Wpisy archiwalne w kategorii
..Gminy Polska
| Dystans całkowity: | 46376.05 km (w terenie 2360.60 km; 5.09%) |
| Czas w ruchu: | 2871:12 |
| Średnia prędkość: | 16.15 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.46 km/h |
| Suma kalorii: | 26469 kcal |
| Liczba aktywności: | 323 |
| Średnio na aktywność: | 143.58 km i 8h 53m |
| Więcej statystyk | |
Do Puszczy Kampinoskiej z LSTR
Niedziela, 2 września 2007 | dodano: 02.09.2007Kategoria .LSTR, .5-10 Osób, .Wyprawki w okolicy, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie, .Warszawa
Dojazd do Łomianek
Pobudka o 6:00. O 6:50 wyjazd. Było 9 stopni, trochę chmur ale bez przesady. Wiatr średni. Raczej nie przeszkadzał. Po godzinie jazdy DK62 dojazd do Zakroczymia. Skręt do centrum, dalej Gałachy. Krótki postój na wiadukcie nad S7. Centrum Modlina, oba mosty i kierunek Łomianki. Tu pędziło się ze średnią 27-28/h. Po dokładnych dwóch godzinach samej jazdy udało się dotrzeć na miejsce. Odwiedziło się rodzinę. Część jeszcze w łóżkach. Herbata, a po 10 dalej w drogę.
8:05. Gałachy. Wiadukt nad S7. Widok ku SE

8:24. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SW

8:25. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SE

8:27. NDM. Most "Niebieski". Widok ku SE
Prolog grupy legionowo-serockiej
Grupa serocka dojechała do Księgowego pod blok po 8. Po ok. półgodzinie dotarli nad Wisłę na Nowodworach. Ok. 10 przepłynęli promem do Łomianek w rejonie Burakowa. W dzisiejszym składzie znajdowali się Księgowy, P., M., K., M. i S..Spotkanie grupy w Łomiankach
Po wyjechaniu od wujka, jechało się w kierunku promu (nie wiedząc gdzie dokładnie jest), jednakże nie ujechało się wiele (ledwie na Warszawską), gdyż oto pojawiło się LSTR na horyzoncie. Po powitaniu, jakiś miejscowy zaczął coś do nas gadać. O jakimś miejscu, gdzie by coś tam zrobić. Zajęło mnie robienie zdjęć, nie słuchanie więc tym bardziej nie wiem o co mu chodziło. Pomijając ten niezbyt istotny wątek, wkrótce ruszyliśmy wspólnie (tj. jako grupa LSTR, bez owego tubylca).Przerwa w Wólce Węglowej
Jadąc ul. Wiślaną przecięliśmy Warszawską, potem DK7. Droga miała potem lekki podjazd, a następnie zaczynała przypominać chodnik. Na rozjeździe pojechaliśmy leśną odnogą na wprost i znaleźliśmy się na polanie (jak się po latach okazało, była to polana od której odbijała droga do KADu). Moglibyśmy już się zanurzyć wśród drzew, lecz przed wjechaniem tam, trzeba było uzupełnić zapasy. Wróciliśmy się do rozjazdu i ową kiepską drogą dotarliśmy do Wólki Węglowej. Tam sklep, planowanie przy stole, zdjęcia i wszędobylski kot. Przerwa trwała przynajmniej z kwadrans w okolicach 11.Przez Laski
W czasie dalszej jazdy na południe, minęliśmy planowany zjazd w prawo. Skręciliśmy nieco dalej, tuż za przystankiem. Zagłębiliśmy się w las, jadąc Jodłową i Pomidorową. Skręt w Cyklistów i Brzozową. Zatrzymaliśmy się na skraju lasu przy zakładzie dla niewidomych w Laskach. Tam znów upewnianie się co do dalszej trasy, po czym wjechaliśmy do puszczy. Po przerwie Księgowy wypruł do przodu.Do Truskawia
Przejechaliśmy fragmentem czerwonego szlaku. Minęliśmy kilku innych rowerzystów. Przejechaliśmy do Izabelina przy czarnym szlaku. Ulicą Tetmajera udaliśmy się jednak na południe, próbując znaleźć się na szlaku zielonym, jednakże nasze kluczenie przez Sadową, Kurowskiego i XV Poprzeczną w Hornówku, sprawiło, że raczej się oddaliliśmy. Wyjechaliśmy na asfalt za Łączną. Stamtąd udaliśmy się wprost do Truskawia. Na jego krańcu znów zagłębiliśmy się w Puszczę.Przerwa na polanie Leśny Zaborów
M. miał mały upadek przez belkę drzewa, gdy omijał wyschłe zagłębienie po kałuży. Ja za nim i gdyby nie w porę zaciśnięte hamulce, to poniosłoby mnie na niego. Było dosłownie tuż, tuż. Po jakichś 3,5km trafił nam się popas na ogrodzonej łące, gdzie stały wiaty z ławkami, a także niespotykany później WC. Były plany wywieźć go na plecach K.. Nim ruszyliśmy dalej o 13, drogą przemknęła karateka.Przez Puszczę do wsi Wiersze
Na rozjeździe odbiliśmy ku NW, zmierzając do Pomnika Powstańców. Wjechaliśmy na górkę. Przed wzniesieniem i na dalszym długim odcinku piachy. Gdzieś tam coś mi strzeliło w kole. Jak się okazało, była to ośka w tylnym kole. Koło zaczęło bujać na boki i nie było to przyjemne doświadczenie. Po drodze zrobiliśmy krótką sesję zdjęciową w rejonie porastanym przez wrzosy. Las opuściliśmy w Wierszach około 14.. Telefon do domu. Ruszyliśmy asfaltem na zachód. Prędkość poniżej 20km/h, ale mimo wszystko rower jakoś się trzymał. Zatrzymaliśmy się koło kościoła i obejrzeliśmy jego otoczenie.
14:11. Wiersze. Kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SW
Epilog mojej trasy
Jadąc przez Krogulec popędziło się szybko wraz z S.. Udało mi się osiągnąć 32km/h i niewiele mi zabrakło, aby go wyprzedzić. Wydostaliśmy się na DW579 i całą grupą odpoczywaliśmy na przystanku. Gawędziliśmy, aż podjechała mama. Minął ledwie kwadrans. Zapakowało się rower do bagażnika i pożegnało z ekipą, która skierowała się na południe.
14:46. DW579. Grupa LSTR zmierzająca na południe. Widok ku S
Epilog reszty grupy
Już beze mnie, grupa wpierw udała się wojewódzką na południe. Potem gdzieś skręcili. Około przed 16 znajdowali się w rejonie wsi Górki. Możliwe, że potem wracali przez Dąbrówkę. Około przed 18 dotarli na niebieski most w NDM.Zaliczone gminy
- Izabelin- Leszno
Miejscowości mazowieckie
- Zakroczym (+Gałachy, +Utrata)- Łomianki (+Dąbrowa)
- Laski (+Laski-Dąbrowa)
- Mościska (-C)
- Izabelin C
- Hornówek
- Truskaw
- Buda (-C)
- Mariew (-C)
- Ławy
- Wiersze
- Kiścinne (+Krogulec)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
80.56 km (25.00 km teren), czas: 04:21 h, avg:18.52 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPIERWSZE 200 KM!!!
Środa, 15 sierpnia 2007 | dodano: 15.08.2007Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, >200, .Pół nocne, ..Gminy Polska, ...Miejscowości mazowieckie
PIERWSZE 200 KM!!!
Pobudka o 8 rano. Około 30-40 minut przygotowań i w drogę. Miał to być kolejny wspólny wyjazd rowerowy z A. W zaopatrzeniu było 3,5 litra wody i dużo jabłek. Z mp4 na uszach przejechało się 50 km w większości po asfalcie. Przed kościołami pełno ludzi. Przez Chociszewo przejazd na wojewódzką, a nią wprost do Płońska. Tam przez Kopernika na Baboszewo. W Mystkowie skręt w lewo i tak dojechało się do Gralewa po jakichś dwóch godzinach.
Pogadało się o nie tak dawnych, starych czasach i aktualnościach (zbliżających się studiach). Wyjechało się ok. 13. Kurs na południe w kierunku Góry. Stamtąd na Płock. Trasy się nie planowało. Odcinek do Staroźreb pokonany został wśród przejeżdżających co i rusz samochodów. Nie dawało się porządnie rozmawiać, więc w Straoźrebach nastąpił skręt w prawo. Przejechało się koło kościółka i wykończyło czekoladę, która już zaczynała się topić. Można było porozmawiać swobodniej, bo było dużo spokojniej. Mimo to pomyliła się droga i z powrotem wyprowadziła nas na wojewódzką przez Mikołajewo. Wkrótce potem dało się ujrzeć znak informujący, że zostało 18 km do Płocka, a nieco dalej już tylko 13 km. Po krótkim namyśle zachciało nam się przejechać do miasta. W końcu było blisko. Tylko pojawiły się obawy czy zdąży się wrócić przed zmrokiem.

Staroźreby. Kościół pw. Aniołów Stróżów. Widok ku NW
Płock
W Płocku mijał czas między 16 a 17 i jeszcze trochę. Przy wjeździe zamknął się przed nami szlaban. Prócz samochodów dołączył koleś na na BMX. Siodełko maksymalnie opuszczone i ochraniacze. Po podniesieniu szlabanu był szybszy od nas. Ruszył prawą stroną, zbliżając się do w miarę niskiego chodnika. Nie udało mi się uchwycić w którym momencie, ale wybił się na jakiś metr czy półtora i pojechał dalej. Po krótkiej przejażdżce ulicami udało się dotrzeć na Stare Miasto. Tam odżyło trochę wspomnienia z młodych lat, gdy jeszcze dość często jeździło się do tego miasta z rodziną.Wspólna decyzja: JEŚĆ. Przejazd przez Tumską szukając jakiegoś taniego lokalu. Wyjechało się na skarpę koło amfiteatru i przez jakiś czas podziwiało się widok na Wisłę. Przez most akurat przejeżdżał pociąg. Pobyt nie był długi, bo żołądki wzywały. Kurs na rynek i niebawem udało się znaleźć odpowiednie miejsce pod koniec Grodzkiej. Zamówiło się kebaby. W czasie posiłku udało się dostrzec też kolesia od BMXa. Czas minął nam na ławeczce przed karczmą. W momencie gdy już kończyło się moja porcja, wyszła skądś kobieta z "uwagą". Parafrazując - "to nie jest miejsce dla nas". Dokończyło się jedzenie, nie bardzo się tą sytuacją przejmując.

Płock. Wzgórze Tumskie. Widok ku SE

Płock. Wzgórze Tumskie. Na horyzoncie Gostynińsko-Włocławski PK. Widok ku SWW

Płock. Wzgórze Tumskie. W centrum ul. Rybaki, po prawej Zalew Sobótka. Widok ku NWW
Powrót ku NE
Wyjazd Tumską, Królewiecką na DK60. Jazda była uciążliwa przez ruch samochodowy. Rozmawiać też nie dało rady zbytnio. Takie tam wymęczone parcie naprzód. W połowie trasy znajdował się Bielsk z dużym, ładnym kościołem. Przed tą miejscowością i zaraz za nią droga była w remoncie, więc puszczono ruch wahadłowy. W samej miejscowości dźwięki orkiestry w tle, a na planie pierwszym kilka niezbyt trzeźwych osób.Remontowana trasa za Belskiem była podzielona na jakieś cztery odcinki. Na początku strasznie długo stało się na czerwonym. Za nami ustawiło się kilka aut. Oczekiwanie na zmianę światła nas zniecierpliwiło (może było zepsute), wiec się pojechało. Jakby co, można było zjechać na pas remontowany. Raz przyszło mi się obejrzeć do tyłu i ujrzeć, że auta ruszyły. Czyli trochę nam zabrakło do zielonego. Przejechało się z połowę odległości, a tam z naprzeciwka ukazały się światła jadących samochodów. No to pięknie. Nadal było czerwone, a tamci kierowcy ruszyli w owczym pędzie za nami. Nam się udało bez problemu zjechać na pas remontowany, który składał się z podkładu i żużlu. Auta za nami również musiały zjechać. choć już nie tak łatwo. Sytuacja była na tyle komiczna, że nie dało rady pohamować się śmiechu. Wystarczy kilka osób, by podążyła cała reszta. Dalsza trasa przebiegała spokojnie. Wieczorem w Drobinie. Powrót, gdy słonce prawie zaszło za horyzont. Po drodze zatrzymali nas jacyś przejezdni samochodem, którzy szukali jakiejś lokalnej miejscowości. Po dotarciu na miejsce zasłużony odpoczynek, trochę rozmów.
Powrót ku SE
Wyjazd w dalszą trasą, tym razem do domu, miedzy 22 i 23. Zaopatrzono mnie w prowizoryczną latarkę, która zgasła po 8km (a przednia lampka była przepalona). Reszta trasy w wielkich ciemnościach. Wpierw do Płońska przez Baboszewo, dalej na Czerwińsk. W Boguszynie zjazd w lewo na znaną mi żwirową drogę, która trochę skróciła czas mojej podroży.Najgorsze odcinki były przez lasy, gdzie można było kierować się tylko przerwą między drzewami, spoglądając ku niebu. Na asfalcie nic nie było widać. Czasem kierowcy z naprzeciwka nie zmieniali świateł na krótkie waląc mi po oczach, więc trzeba było się zatrzymać. Na odcinku Baboszewo - Płońsk, raz się przez to o mało nie przyszło mi się przewrócić na chodnik po prawej. Czasem trzeba było podpierać się nogą, dzięki czemu udało nie wylądować się w rowie. Najlepsze były spadające meteory i niesamowicie rozgwieżdżone niebo. Rzadko takim bywało. Powietrze przesycone aromatem nocy. Uczucia, jakich dzienna wyprawa nie przekaże. W domu opróżniło się litr mleka i wnet udało się zasnąć. Była 1:15. Rano okazało się, że z koła zeszło powietrze.
Zaliczone gminy
- Bielsk- Stara Biała
Miejscowości mazowieckie
- Marychnów (-C)- Sarzyn
- Zdziar Wielki
- Worowice Wyroby
- Staroźreby Kolonia
- Staroźreby
- Sędek
- Stoplin (-C)
- Dąbrusk
- Jaroszewo-Wieś
- Jaroszewo Biskupie
- Zagroba
- Aleksandrowo
- Mikołajewo
- Teodorowo
- Opatówiec
- Smardzewo
- Woźniki Paklewy
- Ciółkowo
- Ciółkówko
- Ślepkowo Szlacheckie
- Juryszewo (+C 2005.05?, +Gojki, +Glinno)
- Płock (+Trzepowo)
- Nowe Trzepowo (-C)
- Brochocin (-C)
- Tchórz (-C)
- Goślice
- Ciachcin Nowy
- Ciechcin
- Dźwierzno (-C)
- Drwały (-C)
- Kłobie
- Bolechowice
- Zakrzewo
- Ułtowo
- Dziedzice
- Mokrzk
- PGR Psary (-C)
- Psary
- Łęg Probostwo
- Brzechowo
- Kozłówko (-C)
- Kozłowo
- Świerczynek
Rower:Delta
Dane wycieczki:
203.60 km (17.00 km teren), czas: 12:00 h, avg:16.97 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna XII (odrębnie) - Od Wizny do Ostrołęki
Sobota, 28 lipca 2007 | dodano: 28.07.2007Kategoria 2007 Pielgrzymka do Wilna, .Samotnie, ..Gminy Polska, .>10 osób, .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie
Do Łomży
Rankiem powierzchowne łatanie dętki, które i tak puściło po paru kilometrach. Na szczęście nie zeszło do końca i na miękkiej oponie kontynuowało się dzisiejszą jazdę. Mieliśmy dalej jechać we dwójkę, ale z powodu mojej awarii lepiej mi było nie zawadzać i skierować się wprost do Ostrołęki. Rozłączyliśmy się w Łomży, po wspólnym odwiedzeniu tamtejszej katedry i zespołu klasztornego SS. Benedyktynek. Tam poznaliśmy młodego zakonnika z okolic Szczecina, który kiedyś również podróżował trochę rowerem.Do Ostrołęki
Dalsza jazda nie była zbyt przyjemna. Droga lekko pięła się w górę, wiatr w twarz i oczywiście uszkodzona dętka. Trochę udało się skrywać za kombajnami, które dobrze blokowały mi wiatr, ale niestety cuchnęły spalinami. Do Ostrołęki udało się dotrzeć około 13. Zachciało mi się zajrzeć na przydrożny cmentarz żołnierzy AC. Potem skręt w Kopernika i Kilińskiego. Jako obiad przyszło mi zajadać się smacznym kebabem. Kurs do naszej noclegowni, ale grupy jeszcze nie było. By jakoś minął czas, kurs Szwedzką nad rzekę, wędrując wzdłuż niej przez gęste krzaki na dystansie 1,5 km w tę i z powrotem. Powrót około 16. W międzyczasie wróciła już grupa jadąca wg planu. Nie wiadomo mi było, co ze sobą począć do końca dnia.Zaliczone gminy
- Piątnica- Łomża (M+W)
- Miastkowo
- Rzekuń
Miejscowości podlaskie
Miejscowości mazowieckie
- Przytuły Stare (-C)- Laskowiec
- Teodorowo
- Ostrołęka (+Wojciechowice)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
60.00 km (0.00 km teren), czas: 04:00 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna XI (odrębnie) - Od Studzienicznej do Wizny
Piątek, 27 lipca 2007 | dodano: 27.07.2007Kategoria .2 Osoby, 2007 Pielgrzymka do Wilna, .3-4 Osoby, ..Gminy Polska, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości podlaskie
Pobudka wczesnym rankiem. Dwie osoby szykowały się, by odjechać na południe. Momentalnie przyszła mi chęć, aby ruszyć z nimi i poznać nowy zakątek Polski. Zostawiliśmy obóz za sobą i we trójkę ruszyliśmy do Augustowa. Pozostali w większości wracali według planu. Większość dnia to jazda po DK8. Silny wiatr z zachodu. W Suchowoli aktualnie trwały roboty drogowe. W Białymstoku oddzielił się od nas towarzysz, mieszkaniec Pułtuska. Już we dwójkę skierowaliśmy się na obiad, a następnie zwiedzanie muzeum w Choroszczy. Mieściło się ono w pałacu otoczonym fosą.
Tykocina okolice
Po przejechaniu paru kilometrów nastąpiła moja samotna jazda do Tykocina, gdzie minęła mi godzina, spędzona na kręceniu się po uliczkach rynku oraz podjeżdżając pod "zamek". Nim tam się dotarło, w Złotori udało mi się zerknąć na malowidła w drewnianym kościele oraz dostrzec duże, burzowe chmury na południu. Ominęły mnie, choć lepiej było przygotować się na ich przybycie, poprzez schronienie się na przystanku koło wsi Lipniki. Z Tykocina wyjazd szutrówką na południowy-zachód. Po wyjechaniu na asfalt w Łopuchowie, przednie koło złapało kapcia. Zostało mi jakieś 20 km do końca dnia. Przejechało się przez lasy i już prawie udało się dotrzeć do wsi Kurpiki, gdy dosięgła mnie burza. Ledwo udało mi się narzucić płaszcz i schronić w rowie. Teren był otwarty, do drzew i domów daleko. Cała nawałnica trwała z 5-10 minut. Pozostałe 7km jazdy do celu na mokro, ale przygoda nieco mnie rozbawiła. Powietrze stało się przyjemniejsze i słońce ładne przyświeciło pod koniec tego dnia. Przenocowaliśmy w Rusi, w jakiejś agroturystyce w pobliżu rzeki.Zaliczone gminy
- Sztabin- Suchowola
- Korycin
- Jasionówka
- Czarna Białostocka
- Wasilków
- Białystok
- Choroszcz
- Tykocin
- Zawady
- Wizna
Miejscowości podlaskie
Rower:Delta
Dane wycieczki:
170.00 km (0.00 km teren), czas: 09:00 h, avg:18.89 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna V - Od Gib do Daugai
Sobota, 21 lipca 2007 | dodano: 21.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ..Seniūnija Litwa, ...Miejscowości podlaskie
Do granicy państw
Z rana było trochę chmurno, ale szybko się rozpogodziło i była świetna pogoda. No może pod wieczór trochę się ochłodziło, gdy napłynęło znów trochę chmur. Wszystkie były cienkie, pokrywające całe niebo. W pobliskim sklepie zakup soku winogronowego i był to jeden z najgorszych zakupów kiedykolwiek. Smakował, jakby trochę sfermentował albo to tylko moje wyobrażenie. Kiedyś indziej też przyszło mi kupić taki, wrażenia te same, więc nie wiem co o tym myśleć. W każdym razie popędziliśmy do przejścia granicznego w Ogrodnikach. Było to moje trzecie opuszczenie granic Polski w życiu. Poprzednie odbyło się w liceum, w czasie autokarowej wycieczki do Lwowa i okolic, a pierwsze przed liceum, na wycieczce w Sudety, gdy podczas jednego dnia odwiedzaliśmy Adršpach, dojeżdżając tam drogą 100 zakrętów. W owym czasie zamarzyło mi się, by kiedyś przejechać ją rowerem.Litwa po raz pierwszy
Przed wjazdem na Litwę przerwa. Trzeba było wymienić trochę waluty na tę u sąsiadów. Niewiele jej chciało mi się zakupić i część jeszcze ze mną wróciła. Widoki były wspaniałe, szczególnie ze wzgórza przed Sereje. Tam zrobiliśmy dłuższą przerwę. Cały dzień przemieszczaliśmy się główną szosą na wschód. W zasadzie to od Lazdijai, bo do tego miasta, które ominęliśmy obwodnicą, trasa wiodła ku północy. Podobnie było z Alytusem, z tym że wjeżdżaliśmy doń z SW od miejscowości Sereje. Dzień zakończyliśmy w Daugai, do którego trzeba było zboczyć w prawo. Kupiło się tam bardzo smaczne lody. Nocowaliśmy w domu przy ulicy Maironio, pod koniec obszaru zwartej zabudowy. Jadąc nad jezioro, by się obmyć, przejechało się ulice Salos, Traikos i Krantinės. Ten fragment lepiej było sobie jednak darować, gdyż w nocy padało, było zimno, a mi się przemarzło i złapało mnie krótkie, ale szybko się panoszące choróbsko.Zaliczone gminy
- Sejny (W)Zaliczone seniūnija
6/14 Lazdijų rajono- Kučiūnų
- Lazdijų (W+M)
- Šventežerio
- Šlavantų
- Seirijų
- Noragėlių
5/11+1 Alytaus rajono
- Miroslavo
- Alytaus (W+M)
- Alovės
- Daugų
Miejscowości podlaskie
Rower:Delta
Dane wycieczki:
100.00 km (0.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:20.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna IV - Od Prostek do Gib
Piątek, 20 lipca 2007 | dodano: 20.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości podlaskie, ...Miejscowości warmińsko-mazurskie
Poranek
~Rankiem dostaliśmy również śniadanie, więc tym lepiej się jechało. Zaraz za kościołem skręciliśmy w prawo (tj. kierunek z grubsza na wschód). Wpierw była długa droga przez las, a potem drzew było jak na lekarstwo, a dzień bardzo gorący. Do tego dodać trzeba mnóstwo dróg piaszczystych, szutrów i kocich łbów, by mieć lepszy obraz tego dnia. Nie było jednak tak tragicznie. Przemieszczaliśmy się przez malownicze popruskie wioski. Było sporo mniejszych lub większych zbiorników wodnych, a sama trasa nie była jedną z tych, które wyrysowano od linijki. Jej przebieg, to takie małe wsie jak Kopijki, Wiśniowo Ełckie, Sypitki, Romoty i Krzyżewo, gdzie wyjechaliśmy na DK16. Większość nazw wsi jakie widzieliśmy po prostu pomijam.
9:45. Wiśniowo Ełckie. Widok ku NWW

~10:30. Stacze. Przejazd mostem ku NNW przez rzekę Legę (a potem w prawo, ku NNW). Widok ku NNW
Borzymy
10:58. Borzymy. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ. Widok ku W
10:59. Borzymy. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.
10:59. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.

10:59. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.

10:59. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.

11:00. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ. Inskrypcja (część po polsku): "Cmentarz wojenny 1914-1918 miejsce spoczynku 73 żołnierzy niemieckich i 54 rosyjskich".

11:00. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ. Inskrypcja: "Cmentarz wojenny 1914-1918 miejsce spoczynku 73 żołnierzy niemieckich i 54 rosyjskich".

11:03. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.

11:04. Cmentarz wojenny (poległych armii niemieckiej i rosyjskiej) z I WŚ.

~11:10. Borzymy. Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Widok ku SW
Augustów
W szeroko pojętej porze obiadowej zawitaliśmy do Augustowa. Tam udało się znaleźć serwis, gdzie od ręki naprawiono mi drobną usterkę, która byłaby być może bardzo uciążliwa w ciągu kolejnych dni. Jeszcze tylko zachciało mi się zajrzeć do Bazyliki, nim się zebraliśmy do dalszej podróży. Nie była też ona wcale taka długa. Prowadziła po drodze, która się delikatnie wznosiła, ale nie męczyła, a nawet dodawała sił. Skręciliśmy do Studzienicznej, gdzie znajdowało się niewielkie sanktuarium i jezioro (oraz "zepsuł" mi się aparat, a tak naprawdę chodziło o zmianę typu baterii w ustawieniach, co udało się odkryć dopiero po powrocie), a potem udaliśmy się już wprost do Gib. Tam po raz pierwszy rozstawiony został przeze mnie namiot, kątem oka podpatrując od innych, jak się to robi.
12:46. Augustów. Tablica z inskrypcją we, wnętrzu bazyliki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa

12:46. Augustów. Wnętrze bazyliki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa

12:46. Augustów. Wnętrze bazyliki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa

~12:50. Augustów. Wnętrze bazyliki pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widok ku NNW

14:47. Studzieniczna

14:47. Studzieniczna
Zaliczone gminy
- Kalinowo- Augustów (W+M)
- Płaska
- Giby
Miejscowości warmińsko-mazurskie
Miejscowości podlaskie
Rower:Delta
Dane wycieczki:
100.00 km (0.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:20.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna III - Od Ostrołęki do Prostek
Czwartek, 19 lipca 2007 | dodano: 19.07.2007Kategoria 2007 Pielgrzymka do Wilna, .>10 osób, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie, ...Miejscowości warmińsko-mazurskie
Poranek
Tereny i pogoda były tego dnia bardzo ładne. Wróciliśmy na brzeg rzeki, którym wczoraj tu przybyliśmy. Po kilometrze skręciliśmy ku północy. Przejeżdżaliśmy serie to lasów, to pól i niezbyt licznych zabudowań Sam teren nie był zbyt wymagający. Po dwóch godzinach zatrzymaliśmy się na przerwę, w czasie której głownie młodzież bawiła się w podjeżdżanie i zjeżdżanie terenowe. Mnie również poniosło w tę stronę, ale tylko by zrobić zdjęcia. Nieco dalej, za Zbójną skręciliśmy ku północy, choć bardzo kusiło mnie, byśmy odbili na Nowogród. Po lewej ciągnął się niewysoki, lecz zasłaniający horyzont, wał wzgórz pokryty polami. Ten odcinek był chyba najbardziej urokliwy tego dnia. Trafiło się trochę jazdy w górę, szczególnie zauważalne przy przekraczaniu rzeki Pisy za Dobrym Lasem.
7:19. Ostrołęka. Skrzyżowanie ul. Staszica i ul. Gomulickiego. Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku SSE

7:23. Ostrołęka. Skrzyżowanie ul. Kujawskiej i ul. Szpitalnej. W tle cmentarz. Widok ku N

~8:55. Dojazd do skrzyżowania koło Gąsek. Widok ku ~SEE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

9:05. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NE

~9:08. Krótka przerwa na skrzyżowaniu koło Gąsek. Widok ku NNW

Droga z Gąsek do Lasek

~9:33. Droga z Gąsek do Lasek

~10:00. Zbójna. Kościół pw. św. Wincentego á Paulo. Widok ku S

10:21. Między Dębnikami i Dobrym Lasem. Widok ku N

10:29. Dobrylas. Widok ku NE

10:30. Dobrylas. Przejazd mostem nad Pisią. Widok ku N

10:30. Dobrylas. Przejazd mostem nad Pisią. Widok ku SE
Do Kolna
Za Piasutnem Żelaznem wjechaliśmy w las, a wczoraj przybyła koleżanka przewróciła się i rozcięła łuk brwiowy, przez co do końca podróży jeździła w aucie. W Janowie w oczy rzucił mi się stary, gruby wiatrak, widoczny kawałek na północ od szosy. Wkrótce też dało się dostrzec Kolno. Tam został wydany werdykt lekarski dla koleżanki po wypadku. W czasie przerwy w tej miejscowości poniosło mnie od grupy za Kolejową, po czym nastąpił powrót do centrum i objazd rynku wraz z kilkoma ulicami po jego południowej stronie.
10:36.Przy drodze między Piasutnem Żelaznem i Niksowizną. Inskrypcja: "Tu 29 VI 1944 w walce zbrojnej z najeźdźcą hitlerowskim polegli żołnierze Armii Krajowej
1 Sarosek Bogdan "Lotto" lat 16
2 Remiszewski Wacław "Świerk" lat 19
3 Rybiński Tomasz "Kanarek" lat 20
4 Frankowski Marian "Kołdys" lat 21
5 Knap Józef "Jesion" lat 21
6 Mariak Eugeniusz "Trotyl" lat 21
7 Potas Henryk "Lis" lat 23
8 Waszkiewicz Marian "Kuna" lat 29
9 Seksciński Stanisław "Kruk" lat 30
10 Kalinowski Bolesław "Wicher" lat 20
Cześć ich pamięci"

Janowo. Wiatrak holender z XIX w. Widok ku N

Droga z Janowa do DK63. Widok na Kolno ku N

DK63 do Kolna. Po lewej drzewa porastające drogę z Janowa, którą przebyliśmy. Widok ku SSW

DK63 do Kolna. Widok ku NNW
Wyjechaliśmy na E, a od Starego Gromadzyna (gdzie skręcaliśmy w lewo) ku NE do Szczuczyna. Widoki wsi były ładne, ale jechało mi się coraz ciężej - schodziło powietrze i opadło siodełko. Resztę tego dnia przyszło mi jechać zapasowym rowerem, tak jak i inna osoba z podobnym problemem. Dętką przyszło zająć się po skończonym dniu. Mimo że do Grajewa zostało raptem 15 km, to potwornie mnie to wymęczyło. Zapamiętany został ten okropny etap na całe życie. W Grajewie skręciliśmy w lewo i po kolejnych 6 km dojechaliśmy do Prostek. Droga pokryta brukiem. Nie wiadomo mi było dokąd należy się udać, wiec tak się krążyło to tu, to tam po głównej trasie. Do tego msza i poczęstunek. Wraz z kilkoma innymi osobami przenocowało się w gościnie, w jednym z pierwszych domów w zwartej części tej miejscowości.

Lachowo. Kościół pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Widok ku E

Krzyż z IIWŚ między Kumelskiem a Milewem Gałązkami, przy skrzyżowaniu na Glinki. Inskrypcja:"W tej mogile spoczywa trzech żołnierzy Wojska Polskiego poległych 4.IX.1939r. Żołnierze zidentyfikowani oficer Władysław Roikiewicz szeregowy Julian Żelazny"

Krzyż z IIWŚ między Kumelskiem a Milewem Gałązkami, przy skrzyżowaniu na Glinki. Widok ku N

Grajewo. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku NE

Prostki. Kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku N
Zaliczone gminy
- Lelis- Zbójna
- Kolno (W+M)
- Grabowo
- Szczuczyn
- Grajewo (W+M)
- Prostki
Miejscowości mazowieckie
- Ostrołęka (+Otok)- Łęg Przedmiejski (+Muszyństwo, +Siedliska)
- Łęg Starościński (+Rozoga)
- Szafarczyska
- Nasiadki (+Stara Wieś, +Nadlesie)
- Płoszyce (-C)
- Dąbrówka
- Gąski
Miejscowości podlaskie
Miejscowości warmińsko-mazurskie
Rower:Delta
Dane wycieczki:
120.00 km (0.00 km teren), czas: 06:30 h, avg:18.46 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hRowerowa Pielgrzymka do Wilna II - Od Płońska do Ostrołęki
Środa, 18 lipca 2007 | dodano: 18.07.2007Kategoria .>10 osób, 2007 Pielgrzymka do Wilna, ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, ...Miejscowości mazowieckie
Początek Rowerowej Pielgrzymki do Wilna
Wyjechaliśmy o 6 do kościoła pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe. By stwierdzić prawdę, moje nastawienie było raczej turystyczne, a pod względem religijnym niejednoznaczne (chyba takie "letnie" - coś podobnego do obojętności, ale nie w istocie). Po Mszy czekaliśmy jeszcze przez jakiś czas na telewizję TVP3. Wyruszyliśmy przed 8, podzieleni na dwie grupy (płońska i płocka), żeby nie było za długiego sznura na drodze. Samochód telewizji minął nas tuż za miastem. Na nagraniu było widać kawałek mnie na ułamek ostatniej sekundy. W takim porządku przejechaliśmy do Nowego Miasta gdzie odbył się pierwszy postój, a które odtąd miały dziać się mniej więcej co 20 km. Wtedy można było uzupełniać wodę, zerknąć do bagażu itp. ale rzadko było to konieczne i głównie ograniczało się do uzupełniania płynów oraz przekąsek, a czasem leżenia na trawie.
~10:00. Gąsiorowo. Kościół pw. św. Mikołaja. Widok ku E
Od Przewodowa
W Przewodowie nawalił kolejny rower. Dokładnie była to sztyca, ale nie utrudniało to podróży. Stamtąd odbiliśmy na północ, do Karniewa. Przez połowę trasy raczej samotnie jechało mi się z przodu, czas ten przeznaczając na kontemplacje. Do Makowa również, choć już z wyższą prędkością i dwiema osobami. Reszta jechała tylko trochę dalej. Około 14-15 część jadła obiad w Makowie Mazowieckim. Oczekiwaliśmy na naprawę rowerów. Niebo było pochmurne i przechodziły drobne opady deszczu. Za Makowem, z jednym kolegą z Płocka rozmawialiśmy sobie, najpierw jadąc na końcu 1 grupy (tak że nas ciągnik zaczął gonić), by potem, gdy się zbliżyliśmy do reszty, odbić od nich naprzód. Pognaliśmy wtedy grubo ponad 30km/h, tak że na postoju czekaliśmy 5 minut z zegarkiem. Przy tym okazało się, że postój będziemy mieć trochę dalej. Pomagało w jeździe to, że było trochę wzniesień i szybko się rozpędzaliśmy na zjeździe. No i się rozpogodziło.
10:31. Przewodowo. Kościół pw. św. Anny. Widok ku SEE

10:31 Tablica z historią parafii w Przewodowie

~11:20. Maków Mazowiecki. Widok ku SWW

~14:00. Między Sypniewem i Nową Wsią. Widok ku NE

~16:00. Nowa Wieś. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny i Maksymiliana Marii. Widok ku N
Ostrołęka
Kolejne 24 km do Ostrołęki to ładna trasa. W połowie dwóch starszych wypruło, żeby podbić pieczątki, a ja po chwili za nimi, jednak już nie udało mi się ich dogonić. Po tym moje tempo znacząco zmalała i znów jechało się w końcówce 1 grupy. W Ostrołęce nocleg wypadł nam w szkole, gdzie uczą i mieszkają księża. Do tego pobyt na mszy (na której akurat zawierano ślub) w kościele pw. Nawiedzenia Niepokalanej Maryi Panny. Z istotniejszych zdarzeń - dołączyła do nas koleżanka z grupy płockiej. Po Mszy rozłożyliśmy się na podłodze w jednej z większych sal od północy. Tam po raz pierwszy przyszło mi się nauczyć, by nie wrzucać tabletek musujących do wody gazowanej. Powstał mały gejzer. Trochę minęło, zanim w butelce się uspokoiło. Poza tym w mieście udało się mi przejechać ulice: Szpitalną, Farną Kościuszki, Głowackiego, Gomulickiego i Świętokrzyską.
16:18. Drężęwo. Widok ku NEE

16:36. Ostrołęka. Widok ku SE

16:38. Ostrołęka. Mostowa. W tle Zespół Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika. Widok ku E

16:40. Ostrołęka. Widok ku NE

18:04. Ostrołęka. Brama kościoła pw. Nawiedzenia Niepokalanej Maryi Panny. Widok ku NW

18:43. Ostrołęka. Szwedzka 2A (przy Szpitalnej). Dom parafialny. Miejsce pierwszego noclegu na trasie. Widok ku SEE

19:11. Tabliczka na drzwiach
Zaliczone gminy
- Karniewo- Maków Mazowiecki
- Czerwonka
- Sypniewo
- Olszewo-Borki
- Ostrołęka
Miejscowości mazowieckie
- Bolęcin- Kadłubówka
- Nowe Miasto-Folwark
- Belin (-C)
- Anielin (-C)
- Szczawin
- Adamowo (-C)
- Klukówek
- Świercze
- Prusinowice
- Sulkowo
- Strzegocin
- Kosiorowo
- Gąsiorowo
- Kęsy-Wypychy
- Kęsy-Pańki
- Kozłówka
- Kozłowo
- Stare Grochy
- Grochy-Imbryki (+Grochy-Krupy)
- Krzemień (Krzemień-Krzaki)
- Czarnostów
- Byszewo
- Karniewo
- Żabin Karniewski
- Chrzanowo-Bronisze
- Słoniawy
- Maków Mazowiecki
- Jankowo
- Ulaski
- Budzyno-Lipniki (-C)
- Cieciórki Szlacheckie (-C)
- Nowe Zacisze (-C)
- Cieciórki Włościańskie (-C)
- Krzyżewo-Jurki
- Kałęczyn (-C)
- Zalesie
- Gąsewo Poduchowne
- Zamość
- Sławkowo (-C)
- Sypniewo
- Chełchy
- Glinki-Rafały
- Jarzyły
- Żebry-Wierzchlas (-C)
- Działyń (-C)
- Zabiele-Piliki (-C)
- Nowa Wieś
- Żebry-Chudek
- Białobrzeg Bliższy
- Kruki
- Drężewo
- Ostrołęka (+Grabowo)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
121.00 km (0.00 km teren), czas: 05:20 h, avg:22.69 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzez Skierniewice do Warszawy
Poniedziałek, 9 lipca 2007 | dodano: 09.07.2007Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, ..Gminy Polska, .Z rodziną, ...Miejscowości łódzkie, ...Miejscowości mazowieckie, .Warszawa
Z 6 na 7 lipca było za mną 27h bez snu. Sen w godzinach nocnych trafił się dopiero z 7 na 8 lipca.
8 lipca; 11:30. Pobudka, bo podobno ktoś do mnie przyjechał. Po ubraniu się, trzeba było wyjść przed dom. Gościem owym był organizator wyprawy do Wilna. Przejeżdżał w pobliżu i przy okazji przekazał parę informacji na temat wyprawy oraz dostarczył koszulkę rowerową. Pojechał, a potem jakoś tam mi minęła reszta dnia. Od 24 trzeba było zasnąć przed planowaną wycieczką, więc do tej pory trwało moje granie w makao w necie. Nie udało się zasnąć z jakiejś ukrytej ekscytacji. Między 2-3 zjadło się śniadanie. Między 3 a 5 trwały pozostałe przygotowania do podróży. Załatwiało się wszystko tak cicho, by nie obudzić domowników.
4:50 START
Do Czerwińska wzdłuż Wisły. Po 2km podjazd parową z dużą ilością kamieni i korzeni wystających z ziemi. 4 kilometr zjazd drogą bardziej cywilizowaną, ale stromą i równie zniszczoną, jak ta w parowie. Na dodatek wyjazd naprzeciw Wisły, więc bez hamowania skończyłoby się to kąpielą. Czerwińsk-Wyszogród 10km po "ulubionej" DK62. Nieco się przemarzło i non stop spychano mnie na pobocze przez samochody, których było niewiele mniej niż w środku dnia. Do Wyszogrodu wjazd od strony cmentarza, dalej na rynek i wiadukt nad krajówką. Przerwa, by przypatrzyć się kamieniom i krzyżowi, upamiętniającym Bitwę nad Bzurą. Robiąc zdjęcie na most, prawdopodobnie dźwiękowo pozdrawiał mnie kierowca TIRa, a może to tylko mi się tak wydawało. Na drugim brzegu minęło się kilka osób na rowerach. Do tego kilka razy wyprzedzał mnie autobus, który ostatecznie dokonał tego tuż przed Sochaczewem. Zegar na kościele wskazywał, że zbliża się 8. W zamyśle moim było, by odtąd jechać do Warszawy przez Puszczę, ale zamiast tego zachciało mi się przejechać ciut dalej. Trasa z Sochaczewa do Skierniewic była najatrakcyjniejsza w okolicy Bolimowa i pobliskiego PK, gdzie przy okazji mnie ochlapano. W tym czasie spadło tempo i opadły ze mnie siły.
Wilkówiec SW. Widok ku W

Zdziarka. W centrum po lewej las między Chociszewem i Zarębinem. Nieco po prawej od centrum, zagajnik między Chociszewem, Wilkówcem i Zarębinem. Widok ku NE

Praga Czerwińska. Widok ku NW

Czerwińsk. Polna. Sklep. Widok ku SE

Wyszogród. Widok ku W

Wyszogród. Most DK50. Widok ku SW

Wyszogród. Widok z mostu ku E

Witkowice. Most na Bzurze. Widok ku E

Sochaczew. Most ulicy Płockiej. Bzura. Widok ku NNE

Sochaczew. Kościół pw. Wawrzyńca i Magdaleny. Widok ku E

Sochaczew. Ruiny zamku. Widok ku SSE

Sochaczew. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Widok ku NE

Granica województw między Mizerką i Kurabką. Widok ku SSW

DW 705. Widok ku S

Bolimów. Kościół pw. Świętej Trójcy. Widok ku SWW
~12:00
O 12:00-13:00 krążenie przez Skierniewice. W zasadzie tylko przejechało się po osiedlu koło Nowobielańskiej w części północnej, po czym wyjechało główną trasą na wschód, już za torami kolejowymi. Przy okazji udało się zaopatrzyć na dalszą część podróży, a rower doświadczył awarii stopki, która wkurzała mnie przez resztę trasy. Kolejny odcinek do Mszczonowa spędziło się całkiem miło. 8 km za Skierniewicami, w miejscu gdzie toczyła się bitwa z pierwszej WŚ, a droga odbijała na Żyrardów, udało się dostrzec jadącego stamtąd rowerzystę ubranego na żółto. Schowało się aparat i ruszyło za nim. Gość po trzydziestce, nie pamiętam nazwiska. Wkrótce miał brać udział w jakimś rajdzie czy czymś takim, promującym jazdę na rowerze. Tego dnia na swojej kolarce trenował przed czwartkiem, w którym to dniu miało być zakończenie etapu w Wyszkowie. Trochę pogadaliśmy i rozdzieliliśmy się przy wjeździe na trasę E67 w Zawadach. Stamtąd poniosło mnie w kierunku Mszczonowa, a jego bardziej na południe, jednak również przejeżdżając przez Mszczonów w trochę późniejszym czasie (około 14:30).
Skierniewice. Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widok ku NNW

Skierniewice. Wiadukt DK70 ponad dworcem kolejowym. Widok ku NNE

Skierniewice. Wieża Ciśnień. Widok ku SE

DK70 w pobliżu Kamionu nad Rawką. Cmentarz z IWŚ. Widok ku S

DK70 w pobliżu Kamionu nad Rawką. Cmentarz z IWŚ

DK70 w pobliżu Kamionu nad Rawką. Widok ku NW
Było trochę po 12. Jakieś 10 km, a może ciut więcej, nie wiem w jaki sposób, ani co się właściwe stało, ale przydarzyło mi się runąć do przodu w lewym kierunku, podczas gdy rower ruszył w kierunku przeciwnym. Efektem było tylko stłuczone kolano oraz dłonie w okolicach nadgarstków, które pomagały zamortyzować upadek. Nie przeszkadzało to wszakże w dalszej jeździe, a nawet ocuciło i dodało nowej energii. W okolicach Siestrzeni, 10 km od Grodziska Mazowieckiego, wyprzedził mnie kolejny rowerzysta na kolarzówce. Zachciało mi się go dogonić, ale zmniejszyło się odległość tylko do połowy tego, co ujechał od momentu podjęcia przeze mnie tej decyzji. Jechaliśmy w ten sposób jakiś czas, podczas którego jeszcze nieznacznie się udało zbliżyć, lecz moje zmęczenie dało znać, by w końcu wrócić do spokojniejszego rytmu.

DK8 pod Mszczonowem. Widok ku NE

DK8 pod Mszczonowem. Zakłady "Keramzyt". Widok ku NNW

DK8 pod Mszczonowem. Widok ku NE
4 km dalej, pod przydrożnym drzewem, na mniej niż 10 minut mi się tak jakby zdrzemnęło. Prawdę powiedziawszy, było przez to tylko gorzej. Do warszawy wjechało się od strony Okęcia. Grójecką dojazd na JPII. Na PKiN widniała godzina 16. Jechało się przede wszystkim ścieżkami i chodnikami. Ruch aut był jak dla mnie zbyt duży, by próbować jazdy wśród aut. Dojazd pod Arkadię, gdzie skręt w prawo. Przed mostem zejście schodami, po czym jechało się dalej pod Cytadelą ku północy. Potem była Gwiaździsta i wschodni skraj lasku Bielańskiego. Od UKSW terenowo. Dojazd do Prozy i skręt w Farysa. Dalej wprost do Łomianek, gdzie nastała przerwa, by odzyskać siły u wujka. Na nieszczęście przyszło mi się zasiedzieć, skutkiem czego tam też skończył się ten wyjazd. Była 18, trochę zaczął padać deszczyk, a wujek postanowił mnie odwieźć. Gdyby nie to, pobity by został mój dotychczasowy rekord odległości, a tak została mi bezsenności połączonej ze zmęczeniem. Jeśli pominąć drzemkę, to bez snu minęło mi 30h.

Raszyn. Kościół pw. Szczepana i Anny. Widok ku N

Okęcie. Widok ku SSE

Przy Arkadii. Widok ku N

W Lesie Bielańskim

W Lesie Bielańskim
Zaliczone gminy
- Nowa Sucha- Bolimów
- Skierniewice (W+M)
- Puszcza Mariańska
- Kowiesy
- Mszczonów
- Radziejowice
- Żabia Wola
- Nadarzyn
- Raszyn
- Warszawa (Włochy, Ochota, Śródmieście, Żoliborz, Bielany 5/18)
Miejscowości mazowieckie
- Sochaczew Boryszew- Malesin (+Boryszew Pierwszy)
- Kozłów Biskupi
- Zakrzew (-C)
- Nowy Żylin
- Nowa Sucha
- Mizerka
^+
- Kamion
- Wycześniak
- Lisowola
- Stary Łajszczew
- Budy Wolskie (-C)
^+
- Adamowice
- Gurba
- Wymysłów (-C)
- Marków Towarzystwo
- Mszczonów
- Kuranów (-C)
- Radziejowice-Parcel
- Radziejowice (-C)
- Krze Duże
- Słubica B (-C)
- Słubica A (-C)
- Oddział (-C)
- Nowa Bukówka
- Huta Żabiowolska
- Żabia Wola
- Przeszkoda
- Siestrzeń
- Kostowiec
- Urzut
- Młochów (-C)
- Stara Wieś (-C)
- Rusiec
- Kajetany (-C)
- Nadarzyn (-C)
- Walendów(-C)
- Wolica
- Sękocin Stary (-C)
- Janki
- Falenty
- Raszyn
- Warszawa (szczegółowo tylko do poziomu dzielnic, zaliczając je jak gminy)
- Łomianki (+Buraków)
Miejscowości łódzkie
- Kurabka- Ziąbki
- Bolimowska Wieś
- Bolimowska Wieś-Kolonia (-C)
- Bolimów
- Ziemiary
- Mokra Prawa
- Skierniewice (+Widok)
- Miedniewice (-C)
- Pamiętna
^+
- Wólka Jeruzalska (-C)
- Wola Pękoszewska
- Zawady (+Huta Zawadzka)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
175.00 km (7.00 km teren), czas: 12:00 h, avg:14.58 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZa Raciąż
Piątek, 25 maja 2007 | dodano: 25.05.2007Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, .Pół nocne, ..Gminy Polska, ...Miejscowości mazowieckie
Słonecznie, gorąco, wiatr południowy. Pobudka 6:00, start 6:25. Ruszyło się przez Chociszewo i Łazęki. Dalej przez Nacpolsk do Baboszewa trasą, która już od paru lat była mi znana. Kolejne miejscowości przejeżdżało się w tejże kolejności:
8:00 Nieborzyn
8:30 Nacpolsk
9:30 Dzierzążnia
10:00 Baboszewo
około 11 Gralewo
W Gralewie krótki odpoczynek u koleżanki A., po czym już wspólnie, ok. 11:30 wyjechało się w kierunku Drobina. Dojechało się tam po godzinie. Skręciło się na Koziebrody, ale o jeden zjazd za późno, więc polną dróżką wyjechało się na właściwą. Trzymając się kolejnych asfaltów, dotarło się do Zawidza Kościelnego, gdzie wypadł drugi postój. Ze Zgagowa skręt na Sierpc, lecz wnet odbiło się na północ, choć brakowało do niego mniej niż 10km. W Rzeszotarach na wschód. Czekało nas 12 km piachu (jeśli nie więcej), pokonywanych w upale gorszym, niż ten który towarzyszył mi 22 maja. Praktycznie całą trasę rowery były przez nas prowadzone.
Nim wyjechało się na asfalt, a nie wiadomo było, gdzie on się znajduje, skończyła nam się woda. Tereny nie były zbyt ludne, a zabudowania były daleko i przez pola. Około 15:30 naszła nas desperacja, więc weszło się do najbliższej chałupki przy samej drodze. Kobieta tam żyjąca, odświeżyła nam nasze zapasy wody, wskazała kierunek i na dodatek rozbudziła w nas pozytywny nastrój, ofiarowując nam słoik dżemu z jagód, który wnet się spałaszowało, a co nas wzmocniło na kolejne kilometry.
W końcu udało nam się wyjechać na pożądaną trasę w Osieku-Włostybory, jadąc dalej do Raciąża, gdzie dojechało się o 17:00. Uprzednio nastała przerwa, by zakupić lody w Koziebrodach. Do Gralewa powrót przez Łempino. Zasiedziało mi się jeszcze do 20. W końcu udało się odpocząć i ruszyć w drogę powrotną. Była ona podobna do porannej, ale zamiast zmierzać do Baboszewa, pojechało się przez wioski na południe ku DK10 w Wierzbicy Szlacheckiej i dalej do Dzierzążni. Długość była podobna, ale trafiło się więcej dróg polnych, a czasem natrafiało na lokalne, piaszczyste odcinki. Miedzy Nacpolskiem i Srebrną goniły mnie łącznie trzy psy, a do domu wróciło się na pół godziny przed północą.
Rezultat:
18h jazdy wraz z postojami i odcinkami pieszymi czyli najdłuższy czas na rowerze poza domem + piachy w upale.
Baboszewo. Widok ku N
Zaliczone gminy
- Drobin- Zawidz
- Rościszewo
- Siemiątkowo
Miejscowości mazowieckie
- Cywiny Wojskie- Bożewo
- Młodochowo Stare
- Tupadły
- Drobin (+D. Pierwszy, +D.Drugi)
- Kuchary Kryski
- Druchowo (-C)
- Niedróż Młody
- Koziebrody (^+Koziebrodzkie Budki)
- Osiek-Włostybory
- Osiek (+O. Parcele)
- Żabowo
- Zawidz Mały
- Zawidz Kościelny
- Zgagowo Wieś
- Skoczkowo
- Rzeszotary-Gortaty
- Rzeszotary-Stara Wieś
- Rzeszotary-Chwały
- Rumunki-Stara Wieś
- Jaworowo-Kolonia
- Jaworowo-Lipa
- Jaworowo-Kłódź (+Próchniatka, +Pachtarnia)
- Budy Piaseczne (+Budy Żabowskie)
- Budy Milewskie (-C)
- Nowe Budy Osieckie (-C)
- Budy Osieckie Stare (-C)
- Mała Wieś Podborna (-C)
- Kraszewo Podborne (-C)
- Kraszewo-Falki (-C)
- Kraszewo-Gaczułty
- Cieciersk (-C)
- Łempino
- Kiełbowo
- Wierzbica Szlachecka (+C 2004?)
Rower:Delta
Dane wycieczki:
180.00 km (25.00 km teren), czas: 15:00 h, avg:12.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















