Wpisy archiwalne w kategorii
.Samotnie
| Dystans całkowity: | 57197.72 km (w terenie 5031.65 km; 8.80%) |
| Czas w ruchu: | 3635:29 |
| Średnia prędkość: | 15.71 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 74.20 km/h |
| Suma podjazdów: | 800 m |
| Suma kalorii: | 76839 kcal |
| Liczba aktywności: | 891 |
| Średnio na aktywność: | 64.19 km i 4h 05m |
| Więcej statystyk | |
Wysoczyzna Ciechanowska II - Powrót przez Gąsocin
Piątek, 19 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, 2013 Gąsocin, ...Miejscowości mazowieckie
2013.04.18 - 19 Wysoczyzna Ciechanowska - cała trasa
Pobudka o 9:30, a start godzinę później. Była bardzo mała motywację, by wyjść na zewnątrz, gdy w śpiworze było ciepło. Dzień pochmurny, dużo chłodniejszy niż poprzedni.

Niesłuchy. Widok ku SSW
Generalnie spieszyło się nam pociąg. Przez Ciemniewo i Niesłuchy dojazd do Sońska. Bardzo dawno tam nie mnie nie było. Dzięki temu była okazja przypomnieć sobie drogę do Gąsocina. Nad torami przed tą miejscowością powstał nowy wiadukt. Przejazd Cichą i Wiejską w okolice torów. Jadąc wzdłuż nich udało się dotrzeć na dworzec, gdzie pół godziny później Kasia wsiadła z rowerem w KM i pojechała.

Komory Dąbrowne. Wiadukt prowadzący do Gąsocina. Widok ku SSW

Gąsocin. Widok ku SE
Ruszając w samotny powrót, wpierw cofnięcie się do północnego krańca peronów i przejście przez teren w pobliżu opuszczonego budynku przy Miłej oraz koło szkoły do ulicy Szkolnej. Kurs na południe i przejazd ulicą Główną. Odbiłcie do ronda i kurs do Łopacina, gdzie nastąpił kategoryczny skręt na południe. Przejazd przez Spądoszyn, gdzie był położony przyjemny asfalt, a w przy Czarnotach się skończył. Wjazd na szutrówkę z dużą ilością, gęstego piasku. Zaprowadził mnie do zachodniego krańca Wólki Szczawińskiej, gdzie jechało się dnia poprzedniego. Było to nawet to samo skrzyżowanie, na którym wtedy przyszło nam skręcić na wschód. Tym razem jednak na zachód.

Soboklęszcz NW. Widok ku W

Łopacin. Dolina Sony. Widok ku SW

Modzele-Bartłomieje. Widok ku SSW

Modzele-Bartłomieje. Dopływ Sony. Widok ku NWW

Czarnoty. Widok ku SSW

Wólka Szczawińska W. Zalew na Sonie. Widok ku SSE

Wólka Szczawińska W. Most przez Sonę. Widok ku SWW
Przejazd przy północnym krańcu zbiornika w Nowym Mieście. Ulicą Tatarską dojazd do centrum. Przejechało się przez zachodnią część parku, gdzie co nieco się podjadło, nim Zakroczymską i Browarną wyjechało na trasę do Jońca. Ujechało się nią tylko tyle, ile nie zostałw przejechane wczorajszego dnia do Nowego Miasta. Na skrzyżowaniu tym skręt do Miszewa Wielkiego. Mijało się wielkie i leciwe drzewo, a za wsią zaczęło siąpić.

Wjazd do Nowego Miasta od strony Wólki Szczawińskiej. Widok ku SW

Rynek w Nowym Mieście. Widok ku SWW

Nowe Miasto. Rynek. Widok ku NEE

Miszewo Wielkie E. Kapliczka na drzewie. Widok ku SW

Droga z Miszewa Wielkiego do Królewa. Widok ku SSW
Szutrowymi drogami przejazd przez Królewo, Sobieski i Szumlin, który ciągnął się wzdłuż Wkry. Ledwo wjechało się do Jońca, a kontynuowało drogą na wprost tej, z której nastąpił wyjazd, lecz tu już był asfalt. Był to ten sam odcinek we wsi Wkry, który został poznany niemal miesiąc temu, podczas jazdy do Sochocina. Tuż za pierwszym laskiem, po urwaniu się asfaltu nie nastąpił skręt, lecz przejechało się prosto na zachód. Szutrówka przeprowadziła mnie przez Proboszczewice. Od granicy z Załuskami pojawił się asfalt, którym wygodnie przejechało się przez Szczytno, z wykorzystaniem przejazdu pod DK 7.

Królewo. Kapliczka przy drodze do wsi Sobieski. Widok ku W

Wkra między Królewem i Sobieskim. Widok ku SSE

Sobieski. Most na Wkrze do wsi Sobieski. Widok ku SSW
Szuter znów pojawił się w Poczerninie w gminie Płońsk. Przy pierwszej okazji, gdy pojawiło się skrzyżowanie, skręt na Słotwin, skąd asfaltem i najkrótszą trasą dojazd do domu przez Stare Olszyny i Kamienicę. Wyjazd zakończony przed 17:00

Wjazd do Poczernina od strony Szczytna. Widok ku NW

Słotwin. Przejazd przez dopływ Naruszewki, wpadającej do niej w Szczytnie. Widok ku SE
Miejscowości mazowieckie
- Ciemniewo- Niesłuchy
- Marusy
- Szwejki
- Łopacin
- Spądoszyn
- Jurzyn
- Modzele Bartłomieje
- Kubice (-C)
- Czarnoty
- Henrykowo
- Sobieski
- Szumlin
- Wrońska
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
80.00 km (22.50 km teren), czas: 06:00 h, avg:13.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy
Uczestnicy
Rankiem wysiadka z auta w Legionowie. Przejazd wzdłuż obwodnicy, przy rondzie zmieniając strony. Ponowna zmiana dopiero przy Płochocińskiej. Od Grota jazda po betonowych płytach na wale. Z Gdańskiego zjazd w Konwiktorską i jak najszybciej na zajęcia.

Most Gdański. Widok ku SWW

Stare Miasto widziane z Gdańskiego ku S
Koniec o 15 i do Jabłonny powrót niemal tą samą trasą. Różnice:
- Skręt w Franciszkańską; przedostanie się do Sapieżyńskiej, objeżdżając budynek zakonu Bonifratrów od południa i wschodu; przejazd przez podwórko na zapleczu bloku przy Fondamińskiego; powrót na Franciszkańską i wyjazd na Zakroczymską.
- W Jabłonnie odbicie ulicą Przylesie na północ; przejazd po południowej stornie dwóch bloków i północnej trzeciego; objechanie głównych uliczek osiedla przy Akademijnej.

Wybrzeże Puckie. Widok ku NNW

EC Żerań. Widok ku NNW
Udało się spotkać z Księgowym i ruszyć do Rajszewa trasą przy wałach. W Skierdach ulicą Skrajną do zamkniętego osiedla. Przed bramą skręt w Prostopadłą do jej końca przy lesie. Tam odbilicie na północ docierając do wyrobiska wypełnionego wodą. Zbliżyliśmy się do poprzedniego osiedla od NE i zawróciliśmy do Prostopadłej. Wjechaliśmy w las, jadać ledwo widocznymi przejazdami, kołami rysując coś na kształt kanciastego C. "Przedarliśmy" się do ulicy Puszczykowej i wydostaliśmy na krajówkę. Tam pojechaliśmy w swoje strony.

Wyrobisko i staw "Trzciany" przy granicy między Skierdami i Trzcianami. Widok ku NW

Wyrobisko i staw "Trzciany" przy granicy między Skierdami i Trzcianami. Widok ku NE

Przejazd przez fragment Lasu Chotomowskiego, leżący na terenie Trzcian SE do Skierd. Widok ku E

NDM. Wysoki poziom Narwi. Widok ku NEE
W NDM przejazd ulicą Leśną, Towarową, Górską i całą Sukienną. Z mostu widać było bardzo wysoki poziom rzeki, rozlewającej się na północ od miasta. Za rondem zjazd pod Bramą Ostrołęcką i pod murami Twierdzy, gdzie udało się dotrzeć o 18:30. Zachód słońca oglądany już za Zakroczymiem. Na spokojnie przejechało się przez Henrysin i Trębki, a potem wyjazd na krajówkę, która była wyjątkowo spokojna tego dnia, więc warto było z tego skorzystać, by przejechać nią, aż do Chociszewa.

Spichlerz w Modlinie. Widok ku SSE

Standardowy, nadwiślański wyjazd z Twierdzy. Widok ku SWW

DK 62. Wygoda Smoszewska. Dom, który niedawno był objęty pożarem. Widok ku SSW
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
94.00 km (7.50 km teren), czas: 06:00 h, avg:15.67 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Sochocina
Czwartek, 28 marca 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
Wyjazd 10 minut przed 14. Pogoda słoneczna, przejrzysta i chłodna. Na polach zalegały rozległe połacie śniegu, choć nie były zbyt grube. Nim się jednak ruszyło na północ, wpierw jazda w kierunku Wisły przez ponad pół kilometra - w ramach testu i dokonania stosownych poprawek. Dokładnie godzinę później przejeżdżało się przez Kamienicę. Ominięte zostało Zdunowo, by przejechać przez dawno nie odwiedzane Stróżewo.

Zdunowo W. Za lasem Stróżewo. Widok ku N

Stróżewo. Widok ku NNE
Skręt do Załusk. Wzdłuż 7 dojazd do Michałówka. Przejazd na stronę wschodnią, przebywając całą wieś, aż droga przeszła w gruntówkę pokrytą śniegiem lub błotem. Przez większość czasu z buta, gdyż do jazdy się ten teren niespecjalnie nadawał. Po pojawieniu się asfaltu, skręt w lewo i wyjazd we wschodniej części Karolinowa. Skręt w lewo ku 7mce, a chwilę potem w prawo. Gruntowymi drogami przejazd przez Proboszczewice do wsi Wkra. Tam zaczął się asfalt, którym spokojnie dojechało się do Jońca i dalej, do Nowego Miasta.

Michałowek (Wymyślin). Droga do Karolinowa. Widok ku NE

Droga między Smulskami i Karolinowem. Widok ku NNW

Wkra w Jońcu. Widok ku SE

Nowe Miasto. Płońska. Widok ku E
W Karolinowie, drugim już z kolei tego dnia, skręt na zachód. Był to mój pierwszy przejazd tą trasą, przejeżdżając przez wsie Rzy i Kondrajec. Zbliżał się wieczór. O 18 dojazd do Sochocina. Za Wkrą skręt do Smardzewa, a stamtąd najkrótszą trasą do Płońska. Do miasta dojazd od strony Poświętnego. Przejazd świeżą jeszcze ulicą Żołnierzy Wyklętych. Po raz pierwszy od czasu jej powstania. Przejazd ulicą Targową (wjazd w jej lichą bocznicę, tuż za skrzyżowaniem ze Słoneczną) i skręt w Warszawską. Tuż za aresztem w prawo, a później kolejny w ulicę Kwiatową. Przemarzanie. Do auta tuż za Wichorowem, kończąc podróż o 20:30.

Kondrajec. Widok ku W
2013.04.02
Płońsk autem
Płocka. Widok ku E

Budki spożywcze przy skrzyżowaniu Grunwaldzkiej i Jędrzejewicza. Widok ku E

Grunwaldzka. Widok ku SSE

Wylot Grunwaldzkiej na Rynek. Widok ku SW

Ruina przy Przejazd 7A. Widok ku N

Przejazd. Widok ku SEE

Przejazd. Widok ku SW

Przejazd. Widok ku S

Ruina przy Przejazd 7A. Widok ku NWW

Płońsk. "Literka", po stronie rynku. Miejsce częstego zaopatrywania się w podręczniki, rzadziej jakieś książki. Widok ku SW

S7. Widok na Cempkowo ku S
2013.04.03

DW 565. Prawie początek trasy od DK62, na wysokości pierwszego gospodarstwa od krajówki (poza kadrem, po prawej). Widok ku SSE

Chociszewo. Drzewa porastające brzegi strumienia i w pobliżu drogi wjazdowej. Widok ku SWW

DW 565. Początek trasy przy DK 62. W tle cmentarz chociszewski. Widok ku NW
Miejscowości mazowieckie
- Proboszczewice- Omięciny
- Rzy (+C 2005.05)
- Kondrajec
- Koliszewo
- Wierzbówiec
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
86.00 km (6.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:17.20 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka do Strzembowa z zagajnikami
Piątek, 1 marca 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Wyjazd po 14. Wyśmienita pogoda. Trasa przez Goworowo i Pieścidła do Januszewa. Samego Strzembowa tylko południowy kraniec, bez wjeżdżania do centrum. Stamtąd przez Kębłowice do DW 570. W Radzikowie podjazd i skręt w prawo koło szkoły. Droga odtąd była niesamowicie błotnista. Od Radzikowa Scalonego więcej się nią szło, niż jechało. Tak bardzo, że zamiast nią wędrować, przyszła mi myśl, zejść z niej na rzecz poznawania polnych bezdroży. Patrząc na zdjęcie satelitarne, trasa ruchu przypominała skakanie w grze platformowej, w której to platformami są lasy i zagajniki, na skraju których się szło. Zaraz po zejściu z drogi po stronie S i E, a potem już tylko po N stronie owych zagajników. Skończył się ten spacer przy dawnym, opuszczonym domu, po którym w zasadzie nic nie zostało. Ciekawostką za to była samotnie stojąca w polu studnia. Na jakąkolwiek szutrówkę powrót w Roguszynie, kierując się wpierw ku W, a potem standardowym odcinkiem na Chociszewo. Do tego DW 565 i zakończenie w domu około 19.

Januszewo. Po prawej kapliczka przy skręcie do rezerwatu Noskowo. Widok ku NNE

Pola Strzembowa. Po lewej las Strzembowski. W tle, po prawej zagajnik z pałacem. Za plecami tereny przysiółka Kapkaz. Widok ku N

Kębłowice. Widok ku W

DW 570. W pobliżu granicy gmin. Widok ku E

Radzikowo Nowe. Droga przy szkole, wiodąca do Przybojewa. Widok ku SEE

Radzikowo Scalone. Na wprost do centralnej części wsi (po skręceniu w prawo). W lewo ślepa droga w NE krańcu wsi. Za plecami droga do Radzikowa Nowego Widok ku SE

Radzikowo Scalone E. Po południowej stronie zagajników z poprzedniego zdjęcia. Widok ku N

Śnieg zalegający w SE fragmencie Radzikowa Scalonego. Widok ku E

Po prawej stronie zagajnika Wilkowuje. Po lewej Radzikowo Scalone. Za nim S pola Kuchar-Skotnik. W tle zabudowania Roguszyna. Widok ku E

Rower chciwie wsuwał trawiasty makaron z błotnym sosem
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
31.50 km (6.00 km teren), czas: 04:30 h, avg:7.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPrzejażdżka
Czwartek, 28 lutego 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki
Szybki popołudniowy wypad przez Roguszyn i Goworowo, jednak nie wjeżdżając tam do centrum. Na skrzyżowaniu przed zabudowaniami jazda dróżką polną w kierunku krajówki. Powrót tą samą trasą co wyjazd.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
11.00 km (1.50 km teren), czas: 00:30 h, avg:22.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPole
Wtorek, 20 listopada 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Ponownie folia. Przejazd nad Wisłę i wzdłuż parowy. Pieszo przez część drogi w dół, a rowerem ten kawałek zjechał kto inny. Zjazd przez stodołę. Później druga taka sama runda, lecz tym razem pełna.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
5.30 km (2.20 km teren), czas: 00:45 h, avg:7.07 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPole
Sobota, 17 listopada 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną
Za stodołę celu przykrycia upraw folią. Powrót drugim polem.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
1.40 km (1.30 km teren), czas: 00:10 h, avg:8.40 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTrójstudencki wyjazd - Do Płońska
Poniedziałek, 22 października 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2012 Prusy Górne, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
2012.10.20 - 22 Trójstudencki wyjazd - cała trasa
Start za kwadrans 8. Była niska motywacja, by wyjść ze śpiwora. Pojechało się dalej po drodze, w pobliżu której przyszło mi spać. Objazd od wschodu pobliskiej żwirowni. Polną dróżką dojazd niemal pod ogrodzenie gospodarstwa. Jak najszybciej do drogi, następnie podążając do krajówki, z jedną krótką przerwą w międzyczasie. Podróż rowerem po DK 7 przyszło odbyć już w 2009, tym razem więc nie przykuwała zbytnio mojej uwagi.

Granica wsi Kanigowo i Tatary. Widok ku NW

Kanigowo NE. Widok ku S

DK 7 przed Mławą. Widok ku SSW
Mławę objechało się obwodnicą, gdyż ta jeszcze nie była mi znana. W Wiśniewie skręt w pierwszą dróżkę na wschód. Doprowadziła mnie do Wyszyn Kościelnych. Przemieszczanie się trwało mniej więcej wzdłuż torów kolejowych. Przejazd przez Stupsk, mijało się Konopki, za którymi ponownie (oprócz tego w Mławie i Woli-Kolonii) przecinało tory kolejowe. Z DW 615 zjazd w Pawłowie. Asfalt wnet przeszedł w szutrówkę. Przejazd przez las do Baraków Chotumskich, lecz z braku mapy i jakiejkolwiek wiedzy o dróżkach, wnet nastąpiła zmiana kursu, by jak najprędzej wyjechać na asfalt.

Wyszyny Kościelne. Kościół pw. Matki Bożej Różańcowej. Widok ku W
W Chotumiu skręt na południe przez Sulerzyż do Ościsłowa. Dalej przez Młock, by odświeżyć trochę pamięć. Następnie przez Luberadz, Kępę do Smardzewa. Drogi i okolice były w tym rejonie dość urokliwe. Po 14 przecięcie DK 7 w Szymakach. Przez Ćwiklinek do Płońska od strony ulicy Wiejskiej. Do tej pory nie zdarzało mi się zapuszczać w te strony i trochę mnie zdziwiło, jak bardzo podmiejsko te tereny wyglądają. W mieście jazda Grunwaldzką z zawinięciem pod Olimp, do ulicy Przechodniej, mijając aptekę koło przejście w blokach. Nawrót na rondzie ze Zduńskiej w Płocką i prosto do kebabu przy dworcu PKS, gdzie czekało już auto. Była 15 po południu. Dzień pochmurny, wilgotny, czasem mżysty. Chłodno i nieprzyjemnie.

Chotum. Kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Widok ku NWW

Droga z Chotumia do Sulerzyża. Widok ku S

Sulerzyż. Kościół pw. św. Mikołaja. Widok ku SSE

Most na Wkrze w Kępie. Widok ku SWW

Wkra w Kępie. Widok ku NNW

Szymaki. Restauracja Gród Mazowiecki. Widok ku NNW
Zaliczone gminy
- Stupsk- Regimin
Miejscowości mazowieckie
- Wyszyny Kościelne- Wola Kolonia
- Wola Szydłowska
- Stupsk
- Konopki
- Rosochy (-C)
- Krośnice
- Pniewo Wielkie
- Pniewo-Czeruchy
- Lekówiec (-C)
- Pawłowo
- Rajmundowo (-C)
- Baraki Chotumskie (-C)
- Chotum
- Rydzewo (-C)
- Sulerzyż
- Ościsłowo (+C 2005.05)
- Młock Baraniec
- Luberadz
- Luberadzyk (-C)
- Ćwiklin
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
101.00 km (10.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:16.83 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWydział
Poniedziałek, 15 października 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .Z rodziną, .Warszawa
Standardowa trasa krajówka ze skrótem leśnym i przejazdem wiaduktem. Potem Modlin i serwisowa DK7. W Warszawie głównymi przez Marymont i Gdański do Senatorskiej. Potem wydział i przerwa tamże. Droga powrotna zaczęła się od przedostania na most przed Bednarską i park. Koło Wileńskiego skręt do Ratuszowej. Przejazd wzdłuż zachodniego skraju Cmentarza Bródnowskiego. Skręt w Syrokomli, Bolesławicką i spotkanie u P. i M. Wyjazd już wieczorem, ulicą Ogińskiego i Słubicką. Skręt w lewo na Wybrańską i koło bloku zjazd na główną.
Wiaduktami Toruńskiej do Modlińskiej. Dalej jak najprościej przez Jabłonnę do NDM, skręt w Morawicza. Modlin jak z rana, lecz potem skręt na Zakroczym. Ładując się do auta, wyjazd skończył się na Gałachach, w połowie między Słoneczną i skrętem w stronę wysypiska.
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
105.00 km (2.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:17.50 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hX wrzosniowa wyprawka IV - Expres na pociąg
Niedziela, 23 września 2012 | dodano: 26.06.2013Kategoria .Podróżerowerowe.info, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .5-10 Osób, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2012 Kujawy, Pałuki, Krajna, .Z rodziną
2012.09.20 - 23 X wrzosniowa wyprawka - cała trasa
Poranek nad Zalewem Nadarzyckim
Pobudka o 9. Na zewnątrz zamieszanie, pakowanie, śniadanie i zbieranie (na opłatę za nocleg). Słońce świeciło, niebo było czyste, a okolice ładna. Nim wszyscy ruszyli, jak zwykle trudno mi było określić, co ze sobą zrobić. Moje samotne poranki wyglądały tak, że po spakowaniu, niemal od razu jechało się w drogę, a z grupą trzeba było czekać na innych, a podczas tego czasu nie wiadomo mi było, co ze sobą zrobić. Podczas tego wyjazdu, poszło się na krótko spacerem nad jezioro, a potem dłuższe siedzenie w wiacie razem z resztą. Wyruszyliśmy o 10:40, podzieleni na grupę południową i północną. Ja w grupie północnej, jadącej na Borne Sulimowo.
Nad Zalewem Nadarzyckim. Widok ku SWW

Nad Zalewem Nadarzyckim. Widok ku NNE

Nad Zalewem Nadarzyckim. Widok ku W

Nad Zalewem Nadarzyckim. Widok ku W

Nad Zalewem Nadarzyckim. Widok ku S

W drodze do Bornego Sulinowa. Widok ku NE
Borne Sulimowo
Po półgodzinnej jeździe przez las dojechaliśmy do Bornego Sulimowa. Postój na pierwszym skrzyżowaniu. Z ulicy Orła Białego skręciliśmy w Aleję Niepodległości. Trochę zachciało mi się pokręcić koło parku przy UM, gdy grupką staliśmy na przerwie połączonej z zakupami w pobliskiej biedronce. Po 40 minutach rozdzieliliśmy się. Potem okazało się, że jednak nie do końca, gdyż jeszcze przez jakiś czas podążaliśmy w tym samym kierunku i dopiero przy cmentarzu radzieckim skręcili na południe, a ja dalej - główną trasą na północ. Nie wiedziałam jak się zachować, bo pożegnanie odbyło się nieco wcześniej.
Lotnisko w Bornym Sulinowie. Widok ku NNW

Borne Sulinowo. Aleja Niepodległości. Po lewej Urząd Miasta. Widok ku N

Borne Sulinowo. Aleja Niepodległości 31. Dom Żołnierza, zburzony dwa lata później. Widok ku SW
Okolice Szczecinka
Trasa wiodła przez pagórkowate tereny do Szczecinka, gdzie udało się dojechać o 13:10. Przejazd na rynek, na który wjazd ulicą 9 Maja, a wyjazd 1 Maja. Taki skok w czasoprzestrzeni. Była 13:30 podczas wjazdu na DK 20. Za Gwdą Wielką skręt w DW 201, a we wsi Czarne w DW 202. Na granicy województw przerwa na posiłek, bo czuć było spowolnienie tempa jazdy i pewną niechęć nóg do szybkiego poruszania. Na tym odcinku konsultowanie telefoniczne w kwestii pociągów z Bydgoszczy. Wcześniejszy plan zakładał przejazd przez Chojnice, Świecie do Brodnicy i potem w kierunku domu, jednak deszcz dnia poprzedniego i na tę noc zapowiadane ochłodzenie, skusiły mnie do skrócenia wyprawy.
DK 20 między Przyjezierzem i Jeleninem. Widok ku S

DK 20 między Jeleninem i Sitnem. Na horyzoncie po lewej Szczecinek. Widok ku NE

DK 20 między Jeleninem i Sitnem. Na horyzoncie Szczecinek. Widok ku NNE

Szczecinek. Skrzyżowanie Pileckiego, Wyszyńskiego i Armii Krajowej. Widok ku NNW
DK25 w rejonie Człuchowa
O 15:13 wjazd na DK25 w Rzeczenicy. Pospiesznie analizują sytuację, lepiej było zmusić się do szybkiej jazdy, praktycznie bez przerw, aby zdążyć na pociąg o 20:00 z Bydgoszczy, jadący z Gdańska do Warszawy. Późniejszych nie było. Przez pozostałą część dnia trwało przeliczanie odległości, jaka mi pozostała do celu, czasu jaki mi pozostał i pilnując, by średnia nie spadała poniżej 20km/h (przeważnie utrzymywała się między 25-30km/h). 16:10 Dość żwawe przebrniecie przez Człuchów, który usiłował mnie spowolnić podjazdem. Na drugiej granicy województw niewielki remont mostu i akurat wtedy trafiło się czerwone światło, które zapaliło się w ostatniej chwili. Przynajmniej można było wykorzystać ten czas na pospieszne uzupełnienie wody i szybką przekąskę.
Człuchów. DK 25. Widok ku SE

Człuchów. DK 25. Po lewej ruiny zamku. Widok ku E

DK 25. Granica województw między Kamionką koło Doręgowic i Zamartem. Widok ku S
DK25 przez krainę Krajna
O 17:30 wjazd do gminy Sępólno Krajeńskie, w której zmieniał się kierunek jazdy z SE na E. Wiatr dał mi większe przyspieszenie, gdyż w pełni jechało się wraz z nim. 18:20 Początek gminy Koronowo. W Buszkowie przejazd pod malowniczym wiaduktem kolejowym. Gdyby się nie spieszyć i nie zapadła szarówka (droga schowana w dolinie), to wpadłoby kilka zdjęć. Około zachodu słońca mijało się Koronowo położone w dole, dużo poniżej poziomu krajówki. Odtąd kurs w kierunku południowym. Zmrok zapadał między Gościeradzem i Tryszczynem. Za tym drugim wjazd w las, gdzie kompletnie wchłonęła mnie noc.Bydgoszcz nocą
Po 4 kilometrach widać było wreszcie tabliczkę z napisem "Bydgoszcz". Powierzchowna radość. Widać było kilka domów i znów las. Zadowolenie przerodziło się w zniecierpliwienie. Trzeba było telefonować, by nakierować mnie dokładnie na dworzec, bez chwili na wahanie i zmniejszanie prędkości z mojej strony. Wreszcie nastąpił wyjazd z lasu, ale nie wiadomo było jak daleko mam do PKP. Gnała mnie bardziej intuicja, niż wiedza. Skręt w Pileckiego, a za mostem w pierwszą w prawo. Żeglarską przejazd pod wiaduktem kolejowym i tuż za nim skręt w lewo pod górkę. Ulica Langiewicza i momentalnie udało się dostrzec, że jestem na miejscu. Tylko który peron? Z poziomu gruntu wejście na środkowy, raz dwa uzyskawszy informację, że peron z którego odjeżdża pociąg w kierunku domu, znajduje się po drugiej stronie kolejnego budynku. Niezmiernie mnie to "zachwyciło". Czym prędzej z rowerem do przejścia podziemnego i biegiem do właściwych schodów. Z trudem, ale pospiesznie udało się wygramolić na peron i...
Bydgoszcz Główna. "Warszawa Wsch. 19:58 Opóźń. 5 min."
Podróż pociągiem
Tyle wygrać! Minęła może minuta, może dwie, gdy pociąg wjechał na stację, a potem wsiadło się z rowerem do wagonu szóstego. Bilet udało się kupić o 21:26 od konduktora (podczas podróży pociągami, najczęściej (pomijając zakupy na dworcach) wyglądało to tak, że zgłaszało się do któregoś z kontrolerów pociągu przed wejściem do pociągu, a potem się czekało z rowerem, aż przyjdzie. Czasem się szło wprost do konduktora wkrótce po rozpoczęciu jazdy, a czasem dało radę kupić bilet niemal od razu). Muzyka na uszy. W chłodzie krańca wagonu stało się przy rowerze, aż do Warszawy, osiągniętej o 23:30. 10 minut później już w aucie, kończąc tym samym forumową "X wrzosniową wyprawkę".Zaliczone gminy
- Szczecinek (W+M)- Czarne
- Rzeczenica
- Człuchów (W+M)
- Chojnice (W)
- Kamień Krajeński
- Sępólno Krajeńskie
- Sośno
- Koronowo
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
186.73 km (0.00 km teren), czas: 08:12 h, avg:22.77 km/h,
prędkość maks: 52.92 km/h


















