Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(36)

Moje rowery

Czarny 13047 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17565 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

K11 - Ostatni dzień Delty

Wtorek, 11 marca 2008 | dodano: 11.03.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa

Wyjazd około 9 rano. Kurs na Idzikowskiego, Belwederska (rozgrzanie nóg na podjeździe) i przez Plac 3 Krzyży i Nowy Świat na Warecką. Stamtąd Świętokrzyską chyba i do w okolicach dworca Ochota spotykam kolejną koleżankę. Po krótkiej rozmowie, Alejami trwała jazda przy Decathlonie, za wiadukt i powrót znów do centrum, w okolice ulicy Żelaznej. Potem zakup dętek w Decathlonie i dalej Alejami. Skręt w Łopuszańską i Jutrzenki po prawej, zaraz przed wiaduktem, która potem wpada w Szyszkową (ładne okolice) docieram na Okęcie przy Realu i wśród dźwięków ptaków z nagrania, jazda cały czas prosto.

Skręt dopiero na Banacha i potem przez Pola Mokotowskie do Ronda Jazdy Polskiej-Plac Na Rozdrożu-Aleje Ujazdowski. Tam jakaś babka na skuterku grzmotnęła w tył taksówki, która jakoś tak się zatrzymała. Akurat na oczach policji. Dało się słyszeć tylko dziwny dźwięk. Udało mi się dostrzec jak ta pani, lekko uniesiona do góry, ze skuterem opadała na ziemie, na tylne koło. Uderzyła w tył tej taksówki, która zahamowała. Na szczęście tylko przednie "coś" odpadło ze skutera. Po chwili zjawiła się policja, która stała tuż obok i widziała zdarzenie (chyba). Zjechali na bok i zaczęła się ich z nimi rozmowa. A mi trzeba było jechać dalej. Potem most Poniatowskiego-rondo Waszyngtona-Targowa-Rondo Waszyngtona-Saska i na Targową z Al.Solidarności (Galeria Wileńska) gdzie nastąpił koniec mojej przygody ze starym rowerem.

Uściślając - nie było ze mną tego dnia zabezpieczenia roweru. By zabezpieczyć rower, wpierw został przez mnie zaparkowany na stojaku przed głównym wejściem, razem z innymi rowerami "ukryty w tłumie". Po jednej wizycie w budynku galerii, został następnie przez mnie przeparkowany do wnętrza budynku galerii, na jakimś chyba technicznym lub roboczym korytarzu przy bocznym wejściu do galerii. Po powrocie okazało się, że roweru nie ma. Lęk, nie wiadomo co robić itp. Moje kroki powiodły w celu zapytania kogoś z pracujących, czy ktoś może nie przestawił roweru, ale spełzło to na niczym. Kradzież mojego roweru nie została przez mnie zgłoszona, a rodzinie i znajomym przez wiele lat było mi się wstyd i lęk przyznać. Po zdarzeniu kurs na Targową, informacja o fakcie, a potem nastąpił okres kilku dni jeżdżenia rowerem pożyczonym. W kolejnych latach, jeśli jeździło się Deltą, to już nie moją, lecz brata (była kupiona w podobnym okresie czasu, choć w innym miejscu, a barwy i rama nieco inne).


Przy Bażantarni. Kościół pw. błogosławionego Władysława z Gielniowa. Widok ku E




Aleja Krakowska przy ulicy Wykusz. Widok ku M
Rower:Delta Dane wycieczki: 56.00 km (0.00 km teren), czas: 03:10 h, avg:17.68 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K10 - Po raz pierwszy w Ursusie

Poniedziałek, 10 marca 2008 | dodano: 10.03.2008Kategoria .Samotnie, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Warszawa

Wyjazd koło 9tej. kieruję się na ulicę Poleczki w okolicach Okęcia potem Kłobucka, Postępu, Wołoska, Woronicza, (przebudzenie na tempo około 22km/h) Puławska, Dolna, Belwederska, Gagarina busem na plac 3Krzyży i rowerem do metra gdzie spotykam koleżankę z czasów Liceum.

Metrem na Kabaty, a potem do Akademika. Przyświecało mi pięknie słońce. Około godziny przerwy, po czym kurs wpierw Nowoursynowską, Dominikańską, Aleją Wilanowską i innymi - docierając do Łopuszańskiej do Decathlonu. Później Alejami do Dzieci Warszawy, i pkp Ursus.

SKMką dojazd do Ochoty i rowerem Aleją Jana Pawła II do Arkadii i w okolice Dworca Gdańskiego, przejazd na Śmiałą i powrót do metra.
Wysiadka na Świętokrzyskiej, przejazd rowerem do centrum i znów wyjazd z metra na Politechnice. Jazda na Plac Konstytucji, Piękną pod Sejm i do de Gaulle'a. Dalej przez Most Poniatowskiego mając średnią około 39km/h, a maksymalną 42,8, co zdziwiło mnie niezmiernie.

Za mostem Francuską, Paryską i Wersalską docieram do Wału i skręcam po paru kilometrach w Afrykańską i Marokańską. Łapię gumę.
Powrót na naprawionym już kole ulicami: Egipską i Saską. potem w Berezyńską i na rondzie wsiadam w tramwaj do Centrum. Z Centrum do Placu Zawiszy, Raszyńską Żwirki i Wigury (duży ruch był więc na rowerze się przeciskało) 17 Stycznia, Okęcie, Poleczki, Pileckiego, Herbsta, Jastrzębowskiego i w nocy już do akademika

Zaliczone gminy

- Warszawa (Ursus 17/18)
Rower:Delta Dane wycieczki: 84.00 km (0.00 km teren), czas: 05:06 h, avg:16.47 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K9 + Piątkowosobotnia Nocnorowerówka przez Wołomin

Piątek, 7 marca 2008 | dodano: 08.03.2008Kategoria .LSTR, .3-4 Osoby, .Wyprawki w okolicy, .Nocne, .Samotnie, .Warszawa, ...Miejscowości mazowieckie

Było to kręcenie po Warszawie i na terenach sąsiadujących od NE ku NW. Skład: Pa, R.B. i ja. Wspólny wyjazd z Ronda Starzyńskiego o 20. Gdzie byliśmy: Praga nocą (m.in Brzeska ), Kawęczyn, Elsnerów, Rembertów, Zielonka, Wołomin, Radzymin, Beniaminów, rondo Zegrze. Dzień zaczął pochmurny, noc zbyt chłodna, aby długo się zatrzymywać.

Pierwsze 40 kilometrów wykręciło się za dnia, jeżdżąc podany niżej sposób. Zaczęło się od okolic Metra Racławicka i kręceniu w tamtych okolicach. Przejazd na Plac Unii Lubelskiej, Agrykolę i przekroczenie Wisły. Wałem do Ateńskiej i Bora-Komorowskiego. Dalej przez Gocław nad jakimś stawkiem dojazd do Fieldorfa i dalej Ostrobramską, Stanów Zjednoczonych, różnymi uliczkami do ronda Waszyngtona i na targową. Stamtąd tramwajem do centrum i rowerem na Puławską, do Placu Zbawiciela. Stąd Na Rozdrożu, Belwederska, Promenada, Piaseczyńska (zły stan drogi) pod Królikarnią do Idzikowskiego, Sobieskiego (ruiny i przejazd po łące) do Toru Stegny. Tam przez tereny rzekomo działkowe, a w rzeczywistości bogato zarośnięte roślinnością. Wyjazd przy Wilanowskiej, po czym wzdłuż rzeczki wyjazd na wprost drogi do SGGW. Zajechało się do akademika, coś zjadło (przygotowując posiłek, chciało mi się zachować pół słoika sosu na później, lecz wymsknął mi się z rąk, zbił i tyle wyszło z oszczędzania) i się zdrzemnąć. Zajrzało się jeszcze na forum i około 19 nastąpił mój wyjazd.


Zamek Ujazdowski. Widok ku W


Zamek Ujazdowski. Widok ku W


Konduktorska w pobliżu Huculskiej. Widok ku SW


Między Sobieskiego i Witosa. Widok ku N


Między Sobieskiego i Witosa. Widok ku S












Między Sobieskiego, Witosa i Idzikowskiego. Widok ku S


Okolice Toru Stegny. Widok ku SWW


Okolice Toru Stegny. Widok ku E


Okolice Toru Stegny. Widok ku N


Okolice Toru Stegny. Po prawej kościół pw. św. Dominika przy Dominikańskiej. Widok ku S


Okolice Toru Stegny. Widok ku E


Dolina Służewiecka. Widok ku S


Dolina Służewiecka. Widok ku SSW


Dolina Służewiecka. Widok ku SSE


Dolina Służewiecka. Widok ku NE


Dolina Służewiecka. Widok ku SW


Dolina Służewiecka. Widok ku N


Dolina Służewiecka. Staw Irysowy Dolny. Widok ku SW

Mniej więcej w okolicach Wilanowskiej dołączył R.B. i pomknęliśmy ze sporą dużą prędkością przez most Siekierkowski i Wał Miedzeszyński. Z naprzeciwka minęliśmy się z czteroosobową grupę rowerzystów, jadących w przeciwnym kierunku. Przejechaliśmy pod Mostem Gdańskim i wjechaliśmy na rondo od północy. Rozglądanie się w poszukiwaniu pozostałych nie dało efektu, gdyż udało się dostrzec jedynie Pawła. Tak więc pozostało nam jechać tylko we trójkę. Krótkie powitanie i na oślep pojechaliśmy w kierunku placu Hallera, po czym skręciliśmy na plac Wileński. Stamtąd chodnikiem wzdłuż Solidarności. Skręt w Rzeszotarskiej, Wileńską, Czynszową, Stalową, którą wyjechaliśmy pod TESCO. Niestety zamknięte. Przejechaliśmy przez parking ponownie do Solidarności. Przejechaliśmy pod wiaduktem i przy Gorzykowskiej przejechaliśmy na stronę wschodnią. Wjechaliśmy w uliczkę prowadzącą do Zakładów Przemysłu Tłuszczowego. Dotarliśmy do ślepego końca. R.B. zapytał strażnika, którędy dojechać do Wschodniego. Ten coś odpowiedział, a my później próbowaliśmy sobie przypomnieć co. Cofnęliśmy się na Radzymińską, wróciliśmy do wiaduktu, po czym skręciliśmy do Ząbkowskiej. 

Na Ząbkowskiej Paweł złapał gumę. Wyciągnęło się tę, która mi została w plecaku. Poprzednia z pary decathlonówek została założona dwa dni wcześniej. Szybko zrobiliśmy niewielkie zaopatrzenie w pobliskim sklepie oraz zrobiliśmy drobne poprawki w rowerach. W międzyczasie okazało się, że wszystko robiliśmy przy Warszawskiej Wytwórni Wódek. Potem wjechaliśmy na Targową, skręt w Kijowską, a potem w Brzeską. Dało słyszeć się trochę lokalnego dialektu i tamtejszych obyczajów. Białostocką wróciliśmy do Radzymińskiej i ponownie przejechaliśmy pod wiaduktem. Tym razem pojechaliśmy Księcia Ziemowita. Na rondzie w Rzeczną po prawej.


Tesco przy Radzymińskiej


Wymiana dętki na Ząbkowskiej




Wymiana dętki na Ząbkowskiej. Widok ku N


Kościół pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Widok ku NNE


Zielonka. Wyszyńskiego. Przerwa posiłkowa. Widok ku NW


Łąki. Kapliczka na rozstaju dróg. Widok ku NW


Rondo w Zegrzu

Zabraniecką i od Utraty-Skład (chyba jakieś wyścigi samochodowe nielegalne tam trwały) przez jakieś 2-3 kilometry, po ciemku, oświetlając drogę lampką Pawla i sporadycznie moją awaryjką próbowaliśmy przedrzeć się przez drogę pełną dziur i śmieci na poboczach. Jechaliśmy Strażacką. W połowie drogi pod wiaduktem Żołnierskiej (ładny zakręt) i dojechało się do Starego Rembertowa, koło ratusza, Akademii Obrony Narodowej, jakimiś uliczkami (chyba licealna albo Listonoszy do Czwartaków) do Mokrego Ługu, gdzie po przekroczeniu torów i dojechaniu do ściany lasu, i jakichś dwóch pijanych młodziaków. Trochę zawracamy w ulicę Pastuszków (dziury). Nią docieramy w końcu do głównej i wstąpiliśmy w Zielonce kebab do IMBIRa. Było około 23:30 jak mi się wydaje, a po północy wyjechaliśmy

Polecieliśmy na Wołomin. Tam szukaliśmy mapy jakiejś. Przejechaliśmy koło spalonego marketu i jechaliśmy przez ul. Geodetów, miejscowość Czarna (postój za potrzebą przed jakimś rondem, gdzie znajdował się fresk, malunek, bądź coś tam przy jakimś schronisku). W Radzyminie się nawet nie zatrzymaliśmy (tylko tyle, żeby znaleźć drogę) i postanowiliśmy pojechać na Stare Załubice. Drążyły mnie pewne wątpliwości, co do zasadności tego kroku, jednakże w tamtym momencie nie wiadomo było, czym to się skończy, ale nie ma tego złego... Przynajmniej mieliśmy dodatkową przygodę na koniec wyprawy

Pojechaliśmy przez Rudą, Borki i wylądowaliśmy w Łąkach nabijając co nieco kilometrów i sił heh... Popas pod krzyżem i plany nocowania w tych rejonach oraz dźwięk pociągu, który nas zaniepokoił. Ruszyliśmy dalej i ponownie odwiedziliśmy zakład Coca-Coli. Tym razem z drugiej jego strony i z tabliczką grozy - "Radzymin" . Nie ma co ukrywać - w tamtym momencie ogarnęło chwilowe załamanie, bo wyszło na to, że kręciliśmy się w kółko. Wróciliśmy do krzyża i pojechaliśmy na lewo, do Beniaminowa i do Białobrzeg. Ogólnie te kilometry przejeżdżaliśmy przez dłuższe momenty dzięki lampce. Końcówka to postój na rondzie Zegrzyńskim i kierunek Wieliszew. Tam się rozstaliśmy i przyszło mi pojechać na Nowy Dwór. Im bliżej, tym gorzej do Janówka się jechało. Tam zjadło się tabliczkę czekolady (kebab się wyczerpywał). Przed Modlinem, już na swoim brzegu wypadł mi postój na przystanku. Trzeba było się położyć i prawie mi się usnęło. Po 10-15 minutach powolny start dalej.  Dalsze moje losy to prędkości od 9 do 16 km/h. Nie chciało mi się tłuc DK 62 więc pojechało się przez wioski, nadkładając kilometrów i czasu, ale przynajmniej był spokój. W domu przed 8smą


Poranek po piątkowosobotniej nocy

Zaliczone gminy

- Warszawa (Rembertów 14/18)

Miejscowości mazowieckie

- Nowy Janków
- Ciemne
- Ruda (+Trzciana)
- Borki (+C 2007.04.15 +Teresin)
Rower:Delta Dane wycieczki: 193.60 km (14.00 km teren), czas: 11:45 h, avg:16.48 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K8 - Nowy licznik

Czwartek, 6 marca 2008 | dodano: 06.03.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa

Wiatr zbyt silny i bardzo niesympatyczny z SW. Z metra Wilanowska na Idzikowskiego, Jana III Sobieskiego, Belwederska, Spacerowa pod górkę, Rakowiecką do Metra PM. Wysiadka na Świętokrzyskiej, do Placu Bankowego przejazd rowerem. Później, po powrocie na Stokłosy, wpadły ulice Herbsta, Pileckiego, Poleczki, gdzie wiatr najbardziej  mi doskwierał. Kłobucka, Obrzeżna, Cybernetyki, Marynarska i w tramwaj na Pragę. Tam Targowa, Zamoyskiego, Mińska, Gocławska, Kamionkowska, Grochowska, Targowa, po czym nastąpiła przerwa.

Potem na Berezyńską przy rondzie Waszyngtona. Tramwajem na de Gaulla, po czym Nowym Światem na Królewską. Metrem Świętokrzyska na Politechnikę. Tam wysiadka, by kupić nowy licznik. Znów do de Gaulla, chyba przez Wilczą i kawałek Marszałkowskiej. Znów Berezyńska i ponownie na drugą stronę rzeki tramwajem. Potem powrót pod PKiN, po czym wysiadka z autobusu na początku Puławskiej. Zjazd Spacerową, powracając przez Jana III Sobieskiego. Przy SGGW jeszcze rundka przy Ciszewskiego i jakiejś jeszcze, a potem wężykiem wzdłuż alejek SGGW. Pod wydziałem leśnym spotkanie znajomych, z którymi przez jakiś czas się gadało. Pod bramą pożegnanie i powrót do akademika.


Poleczki. Widok ku NW


Poleczki. Widok ku W
Rower:Delta Dane wycieczki: 41.00 km (0.00 km teren), czas: 03:30 h, avg:11.71 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K7

Środa, 5 marca 2008 | dodano: 05.03.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa
Dla odmiany, śnieg zastał mnie w jakąś godzinę po wyjechaniu. Start około 10. Metrem do Politechniki. Uliczkami do Marriottu. znów Politechnika i metrem do Wierzbna. Tam kurs pod Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych, po czym kurs powrotny do Marriottu w ten sam sposób.

Rowerem: Politechnika, Waryńskiego, Puławska, Spacerowa, Belwederska, po czym pod górkę na Chocimską, Narbutta, Skwer Słonimskiego. Z metra Pola Mokotowskie do Ratusz Arsenał, a dalej Długa, Stare Miasto, UW. Przy Koperniku w lewo i na Tamkę w dół. hamulce już słabe, więc hamowanie odbyło się glanem. Dalej Sulikowskiego, Solec, Czerniakowska, Nowosielecka, Podchorążych, Gagarina. Pod górkę Spacerową i Rakowiecką do metra Pole Mokotowskie. Szybki skok do metra Stokłosy, a na powierzchni Herbsta, Pileckiego, remontowana Poleczki i przerwa na kawę, bo papiery nie były jeszcze gotowe.

Okęcie, 17 Stycznia, Aleja Krakowska. Na rogu przed Łopuszańską niewielki serwis rowerowy, gdzie zakupione zostały klocki hamulcowe. Dalej Łopuszańska, Pryzmaty, Aleje Jerozolimskie, Dworzec Zachodni, gdzie nastąpiła przerwa techniczna. Potem Kopińska, Barska, Plac Narutowicza, Kino Ochota, Wawelska, Raszyńska, Filtrowa, Aleje Niepodległości, Batorego, Wiśniowy, Odyńca, Puławska, Aleja Wilanowska. Na samym początku Rolnej zepsuła się dętka. Przy metrze Służew do busa i wysiadka pod samymi akademikami. Potem godzina upłynęła na zmiany techniczne w rowerze (montaż klocków, drobne poprawy i czyszczenie).
Rower:Delta Dane wycieczki: 55.00 km (0.00 km teren), czas: 04:05 h, avg:13.47 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K6 - Bloczek

Wtorek, 4 marca 2008 | dodano: 05.03.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa
Pierwsza przesyłka otrzymana od innego pracownika. Wpierw kurs na Wiejską (zanotowany z dopiskiem - 11:05 po po... na Berezyńskiej. zapis wygląda jak "po pomocy"). Około 11 z Nowego Światu na Idzikowskiego z pieczątkami. Około 14 z Chmielnej na Ciołka (z dopiskiem - "+20 zł w gotówce za przesyłkę od nadawcy"). Padało gradzikiem lub krupą śnieżną. Ze względu na specyficzny wygląd (przyjście w kurtce z kapturem i kasku), porównano mnie do "Wielkiego Ptaka" z "Ulicy Sezamkowej". Przystanek autobusowy po SW stronie skrzyżowania ul. Prymasa Tysiąclecia i Górczewskiej. Tam wypadła przerwa, podczas której bloczek z wpisami (dobrze, że prawie cały bloczek był pusty, a były tam tylko wpisy dotyczące dwóch przejazdów: Z Nowego Światu na Idzikowskiego i z Chmielnej na Ciołka) został przez mnie zgubiony na tym właśnie przystanku. Był lęk, bo nie wiadomo co robić, ale też zgłoszenie tego faktu. Dalsza jazda na Targową, a o 16:20 było się na Berezyńskiej. Duża paczka.16:50 na Placu Trzech Krzyży. Potem znów Berezyńska z potwierdzeniem. Śnieg pod koniec dnia i awaria licznika. Rower:Delta Dane wycieczki: 36.00 km (0.00 km teren), czas: 02:12 h, avg:16.36 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K5 - Zakupy w Decathlonie

Poniedziałek, 3 marca 2008 | dodano: 03.03.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa
Rano Ostrobramska, a później trasa w okolicy Decathlonu, parku Szczęśliwickiego, Hynka, Sasanki, tor Wyścigi. W Decathlonie niewielkie zakupy. Bramka zaczęła piszczeć gdy weszło się w kasku, bo ktoś zapomniał zdjąć zabezpieczenia.
Rower:Delta Dane wycieczki: 45.00 km (0.00 km teren), czas: 03:10 h, avg:14.21 km/h, prędkość maks: 40.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K4 + LSTR na Masie Krytycznej

Piątek, 29 lutego 2008 | dodano: 01.03.2008Kategoria .>10 osób, .Pół nocne, .Samotnie, .Warszawa, .LSTR, ...Miejscowości mazowieckie, ..Gminy Polska

Powrót w stanie zmęczenia. Pobudka około 8. W ciągu dnia jazda po okolicach Powązek: z Bielan od ul. Broniewskiego, dalej przez Powstańców Śląskich, z pominięciem chyba 9 lub ciut mniej przystanków, przez Włochy na Okęcie. Stamtąd do Decathlonu i do Hali Banacha od południowej strony Grójeckiej. Tam zatelefonował do mnie S. i niebawem udało mi się znaleźć przy pomniku Kopernika, docierając tam z wykorzystaniem Alej Jerozolimskich. Po drodze jakaś babka pytała mnie o drogę dokądś. Przy pomniku spotkanie ze znajomym ze studiów. Po paru minutach rozmowy pojawił się Pa., a zaraz potem S.. Ruszyła Masa. Hucznie i rowerowo, chociaż miejscami naprawdę wolno. Wabił mnie dźwięk muzyki dochodzący z nieco spóźnionej rikszy, więc po jakimś czasie nastąpiło moje odłączenie od grupy i podążanie na przód, by słuchać dźwięków. Po jeździe nastąpiły "rowery w górę".

Trasa masy przebiegała ulicami: Pomnik Kopernika, Nowy Świat, Al. Jerozolimskie, Marszałkowska, Świętokrzyska, Jasna, Zgoda, Krucza, Piękna, Pl. Konstytucji, Waryńskiego, Batorego, Al. Niepodległości, Madalińskiego, Puławska, Marszałkowska, Al. Jerozolimskie, Jana Pawła II, Świętokrzyska, Nowy Świat, Pomnik Kopernika. Rowerzystów było co najmniej 551.

Wracaliśmy szybko przejechanym odcinkiem ul. wraz z kilkoma innymi rowerzystami, którzy kolejno znikali w innych ulicach. Do końca został z nami nie kto inny jak R.B. Odprowadzono mnie do akademika. Tu popas przed dalszą drogą. R.B. chyba odprowadził chłopaków przez kawałek trasy, a mój rower i rzeczy zostały w budynku, po czym jeszcze poniosło mnie na łyżwy. Przed masą wyjeździło się 58 km w 4:10 h.

Zaliczone gminy

- Michałowice

Miejscowości mazowieckie

- Opacz Kolonia
Rower:Delta Dane wycieczki: 83.00 km (0.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:13.83 km/h, prędkość maks: 38.80 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K3

Czwartek, 28 lutego 2008 | dodano: 01.03.2008Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa

Dzień słoneczny. Zaczęło się od kursu na Łopuszańską, a następnie pod Decathlon. Stamtąd do Miodowej, a potem Krakowskim Przedmieściem na Chmielną, by następnie wsiąść w metro. Przerwa na Ursynowie, po czym kurs do Belgradzkiej i znów w metro do Centrum. Wysiadka. Kurs pod Mariott, do Spacerowej, potem na Berezyńską, chyba mostem Piłsudskiego. Nawrót na zachodni brzeg. Długa jazda do 17 Stycznia, ale nie pamiętam którędy. Możliwe że Żwirki i Wigury. Potem powrót do akademika.
Rower:Delta Dane wycieczki: 60.00 km (0.00 km teren), czas: 04:11 h, avg:14.34 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

K2

Środa, 27 lutego 2008 | dodano: 27.02.2008Kategoria .Samotnie, .Warszawa

Chłodno, ale słoneczne. Prędkość maksymalna ponownie na Belwederskiej. Start ze stacji Metra Racławicka. Na pierwszy ogień poszła Dolna, po niej Belwederska, róg Gagarina, Spacerowa, po czym powrót na Rakowiecką i do metra. Wysiadka na Gdańskim. Ta sama trasa na Śmiałą, po czym busem do ronda Starzyńskiego. Już rowerem na rondo Żabka, po czym przez Pragę do Targowej z Zieleniecką.

Po przerwie w tramwaj. Jeden z pasażerów wyskoczył natychmiast, gdy zobaczył kontrolera. Koniec przejażdżki przy palmie. Dalej Plac 3 Krzyży i Belwederska. Następnie autobus zawiózł mnie na przystanek koło szpitala MSWiA. Tu trochę kręcenia się i w kolejny tramwaj. Tym razem do centrum. W Śródmieściu przesiadka w SKM podążającym na Włochy. Ze stacji PKP przejazd do Alej Jerozolimskich, po czym znów w bus.

Na koniec przejazd rowerem z Zachodniego do centrum, a potem metrem do stacji Stokłosy. Jeszcze na Pileckiego, stamtąd kombinowaną trasą do SGGW, a następnie Arbuzową do Wilanowskiej. Dłużej pokręcenie trwało po uliczkach przy Sobieskiego, a powrót standardową trasą. Trochę bolała głowa, ale po prysznicu było już w miarę dobrze.
Rower:Delta Dane wycieczki: 48.00 km (0.00 km teren), czas: 03:53 h, avg:12.36 km/h, prędkość maks: 50.40 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)