Wpisy archiwalne w kategorii
...Miejscowości mazowieckie
| Dystans całkowity: | 25703.41 km (w terenie 2715.00 km; 10.56%) |
| Czas w ruchu: | 1524:16 |
| Średnia prędkość: | 16.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.56 km/h |
| Suma kalorii: | 28012 kcal |
| Liczba aktywności: | 194 |
| Średnio na aktywność: | 132.49 km i 7h 51m |
| Więcej statystyk | |
Do Płońska
Środa, 12 września 2007 | dodano: 12.09.2007Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Pół nocne, ...Miejscowości mazowieckie
Rano 8-9 stopni. Godzina wyjazdu 7-8. Nad ziemią mgła. Na widnokręgu ledwie dostrzegalne zarysy obiektów 2-3km dalej. Zimno i wiatr z północnego-zachodu. Chmury wisiały nisko. Prędkość 15-20km/h. Nie czuć było zmęczenia, ale trudno mi się było przymuszać do jazdy. W ten sposób mniej więcej wyglądało pierwsze 50km przez Grodziec, Srebrną, Nacpolsk, Dzierzążnie i Górę do Gralewa. Tam już się trochę rozpogodziło i stamtąd poniosło mnie do Płońska z prędkością 30-35km/h. Szybki przejazd przez miasto, zatrzymując się tylko na zakup obiadu, czyli tradycyjnie - kebab przy Grunwaldzkiej.
Wyjazd na DK7, z której zjechało się dopiero na pasach w Szczytnie. Prędkość trochę wyższa. Na odcinku płaskim przez moment udało się dociągnąć do 50km/h. Przez polne drogi Poczernina wyjechało się w Krysku (trasa jak parę lat temu). Skręt w lewo na Rąbież, a gdy skończył się asfalt i zaczął "ciągnikowy" odcinek, przyszło mi się znaleźć w chyba najwyższym miejscu w okolicy (tej części, bo tereny na zachód położone są ciut wyższe) tak, że widziało się odcinek trasy na Nasielsk z Przyborowic. Potem zjazd na Olszyny, Naborowo (tu znów na polną), Kamienica, Pieścidła, Przybojewo i do znajomego. Z tego powodu wróciło się dopiero po zmroku.
Miejscowości mazowieckie
- Szeromin- Szczytniki (-C)
- Poczernin (+C 2007.07.01)
- Pruszyn (-C)
- Rąbież (-C 2004.09.25?)
- Drochówka za Rąbieżą
Rower:Delta
Dane wycieczki:
123.90 km (4.00 km teren), czas: 06:05 h, avg:20.37 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Płońska
Czwartek, 6 września 2007 | dodano: 06.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, ...Miejscowości mazowieckie
Kurs przez Krysk do Płońska. W mieście koło Rutek przez Zawadzkiego, pokręcenie po dawnej szkole i spotkanie ze znajomym w jego domu. Dalej Wolności, przez park do torów i prosto do Naruszewa. Tam skręt na wschód, bo trasą tą jeszcze się nie jechało. Znów odwiedzony został Krysk, przejeżdżając trochę na wschód. W Słotwinie skręt na Olszyny. Przez Kamienice powrót do domu. Dzień był ładny.
Miejscowości mazowieckie
- Skarżyn- Skrzynki
- Radzyminek
- PGR Wróblewo (-C)
- Skwary
- Naruszewo
- Drochowo
Rower:Delta
Dane wycieczki:
84.00 km (4.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:21.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Puszczy Kampinoskiej z LSTR
Niedziela, 2 września 2007 | dodano: 02.09.2007Kategoria .LSTR, .5-10 Osób, .Wyprawki w okolicy, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie, .Warszawa
Dojazd do Łomianek
Pobudka o 6:00. O 6:50 wyjazd. Było 9 stopni, trochę chmur ale bez przesady. Wiatr średni. Raczej nie przeszkadzał. Po godzinie jazdy DK62 dojazd do Zakroczymia. Skręt do centrum, dalej Gałachy. Krótki postój na wiadukcie nad S7. Centrum Modlina, oba mosty i kierunek Łomianki. Tu pędziło się ze średnią 27-28/h. Po dokładnych dwóch godzinach samej jazdy udało się dotrzeć na miejsce. Odwiedziło się rodzinę. Część jeszcze w łóżkach. Herbata, a po 10 dalej w drogę.
8:05. Gałachy. Wiadukt nad S7. Widok ku SE

8:24. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SW

8:25. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SE

8:27. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SE
Prolog grupy legionowo-serockiej
Grupa serocka dojechała do Księgowego pod blok po 8. Po ok. półgodzinie dotarli nad Wisłę na Nowodworach. Ok. 10 przepłynęli promem do Łomianek w rejonie Burakowa. W dzisiejszym składzie znajdowali się Księgowy, P., M., K., M. i S..Spotkanie grupy w Łomiankach
Po wyjechaniu od wujka, jechało się w kierunku promu (nie wiedząc gdzie dokładnie jest), jednakże nie ujechało się wiele (ledwie na Warszawską), gdyż oto pojawiło się LSTR na horyzoncie. Po powitaniu, jakiś miejscowy zaczął coś do nas gadać. O jakimś miejscu, gdzie by coś tam zrobić. Zajęło mnie robienie zdjęć, nie słuchanie więc tym bardziej nie wiem o co mu chodziło. Pomijając ten niezbyt istotny wątek, wkrótce ruszyliśmy wspólnie (tj. jako grupa LSTR, bez owego tubylca).Przerwa w Wólce Węglowej
Jadąc ul. Wiślaną przecięliśmy Warszawską, potem DK7. Droga miała potem lekki podjazd, a następnie zaczynała przypominać chodnik. Na rozjeździe pojechaliśmy leśną odnogą na wprost i znaleźliśmy się na polanie (jak się po latach okazało, była to polana od której odbijała droga do KADu). Moglibyśmy już się zanurzyć wśród drzew, lecz przed wjechaniem tam, trzeba było uzupełnić zapasy. Wróciliśmy się do rozjazdu i ową kiepską drogą dotarliśmy do Wólki Węglowej. Tam sklep, planowanie przy stole, zdjęcia i wszędobylski kot. Przerwa trwała przynajmniej z kwadrans w okolicach 11.Przez Laski
W czasie dalszej jazdy na południe, minęliśmy planowany zjazd w prawo. Skręciliśmy nieco dalej, tuż za przystankiem. Zagłębiliśmy się w las, jadąc Jodłową i Pomidorową. Skręt w Cyklistów i Brzozową. Zatrzymaliśmy się na skraju lasu przy zakładzie dla niewidomych w Laskach. Tam znów upewnianie się co do dalszej trasy, po czym wjechaliśmy do puszczy. Po przerwie Księgowy wypruł do przodu.Do Truskawia
Przejechaliśmy fragmentem czerwonego szlaku. Minęliśmy kilku innych rowerzystów. Przejechaliśmy do Izabelina przy czarnym szlaku. Ulicą Tetmajera udaliśmy się jednak na południe, próbując znaleźć się na szlaku zielonym, jednakże nasze kluczenie przez Sadową, Kurowskiego i XV Poprzeczną w Hornówku, sprawiło, że raczej się oddaliliśmy. Wyjechaliśmy na asfalt za Łączną. Stamtąd udaliśmy się wprost do Truskawia. Na jego krańcu znów zagłębiliśmy się w Puszczę.Przerwa na polanie Leśny Zaborów
M. miał mały upadek przez belkę drzewa, gdy omijał wyschłe zagłębienie po kałuży. Ja za nim i gdyby nie w porę zaciśnięte hamulce, to poniosłoby mnie na niego. Było dosłownie tuż, tuż. Po jakichś 3,5km trafił nam się popas na ogrodzonej łące, gdzie stały wiaty z ławkami, a także niespotykany później WC. Były plany wywieźć go na plecach K.. Nim ruszyliśmy dalej o 13, drogą przemknęła karateka.Przez Puszczę do wsi Wiersze
Na rozjeździe odbiliśmy ku NW, zmierzając do Pomnika Powstańców. Wjechaliśmy na górkę. Przed wzniesieniem i na dalszym długim odcinku piachy. Gdzieś tam coś mi strzeliło w kole. Jak się okazało, była to ośka w tylnym kole. Koło zaczęło bujać na boki i nie było to przyjemne doświadczenie. Po drodze zrobiliśmy krótką sesję zdjęciową w rejonie porastanym przez wrzosy. Las opuściliśmy w Wierszach około 14.. Telefon do domu. Ruszyliśmy asfaltem na zachód. Prędkość poniżej 20km/h, ale mimo wszystko rower jakoś się trzymał. Zatrzymaliśmy się koło kościoła i obejrzeliśmy jego otoczenie.
14:11. Wiersze. Kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SW
Epilog mojej trasy
Jadąc przez Krogulec popędziło się szybko wraz z S.. Udało mi się osiągnąć 32km/h i niewiele mi zabrakło, aby go wyprzedzić. Wydostaliśmy się na DW579 i całą grupą odpoczywaliśmy na przystanku. Gawędziliśmy, aż podjechała mama. Minął ledwie kwadrans. Zapakowało się rower do bagażnika i pożegnało z ekipą, która skierowała się na południe.
14:46. DW579. Grupa LSTR zmierzająca na południe. Widok ku S
Epilog reszty grupy
Już beze mnie, grupa wpierw udała się wojewódzką na południe. Potem gdzieś skręcili. Około przed 16 znajdowali się w rejonie wsi Górki. Możliwe, że potem wracali przez Dąbrówkę. Około przed 18 dotarli na niebieski most w NDM.Zaliczone gminy
- Izabelin- Leszno
Miejscowości mazowieckie
- Zakroczym (+Gałachy, +Utrata)- Łomianki (+Dąbrowa)
- Laski (+Laski-Dąbrowa)
- Mościska (-C)
- Izabelin C
- Hornówek
- Truskaw
- Buda (-C)
- Mariew (-C)
- Ławy
- Wiersze
- Kiścinne (+Krogulec)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
80.56 km (25.00 km teren), czas: 04:21 h, avg:18.52 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hOdbiór roweru z serwisu
Sobota, 1 września 2007 | dodano: 01.09.2007Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Odebrało się rower z serwisu (wymiana napędu i pare innych szczegółów) w NDM. Przejazd przez rynek za tory i Akacjową wróciło się z powrotem. Modlińską do Biedronki, gdzie wpadły skromne zakupy. Dalej jazda główną trasą do Pomiechówka, a tam kurs na północ. Nad Wkrą długi, ładny zjazd pośród drzew. W Borkowie skręt na zachód. Na wojewódzkiej trwały drobne roboty drogowe. Z naprzeciwka minął mnie jeden rowerzysta. W Karolinowie skręt w lewo. Gruntowa droga poprowadziła mnie do wsi Smulska. Przez Koryciska dojazd do Załusk (chyba od północy). Nowym wiaduktem na drugą stronę. Dalej było Zdunowo, Naborowo, Dłutowo, Kamienica, Pieścidła, Przybojewo i wprost do domu. Cały dzień okropny wiatr. Prawie cały czas w twarz albo z boku. Pare razy mną zachybotało. Trochę zimno i mało słońca. Od rana na jednym jabłku i 2 butelki biedronkowego soku na trasie.
Miejscowości mazowieckie
- Kosewko- Szczypiorno
- Błędowo
- Smulska
- Koryciska
- Sadówiec (+Dłutówek)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
68.00 km (2.00 km teren), czas: 03:29 h, avg:19.52 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Czwartek, 23 sierpnia 2007 | dodano: 22.01.2014Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, ...Miejscowości mazowieckie
Rankiem z tatą odwiozło się rower do serwisu w NDM. Zmiana napędu. Tata do pracy, a mi przyszło czekać, bo było to jeszcze trochę czasu przed otwarciem. Po załatwieniu spraw kurs do biedronki, po uniwersalny napój energetyzujący czyli 2L soku i pieszy powrót w kierunku domu. Wpierw w miarę dokładne zbadanie parteru, piętra i pierwszego pomieszczenia piwnic w zabytku przy moście. Bez latarki ani rusz, za to pełno nietoperzy. Kiedyś warto by się było wybrał je obejrzeć.
Potem Brama Ostrołęcka, kurs brzegiem pod twierdzą, pod drugim mostem i fragment Gałach, gdzie nastąpiło oddalenie się od brzegu. Tu kolej na zakup napoju, tym razem fanty. Krótka przebieżka przez rynek zakroczymski i w dół. Piękne zejście. Kolejne parowy (w tej części naprawdę oryginalnie położone gospodarstwa ) i polną do lasu. W połowie niego skrzyżowanie, z którego poniosło mnie nad Wisłę.
Od tego momentu 6-7 km po miejscami ograniczonej przestrzeni, w ciekawych formach krajobrazu (skarpy widziane od dołu, wyglądające jak z jakiegoś filmu, a do tego drzewa, które wisiały niemalże w powietrzu, gdy skarpa się obsunęła pod korzeniami i tylko szkoda, że tam z rowerem nie można było się dostać). Gdzieniegdzie warto było wspomagać się kijem. W okolicy jakieś krzaczki o czerwonych owocach, liściach jak u pietruszki, o nieelastycznych gałęziach, przez które kilka razy prawie nie udało się wyrobić z przemieszczeniem kija oraz kolce, których ślady zostały. Trasa w każdym razie mi się podobała. Niestety, zabrakło napoju i już zaczynało suszyć. Jakoś udało się wychynąć na górę, a jako że w pobliżu mieszkała rodzina (trzeba było się z kilometr cofnąć), udało się uzupełnić zapasy o wodę.
Z powodu zmęczenia wędrówką, udało się pożyczyć rower. Źle, że siodełko było okropnie nisko, trochę słabe hamulce, a pod górkę trochę łańcuch omykał przy większym nacisku, no i brak sprzętu, by cokolwiek regulować. Dalej głównie polne drogi, dużo błota i ciekawe na tym rowerze podjazdy, gdzie trzeba się było bardziej sprężyć przez niedogodności. W domu dopiero o 16 czy coś koło tego. Krótki posiłek (od rana zjedzone tylko 2 małe garści malin, jeszcze w domu), uzupełnienie płynów i spać. Pobudka około 18-19. Szkoda tylko, że nie został przeze mnie zabrany aparat na ten spacer.
Miejscowości mazowieckie
- Smoszewo
Rower:Delta
Dane wycieczki:
13.00 km (9.00 km teren), czas: 01:00 h, avg:13.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPIERWSZE 200 KM!!!
Środa, 15 sierpnia 2007 | dodano: 15.08.2007Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, >200, .Pół nocne, ..Gminy Polska, ...Miejscowości mazowieckie
PIERWSZE 200 KM!!!
Pobudka o 8 rano. Około 30-40 minut przygotowań i w drogę. Miał to być kolejny wspólny wyjazd rowerowy z A. W zaopatrzeniu było 3,5 litra wody i dużo jabłek. Z mp4 na uszach przejechało się 50 km w większości po asfalcie. Przed kościołami pełno ludzi. Przez Chociszewo przejazd na wojewódzką, a nią wprost do Płońska. Tam przez Kopernika na Baboszewo. W Mystkowie skręt w lewo i tak dojechało się do Gralewa po jakichś dwóch godzinach.
Pogadało się o nie tak dawnych, starych czasach i aktualnościach (zbliżających się studiach). Wyjechało się ok. 13. Kurs na południe w kierunku Góry. Stamtąd na Płock. Trasy się nie planowało. Odcinek do Staroźreb pokonany został wśród przejeżdżających co i rusz samochodów. Nie dawało się porządnie rozmawiać, więc w Straoźrebach nastąpił skręt w prawo. Przejechało się koło kościółka i wykończyło czekoladę, która już zaczynała się topić. Można było porozmawiać swobodniej, bo było dużo spokojniej. Mimo to pomyliła się droga i z powrotem wyprowadziła nas na wojewódzką przez Mikołajewo. Wkrótce potem dało się ujrzeć znak informujący, że zostało 18 km do Płocka, a nieco dalej już tylko 13 km. Po krótkim namyśle zachciało nam się przejechać do miasta. W końcu było blisko. Tylko pojawiły się obawy czy zdąży się wrócić przed zmrokiem.

Staroźreby. Kościół pw. Aniołów Stróżów. Widok ku NW
Płock
W Płocku mijał czas między 16 a 17 i jeszcze trochę. Przy wjeździe zamknął się przed nami szlaban. Prócz samochodów dołączył koleś na na BMX. Siodełko maksymalnie opuszczone i ochraniacze. Po podniesieniu szlabanu był szybszy od nas. Ruszył prawą stroną, zbliżając się do w miarę niskiego chodnika. Nie udało mi się uchwycić w którym momencie, ale wybił się na jakiś metr czy półtora i pojechał dalej. Po krótkiej przejażdżce ulicami udało się dotrzeć na Stare Miasto. Tam odżyło trochę wspomnienia z młodych lat, gdy jeszcze dość często jeździło się do tego miasta z rodziną.Wspólna decyzja: JEŚĆ. Przejazd przez Tumską szukając jakiegoś taniego lokalu. Wyjechało się na skarpę koło amfiteatru i przez jakiś czas podziwiało się widok na Wisłę. Przez most akurat przejeżdżał pociąg. Pobyt nie był długi, bo żołądki wzywały. Kurs na rynek i niebawem udało się znaleźć odpowiednie miejsce pod koniec Grodzkiej. Zamówiło się kebaby. W czasie posiłku udało się dostrzec też kolesia od BMXa. Czas minął nam na ławeczce przed karczmą. W momencie gdy już kończyło się moja porcja, wyszła skądś kobieta z "uwagą". Parafrazując - "to nie jest miejsce dla nas". Dokończyło się jedzenie, nie bardzo się tą sytuacją przejmując.

Płock. Wzgórze Tumskie. Widok ku SE

Płock. Wzgórze Tumskie. Na horyzoncie Gostynińsko-Włocławski PK. Widok ku SWW

Płock. Wzgórze Tumskie. W centrum ul. Rybaki, po prawej Zalew Sobótka. Widok ku NWW
Powrót ku NE
Wyjazd Tumską, Królewiecką na DK60. Jazda była uciążliwa przez ruch samochodowy. Rozmawiać też nie dało rady zbytnio. Takie tam wymęczone parcie naprzód. W połowie trasy znajdował się Bielsk z dużym, ładnym kościołem. Przed tą miejscowością i zaraz za nią droga była w remoncie, więc puszczono ruch wahadłowy. W samej miejscowości dźwięki orkiestry w tle, a na planie pierwszym kilka niezbyt trzeźwych osób.Remontowana trasa za Belskiem była podzielona na jakieś cztery odcinki. Na początku strasznie długo stało się na czerwonym. Za nami ustawiło się kilka aut. Oczekiwanie na zmianę światła nas zniecierpliwiło (może było zepsute), wiec się pojechało. Jakby co, można było zjechać na pas remontowany. Raz przyszło mi się obejrzeć do tyłu i ujrzeć, że auta ruszyły. Czyli trochę nam zabrakło do zielonego. Przejechało się z połowę odległości, a tam z naprzeciwka ukazały się światła jadących samochodów. No to pięknie. Nadal było czerwone, a tamci kierowcy ruszyli w owczym pędzie za nami. Nam się udało bez problemu zjechać na pas remontowany, który składał się z podkładu i żużlu. Auta za nami również musiały zjechać. choć już nie tak łatwo. Sytuacja była na tyle komiczna, że nie dało rady pohamować się śmiechu. Wystarczy kilka osób, by podążyła cała reszta. Dalsza trasa przebiegała spokojnie. Wieczorem w Drobinie. Powrót, gdy słonce prawie zaszło za horyzont. Po drodze zatrzymali nas jacyś przejezdni samochodem, którzy szukali jakiejś lokalnej miejscowości. Po dotarciu na miejsce zasłużony odpoczynek, trochę rozmów.
Powrót ku SE
Wyjazd w dalszą trasą, tym razem do domu, miedzy 22 i 23. Zaopatrzono mnie w prowizoryczną latarkę, która zgasła po 8km (a przednia lampka była przepalona). Reszta trasy w wielkich ciemnościach. Wpierw do Płońska przez Baboszewo, dalej na Czerwińsk. W Boguszynie zjazd w lewo na znaną mi żwirową drogę, która trochę skróciła czas mojej podroży.Najgorsze odcinki były przez lasy, gdzie można było kierować się tylko przerwą między drzewami, spoglądając ku niebu. Na asfalcie nic nie było widać. Czasem kierowcy z naprzeciwka nie zmieniali świateł na krótkie waląc mi po oczach, więc trzeba było się zatrzymać. Na odcinku Baboszewo - Płońsk, raz się przez to o mało nie przyszło mi się przewrócić na chodnik po prawej. Czasem trzeba było podpierać się nogą, dzięki czemu udało nie wylądować się w rowie. Najlepsze były spadające meteory i niesamowicie rozgwieżdżone niebo. Rzadko takim bywało. Powietrze przesycone aromatem nocy. Uczucia, jakich dzienna wyprawa nie przekaże. W domu opróżniło się litr mleka i wnet udało się zasnąć. Była 1:15. Rano okazało się, że z koła zeszło powietrze.
Zaliczone gminy
- Bielsk- Stara Biała
Miejscowości mazowieckie
- Marychnów (-C)- Sarzyn
- Zdziar Wielki
- Worowice Wyroby
- Staroźreby Kolonia
- Staroźreby
- Sędek
- Stoplin (-C)
- Dąbrusk
- Jaroszewo-Wieś
- Jaroszewo Biskupie
- Zagroba
- Aleksandrowo
- Mikołajewo
- Teodorowo
- Opatówiec
- Smardzewo
- Woźniki Paklewy
- Ciółkowo
- Ciółkówko
- Ślepkowo Szlacheckie
- Juryszewo (+C 2005.05?, +Gojki, +Glinno)
- Płock (+Trzepowo)
- Nowe Trzepowo (-C)
- Brochocin (-C)
- Tchórz (-C)
- Goślice
- Ciachcin Nowy
- Ciechcin
- Dźwierzno (-C)
- Drwały (-C)
- Kłobie
- Bolechowice
- Zakrzewo
- Ułtowo
- Dziedzice
- Mokrzk
- PGR Psary (-C)
- Psary
- Łęg Probostwo
- Brzechowo
- Kozłówko (-C)
- Kozłowo
- Świerczynek
Rower:Delta
Dane wycieczki:
203.60 km (17.00 km teren), czas: 12:00 h, avg:16.97 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna XII (odrębnie) - Od Wizny do Ostrołęki
Sobota, 28 lipca 2007 | dodano: 28.07.2007Kategoria 2007 Pielgrzymka do Wilna, .Samotnie, ..Gminy Polska, .>10 osób, .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie
Do Łomży
Rankiem powierzchowne łatanie dętki, które i tak puściło po paru kilometrach. Na szczęście nie zeszło do końca i na miękkiej oponie kontynuowało się dzisiejszą jazdę. Mieliśmy dalej jechać we dwójkę, ale z powodu mojej awarii lepiej mi było nie zawadzać i skierować się wprost do Ostrołęki. Rozłączyliśmy się w Łomży, po wspólnym odwiedzeniu tamtejszej katedry i zespołu klasztornego SS. Benedyktynek. Tam poznaliśmy młodego zakonnika z okolic Szczecina, który kiedyś również podróżował trochę rowerem.Do Ostrołęki
Dalsza jazda nie była zbyt przyjemna. Droga lekko pięła się w górę, wiatr w twarz i oczywiście uszkodzona dętka. Trochę udało się skrywać za kombajnami, które dobrze blokowały mi wiatr, ale niestety cuchnęły spalinami. Do Ostrołęki udało się dotrzeć około 13. Zachciało mi się zajrzeć na przydrożny cmentarz żołnierzy AC. Potem skręt w Kopernika i Kilińskiego. Jako obiad przyszło mi zajadać się smacznym kebabem. Kurs do naszej noclegowni, ale grupy jeszcze nie było. By jakoś minął czas, kurs Szwedzką nad rzekę, wędrując wzdłuż niej przez gęste krzaki na dystansie 1,5 km w tę i z powrotem. Powrót około 16. W międzyczasie wróciła już grupa jadąca wg planu. Nie wiadomo mi było, co ze sobą począć do końca dnia.Zaliczone gminy
- Piątnica- Łomża (M+W)
- Miastkowo
- Rzekuń
Miejscowości podlaskie
Miejscowości mazowieckie
- Przytuły Stare (-C)- Laskowiec
- Teodorowo
- Ostrołęka (+Wojciechowice)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
60.00 km (0.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna III - Od Ostrołęki do Prostek
Czwartek, 19 lipca 2007 | dodano: 19.07.2007Kategoria 2007 Pielgrzymka do Wilna, .>10 osób, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie, ...Miejscowości warmińsko-mazurskie
Poranek
Tereny i pogoda były tego dnia bardzo ładne. Wróciliśmy na brzeg rzeki, którym wczoraj tu przybyliśmy. Po kilometrze skręciliśmy ku północy. Przejeżdżaliśmy serie to lasów, to pól i niezbyt licznych zabudowań Sam teren nie był zbyt wymagający. Po dwóch godzinach zatrzymaliśmy się na przerwę, w czasie której głownie młodzież bawiła się w podjeżdżanie i zjeżdżanie terenowe. Mnie również poniosło w tę stronę, ale tylko by zrobić zdjęcia. Nieco dalej, za Zbójną skręciliśmy ku północy, choć bardzo kusiło mnie, byśmy odbili na Nowogród. Po lewej ciągnął się niewysoki, lecz zasłaniający horyzont, wał wzgórz pokryty polami. Ten odcinek był chyba najbardziej urokliwy tego dnia. Trafiło się trochę jazdy w górę, szczególnie zauważalne przy przekraczaniu rzeki Pisy za Dobrym Lasem.
7:19. Ostrołęka. Skrzyżowanie ul. Staszica i ul. Gomulickiego. Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku SSE

7:23. Ostrołęka. Skrzyżowanie ul. Kujawskiej i ul. Szpitalnej. W tle cmentarz. Widok ku N

~8:55. Dojazd do skrzyżowania koło Gąsek. Widok ku ~SEE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

~9:08. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NNW

Droga z Gąsek do Lasek

~9:33. Droga z Gąsek do Lasek

~10:00. Zbójna. Kościół pw. św. Wincentego á Paulo. Widok ku S

10:21. Między Dębnikami i Dobrym Lasem. Widok ku N

10:29. Dobrylas. Widok ku NE

10:30. Dobrylas. Przejazd mostem nad Pisią. Widok ku N

10:30. Dobrylas. Przejazd mostem nad Pisią. Widok ku SE
Do Kolna
Za Piasutnem Żelaznem wjechaliśmy w las, a wczoraj przybyła koleżanka przewróciła się i rozcięła łuk brwiowy, przez co do końca podróży jeździła w aucie. W Janowie w oczy rzucił mi się stary, gruby wiatrak, widoczny kawałek na północ od szosy. Wkrótce też dało się dostrzec Kolno. Tam został wydany werdykt lekarski dla koleżanki po wypadku. W czasie przerwy w tej miejscowości poniosło mnie od grupy za Kolejową, po czym nastąpił powrót do centrum i objazd rynku wraz z kilkoma ulicami po jego południowej stronie.
10:36.Przy drodze między Piasutnem Żelaznem i Niksowizną. Inskrypcja: "Tu 29 VI 1944 w walce zbrojnej z najeźdźcą hitlerowskim polegli żołnierze Armii Krajowej
1 Sarosek Bogdan "Lotto" lat 16
2 Remiszewski Wacław "Świerk" lat 19
3 Rybiński Tomasz "Kanarek" lat 20
4 Frankowski Marian "Kołdys" lat 21
5 Knap Józef "Jesion" lat 21
6 Mariak Eugeniusz "Trotyl" lat 21
7 Potas Henryk "Lis" lat 23
8 Waszkiewicz Marian "Kuna" lat 29
9 Seksciński Stanisław "Kruk" lat 30
10 Kalinowski Bolesław "Wicher" lat 20
Cześć ich pamięci"

Janowo. Wiatrak holender z XIX w. Widok ku N

Droga z Janowa do DK63. Widok na Kolno ku N

DK63 do Kolna. Po lewej drzewa porastające drogę z Janowa, którą przebyliśmy. Widok ku SSW

DK63 do Kolna. Widok ku NNW
Wyjechaliśmy na E, a od Starego Gromadzyna (gdzie skręcaliśmy w lewo) ku NE do Szczuczyna. Widoki wsi były ładne, ale jechało mi się coraz ciężej - schodziło powietrze i opadło siodełko. Resztę tego dnia przyszło mi jechać zapasowym rowerem, tak jak i inna osoba z podobnym problemem. Dętką przyszło zająć się po skończonym dniu. Mimo że do Grajewa zostało raptem 15 km, to potwornie mnie to wymęczyło. Zapamiętany został ten okropny etap na całe życie. W Grajewie skręciliśmy w lewo i po kolejnych 6 km dojechaliśmy do Prostek. Droga pokryta brukiem. Nie wiadomo mi było dokąd należy się udać, wiec tak się krążyło to tu, to tam po głównej trasie. Do tego msza i poczęstunek. Wraz z kilkoma innymi osobami przenocowało się w gościnie, w jednym z pierwszych domów w zwartej części tej miejscowości.

Lachowo. Kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Widok ku E

Krzyż z IIWŚ między Kumelskiem a Milewem Gałązkami, przy skrzyżowaniu na Glinki. Inskrypcja:"W tej mogile spoczywa trzech żołnierzy Wojska Polskiego poległych 4.IX.1939r. Żołnierze zidentyfikowani oficer Władysław Roikiewicz szeregowy Julian Żelazny"

Krzyż z IIWŚ między Kumelskiem a Milewem Gałązkami, przy skrzyżowaniu na Glinki. Widok ku N

Grajewo. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku NE

Prostki. Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku N
Zaliczone gminy
- Lelis- Zbójna
- Kolno (W+M)
- Grabowo
- Szczuczyn
- Grajewo (W+M)
- Prostki
Miejscowości mazowieckie
- Ostrołęka (+Otok)- Łęg Przedmiejski (+Muszyństwo, +Siedliska)
- Łęg Starościński (+Rozoga)
- Szafarczyska
- Nasiadki (+Stara Wieś, +Nadlesie)
- Płoszyce (-C)
- Dąbrówka
- Gąski
Miejscowości podlaskie
Miejscowości warmińsko-mazurskie
Rower:Delta
Dane wycieczki:
120.00 km (0.00 km teren), czas: 06:30 h, avg:18.46 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna II - Od Płońska do Ostrołęki
Środa, 18 lipca 2007 | dodano: 18.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie
Początek Rowerowej Pielgrzymki do Wilna
Wyjechaliśmy o 6 do kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe. By stwierdzić prawdę, moje nastawienie było raczej turystyczne, a pod względem religijnym niejednoznaczne (chyba takie "letnie" - coś podobnego do obojętności, ale nie w istocie). Po Mszy czekaliśmy jeszcze przez jakiś czas na telewizję TVP3. Wyruszyliśmy przed 8, podzieleni na dwie grupy (płońska i płocka), żeby nie było za długiego sznura na drodze. Samochód telewizji minął nas tuż za miastem. Na nagraniu było widać kawałek mnie na ułamek ostatniej sekundy. W takim porządku przejechaliśmy do Nowego Miasta gdzie odbył się pierwszy postój, a które odtąd miały dziać się mniej więcej co 20 km. Wtedy można było uzupełniać wodę, zerknąć do bagażu itp. ale rzadko było to konieczne i głównie ograniczało się do uzupełniania płynów oraz przekąsek, a czasem leżenia na trawie.
~10:00. Gąsiorowo. Kościół pw. św. Mikołaja. Widok ku E
Od Przewodowa
W Przewodowie nawalił kolejny rower. Dokładnie była to sztyca, ale nie utrudniało to podróży. Stamtąd odbiliśmy na północ, do Karniewa. Przez połowę trasy raczej samotnie jechało mi się z przodu, czas ten przeznaczając na kontemplacje. Do Makowa również, choć już z wyższą prędkością i dwiema osobami. Reszta jechała tylko trochę dalej. Około 14-15 część jadła obiad w Makowie Mazowieckim. Oczekiwaliśmy na naprawę rowerów. Niebo było pochmurne i przechodziły drobne opady deszczu. Za Makowem, z jednym kolegą z Płocka rozmawialiśmy sobie, najpierw jadąc na końcu 1 grupy (tak że nas ciągnik zaczął gonić), by potem, gdy się zbliżyliśmy do reszty, odbić od nich naprzód. Pognaliśmy wtedy grubo ponad 30km/h, tak że na postoju czekaliśmy 5 minut z zegarkiem. Przy tym okazało się, że postój będziemy mieć trochę dalej. Pomagało w jeździe to, że było trochę wzniesień i szybko się rozpędzaliśmy na zjeździe. No i się rozpogodziło.
10:31. Przewodowo. Kościół pw. św. Anny. Widok ku SEE

10:31 Tablica z historią parafii w Przewodowie

~11:20. Maków Mazowiecki. Widok ku SWW

~14:00. Między Sypniewem i Nową Wsią. Widok ku NE

~16:00. Nowa Wieś. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny i Maksymiliana Marii. Widok ku N
Ostrołęka
Kolejne 24 km do Ostrołęki to ładna trasa. W połowie dwóch starszych wypruło, żeby podbić pieczątki, a ja po chwili za nimi, jednak już nie udało mi się ich dogonić. Po tym moje tempo znacząco zmalała i znów jechało się w końcówce 1 grupy. W Ostrołęce nocleg wypadł nam w szkole, gdzie uczą i mieszkają księża. Do tego pobyt na mszy (na której akurat zawierano ślub) w kościele pw. Nawiedzenia Niepokalanej Maryi Panny. Z istotniejszych zdarzeń - dołączyła do nas koleżanka z grupy płockiej. Po Mszy rozłożyliśmy się na podłodze w jednej z większych sal od północy. Tam po raz pierwszy przyszło mi się nauczyć, by nie wrzucać tabletek musujących do wody gazowanej. Powstał mały gejzer. Trochę minęło, zanim w butelce się uspokoiło. Poza tym w mieście udało się mi przejechać ulice: Szpitalną, Farną Kościuszki, Głowackiego, Gomulickiego i Świętokrzyską.
16:18. Drężęwo. Widok ku NEE

16:36. Ostrołęka. Widok ku SE

16:38. Ostrołęka. Mostowa. W tle Zespół Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika. Widok ku E

16:40. Ostrołęka. Widok ku NE

18:04. Ostrołęka. Brama kościoła pw. Nawiedzenia Niepokalanej Maryi Panny. Widok ku NW

18:43. Ostrołęka. Szwedzka 2A (przy Szpitalnej). Dom parafialny. Miejsce pierwszego noclegu na trasie. Widok ku SEE

19:11. Tabliczka na drzwiach
Zaliczone gminy
- Karniewo- Maków Mazowiecki
- Czerwonka
- Sypniewo
- Olszewo-Borki
- Ostrołęka
Miejscowości mazowieckie
- Bolęcin- Kadłubówka
- Nowe Miasto-Folwark
- Belin (-C)
- Anielin (-C)
- Szczawin
- Adamowo (-C)
- Klukówek
- Świercze
- Prusinowice
- Sulkowo
- Strzegocin
- Kosiorowo
- Gąsiorowo
- Kęsy-Wypychy
- Kęsy-Pańki
- Kozłówka
- Kozłowo
- Stare Grochy
- Grochy-Imbryki (+Grochy-Krupy)
- Krzemień (Krzemień-Krzaki)
- Czarnostów
- Byszewo
- Karniewo
- Żabin Karniewski
- Chrzanowo-Bronisze
- Słoniawy
- Maków Mazowiecki
- Jankowo
- Ulaski
- Budzyno-Lipniki (-C)
- Cieciórki Szlacheckie (-C)
- Nowe Zacisze (-C)
- Cieciórki Włościańskie (-C)
- Krzyżewo-Jurki
- Kałęczyn (-C)
- Zalesie
- Gąsewo Poduchowne
- Zamość
- Sławkowo (-C)
- Sypniewo
- Chełchy
- Glinki-Rafały
- Jarzyły
- Żebry-Wierzchlas (-C)
- Działyń (-C)
- Zabiele-Piliki (-C)
- Nowa Wieś
- Żebry-Chudek
- Białobrzeg Bliższy
- Kruki
- Drężewo
- Ostrołęka (+Grabowo)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
121.00 km (0.00 km teren), czas: 05:20 h, avg:22.69 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna I - Przed wyjazdem
Wtorek, 17 lipca 2007 | dodano: 17.07.2007Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, 2007 Pielgrzymka do Wilna, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Późnym popołudniem mama odwiozła mnie na autem do Płońska. Wypakowanie nastąpiło przy domu organizatora, ale jeszcze było sporo przed czasem. Wraz z jego córką ruszyło się na ~12km pętle na wschód od miasta. Przez Michowo i Szpondowo (odtąd mnóstwo szutrów i piachów) wyjechało się na Kownaty. Tuż za zagajnikiem droga rozdzielała się w dwóch kierunkach. Kurs na południe. Przejazd asfaltem przez Kołoząb. Znów się zjechało z niego w Drożdżynie. Na południowym skrzyżowaniu za Niewiklami odbicie na zachód, by przez Strachowo wrócić do Płońska. Tymczasem przyjechała grupa z Płocka. O nich info na http://www.beneqteam.pl (dawniej http://www.mm.pl/~beneqteam/ i http://www.mm.pl/~beneqteam/ Wśród nich jeden był z Gąbina. Przyjechał później i coś mu poszło chyba w korbie, przez co do Makowa jechał na zastępczym rowerze. Ponowny start spod domu organizatora, tym razem częścią Padlewskiego i koło szpitala. Północną bramą dojechało się na teren liceum, by przenocować na materacach tamtejszej hali.
Miejscowości mazowieckie
- Kownaty- Drożdżyn
- Kołoząb
- Niewikla (+N.-Folwark)
- Strubiny
Rower:Delta
Dane wycieczki:
14.00 km (7.00 km teren), czas: 00:50 h, avg:16.80 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















