Wpisy archiwalne w kategorii
.Samotnie
| Dystans całkowity: | 57083.88 km (w terenie 5014.15 km; 8.78%) |
| Czas w ruchu: | 3626:06 |
| Średnia prędkość: | 15.71 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 74.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 800 m |
| Suma kalorii: | 76839 kcal |
| Liczba aktywności: | 875 |
| Średnio na aktywność: | 65.24 km i 4h 09m |
| Więcej statystyk | |
W Tatry IV - Pogórze Wielickie
Czwartek, 12 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, 2012 Małopolska
W nocy przechodziła burza, na szczęście gdzieś z boku. Jej oznaki widoczne było jeszcze przed snem. Pobudka przed 8, lecz start 1,5 godziny później. Zapowiadał się kolejny gorący i słoneczny dzień. Po 20 minutach jazdy na wschód dojeżdżało się do Wadowic. Z powodu remontu ul. Mickiewicza przy rynku, na plac wjeżdżało się przez Trybunalską. Chwila przerwy za kościołem. Miasto opuszczone ulicą Puka i Zegadłowicza. W lesie za Wadowicami zjazd w nieznaczna dróżkę i nieco dłuższa przerwa.

Pola między Wieprzem i Frydrychowicami. Widok ku NNE

Wieprz (Kuckoń). Po lewej Beskid Mały. Widok ku SSW

Frydrychowice. Widok ku E

Wadowice. Mickiewicza. W centrum Bazylika mniejsza Ofiarowania NMP z XVIII w. Widok ku E

Wadowice. Plac Jana Pawła II. Bazylika mniejsza Ofiarowania NMP z XVIII w. Widok ku NEE

Wadowice. Plac Jana Pawła II. Widok ku W

Wadowice. Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego JPII. Widok ku SW

Gorzeń Górny. DK 28. Na horyzoncie po lewej Pasmo Policy. Widok ku S
O 10 przy przyszłym zbiorniku wodnym w Świnnej Porębie pod Mucharzem. Przejazd wzdłuż tego terenu krajówką, skręcając na sam Mucharz. Coś mnie podkusiło i niemal zaraz potem zjechało się w kierunku samotnie stojącego gospodarstwa w Resztówce. Mijało się je, by kontynuować ledwie widoczną łąkową dróżką. Raptem 100 metrów dalej ukazała się krawędź. Niżej znajdowało się miejsce intensywnego wydobycie żwiru, zapewne w celu pogłębiania zbiornika, póki te nie było jeszcze uruchomione. Ostrożnie po stromym zboczu na płaskie dno wyrobiska. Potem udało się przedostać do asfaltu położonego na północy. Po nim łuk i kontynuacja szutrówką po lewej stronie szosy. Na pobliskim skrzyżowaniu skręt w lewo. Przejazd po niewielkim mostku nad kanałkiem, w pobliżu dawnego terenu przemysłowego. Asfalt był dziurawy. Droga biegła łukiem wzdłuż rzeczki. Gdy obie wyprostowały swój bieg przed laskiem, zjazd w dróżkę w lewo. Za kolejnym mostkiem skręt w prawo. Podjazd o 20 metrów do góry, po czym skręt w ledwo widoczną dróżkę między krzakami po lewej. Jazda była ciężka. Dojazd do podpór wiaduktu w Jamnikach. Przejście pieszo do drugiej z nich, położonej po stronie Tatr, po czym się wycofanie. Trzeba było zrobić przerwę. Dotarcie tam zajęło mi 10 minut, ale upał i krzaki skutecznie zabrały sporo siły.

Zbiornik Świnna Poręba. DK 28. Po lewej Mucharz. W centrum Mioduszyna (633 m n.p.m.). Widok ku SW

Zbiornik Świnna Poręba. DK 28 nad dolinką Bystrza. Widok ku E

Zbiornik Świnna Poręba. DK 28. Dolinka Bystrza. W centrum Żar (680 m n.p.m.). Widok ku W

Jaszczurowa (Resztówka). Zbiornik Świnna Poręba. Po prawej Jaroszewicka Góra (545 m n.p.m.). Widok ku NNW

Jaszczurowa (Resztówka). Zbiornik Świnna Poręba. Po prawej Jaroszewicka Góra (545 m n.p.m.). Widok ku NNW

Mucharz (Lachówka). Zbiornik Świnna Poręba. Widok ku SW

Zbiornik Świnna Poręba. Most na ujściu Jaszczurówki do Skawy. Widok ku NNE

Zbiornik Świnna Poręba. Pod DK 28 między przysiółkami Jamnik i Tatry. Widok ku NW

Zbiornik Świnna Poręba. Pod DK 28 między przysiółkami Jamnik i Tatry. Widok ku N

Zbiornik Świnna Poręba. Pod DK 28 w dolinie Bystrza. Widok ku NNW
Na szosę wyjście przy zachodnim przyczółku od południa. Wierzchem na drugą stronę. Przejście przez krzaki, wyjeżdżając tam, gdzie zaczęła się wycieczka pod wiadukt. Przy wiadukcie północnym z licznymi podporami, wyczerpanie było na tyle spore, że nie chciało mi się próbować nawet podjeżdżać. Wyjście na górę normalną dróżką, po czym powrót na krajówkę. Mało tego wszystkiego, tuż za Jamnikiem skręt w lewo, wyjeżdżając koło gospodarstwa, przy którym zaczęła się wycieczkę po terenie zbiornika. Wyjazd na asfalt i ponownie w stronę Mucharza. Krótka przerwa na niewielkim parkingu, a tuż za nim wejście z rowerem po niewysokim zboczu, przy ruinie karczmy Zielonej, opuszczonej przed zaledwie dwoma laty, a zniszczonej rok później.

Dwór w Jaszczurowej (Resztówka). Widok ku S

Mucharz (Zielona). Zamknięta restauracja "Zielona", oczekująca na wyburzenie. Widok ku SWW

Mucharz (Zielona). Zamknięta restauracja "Zielona"
No i nie udało mi się wjechać do samego Mucharza, a tylko przejechać jego skrajem. Od Karczmy zjazd asfaltem - raz jeszcze na dno zbiornika. Przecięty został punkt, gdzie poprzednio wyjeżdżało się z wyrobiska. Skręt w prawo, do nieistniejącej Lachówki, tak jak biegła główna trasa. Przejazd pokrytym deskami mostem kratownicowym nad Skawą. Służył dawniej kolei, teraz zaś był fragmentem drogi do Zagórza. Wkrótce zaś czekał na rozebranie, gdy owo Zagórze uzyska inną drogę dojazdową do Mucharza. Teraz wszakże można było jechać wciąż istniejącą drogą, starą, jeszcze kompletną i nie zalaną. Trochę się wiła i prowadziła do góry. Za nieistniejącą już Brańkówką jazda skrajem lasu. Było stromiej. Z ~280 m n.p.m z trudem wjeżdżało się na ~325 m n.p.m. Od Zagórza delikatny zjazd poniżej 300 m n.p.m. Prawie w najniższym miejscu była droga, skręcająca w prawo na roboczy szuter po dnie lub krawędzi przyszłego zbiornika. Zjazd w kierunku zachodnim. Tam spacer po dzikich krzakach, przejście przez niewielki strumyczek zwany Łękawką, docierając do jednego z jeszcze nie rozebranych domów. Jako, że ktoś się tam kręcił, to albo był nieprzesiedlony jeszcze właściciel, ostatni mieszkaniec wschodniej części Zagórza, albo stanowiło jakiś rodzaj przyczółka dla odpoczywających robotników. Niezależnie od stanu faktycznego, przyszło mi wrócić się do roweru pozostawionego na skraju szutrówki, by następnie powrócić na asfalt o 12. Koniec wycieczki po dnie zbiornika.

Mucharz (Lachówka). Zbiornik Świnna Poręba. Widok ku NW

Mucharz (Lachówka). Zbiornik Świnna Poręba. Most przez Skawę do Brańkówki. Widok ku NEE

Mucharz (Lachówka). Zbiornik Świnna Poręba. Most przez Skawę do Brańkówki. Widok ku NW

Brańkówka. Zbiornik Świnna Poręba. Widok ku W

Brańkówka. Droga do Łękawicy. Widok ku N

Ruina w Karpowiczówce

Ruina w Karpowiczówce. Widok ku E

Ruina w Karpowiczówce. Widok ku S
Droga wywiodła mnie w górę, do Łękawicy. Stamtąd stromy podjazd do ~400 m n.p.m. Od pewnego czasu niebo się chmurzyło, więc przynajmniej do 14 mnie nie smażyło słońce. Zjazd do Stryszowa, bezwiednie przedostając się do Zakrzowa. Wcześniej zużyło się zbyt dużo sił i trzeba było zebrać kolejne. Skręt na północ. Stromy podjazd, którym udało mi się pokonać (w zasadzie przejechana została ich większość na wyprawie, poza ledwie kilkoma). Na końcu podjazdu gadka ze starszym kierowcą z Krakowa, który mnie wyprzedził, a potem się zatrzymał przy kapliczce. Od niego udało się dowiedzieć się o tym, jak dawno rozpoczęto budowę zbiornika.

Droga z Łękawicy do Stryszowa. Po lewej Chełm (603 m n.p.m.). Po prawej Marcówka (534 m n.p.m.). Widok ku SE

Droga z Łękawicy do Stryszowa. W tle Babia Góra (1725 m n.p.m.). Widok ku S

Droga z Zakrzowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. Po lewej Chełm (603 m n.p.m.). W centrum Gołuszkowa Góra (715 m n.p.m.). Po prawej masyw Laskowca Widok ku SW
Zjazd do Bugaja, pokonując kolejny podjazd. Szybko mijało się Klasztor Bernardynów, by wyjechać na rynku w Kalwarii Zebrzydowskiej, położnym ~100 m niżej. Przerwa na przystanku przed rzeką Cedron, zjadając tam zasłużony posiłek ze swoich zapasów. Potem skręt w Brodach na południe. Droga wznosiła się delikatnie, ale wciąż było mało sił i jechało mi się opornie. Dojazd do ~475 m n.p.m., by stamtąd zjechać do Palczy. Tuż za granicą gmin skręt w szutrową drogę na północ, robiąc kwadransową przerwę, w pobliżu miejsca upamiętniającego Konfederatów Barskich.

Kalwaria Zebrzydowska. Po lewej Bazylika MB Anielskiej. Widok ku N

Kalwaria Zebrzydowska. Na horyzoncie zespół klasztorny Bernardynów. Widok z Rynku ku SSW

DW 956 w pobliżu granicy powiatów. Przełęcz Sanguszki. Pomnik upamiętniający jej powstanie w latach 90' XIX w. Widok ku N

DW 956 w pobliżu granicy powiatów. Przełęcz Sanguszki. Po lewej Pasmo Barnasiówki. Po prawej Pasmo Babicy. Widok ku NEE
Trasą DW 956 zjazd praktycznie przez całą gminę Sułkowice. Krótka przerwa na zakupy. O 16:40 dojazd do DK 7. Powoli czuć było jak wracają mi siły. Przejazd do ulicy Łobzowskiej, a wcześniej zjazd na asfalt równoległy do krajówki, który zakończył się polem i moim powrotem na szosę. Dobrze mi się jechało, dopóki nie pojawił się podjazd. Potem ulicą Bruchnalskiego przejazd przez Konary. Była to droga biegnąca praktycznie grzbietem, wiec można było ujrzeć spory kawałek Małopolski. Ledwo wjechało się do Świątnik Górnych, ledwo przekroczona została granica gmin, ledwo minęło się ogrodzenie pierwszego domu po lewej stornie drogi, a wnet nastąpił powrót do skrzyżowania, po czym obrany został kurs na południe, do kolejnej gminy.

Sułkowice. "Ofiarom pacyfikacji dokonanej przez hitlerowców w dniu 24 VII 1943 r społeczeństwo Sułkowic." Widok ku NNW

Krzywaczka. DK 52. Widok ku NEE

Włosań (Dół). Widok ku NEE

Włosań. W tle Beskid Makowski. Widok ku SSE

Włosań. Widok na Kraków ku N

Konary. Widok na Kraków ku NNE
W miarę spokojnie, tym bardziej, że zmęczenie było już wyraźne. O 18:30 dojazd do Czechówki ulicą Łąkowa. Wcześniej niepotrzebnie wsiąkł mi czas i siły w Sieprawiu, zmitrężone na ulicę Na Grobli, między Wsią Pierwszą i Drugą. Stromą Słoneczną dojazd do Bieńkowic, a podjazd zakończony został dopiero w Gorzkowicach. Drugi taki podjazd do Sierczy. Przerwa na pierwszym łuku serpentyn, by obejrzeć panoramę Wieliczki, nim ostatecznie zjechało się do centrum. Mijało się wejście od kopalni, przejeżdżało Aleją JPII, a potem Zamkową na północ. O 19:30 przerwa na placu Skulimowskiego, rozsiadając się na ławce i jedząc kolację. Porządnie udało mi się odpocząć, przez co zebrało się jeszcze trochę sił na wieczór. Po kilu minutach zjawił się jakiś nieznany mi rowerzysta, z którym gadało się przez kilkanaście minut. Dyskusję tę przerwał nieproszony gość, przez co w moment wsiadło się na rowery i ruszyło w rożne strony.

Zjazd z Sierczy do Wieliczki. Widok ku NNW

Zjazd z Sierczy do Wieliczki. Widok ku NE

Zjazd z Sierczy do Wieliczki. Widok ku NNW

Wieliczka. Kościół pw. św. Klemensa. Widok ku NE

Wieliczka. Pałac Konopków. Widok ku SEE

Sułków. DK 94. Widok ku W
Slalomem przejazd Sienkiewicza, Długosza do Piłsudskiego. Niepołomską wyjazd na DK 94. Skręt w prawo i 1,5 km na wschód. Wjazd na wiadukt, kierując się na północ przez Sułków. Powrót na DW 964. Szybko i przed wieczorem przejechany został skraj Niepołomic w kierunku mostu. Na drugim brzegu zaraz zjechało się w prawo. Po lichej kładce przejście przez Potok Kościelnicki, który płynął dość głęboko, jak na ilość wody jaką niósł. Po drugiej stronie wpierw wjazd w ślepą uliczkę, a potem we właściwą - na wschód. Niosło mnie przez Morgi w Pobiedniku Małym. Droga zakręciła na zachód i znów ślepa. Cofnięcie o kilka metrów i skręt na północ. Nie udało mi się zorientować co do kierunków, gdyż jechało się szybko, a pogoda w żaden sposób tego nie ułatwiała. Cała ta nadwiślańska trasa była pokonywana o zmierzchu, bez mapy, na ślepo.

E granica Krakowa na Potoku Kościelnickim w pobliżu ujścia do Wisły. Widok ku NE
Jadąc na północ, znów trafiła się ślepa droga, kończąca się w gospodarstwie. Znów powrót do skrzyżowania i ponowny skręt w prawą odnogę. Mijało się kilka domów, a za ostatnim zaczął gonić mnie spory pies. Droga się skończyła i doprowadziła do niewielkiego, ale głębokiego kanałku. Przejście dokonało się w najdogodniejszym miejscu, położonym kilkanaście metrów na południe. Z trudem udało się nie zamoczyć. Po miedzy do szutrówki nad wałem, do której można by było się normalnie dostać, gdyby cofnąć się wcześniej o jeszcze jedno skrzyżowanie. Odtąd było już szybko i bez problemów. Przejazd przez Koźlice, gdzie mniej więcej wjeżdżało się na asfalt. W Igołomi wyjazd na DK 79, lecz nie wprost znad Wisły, a ze skrętem w uliczkę koło kościoła i sklepów. W głębokich ciemnościach dojazd do Wawrzeńczyc, gdzie nastąpił skręt na północ. Z trudem ujechało się jeszcze kilometr łagodnym podjazdem, po czym nastąpiło byle jakie rozłożenie się blisko drogi. Styranie było tak znaczne, że wszystko było mi było jedno, a na dodatek zaczął padać mały deszcz. Była 22:30. Jak później się okazało, szacunki były błędne i gmina Biskupice została ominięta o włos. Zmęczenie jednak było zbyt duże, by to zauważyć w czasie jazdy. Miała ona na mnie poczekać ponad trzy lata.
Zaliczone gminy
- Wadowice- Tomice
- Mucharz
- Stryszów
- Kalwaria Zebrzydowska
- Lanckorona
- Budzów
- Sułkowice
- Świątniki Górne
- Siepraw
- Dobczyce
- Wieliczka
- Niepołomice
- Igołomia-Wawrzeńczyce
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
140.77 km (9.00 km teren), czas: 10:23 h, avg:13.56 km/h,
prędkość maks: 57.73 km/hW Tatry III - Konurbacja górnośląska
Środa, 11 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2012 Małopolska
Obudziło i zebrało mi się do jazdy przed 7. Zjazd do Radzionkowa. Ulicami okrążenie kościoła, udając się główną trasą do Bytomia. Ledwo jednak wjechało się na DW 911, prowadziła mnie, aż do Chorzowa. Tam ulicą 3 maja przejazd do Świętochłowic. Skręt w Bytomską, potem niefortunny skręt do torów na Katowickiej, bo przypomniało mi się o Rudzie Śląskiej. Powrót na właściwy kurs skrócony ulicą Wojska Polskiego. Na łuku styku Oświęcimskiej i Radoszowskiej (którą później jechało się na wschód) nastała krótka przerwa na zakupy.

W tle kościół pw. św. Wojciecha. Widok na Radzionków ku SE

Bytom. DW 911. W tle kościół pw. św. Jacka. Widok ku SWW

Chorzów. Katowicka 171. Widok ku W

Chorzów. 3 Maja. Widok ku W

Świętochłowice. Katowicka 7. Widok ku SW
Znów w Chorzowie, z Batorego pętla Podmiejską, Staszica, Obrońców Chorzowa, na północ przez środek Placu Osiedlowego. Fragment Niemcewicza, całość Orzeszkowej i powrót do tego samego miejsca. Za torami skręt na wschód. Wjazd we fragment Katowic, po czym jazda pod Stadion Śląski, gdzie dojechało się o 10:10. Chorzów ostatecznie opuszczony ulicą Siemianowicką. W Bytkowie okrążenie fontanny przed pałacem Rheinbabenów, po czym skręt w Orzeszkowej. Michałkowicką na południe do końca budynków, po czym udało się zorientować, że nie tędy droga. Kurs przez całą Stawową i fragment Dreyzy. Potem Hadamika i Wyzwolenia.

Chorzów. Szpitalna. Widok ku N

Granica między Chorzowem i Katowicami. Gałeczki. Widok na DW 902 ku E

Chorzów. Stadion Śląski. Widok ku S

Chorzów. Kościuszki. Szyb Prezydent. Widok ku NW

Chorzów. Siemianowicka. Widok ku SEE

Siemianowice Śląskie. Wróblewskiego 72 Widok ku W
W przejazd DK 94 na wschód włożyło się tyle wysiłku, że pod koniec Będzina trzeba było oprzeć rower o barierkę i zacząć jeść, siedząc w cieniu na trawie przy chodniku. Do tego doszedł upał i głód, jaki towarzyszył mi od dłuższego czasu. Przejazd do Sosnowca skrócony, jadąc ulicą Jaworową. Z Długosza wyjazd na Mieroszewskich na południe, aż do DK 79. Na kilka minut odbicie na zachód. W Mysłowicach wykręcenie pętli pod mostem, by wjechać na drogę powrotną. Z krajówki zjazd w ul. Śliwki. Przerwa pod tablicą, tej poczytanie, zgodnie z nią ruszając wałem na południe. Dojechało się do "Trójkąta Trzech Cesarzy". Rower zostawiony został na wale, który był bardzo wysoki, a nie było sił, by taszczyć swój pojazd. Do pomnika na pieszo, a po kilku zdjęciach powrót na górę. Do szosy jazda dróżką równoległą do wału.

Czeladź. DK 94. Kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku NEE

Będzin. DK 94. Widok na elektrownię Łągisza ku NNE

DW 910. Zamek Będzin. Widok ku NE

DW 910. Wjazd do Dąbrowy Górniczej. Widok ku NEE

Most DK 79 przez Czarną Przemszę. Mysłowice. Widok ku SWW

Miejsce łączenia się wód Czarnej i Białej Przemszy, dawna trójstyk granic z czasu rozbiorów. "Obelisk pamięci o dawnym podziale Europy i jej zjednoczeniu Sosnowiec 2007". W tle most kolejowej linii Północnej Magistrali Piaskowej. Widok ku SSE
O 14 dojazd do granic Jaworzna. Widać było, że niebo przysłania większa ilość chmur i najpewniej nadciąga kolejny opad deszczu. Póki co słońce już tak nie grzało, choć i tak spociło mnie ciśniecie po szosie. Do centrum wjazd ulicą Orląt Lwowskich. Skręt w Piłsudskiego, a potem Piaskową. Jedyną drogą dojazd do Imielina, choć niedługo po przekroczeniu Przemszy zaczęło padać, wiec przyszło schronić się na pierwszym napotkanym przystanku. Opady okazały się silną burzą, a całą przerwa zawarła się miedzy 15:20 i 17:20. Przez przystanek przewinęło się wtedy kilka osób, a tylko mi przyszło przez cały jej okres zbierać siły do dalszej drogi. Zrobiło się bardzo chłodno.

Droga z Jaworzna do Imielina. Widok ku SSE

Przerwa w Imielinie. Widok ku W
Po wszystkim kurs do Chełma Śląskiego, gdzie skręt w ulicę Gamrot. Tuż za Imielinką skręt w lewo, ku Przemszy. Zjazd nad nią, ale jazda wzdłuż brzegów wyglądała na zbyt męczącą, więc nawrót do najbliższej dróżki i nią do do mostku. Most widoczny na mapie, był zapewne tym szerokim, po którym mogły jechać auta. No cóż. Gdy tam się dojechało, pozostał z niego tylko podjazd i mnóstwo szkła po butelkach piwnych. Na szczęście, na poziomie gruntu stał most-kładka dla pieszych, po którym udało się dostać na skróty do Chełmka. Na nieszczęście, po podjeździe uliczką Kazimierza Wielkiego widać było nagły upływ powietrza, więc czekała mnie zmiana dętki. Po wszystkim zjazd w dół i skręt na południe

Wyjazd z ulicy Nowozachęty na DW 934. Widok ku E

Chełm Śląski. W centrum kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku SSE

Chełm Mały. Pozostałości zlikwidowanego mostu przez Przemszę do Chełmka. Widok ku E

Chełm Mały. Pozostałości zlikwidowanego mostu przez Przemszę do Chełmka. Po prawej współczesna kładka. Widok ku NE

Kładka z Chełma Małego do Chełmka przez Przemszę. Widok ku E
O 19:20 wjazd do Oświęcimia. Jechało się DW 933, z której zjazd dopiero w Rajsku w Przemysłową i Różany Potok. Obie był dla mnie ślepe, wiec lepiej było cofnąć się do Ukośnej, a potem Edukacyjnej. Wieś opuszczona została główną trasą, biegnącą równolegle do Soły. O 20:35 dojazd do Wilamowic, gdzie skręt w Pułaskiego, która okazałą się polną asfaltówką o malowniczym przebiegu, z górami w tle. Godzinę później, już grubo po zachodzie słońca, udało się dotrzeć do Kęt. Potwornie zaczął doskwierać głód i skusił mnie kebab przy rynku. Nie odpoczęło mi się zbytnio przy tej okazji, bo nie chciało mi się przegrzewać w lokalu.

Oświęcim. Obóz Koncentracyjny z IIWŚ. Widok ku N

Rajsko. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku SEE

Wilamowice. Droga do Hecznarowic. W tle po lewej pasmo Bukowca; po prawej grupa Chrobaczej Łąki. Widok ku SSE

Droga z Wilamowic do Hecznarowic. W tle po lewej pasmo Bukowca; w centrum grupa Chrobaczej Łąki, po prawej masyw Klimczoka. Widok ku SSE
O 22:20 dojechałam do Andrychowa. Od razu skręt w DW 781. Z niej wypatrywanie skrętu w lewo. Spokojny przejazd przez Wieprz, gdzie skręt w Wadowicką z mostem nad Wieprzówką. Niemal zaraz po tym zejście z roweru, by przespacerować 30 metrów różnicy wysokości. W partii szczytowej skręt w pola i zjazd o 10 m. Rozbiło się namiot z dala od szosy, choć miejsce było dość widoczne, a przed ludzkimi oczami chroniła mnie tylko noc i gęste drzewa przy szosie. Jak później się okazało, pomyliły mi się szacunki i ominięta została gmina Biskupice. O włos, jednak zbyt duże było zmęczenie, by to zauważyć w czasie jazdy. Miała ona na mnie poczekać ponad trzy lata.

Kęty. Przerwa na kolację. Widok ku SSW
Zaliczone gminy
- Piekary Śląskie- Bytom
- Chorzów
- Świętochłowice
- Ruda Śląska
- Siemianowice Śląskie
- Czeladź
- Będzin
- Dąbrowa Górnicza
- Sosnowiec
- Mysłowice
- Jaworzno
- Imielin
- Chełm Śląski
- Chełmek
- Oświecim (W+M)
- Brzeszcze
- Wilamowice
- Kęty
- Andrychów
- Wieprz
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
159.10 km (3.00 km teren), czas: 10:58 h, avg:14.51 km/h,
prędkość maks: 42.14 km/hW Tatry II - Na Śląsk
Wtorek, 10 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2012 Małopolska
Pobudka około 4. Było chłodno, więc dość szybko udało się uwinąć ze spakowaniem namiotu. Już po 4:30 na asfalcie. Nad ziemią płożyła się dwumetrowa warstwa mgły. Grubsza zalegała we wciąż silnie zacienionej dolinie Neru przy Puczniewie. Zimna wilgoć mocno mnie wychłodziła, choć jechało się tam tylko chwilę. Do Łabudzic wjazd, gdy słońce wzeszło na tyle, by wyraźnie zarysowywać cienie. Do wsi ścięta została trasę po szutrówce przy lesie.

Wola Łobudzka. Widok ku SW

Łobudzice. W centrum kościół pw. śś. Wawrzyńca i Tomasza. Widok ku SWW
Przed samym Szadkiem widać było duży pień drzewa. Na nim 20 minutowa przerwa na śniadanie. W miasteczku trwał remont w północno-zachodniej części rynku. Tuż za Szadkowicami postój przy grobie wojennym z 1914r., położonym przy samej drodze. O 6:30 wjazd do Zduńskiej Woli. Trochę czasu minęło mi na jeździe tamtejszymi ścieżkami rowerowymi. W czasie przelotu przez miast nastąpił skręt w Złotnickiego i zatoczenie pętli po Kościuszki. Wyjeżdżając z miasta mijało się plac, dopiero rozpoczynającej się budowy S8.

Szadek. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jakuba Apostoła. Widok ku NWW

Szadkowice S. Cmentarz z IWŚ. Widok ku NEE

Takie tam, w Zduńskiej Woli

Zduńska Wola. Szadkowska. Widok ku SWW

Zduńska Wola. Kościuszki. Po lewej kościół ewangelicko-augsburski. Widok ku S

Zduńska Wola. Kościuszki. Kościół ewangelicko-augsburski. Widok ku SE

Zduńska Wola. Widawska. Budowa S8. Widok ku SEE
Od Zapolic droga biegła dół i było całkiem ładnie pod względem krajobrazu, gdyż wjeżdżało się w doliną Warty. W Pstrokoniach zjazd w boczną dróżkę, biegnącą w górę rzeki. Przejazd nad jej dopływem - Widawką. Spokojny przejazd do wsi Strumiany. Szuter pojawił się w zasadzie tylko w okolicy Korzenia. Skręt w DW 480. Przejazd przez las, potem wzdłuż jego skraju. Przed ostatnim większym zagajnikiem skręt w prawo, szutrówką do Izydorowa. Chwilę potem zaczepiło mnie dwoje dość leciwych ludzi, którzy wpierw wypytywali mnie o to skąd jadę, by przejść do pytania, czy nie widziany był przez mnie człowiek w jakimś konkretnym ubraniu, który ponoć nawiał z zakładu psychiatrycznego czy czegoś w tym rodzaju.

Zapolice. Widok ku SW

Pstrokonie. Głaz upamiętniający modernizację wałów

Widawka między Pstrokoniami i Jeziorkiem. Widok ku NW

Antonin. Widok ku SWW

Burzenin. Widok ku SSW

Burzenin. Widok ku SSE
W Dąbrowie Widawskiej skręt w dość ciężką szutrówkę biegnącą po wschodniej stronie lasu, którą wyjechało się na DW 481. Zjazd z niej w Rychłocicach. O 9:11 przerwa na zakupy w Konopnicy. Było już tak gorąco, że zakupiony został sorbet gruszkowy. Przerwa potrwała prawie godzinę, lecz nastąpił po niej chwilowy spadek siły. O 10:14 jazda podjazdową szutrówką ze wsi Strobin na wschód. W lesie zrobiło się trudniej, bardziej piaszczysto. Na większym skrzyżowaniu skręt w prawo, a na kolejnym w lewo. Mijało się północną granicę wysypiska śmieci, których część uciekła poza ogrodzenie lub była tam specjalnie pozostawiona. Gdy po prawej teren oczyścił się z drzew, zaraz dostrzec można było niewielką dróżkę w prawo, która wyprowadziła mnie na normalną drogę.

Konopnica. Po lewej kościół pw. św. Rocha. Widok ku SSE

Przerwa w Konopnicy

Strobin. Widok ku E
Przed Nową Wolą skręt w kierunku NE. Za ostatnim gospodarstwom wjazd w polną drogę, kierującą się do Prądzewa, lecz jak tylko udało się dosięgnąć asfaltu, nastąpił skręt w prawo, przejeżdżając przez Wolę Wiązową, a w Mierzynowie wyjeżdżając na DK 74. Ujechało się nią dwa kilometry pod silny wiat, po czym i skręt do Dąbrówki Kobylańskiej. Stamtąd dojazd do pogranicza wsi Kuszyna i Kiełczygłów, gdzie miał zostać wybrać jeden z tych dwóch kierunków, by móc odwiedzać kolejne gminy. Oczywiście - na skróty, leśną opcją nr 3. Była to najgorsza decyzja na całej wyprawie, jeśli nie w perspektywie kilku lat.
W krótki czas od wjazdu, droga stała się piaszczysta, lecz jakoś dawało się radę przejechać. W pewnym momencie pojawiły się końskie muchy. Do tej pory było z nimi kontaktu, raptem od dwóch lat. Zaatakowało mnie wtedy w kilka sztuk, w czasie pokonywania gruntowego podjazdu, na którym trzeba było iść i opędzać się od nich. Już samo to było uciążliwe. Tym razem była ich chmara. Wnet straciło się pęd i kontrolę nad rowerem. Trzeba było zsiąść. Próby chuchania, dmuchania nie dawały efektu, lecz to nie były komary, które tak łatwo odganiać. Pieszo trzeba było pędzić z grzęznącym w piachu rowerem. By zminimalizować powierzchnię do obrony, trzeba było narzucić na siebie jakiś ciuch, lecz w tym upale było mi coraz goręcej. Trwało gotowanie się pod przykrywką. Owady nie dawały spokoju, a mnie ogarniał coraz silniejszy gniew. Bezsilny szał. Wrzask, aż echo rozniosło się po lesie. Wyładowawszy się w powietrze, ponownie przyszło chwycić za kierownicę i raz jeszcze ruszyć, zdwajając wysiłki, by z szaleńczą determinacją przeć do przodu, ruszając się we wszystkie strony, by odganiać potencjalnych napastników. Wreszcie, po zaledwie 2,5 km pojawiła się wiejska przestrzeń. Na rower czym prędzej, uciekając z prędkością ~30km/h, gdy droga na to pozwalała. Całe zdarzenie trwało 20 minut.

Kapliczka na granicy Łukomierza i Siemkowic. Widok ku W
Z mroczą radością i przygnębieniem wjechało się na asfalt w Delfinie, czym prędzej oddalając się z tych złych ziemi. Niewiele zwracanej było przez mnie uwagi na otoczenie, aż do Działoszyna, gdzie czekał mnie spory zjazd. O 13:20 przejazd mostem nad Wartą. Zaraz za nią czekała na mnie sucha patelnia. Na granicy województw trzeba było chwilę odpocząć, po czym nastąpił skręt na zachód. Do tej pory udało się całkowicie ochłonąć po spotkaniu w lesie, lecz zamiast tego narastało przegrzewanie się, więc trzeba było dość często przystawać w cieniu. Dłuższa przerwa wypadła na dusznym przystanku w Iwanowicach Dużych, gdzie przez kwadrans trwały moje próby sprawdzenia przebiegu granic gmin na mapie w komórce.

Raciszyn. DW 491. Kaplica pw. Najświętszego Serca Chrystusa Króla. Widok ku SW

DW 491 z Raciszyna do granicy województw. W tle cementownia Warta. Widok ku NE

Stanisławów W. Widok ku NNW

Danków. W tle kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika za Liswartą. Widok ku NNW

Krzepice. Sienkiewicza. Widok ku SWW

Krzepice. Kościół pw. św. Jakuba. Widok ku W

Krzepice. Kościół pw. św. Jakuba. Widok ku NNE
O 16 zostały za mną Krzepice. Przejazd pod torami, by wnet skręcić na południe. Obserwowane były niepokojące, letnie chmury z deszczem. Na szczęście mnie oszczędziły. Między Pacanowem i Cyganką zjazd w gruntową drogę, którą po niewielki mostku przejechało się na drugą stronę Pankówki. Gruntowymi szutrami dojazd o 17 do Przystajnia, kierując się na wschód po DW 494. W Praszczykach skręt na południe. Do Piły Pierwszej jazda wzdłuż rzeczki. Potem zmieniła ona bieg na równoleżnikowy, a ja mnie dalej niosło na kursie bardziej południkowym.

Aleksandrów S. Widok ku NW

Przystajń. Sukiennice. Widok ku SSW
O 18:30 przejazd przez Herby, do których udało się dostać przez las. Za ową miejscowością, odwiedzoną przed 2 miesiącami, znajdowały się tylko dwie wsie, po czym znów przyszło zagłębić się w lesie, tym razem mniejszym. Gdy o 19 wyjeżdżało się w Boronowe, już wystarczająco schłodziły mnie cienie, a powietrze wróciło do normy. Kolejne tereny w pobliżu DW 905 były dość malownicze, zachęcające na jakąś małą wycieczkę. Od wjazdu na DW908, praktycznie nie widać było już słońca. Bardzo szybko przejechało się przez Miasteczko Śląskie. O 21 dojazd do Tarnowskich Gór. Z centrum wyjazd po ciemku i dość wolno. Skręt do Radzionkowa, rozkładając się pomiędzy oboma miastami o 21:40.

Babienica. DW 905. Po lewej góra Grójec (365 m n.p.m.). Widok ku SSE

Miasteczko Śląskie. DW 908. Widok ku W
Zaliczone gminy
- Wodzierady- Szadek
- Zduńska Wola (W+M)
- Zapolice
- Widawa
- Burzenin
- Konopnica
- Rusiec
- Osjaków
- Kiełczygłów
- Siemkowice
- Działoszyn
- Popów
- Lipie
- Krzepice
- Panki
- Przystajń
- Wręczyca Wielka
- Boronów
- Woźniki
- Kalety
- Miasteczko Śląskie
- Tarnowskie Góry
- Radzionków
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
221.42 km (25.00 km teren), czas: 13:31 h, avg:16.38 km/h,
prędkość maks: 40.02 km/hW Tatry I - Łódzkie
Poniedziałek, 9 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2012 Małopolska, ...Miejscowości łódzkie, ...Miejscowości mazowieckie
Słoneczny, letni dzień. Wyjazd o 11:30. Dużo zeszło mi na pakowanie i ostatnie poprawki. Nadwiślańską trasą do Czerwińska, potem centrum Wyszogrodu i DK 50, z której zjazd na zachód, tuż za lasem przy Leontynowie. Przejazd przez Łaziska (poprzednia i jedyna wizyta w 2010 z Księgowym). W Iłowie poznana została ulica Żabia i Dolna, a potem kurs do Sannik, gdzie około 16 nastąpiło zakupienie brakującego klucza imbusowego, a potem trochę jedzenia i picia. Jako, że było gorąco, również lodami.

Sanniki. DW 584. Widok ku NE
Za Osmolin szutrówką przez las. Tam wznosiły się na ruiny gospodarstwa. Całkiem za lasem droga przeszła w polną, będącą granicą wsi Luszyn i Stępów, a zarazem województw. Z asfaltu kurs prosto na południe. W Złakowie Borowym asfalt wykręcał na wschód, a ja dalej prosto, w drogę szutrową, która przecinała wąską Słudwię, by po chwili zlać się w jedno z okolicznymi łąkami. Niewyraźny jej ślad oraz uparte kierowanie się ku południu, ostatecznie doprowadziły mnie na asfalt w pobliżu wsi Łaźniki. O 18:10 moją uwagę zwrócił dworek w Śleszynie.

Z Osmolina do Luszyna. Widok ku SW

Z Osmolina do Luszyna. Widok ku SSW

Z Osmolina do Luszyna. Widok ku SE

Z Osmolina do Luszyna. Widok ku SW

Luszyn S. Widok ku SWW

Złaków Borowy. Widok ku SSW

Dwór w Śleszynie. Widok ku NNE
W Pniewie zatrzymał mnie przejeżdżający pociąg, lecz równocześnie przeprowadzona została krótka rozmowę z rowerzystą, który również jechał z sakwami. W Łazinie zjazd z kursu południowego i dalej na zachód do Rogaszyna. Akurat trwały tam prace na budowie A1, lecz przejechało się bezproblemowo. Z Piątku wyjazd ulicą Pokrzywną. Zachód słońca w Leśmierzu i przerwa na przystanku w Tymienicy, aby się cieplej ubrać. Ozorków przebyty został ulicami Orzeszkowej i Konopnickiej. O 21:45, jeszcze wieczorem, przejechało się przez Parzęczew. Z muzyką na uszach, połowę trasy po szutrze, ujechane zostało po ciemku jeszcze ponad godzinę do Franciszkowa, gdzie rozstawiony został namiot, lecz wciąż był problem, by zasnąć. Po drodze trochę się przemarzło przy stawach w Kucinach.

Pniewo. Widok ku SSW

Orłów-Parcel. Kościół pw. Bożego Ciała i św. Jadwigi. Widok ku NWW

Orłów-Parcel. Głaz z 1964 r. upamiętniający bitwę Armii Poznań i Pomorze 7-17.09.1939 r. Widok ku SSW

Orłów-Parcel. Most przez Bzurę. Widok ku SSE

Orłów-Parcel. Bzura. Widok ku SEE

Most przez Malinę. Granica powiatów między Łazinem i Rogaszynem. Widok ku SW

Rogaszyn. Widok ku SW

Rogaszyn. Odcinek drogi asfaltowany w ramach budowy wiaduktu nad A1. Widok ku SWW

Rogaszyn. Budowa A1. Widok ku NW

Rogaszyn. Budowa A1. Widok ku SWW

Wjazd do Piątku. DW 702. Widok ku SSW

Droga między Czernikowem i Karsznicami. Widok ku W

Parzęczew. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, św. Anny i św. Wojciecha. Widok ku W
Zaliczone gminy
- Ozorków (W+M)- Parzęczew
- Dalików
- Lutomiersk
Miejscowości mazowieckie
- Leontynów (+C 2004.07)- Rokicina (-C)
- Miękinki
- Iłów Wieś
- Jamno (+C 2007.04.01)
- Potok Biały
- Sielce
- Szkarada Sewerynów (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
157.20 km (22.00 km teren), czas: 09:08 h, avg:17.21 km/h,
prędkość maks: 38.53 km/hWarszawa - Pomiary meteo
Środa, 4 lipca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Wraz z rowerem podwieziono mnie bardzo rano do Warszawy. Przejeżdżaliśmy przez rondo ONZ i tam od koleżanki, błyskawicznie został włożony do samochodu sprzęt do pomiarów meteo. Potem się z tym ustrojstwem jeździło rowerem większą część dnia. Wysiadka z rowerem i ustrojstwem na Magazynowej przy 40A. Ul. Rodziny Hiszpańskich do Orzyckiej i za parkingiem przed Wydmińską przerwa przy Rzymowskiego. Potem przemieszczanie się pomiędzy 10 i 8, 3 i 5, 30 i 14, pomiar po NW stronie Śniardwy 8, okrążenie 2, między 1 i 16, pomiar między 6 i 4, między 34 i 36 do Rzymowskiego, powrót na punkt z rana, po czym spotkanie z koleżanką o 8:30. Wyjazd Wydmińską do Pieńkowskiego, między 5 i 4 do 23 przy Modzelewskiego do północnego krańca. Smoluchowskiego na zachód i przy 5 skręt do sklepów przy Wilanowskiej. Przejazd na drugą stronę, skręt między 37 i 4. Dalej na zapuszczoną uliczkę Abramowskiego.

Rzymowskiego. Widok ku NW
Potem Samochodową i między blokami 5 i 42, Kolberga wzdłuż 3 i zapleczem 4 do Bukietowej. potem wzdłuż wschodniego ogrodzenia Przedszkola Publicznego nr 199, a potem miedzy 49 i 47 na Malczewskiego, Joliot - Curie do Odyńca, Aleją Niepodległości, Ligocką do Narbutta, Wiśniową i ku północy przy Rondzie ONZ. Potem Śliska, Plac Grzybowski, po północnej stronie kamienic przy Próżnej. Królewska, KP, Tamka, Drewniana i BUW. Lipowa, Oboźna, UW. Potem Królewska, koło kościoła na Kredytową, pomiędzy 43 i 45 do przejazdu kamienic przy Próżnej. Twardą do R.ONZ i na południe do Woronicza. Samochodowa, Hiszpański, Rzymowskiego i powtórka z rana, z bardzo nielicznymi zmianami. Dodatkowo zdarzyła się awaria. Z trudem trwało przemieszczanie się ścieżkami wzdłuż Wołoskiej. Skręt w Miączyńską i zakup łańcucha w rowerowym przy Głogowej, po czym Kwiatową pieszo do Racławickiej, przy której dokonana została naprawa. Przejazd przez Pola Mokotowskie do Niepodległości, R.ONZ, przerwa do 16.

Budowa stacji metra Rondo ONZ. Widok ku NW

Budowa stacji metra Rondo ONZ. Widok ku NWW
Ostatnia runda od 18:30 do 20. Skręt w Batorego do Wołoskiej. Na miejscu ponownie nieznaczne różnice, poza jedną. Okrążenie 6 przy Tuchlińskiej od Zachodu. Potem cały obszar objechany ścieżką ograniczającą go od wschodu. Końcówka Orzyckiej, do Langego, Domaniewską w pobliże Modzelewskiego i ponownie Arciszewskiego. Curie, Malczewskiego do Niepodległości. Powrót do R.OMZ, przerwa, oddanie sprzętu i wieczorna jazda na północ głównymi trasami do Łomianek. Tam posiedziało się kilka godzin i powrót autem.

Rzymowskiego. Widok ku SSE

Między Orzycką i Śniardwy. Widok ku E

Ruina przy Abramowskiego
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
72.00 km (2.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:14.40 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Sobota, 30 czerwca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną, .Warszawa
Wyjazd przed 9. Przez Spacerową do Warszawskiej. Przez Marymont przejazd po kładce. Z Senatorskiej na skraj Parku Saskiego do Fredry, wydział i na praktyki. Te skończyły się przed 14 - po raz ostatni. Wspólnie poszliśmy do sklepu na rogu Oboźnej i Karasia, a następnie udaliśmy się nad Wisłę, pod Centrum Kopernika. Do 16:16 wspólnie zakańczaliśmy praktyki, jak i semestr, po czym rozeszliśmy się w swoje strony. Ja na rower, ruszając na północ trasą nad Wisłą. Dopiero Farysa wyjechało się na główną.

Widok na Most Świętokrzyski ku E

Widok na Starą Pragę ku NNE
Znów w Łomiankach Warszawską, z której zjazd w Agawy i jazda wzdłuż DK 7. Przy Konopnickiej przejazd na stronę południową, odtąd trasą serwisową. O 17:30 dojazd do początku S7. Przejazd przez las na zachód, po raz pierwszy odwiedzając ruiny fortu, a wyjeżdżając ulicą Polną w Dębinie. Odwiedzona została ulica Cichą do jej końca, oraz uliczka położoną kilkanaście metrów na zachód od niej. Udało się przedostać do Kazunia Nowego, gdzie przejechana została cała ulica Juliusza Ordona. Potem ulicą Fort Ordona, wzdłuż 7 do wiaduktu, którym wjechało się na Gwiaździstą. Modlin przebyłam drogą nad rzeką pod Twierdzą. Z Zakroczymia na Trębki (rundka po polu). DK62 powrót do domu

Dębina. Fort V. Widok ku NEE

Dębina. Fort V. Widok ku NEE
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
86.46 km (6.00 km teren), czas: 04:46 h, avg:18.14 km/h,
prędkość maks: 45.36 km/hWarszawa
Piątek, 29 czerwca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną, .Warszawa
Po praktykach, które zakończyły się około 14-15, przejazd Królewską, plac Grzybowski przy kościele, Pańską i Śliską. Od koleżanki zabrany został sprzęt pomiarowy, by pomóc w jej badaniach. Kurs wprost na południe, skręcając w Wilanowską, potem ul. Św. Bonifacego, docierając do osiedla na Bernardyńskiej.

Park Kazimierzowski. Widok ku NW

Park Kazimierzowski. Pomnik Nauczycieli Tajnego Nauczania. Widok ku SW

Przyrząd pomiarowy koleżanki

Bernardyńska. Widok ku NNE
Mój pobyt tam zamknął się między 18:30 i 20:00. Pomoc polegała przede wszystkim na kilkuminutowym postoju ze sprzętem pomiarowym, który zbierał dane z określonych punktów. Wyglądał jak lampion na kiju. Kilka razy ludzie mnie pytali co robię. Trasa przejazdu (numery są adresami bloków): dróżką od 11 do 20; chodnikiem do 6; asfaltem do 19 i skręt na południe do trawnika przy Gołkowskiej, kilkanaście metrów na SE od 21; przejazd przez parking do 17 i postój w cieniu przy krzakach, tuż przed nim, od jego zachodniej strony; postój pomiędzy 13 i 11; jadąc po zachodniej stronie 10 i zjeżdżając 50metrów ku NE, prosto między dziką roślinność.

Bernardyńska. Widok ku NNE

Gołkowska. Widok ku W

Gołkowska. Widok ku SEE
Chodnikiem na zachód do mostku. Potem przy 20 skręt na dróżkę do Gołkowskiej, gdzie uprzednio trwał postój, po czym powrót do centrum. Kurs Chełmską, Sielecką, Ujazdowskimi do Wilczej, Kruczej, Platter, objeżdżając Intercontinental od SW i kończąc przy Śliskiej. Tam około półgodzinna przerwa, po czym głównymi trasami do Łomianek. Tam ulicami Gościńcową i Szczęśliwą. Potem nocowanie u rodziny.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
40.00 km (1.00 km teren), czas: 02:30 h, avg:16.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWarszawa
Czwartek, 28 czerwca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa
Standardowa trasa do Warszawy w wariancie LWMs7. W Warszawie Żubrowa, Jagiellonki, Michaliny, Encyklopedyczna i wprost do metra. Wyjście na Bankowym. Potem Bielańska i wydział. Rower został do następnego dnia. Rozpoczął się drugi (a trzeci całych) dzień praktyk w Parku przy Browarnej, które tego dnia skończyliśmy przed 16. Potem szybkim marszem Królewską do busa na Placu Defilad.
2012.06.27
Pierwszy dzień praktyk na dworzu.
Park Kazimierzowski. Pomnik Nauczycieli Tajnego Nauczania. Widok ku NE
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
52.00 km (2.00 km teren), czas: 03:00 h, avg:17.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPole
Sobota, 23 czerwca 2012 | dodano: 29.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Na pole. Brak danych w pamięci

Trębki Nowe. Widok ku W

Widok ku NWW

Widok ku SEE

Trębki Nowe. Widok ku W
06.25

Widok ku NWW

Widok ku SEE
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
1.00 km (1.00 km teren), czas: 00:10 h, avg:6.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Poniedziałek, 11 czerwca 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Warszawa, .Z rodziną
Standardowa trasa do Warszawy w wariancie L(as)W(iadukt)Ms(mosty)7. Dopiero o 11 w Łomiankach zmiana, gdzie przejechana została cała ulica Piaskowa. Trwała tam budowa wiaduktu nad ulicą Brukową. W Warszawie odbicie przez Żubrową, po czym powrót na główną. Między Aleją Zjednoczenia i Podczaszyńskiego przejazd Cegłowską. Później wiadukt pieszo-rowerowy nad DK8, Kłodawska, przed głównym wejściem do Arkadii, a po ulicy od Gdańskiego do Królewskiej. Na Placu Piłsudskiego żołnierze. Wkrótce miało nastąpić złożenie kwiatów na Grobie Nieznanego Żołnierza w czasie oficjalnej wizyty pary prezydenckiej Włoch, Giorgio i Clio Napolitano. Przejazd wzdłuż ASP i przerwa na wydziale.

Łomianki.DK7. Budowa wiaduktu nad Brukową. Widok ku SE

Plac Piłsudskiego. Widok ku NNW
Powrót przez Królewską, Dowcip, Rysią, do placu Grzybowskiego, przy Próżnej jadąc miedzy blokami i starymi kamienicami. Potem wzdłuż kościoła na południe, powrót na Twardą, skręt w Mariańską, od północy objazd blok przy Twardej, po czym kurs przez Śliską do Żelaznej i nawrót do Pańskiej. Tam załatwianie spraw, związanych z pozyskaniem nowego telefony przy nowej umowie.

Próżna 14. Widok ku SSE

Próżna 14. Widok ku S
Przejazd Łucką do Wroniej, Kotlarską, główną (Okopową) do Dzielnej, między dwoma skwerami skręt w ulicę na NNW wprost do Stawki. Potem Broniewskiego, Sady Żoliborskie. Przez park wyjazd miedzy 14 i 12 blokiem przy Tołwińskiego, a potem między 15 i 13. Do Włościańskiej zjazd po zachodniej stronie bloków 14A i 14. O 16 ponowny przejazd nad DK8. Do Żeromskiego dojazd przy budkach handlowych (gdzie sprzedawano m.in pieczywo, kebab i warzywa) uprzednio jadąc blisko zachodnich krawędzi bloków 3 i 5 i 8 w pobliżu Hali sportowej BKKK. Dalej chodnikiem wzdłuż południowego skraju Kasprowicza, po 150 metrach przemieszczając się na stronę północną. Dokładnie dwa lata później odcinek ten przestał istnieć, a miejsce zmiany stron zostało przekształcone w rondo.

Łucka. Widok ku SSW

Wronia. Widok ku N

Wronia. Widok ku NNE

Ścieżka przy Żelazowskiej nad Trasą AK. Widok ku SWW

Ścieżka przy Żelazowskiej nad Trasą AK. Widok ku SW

Ścieżka przy Żelazowskiej nad Trasą AK. Widok ku NW
Zjazd w Leśmiana i Pruszyńskiego. Od bloku 43 nawrót na zachód i przejazd między 45 i 16. Dojazd do Końca Barcickiej. Skręt do Lasu im. Samuela Lindego, wyjeżdżając przy zachodnich ogrodzeniach Szpitala Bielańskiego. Koło bloku 125 dojazd do ul. Wrzeciono, z której nastąpił skręt w pierwszy zjazd Doryckiej. Objazd bloku 7 od wschodu, znikając wśród drzew. Z pewnym trudem dojechało się do stacji elektroenergetycznej "Młociny" 110/15kV, skąd pieszo wzdłuż wschodniego ogrodzenia do DK 61. Wjechało się nią po raz pierwszy na Most Północny, tam przedostając się na drugi brzeg.
Na Białołęce dojazd do urzędu dzielnicy po ścieżkach. Tam przerwa na chwilę, po czym przejazd na drugą stronę. Skręt, po czym w całości przejechało się ulice Braci Zawadzkich i Marcholta. Później pętla po ulicach o lichej nawierzchni: Drożdżowa, cała Pszczela, Uczniowska i cała Dziatwy. Przejazd przez zachodnią cześć Parku Henrykowskiego, a potem ulicą równoległą do Modlińskiej i Stągiewnej, a następnie w ul. Jana Żiżki. Obie przejechane w całości ok. 17. Wyjazd na trasę wzdłuż Modlińskiej. Skręt w Debową. Do Jabłonny wjazd lasem ulicy Skierdowskiej. W Rajszewie na ścieżkę. W NDM przejazd Okulickiego do Prostej, Łączna, Długa, tory, Nałęcza, Okrzei. Między blokami do ulicy Stawy, przejazd głównymi do Bramy Ostrołęckiej i koniec jazdy rowerem ok. 20. Powrót autem.

19:59. NDM. Most widoczny od strony Bramy Ostrołęckiej ku SEE
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
110.00 km (5.00 km teren), czas: 06:30 h, avg:16.92 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















