Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13094 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Z Kasią

Dystans całkowity:23510.86 km (w terenie 1428.85 km; 6.08%)
Czas w ruchu:1575:21
Średnia prędkość:14.92 km/h
Maksymalna prędkość:67.20 km/h
Suma kalorii:15149 kcal
Liczba aktywności:294
Średnio na aktywność:79.97 km i 5h 23m
Więcej statystyk

Przewóz forumowej księgi

Piątek, 8 maja 2015 | dodano: 17.05.2015Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, .Pół nocne, .Z Kasią, .Podróżerowerowe.info, .Warszawa


Wpierw autem przez Zielonkę i kilka spraw. Potem pod Wileńskim i przez Gdański. Korki przy zjeździe pod Gdański. Tam wyjście z auta i kurs przez park Traugutta do Stawki. Tam spotkanie z Tq., który przekazał mi forumową księgę (spory zeszyt z wpisami ludzi ją przewożącymi, co do której był zwyczaj, by była zabierana na zlot forumowy, a jej transport odbywał się tylko i wyłącznie rowerem (tzn. można wziąć i nieść idąc pieszo, ale transport np. autem lub pociągiem wykluczony)), która przeleżała jakiś czas w pobliżu.


Aleja AK w trakcie modernizacji. Widok z kładki Kolektorskiej. Widok ku NE

Wpierw na północ. Przy Marymoncie wjazd w park, korzystając z odnowionej kładki dla pieszych i rowerzystów nad trasą AK. Przejazd pod IMGW i tam wyjazd na ścieżkę przy Marymonckiej. Uprzednio krótkie odbicie Opatowską i powrót Zabłocińską. Jazda ścieżką zakończyła się przy Dewajtisa, w którą skręt. Kilkaset metrów dalej w Lesie Bielańskim.


Teren Fortu I "Bielany". Widok ku NNW

Wyjazd na otwartą przestrzeń w pobliżu Fortu Bielany, gdzie relaksowało się kilkanaście grup ludzi w różnym wieku. Dojazd do boiska i przejazd wzdłuż ogrodzenia na wschód. Wyjazd na dobrze znaną ścieżkę przy 7 i przejazd wiaduktem do mostu. Tam kilka zdjęć, korzystając z dobrej pogody.


Kładka nad Wybrzeżem Gdyńskim. Po lewej przepompownia ścieków do oczyszczalni Czajka. W centrum widoczny most Północny. Widok ku N


Most Północny. Widok ze ścieżki rowerowej w kierunku Pragi ku SE


Most Północny. Osiedle przy Picassa po lewej i Wittinga po prawej. Widok ze ścieżki rowerowej w kierunku Białołęki ku NNE

Na drugim brzegu skręt w Picassa (od północy) i przejazd przez park z placem zabaw. Dalsza podróż przebiegała mi mijając ludzi spacerujących nad Wisłą po koronie wału. Czasem byli to również rowerzyści. Tuż za Seminarium Duchownym zjazd nad samą rzekę i jazda wzdłuż brzegu przez kilkaset metrów. Tam również były niewielkie grupki osób. Do wału powrót, gdy pojawił się strumień, kanał czy też ścieki którego koryto biegło pomiędzy zboczami, tym bardziej stromymi, im bliżej było się wałów. Było tam trochę pokrzyw i ogólnie nieciekawy klimat. Na wał wjazd przy samej żwirowni.


Picassa 9 i 11 . Widok ku S

Po miejskiej stornie wału unosił się zapach z grilla. Część z pewnością pochodziła od indywidualnych grilowiczów, a część z mijanych barów. Znalazło się tam też kilka placów zabaw z chmarami dzieci. Gdy skończyła się zabudowa w pobliżu wału, dało się poczuć intensywny aromat kojarzący się z popłuczynami po praniu. Chwilę potem dał się zauważyć silny strumień ścieków z oczyszczalni. Mijało się jeszcze jeden w miarę zabudowany obszar, ale były to głównie małe domy nie przylegające za bardzo do wału. Za nimi teren był już bardziej dziki.


Strumyk w okolicy Seminarium. Widok ku W


Bar "Przystanek Tarchomin" przy zakręcie Sprawnej. Widok z wału ku E

Podróż wzdłuż rzeki zakończyła się wjazdem do parku przy pałacu w Jabłonnie. Przez wąską, otwartą furtkę z oznaczeniem czarnego szlaku. W tych okolicach, na wale widać było już tylko pojedyncze jednostki. Ścieżką wzdłuż szosy i odbicie na Rajszew blisko rzeki. Standardowo wyjazd przy cmentarzu i chodnikiem jazda do NDM. Tam skręt między osiedla do Młodzieżowej i dalej w Łączną.


Jabłonna. Pałac prymasa Poniatowskiego. Widok ku NNW

Krótki odcinek przejechany szosą i skręt w polną drogę na północ. Mijało się ruiny drewnianego domu. Wyjazd przy zamkniętym szlabanie kolejowym. Po przejechaniu pociągu, skręt do ogródków działkowych i okrążenie ich od zachodu. Nie było możliwości się tam dostać, pomimo kilku prób.


NDM. Kępa Wyszogrodzka 4. Jeden z ostatnich budynku osadnictwa olenderskiego, w bardzo złym stanie technicznym. Widok ku SW

Przejazd nad Narwią i dalej trasą u podnóża Twierdzy. Teren był oczyszczony z krzaków, zostawiono kilkadziesiąt drzew na zboczach. Coś się ruszyło. Na szutrowym szlaku natomiast wszystko zostało po staremu. Przez Gałachy najbardziej południową trasą. Przed parową na północ przez osiedle i Klasztorną dojazd do miasteczka. Uruchomić trzeba było lampkę, zapadła bowiem noc. Na Duchowiznie ktoś ustawił rotacyjną polewaczkę tak, iż duża część wody opadała na asfalt. Przejazd po wyczekaniu odpowiedniego momentu, lecz wskutek prędkości poderwało się to, co już było na drodze. Dalszy powrót przez Trębki i DK 62. Noc dość chłodna
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 66.70 km (19.00 km teren), czas: 04:23 h, avg:15.22 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyjazd Samochodzikowy - Kwidzyn

Niedziela, 3 maja 2015 | dodano: 07.05.2015Kategoria .5-10 Osób, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Pomezania, .Samotnie, .Z rodziną

2015.04.30 - 05.30 Wyjazd Samochodzikowy - cała trasa




Rozajny Małe. Na ganku naszej chatki

Po prawie nieprzespanej nocy (zakończonej o pierwszych godzinach świtu) obudziliśmy się około 9-10. Ogarnięcie się potrwało prawie równo do 12. Wtedy start rowerem, kierując się do Kwidzyna.


Rozajny Małe. Jezioro Łężno. Widok ku SW


Wandowo. Widok ku SWW


Wandowo. Widok ku W


Wandowo. Widok ku NW


Wandowo. Jezioro tej samej nazwy. Widok ku SW

Trasa lekko pagórkowata. Z ciekawszych elementów mijało się przydrożne jezioro w Krzykosach i zespół folwarczny z XIX w. tamże. Postój nad rzeczką tuż za wsią. Ogólnie było ciepło, a jedynie w czasie zasłonięcia słońca przez chmury robiło się chłodno. Wyjazd na krajówkę, a w mieście zjazd na ścieżkę rowerową. Przejazd nad torami po mostku dla pieszych i rowerzystów. Dalej trzymając się ścieżki dojechało się do katedry, a następnie na plac po stronie północnej. Trwał tam występ, gdzie pieśni patriotyczne śpiewało kilka grup dzieci i młodzieży. Zebrało się tam sporo ludzi.


Krzykosy. Zespół folwarczny z XIXw. Widok ku SW


Krzykosy. Jezioro tej samej nazwy. Widok ku SWW


Bądki E, w pobliżu granicy z Krzykosami. Cyganka płynąca pod nasypie kolejowym przedwojennej linii Kwidzyn – Kisielice. Widok ku SW


DK 55. Wjazd do Kwidzyna. Widok ku NNW


Kwidzyn. Rondo miasta Celle - Niemcy. W tle kominy zakładów International Paper Kwidzyn w pobliżu granicy z wsią Białki. Widok ku SW


Kwidzyn. Kładka nad torami kolejowymi linii Toruń Wschodni – Malbork (207), między DK 55 i S krańcem Grudziądzkiej. Widok ku W


Kwidzyn. Górna. W tle Korzeniewo nad Wisłą. Na horyzoncie okolice wsi Aplinki i Jelenica. Widok ku NWW


Kwidzyn. Plac Jana Pawła II. Koncert pieśni patriotycznych z okazji obchodów 3 Maja, wykonywany przez chóry tutejszych podstawówek i gimnazjów. Widok ku W

Mój pobyt tam trwał do 13 z minutami. Podjechała reszta, wyjęliśmy rowery, złożyliśmy i zrobiliśmy krótką rundę po mieście. Pojechaliśmy ulicami Hallera do łużyckiej, gdzie wjechaliśmy na ścieżkę. Zrobiliśmy nawrót Toruńską do Chopina, mijając budynek Starostwa Powiatowego. Skręciliśmy ponownie w Kopernika i w Piłsudskiego koło kościoła. Zrobiliśmy krótką sesję pod zegarem słonecznym i okazało się, że w jednym rowerze (z kołami na nakrętki, do których klucza nie zabraliśmy) zrobił się kapeć. Przesiedliśmy się (ja na ów rower) i wróciliśmy do auta najkrótszą trasą.


Kwidzyn. Przy dawnym ratuszu. W centrum dzwonnica konkatedry pw. św. Jana Ewangelisty. Widok ku NNW


Kwidzyn. Łużycka między Hallera i Połomskiego. Widok ku SE


Kwidzyn.Toruńska 12. Widok ku NE


Kwidzyn. Piłsudskiego 13.Widok ku NNE

Po przejażdżce spakowaliśmy rowery, zwiedziliśmy Katedrę i Muzeum i zjedliśmy obiad przed drogą powrotną. Zajechaliśmy do Grudziądza, ale ze względu na remont ulicy, który uniemożliwiał dalszą jazdę, musieliśmy się zatrzymać i wycofać. Tam okazało się że jest problem ze światłem i to pomimo wymiany żarówki. Bez zbędnego mitrężenia czasu zabraliśmy się w drogę powrotną przez Wąbrzeźno, Golub-Dobrzyń, Rypin, Sierpc i Kucice do domu. W Łazękach droga była zablokowana z powodu śmiertelnego wypadku (pijani + niezapięte pasy), co nieco wydłużyło nasze przybycie do domu.


Kwidzyn. Wnętrze katedry


Posiłek przed wyjazdem w drogę powrotną

Zaliczone gminy

- Kwidzyn (M)
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 22.50 km (0.50 km teren), czas: 01:26 h, avg:15.70 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyjazd Samochodzikowy - Susz

Sobota, 2 maja 2015 | dodano: 17.05.2015Kategoria .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Pomezania, .Z rodziną

Czwartek


Wyjechaliśmy około 19. Ładowanie rowerów i bagażu potrwało dłuższą chwile, ze względu na trudności z wyjęciem siedzeń. Jadąc przez Czerwińsk, zatrzymaliśmy się w Płońsku na zakupy. W glinojecku zrezygnowaliśmy z podróży 7mką, która zdawała się już powoli zapychać podróżującymi nad morze i na Mazury. Przez serię różnych wiosek wyjechaliśmy w Bieżuniu na trasę 541. O ile jazda przez wioski była nieco umęczona, bo strasznie się wiły, o tyle na wojewódzkiej było już łatwo i prosto.

Przed Lidzbarkiem chwilę staliśmy w kolejce z powodu wypadku. Prawdopodobnie wpadła na kogoś sarna. W Lidzbarku drobne problemy nawigacyjne (ponownie, tak jak poprzednio, podczas tamtejszej jazdy rowerem). Miasteczko w trakcie budowy obwodnicy od północy. Dalsza trasa przez las dość kręta. W Lubawie wyjechaliśmy na krajówkę, gdzie samochodów już było dość sporo. Skręciliśmy na Iławę. Opuszczając ją, czekaliśmy kilka minut na przejazd pociągu.

Przejechaliśmy 16 za Kisielice w swego rodzaju rozciągniętej karawanie, powstałej przed przejazdem w Iławie. Skręciliśmy do Jaromierza, ale tam błąd nawigacyjny i odbiliśmy do Trumiejki. Główną przyczyną była leżąca w pobliżu wieś Trumieje, która wprowadzała w błąd. Turlaliśmy się przez kilka kilometrów po drodze oczekującej na remont. Dość powoli i ostrożnie, bo jej stan był okropny. We wsi zawróciliśmy zdając sobie sprawę z własnego położenia. Raz jeszcze przejechaliśmy przez ową okropną drogę.

Do Rozajn Małych dotarliśmy bardo późno, ale jeszcze przed północą. Zaparkowaliśmy, skontaktowaliśmy się z resztą towarzystwa, chwilę pogadaliśmy, ale potrzebowaliśmy wypocząć po długiej trasie, więc długo nie zalegaliśmy.

Piątek


Rozajny Małe. Ośrodek Nad Jeziorem Różane.


Rozajny Małe. Jezioro Łężno z pomostu. Widok ku W


Rozajny Małe. Kot, w trakcie wyjazdu nazywany imieniem Rurku

Przez Gardeję i Grudziądz dotarliśmy do Zamku w Radzyniu Chełmińskim. Dojechaliśmy mniej więcej w tym samym czasie co reszta ekipy, ale zaparkowaliśmy pod murami od strony centrum. W czasie dojazdu chcąc skrócić trasę przez Jamy, droga zawróciła nas z powrotem na krajówkę. Kilka godzin spędziliśmy zwiedzając zamek, wchodząc na dwie wieże i strzelając z łuku. Na kilkanaście minut pojechaliśmy do pobliskiego kościoła a potem na cmentarz. Tam odbiliśmy na chwilę od grupy i podeszliśmy w blisko pobliskiego drewnianego dworku. Potem wróciliśmy pod zamek i w czasie obiadu przeczekaliśmy największe opady, jakie tego dnia przetaczały się nad okolicą.


Radzyń Chełmiński. Zamek krzyżacki z XIV w. Widok ku NE


Radzyń Chełmiński. SW róg zamku. Widok ku SW


Radzyń Chełmiński. Zamek krzyżacki z XIV w. widziany z SW wieży ku NE. Po lewej DW 534. W centrum na horyzoncie Szumiłowo. Po prawej W łąki Radzyńskiej Strugi, która płynie przy prawej krawędzi zdjęcia


Radzyń Chełmiński. Wnętrze kaplicy zamkowej, widziane z SE przejścia na wieżę. Widok ku SW


Radzyń Chełmiński. Zamek krzyżacki z XIV w. widziany z SW wieży ku NE. Po lewej DW 534. W centrum na horyzoncie Szumiłowo. Po prawej W łąki Radzyńskiej Strugi, która płynie przy prawej krawędzi zdjęcia


Radzyń Chełmiński. Po lewej maszt telekomunikacyjny SLR Radzyń Chełmiński przy DW 534. Przy prawej skrawek kościoła pw. św. Anny. Widok z SE wieży zamku ku SSE


Radzyń Chełmiński. Po prawej kościół pw. św. Anny. Widok z SE wieży zamku ku S


Radzyń Chełmiński. Wnętrze kościoła pw. św. Anny. Widok ku SSW


Radzyń Chełmiński. Wnętrze kościoła pw. św. Anny. Widok ku NNE


Radzyń Chełmiński. Strop z polichromią z XVII w w prezbiterium. Wnętrze kościoła pw. św. Anny. Widok ku NNE


Radzyń Chełmiński. Cmentarna kaplica pw. św. Jerzego w SW części miejscowości ku NNE


Radzyń Chełmiński. Po lewej zamek krzyżacki. Po prawej kościół pw. św. Anny. Widok z cmentarza ku NNE


Radzyń Chełmiński. Dwór "Na Zielonym Wzgórzu sprzed 200 lat. Widok ku SE


Radzyń Chełmiński. Po prawej maszt telekomunikacyjny SLR Radzyń Chełmiński. Widok z DW 534 ku SSE

Po przerwie pojechaliśmy do Okonina, gdzie sporo czasu spędziliśmy w kościele, a potem, już krócej, poszliśmy w pobliże zawalone pozostałości filmowej piwnicy. Kolejny przejazd do ruin Zamku w Pokrzywnie, położonych tuż przy głównej drodze. Sporo czasu łaziliśmy po tych dzikich ruinach zamku, z którego zostało kilka wewnętrznych murów bliżej rzeki, a także możliwe było wejście do niewielkich podziemi.


Okonin. Wnętrze kościoła pw. śś. Kosmy i Damiana z XIV w. zawierający malowidła z tego okresu


Pokrzywno. Ruiny zamku krzyżackiego w SE części miejscowości. Widok ku SSW


Pokrzywno. Ruiny zamku krzyżackiego w SE części miejscowości. Widok ku NNW


Pokrzywno. Ruiny zamku krzyżackiego w SE części miejscowości. Widok ku SW

Dalszy przejazd do pałacu w Mełnie. Jechaliśmy pierwsi, ale nie wiedzieliśmy gdzie dokładnie jest ten pałac, więc zatrzymaliśmy się przed skrzyżowaniem z trasą 538. Podobnie reszta ekipy. Potem okazało się że pałac znajdował się blisko trasy ale 1,5 km dalej. Po obejrzeniu go z zewnątrz, pojechaliśmy przez Boguszewo nad jezioro Mełno, od strony wschodniej. Po krótkim tam postoju przejechaliśmy przez Grutę i zatrzymaliśmy się na kolejną przerwę na przesmyk między jeziorami Księże i Duże. Komuś nawaliło auto.


Mełno E. Pałac rodziny Bielerów z XIX w. Od PRL oddział Zootechnicznego Zakładu Doświadczalnego w Krakowie. Widok ku SSE


Boguszewo N. Jezioro Mełno. Widok ku W


Gruta. Jezioro Księże widziane z drogi do wsi Salno. Widok ku NE


Gruta. Jezioro Duże widziane z plaży pod terenem grodziska. Widok ku W


Gruta. Po prawej grodzisko nad Jeziorem Dużym. Widok ku SE

Powrót przez Rogóźno, Szembruczek i Gardeję. Nad okolicami przetaczały się chmury deszczowe i kilkukrotnie błysnęło burzowo. Wieczorem konkursik i film. Wcześnie zasnęliśmy.

Sobota - Dzień


Rozajny Małe. Kot, w trakcie wyjazdu nazywany imieniem Tobiasz

Pierwsze kroki skierowane do Nowej Wioski. Tam obejrzeliśmy dworek z zewnątrz, a potem udaliśmy się do Kwidzyna pod zamek. Weszliśmy do Krypty i na dziedziniec, a potem krótka przerwa na lody. Opuszczając miasto uzupełniliśmy paliwo. Przez Gardeję udaliśmy się do Rogóźna. Pojechaliśmy do wsi i szukaliśmy dojścia na zamek. Leciwa mieszkanka poinformowała że to teraz w rękach prywatnych i nie ma wjazdu.


Nowa Wioska. Rzeźby na stawie w W części terenu pałacowego. Widok ku W


Nowa Wioska. Pałac z XIX w. Widok ku NW


Nowa Wioska. Boisko po S stronie pałacu. Widok ku S


Kwidzyn. Ruiny zabudowań przy Starym Rynku. Widok ku NW


Kwidzyn. Gdaniszcze zamku w Kwidzynie. Po lewej zabudowania przy Długiej. Widok ku NE


Kwidzyn. Konkatedra Jana Ewangelisty. Mozaika z XIV w. Widok ku NE


Kwidzyn. Zabudowania Marezy. Na horyzoncie w centrum pylony mostu DK 90, otwartego w 2013 r. Widok z tarasu zamkowego ku NW


Kwidzyn. Widok na Gniew z tarasu zamkowego ku NNW

Zjechaliśmy na dół do rzeczki i podeszliśmy do ruin stromym wejściem. Dotarliśmy pierwsi, ale zdyszani. Udało mi się wejść na wieżę po uprzedniej gimnastycznej wspinaczce, jakiej nie zdarzało mi się wyczyniać do ładnych paru lat. Dojść zaś tylko na piętro przedostatnie, gdyż ostatnie wyglądało dość niepewnie. Opuszczając ruiny zajrzeliśmy jeszcze do skrzynki geokeszowej.


Rogóźno-Zamek. Ruiny nad Gardziegą po SW stronie wzgórza zamkowego. Widok ku SE


Rogóźno-Zamek. Gardzięga po SW stronie wzgórza zamkowego. Widok ku NWW


Rogóźno-Zamek. Wieża bramna na terenie ruin. Widok ku NE


Rogóźno-Zamek. Pozostałości mostu i fosa. Widok ku NE


Rogóźno-Zamek. Przedostatnie i ostatnie piętro wieży bramnej


Rogóźno-Zamek. Widok z przedostatniego piętra na SE stronę wieży


Rogóźno-Zamek. Widok z przedostatniego piętra na SE stronę wieży. Wieża muru obronnego ponad DK 16


Rogóźno-Zamek. W centrum zabudowania przysiółka Nowa Góra. Na horyzoncie linia drzew wzdłuż drogi nad jeziorem Salno. Widok z przedostatniego piętra ku S

Kolejnym punktem na trasie był Łasin i obiad przy rynku. Ostatnim punktem na ten dzień było Klecewo, gdzie oglądaliśmy tamtejszy pałac oraz pozostałości cmentarza i mauzoleum. Jeszcze za dnia wróciliśmy do bazy.


Łasin. Kościelna z kościołem pw. św. Katarzyny. W tle skrzyżowanie z DK 16. Widok ku SSE


Klecewo. Pałac z XIXw. Widok ku N


Klecewo. Kapliczka na SW przylądku Jeziora Klecewskiego. Widok ku W


Klecewo. Cmentarz ewangelicki. Widok ku S


Klecewo. Cmentarz ewangelicki. Widok ku SE


Klecewo. Cmentarz ewangelicki. Grobowiec von Rosenbergów. Widok ku NW


Klecewo. Cmentarz ewangelicki. Grobowiec von Rosenbergów. Po lewej uszkodzony herb Rosenbergów


Klecewo. Cmentarz ewangelicki

Sobota - Wieczór

Po powrocie do bazy rower ustał na kołach, byi po kilkunastu minutach wieźć mnie szutrówką do asfaltu. Tam wjazd na główną. i skręt w prawo. Przejazd przez las. Wiatr mi pomagał i gnał mnie bardzo szybko. Po niedługiej chwili udało mi się zauważyć, że licznik nie odbiera sygnału, więc trzeba się było zatrzymać, tracąc czas i prędkość. Na szczęście nie był to długi odcinek.


Rozajny Małe. Droga z ośrodka "Nad Jeziorem Różane" w stronę wsi. Widok ku N

Droga lekko pagórkowata. Za lasem mijało się jezioro Klecewskie od północy. W Jaromierzu skręt na północ. Z powodu słabej nawierzchni tempo spadło. Z trudem do Trumiejek. Tuż za nimi położono już nową nawierzchnię. Granica między nimi była zablokowana i trzeba było przejechać po tymczasowych betonowych płytach, ułożonych po wschodniej stronie trasy.


Jaromierz. Oczyszczanie poboczy DW 522. Zniknęło wiele drzew w skrajni drogi. Widok ku NE

W Kołodziejach skręt w prawo. Znów jazda z wiatrem. Powoli zbliżał się wieczór, więc kamizelka na plecy. Przejazd przez Pólko, gdzie zachowały się pozostałości rozebranej już linii kolejowej do Prabut. Zastanawiało mnie czy to już tam mam skręcić, ale wciąż było za wcześnie. Dopiero wtedy, gdy przejechało się przez las na granicy województw i dojechało do centrum Jawt Wielkich. Omijało się ogrodzenie dość dużego terenu gospodarczego, a potem jazda po płytach betonowych na północ.


Kowale. Jezioro Mateczne. Pola i jezioro we wsi Kołodzieje. Druga strona we wsi Stary Kamień. Po prawej las otaczający teren szpitala w Prabutach S. Widok ku N


Kowale. Las na SE brzegu jeziora Mateczne. W tle zabudowa w Starym Kamieniu i las otaczający teren szpitala w Prabutach S. Na horyzoncie międzywojenna wieża ciśnień "Sanatorium" i komin elektrociepłowni, położone w E sąsiedztwie szpitala. Widok ku NNE


Las między Pólkiem i Jawtami Wielkimi. 400 m przed granicą województw. Widok ku E

Na kolejnym skrzyżowaniu skręt w kierunku Jawt Małych. Droga była dość długa, szutrowa z tendencją do zalegania piasku, ale z powodu opadów deszczu dnia poprzedniego, była wystarczająco utwardzona. W Jawtach leżał już asfalt, którym żwawo doprowadził do Suszu. Zdjęcie przy tablicy, przejazd wzdłuż torów po stronie południowej i rychły wyjazd ulicą Piastowską. Wkrótce przerwa na chwilę, by zajrzeć do ruin budynków


Jawty Małe S. Po lewej S zabudowa wsi. Po prawej Susz, pomiędzy dwoma zagajnikami, rosnącymi w SE części wsi Nipkowie. Przy prawej krawędzi białe budynki zakładów produkujących nawozy. Widok ku NE


Jawty Małe S. Po lewej kościół pw. św. Rozalii. W centrum kościół pw. św. Antoniego. Po prawej wieża ciśnień. Na horyzoncie las w NE części miasta. Widok ku NE


Nipkowie. Po prawej wjazd do centrum wsi. Po lewej las w okolicy wsi Karolewo. W centrum widoczny maszt telekomunikacyjny w tejże wsi. Widok ku NNE


Susz. Wjazd od strony wsi Nipkowie. Widok ku NEE

Zaczynało zmierzchać i robiło się trochę chłodno, ale przez większość trasy było mi wystarczająco ciepło. Tym bardziej, że ani kurtki, ani bluzy nie było. W Bałoszycach dworek i sporo młodzieży grającej na przydrożnym boisku. W powietrzu unosił się zapach grilla. Przejazd przez Klimy, dalej kilka wiatraków, a w Pławtach Wielkich skręt już w kierunku północno-zachodnim. Było już późno, słońce zniknęło za horyzontem, a wiatr ucichł. Kilkukrotnie mijało się strefy zimnego powietrza, ale bardzo niewiele.


Susz. Po S stronie linii kolejowej Warszawa Wschodnia – Gdańsk Główny (9). Po prawej wiadukt Piastowskiej. Widok ku SEE


Susz. Dworzec kolejowy. Po prawej wiadukt Piastowskiej. Widok ku SEE


Ruiny Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego Ric-Oil. Budynek S. Po lewej zakłady produkujące nawozy. Widok ku W


Ruiny Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego Ric-Oil. Budynek N. Widok ku NNW


Ruiny Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego Ric-Oil. Grafiti w budynku N. Widok ku NW


Bałoszyce po N stronie centrum wsi. Drzewa i pola wsi Jawty Wielkie E. Widok ku NW


Bałoszyce. Widok ku SWW


Bałoszyce. Pałac rodziny von Brünneck z XIX w. aktualnie hotel. Widok ku SE


Bałoszyce - do szutrowej drogi po lewej. Klimy - wszystko na wprost i po prawej. Widok ku SW

Od wsi Grodziec lampka, choć na całym odcinku asfaltowym, jaki tego dnia jeszcze przejeżdżało, minęło mnie może z 5-6 aut, w tym jeden autobus. Ponowny dojazd do Trumiejek. Zastanawiało mnie, jak poprowadzić dalszą trasę, gdyż nie było we mnie ochoty wracać tą samą i tradycyjnie chciało mi się przejechać jak najwięcej nowych. Po wglądzie w mapę, padło na to, by pojechać polną drogą prosto na zachód.


Pławty Wielkie W przy granicy województw. Po lewej ruiny wiatraka. Poza kadrem niesitniejąca linia Jabłonowo Pomorskie – Prabuty (232). Widok ku S

Około trzy kilometry przeturlania po dość dobrej, bardziej polnej drodze niż szutrze. W pobliżu południowej granicy lasu występowało dość sporo błota i kałuż, ale nie było problemu z ich ominięciem. Już po zmroku dojazd do Klasztorka, gdzie dłuższą chwile zastawiało mnie gdzie dalej jechać. Cała wieś drogę miała wyłożoną betonowymi płytami. Zjazd na dół. Pierwszy skręt, który był przez mnie rozważany, prowadził nad Jezioro Klecewskie, ale wyglądał na niezbyt pewny i prowadził przez las.


Klasztorek. Widok ku NNW

Przejazd przez wieś między jeziorami Świdno i Klasztorne Jezioro, gdzie pojawił się asfalt. Poprowadził mnie do Nowej Wioski. Mijało się ogrodzenie tamtejszych terenów dworskich od południa. Postój na skrzyżowaniu. Skręt w lewo pozwalał mi przejechać najkrótszą trasą, która wyprowadziłaby mnie w lesie, w pobliżu wjazdu do Rozajn Małych. Droga na wprost zaprowadziłaby mnie do wsi Jurki. W prawo przez Nową Wioskę do Wandowa. Ostatnia był asfaltowa, a pozostałe polne, obficie usiane kałużami po ostatnich deszczach. Jako że się mi się spieszyło, padło na wygodniejszy wariant przez Wandowo. Po powrocie szybka kolacja w postaci gotowego spaghetti, potem ognisko przez kilka godzin i wyśmienita gra w sabotażystę do 5 rano.

Zaliczone gminy

- Susz
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 53.00 km (8.00 km teren), czas: 02:49 h, avg:18.82 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wieczorna przejażdżka

Poniedziałek, 27 kwietnia 2015 | dodano: 27.04.2015Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Trzyosobowy wyjazd przed zmrokiem do Goworowa i Roguszyna. Przed końcem, zjechaliśmy z DW 565 w stary zjazd, który okazał się być innym, zakończonym na podwórku. Nawrót i powrót kanoniczny. Ciepły i spokojny wieczór, choć w połowie trasy zaczęło mnie lekko boleć ucho od przechłodzenia.


Wjazd do Roguszyna od strony Goworowa. Widok ku W
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 11.77 km (1.50 km teren), czas: 00:38 h, avg:18.58 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Chociszewo

Środa, 15 kwietnia 2015 | dodano: 15.04.2015Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Wyjazd w trójkę w godzinach wieczornych. Akurat zdążyło się rozpogodzić i wyszło słońce. W sam raz na ostatnią godzinę tego dnia. Początek przez Borek, polną drogą wzdłuż Chociszewskiej strugi i wyjazd koło stacji. Przejazd koło kościoła i szutrówka miedzy polami do zjazdu w małej parowie w Miączynie. Powrót wałem z wykorzystaniem dróżki koło kolegi.


Chociszewo. Po lewej szkoła w dworku. Widok ku E


Polna droga z Chociszewa do Miączyna. Widok ku NW
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 11.43 km (8.50 km teren), czas: 00:51 h, avg:13.45 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przez Komsinski las do Czerwińska

Piątek, 10 kwietnia 2015 | dodano: 10.04.2015Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią

Wyjazd zaczął się dość późno. W planach był też w planach nieco większy wyjazd na początku tygodnia, ale czas ten upłynął na opisywaniu Wyprawy Skandynawskiej. Jeszcze zostało 5 dni do napisania.

Co do wyprawy. Było dość ciepło jak na tę porę roku. Właściwie to dobrze, aby tak ciepła była. Kurs do Chociszewa, częściowo szutrem. Stamtąd na północny zachód, w wybranym kierunku, ale bez planowania. Dojazd do początku Komsina. Stamtąd do lasu na północy, gdzie przejazd drogą, do tej pory przeze mnie nie odwiedzaną. Miło poznać nową perspektywę na własne okolice, po tylu latach jeżdżenia.


Kościół pw. św. Leonarda w Chociszewie, widziany z początku drogi na Borek koło strugi, ku NW


Granica Komsin/Wilkowuje. Widok ku NW


Do Komsińskiego lasu. Widok ku N

Roztaczał się stamtąd widok, aż do Puszczy Kampinoskiej. Dalsza jazda przez las, nieco pofalowaną drogą. Dość rzadko używana, ale jak najbardziej przejezdna rowerem. Od biedy nawet autem. Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy z niej skorzystać, gdyż od północy sprawiała wrażenie, że kończy się w czyimś domu. Dom w istocie był, ale jakieś 50 metrów od niej.


Domy w Komsinie i Puszcza Kampinoska w tle. Widok spod lasu ku S


Komsin. Zagajnik widziany spod lasu w kierunku żwirowni ku W


Przez las Komsiński ku N

Wyjazd na wojewódzką i szybkie dojazd do Czerwińska. Tam jeszcze przed zmierzchem. Rozmowy do 19:30. Do domu powrót przez Pragę, a potem górą przez Zdziarkę. Po ciemku jechało się ponad godzinę. Na całej trasie kilka dość długich postojów. W powietrzu unosił się przyjemny zapach ziemi i powoli zbliżających się letnich nocy.


Czerwińsk nad Wisłą. N kraniec Jagiełły. Widok ku SSW


W Czerwińsku nad Wisłą. Widok ku S


Zdziarka. Powrót nocą


Wilkówiec. Powrót nocą
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 24.75 km (13.00 km teren), czas: 01:54 h, avg:13.03 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Nad Wisłą

Środa, 25 marca 2015 | dodano: 25.03.2015Kategoria .3-4 Osoby, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną

Popołudniowa przejażdżka w 3 osoby, po wale i przez lasy. Powrót przez Zdziarkę i wąwozy. Ciepło i dużo słońca. Leśne drogi wyjątkowo dobrze przejezdne. Sporo drzew wycięto, głównie w rejonie wąwozów. W domu początek opracowania spisu wypraw i wielkie przemeblowanie, z którego wyrwaliśmy się na tę przejażdżkę. Oto kilka zdjęć:


Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku S


Po drugiej stronie Wisły. Widok ku SE


Na kępie. Dawna ostroga rzeczna. Widok ku N


Na kępie.


Na kępie. Pale, utrzymujące ostrogę w miejscu, wbite po jej W stronie


Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S


Kępa i odnóżka Wisły, widziane z wału w pobliżu granicy wsi, ku S


Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE


Widok z wału w pobliżu dojazdu do głównej drogi w Wilkówcu ku NNE


Po lewej barierka przy dojeździe głównej drogi w Wilkówcu. W centrum widoczna ambona na załamaniu przebiegu wału, ongiś będąca waypointem. Widok z wału ku W


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku S


Nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku SE


W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku N


W lesie nad Wisłą w pobliżu "Kamienia". Widok ku W


Zdziarka SE. Po lewej ostatnie zabudowania wsi. Widok ku E


Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku N


Zdziarka E. Widok ze skrzyżowania z kapliczką ku NE


W pobliżu granicy między Zdziarką i Wilkówcem. Wieże bazyliki w Czerwińsku nad Wisłą, widziane ku W


Wjazd do wąwozu. Widok ku S


Wilkówiec. Wąwozy kończący się przy ostatnich zabudowaniach wsi w dolinie. Widok ku SSE


Ruiny domu przy zakrętach, na granicy Wychódźca i Wilkówca. Widok ku E
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 10.00 km (9.00 km teren), czas: 00:58 h, avg:10.34 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(2)

W dzień zaćmienia

Piątek, 20 marca 2015 | dodano: 20.03.2015Kategoria .Samotnie, .Zwykłe przejażdżki, .2 Osoby, .Z Kasią, .Warszawa

Nad Wisłę i z powrotem. (Nordcapp) (5:55)


DW 565. W drodze nad Wisłę. Widok ku SSE


DW 565. Nieczynna przeprawa promowa. Widok ku SSE


Zaćmienie słońca 

Po południu i wieczorem, z Kasią rundka na Veturilo - z okolic Dw. Wileńskiego na Krakowskie Przedmieście, przy wykorzystaniu najbliższych mostów. Trochę chłodno. W międzyczasie odwiedziny na wydziale.


Starówka widziana z Mostu Świętokrzyskiego ku NW
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 7.84 km (0.00 km teren), czas: 00:40 h, avg:11.76 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyprawka na Roztocze - epilog

Niedziela, 15 marca 2015 | dodano: 17.03.2015Kategoria .Podróżerowerowe.info, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Roztocze

2015.03.13 - 15 Wyprawka na Roztocze - cała trasa


Tego dnia pobudka nastąpiła dość wcześnie, ale sporo czasu zeszło jeszcze na odpoczywaniu. Śniadanie podgrzane, powrót do pokoju. Przygotowania do odjazdu trochę trwały. W większości, wraz ze mną, opuściliśmy chatkę około 9:30. Przez kilka kilometrów jechaliśmy w trzy osoby, ale pod koniec lasu, tuż za wsią Lipowiec, moje i ich drogi się rozeszły. Kurs ku W.


Lipowiec. S kraniec wsi. Nocleg na wyprawce. Widok ku W

1.5 km turlania się błotnisko-piaszczystą drogą w kierunku Trzęsin. Już asfaltem - przejazd mostem na Gorajce, obok kościóła w Trzęsinach, podjazd do Pulczynowa. Aparat powędrował na szyję, bo zmęczyło mnie zatrzymywanie się tylko po to, by zrobić zdjęcie. Boczna ta trasa doprowadziła do Sokołówki i wnet udało mi się wjechać do Frampola.


Rzeka Gorajka w pobliżu granicy wsi Czarnystok i Trzęsiny. Widok ku S


Rzeka Gorajka w pobliżu granicy wsi Czarnystok i Trzęsiny. W tle wzgórza ponad Zastawiem (po prawej) i Smoryniem (po lewej). Widok ku N


Droga do Trzęsin. Widok ku NWW


Trzęsiny. Przedwojenny kościół (pierwotnie cerkiew) pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku NEE


Zjazd z Pulczynowa do Trzęsin. W tle wzgórza z polami Lipowca (7 km). Widok ku SE


Frampol. Tkacka 1 i 3. Widok ku NEE

Gnał mnie wiatr ze wschodu, wspomagała większa ilością zjazdów niż podjazdów. Tuż po 11 w Dzwoli. Z DK 74 na północ w Krzemieniu. W Branwece-Kolonii "skrót" terenową dróżką w pobliżu rzeczki. Na szczęście po 300 metrach powrót na asfalt.


DK 74 za Frampolem w NW terenie wsi Kocudza Trzecia, przysiółka Celniki. Widok ku NW


Dzwola. Przedwojenny kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Widok ku SSW


DK 74 na łuku między Dzwolą i Krzemieniem Pierwszym. Na szczęście nie tędy biegła tras. Tylko test zoomu w aparacie. Widoczne zabudowania w Branewce-Kolonii (2km). Widok ku NNW


Bez zoomu w Branewce-Kolonii. Drzewa po lewej nad rzeczką Branwią. Widok ku NNE


Branew-Kolonia przy granicy z Branewką (pola drogą). Nad rzeczką Branew. Widok ku NE


Branew w Branwi Szlacheckiej (za plecami Branewka). Widok ku NE


Pozostałości młyna wodnego we wsi Branew Szlachecka. Widok ku W

O 12:30 postój przed Godziszowem. Baterie dostarczone z aparatem się wyczerpały. Starczyły na około 300 zdjęć. Trasa jeszcze nie zakończona, a jeszcze by się kilka przydało. Podgrzewanie przez kilka minut, coś tam dało, choć niewiele. Za Godziszowem podjazd, długi zjazd i po godzinie od postoju, oto już w Janów Lubelski. Przez cały wyjazd, często i gęsto rzucały się w oczy leżące w rowach śmieci. Szacunkowo - przynajmniej przez połowę asfaltowych odcinków.


Centrum Godziszowa. U dołu barierki mostku na Białce. Od lewej: szary UG, niski sklep oraz sześcienny budynek mieszczący pocztę, policję i bibliotekę. Na wzniesieniu kościół pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Widok ku W


W pół drogi między Godziszowem i Ratajem Ordynackim. Widok ku SW

Koniec jazdy w aucie na parkingu. Razem, po zakupach, kurs przez Batorz, Bychawę, Lublin, Lubartów, Stoczek Łukowski do Mińska Mazowieckiego. Przed Dębe Wielkie utworzył się spory korek, więc zjazd w kierunku Pustelnika. Trasa przez las, wąska, dziurawa i ciężka, pokonywana w nocy. Jeszcze przed zmrokiem, na jednym z wiejskich odcinków prze Mińskiem, ukazało się auto i sarna przez niego potrąconą, która siedziała w kucki, z krwawym śladem tuż za nią. Prawdopodobnie wciąż żywa, a kierowca, wystawiwszy trójkąt ostrzegawczy, oczekiwał na weterynarza + stosowne inne służby.


Janów Lubelski. Zamoyskiego jako DK 74. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku NW


DW 835. Lublin. Widok na Abramowice ku W

Sen, a nazajutrz do domu, uprzednio odwiedzając Księgowego w pracy. We wtorek z rana, wciąż odczuwalne były efekty długiego niejeżdżenia. Później doprowadzenie do normy żółtego Wheelera (lekkie centrowanie koła, regulacja i montaż przerzutki z transplantacją kółek wózka z deore do alivio) i ostateczna zmiana siodełka w Nordcappie.


Widok na Henrysin ku E

Zaliczone gminy

- Dzwola
- Godziszów
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 51.25 km (0.00 km teren), czas: 03:06 h, avg:16.53 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyprawka na Roztocze

Sobota, 14 marca 2015 | dodano: 17.03.2015Kategoria .5-10 Osób, .Z Kasią, .Wyprawy po Polsce, .Podróżerowerowe.info, 2015 Roztocze, ..Gminy Polska

Udało mi się wyspać, jak rzadko kiedy. Chyba wszyscy byli już na nogach. Oglądaliśmy zdjęcia z tutejszych regionów, dopóki nie nadeszła godzina wyjazdu. Zebraliśmy się tuż po 12.


Przygotowania do drogi

Ruszyliśmy na południe. Przy urzędzie gminy w Tereszpolu, skręciliśmy na wschód, w dość terenowy, nieco błotnisty podjazd. Dało radę jechać, choć niespecjalnie szybko. Deszcz padał słabszy, zmęczenie było mniejsze. Gdy z Kasią udało się dotrzeć do najwyższego miejsca, ledwo już dało radę zobaczyć resztę na zjeździe. Droga w pewnym miejscu (jeszcze na podjeździe) wyłożona została asfaltem, choć było to dawno temu, sądząc po ziejących dziurach.


Zjazd z wzgórza do Szozd przy LHS. Widok ku NEE


Zjazd do Szozd. Jeszcze można zawrócić

Spotkać ze wszystkimi udało się przy przejeździe kolejowym, akurat gdy pociąg zwolnił przejazd. Zaraz za nim kolejny podjazd, tym razem w całości asfaltowy. Zjazd jak poprzednio - dziurawy, tyle tylko, że trochę lepszy, bardziej zadbany. Za Sochami wjechaliśmy w Roztoczański Park Narodowy i przy jeziorze Echo skręciliśmy w prawo, na szutrowo-błotnisty, dłuższy odcinek leśny. Minęliśmy tory kolejowe i kilka "ekspozycji" takich jak wiklinowe "grzyby", masa pieńków, czy koronkowy znak wjazdu w teren zabudowany (choć nadal w lesie).


Z Szozd do Soch. Widok ku NE


W pół drogi między zabudową wsi Sochy, a Stawami Echo. Wjazd do Roztoczańskiego Parku Narodowego. Widok ku NE


Roztoczański Park Narodowy. W pół drogi między zabudową wsi Sochy, a Stawami Echo. Widok ku NE


Roztoczański Park Narodowy  Trasa między Stawami Echo i Florianką, bliżej pierwszego z tych miejsc. Widok ku S

Pod koniec lasu nasze tempo oddaliło nas od reszty, będąc nieco z tyłu. Było to przy wjeździe do Florianki. Ponownie udało się połączyć pod daszkiem na początku Górecka Starego. Tam przerwa posiłkowo-herbaciana w miejscu do tego wyznaczonym. Po odpoczynku, przejechaliśmy opadającą drogą do Górecka Kościelnego, z pięknym, krótkim podjazdem przy rzece Szum. Skręciliśmy koło kościoła i odwiedziliśmy kilkanaście dębów, w tym takie z wielkimi dziurami w środku. Po sesji fotograficznej podążyliśmy dalej na południe, drogą dość dziurawą.


Roztoczański Park Narodowy. Izba Leśna we Floriance. Widok ku E


Roztoczański Park Narodowy przy granicy powiatów. Droga za Florianką, prowadząca do Górecka Starego. Widok ku SE


Górecko Kościelne. Przedwojenna kapliczka Pod Dębami. Widok ku SW


Górecko Kościelne. Przedwojenna kapliczka pw. św. Stanisława Biskupa - "na wodzie". Widok ku W


Górecko Kościelne. Rowery pod wiekowym dębem. Widok ku W

Moje samotne odbicie na DW 853 i przejazd przez most nad rzeką. Okazało się, że jednak nie tylko ja, choć większość została przy skrzyżowaniu. Oczekiwanie na Kasię w pobliżu cmentarza partyzanckiego, skąd razem jeszcze kawałek na zachód, zawracając przy niewielkim strumieniu. Z wolna jazda do Józefowa, zmagając się z rozwlekłymi podjazdami. Przy wjeździe czekał na nas Mirek, który odeskortował nas do Zwierzyńca.


DW 853. Między Aleksandrowem i Józefowem. Zapora na rzece Szum. Widok ku N


DW 853. Między Aleksandrowem i Józefowem. Cmentarz partyzancki. Widok ku N


DW 853. Józefów. Staw wędkarski na Niepryszce. Przy niej, w 2011r. powstał zalew rekreacyjny w piaskowym wyrobisku. Widok ku NE

Przez kolejne 15 kilometrów jechaliśmy z 1-2 postojami, w tym jeden w pobliżu wieży ciśnień, niezbyt odległej od drogi. Było tam kilka podjazdów i zjazdów, sporo łat nawierzchni. W miasteczku przejechaliśmy przy "kościele na wodzie" i wnet dotarliśmy do "Telimeny". Nie spóźniliśmy się, aż tak bardzo. Posiłki dopiero docierały, gdy mi i Kasi przyszło zamówić dla siebie. Niestety nie było wszystkiego co w menu. Trochę udało się podjeść, a następnie, o zmroku, ruszyć (chyba ja i Kasia nieco wcześniej niż grupa, bo nasze tempo było słabe, a noc tuż tuż). Na plecy kamizelki i start. Przy wyjeździe ze Zwierzyńca dogonił nas M.. Zrobiło się jeden postój na herbatę blisko końca podjazdu. Zjechaliśmy, skręciliśmy i wnet znów się wygrzaliśmy. Spać poszliśmy o godzinie mniej więcej tej samej, co dnia poprzedniego.


DW 849. Wieża ciśnień w Józefowie Roztoczańskim. Widok ku NW


Zwierzyniec. Kościół pw. św. Jana Nepomucena z XVIII w. Widok z Wachniewskiej ku SSE


Zwierzyniec. Zamojska 8. Maszynownia wyprawkowa w trakcie posiłku

Zaliczone gminy

- Tereszpol
- Zwierzyniec
- Aleksandrów
- Józefów
- Krasnobród
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 64.90 km (0.00 km teren), czas: 04:01 h, avg:16.16 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)