie. Przez kolejne ~300 metrów teren nieco się podnosił, aż docierało się do piaszczystej skarpy. Tu rzeka skręcała na wschód, a wydeptanka opadała. Wraz z biegiem rzeki można było jako tako przejechać kolejny kilometr. Po północnej stornie zakola było trochę więcej wody i trzeba mi się było cofnąć ~200m z tymczasowego półwyspu, albo brnąć przez wodę i błoto. Po krótkim wycofaniu się, znów pojawiła się dróżka. I ona kończyła się wodą, tylko nieco głębszą. Drobny nawrót i spacer przez las, który cofnął mnie z powrotem do piaszczystej skarpy. W tej okolicy, poza mną kręciło się z 10 osób w 3 grupkach. By nie wracać tą samą trasą, kurs przez las ku NW, czasem na bezdrożu lub drożu ledwo widocznym. Wyprowadziło mnie na gruntową Nadziei, prowadzącą do północnych domków letniskowych. Lecz tych mi było dosyć, więc kurs na S, a wkrótce SE i oto pojawił się asfalt w głównej części wsi.


12:21. Droga między wsiami Kukawki i Strachów. Widok ku NE


12:43. Loretto. Nowo budowany kościół na finiszu prac


.12:55. Świniotop. Liwiec widziany z okolic końca ulicy Świerkowej ku NE


13:01. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku NE


13:13. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku E


Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku E


13:05. Świniotop. Spacer wzdłuż brzegu Liwca. Widok ku SE


13:12. NE tereny wsi Świniotop nad Liwcem Widok ku N.


13:19. NE tereny wsi Świniotop. Tu miała być droga, którą można byłoby szybko wydostać się z tego rejonu.

I oto Kamieńczyk. Przy 3 Maja skręt na koronę wału, który wyglądał tak koszmarnie, że szkoda gadać. Widać było miejsca, które były wzmacniane workami z piaskiem, w tym czasie mocno sparciałe, i cieszyć się należy, że Bug, to nie Wisła, ale może warto by było coś z tym fantem zrobić. ścieżynka wyprowadziła mnie na Rybaki. Zjazd nad nieczynną przeprawę promową. Poziom rzeki na łacie wskazywał 40. Na drugim brzegu woda trochę, acz w widoczny sposób się rozlewała. Przejazd przez Rynek, objazd kościoła, skręt na Mazowiecką dopiero na skrzyżowaniu ostatnim przed wjazdem na boisko, gdzie trwał zwykły mecz lokalnej młodzieży. Było jeszcze trochę asfaltu, ale droga przez Suwiec już szutrowa. Doprowadziła do S8, przejazd wiaduktem, a po drugiej stronie skręt na Skuszew, w pierwszą możliwą uliczkę. Cała Przejazdowa była pokryta kostką brukową.


13:44. Wjazd do Kamieńczyka od SE


13:47. Kamieńczyk. Początek ścieżki wydeptanej na koronie leciwego wału. Widok ku N


13:48. Kamieńczyk. Przerwa posiłkowa nad Bugiem. Widok ku E


13:48. Kamieńczyk. Bug zasilany przez Liwiec (z prawej strony). Widoczne domki letniskowe powstałe w 2016. Widok ku SEE


13:48.Domki letniskowe z 2016 widziane z Kamieńczyka ku SE


13:55. Kamieńczyk. Stan Bugu przy przeprawie promowej. Widok ku NNE


13:55. Drugi brzeg przy przeprawie promowej.


14:00. Kamieńczyk. Wnętrze przedwojennego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny


14:00. Dzwonnica przy kościele w Kamieńczyku.


14:01. Front przedwojennego kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kamieńczyku


14:04. Kamieńczyk (Piaski Drugie) w pobliżu W krańca Piłsudskiego. Pomnik upamiętniający powstańców styczniowych poległych w Fideście. Widok ku SE


14:04. Kamieńczyk (Piaski Drugie) w pobliżu W krańca Piłsudskiego. Pomnik upamiętniający powstańców styczniowych poległych w Fideście

Już Wyszków. Przez Latoszek Przelotową. W Rybienku Leśnym przerwa przy sklepie wraz zakupem słodkim. Nie powiem. Kombinacja z ławkami i zmęczenie mnie skusiło. Dobry marketing. Dalej ścieżką rowerową, w Jagielońską skręt i zjazd. Dłuższa jazda przez Drogoszewo. W Deskurowie skręt na szutrowe prawo. Osiedle letniskowe z prawej zachęcało otwartą bramą, lecz już późno. Asfalt od Ślubowa. Wyprowadził mnie na techniczną przy S8 przy stacji paliw konsternacja, teren ogrodzony, wyjazd na S8, a gdzie powrót na techniczną? No trzeba się było cofnąć i objechać ten teren wydeptanką poniżej stacji. Potem jeszcze skusił mnie skręt na Młynarze, wieś, której odwiedzenie również korciło mnie od dawna. Po zjechaniu przez las, przejechaniu mostu ukazał mi się rozległy teren rolny z zabudowaniami na horyzoncie. Nie. Nie mam sił. Lepiej wrócić w przyszłości i objechać bardziej, może z ewentualnym przejazdem przez bród do Słopska, jeśli poziom wody byłby wystarczająco niski.


14:48. Wyszków (Rybienko Leśne). Przedwojenna willa "Siewierzanka" przy ul. Wolności 30. Widok ku W


15:29. Most nad Fiszorem, łączący w jedyny komfortowy sposób wieś Młynarze z resztą kraju. Widok ku NWW

Powrót na techniczną, która przekształciła się w Nadbużańską w Niegowie. Dalej Słopsk. Z asfaltu zjazd w Kolonijną, przy granicy powiatów potwornie piaszczystą. Oto Dręszew. Szutrowa ulica zakola skręcała na zachód, ale po namyślę wybrany został przez mnie zjazd na wprost. Droga wzmacniana jakimś gruzem. Na kolejnym skrzyżowaniu okazało się, że droga w lewo zalana jest wodą. No to przez łąkę, kawałek na południe. Jedno druciane ogrodzenie, drugie. Wracam do zalanej drogi, ale w pobliżu istniejącego domu. Obok kępa cienkich drzew i fundamenty. W tym miejscu mieszkała moja już zmarła babcia, gdy była jeszcze dzieckiem. Nie dziwię, się że w jej pokoleniu wszyscy opuścili to miejsce, które było prawie, że odcięte od świata, a w tamtych czasach, z takich jak w te dni okazji zdarzało się płynąć łódką. Równoległa ulica Jeziorna, która miała mnie wyprowadzić z powrotem do cywilizacji, również była częściowo zalana. Dwa ogrodzenia, trochę podmokłości i powrót poprzednią dróżką.


15:50. Słopsk. Rozlewający się Fiszor, dopływ Bugu, odcinający wieś Młynarze. Widok ku N


15:51. Słopsk. Rozlewający się Fiszor. Po drugiej stronie teren zalewowy wsi Młynarze w pobliżu brodu. Widok ku N


15:51. Słopsk w pobliżu zjazdu w Wiosenną (dopiero za widocznym zakrętem)


Dawny dom babci, był środkowym w zakreślonym obszarze. Mapa WIG, wydana w 1933. Zdjęcie terenowe z 1891 r. Arkusz P38 S32 I Pobrane z http://polski.mapywig.org/


16:15. Dręszew-Zabrodzie. Fundamenty, które ostały się z dawnego domu babci. Widok ku SE


16:16. Dręszew-Zabrodzie. Tylko tyle po kilkudziesięciu latach bez obecności ludzi


16:19. Dręszew-Zabrodzie. Widok z dawnego gospodarstwa na rozlewisko Bugu ku N. Na drugim brzegu południowy skraj lasu Somiankowskiego


16:21. Dręszew-Zabrodzie. Jedna z dróg do gospodarstwa okazała się nieźle zalana. Widok ku S


16:33. Dręszew. Nadbużańska 3. Jeden z przykładów dawnej architektury tych okolic

Droga od Dręszewa była najprostszą z możliwych. Jedynie w Józefowie krótki skręt, w klonową, by zrobić zdjęci budynku, w którym odbyła się stypa po pogrzebie jednej z osób z bardzo odległej, tu zamieszkałej rodziny. W lesie prze Białobrzegami zdarzyło mi się wyprzedzić dwójkę spokojnie jadących rowerzystów. Tuż przed miejscowością dłuższy postój, w czasie którego oni mnie ominęli z pozdrowieniem.

Już zapadła noc, ostatnie podrygi wieczora. W Nieporęcie pierwszy zjazd dróżką pod McD, ale bez stołowania. Jedynie ciekawość trasy i nawrót. W Wieliszewie przejazd ścieżką rowerową, której podjazd przy pierwszym skrzyżowaniu został złagodzony w ciągu ostatnich miesięcy. Również ruina na łąkach, w pobliżu przecięcie ścieżki i torów, przestał istnieć, zostawiając kupkę gruzów. W pobliżu drugiego skrzyżowania przejazd na chodnik po drugiej stronie, o ile mnie pamięć nie zawodzi, to moja pierwsza tam po nim jazda. Skręt w Krótką, Żytnią, wydeptankę do centrum osiedla przy Słonecznej i jazda chodnikiem przy SW blokach.

Ronda w Poniatowie (a w zasadzie południowym terytorium Komornicy) pokonane ścieżką rowerową. W Kałuszynie Akacjową, tyle ile było utwardzonej nawierzchni i powrót na główną. W Krubinie Jeziorna. Również bez asfaltu. Powrót płytami betonowymi na granicy miejscowości. W Janówku chodnik poniżej drogi, Od Góry skończona już ścieżka rowerowa do NDM. Tam przejazd Przemysłową, której E fragment został już zmodernizowany, tak że od świeżości i gładkość aż lśnił. Na koniec Górska,a Chemików, Inżynierska, Partyzantów, chodnikowe przedłużenie Sawy, pętle w parku, Magistracka, Sobieskiego, Daszyńskiego, Sukienna, przy garażach i parking HIT.


17:34. Rynia (po prawej) i Siwek (po lewej). Droga do Nieporętu w pobliżu skrzyżowani z Czeremchową. Drzewo po prawej pełni funkcję kapliczki


20:16. DW 631. Nowa ścieżka piesza i rowerowa z Góry do NDM

 Miejscowości mazowieckie

- Nowe Grabie
- Nadbiel (-C)
- Czubajowizna
- Choiny
- Nowy Cygów
- Laskowizna
- Józefin
- Karolew
- Szczepanek
- Miąse
- Łysobyki
- Szymanówek
- Brzezinów
- Obrąb
- Kiciny
- Płatków
- Basinów
- Kukawki
- Strachów
- Puste Łąki
- Świniotop
- Kamieńczyk
- Skuszew (+C 2007.04.15)
- Drogoszewo
- Deskurów (+C 2007.04.15)
- Ślubów (+C 2007.04.15) 
- Gaj (+C 2007.04.15)
- Młynarze
Rower:Czarny Dane wycieczki: 166.74 km (25.00 km teren), czas: 10:31 h, avg:15.85 km/h, prędkość maks: 34.56 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Krakowski grudzień I - Końskie podjazdy

Piątek, 8 grudnia 2017 | dodano: 01.01.2018Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, 2017 Mazowieckie S, Kraków, ...Miejscowości łódzkie, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości świętokrzyskie, .Warszawa

Start po północy. Wpierw ku ulicy Pastuszków. Na pętli krótka przerwa na założenie dodatkowej bluzy. Bez niej było jednak zbyt zimno. W Rembertowie w Jerzego. Marsa wciąż w trakcie remontu. Już stała większa część wiaduktu łączącego ulicę północną i zachodnią. Na Rondzie Mościckiego nieco mnie poniosło na południową ścieżkę, wiec powrót i kontynuowanie dalej wzdłuż Trasy Siekierkowskiej. Przy Czerniakowskiej zmiana strony na południową. Przy Stegnach odbicie od dawno nie jeżdżonej trasy i skręt w Sozopolską, na wprost do Bonifacego. Dalej w Sardyńską do parku wodnego, w Barcelońską do Śródziemnomorskiej. Później przy akademikach SGGW, jazda wzdłuż Jastrzębowskiego oraz po północnej stronie bloków przy Herbsta. Dalej Kraski i Bekasów. Z Pustułeczki wyjazd na chodniki wzdłuż Puławskiej. Dalsza jazda przez Dzierzby, Słonki, Kajakową, ponownie Słonki, Rataja i raz jeszcze Puławska. Nie chciało mi się jednak wiele wzdłuż niej przebywać, więc znów skręt, tym razem w Jagielską, potem Indyczą i Bażancią. Przerwa przy Osiedlowej. Graniczna, a potem Szkolną, Stokrotki i Krótką na południe. Później była Słoneczna, Powstańców Warszawy, Karola Kniaziewicza, aż do końca podwarszawskich zabudowań.


00:35. Zielonka. Choinka przy kolejowej. W tle kościół pw. św. Matki Boskiej Częstochowskiej z XX w.


01:36. Warszawa. Śródmieście widziane z mostu Siekierkowskiego ku NW

Przez Gołków do Prac Małych. Chwila zastanawiania, po czym jazda się do Pawłowic. W Gąskach wstrzymał mnie pociąg towarowy. Pozwoliło mi to nieco bardziej nacieszyć się cieniami księżycowej nocy. Koło Kopanej nawet spore podjazdy, ale też trochę więcej śniegu, aczkolwiek i tak większość już dawno stopniała. Graniczną wyjazd na DK7 i wzdłuż niej się do Głuchowa. Do centrum Grójca wjazd Kościelną. Już zbliżał się świt. W Belsku Dużym przerwa na przystanku, by coś zjeść. Po starcie licznik nie naliczał odległości, o czym się udało mi się przekonać w Małej Wsi. Po poprawce oszalał i przeliczał maksymalną prędkość. Potem udało mi się go poprawić i już nie sprawiał problemów.


07:29. DW 725. Mała Wieś. Widok ku NE


07:30. DW 725. Mała Wieś. Wschód

Z DW 725 zjazd w Głudnej na Błędów. Przez rynek w Parkową. Szybki zjazd, ale przed drewnianym mostkiem postawiono małe progi zwalniające. Dalej były ogrodzone, w prywatnych rękach, ruiny pałacu. Od nich ku S, przez Oleśnik i Dańków do Mogielnicy. Tam zachciało mi się czegoś ciepłego albo słodkiego, więc Wolską zjazd na rynek, ale niczego nie udało się dostrzec, tak więc z wolna przyszła pora opuścić tę miejscowość, podjazdem ku SW. Jazda DW 728 trochę mnie zmitrężyła. W Brzostowcu przystanek i jedzenie. Później kolejny, w pół drogi do Nowego Miasta. Akurat tam się trafiło zatrzymać, gdy zaczął padać deszcz. Tak więc jeszcze trochę odpoczynku. Z DW 728 skręt w Szkolną, docierając do garaży przy boisku i wyjeżdżając na Ogrodową. Przy Targowej pętla, a potem zjazd po gruntowo kamiennej Podgórnej. Piliczną dojazd na kępę odgrodzoną naturalnym kanałkiem, z lądem połączoną przez most. Udało mi się spostrzec, że to ślepa droga, więc nawrót. Zdziwiło mnie, że w taką psią pogodę ktoś tam mimo wszystko przebywał.


08:07. Błędów. Koviół pw. Opieki Świętego Józefa z XIX w. przy rynku


08:12. Błędów. Mogielanka widziana z mostu Parkowej ku S


08:13. Błędów. Teren dworski przy ul. Parkowej. Widok ku NW


08:31. Oleśnik - Dańków. Widok ku SW. W tle las przy Mogielance, pomiędzy Popowicami i Główczynem


08:49. Miechowice. Domek na zakręcie, który spłonął zapewne w ciągu bieżącego roku


08:52. Miechowice po lewej, Mogielnica po prawej. Widok ku SE


09:01. Mogielnica. Wolska. Widok ku SE


09:03. Mogielnica. Rondo na DW 728. W tle kościół pw. św. Floriana Męczennika z XIX w.


09:05. Mogielnica. Kapliczka z 1938r. przy DW 728 i Zielewskiej


10:26. Nowe Miasto nad Pilicą. Plac Armii Krajowej. MiG-17PF Lim-5 nr 1C03-09. Zbudowany w 1957r. w Mielcu. Wykorzystywany do 1989r. Do miasta sprowadzony w 2002r.


10:29. Nowe Miasto nad Pilicą. Rozlewiska Pilicy widziane z Targowej ku S


10:30. Nowe Miasto nad Pilicą. Podgórna. Widok ku S


10:35. Nowe Miasto nad Pilicą. Pilica widziana z wysepki na krańcu ul. Pilicznej

Po południowej stronie Pilicy zaczęły się końskie podjazdy. Tak samo, jak w 2008, tak i teraz wysysały wszystkie siły. Nie były strome, ale potwornie długie. Pogoda, nocna jazda i pora roku tego nie ułatwiała. Jeśli mam tam jeszcze kiedyś jechać, to na pewno nie chcę ponownie patrzeć na ten odcinek DW 728. Warto odnotować jedynie odbicie w Odrzywole w drogę pod cmentarzem i ulicę, która odbijała ku SW od głównego wejścia; krótki przejazd dróżką po W stronie DW, w Żardkach; objechanie kościoła w Drzewicy i przerwa na ciastko z cukierni, a także wyjazd przez Cmentarną, drogą pod lasem i ulicą Błonie; kilka przerw na przystankach, jeżdżenia po chodnikach, bo już mi brakło sił i cierpliwości. Źle mi było na tej trasie.


12:13. Drzewica. Kościół pw. św. Łukasza z XV w. widziany z DW 728 w Zakościelu


12:36. Drzewica. Kościół pw. św. Łukasza z XV w.


12:37. Drzewica. Wnętrze kościoła pw. św. Łukasza z XV w.


12:40. Drzewica. Zamek arcybiskupi z XVI w. widziany z podwórka przy Placu Wolności między nr 9 i 8


12:44. Drzewica. Ciastko z bananem


12:47. Drzewica. Zamek arcybiskupi z XVI w. widziany z mostu DW 728

W Końskich rozważanie udanie się na pociąg. Z tej miejscowości nie kursowało od 2009r. Nie wiem czy dla mnie na szczęście czy też nie. W poszukiwaniu dworca skręt w Armii Krajowe, w Lipową, uliczką za blokami przy DW 749 i wzdłuż tej trasy, nim odbiła ku N. Wtedy rozpoczęło się sprawdzanie czy w ogóle można stamtąd jechać. Nie można, wiec trzeba jechać dalej. Może do Włoszczowej, może na Jędrzejów. Nawrót w Sportową i do Partyzantów. Przyszła pora na coś ciepłego, bo trasa długa, a zawartość sakwy w tych warunkach by mi niewiele pomogła. Z Polnej przed szkołą do 16 Stycznia i Hubala. Przy Placu Kościuszki udało mi się dostrzec kebab. Zamówiony największy, i albo był faktycznie bardzo duży, albo mi się żołądek skurczył, bo końcówka to tak ledwo, ledwo się mieściła. Po posiłku przejazd do Zamkowej, raz jeszcze Polną, lecz teraz dalej na zachód. Skręt w Polskiego Czerwonego Krzyża z wyjazdem na stacji paliw. Dalej długa jazda chodniko-ścieżką wzdłuż głównej trasy. Przed Gatnikami udało mi się znaleźć schronienie, by zdrzemnąć się między 18 i 23. Wlazłwszy do śpiwora, który poległ na sakwach, przykrywając się folią NRC, udało mi się osiagnąć ciepło.


15:39. Końskie. Ul. Warszawska. Ponownie w tym mieście...


16:08. Końskie. Choinka na placu przy pałacu z XVIII w.


16:27. Końskie. Kebab przy Mieszka I. Jedyny ciepły posiłek tego dnia

Miejscowości mazowieckie

- Nowa Iwiczna
- Głosków
- Runów GR
- Runów
- Henryków Urocze
- Prace Duże
- Korzeniówka (-C)
- Prace Małe
- Gąski
- Stefanówka
- Wylezin
- SHRO Pawłowice
- Pawłowice
- Głudna
- Trzylatków Duży
- Nowa Dąbrówka
- Błędów
- PGR Błędów
- Fabianów
- Zofiówka
- Oleśnik
- Dańków SHR
- Popowice
- Cegielnia
- Wężowiec
- Brzostowiec
- Wólka Gostomska
- Wola Pobiedzińska (-C)
- Pobiedna (-C)
^+
- Snarki
- Rozwady
- Kotfin
- Sołtysy

Miejscowości łódzkie

-
-
-

Miejscowości świętokrzyskie

-
-
-
-
-
Rower:Czarny Dane wycieczki: 195.00 km (3.00 km teren), czas: 12:40 h, avg:15.39 km/h, prędkość maks: 42.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Jesiennie przez Wyszków

Czwartek, 19 października 2017 | dodano: 31.12.2017Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, .Pół nocne, ...Miejscowości mazowieckie

Wyjazd po koło pierwszej w nocy. Przez kilka dni, pogoda była słoneczna i ciepła, więc i żal było nie skorzystać. Szczególnie, gdy wiele ostatnich dni było deszczowych. Jak zwykle, trasa kształtowała się w trakcie podróży. Kurs północny i na zachód. Wpierw Kobyłka przez Kraszewską i przejechaniem ślepej Telimeny. Później Jazłowiecka i Mironowska. Przez chwilę trwała jazda na wschód lecz szybko udało mi się przypomnieć ulicę i powrócić. Ponowny przejazd lasem, tak jak poprzednio. Zamiast dotrzeć do leśnego skrzyżowania, wjazd na zielony szlak, choć nie wprost, a z dróżki kilka metrów dalej. Po tym, jak ten skręcił, powrót na jakąś dróżkę. Przejazd przez pas terenu pozbawiony drzew pod linią energetyczną, by wnet skręcić na drogę biegnącą w prawo. Na rozwidleniu praktycznie zniknęła, wskutek czego przyszło mi przedzierać się między równiutko nasadzonymi iglakami. W końcu wyjazd na Radzymińskiej, nie zdając sobie z tego sprawy. Wyprowadziła mnie do Czarnej, co uzmysłowiła mi tabliczka informująca o złym stanie technicznym pobliskiego mostu. We wsi tej skręt w Plażową, jednak było przy niej więcej roślinności, niż gruntu. Skończyła się przy mostach. Przemarsz pod nimi na drugą stronę, po czym wyjazd na ścieżkę.

W Helenowie objazd terenu kościoła od wschodu, przez las, jednak bliżej niż poprzednim razem. Potem przez długi czas jazda do Roszczepu (często korzystając ze ścieżek, chodników itp.), gdzie przyszła pora na pierwszą przerwę. Z DW 636 zjazd w Wólce Kozłowskiej. Przejazd do Zabrodzia, W Zazdrości skręt na Mostówkę. Długa jazda po starej DK 8. W Lucynowie druga przerwa, tym razem z posiłkiem. Z Wyszkowa spory strumień aut, zmierzający w kierunku Warszawy. W mieście kręcenie po osiedlowych ulicach: pół Bankowej, środkowe bloki między Okrzei i 11 Listopada, koło biedronki w Pułtuską, Centralną w Geodetów, między blokami do Sikorskiego oraz za blokami w pobliżu Słowiczej. Na rondzie przy kościele skręt na zachód w Żytnią.


05:12. Wyszków. Widok na Park im. Wazy


05:15. Wyszków. Kościół pw. św. Idziego z XVIII w.


06:53. Nowe Wypychy. Wiatrak położony na południe od wsi


06:58. Stary Mystkówiec. Skrzyżowanie dróg na Stare Wypychy (w lewo) i Stary Mystkówiec (w prawo). Widok ku SEE


06:58. Stary Mystkówiec. Jeden z wielu drewnianych domów w okolicy, stanowiących południową granicę Białych Kurpi

Trasa miała prowadzić przez Sitno na Ostrowy, skończyło się na Olszance (wjazd od SE), która wyprowadziła na DW 618. Skręt w Łosinnie na Wielątki, bo już mi obrzydła jazda wojewódzką, po przebytym ledwie fragmencie, choć jest to niczym, w porównaniu z DK 62. Nastał poranek. Z Woli Mystkowskiej błotoskrót na Nowe Wypychy. Jazda na skraju doliny największego dopływu Prutu.  Rzeczka ta na dużej powierzchni była bagnista, tudzież tworzyła mokradła. Za nią rozciągał się las, stanowiący południową granicę Puszczy Białej, w jej zachodniej części. Różnica wysokości między dnem doliny i poprowadzoną przez wsie drogą, była zauważalna. W kilku miejscach, do lasu zmierzały zachęcające, szutrowe dróżki i raptem jedna asfaltowa. Było też wiele drewnianych domów. Więcej, niż się można spodziewać. W oczy rzucały się zdobienia przy oknach. Ogółem okolica wydała mi się ciekawa.


07:15. Mystkówiec-Szczucin. Południowy kraniec wsi. Widok ku S


07:20. Droga Wiktoryn - Zatory. Widok ku W


07:20.Droga Wiktoryn - Zatory. W tle kościół pw. św. NMP Królowej Świata z 1926 r.

Przez Mystkówiec-Szczucin, którego główna droga, to nieco męcząca gruntówka, wjazd do Zatorów. Podjazd pod pałac, który od czasu mojej ostatniej wizyty, został wyremontowany. Następnie podobny podjazd pod UG, a potem Strażacką do wsi Burlaki (fragment Akacjowej, do pierwszego zakrętu) i Holendry. Odtąd jazda wzdłuż Narwi, aż do Sosnowej w Gąsiorowie. Szybki przejazd ślepą Mostową, po czym wjazd do Serocka. Wzdłuż głównej na rynek, gdzie przyszła pora na śniadanie w cukierni. Rynek opuszczony deptakiem pomiędzy Kościuszki i Radzymińską. Przejazd Zaokopową, Jasiobędzkiego i wkrótce wiaduktem nad obwodnicą opuszczając miasteczko.


07:25. Zatory. Pałac z XVIII w. już po gruntowym remoncie


07:26. Zatory. Pałac z XVIII w. Widok od strony kościoła ku SW


07:26. Zatory. Pałac z XVIII w. Jak widać, prace przy pałacu jeszcze postępują


07:43. Burlaki i Holendry. Dwie nadnarwiańskie wsie



07:48. Holendry. Widok na Narew ku NW


07:49. Holendry. Widok na Narew ku NW 


07:49. Holendry. Nad Narwią 


07:50. Holendry. Widok na Narew ku SW


07:54. Rezerwat Stawinoga. Widok z wału ku E


07:56. Wzdłuż Narwi


08:01. Wzdłuż Narwi. Widok ku SW


08:02. Wzdłuż Narwi. Większość tych drzew była solidnie nadgryziona przez bobrzy ząb


08:12. Kościół pw. św. Tomasza Apostoła z 1917 r. (1,5km) w Dzierżeninie


08:40. Gąsiorowo. Pozostałości obiektu noclegowego przy DK 62


08:42. Narew widziana z DK 62. W tle Wierzbica


08:57. Serock. Ratusz na rynku


09:01. Serock. Pora na śniadanie


09:49. Dosin. Ul. Długa. NW kraniec wsi. Widok ku W

Skręt na Karlino. W Ludwinowie Węgierskim przejazd Radziwiłów i Krótką. Ta była ślepa, ale na końcu stał raptem jeden dom, więc przez nieużytek za nim, spacerem do Długiej. Wspólną wyjazd na główną do Dębe. Tam przejazd kładką nad wojewódzką, a potem asfaltem równoległym do rzeki. Z poprzednich wyjazdów, utkwiła mi informacja, by na rozjeździe skręcić ku N, gdyż ku W jest koniec asfaltu i brak przejazdu do Starego Orzechowa. Była też taka, która przyczepiła się do gruntowej dróżki, która w połowie odległości do krajówki, odbiegała ku W i prowadziła nie wiem gdzie. Tym razem zapadła decyzja by nią przejechać. Okazało się, że zakręca ku S, prowadzi po nasypie ponad odnogą głębokiej parowy, po czym tworzy pętle z asfaltową drogą, którą tym razem nie chciało mi się jechać. Nawrót. Zastanawiało mnie, jak zejść do parowy, ale póki co, było do dla mnie za wiele. Spacer przez pole do lasu, potem do sadu i bliżej krajówki udało się odnaleźć zjazd. Rozważanie, czy może udać się jego główną osią, lecz było jeszcze zbyt dużo o błota. Spacer na jego zachodnią stronę. Dróżką stamtąd można było przedostać się do Nowego Orzechowa, za zagajnikiem zjechać bliżej rzeki. Na asfaltowym odcinku wsi wykopano rów i wykładano cienkie, elastyczne rurki. Za wsią powrót na krajówkę.


10:29. Rurociąg "Przyjaźń", biegnący w miejsce starego mostu, nieczynnej i rozebranej linii kolejowej, która istniała tylko w 1939 r.


11:18. Stare Orzechowo. Droga od parowy, do nadrzecznej części wsi


11:27. Droga za Starego do Nowego Orzechowa (miedzy jego E i W stroną przedzieloną lasem), wkrótce wpadająca na DK 62. Widok ku NW


11:31. Nowe Orzechowo. Nadrzeczna W część wsi

W Pomiechówku Sportowa, Broniewskiego i kontynuacja w Świerczewskiego, po uprzednim objechaniu torów przejazdem północnym. Kilińskiego do Pomiechowa, objeżdżając cmentarz od E. Kościelną do Rolniczej. Skręt w Kwiatową. Krawężnik. Pięć bolących miejsca na nodze, dwa na dłoniach i okolice dolnych żeber. Szybko się zerwawszy i wnet udało się jechać dalej. Ostatnie z wymienionych miejsc przeszkadzało mi do końca wyjazdu, lecz zauważalnie w zasadzie tylko przy podjazdach. Podjazd do Stanisławowa i ścieżka wzdłuż krajówki. Przerwa. Czarnieckiego i Kopernika do Modlina, a tam zjazd na trasę pod Twierdzą. Odwiedziny w Kojcu Meciszewskiego. Niespodzianka. W dużym pomieszczeniu została wybita dziura i odtąd, można przez wnętrze przedostać się na taras. Nie chciało mi się wychodzić na niego, lecz udało mi się obejrzeć puste pomieszczenie na piętrze, które do tej pory było niedostępne. Jeśli chodzi o trasę, to przed kilku dniami (ziemia była świeża) uzupełnione kilka ubytków w dróżce, a "dziura" przed wyjściem w ogrodzeniu, doczekała się uzupełnienia jakimś solidnym wzmocnieniem i ziemią tak, że nie trzeba być już kozicą. Zerknięcie do Prochowni Gałachy, zjazd Słoneczną, dalej Klasztorną i Okólną. Przez las na Wólkę Smoszewską (wrześniowym skrótem). Przez Mochty i parowy do Smoszewa, Wólkę Przybójewską i Miączyn. I koniec wyjazdu.


12:10. Pomiechówek. Most na Wkrze


12:27. Pomiechowo. Kościół pw. św. Anny z XV w.


12:32. Stanisławowo Dolne. Po lewej łąki zalewowe


13:13. Twierdza Modlin. Przebite wejście do wnętrza Kojca Meciszewskiego. I poziom


13:14. Twierdza Modlin. Wnętrze Kojca Meciszewskiego. II poziom


13:14. Twierdza Modlin. Wnętrze Kojca Meciszewskiego. II poziom


13:15. Twierdza Modlin. Rzut oka na Spichlerz z II poziomu Kojca Meciszewskiego 


13.15. Twierdza Modlin. Wnętrze Kojca Meciszewskiego. II poziom



13:24. Twierdza Modlin. Uzupełnione dojście do ogrodzenia, którym można opuścić teren Twierdzy od strony Wisły


13:45. Gałachy. Prochownia skryta w zagajniku na NE od wsi


13:46. Gałachy. Prochownia. Korytarz za tylną ścianą pomieszania, z niebieskimi obramowaniami po lewej. Wejście widoczne po lewej stronie owego pomieszczenia


14:02. Gałachy. Ul. Słoneczna. Widok ku S


15:29. Miączyn. Droga powiatowa 3006W. Odcinek prowadzący z NE do SW części wsi. Wciąż oczekuje na asfalt

Miejscowości mazowieckie

- Dębinki
- Lipiny
- Adelin
- Wielątki
- Nowe Wielątki
- Nowe Wypychy
- Stary Mystkówiec
- Mystkówiec-Kalinówka
- Mystkówiec-Szczucin
- Holendry
Rower:Czarny Dane wycieczki: 170.59 km (32.00 km teren), czas: 11:21 h, avg:15.03 km/h, prędkość maks: 38.74 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Sierpecki Maraton 24H

Sobota, 27 maja 2017 | dodano: 28.05.2017Kategoria .>10 osób, .Maratony, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie

Rano zawiozła mnie do Sierpca mama. Jeszcze tylko zakupy przed samymi zawodami w pobliskim markecie.
Więc na wstępie, w moim wykonaniu nie było to 24h. Zabawa skończyła się po piątym okrążeniu, po którym podawano pomidorową, po czym przyszła pora zakończyć i ruszyć w stronę Drobina przez wsie. W zabawie brało udział około 100 osób. Trasa maratonu przebiegała jak poniżej:
- Start na rogu Piastowskiej i Świętokrzyskiej spod budynku Centrum Kultury i Sztuki
- Wzdłuż parku ze stawem Jeziórka, lekko pod górkę na przejazd kolejowy
- Ostry skręt w Staszica. Po drugim okrążeniu było tam trochę szkła, które chyba ktoś później uprzątnął.
- Wzdłuż torów ulicą Staszica, która w połowie była w nie najlepszej jakości. Po prawej trochę łat, po lewej w miarę równy, ciemniejszy pas asfaltu.
- Przy drugim przejeździe łączyła się z Dworcową. Trzeba było uważać na auta przy wjeździe, ale tylko raz trzeba mi się było pospieszyć.
- Pod koniec ulicy dworek po lewej, ukryty w parku za ogrodzeniem. Niebawem łuk w lewo, na którym automatycznie się przyspieszało min o 10km/h. teren trochę opadał. minusem była droga w prawo, z którego, lub w który coś mogło skręcać. Raz się trochę przyblokowało przez ciągnik, ale pojazdy w miarę szybko opuściły to miejsce
- Prosta, kończąca się łukiem ze spadkiem do mostu na Skrwie w Kwaśnie. Tam kilka razy zdarzało mi się mijać z jadącym z naprzeciwka x.. Podjazd za mostem łagodniejszy, zazwyczaj około 20-25km/h, powrotny poniżej 20km/h. Na mostku z powrotem plamy jakiejś utwardzonej ziemi czy betonu. Po północnej stronie widać wysoki młyn z wybitymi oknami (nie wszystkimi) i zaporę na rzece
- Podjazd ciągnął się w otoczeniu drzew i kończył tam, gdzie pojawiło się pole po prawej. Po lewej jeszcze ciągnęło się trochę drzew do Żochowa
- W Żochowie prosta. Sporo ludzi. Wywieszone pranie. Skręt z zachowaniem ostrożności. Niewielki sklepik i jakieś zaniedbane gospodarstwo przy skrzyżowaniu
- Trochę szybszy odcinek przy łuku w prawo. Trasa zniknęła w lesie
- Prawie dwa kilometry dalej skręt w lewo. Przez trzy okrążenia stali tam strażacy. Tuż przed tym miejscem baner, z ręcznie wymalowanym oznaczeniem skrętu. Czarne wypełnienie wielkiej strzałki. Niewielkie uszkodzenie nawierzchni po północnej stronie drogi.
- Chwilowe uspokojenie po zmianie kierunku jazdy i przyspieszenie w kierunku dopływu Skrwy. Przyjemny światłocień między iglastymi drzewami. Trochę gruzu po lewej stronie obniżenia terenu. Męczący podjazd. Z lewej spory obszar po wycince. Droga asfaltowa pełna wypukłości spowodowanych drążeniem korzeni. Niewielkich i dających się łatwo omijać.
- Wyjazd z lasu w Dobaczewie. Tuż przedtem kapliczka po prawej.  Teren praktycznie odsłonięty, wystawiony na hulanki wiatru. Szybki, choć łagodny zjazd w stronę rzeki. Znaczny łuk w prawo. Lekki podjazd i walka z wiatrem. Ostry skręt w Choczeniu przy kapliczce. Koło lasu sporo garbów.
- Grabówiec z ledwie kilkoma domami. Z jednego wypatrywało sporo dzieci. Skręt do Ligowa
- Okropny, dziurawy, łatany, nierówny odcinek do Punktu Kontrolnego.
- Punkt Kontrolny w Ligowie. Przy pierwszym i drugim okrążeniu korzystając z tamtejszego zaopatrzenia. Potem tylko pieczątka. Na ostatnim skusiła mnie herbatę i potrzebowa przerwy.
- Za Ligowem aromaty, chyba od północy. Długa, szybka, przeważnie prosta z wiatrem. Za Śniechami znów las
- Jedno obniżenie nad rzeczką. Podjazd mniejszy z spośród dotychczasowych. Niedaleko parking leśny po lewej. Wkrótce zamknięcie pętli przy skręcie na Dobaczewo.

Na pierwszym okrążeniu przemykanie do przodu, bo sporo osób jechało z dość niską prędkością. Koło Dobaczewa ktoś mnie wyprzedził, gdy prędkość mi zmalała, więc przyszła pora jechać za nim. Koło garbatego lasku jechało nas trzech, a w Grabówcu zaczął nas wyprzedzać "Włocławski Pociąg". Udało mi się dołączyć do nich do nich, trzymając się tak do Ligowa. Tam pora odpuścić, bo tętno za mocno skoczyło. Z oczu zniknęli mi dopiero na zakrętach w Śniechach. W Lesie chyba znowu się pod kogoś podłączenie. Nie wiem czemu, ale tam akurat często się zdarzało. Pod koniec pierwszego okrążenia jechał pociąg towarowy, szlaban zamknięty, wiec zgodnie z zaleceniem, tak jak kilka osób, przedostanie się przejściem pieszym pod torami.

Na drugim okrążeniu w lesie przed skrętem podłączenie do czterech osób, w tym dwóch we włocławskich koszulkach. Jechali spokojniej, a "Pociąg" robił swoje. Przejazd z nimi do Ligowa. Wcinając płaską bułkę z kruszonką, powrót do jazdy wcześniej niż oni, ale dogonili mnie gdzieś w lesie lub tuż za nim. Tu średnia kształtowała się na poziomie ponad 28km/h

Na trzecim okrążeniu, koło skrętu na Dobaczew jazda w pobliżu dwóch osób z Sierpca, ale za lasem odpadnięcie. Zaczynało mi doskwierać kolano, które najwidoczniej nie zregenerowało się od poprzedniego wyjazdu. Na mecie dłuższa przerwa.

Na czwartym okrążeniu przez krótki czas jazda w pobliżu dwóch osób z Sierpca. Na pustej przestrzeni doścignął mnie "niebieski wojownik z sakwą", trzymając się go do Ligowa. Później jeszcze trochę na odcinku leśnym i tuż za nim, gdy znów mnie doścignął. Na PK przyjechaliśmy praktycznie w ten sam czas. Znów trochę dłuższy odpoczynek, lecz krócej niż po poprzednim okrążeniu.

Na piątym jazda była w większości samotna. Na PK przerwa, trochę gadki. W tym czasie pieczątkę podbijał Piór., który rozpoczął nieco później i było to jego trzecie okrążenie. W lesie doścignął mnie ktoś na 26", więc tuż za nim udało mi się jechać do Żochowa. Podjazd za Skrwą 10km/h. Na tym okrążeniu zapadła decyzja o skończeniu maratonu. Na miejscu posiłek, uzupełnienie wody, medal.

Z miasta wyjazd Kasztanową, Kochanowskiego, Paderewskiego, Białobłocką. Długa i dość wolna jazda do Goleszyna. Po drodze raz mnie o mało ktoś nie uderzył, bo nie mógł wytrzymać zmniejszenia prędkości, gdy z naprzeciwka jechał sznur aut. W Białyszewie tragiczna nawierzchnia. Od Wawrzyna Kmiecego jej brak. Dalej Krajewice Małe, Rekowo, Majki Małe. Mnóstwo szutrów i niewiedza gdzie jestem. Wyjazd w Słupi na asfalt. Skręt w Petrykozy, polną drogą do Kosmaczewa, asfaltem przez Mańkowo, z fragmentem gruntu za ostatnim gospodarstwem. Koniec po zachodzie słońca na przystanku w pobliżu skrętu na Milewko. Tam podjechała po mnie Kasia.

Miejscowości mazowieckie

- Kwaśno
- Sułocin Teodory
- Żochowo
- Śniechy
- Dobaczewo
- Choczeń
- Grabówiec
- Ligówko
- Ligowo
- Białyszewo
- Warzyn Kmiecy
- Krajewice Małe
- Krajewice Duże (-C)
- Rekowo
- Majki Małe
- Słupia
- Petrykozy
- Kosmaczewo
Rower:Czarny Dane wycieczki: 201.58 km (7.00 km teren), czas: 08:32 h, avg:23.62 km/h, prędkość maks: 48.56 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

Chłodnik majowy I - Czy czyste trzysta?

Niedziela, 30 kwietnia 2017 | dodano: 10.05.2017Kategoria >300, .Nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2017 Łódzkie W, ...Miejscowości mazowieckie

Trochę się wahania czy w ogóle ruszać. Już spakowane 9,5l wody w sakwach + dwa bidony zapasu, z osiem kanapek i sporo cukierków, których nadmiar zalegał w spiżarni. Ubrań to tylko drugi zestaw na zmianę/duże zimno. Start z namiotem, aby być gotowości na ewentualny dłuższy wyjazd. Rzeczywistość trochę ten zamysł wyklarowała. Wieczorem jeszcze bolała mnie łydka, tak jakbym ją nieco naciągnął za bardzo, ale w sumie to przeszło i może z raz były co do niej wątpliwości w czasie wyjazdu.

Start mniej niż półtorej godziny przed północą. Tylko oczekiwanie, aż przejdzie wieczorny deszcz. Przez niego było trochę mokro i błotniście. Już za lasem się z tego powodu przytrafiło przewrócenie, które spowodowało zgubienie tylnej lampki. Chyba tam, ale inna do tego okazja mi nie przychodzi do głowy. Przejazd przez Czerwińsk, wjazd do Wyszogrodu. Zjazd na most błotnistą ścieżką, gdzie znów niewiele mnie dzieliło od wywalenia. Po drugiej stronie rzeki udałe się do Iłowa. Droga mi się tam dłużyła. Jak zwykle. Nie przepadam za tą trasą, ale jest dość spokojna. W lesie przed Iłowem krótka przerwa. Potem na moment jazda pod cmentarz licząc, że będzie tam jakaś alternatywna droga do centrum tej miejscowości, ale za bardzo oddalała mnie od trasy, a innej ulicy jeszcze widać nie było. Nawrót i bez wydziwiania kurs do Sannik. Tam przejazd Wiejską i Parkową z kawałkiem placu przy sklepach. Coś mi się pomyliło i zaczęła się jazda na Gąbin. Po cofnięciu, wjazd na poprawny kurs DW 583.

Od Lwówka trasa była dla mnie nowa. Ciemno, chłodno, ale śpiewnie. Zaczynało się rozjaśniać, rozśpiewywały się też ptaki. Niby przejazd przez Pacynę, ale tak jakby z boku. Tuż za nią Model, gdzie oczy przykuły pozostałości murów zespołu dworskiego. Droga dziwnie skręcała, przez co odnosiło się wrażanie, że jadę w zupełnie złą stronę. O pochmurnym poranku ukazał się Żychlin. Tu zaczęło się większe niż do tej pory, kręcenie po miejscowości. Była to kolejna wizyta w miasteczku, praktycznie wcale nie poznanym. Krótka pętelka przez Jaśminową, 3 Maja na południe, między blokami na osiedlu Traugutta. Na Narutowicza powrót dróżką między dwoma starymi domami. Później miał być skręt na Bedlno, ale droga wywiodła mnie przez Pniewo. Wyjazd na DK92 i nią udało się dotrzeć do celu. Tam trochę kręcenia przy parku, przejeżdżając drewnianym mostem przerzuconym na wskroś stawu. Za wsią krótka przerwa.

Teraz trudniejszy etap, bo strony nieznane, nowe gminy, drogi słabo oznaczone na mapie i wiele skrętów. Początkowo jeszcze łatwo. Dojazd do Krzyżanowa po przekroczeniu wiaduktu nad A1. Był to pierwszy tak wysoki punkt w tej monotonnej okolicy. Tam powstało pierwsze zdjęcie i już trzeba było zmienić baterie, choć niby naładowały się przed wyjazdem. Stamtąd już trzeba było kombinować i zaglądać w mapę. Przejazd ponad rzeczką Ochnią, nad którą hasała para bażantów. Zaczęło się rozpogadzać, ale wiatr silnie dął ze wschodu. Odtąd teren był bardziej różnorodny. Przejazd fragment DW702, skręt na Malewo, a potem wjazd w o jeden skręt za daleko. W rezultacie kilometr gruntowej dróżki przez pola i kanałek. Przez Strzegocin do Witoni, gdzie chwila zastanowienia - wpierw w lewo, potem w prawo. Jazda do Osędowic była poniekąd trudna, głównie ze względu na spore odcinki starego asfaltu.


6:00. Wiosna w Rustowie


06:23. DW 702. Wały B. Widok ku NW


06:59. Strzegocin. Dom Formacyjny Diecezji Łódzkiej w budynku dworskim z XIX


07:01. Strzegocin. Droga do Witoni. W tle widoczny dom w Anusinie


07:16. Witonia. Przed firmą ZOLA


07:16. Oj prawda...


07:30. Witonia. Tuż za torami. Ostatni dom tej miejscowości.


07:35. Gozdków. Kapliczka przydrożna


07:47. Osędowice. Ciekawa piwnica.

W pobliżu była Daszyna, więc skręt na południe, tylko po to by przejechać się koło kilku bloków i wrócić na kurs ku północy. Poza tym jeszcze krótka przerwa przy niewielkiej odkrywce, gdzie było mnóstwo błota. W Jarochowie leżąca przerwa na przystankowej ławce. Tego mi było trzeba. Gdy słońce znikało za chmurami, momentalnie robiło mi się zimno. Po przerwie dalsza jazda DK 91, na której było bardzo mało aut. Wkrótce wjazd do Krośniewic. Tam Kwiatowa, Plac Wolności, Kolejowa i długa droga do Dąbrowicy. Nie bardzo mi przychodziło do głowy, jak stamtąd wyjechać, więc wpierw jazda do Zbawiciela, po czym powrót przez park na południe. Udało się trafić na właściwe skrzyżowanie i odbić na zachód. W którejś Kaleni uciekał przede mną szczeniak. Długo pędził przed siebie, nawet gdy odległość wynosiła kilkaset metrów. Dopiero jak opadł z sił i odległość się zmniejszyła, wreszcie uciekł w lewo. Czemu tego nie zrobił wcześniej?


08:01. Walew. Kopalnia kruszywa.

Znów zrobiło się pochmurnie. Kłodawa przejechana szybko, ale za miastem już się tempo spadło. Uszły ze mnie siły i przeszkadzał mi wiatr. Z DW263 skręt na Olszówkę. Mała pętla z przerwą na przystanku, tuż przed powrotem na wojewódzką. W Dąbiu również małą pętla, z powrotem przez 3 Maja. Kolejna przerwa w Kupininie. Tam skręt w prawo, następnie wypatrując kolejnego, który miał mnie przeprowadzić przez Ner. W ogóle, to źle mi się pojechało, bo rzeka miała zostać przecięta w Dąbiu, a potem trzeba było skręcić na wschód za autostradą. W Świnicach Warckich krótkie rozpogodzenie. Naszła ochota na jakieś zakupy, ale wszystko zamknięte. W poszukiwaniu sklepu, kurs na zachód, nawrót, a potem w Świętej Faustyny. Nic nie było. Za Głogowcem kurs na wschód, po pasie technicznym wzdłuż A2. Przed Sakowem był to już tylko grunt. W Dzierżawach niemiła przygoda, bo trafiła mi się jakaś ścieżka wzdłuż stawu, prowadząca koło czyjegoś, nieogrodzonego domu, którego starszy lokator nie był zadowolony.


09:19. Krośniewice. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XIX w.


09:23. Krośniewice. Montownia Krośniewickiej Kolei Dojazdowej


09:23. Krośniewice. Montownia Krośniewickiej Kolei Dojazdowej


09:58. Dąbrowice. Ratusz z 1967r.


10:00. Dąbrowice. Kościół pw. śś. Wojciecha i Stanisława z XIX w.


10:01. Dąbrowice. Stary Rynek 6


11:27. Głębokie. Spichlerz w zespole dworskim z XIX w.


12:43. DW 263. Dąbie nad Nerem (N skraj miejscowości). Cmentarz ewangelicki z XIX w.


12:50. Dąbie. Gminny Ośrodek Kultury w budynku remizy strażackiej z początku XX w.


13:47. Zbylczyce. Nadmiar wody na łąkach nad Nerem. Widok ku NEE


14:24. Głogowiec. Dom narodzin św. Faustyny Kowalskiej

W Starym Gostkowie raz jeszcze trzeba było mi przysiąść na ławce. Rozpogodziło się już dziś na dobre, ale sił do jazdy wiele nie było, choć mentalnie jak najbardziej w porządku. Ścieżką rowerową do Poddębic (z udziwnień - tylko przejazd przez Przyszłości i wcześniejsze osiedle). Odtąd jechało mi się lepiej, bo i wiatr zaczął sprzyjać. Zmęczenia jednak to nie rozwiało. Wpierw długa jazda przez las. Za Dominikowicami dłuższa przerwa koło ruin chyba dworku. Stamtąd jeszcze moment i oto ukazał się Uniejów. Miasteczko zrobiło wrażenie chyba najbardziej pozytywne ze wszystkich na tej wyprawie. Przejazd przez rynek za kościół, przecinając mały park koło kościoła, większy park koło rynku, zjeżdżając Kościelnicką do mostu dla niezmotoryzowanych. Na drugim brzegu zamek, basen, termy, boisko, skansen, gastronomia. Nęciło mnie, by zjeść, ale nie było zatrzymywania. Od razu poniosło mnie na DK 72.


15:53. Tur. DW703. Ścieżka rowerowa Stary Gostków - Poddębice. Widok ku SEE


16:22. Poddębice. Plac Tadeusza Kościuszki. Kościół pw. św. Katarzyny z XVII w.


16:32. Rodrysin. Budynki Nadleśnictwa Poddębice


17:08. Balin. Ruiny domu? Szkoły?


17:54. Uniejów. Widok na most DK72 z kładki nad Wartą ku SE


17:54. Uniejów. Fontanna


17:55. Uniejów. Widok na centrum z kładki nad Wartą ku N

Znów las, ale krócej. Za nim ścieżka rowerowa, już na tyle leciwa, że słabo się nią jechało. A to tylko kostka właśnie. Skończyła się w Przykonie. Przerwa, a po niej jazda na południe. Do Dobrej wjazd tuż po zachodzie słońca. W Kawęczynie była już noc. Kurs do DK 83 i przerwa na przystanku niedaleko ronda. Zastanawiała mnie kwestia znalezienia noclegu. Co prawda jeszcze nie męczyła mnie zbyt silna senność, jak to już się zdarzało, ale potrzeba ta dawała o sobie znać. Przejazd do Turka odbył się z trudem. Za każdym zakrętem rosła płonna nadzieja, że oto ukaże się miasto. W Turkowicach nawet na moment udało się zjechać w bok licząc, że trafi się jakaś boczna trasa dojazdowa. Dobrską wjazd do centrum. Plac został ominięty od zachodu, drugi od wschodu. Od 3 Maja, pod koniec ulicy, przejazd na drogę, przecinającą osiedle do Browarnej. Dalej Piłsudskiego na północ i pętla przez Torową. Niewiadomą dla mnie było, jak wyjechać z miasta w kierunku, który został przez mnie obrany na mapie. Na szczęście skręt był już blisko. Od Chopina skręt kilkukrotny, w dróżki po lewej stronie. Stała tam masa jednorodzinnych domów, całkiem świeżych. Na główną powrót po przejechaniu całej Lutosławskiego.


19:37. Dobra. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny z początku XX w.


21:14. Turek. pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa z początku XX w.


21:36. Turek. Przy cmentarzu na Chopina

Teraz las. Las i podjazd w ciemnościach. Największy i najbardziej stromy jak do tej pory. Długi. Na przystanku w Międzylesiu obowiązkowa przerwa. Jeszcze odrobinę i udało mi się dotrzeć do Władysławowa. Tam wjazd przez osiedle przy Orlej i Łokietka. Pętlę przy Górniczej. Za remizą trzeba już było odczytać mapę, bo trudno mi szło z nawigacją. Wyjazd na główną ku wschodowi. Asfalt zerwany, ale chodnik już gotowy. Koło cmentarza strasznie wiele na nim ziemi z budowy. Za torami skręt w prawo, gdzie zapadło postanowienie, że już pora skończyć na dzisiaj. Pojawił się bowiem zagajnik, a droga wyglądała na mało uczęszczaną.

Zaliczone gminy

- Witonia
- Dąbrowica
- Olszówka
- Dąbie
- Świnice Warckie
- Wartkowice
- Poddębice
- Uniejów
- Przykona
- Dobra
- Kawęczyn
- Turek (W+M)
- Władysławów

Miejscowości mazowieckie

- Anatolin (-C)
- Wola Pacyńska
- Janówek
- Pacyna
- Model
- Skrzeszewy
- Rakowiec
Rower:Czarny Dane wycieczki: 304.58 km (24.00 km teren), czas: 19:36 h, avg:15.54 km/h, prędkość maks: 42.63 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(1)