Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13433 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Pół nocne

Dystans całkowity:25375.33 km (w terenie 1825.80 km; 7.20%)
Czas w ruchu:1587:08
Średnia prędkość:15.98 km/h
Maksymalna prędkość:74.20 km/h
Suma podjazdów:50 m
Suma kalorii:33800 kcal
Liczba aktywności:249
Średnio na aktywność:101.91 km i 6h 28m
Więcej statystyk

W rejon Biebrzy III - Wysoczyzna Białostocka

Sobota, 27 września 2014 | dodano: 29.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2014 Mazowsze NE, .Z rodziną, ...Miejscowości podlaskie

2014.09.25 - 27 W rejon Biebrzy - cała trasa


Nastał słoneczny dzień. Sen trwał trochę dłużej i okazało się, że dość blisko (150m) czyjegoś domu. Mimo to, nie spieszyło mi się ze spakowaniem bagażu. Wygląd drogi świadczył, że w nocy prawdopodobnie padało. W Kamionce przerwa na chwilę, by porobić zdjęcia szkole opuszczonej przez rząd. Zaraz po zamkach i opuszczonych domach, to najczęściej spotykane przeze mnie na trasach ruiny.


Kamionka Kolonia. Droga ze wsi Romejki. Widok ku NWW


Kamionka. Dolinę Brzozówki, stanowiąca granicę powiatów. Linia drzew na E brzegu. W centrum Korycin (5 km) z wieżami kościoła pw. Znalezienia i Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NEE


Opuszczona szkoła w Kamionce. Widok ku SW


Zakupy przy rynku w Korycinie


Rynek w Korycinie. Truskawkowa Panienka. Po prawej Białostocka. Widok ku SE

Odbicie do Jasionówki, a stamtąd do Korycina, gdzie nastąpiło dokonanie porządnych zakupów i śniadania na ławce przy rynku. Po posiłku dalej do Janowa, gdzie skręt na południe. Został przez mnie olany zakaz wjazdu z powodu remontu drogi, ale gdy widać było, że robotnicy zajęli całą jej szerokość, nastąpił skręt w pierwszą szutrową drogę w lewo.


Janów. Kościół pw. Świętego Jerzego. Widok ku N


Ostra Góra. Droga z kocimi łbami na dłuższym odcinku trasy. Widok ku SSW


Czarna Wieś Kościelna (Rudnia). Koło Kościoła (po lewej, poza kadrem). Widok ku NE


Czarna Białostocka W. Zalew Czapielówka. Widok ku NNW

Trasa do Czarnej Białostockiej przez Niemczyn, częściowo asfaltowa, a częściowo pokryta pokracznymi kocimi łbami, znacznie mnie zirytowała i wymęczyła. Dalej przez las, po dość dobrym leśnym trakcie, którym poprowadzono szlak rowerowy. O 14:40 dojazd do Supraśla.


Rezerwat Budzisk


Konie w Jałówce. Widok ku SSW


Supraśl. DW 676. Monaster pw. Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i św. Jana Teologa. Widok ku NE


Kaplica Buchholtzów na cmentarzu ewangelickim w Supraślu. Widok ku NW

Dalej już ścieżką rowerową. Nie było ochoty na gnanie wśród aut. Ta skończyła się w Ogrodniczkach, gdzie nastąpiło odbicie do Wasilkowa i wsi Jurowce. Do kolejnej - Leńce, jazda szutrem częściowo przez las. Był to ostatni przejazd terenowy na tej wyprawie.


Wasilików. Cerkiew prawosławna Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Widok z głównego ronda ku NE


Jurowce. Polna. Widok ku NE

Wjechawszy na asfalt zaczęło się gnanie z najwyższymi prędkościami, na jakie pozwalało mi odczuwane w danym momencie zmęczenie, droga i wiatr, przed którym często warto było się kryć nad kierownicą. Tak przejechało się przez Dobrzyniewo, Krypno do Bajek. Prędkości często przekraczały 30km/h, czasem 40. Za Bajkami zwolnienie tempa, a przy tablicy miejscowości Trzcianne, przerwa się na krótki popas i przygotowanie nocne. Jeszcze jeden przy urzędzie gminy, w celu foty ostatniej gminy w tym regionie i na tej wyprawie.


DW 671. Krypno. Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NNW


Wyszowate. Widok ku NWW

Dalszą trasę zasugerował mi znak wskazujący  "Łomża 65", rozwiewając wątpliwości co do zaplanowanego wcześniej przejazdu tą trasą. Już w nocy nastąpił zjazd w kierunku Biebrzy, a droga ta ciągnęła się niemiłosiernie. Z radością nastąpiło powitanie "Carskiej Drogi", która miała być najdłuższym, prawie że ostatnim etapem podróży. Z radością również - dostrzec nowiutką nawierzchnię, lecz brak pasów wielce był niekomfortowy. Również samochody, które z rzadka, ale jednak jechały, tak waliły światłami po oczach, że za 3-4 razem lepiej już było przeczekiwać ich przejazd, by przypadkiem nie zjechać w las i bagna. Raz udało się dostrzec jadącego z naprzeciwka rowerzystę sakwiarza, ale zbyt się spieszyliśmy, by przebyć ten ciemny odcinek.

Około 20:30 przejazd przez Narew w Strękowej Górze. Jeszcze kilkaset metrów i dojazd do trasy, pokonanej po raz pierwszy w 2007, w czasie pierwszej wielodniowej wyprawy. W owym czasie odcinek tamten pokonywany był jadąc bez powietrza i z burzą w tle. Tym razem w chłodną noc, ale w pełni sprawnym rowerem. Jakby ku przypomnieniu tamtej wyprawy, napotkany został idący z naprzeciwka rowerzysta, który spacerował z przebitą dętką, oczekując na przyjazd brata. Nie miał ochoty w tych okolicznościach zajmować się łataniem dętki. Po krótkiej rozmowie pora była jechać dalej. O 21:30 dojazd do Wizny, gdzie rozpoczęła się przerwa na zapiekankę i ciepło, w oczekiwaniu na samochód. Zimno. Na szczęście, w końcu przyjechały po mnie Kasia z mamą. Rower powędrował do bagażnika, a powrót wiódł potem przez Ostołękę, Pszasnysz, Ciechanów i Płońsk. W domu około 1 w nocy.

Zaliczone gminy

- Janów
- Krypno
- Trzcianne
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 170.17 km (24.00 km teren), czas: 10:20 h, avg:16.47 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W rejon Biebrzy II - Międzyrzecze Łomżyńskie i Wysoczyczna Kolneńska

Piątek, 26 września 2014 | dodano: 29.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, >200, ..Gminy Polska, 2014 Mazowsze NE, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie

Około 8 rano wyjście z namiotu. Niebo pochmurne praktycznie cały dzień, wiec nawet nie warto było zdejmować bluzy. Pierwszym celem było Goworowo, w którym wyszła mi pęta przez cmentarz i skręt do Wąsewa. Teren lekko falisty, ale bezproblemowy. Od Wąsewa, przez Czerwin i Rzekuń jazda trochę walcząc z wiatrem, wiec i tempo nie było z najwyższej półki. Dokładnie według planu, jeżdżąc różnymi wiejskimi asfaltami, udało się dotrzeć do Nowogrodu. Tam krótka pętelka do rynku i rzut oka na bunkier przy moście.


Wjazd do Goworowa przed rzeczką Orz. Widok ku NW


Wąsewo. Żwirownia. Po lewej Zastawie. Widok ku SW


Rzut oka na Wąsewo. Po prawej żwirownia. Widok ku SEE


Czerwin. DW 627. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku E


Troszyn. Kościół pw. św. Bartłomieja Apostoła. Widok ku NEE


DW 648. Kolejna wizyta w Nowogrodzie. Widok ku NNE


Nowogród nad Narwią. Obrońców Nowogrodu. W centrum most DW 645 i 648. Poniżej bunkier z IIWŚ. Widok ku NNE


Nowogród. Widok z mostu na Narew ku SWW


Schron bojowy w Nowogrodzie. Widok z mostu na Narwi ku SW


Nowogród. Widok z mostu na Narew ku W

DW 648 niewiele lepsza od DW 645 więc lepiej było skręcić wcześniej. Przejazd przez Kupninę i od tej pory teren stał się o wiele ciekawszy. W Małym Płocku drobne zakupy. Skręt ku Budom Żelaznym. połowa trasy dobra, reszta polna z piachem, rozdeptana przez bydło. Od Porytego, przez Dzierzbie i Skrody udało mi się dotrzeć do Grabowo. Przy okazji krótki postój posiłkowy, zakłócony przez zadziwionego faceta, dziwującego się z wyprawy rowerowej o tej porze roku, a tym bardziej nocowaniu pod namiotem.


Przebudówka E. Widok ku E


Po podjeździe we Włodkach. Po prawej zagajniki ponad Przebudówka. Widok ku SWW


DK 63. UG Mały Płock. Widok ku W


Droga z Józefowa do Porytego (po lewej). Widok ku NNE


Dzierzbia. Staw na rzeczce tej samej nazwy. W tle Rezerwat Uroczysko Dzierzba. Widok ku NE


Ciemianka W. Widok ku SSE

Słuchając audiobooka, przejazd przez Ławsk do Wąsosza, a dalej do Goniądza. W międzyczasie zapadła noc, a w pobliżu rzek zaległa gęsta mgła. Jako że odcinek Klimaszewnica - Białaszewo przejechany został w 2008, ciekawiej było przejechać inną, trudniejszą trasą przez las. Przejazd odbył się dzięki temu przez niewielki Sojczynek, do którego prowadził zgrabny szuter. Wyjazd ku południu już gorszy - drogą z zakazem wjazdu dla aut. Piaszczysta, ale przejezdna, tyle że w nocy trochę ciężej. Raz czy dwa trzeba się było zatrzymywać w piachu.


Wąsosz. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku NNE


Wąsosz NE. Hałda żwirowni, pożerających okolice wzniesienie Orla/Łysa Góra. Widok ku SEE


Wąsosz NE. Żwirownia, pożerająca okolice wzniesienie Orla/Łysa Góra (za plecami). Widok ku N


Sojczynek w środku lasu. Widok ku S

Odcinek przez Biebrzę po raz drugi pokonywany o podobnej, nocnej porze, a bliskich alternatyw nie było. Skręt na wschód. Chwila Minęła chwila czasu, by zajrzeć do centrum Goniądza. Co z tego, że o tej porze nic specjalnego :) Powrót na wojewódzką skręcając do Moniuszki, by ściąć trochę trasę. Przejazd przez Jaświły, a spoglądając na mapę, ta uzmysłowiła mi, że trzeba zajrzeć jeszcze do Jasionówki. Nocleg 3 kilometry za Romejkami.


DW 670. Nocny przejazd przez Goniądz. Widok ku E

Zaliczone gminy

- Wąsewo
- Troszyn
- Mały Płock
- Wąsosz
- Jaświły

Miejscowości mazowieckie

- PGR Ponikiew Mała
- Wólka Brzezińska
- Goworowo
- Nowe Brzezienko
- Stare Brzezienko
- Wąsewo
- Wąsewo-Kolonia
- Mokrylas Włościański
- Bartosy
- Chruśnice
- Skarżyn
- Borek
- Czerwin
- Zaorze
- Grodzisk Duży
- Stylągi
- Rostki
- Chrzczony
- Troszyn
- Zamość
- Ławy
- Susk Nowy
- Susk Stary
- Zabiele
- Rozwory
- Przytuły Nowe
Miejscowości podlaskie
- Kuleszka
-
-
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 200.00 km (20.00 km teren), czas: 12:09 h, avg:16.46 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

W rejon Biebrzy I - Nocne Międzyrzecze Łomżyńskie

Czwartek, 25 września 2014 | dodano: 29.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Wyprawy po Polsce, 2014 Mazowsze NE, .Samotnie, ..Gminy Polska, ...Miejscowości mazowieckie

Chyba tradycją się robi, że w Polskę ruszam w godzinach około południa. Pogoda była świetna. Początek podróży przez Kroczewo do Błogosławia, po starych znajomych drogach. Była nawet ochotę odwiedzić jeden z fortów, ale w porę myśl ta została wybita sobie to z głowy. Tuż za Falbogami skręt do Błędówka, do tej pory tylko raz odwiedzonego. Początkowy asfalt przekształca się w szuter pędzący w dół, do Śniadówka. Most w Goławicach wydał mi się jakiś węższy niż we wspomnieniach. Cóż rzec. Wieki mnie tam nie było.


Fort XIII Twierdzy Modlin. Widok ku NWW


Zjazd do Błędówka. Widok ku NEE

Jadąc do Zaborza, jak zwykle przyszło zakopać się w piachu na polnej drodze, najkrótszej w tamtym kierunku. W Zaborzu skręt do Cieksyna. Trzymając się wijącej, asfaltowej drogi, w lekko falistym, nadwkrzańskim terenie, wyjazd na DW 571. Ponownie udało się wykorzystać energię wiatru z zachodu, pędząc 30-40km/h. Sił trochę mniej niż na etapie DK62, więc co jakiś czas można było dać odpocząć nogom w czasie jazdy. Przez Nasielsk spokojnie, z powodu świateł. Podobne tempo jeszcze przez parę kilometrów, aż nie przyszło do popasu na przystanku. Słońce zostało zasłonięte przez chmury. Skutkiem tego trzeba było założyć bluzę, bowiem powietrze samo w sobie nie było zbyt ciepłe. Do Pułtuska dojazd raczej na spokojnie, a do Obrytego jazda lasem w jakimś psychicznym odcięciu. W miejscowości tej wypadły pierwsze skromne zakupy.


Obryte. Kościół pw. Trójcy Świętej. Widok ku NEE

Przejazd przez Rząśnik, za którym zjazd w teren leśny. Nie było mapy tego fragmentu Polski i coś mi się pochrzaniło. Zamiast jechać przed siebie, według planu wstępnego, odbicie ku północy. Zmitrężyło się sporo czasu na zarośniętą, niezbyt łatwą drogę leśną, przedostanie przez ogrodzenie dla bydła na tej trasie postawione i wyjechanie ponownie w Rząśniku, koło cmentarza. Przejazd kilometra po asfalcie i skręt w szuter, prowadzący przez groblę bagien Pulwy. Droga ciągnęła się na wprost, a wokół same łąki. Na asfalt wyjazd dopiero w Adamowie, gdzie przyszło zatrzymać się na odpoczynek na przystanku, po uprzedniej jeździe w deszczu oraz spaceru w piachach.


UG Rząśnik. Widok ku W


Bagno Pulwy. Widok ku NEE

O zmroku wpadły 3 zbędne kilometry, jeżdżąc po Chrzczance w te i z powrotem, nim udało się ruszyć we właściwym kierunku (pierwszym z wybieranych). Już w nocy dojazd do Długosiodła, gdzie udało się dotrzeć do mapy gminy, by już bez problemów zorientować się w sytuacji. Dalej ku północy przez Wólką Piaseczną i Góry. Początek asfaltowy, później szutrowy, częściowo wśród pól, lecz w większości lasem. W Pasiekach ponownie rozpadał się lekki deszcz. Kilkaset metrów za DK 60, przyszła pora rozstawić obóz tuż przy drodze, akurat trafiając w okno opadowe.


Wjazd do Długosiodła ze Starego Bosewa. Widok ku SEE


Ponikiew Mała przy granicy z wsią Ponikiew Duża. Tymczasowa stajnia dla roweru

Zaliczone gminy

- Rząśnik
- Długosiodło
- Goworowo

Miejscowości mazowieckie

- Lelewo
- Psary
- Skłudy
- Obryte
- Gródek Rządowy
- Nowy Gródek
- Rząśnik
- Porządzie (-C)
- PGR Rząśnik
- Wincentowo Bagno PGR
- Grądy Polewne
- Grodziczno
- Marianowo
- Olszaki
- Chrzczanka Włościańska
- Chrzczanka-Folwark
- Stare Bosewo
- Długosiodło
- Nowe Bosewo (-C)
- Wólka Grochowa
- Wólka Piaseczna
- Prabuty
- Góry
- Kobylin (-C)
- Kaczka
- Ponikiew Mała (-C)
- Pasieki Józefowo
- Ponikiew Duża (-C)
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 137.91 km (23.00 km teren), czas: 07:18 h, avg:18.89 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przejażdżka

Niedziela, 14 września 2014 | dodano: 15.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Zwykłe przejażdżki, .Samotnie

Nocą nad Wisłę
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 1.43 km (0.00 km teren), czas: 00:08 h, avg:10.72 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Po podróżującego B.303

Poniedziałek, 1 września 2014 | dodano: 01.09.2014Kategoria .Pół nocne, .Podróżerowerowe.info, .2 Osoby, ...Miejscowości mazowieckie

Z silnym wiatrem DK62 w stronę Płocka. Skręt do Miszewa Murowanego, a za nim oczekiwanie na B.303. Wyruszył w kilkudniową wyprawę do źródeł Wisły (która się powiodła). Tego dnia osiągnął rekordowe ok.190 km. Razem jechaliśmy już po zmroku. Przez Bodzanów i Nową Wieś do Kobylnik. Od Garwolewa do domu (trasa nad Wisłą, ze zjazdem przy klasztorze) lekkie opady deszczu. Nie spodziewając się tak późnego powrotu, odcinek powrotny odbył się bez lampek na moim rowerze.


DK 62 w Chmielewie. Skręt na Bolino i Garwolewo. Widok ku W

Miejscowości mazowieckie

- Lasocin
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 86.19 km (16.00 km teren), czas: 04:38 h, avg:18.60 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Krańce SW Polski VI - Awaria w Bolesławcu

Niedziela, 10 sierpnia 2014 | dodano: 21.08.2014Kategoria ..Gminy Polska, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, .2 Osoby, .Z Kasią, 2014 Dolny Śląsk

Start przed 8. Pogoda była słoneczna i spokojna. Powrót na brukowaną drogę. Przejazd przez Niegosławice i skręt na południe. Wciąż po bruku. Męcząc go przez większość czasu, udało się dotrzeć do Przemkowa. Tam śniadanie na ławeczce. Stamtąd na południe. Bruk i bruk. czasem asfalt. W Chocianowie dosyć było testowania brukowanej drogi wojewódzkiej, więc skręt na drogę gminną, prowadzącą do Gromadki


Niegosławice. DW 328 do Przemkowa. Widok ku SSW


Zrujnowany pałac w Chocianowie. Widok ku NE


Droga z Chocianowa do Wierzbowej przez Pasternik, na N terenie Nowej Kuźni, w pobliżu rozjazdu do tej wsi (za plecami). Widok ku SWW.

Krótką przerwa w Wierzbowej. Tam gdzie było to możliwe, utrzymywana była wyższa niż do tej pory prędkość. Pomimo wysokiej temperatury, bruku na drodze i prażącego słońca, jechało się żwawo. Niestety, te same warunki zmniejszały zainteresowanie trasą i stopień zaangażowania uwagi, skierowanej na poznawanie okolicznych krajobrazów. W rezultacie wiedza o nich pozostałą wąska i ogólna. Kolejny postój za Krzyżową, w lesie za autostradą. Dłuższy nieco niż poprzedni, ale mimo to pozostałe parametry pozostały bez zmian (jedynie bruk pojawiał się w bardzo rzadkich, krótkich przypadkach). Do Warty Bolesławieckiej dojazd w stanie wymęczenia warunkami pogodowymi, czym prędzej udając się do Bolesławca. Tam przerwa pod sklepem, gdzie wpadły duże zakupy.


Między Tomaszowem Bolesławickim i Wartą Bolesławicką. Po lewej góra i zamek Grodziec (382 m n.p.m.; 9 km). Widok ku SSE


Rynek i Ratusz w Bolesławcu. Widok ku W


Bolesławiec. Skrzyżowanie Zgorzeleckiej, Wesołej i Łokietka. Dzbanki symbolizujące ceramikę, która produkowana jest w mieście od średniowiecza. Widok ku NE

Tu po opuszczeniu postoju, przerzutka wcięła mi się w koło i naprawienie tego stanu rzeczy zajęło parę minut. Nie na wiele się to zdało, gdyż jadać już w stronę Osiecznicy, łańcuch pękł w połowie podjazdu. Przerwa na zaprowadzenie ładu poskutkowała zepsutym skuwaczem, skróceniem łańcucha do stanu bezprzeżutkowego, a na końcu pozbycia się go, w pierwszym lepszym koszu. Od tej pory podróż praktycznie się skończyła, pozostało jedynie wrócić do auta...


Bolesławiec. Nieszczęsna awaria

Skoro udało się znaleźć tak blisko Osiecznicy, nawet pomimo awarii zachciało się dotrzemy tam, choćbym całość trzeba było pokonać pieszo. Na szczęście były etapy, gdzie można było spokojnie zjeżdżać na rowerze lub cięższe, gdy odpychało się niczym na hulajnodze. Od razu przypomniała mi się Wyprawa Zielonogórska, prawie dokładnie rok wcześniej, gdzie problem był nieco poważniejszy. Z Osiecznicy przemieszczenie do Nowogrodźca, gdzie w zmęczeniu trwał posiłek dużą i ostrą pizzę. Później, oświetlał nas księżyc podczas pełni w perygeum, dalsza trasa wieczorno-nocna spędzona została podczas wędrówki przez Gościszów. Trafiła się jedynie jedna przerwę, przy kamieniu pod kościołem. Miejscowość ta opuszczona została idąc pod górę, ku Niwnicom. Minąwszy kilka pierwszych domów, nastąpił skręt w polną drogę, a sen nadszedł po 23. 1/3 trasy tego dnia pokonana została w trybie awaryjnym.


DW 357. UG Osiecznica. Widok ku NW


DW 357. Mury obronne w Nowogrodźcu. Widok ku SE


Nowogrodziec. Kolacja po południowej stronie rynku


Gościszów. Księżyc w peryhelium. Wspaniała noc

Zaliczone gminy

- Przemków
- Chocianów
- Gromadka
- Warta Bolesławiecka
- Bolesławiec (W+M)
- Osiecznica
- Nowogrodziec
- Lwówek Śląski
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 120.01 km (11.00 km teren), czas: 10:17 h, avg:11.67 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Podlaskie pogranicze III - Okolice Białowieży

Sobota, 19 lipca 2014 | dodano: 20.08.2014Kategoria ..Gminy Polska, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, 2014 Podlasie

Sen do 8. Do krajówki 1,5 km, a potem jazda nowym asfaltem ku Kleszczelom. Postój tuż przy ostatnich domach i stojąc, znikało we mnie śniadanie. W międzyczasie przechodziła nieco zgarbiona starowinka, która chciała mi dać trochę warzyw, wyrwanych niedawno z ziemi.


Poranek. Po lewej Czeremcha. Po prawej Czeremcha-Wieś, do której prowadzi droga. Widok ku W


Remont DW 685 między wsiami Jelonka i Grabowiec. Widok ku NNE 


Dubicze Cerkiewne. Cerkiew pw. Opieki Matki Bożej. Widok ku SWW

Z Kleszczeli kurs do Dubicz Cerkiewnych. Na dużej części trasy, głównie w miejscowości Jelonka, trwał remont drogi. Z tego też powodu nie udało mi się dostrzec tablicy, która wskazywałaby mi, gdzie mam skręcić. Kierując się intuicją udało się trafić na właściwą drogę. Przejazd przez Dubicze koło cerkwi, jadąc na północ, przez Orlę. Kilka kilometrów dalej zejście z roweru i zdjęcie sakwa, aby sprawdzić, czy mogę cokolwiek zrobić z rowerem, bowiem od niedawna zaczął strzelać mi łańcuch na środkowym biegu. Zębatki pięknie się wyostrzyły, a podobnie zaczynała wyglądać też największa z nich. Przy okazji trochę udało się oczyścić wózek. Przez większość przejechanych kilometrów, prawie wcale nie był przez mnie używany środkowy bieg, przeważnie wykorzystując najcięższy, jednak z biegiem czasu coraz rzadziej, gdyż zrywał przy silnym nacisku lub dłuższym podjeździe.


Orla. Cerkiew pw. św. Michała Archanioła. Widok ku S


Przystanek Orlanka. Mokradło przy dawnej linii kolejowej Lewki-Hajnówka. Widok ku SEE


Szczyty Nowodwory. Cerkiew pw. Ścięcia Głowy Jana Chrzciciela. Widok ku NNE


Grodzisko w Zbuczu. Widok ku S


Grodzisko w Zbuczu. Widok ku SW


Cerkiew pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Czyżach. Widok ku NEE


Czyże. Droga do Klejnik. Widok ku N


DW 684. Droga z Klejnik do Narwi. Granica gmin. Widok ku NEE


DW 684. Droga z Klejnik do Narwi w pobliżu wyrobiska na polach wsi Skaryszewo. Bestia na drodze. Widok ku NNE

Wreszcie, o 15:30 przerwa w Narwi, gdzie pół godziny zleciało mi na zakupach i jedzeniu ciasta, które mnie skusiło, a którego ukrojono mi o 2x więcej niż było moim zamiarem. Zniknęło 3/4 + kilka innych rzeczy cięższych (ze względu na trwałość) do transportu w sakwie . Opuszczając Narew czuć było jak zapchało mnie jedzenie i trochę ciężko mi się jechało (w świadomości mając, że zdarzały mi się gorsze tego typu sytuacje). Na tyle, że niewiele zostało zapamiętanej drogi do Hajnówki, która dłużyła mi się niesamowicie.


Narew. DW 685. Cerkiew pw. Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Widok ku E


Narew. Ciacho ze sklepu w centrum


Narew. Mickiewicza. Przerwa przed opuszczeniem miejscowości


Dubiny. DW 685. Cerkiew pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SSW

W Hajnówce już zamknięto sklepy, była bowiem sobota. Zadowalało mnie, że udało się zdążyć je zrobić 1,5 godziny wcześniej, nie zatrzymując się w mieście, lecz od razu kierując do Białowieży. Wśród drzew od razu zrobiło się chłodniej, czemu sprzyjała też, powoli zbliżająca się wieczorowa pora. W międzyczasie mnie zagadnięto. Wpierw przez rowerzystę, który autem jechał z rodziną, a chwilę potem przez starszego jegomościa na rowerze, który wspominał, że z auta widział mnie na odcinku z Narwi.


DW 689. Białowieża odwiedzona rowerem po raz pierwszy od pojawienia się chęci w 2007/8. Widok ku E

W Białowieży podjazd na parking przed Parkiem Pałacowym i kurs się przez Pogorzelce do Narewki. Przez około godzinę jechało się dość dobrą szutrówką przez las. Minęło mnie raptem tylko kilka aut, a podczas wyjazdu, słońce zaczynało znikać za horyzontem. Drogą wojewódzką dalej ku północy, mijając z prawej Zalew Siemianówka. W niektórych miejscowościach dane mi było słyszeć melodie weselne.


Białowieża. Kładka prowadząca na teren Parku Pałacowego. Po lewej Narewka. Widok ku N


Między Białowieżą i wsią Pogorzelce. Przez Puszczę Białowieską. Widok ku N


Przez Puszczę Białowieską. Łutownia, dopływ Narewki. Widok ku W


Przez Puszczę Białowieską. Łutownia, dopływ Narewki. Widok ku E


Przez Puszczę Białowieską do Narewki. Widok ku N

Była nadzieja, że jeszcze tej nocy nadrobię trochę czasu, straconego na wszelkie postoje i przerwy. Po małym posiłku na przystanku w Nowej Woli okazało się jednak, że podróży na ten dzień już starczy. Noc minęła niedaleko, przy polnej dróżce.


Grodzisk. DW 687. Widok na tereny Narewki. Z lewej przejazd kolejowy linii 59. Widok ku S.

Zaliczone gminy

- Dubicze Cerkiewne
- Czyże
- Narew
- Hajnówka (W+M)
- Białowieża
- Narewka
- Michałowo
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 160.00 km (0.00 km teren), czas: 09:00 h, avg:17.78 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Podlaskie pogranicze II - Równina Bielska W

Piątek, 18 lipca 2014 | dodano: 18.08.2014Kategoria ..Gminy Polska, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, 2014 Podlasie

Sen trwał trzy godziny, zawinięte w śpiwór i płachtę namiotu. Jak mi się słusznie wydawało, lampka odpadła w Turośni. Przyczepiwszy zgubę, można było ruszyć do Juchnowca. Przez Szerenosy urokliwa jazda po kocich łbach. W sam raz, by rozgrzać lekko zmarznięte ciało. Z Juchnowca obrany został generalny kurs na wschód i po kilku porannych godzinach jazdy, drogami o nawierzchni w większości brukowanej lub szutrowej, dojechało się do Zabłudowa. Kolejne godziny minęły na jadąc DK 19. Niezbyt udało mi się wypocząć po krótkim śnie, wypadało więc sporo przerw, czy to na przystankach, czy też nie.


Zabłudów. Cerkiew pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny


Most na Narwi w Rybołach

Z krajówki zjazd w Chrabołach. Czytając mapę i obierając dalszy kierunek podróży, zagadał mnie starszy jegomość na skuterze. Rozmowa trwała dość długo, nie wnosząc nic nowego do mojej wiedzy, ani tym bardziej decyzji o trasie. Od Rajska do Pulsze jazda najzwyklejszym szutrem. Wsie w większości drewniane a sporo chałup rozwalających się. Przejeżdżając koło jednej z nich, ewidentnie zrujnowanej, małej jednoizbówki, dało się słyszeć jakiś hałas. Odruchowy stop, z siodełka spoglądając, co go wydało. Wnet do mych uszu dobiegła lekko sepleniona wiązanka wulgaryzmów z ust osobnika, który zdawał się podciągać gacie. Szczęściem był schowany w mroku budynku. Chodu przed siebie, nawet się nie oglądając.


UG Wyszki. Widok ku NNE

Z Wyszek łatwa asfaltowa trasa do Brańska, z jedną przystankową przerwą na odpoczynek. Kolejna urządzona dopiero w Rudce, po dokonaniu sporych zakupów. Głód, ciężar nowego bagażu oraz żar, jaki od kilku godzin lał się z nieba, spowodowało około godziną przerwę w podróży. Dalsza trasa, ciężka psychicznie, doprowadziła mnie do Bociek, gdzie przyszło mi po prostu położyć się na asfaltowej nawierzchni, na terenie zamkniętej stacji benzynowej. Nawet nie wiem czy przy okazji tego się nie zdrzemnąć. Nawet się ktoś zainteresował czy nic mi nie jest.


DW 681. Wjazd do Brańska od północy. Widok ku SWW


Rudka. Pałac Ossolińskich z 1763 r. Widok ku N


Wjazd do Bociek od strony Rudki. Widok ku E

Po przerwie do Dziadkowic i postanawiając zmienić plan trasy, tak by z pewnością dotrzeć na północ Polski. Ostatecznie, ten rejon jest stosunkowo blisko mnie i nawet 2-3 dniowa wyprawa starczy, by osiągnąć zamierzone cele. Skręt ku Milejczycom i dalej przez lasy, stary asfalt, bruk i szuter do Czeremchy.


DK 19. Wjazd do Dziadkowic. Widok ku SE


Milejczyce Cerkiew pw. św. Barbary. Widok ku NE


Milejczyce. Droga do wsi Rogacze. Widok ku E


Rogacze. Cerkiew pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku N


Droga ze wsi Miedwieżyki do Czeremchy. Widok ku NW


Czeremcha. Cerkiew pw. Matki Bożej Miłującej. Widok ku E

Na tym można zakończyć opis podróży, gdyż przypadkiem przyniosło mnie na odbywający się w tym czasie " XIX Festiwal Wielu Kultur i Narodów "Z wiejskiego podwórza"". Tegoż dnia zagrały zespoły: HAŃBA!, TRANSKAPELA, VOO VOO i TREBUNIE TUTKI.

Zachciało mi się zostać do końca, a w międzyczasie porozmawiać z przypadkowo spotkanym zawodnikiem BBT z Małopolski, który również brał udział w Radlinie, gdy i mnie tam nosiło. Nocleg około północy, tuż za Czeremchą, przy szutrówce.


Czeremcha po festiwalu. Widok ku E

Zaliczone gminy

- Wyszki
- Brańsk (W+M)
- Rudka
- Grodzisk
- Boćki
- Dziadkowice
- Czeremcha
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 172.79 km (0.00 km teren), czas: 10:38 h, avg:16.25 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Podlaskie pogranicze I - Wprost na Wysoczyznę Wysokomazowiecką

Czwartek, 17 lipca 2014 | dodano: 18.08.2014Kategoria ..Gminy Polska, >200, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, 2014 Podlasie, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie

Podróż rozpoczęła się w Serocku o 11, po podwiezieniu tam przez Kasię. Tuż przed startem trzeba było wypakowany z auta rower złożyć oraz wyczyścić i przesmarować napęd. Zabrane zostało mniej bagażu niż na początku lipca. Wyjazd na kilka dni, więc było moim zamiarem spać tylko w śpiworze owiniętym płachtą namiotową.


Serock. Start z Warszawskiej przy Szczygiela. Widok ku SSE

Od kiedy powstała obwodnica, w samym mieście znacznie się uspokoiło. Tego dnia minęło mnie zaledwie kilka aut. Trochę inaczej wyglądało to na drodze do Wyszkowa. Co jakiś czas przejeżdżał TIR, ewentualnie kilka. Pomimo tego, jazda nie była zbyt ciężka, poza koniecznością ponownego przystosowani się do wagi sakw. Wyszków unieszczęśliwił mnie ścieżkami rowerowymi. Za miastem zachciało mi się odwiedzić Brańszczyk, gdyż pomimo licznych przejazdów przez gminę, ani razu nie przyszło mi być na rowerze w tej miejscowości. Dzięki temu manewrowi, omijało się też spory odcinek DK. Jazda nią, choć krótka, była niesamowicie męcząca. Niby asfalt odświeżony, ale tylko część, po której toczył się ruch - intensywny, groźny, złowieszczy. Pobocze pozostało tak samo spękane i tragiczne, jakim zostało przez mnie zapamiętane od pierwszego przejazdu tą trasą.


Brańszczyk. Skrzyżowanie Chopina i JPII. Po lewej Zespół Szkół. Po prawej kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SEE


Brok. Kościół pw. św. Andrzeja Apostoła. Widok ku E

Skręt w kierunku Broku. Długi czas jazdy przez las, lekko pod górkę. Za Brokiem przerwa na przystankowy posiłek. Ogólne tempo jazdy dość wysokie. Za Małkinią już wolniej. Przejazd obok kościoła, a dalej wioskami przez Zaręby Kościelne do Andrzejewa. Upał i jazda pod wiatr znacznie mnie osłabiły. Na szosie do Andrzejewa udało się podczepić pod cień wietrzny za ciągnikiem. Dzięki temu, z łatwością udało się utrzymywać jego prędkość ~22km/h, nawet na podjazdach. W Andrzejewie odbicie na Szulborze Wielkie, a stamtąd do Czyżewa.

DW 694 za skrzyżowaniem z Cichą do Starego Kaczkowa. Bug za Brokiem. Widok ku SSE


Małkinia Górna N. Kościelna. Przejazd kolejowy nieprzejezdnego odcinka linii nr 34/55 między Ostrołęką i Siedlcami. Kozibród Łąkowy. Widok ku NNW


Małkinia Górna N. Kościelna. Przejazd kolejowy nieprzejezdnego odcinka linii nr 34/55 między Ostrołęką i Siedlcami. Kozibród Łąkowy. Widok ku NNW


Zaręby Kościelne S. Po prawej kościół pw. śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Widok ku NNE


Na Broku Małym, granica gmin Zaręby Kościelne i Andrzejewo, między wsiami Budziszewo i Dąbrowa. Po lewej rowery dzieci, które zeszły nad rzeczkę. Widok ku NNW


Andrzejewo. Kościół pw. św. Bartłomieja. Widok ku SEE


Droga z Andrzejewa do Szulborza Wielkiego. W tle Mianowo. Widok ku SSE

W Czyżewie pierwsze zakupy. Sporo wody i zapasów energii. Planowane było, aby całą tę noc spędzić w siodełku, a nie chciało mi się szukać otwartego po północy sklepu. Z Czyżewa do Klukówka i dalej na północ, do Szepietowa. Zbliżał się wieczór, a noc tuż za nim. Przed Szepietowem nieco podjadania i przygotowanie do nocnej jazdy. Ta zastała mnie w okolicy Nowych Piekut. Po drodze kilka przerw. Po części nawigacyjnych, po części regeneracyjnych. Za Poświętnem skręt ku Grochom. Tuż za nimi skończył się asfalt i parę kilometrów jechało się drogą szutrową, w dużej mierze zapiaszczoną lub ubłoconą z kałużami. Wyjazd na asfalcie w Daniłowie.


Czyżew. Kościół pw. śś. Apostołów Piotra i Pawła. Widok ku NNW


DW 690. UG Czyżew. Widok ku NE


Czyżew-Siedliska S ok pół km przed granicą województw. Zbiór mięty. Widok ku SSE


Godlewo-Baćki E. Droga do Klukowa. Za lasem (a także ok. pół km po lewej, równolegle do drogi) granica województw. Widok ku E


Wjazd do Klukowa. Czyżewska. Widok ku E


Klukowo. Skrzyżowanie Czyżewskiej i Mazowieckiej. Po lewej staw na dopływie Nitki. Po prawej kościół pw. św. Józefa Oblubieńca i wieże kościoła Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NEE


Klukowo. Skrzyżowanie Czyżewskiej i Mazowieckiej. Po lewej kościół pw. św. Józefa Oblubieńca. Po prawej wieże kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NEE


Szepietowo Podleśne E. Po prawej stronie drogi Szepietowo-Wawrzyńce. Widok ku NNW

Po kilkunastu minutach dojazd do Suraża, gdzie konieczna była przerwa posiłkowa. Po postoju skręt ku północy, by odwiedzić centra gmin, które zaliczone zostały przy okazji Brevetu. Przejazd więc przez Turośń Kościelną, za którą goniło mnie kilka psów. Niewiele brakowało, by można było lekką nogą przejechać całą noc. Niestety, w lesie za Turośnią udało mi się spostrzec, że gdzieś spadła mi lampka. Odkąd wzeszedł jasny księżyc, a drogi były puste, warto było korzystać z nieconocnej możliwości podziwiania uroków takiej podróży. Niestety. Trzeba się było zatrzymać i cofnąć około kilometra. Mimo wszystko, było zbyt ciemno, by kontynuować poszukiwania, a mając świeżo w pamięci zgubienie licznika wczesną wiosną, lepiej było przespać się do świtu i wtedy kontynuować.


DW659. Wjazd do Nowych Piekut. Widok ku NE


Wjazd do Suraża od zachodu. Widok ku SE


Turośń Kościelna. Kościół pw. Świętej Trójcy. Widok ku W


Granica gminy Turośń Kościelna i Juchnowiec Kościelny na drodze do wsi Szerenosy w pobliżu "noclegu". Widok ku NE

Zaliczone gminy

- Brok
- Andrzejewo
- Szulborze Wielkie
- Czyżew
- Boguty Pianki
- Klukowo
- Szepietowo
- Nowe Piekuty
- Poświętne
- Suraż

Miejscowości mazowieckie

- Brańszczyk
- Nowy Brańszczyk
- Niemiry
- Knurowiec (+C 2008.08.05)
- Poręba-Kocęby (+C 2008.08.05)
- Bojany
- Brok
- Glina
- Klukowo
- Kańkowo
- Zawisty Podleśne
- Rostki Daćbogi
- Kępiste-Borowe
- Zaręby Leśne (-C)
- Zaręby Kościelne
- Nienałty-Brewki
- Nienałty-Szymany
- Budziszewo
- Dąbrowa
- Nowa Ruskołęka
- Andrzejewo
- Pieńki-Sobótki
- Mianowo
- Leśniewo (-C)
- Szulborze-Koty
- Szulborze Wielkie
- Helenowo
^+
- Zabiele-Pikuły
- Godlewo-Baćki

Miejscowości podlaskie

- Czyżew
^+
- 
- 
- 
- 
- 
- 
- 
- 
- 
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 202.58 km (0.00 km teren), czas: 11:04 h, avg:18.31 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Pojezierze Pomorskie VIII - Do Gorzowa Wielkopolskiego

Wtorek, 8 lipca 2014 | dodano: 13.08.2014Kategoria ..Gminy Polska, 2014 Pojezierze Pomorskie, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce

Start o 7. W Choszcznie w oczy rzucił mi się spory, charakterystyczny kościół. Dalsza trasa to nieco nijaki przejazd do Barlinka. Najciekawszym momentem był stromy zjazd, okraszony kilkoma zakrętami. W mieście kolejne zakupy i przerwa posiłkowa. Potem podjazd.


DW 151. Choszczno. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku S


Zamęcin. DW 151. Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Widok ku NW


Pełczyce. DW 151. Po prawej Urząd Miasta. Widok ku W


Barlinek. Niepodległości 1. Mural nad Młynówka. Widok ku E


Barlinek. Niepodległości 1. Młynówka. Widok ku SE


Barlinek. Rynek. W centrum kościół pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NEE


Barlinek. Niepodległości. Urząd Miasta. Widok ku NW

Kurs do Jesionowa. Na mapie trasa wyglądała przyzwoicie, lecz okazała się 6 kilometrami kocich łbów w pagórkowatym terenie. Wymęczyło mnie okropnie i zajęło mi to więcej czasu, niż się chciało. Przynajmniej udało się podjeść dzikich malin.  Z Jesionowa do Lipian. Tam obejrzenie centrum i z powodu ciężkiego upału, trzeba było się oblać się wodą.


Jaromierki. Cała taka droga z Barlinka do Jesionowa. Widok ku NW


Przysiółek Lutowo. Jezioro Lutówko w pobliżu granicy powiatów. Widok ku NE


Wjazd do Jesionowa od SE. Widok ku NE


Dziedzice N. Mogiła Woldenberczyków. Widok ku NE


Lipiany. Mickiewicza. Jezioro Lipiańskie. Widok ku NNW


Lipiany. Mickiewicza. Brama Myśliborska. Widok ku SEE


Lipiany. Plac Wolności. UMiG. Widok ku W


Lipiany. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Wyjazd na krajówkę i skręt do Nowogródka Pomorskiego. Miejscowość niewielka, bardzo wiejska. Dalej przez Karsko do Łubianki. A tam po paru minutach, wpierw przy omsknięciu łańcucha, porządne uderzenie się stopą o asfalt, tak że trzeba było zdjąć buta i skarpetę. Dosłownie chwilę potem nad lasem przechodziła burza, wiec tylko udało mi się luźno zarzucić na siebie kurtkę i skulić się, siedząc na poboczu, z lezącym rowerem. Po największym deszczu przejeżdżał ktoś, kto upewniał się, czy aby na pewno nic mi nie jest.


DW 151. Granica województw. Widok ku SSW


DW 151 w okolicy Mszańca. Dość długi opad burzowy. Widok ku E


DW 151. UG Kłodawa. Widok ku E


Kłodawa. DW 151. Kolacja w pizzerii Milano

Po dojściu do siebie, gdy deszcz przestał padać, kurs do Kłodawy. Tam pizza i skręt przez Mironice (gdzie przeczekało się kolejny opad) do Santocka. Zapadła decyzja, by zakończyć podróż w Gorzowie. Było jeszcze kilka godzin zapasu do odjazdu pociągu, więc wpierw kurs na krótką trasę przez nadwarciańskie wioski, a potem przejazd przez północne rubieże gminy Deszczno. Powrót na dworzec, lecz była do tego jeszcze godzina. Jeszcze trochę jeżdżenia po mieście, w okolicy centrum, ostatecznie zapakowując się w trasę do domu.


Droga ze wsi Jeżyki do Łupowa (w tle po lewej). Widok ku NNW


Gorzów Wielkopolski. Skrzyżowanie Sikorskiego i Chrobrego. Katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NEE


Gorzów Wielkopolski. Rondo im. Świętego Jerzego po S stronie mostu Staromiejskiego. W centrum Dominanta z 2006 r. Widok ku SSE


Gorzów Wielkopolski. Rondo im. Świętego Jerzego po S stronie mostu Staromiejskiego. W centrum Dominanta z 2006 r. Widok ku W


Gorzów Wielkopolski. Most Staromiejski. Nad Wartą. W centrum katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NNW


Gorzów Wielkopolski. Most Staromiejski. Nad Wartą. Bulwar Wschodni. Widok ku NNE


Gorzów Wielkopolski. Katedra pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SW


Gorzów Wielkopolski. Bulwar Wschodni. Widok ku NE


Gorzów Wielkopolski. Skrzyżowanie Hawelańskiej i Zabytkowej. Fragment W murów obronnych. Widok ku NE

Zaliczone gminy

- Pełczyce
- Barlinek
- Przelewice
- Lipiany
- Kłodawa
- Bogdaniec
- Deszczno
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 157.20 km (12.00 km teren), czas: 10:22 h, avg:15.16 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)