Wpisy archiwalne w kategorii
...Miejscowości mazowieckie
| Dystans całkowity: | 25703.41 km (w terenie 2715.00 km; 10.56%) |
| Czas w ruchu: | 1524:16 |
| Średnia prędkość: | 16.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.56 km/h |
| Suma kalorii: | 28012 kcal |
| Liczba aktywności: | 194 |
| Średnio na aktywność: | 132.49 km i 7h 51m |
| Więcej statystyk | |
Wyprawa Samoklęski II - Przez Lublin
Niedziela, 7 lipca 2013 | dodano: 08.07.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Samoklęski, ...Miejscowości lubelskie, ...Miejscowości mazowieckie
Wyjazd wczesny, udając się na wschód. Tuż po przekroczeniu gminy Parysów skręt drogę lokalną do Żabieńca. Przyjemna trasa przez wieś się szybko skończyła i wjechało się w drogi polne. Było trochę piachu. Jechało się powoli ale wytrwale, aż do Nowego Puznowa. Tam wyjazd przy krajówce i wkrótce potem przerwa na lody w Garwolinie. Miasto opuszczone ostatnim wiaduktem, pomykając długą, prostą trasą na południe. Obiad zjedzony w przydrożnym Kebabie pod Psem.

W Czechach

W Czechach

Czechy. Kościół pw. św. Józefa. Widok ku N

Z Żabieńca do Nowego Puznowa. Widok ku NNW

S kraniec Obwodnicy Garwolina. Widok ku W

Moszczanka. Przerwa na obiad. Widok ku SEE

DK17 za Moszczanką. Widok ku SE

Węzeł S17 i S12 Kurów Zachód. Widok ku SSE
Zjazd dopiero do Kurowa, ale w okolicach Osin trwała budowa nowej trasy do Lublina. Został wybudowany już wiadukt, umożliwiający zjazd w kierunku Puław, ale prowadził donikąd. Strasznie nas tam zamotało, gdyż teren dodatkowo był odgrodzony siatką, lecz po dużym wysiłku udało się nam zejść (cofać nam się nie chciało) na drogę biegnącą pod nami. W zmęczeniu przejechało się przez Kurów i Markuszów. w Przybysławicach odbijając na północ. Późnym popołudniem dojechało się do Abramowa, gdzie odpoczywało się długo i intensywnie.

DK 12. Wyjazd z Markuszowa. Widok ku NW

Droga z Woli Przybysławskiej do Abramowa. Widok ku N
Zachciało nam się skracać trasę jak to było możliwe, więc zaraz za wsią skręt w prawo. Droga szutrowa i polna wiodła przez las i łąki, wraz z nimi końskie muchy. Poza słońcem brakowało punktów odniesienia i sumie jechało się na ślepo, nie mogąc się skoncentrować w wyniku ataku robactwa. Nie było pewności, czy droga się nie urwie, a my będziemy albo wracać tą samą rasą, albo przedzierać przez łąki. Takie wrażanie sprawiała tamta pusta okolica. Szczęśliwie, wyjechało się w Amelinie. Za wsią powitał nas asfalt i za Syrami zahaczyło się o końcówkę Samoklęsk, skąd wzięła się nazwa wyprawy, gdyż każdy kolejny plan spalał się na panewce, niczym kolejne przeszkody Odyseusza. W Pryszczowej Górze przyodzianie na noc, zarządzając praktycznie ostatnią przerwę przed noclegiem. Droga do Lublina nieźle dała nam w kość, za sprawą kolejnych zjazdów i podjazdów.

Droga z Abramowa do Amelina. Widok ku S

Starościn-Kolonia. DW 809. Widok ku NWW
Do miasta wjazd już w nocy. Długi szybki zjazd ulicą Willową. Na dole konsultacje w spawie dalszego kierunku. Oczekiwanie na światłach i mozolny podjazd DK 19. Z wolna wyjazd oświetloną i ruchliwą trasę, zamieniając ją na tą samą trasę, tak samo ruchliwą, lecz pogrążoną w ciemnościach. Jazda polegała na odliczaniu kolejnych odcinków, walcząc ze zmęczeniem i psychiką, aż wreszcie udało się dotrzeć do miejsca, gdzie można było odpocząć, ogarnąć się i powziąć co dalej.
Zaliczone gminy
- Parysów- Górzno
- Żyrzyn
- Markuszów
- Garbów
- Abramów
- Kamionka
- Jastków
- Konopnica
Miejscowości mazowieckie
- Choiny- Żabieniec
- Stary Puznów
- Nowy Puznów
- Jagodne
- Sulbiny
- Mierżączka (-C)
- Józefów (-C)
- Górzno Kolonia (-C)
- Gąsów (-C)
- Chotynia (-C)
- Gończyce
- Wola Korycka Górna
- Korytnica
- Trojanów
- Żabianka
- Ruda (-C)
Miejscowości lubelskie
- Niwa Babicka-
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
178.49 km (8.00 km teren), czas: 11:12 h, avg:15.94 km/h,
prędkość maks: 43.29 km/hWyprawa Samoklęski I - Przez Warszawę
Sobota, 6 lipca 2013 | dodano: 08.07.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Samoklęski, ...Miejscowości mazowieckie
W piątek pakunki zmieściły się w 5 sakw o łącznej wadze około 30kg. Gdzie to się nie chciało pojechać. Rowerami wyjazd z domu przez NDM, Jabłonnę (gdzie na ławeczce wypadła pierwsza konkretna przerwę), a dalej przez praską stronę Warszawy, aż do wyjazdu na DK 17. Zajęło nam to połowę dnia. Pogoda była korzystna, przyjemnie jechało się pasem serwisowym, ale duży ruch robił swoje. Późnym popołudniem dojazd do Lipówki dokąd podjechała M.91. Chwilę się pogadało, głównie w trakcie jazdy. Potem nocowanie w Trąbkach. Mimo, że jeszcze dużo czasu było do zachodu słońca, sen nadszedł wkrótce po tym, jak się weszło do śpiworów.

Grochowska. Pozostałości Polskich Zakładów Optycznych. Widok ku NNW

DK 2. Widok ku NWW

DK 2. Lubice. Widok ku S

DK 2. Lubice. Widok ku NEE
Zaliczone gminy
- KołbielMiejscowości mazowieckie
- Majdan- Góraszka
- Wiązowna Gminna
- Emów
- Żanęcin (-C)
- Wola Karczewska(-C)
- Wola Ducka
- Ostrów
- Ostrowik
- Sępochów
- Nowa Wieś
- Kołbiel
- Gadka
- Antoninek (-C)
- Lubice
- Gocław
- Puznówka
- Lipówki
- Trąbki
Rower:Czerwony
Dane wycieczki:
117.02 km (2.00 km teren), czas: 06:25 h, avg:18.24 km/h,
prędkość maks: 38.16 km/hEgzamin i Sulejówek
Piątek, 7 czerwca 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Warszawa, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, .Z Księgowym, ...Miejscowości mazowieckie
Uczestnicy
Rankiem Jazda wzdłuż 7mki na egzamin. Trasa do Gdańskiego, Bonifraterską i Miodową. Po spełnieniu studenckiego obowiązku, przed wejściem na wydział trochę gadania. W Międzyczasie przybył Księgowy i we dwójkę pomknęło się na wschód. UW opuściliśmy północnymi, bocznymi, uliczkami. Zjazd ulicą Dymasy i ścieżką rowerową koło stadionu do Ronda Waszyngtona. Raczej nie jechaliśmy po asfalcie, aż do Międzyborskiej. Skręt w Cyraneczki i później Białowieską oraz Karczewską do Grochowskiej. Na Marsa problem w związku z remontem za Bakaliową. Okrążyliśmy problem ulicą Murmańską. Szybko przejechaliśmy ścieżką na wiadukcie. DW 637 opuściliśmy Warszawę, przejechaliśmy przez Sulejówek i Okuniew. Na odcinku tym było kilka postojów, jedna Księgowa rozmowa telefoniczna i wykorzystywanie GPS na jego rowerze.

Czosnów. Droga techniczna przy 7. Widok ku SEE
Z Okuniewa wyjechaliśmy przez las, na północ do Zabrańca. Tam skręciliśmy w lewo na niewielkim rondzie. W Majdanie przerwa na drobne zakupy. Cofnęliśmy się sto metrów do ronda i udaliśmy drogą przez Leśniakowiznę. Jazdę nią skończyliśmy na ulicy Poniatowskiego w Kobyłce. Wojewódzką przedostaliśmy do Zielonki, gdzie również wykorzystaliśmy do jazdy ulicę Poniatowskiego. Sienkiewicz i Łukasiński doprowadzili nas do przejazdu kolejowego. Trzymając się głównej trasy, Zielonkę opuściliśmy ulicą Drewnicką.

Z Okuniewa do Zabrańca. Widok ku NE

Z Okuniewa do Zabrańca. Widok ku NE
Przy M1 wjechaliśmy w Malborską i kontynuowaliśmy wzdłuż ogródków działkowych i i przez las. Droga był miejscami zbyt błotnista, ale nie było większych problemów. Ulicami Tokarza, Krasiczyńską i Krasnobrodzka wyjechaliśmy na ścieżkę wzdłuż Toruńskiej. Przy Rembielińskiej odbiliśmy na południe (uprzednio okrążywszy jeden blok, nim przejechaliśmy pod ulicą na jej zachodnia stronę). Odwiedziliśmy Piotrka i Mary, choć trochę na nich poczekaliśmy nim przyjechali. Wspólnie pogadaliśmy około godziny i znów we dwójkę, ruszyliśmy po 18 (nowe koło powędrowało na moje plecy). Ulicą Ogińskiego do Bazyliańskiej i wnet wjazd na południową ścieżkę rowerową, na wiaduktach trasy Toruńskiej. Po drugiej stornie dość ostry zjazd. Ruszyliśmy wzdłuż Modlińskiej. Przy Płochocińskiej ktoś niedawno miał kolizję (dość drogim autem).

Gruntowa Malborska prowadząca z M1 do Głębockiej. Widok ku SWW

Linie kolejowe pod Trasą Toruńską. Widok ku SSE
Od Modlińskiej odbiliśmy w Mehoffera, Czeremchy i Prząśniczek. Później w Skierdowską przez las i wzdłuż obwodnicy. O 19 Księgowy był już w domu, a ja dalej przez Jabłonnę ulicami Szkolną i Wałową. Na główną trasę wyjazd dopiero w Skierdach, trzymając się chodnika. W NDM przejazd Akacjową, Legionów, Mazowiecką. Trasa przez Modlin jak rankiem, lecz tym razem przez Gałachy i całą ulicę Klasztorną. Podróż skończyła się za Duchowizną, przy wjeździe do lasu od strony Henrysina.

Rajszew. Widok ku W
Miejscowości mazowieckie
- Zabraniec- Ostrowik
- Cięciwa
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
160.00 km (6.00 km teren), czas: 10:00 h, avg:16.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hNa zlot mazurski IV - Powrót ze zlotu przez Kurpie
Niedziela, 19 maja 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria >200, .3-4 Osoby, .Podróżerowerowe.info, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2013 Mazury, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości podlaskie, ...Miejscowości warmińsko-mazurskie
2013.05.16 - 19 Na Zlot mazurski - cała trasa
Pobudka około 6. Na zewnątrz zamieszanie związane z pakowaniem się zlotowiczów do drogi. Dość szybkie spakowanie, lecz start dopiero koło 7, gdy ruszała niewielka, kilkuosobowa grupa zmierzająca do Olsztyna. Wspólnie dotarliśmy do wojewódzkiej. Odtąd moje tempo opadło, oni zaczęli zostawać w tyle, lecz nie był to wielki problem. Do Wydmin udało mi się dotrzeć pół godziny później. Kwadrans przerwy przy tablicy w centrum i za torami, obserwując pociąg oraz kilku zlotowiczów doń zdążających. Od 8 jazda malowniczą trasą na południe. Temperatura wysoka, wiatr chłodniejszy niż poprzednimi dniami.

Ostatni rzut oka na Zlot w Łekuku Małym. Widok ku

Między Orłowem i Szczybałami Orłowskimi. Widok ku S

Z Wydmin do Rant. Widok ku SSW
W Rantach wyjazd na wojewódzką, która prawie mnie poniosła na wschód. W porę udało mi się spostrzec i obrać kurs SW. Na terenach wsi Rostki, drogę zatarasowało stado krów. Rzecz niecodzienna, więc pora na aparat i wolny przejazd między nimi. Obyło się bez strat w rogaciźnie. Dalej żwawo do wsi Talki. Do Pańskiej Woli teren opadał od lasu, do którego jednak trzeba było podjechać 30 metrów w górę. We wsi tej, szutrówką na SW przez Czarne (bruk) i Odoje (asfalt). W pobliżu przebiegała linia kolejowa. Nie było ochoty robić zdjęć.

Talki. Jedno z tutejszych oczek (S wyjazd ze wsi). Widok ku W

Między Białą Giżycką i Pańską Wolą. Widok ku SSE
W Orzyszu krótka przerwa i uzupełnienie zapasów. Miasto opuszczone ulicą Wyzwolenia, przedostając się nią do wsi Ruda. Nim tam udało się wyjechać, po kilku kilometrach przyjemnego asfaltu ukazało się 8 km szutrów i piachów. Przez Giętkie i Orłowo na krajówkę i nieco się zmęczywszy, udało się musnąć Białą Piską (wjazd po bruku). Pisz ominięty został jadąc przez Kumielsk. Okolice raczej puste, a wsie bardziej z boku drogi i niewielkie. Dalej do krajówki poprowadzonej lasem. Długie kilometry lasu i niewidoczna rzeka Pisa, kawałek dalej na zachód. Po wjechaniu do województwa Podlaskiego, skręt w spokojną drogę w prawo i odpoczynek przy Wzgórzu św. Brunona, za wsią Wincenta. Malowniczą drogą przez wieś Kozioł skróciła się trasa do wsi Ptaki, tym samym omijając Kolno. Przerwa na moście i przez jakiś czas trwała rozmowa z grupą rowerzystów, po ich ~100km przejechanych na pętli w tychże okolicach.

Wjazd DK 63 do Orzysza. Widok ku SSW

Biała Piska. Wieża ciśnień z XIX w, wykorzystywana do 2011 r. Widok ku E

Wincenta. Wzgórze św. Brunona (+ stacje drogi krzyżowej) z 2007-8r. powstałe z inicjatywy ks. Sławomira Banacha. Widok ku NW

Trzcińskie. DW 647. Punkt Oporu Turośl. Schron bojowy dla km, typu MG-Schartenstand D. Pozycja Pisy. Widok ku N
Przez prawie trzy kolejne godziny trwała jazda na zachód po drogach wojewódzkich. Kilka razy trzeba się było zatrzymać, by nabrać tchu. Przejazd przez Myszyniec. Długi las gminy Czarnia. Późnopopołudniowe wyczerpanie. Skręt na południe do wsi Zawady, całkowicie odrzucając pomysł o wjeździe do siedziby tutejszej gminy, równocześnie nadkładając drogi. Równinnymi, kurpiowskimi drogami przejazd przez Baranowo, po drodze kontaktując się w sprawie podwiezienia mnie.

Myszyniec. Kolegiata pw. Trójcy Przenajświętszej w Myszyńcu z 1909-22. Widok ku SEE

Myszyniec. 2 km DW 614. Pomnik z 1963, powstały w miejsce pomnika z lat 1920-40 (zniszczonego przez Niemców), upamiętniający bitwę z wojskami carskimi w czasie powstania styczniowego w III 1863 roku, stoczoną pod dowództwem gen. Zygmunta Padlewskiego. Widok ku NWW

Brodowe Łąki. Kościół pw. św. Michała Archanioła z 1884 r. Widok ku S
Baranowo odwiedzone o 19, jeszcze przed wieczorem. Była to moja ostatnią zdobytą na tej wyprawie gmina. Dalsza trasa przebiegała przez lekko pagórkowaty teren, po drodze prostej jak strzała. Doprowadziła mnie do Drążdżewa, odwiedzonego trzy dni temu, tym samym zataczając pętle.

Lokalne orzołki. Widok ku SSE

Lipowy Las. Widok na Baranowo ku SSE

Drążdżewo. Kopiec Tysiąclecia Państwa Polskiego z 1946r. powstały z inicjatywy (nauczyciela) Franciszka Dawida. Tablica amieszczona w 1966, przy okazji renowacji obiektu. Widok ku E
Przed zachodem dojazd do Krasnosielca, gdzie nastąpiło oczekiwanie na rodzinne auto. Udało się jeszcze poznać boczną dróżkę przez Nowy Krasnosielc oraz zrobić pętelkę ulicami Nadrzeczną, Wolności i Rynek. Powrót do skrzyżowania na Jednorożec, a rower rozłożony przy zjeździe do Nowego Krasnosielca. Z rodziną powrót około północy, posiedziawszy potem kilka godzin przy kompie, mając nadzieję, iż wstanę na busa o 6 do Warszawy...
Nie udało się...
Po przebudzeniu, nie świadomości nie zbierała się w całość, a po wstaniu około 10 - nie dało rady utrzymać równowagi na nogach.
Zaliczone gminy
- Biała Piska- Pisz
- Turośl
- Czarnia
- Baranowo
Miejscowości warmińsko-mazurskie
--
-
-
-
-
-
Miejscowości podlaskie
--
-
Miejscowości mazowieckie
- Pupkowizna- Charciabałda (-C)
- Świdwiborek (-C)
- Czarnia (-C)
- Bandysie
- Zawady
- Brodowe Łąki
- Guzowatka
- Kucieje (-C)
- Kalisko
- Bakuła
- Orzołek
- Lipowy Las
- Baranowo
- Orzoł
- Jastrząbka (-C)
- Majdan
- Gaczyska
- Budy Prywatne
- Wólka Drążdżewska
- Wólka Rakowska
- Elżbiecin
- Krasnosielc
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
205.00 km (8.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:18.64 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hNa Zlot mazurski I - Do granicy mazurskiej
Czwartek, 16 maja 2013 | dodano: 01.11.2015Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, 2013 Mazury, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości warmińsko-mazurskie
Wyjazd prezentował się pod znakiem obfitego picia (wody), dużej masy maszyny napędzanej siłą mięśni (na prowiant składało się 2/5 bochenka chleba, pół paczki sera w plastrach, kilkanaście wafli, 3 czekolady i 4 bułki oraz 10l paliwa czyli wody, przez co pierwszą połowę dnia czuć było jazdę jako niestabilną i ciężką). Start o 8:30. Bezchmurne niebo z wolna zasnuwało się chmurami kłębiastymi, by w godzinach wieczornych na powrót pozostać czystym.

Droga między Falbogami Wielkimi i Zarębami. Widok ku E

Droga z Pomocni do Błędowa. Widok ku E

DW571. Wkra między Borkowem i Cieksynem. Widok ku SSE
Pierwszy etap - do Gołymina, prowadził trasą zbliżoną do tej z kwietnia kiedy to z Kasią jechało się na dwudniową wyprawkę w tamte okolice. Mimo wszystko już w Załuskach, zamiast skręcić ku północy na Wronę, pojechało się na wschód przez Falbogi i polną drogą do Zaręb. Potem asfaltem na północ i skręt do wsi Czarna. Dalej do Pomocni, gdzie ponownie na asfalt. Dalej do trasy DW571, przejeżdżając przez Wojszczyce i Czarną, docierając do Cieksyna i tamtejszego mostu nad Wkrą. Trasa ta w większości prowadziła mnie polnymi i szutrowymi dróżkami. Asfalt, jeśli był, w większości dziurawy, zmuszający do jazdy slalomem. Od Cieksyna jechało się wielokrotnie wypróbowanym odcinkiem drogi wojewódzkiej w kierunku Nasielska. Jedyna niespodzianka, jaka mnie spotkała, to wiadukt wybudowany nad przejazdem kolejowym między samym Nasielskiem i Pieścirogami.
W Nasielsku mijał mnie rowerzysta na szosówce, zmierzający w kierunku Pułtuska. Skręt w lokalną drogę biegnącą na północ przez Świercze. Tu ciekawostka, znana z wielu innych miejsc w Polsce: dobrej jakości asfalt ciągnął się niemal do granicy Nasielska. zaraz potem asfalt zwęził się na szerokość 1 auta i roweru (o tyle dobrze) pozostawiając pas ziemi niczyjej, oprócz tego obniżonej o grubość asfaltu. Droga wróciła do normy dopiero za granicą z kolejną gminą. Przejazd przez Strzegocin i Szyszki do Ostaszewa, gdzie wjazd na wspomniany wcześniej kurs z 2013.04.18. W Woli Gołymińskiej zupełnie nowa trasa.

Szyszki. Kościół pw. św. Bartłomieja. Widok ku NWW

Krasne. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku NE
W miejscowości Krasne chwilowa dezorientacja. Tuż za Szczukami zjazd w prawo, a dalej gruntówką na północ powracając na krajówkę. Przez Bogate do Helenowa Starego, gdzie skrę do lasu na wschodzie. Jazda skończyła się przy wyrobisku i podmokłym terenie, po którego południowym skraju udało się wrócić na asfalt. W zmęczeniu przejazd przez skraje Płoniaw i Krasnosielca. Trochę martwiły mnie chmury i zastanawiało, czy nie spadnie z nich letni deszcz.

Helenowo Stare. Widok ku SEE

Wielodróż NE. Podmokłość, która zablokowała mi drogę. Widok ku N
Od Krasnosielca na północ przez Drążdżewo i bardzo wiejski Jednorożec. Za zabudowaniami skręt w lewo, odwiedzając cmentarz wojenny z 1915 r. Kontynuacja przez las na zachód, aż wyjechało się w rejonie wsi Ulatów-(tu wstaw przyrostek). Okolica przyjemna dla oka. Wyjazd na krajową 57 i za lasem skręt na zachód. Po serii wsi dotarło się do Krzynowłogi Małej, omijając tamtejszy kościół. Przerwa na zakupy i ochłonięcie. Po przerwie podjazd na południe i skręt na Wiktorowo.

Jednorożec. Trasa na Chorzele. Widok ku NNW

Skierkowizna. Kościół pw. św. Izydora. Widok ku NE
Trasa przyjemna. Przejazd pomiędzy wszystkimi zabudowaniami wsi Borowe-Chrzczany. Szutrówką prze las wyjeżdżało się we wsi Rudno Jeziorowe w sąsiedztwie kopalni kruszywa. W tamtym czasie nie było mi wiadome gdzie i którymi drogami jechać, gdyż brakowało ich na mapie. Z tego powodu przejazd przez całą wieś Ożumiechy, grzęznąć między pastwiskami. Cofnięcie się pół kilometra od najbardziej północnego gospodarstwa i skręt na wschód. Gruntówka zakończyła się kolejnym gospodarstwem, więc kontynuacja polną do lasu. Powoli i pieszo na północ, aż do asfaltu w Cichowie.

Ożumiechy. Widok ku NE

Dzierzgowo. Po prawej kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku N

Dzierzgowo. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SSE
Zbliżał się wieczór. Kurs na zachód i z wolna przejazd przez Dzierzgowo ku północy. Trasa spokojna, ale do czasu. Tuż za wsią Brzozowo-Maje przejazd lasem z morzem piasków. Dzięki dużej masie udawało mi się w jakiś sposób przetrwać, sunąć po nich przez 3km i przez 2km uciekając przed krwiożerczym oddziałami lotnymi. Już w nocy ukazało się Janowo, skąd dalsza trasa wiodła do miejscowości Chorzele. Jazda mi się dłużyła, aż do krajówki.

Gmina Janowo za mną

Chorzele. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku SW
Chwila przerwy przy punkcie rekonstruującym "najstarszą lądową linię graniczną". O północy naszła mnie myśl, by się zdrzemnąć. Namiotu nie chciało mi się rozbijać. Sen naszedł ok. 50 metrów od drogi, przykrywszy się płachtą maskująco-kamuflującą, leżąc na nieużytku w pobliżu granicy mazurskiej.
Zaliczone gminy
- Krasne- Płoniawy-Bramura
- Krasnosielc
- Jednorożec
- Krzynowłoga Mała
- Dzierzgowo
- Janowo
- Chorzele
- Wielbark
Miejscowości mazowieckie
- Czarna
- Wola Błędowska
- Chmielewo
- Kowalewice Włościańskie
- Dziarno
- Begno
- Żabin Łukowski (-C)
- Łukowo
- Wólka Łukowska
- Mosaki-Rukle
- Mosaki-Stara Wieś
- Zalesie (-C)
- Krasne
- Szczuki
- Bogate
- Helenowo Stare
- Wielodróż (-C)
- Helenowo-Gadomiec
- Jaciążek (-C)
- Płoniawy-Bramura
- Płoniawy-Kolonia
- Nowe Płoniawy
- Suche
- Łazy
- Nowy Krasnosielc
- Przytuły
- Drążdżewo Małe
- Drążdżewo
- Drążdżewo Nowe
- Ulatowo-Pogorzel
- Ulatowo-Czerniaki (-C)
- Ulatowo-Gać
- Kobylaki-Korysze (-C)
- Skierkowizna
- Kaki Mroczki
- Ostrowe-Stańczyki
- Goski-Wąsosze
- Krajewo-Wierciochy
- Piastowo
- Krzynowłoga Mała
- Marianowo (-C)
- Wiktorowo
- Borowe-Chrzczany
- Rudno Jeziorowe
- Rudno-Kosiły
- Ożumiech
- Cichowo
- Międzyleś
- Dzierzgowo
- Stegna
- Brzozowo-Dąbrówka
- Stare Brzozowo
- Nowe Brzozowo
- Brzozowo-Maje
^+
- Stara Wieś
- Bugzy Płoskie
- Duczymin
- Dąbrówka Ostrowska
- Niskie Wielkie (-C)
- Bagienice
- Chorzele
- Opaleniec
Miejscowości warmińsko-mazurskie
- Szemplino Czarne- Zembrzus-Mokry Grunt
- Janowo
^+
- Wyżegi
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
219.00 km (20.00 km teren), czas: 14:00 h, avg:15.64 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa w Pogórze Beskidzkie II - Wzdłuż Wisły
Wtorek, 30 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Pogórze Beskidzkie, ...Miejscowości mazowieckie, ...Miejscowości świętokrzyskie, ...Miejscowości lubelskie
Nocleg opuszczony po 9:30, po długim zbieraniu się. Początkowo kontynuowało się jazdę polną drogą, aż wyjechało się we wsi Jabłonów. Jadąc na północ, wyjechało się w Czarnolasie. Od słynnego dworu dzieliło nas raptem 100m pola, ale nie przyszło nam tam zajrzeć. Dalej kurs na wschód do wsi Chechły i stamtąd praktycznie cały czas na południe. Minąwszy cmentarz wojenny, przecinało się krajówkę. Przerwa posiłkowa na przystanku wsi Ławeczko Stare. Chwilę potem przejazd przez granicę województw. Zjazd do Janowca, lecz nie do centrum - skręt ku SW. Boczną asfaltówką do Lucimii. Przez pola do ujścia rzeczki Zwoleńki. Wzdłuż brzegu Wisły dojazd do stawów, będących starorzeczem Zwoleńki. Pętla do najbliższej dróżki, tej samej, która nas tam doprowadziła i tą powrót do centrum wsi.

Droga między wsiami Władysławów i Jabłonów. Widok ku SW

Nad Wisłą pod wsią Lucimia. W tle krawędź Równiny Bełżyckiej. Widok ku E
Dalsza trasa wiodła głównie przez lasy, rzadziej wzdłuż pól. Nim dotarło się do Lipska, trzeba było przejechać przez Chotczę i kilka niezbyt ludnych miejscowości. W miasteczku przerwa przy sklepie położonym przy krajówce od północy. Przez centrum przejazd ulicami Kościuszki i Pelczera. Miejscowość przecięta dość głęboką doliną rzeczki Krępianka, wzdłuż której zjazd na obrzeża Solca nad Wisłą. Krótka przerwa na drodze w kierunku przeprawy przez rzekę, a po niej spokojna i długa podróż lokalną asfaltówką, aż do Pętkowic, gdzie nastąpił przejazd na drugą stronę rzeki Kamienna. Do mostu dojazd ścieżynką wzdłuż zakola, zamiast głównym przejazdem.

Borowiec. Młyn wodny na Zwolence. Widok ku S

Lipsko. Kościół pw. Świętej Trójcy. Widok ku SSE

Dziurków. DW 747. Kapliczka z 1848 r. Widok ku E

DW 747. Solec nad Wisłą. Ols przy drodze w kierunku przeprawy przez Wisłe do wsi Kamień. Widok ku S

DW 747. Widok na Solec nad Wisłą ku N

Pętkowice. Rzeka Kamienna. Widok ku NNW
Ciężkim podjazdem wjechało się do wsi Skarbka, a wyjechało z niej przez wąwozy pobliskiego lasu. Do wsi Ulów przejazd przez drogi piaszczyste i z licznymi owadami. Straciło się mnóstwo czasu i powoli zbliżał się wieczór. Przejazd asfaltem przez las. W Podgórzu mijało się ruiny kościółka. Przemieszczanie wzdłuż rzeki Kamiennej. Nocleg znalezion w pobliżu starego mostu do wsi Ruda Kościelna. Niebawem nadeszła burza.

Skarbka. Wąwozy. Widok ku S

Droga między wsiami Skarbka i Ulów. Widok ku S

Podgórze. Opuszczony, drewniany kościół Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego z 1930 r. Widok ku SWW

Ruda Kościelna. Stary most na rzece Kamienna. Widok ku W
Zaliczone gminy
- Przyłęk- Janowiec
- Chotcza
- Lipsko
- Solec nad Wisłą
- Tarłów
- Bałtów
Miejscowości mazowieckie
- Jabłonów (+C 2013.04.29)- Czarnolas
- Wygoda
- Chechły
- Helenów
- Łagów
- Wólka Łagowska
- Łaguszów
- Ławeczko Nowe
- Ławeczko Stare
^+
- Lucimia
- Andrzejów (+Borowiec)
- Gniazdków
- Chotcza-Józefów
- Chotcza Dolna
- Jarentowskie Pole
- Białobrzegi (-C)
- Baranów (-C)
- Wola Solecka Wólka (-C)
- Kolonia Solecka Wólka
- Wola Solecka Pierwsza
- Wola Solecka Druga
- Lipsko
- Dziurków
- Przedmieście Bliższe
- Solec nad Wisłą
- Kolonia Nadwiślańska
- Sadkowice Pierwsze
- Pawłowice
- Wola Pawłowska
- Zemborzyn Pierwszy
Miejscowości lubelskie
- Janowiec- Janowice
- Brześce
Miejscowości świętokrzyskie
- Czekarzewice Pierwsze- Czekarzewice Drugie
- Okół
- Pętkowice
- Bidzińszczyzna
- Skarbka Dolna
- Ulów
- Wycinka (-C)
- Lemierze (-C)
- Podgórze
- Stoki Duże
- Ruda Kościelna (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
99.00 km (9.00 km teren), czas: 06:00 h, avg:16.50 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa w Pogórze Beskidzkie I - Wyjazd z Radomia
Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Pogórze Beskidzkie, ...Miejscowości mazowieckie
Wyjazd o 9. Było pochmurno i co najmniej chłodno. Trasa standardowa przez Modlin, ale Czosnów na wprost do świateł przy 7. W Łomiankach skręt koło Auchan i przejazd Starym Torem i przez las. Na Młocinach przejazd Żubrową, Jadwigi i Encyklopedyczną. Jak najszybciej do metra. Wyjście na stacji Świętokrzyska. Chodnikiem do Królewskiej i wprost na wydział. Od 13:30 przejazd Twardą, Pańską, Śliską, Platynową, do Towarowej alejką od razu na jej wiadukt. Wzdłuż Alei (szosą przy dworcu) do Decathlonu i wiaduktem na Dworzec Zachodni. Przed 15 w pociąg na, który zawiózł nas do Radomia trzy godziny później.

S7 widziana z wiaduktu DK 62. Widok ku SE

Radom. Dworzec Główny. Widok ku N
Po opuszczeniu terenu Dworca PKP od zachodu, rozpoczęła się jazd na północ. Przejście na pasach przy dworcu autobusowym i przemaszerowanie alejką między blokami, na wschód od ulicy Traugutta. Dojazd do Waryńskiego i skręt w pobliską ulicę Wyszyńskiego. Objazd Parku im. Kościuszki od zachodu i dalej Żeromskiego do 25 czerwca. Ulica Struga wyprowadziła nas z Radomia na DK 12.

Waryńskiego 4. Widok ku NNW

Kościół pw. Opieki Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SWW

Linia kolejowa nr 8 Warszawa Zachodnia – Kraków Główny. Widok z ulicy Struga ku SSE
Jazda w godzinach przedwieczornych i w taką pogodą była nużąca. W Niemianowicach przerwa na przystanku, a w lesie za Gózdem Kasi wjechało się do rowu dzięki sporej koleinie na poboczu (wieczorem na asfalcie już się nie czuło zbyt bezpiecznie). Wkrótce potem wjazd na kostkową ścieżkę rowerową w Podzagajniku. Chociaż tyle spokoju. Zakupy Tesco i od razu coś się udało przekąsić na szybko (m.in bułki czosnkowe). W centrum Zwolenia pętelka w środku parku przy pomniku. Skręt w Staropuławską i okrążenie kościoła od strony parkingu z rwz. Powrót na ulicę Słowackiego. Była 21:00.

Gózd. DK 12. Widok ku SEE

Zwoleń. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku E
Dalsza trasa przebiegała spokojnie. Przyjemna, oświetlona droga prowadziła nas przez Strykowice i Filipinów. Jazda była przerywana kilka razy, ale tempo było wyższe i nie męczyła nas obecnością aut. Skręt na Ługi, ale po kilkuset metrach powrót do skrzyżowania. Ogólnie spędziło się tam sporo czasu, przeznaczając go na rozterki nawigacyjne. Wybrana została druga opcja, lecz nie wjeżdżało się do samego Władysławowa, zamiast tego ruszając polną drogą na wprost. Zejście z rowerów i obserwowanie oddalającej się wioski, wypatrując miejsca na obóz, które wnet się znalazło.
Zaliczone gminy
- Jedlnia-Letnisko- Gózd
- Tczów
- Zwoleń
- Policzna
Miejscowości mazowieckie
- Radom (+Rajec Szlachecki)- Natolin
- Rajec Szlachecki
- Lasowice
- Klwatka Królewska
- Kiedrzyn
- Małęczyn
- Niemianowice
- Kolonia Kuczki
- Gózd
- Karszówka
- Lucin (-C)
- Janów
- Podzagajnik
- Zwoleń
- Strykowice Podleśne
- Strykowice Błotne
- Józefów
- Filipinów
- Ługi (-C)
- Władysławów
- Jabłonów (-C)
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
105.00 km (4.50 km teren), czas: 07:00 h, avg:15.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWysoczyzna Ciechanowska II - Powrót przez Gąsocin
Piątek, 19 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Z Kasią, 2013 Gąsocin, ...Miejscowości mazowieckie
2013.04.18 - 19 Wysoczyzna Ciechanowska - cała trasa
Pobudka o 9:30, a start godzinę później. Była bardzo mała motywację, by wyjść na zewnątrz, gdy w śpiworze było ciepło. Dzień pochmurny, dużo chłodniejszy niż poprzedni.

Niesłuchy. Widok ku SSW
Generalnie spieszyło się nam pociąg. Przez Ciemniewo i Niesłuchy dojazd do Sońska. Bardzo dawno tam nie mnie nie było. Dzięki temu była okazja przypomnieć sobie drogę do Gąsocina. Nad torami przed tą miejscowością powstał nowy wiadukt. Przejazd Cichą i Wiejską w okolice torów. Jadąc wzdłuż nich udało się dotrzeć na dworzec, gdzie pół godziny później Kasia wsiadła z rowerem w KM i pojechała.

Komory Dąbrowne. Wiadukt prowadzący do Gąsocina. Widok ku SSW

Gąsocin. Widok ku SE
Ruszając w samotny powrót, wpierw cofnięcie się do północnego krańca peronów i przejście przez teren w pobliżu opuszczonego budynku przy Miłej oraz koło szkoły do ulicy Szkolnej. Kurs na południe i przejazd ulicą Główną. Odbiłcie do ronda i kurs do Łopacina, gdzie nastąpił kategoryczny skręt na południe. Przejazd przez Spądoszyn, gdzie był położony przyjemny asfalt, a w przy Czarnotach się skończył. Wjazd na szutrówkę z dużą ilością, gęstego piasku. Zaprowadził mnie do zachodniego krańca Wólki Szczawińskiej, gdzie jechało się dnia poprzedniego. Było to nawet to samo skrzyżowanie, na którym wtedy przyszło nam skręcić na wschód. Tym razem jednak na zachód.

Soboklęszcz NW. Widok ku W

Łopacin. Dolina Sony. Widok ku SW

Modzele-Bartłomieje. Widok ku SSW

Modzele-Bartłomieje. Dopływ Sony. Widok ku NWW

Czarnoty. Widok ku SSW

Wólka Szczawińska W. Zalew na Sonie. Widok ku SSE

Wólka Szczawińska W. Most przez Sonę. Widok ku SWW
Przejazd przy północnym krańcu zbiornika w Nowym Mieście. Ulicą Tatarską dojazd do centrum. Przejechało się przez zachodnią część parku, gdzie co nieco się podjadło, nim Zakroczymską i Browarną wyjechało na trasę do Jońca. Ujechało się nią tylko tyle, ile nie zostałw przejechane wczorajszego dnia do Nowego Miasta. Na skrzyżowaniu tym skręt do Miszewa Wielkiego. Mijało się wielkie i leciwe drzewo, a za wsią zaczęło siąpić.

Wjazd do Nowego Miasta od strony Wólki Szczawińskiej. Widok ku SW

Rynek w Nowym Mieście. Widok ku SWW

Nowe Miasto. Rynek. Widok ku NEE

Miszewo Wielkie E. Kapliczka na drzewie. Widok ku SW

Droga z Miszewa Wielkiego do Królewa. Widok ku SSW
Szutrowymi drogami przejazd przez Królewo, Sobieski i Szumlin, który ciągnął się wzdłuż Wkry. Ledwo wjechało się do Jońca, a kontynuowało drogą na wprost tej, z której nastąpił wyjazd, lecz tu już był asfalt. Był to ten sam odcinek we wsi Wkry, który został poznany niemal miesiąc temu, podczas jazdy do Sochocina. Tuż za pierwszym laskiem, po urwaniu się asfaltu nie nastąpił skręt, lecz przejechało się prosto na zachód. Szutrówka przeprowadziła mnie przez Proboszczewice. Od granicy z Załuskami pojawił się asfalt, którym wygodnie przejechało się przez Szczytno, z wykorzystaniem przejazdu pod DK 7.

Królewo. Kapliczka przy drodze do wsi Sobieski. Widok ku W

Wkra między Królewem i Sobieskim. Widok ku SSE

Sobieski. Most na Wkrze do wsi Sobieski. Widok ku SSW
Szuter znów pojawił się w Poczerninie w gminie Płońsk. Przy pierwszej okazji, gdy pojawiło się skrzyżowanie, skręt na Słotwin, skąd asfaltem i najkrótszą trasą dojazd do domu przez Stare Olszyny i Kamienicę. Wyjazd zakończony przed 17:00

Wjazd do Poczernina od strony Szczytna. Widok ku NW

Słotwin. Przejazd przez dopływ Naruszewki, wpadającej do niej w Szczytnie. Widok ku SE
Miejscowości mazowieckie
- Ciemniewo- Niesłuchy
- Marusy
- Szwejki
- Łopacin
- Spądoszyn
- Jurzyn
- Modzele Bartłomieje
- Kubice (-C)
- Czarnoty
- Henrykowo
- Sobieski
- Szumlin
- Wrońska
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
80.00 km (22.50 km teren), czas: 06:00 h, avg:13.33 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWysoczyzna Ciechanowska I - Do Gołymina
Czwartek, 18 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2013 Gąsocin, ...Miejscowości mazowieckie
Wyjazd dwudniowy, ale pakunki poszły w aż trzy sakwy. Dzień był ciepły i słoneczny. Długo trwało zbieranie się. Udało się wyjechać tuż przed 13. Początkowa trasa wiodła przez Przybojewo i Karnkowo do Załusk. Tuż za Kamienicą krótka przerwa na poboczu. Z Załusk skręt na Koryciska i Wilamy, by po krótkim czasie przejechać przez Starą Wronę. Po 1,5 h podróży dojazd do Jońca. Chwila przerwy na moście, obserwując wysoki poziom wody we Wkrze.

Koryciska. Widok ku SE

Wilamy. W tle po lewej zabudowania wsi Czarna. Widok ku NEE

Wkra w Jońcu. Widok ku NWW
Tuż przed Nowym Miastem przejazd mostkiem nad Soną, by przejechać przez Miszewo B. Chwila wahania, podczas skręcania w dróżkę doń prowadzącą, lecz była wielka ochota lepiej poznać tutejsze okolice i nieznane mi drogi. Gdy udało się wydostać z doliny rzecznej, nastąpił skręt w lewo, przejeżdżając niewielkimi fragmentami wojewódzkich dróg i kontynuując jazdę na północ. Wnet udało się wypatrzyć dróżkę odchodzącą w bok nad zalew i zjechać tam. Odpoczywało się z pół godziny, posilając się i łapiąc wiosenne promienie słońca. Cały ten czas rowery stały oparte o siebie nawzajem.

Sona w Miszewie B. Widok ku SSE

Miszewo B. Widok ku E

Nowe Miasto - Folwark N. Zalew na Sonie. W tle Nowe Miasto. Widok ku SWW

Nowe Miasto - Folwark N. Rowery nad zalewem na Sonie. Widok ku NW
Po przerwie wjazd do Wólki Szczawskiej. Była to wieś o przyjemnym asfalcie, dopóki ten się nie urwał. Jechało się drogą szutrową, która stosunkowo niedawno była wyrównywana. Na skrzyżowaniu w Wyrzykach skręt w prawo. Na wprost byłoby krócej, ale podejrzewana była jakaś niemiła niespodzianka, sugerując się dużo gorszą jakością drogi. Nim dojechało się do popękanego asfaltu, wyprzedziło nas jakieś auto. W Kałęczynie powstał wiadukt nad torami, lecz jeszcze nie otworzony. Przejazd dróżką gruntową po lewej jego stronie, a że był to podjazd, to jeszcze trochę nas zmęczył.

Droga z Wólki Szczawińskiej do Jurzynka. Widok ku NWW

Kałęczyn. Widok ku SEE

Kałęczyn. Droga do Ślubowa. Po lewej budowa wiaduktu nad linią kolejową Warszawa-Gdańsk. Widok ku SSW

Droga z Kałęczyna do Ślubowa. Widok ku NNW
W Ślubowie wyjazd na asfalt. Przez Koźniewo Wielkie i Garnowo Duże dojazd do Gołymina. Skręt w ulicę Księdza Michalaka lecz zawracając jeszcze przed rondem. Cofnięcie pod sklep, który niedawno się mijało, by zrobić tam zakupy. Przejechało się niedaleko na północ od owej miejscowości, po czym nastała przerwa na pniaku po ściętym drzewie. Zjadło się tam kolację o zachodzie słońca, składającą się z pieczywa i salami.

Koźniewo Wielkie S. Widok ku N

Gołymin-Ośrodek. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku E
Przejazd przez Wolę Gołymińską na zachód. Wjazd w szutrówkę. Mijało się kilka gospodarstw, a droga przeszła w polną i zaczynała zawracać. Tuż przed tym skręt w odnogę w lewo, która wnet się urwała i potem szło się przez pola. Chwilę wysiłku potem, udało się wyjść na polną drogę przy kanałku i udać dalej na południe. Droga ta prowadziła do gospodarstwa, z którego wybiegło nam na powitanie kilka psów z jednym bardzo dużym. Natychmiast kurs w prawo, przemieszczając się skrajem pól i zagajnika. Trzeba było iść pomiędzy rowerami, które na wszelki wypadek odgradzały nas od psów, które na szczęście tylko szczekały i szły za nami w dość bliskiej odległości. Żeby tego było mało, ziemia była bardzo wilgotna i nogi zapadały się w błocie. W końcu psy dały nam spokój, błoto się skończyło, a wkrótce potem w końcu udało się dojść do szosy. Niebo zdążyło zszarzeć bez słońca, lecz w ostatnich chwilach gdy dało się coś widzieć, jeszcze przejechało się fragmentem DK 60 do Watkowa, za którym udało się nam znaleźć miejsce na nocleg.
Zaliczone gminy
- Gołymin-OśrodekMiejscowości mazowieckie
- Miszewo B- Anielin
- Wólka Szczawińska
- Jurzynek
- Pękale
- Bylice (+C) 2005.8?
- Koźniewo Wielkie (+C 2005.8?)
- Wola Ostaszewska
- Ostaszewo Wielkie (-C)
- Ostaszewo
- Garnowo Duże
- Gołymin-Południe
- Gołymin-Ośrodek
- Gołymin-Północ (-C)
- Wola Gołymińska
- Watkowo
- Pękawka
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
84.00 km (9.00 km teren), czas: 05:00 h, avg:16.80 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hDo Glinojecka
Wtorek, 16 kwietnia 2013 | dodano: 26.06.2013Kategoria .2 Osoby, .Wyprawki w okolicy, .Z Księgowym, ...Miejscowości mazowieckie
Uczestnicy
Wyjazd o 9:20. Krajówką do Trębek. Przerwa kilkadziesiąt metrów za przystankiem w pobliżu remizy. Minął kwadrans, nim przybył Księgowy. 10 minut później byliśmy już w Kroczewie. Wspólna trasa prosta - Wojny, Falbogi, szutrem do Wilam, skręt do Starej Wrony i dalej na Joniec. Dużo rozmawialiśmy przez prawie całą drogę.

Kroczewo. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku NNW

Wojny. Widok ku N

Falbogi Wielkie. Widok ku NE
Na drewnianym moście, kilka zdjęć wysokiego stanu Wkry. Na drugim brzegu skręciliśmy w lewo. Przejechaliśmy przez Krajęczyn, Królewo, Idzikowice, Kuchary Żydowskie do Sochocina. Miasteczko opuściliśmy ulicą Żeromskiego. Za Gutarzewem przerwa przy jedynej dróżce, prowadzącej do kilku gospodarstw. Zalanej dróżce.

Wkra w Jońcu. Widok ku SE

Wkra w Jońcu. Widok ku NNW

Sochocin. Kościół pw. św. Jana Chrzciciela. Widok ku NE

Gutarzewo. Rozlane wody Łydyni. Widok ku NEE

Gutarzewo. Rozlane wody Łydyni. Widok ku E

Gutarzewo N. Widok ku E

Strzeszewo. Widok ku NWW
O 13:30 dojechaliśmy do Glinojecka i podjechaliśmy do 7mki. Tam Księgowy uzupełnił powietrze w kołach, przy użyciu kompresora na stacji. O 14 się rozjechaliśmy. Księgowy na wschód, a ja na południe, tymczasowo jadąc na zachód za Dreglin. Za lasem skręt w lewo, przejazd przez Kondrajec Pański. Za wsią w lewo. Dojazd do fermy drobiu, od której niósł się nieprzyjemny fetor. Na skrzyżowaniu skręt w gruntówkę na południe. Tereny wsi Gałczyn. Koło lasu nawrót na północ i dojazd do asfaltu, tuż za wschodnim krańcem fermy.

Glinojeck. Stara cukrownia, do której prowadziła linia kolejowa z Baboszewa, a później z Raciąża. Widok ku NW

Kondrajec Pański. Widok ku SE

Kondrajec Pański S. Widok ku SE
Asfaltem niemal dojazd do 7mki, lecz uprzednio skręt w prawo, dojeżdżając przez Kruszenicę do Dramina. Przy pierwszych zabudowaniach skręt w szutrówkę na wschód, a za ostatnimi domami (brak ogrodzenia i psy, które na szczęście pozostały na miejscu) wjazd do lasu. Wątła dróżka wyprowadziła mnie w pole. Idąc jego skrajem wyjechało się na asfalt w Śródborzu. Krótki "spacer" wymęczył mnie wystarczająco, by przez jakiś czas nie próbować kolejnych przejazdów terenowych.

Las między Draminem i Śródborzem. Widok ku SE

Kiełki. Raciążnica. Widok ku SE

Kiełki. Raciążnica. Widok ku NWW
Przez Cieszkowo, Baboszewo i Korzybie dojazd do DK 10 przed Ilinem. Skręt z niej, przejazd kilometra i gruntową drogą przez Żurawiankę na jej drugi brzeg. Ponowny przejazd przez nią wjeżdżając do Niwy, a w Przemkowie powrót na wschodnią stronę. Tam decyzja, aby skręcić na południe i tak dojechało się do wschodniej części Zaborowa. Przejazd przez fragment krajówki w Kozarzewie. Dalej kawałek na północ i skręt w prawo. Nieco ponad pół kilometra dalej, zjazd w gruntówkę w kierunku zagajnika. O dziwo, znajdowały się tam ruiny domostwa. Przejazd przez jego podwórko, z zadowoleniem, że jest tak wczesna pora roku, bo wyglądało na to, że latem byłoby to ciężkie i męczące.

Baboszewo. Widok ku SE

Kluczewo. Widok ku SSE

Ilino. Mostek na Żurawiance. Widok ku E

Ilino. Żurawianka. Widok ku SSE
Dalej na wprost, przez ponad pół kilometra, aż wjechało się w większą drogę gruntową. Niebawem ukazała się jeszcze jedna dróżka prowadzącą na wschód. Podjazd w pobliże ruiny, której rok później już nie było, całkowicie zlikwidowanej przez właściciela ziemi. Powrót na dróżkę, wyjazd na asfaltową drogę i wieczorem gnanie do Naruszewa. Nim tam jednak się tam dotarło, trzeba było jeszcze raz się cofnąć, o mniej niż pół kilometra i poszukiwać komórki, która mi się zawieruszyła. Była już noc, gdy kończył się Las Strzembowski. Ze Strzembowa do Grodźca i polnymi drogami do Roguszyna. Stamtąd była już tylko chwila do domu.

Kozarzewo E. Opuszczone domostwo. Widok ku SSW
Miejscowości mazowieckie
- Krajęczyn- Królewo
- Idzikowice
- Kuchary Żydowskie
- Jędrzejewo (-C)
- Gutarzewo
- Budy Gutarzewskie (-C)
- Baraki
- Płaciszewo
- Strzeszewo
- Ogonowo (+C 2005.05)
- Dreglin
- Kondrajec Pański
- Gałczyn
- Kruszenica
- Dramin
- Siekluki
Rower:Zielony
Dane wycieczki:
150.00 km (13.50 km teren), czas: 09:00 h, avg:16.67 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/h


















