Podróże Weroniki - pamiętnik z początku XXI wieku

avatar Weronika
okolice Czerwińska

Szukaj

Znajomi na bikestats

wszyscy znajomi(37)

Moje rowery

Czarny 13094 km
Zielony 31509 km
Unibike 23955 km
Czerwony 17572 km
Agat
Delta 6035 km
Reksio
Veturilo 69 km
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Archiwum

Wpisy archiwalne w kategorii

.Pół nocne

Dystans całkowity:25304.87 km (w terenie 1825.80 km; 7.22%)
Czas w ruchu:1581:18
Średnia prędkość:15.99 km/h
Maksymalna prędkość:74.20 km/h
Suma podjazdów:50 m
Suma kalorii:33800 kcal
Liczba aktywności:247
Średnio na aktywność:102.45 km i 6h 30m
Więcej statystyk

Od Chełma do Zamościa II - Działy Grabowieckie

Środa, 16 września 2015 | dodano: 01.10.2015Kategoria ..Gminy Polska, 2015 Zamojszczyzna, .Pół nocne, .Samotnie, .Wyprawy po Polsce


Część sił wróciła jeszcze w pociągu. Do snu przyszło się udać przed zmrokiem, dzień nie był męczący, więc łatwo i szybko udało mi się wyspać. Namiot opuszczony o 6, a start w pół godziny później, licząc z krótkim posiłkiem. Niebo było pochmurne, tak jak i wczorajszego wieczoru.


06:04. Łąki po starym korycie Bugu na S od Uchanki. Konstrukcja namiotu, po pęknięciu pałąka stelaża. Widok ku NW


06:38. Dubienka. Krawczyka 1 przy skrzyżowaniu z Chełmską. Widok ku N


06:40. Starosiele. Zalew Dubienka, powstały w miejsce mniejszego stawu, po S stronie Wełnianki. Widok ku SW

Początek trudny. Często zmieniać trzeba było parametry siodełka, co zdarzało się, i w późniejszych godzinach, i dniach, lecz dużo rzadziej. Za Dubienką droga była połatana, co skutecznie wpływało na moje tempo. Po dwóch godzinach dojazd do Horodła, gdzie przytrafiło się spotkanie z Niemcem spod Monachium, jadącego od Krakowa do Warszawy wzdłuż wschodnich granicy Polski. Został przeze mnie ostrzeżony o remoncie torów do Małkini, gdyż planował jechać do Białegostoku. Spotkanie trwało ~30minut. Po tym podjazd do pobliskiej cerkwi, zjadając w jej pobliżu śniadanie, potem jazda do Zosina.


07:52. NW wjazd do Horodła. Skręt do kopca Unii Horodelskiej


07:52. NW wjazd do Horodła. Kopiec Unii Horodelskiej. Widok ku SW


08:02. Horodło. Międzywojenny, polskokatolicki kościół pw. św. Zmartwychwstania Pańskiego Widok ku N


08:42. Horodło. Międzywojenna cerkiew, a od schyłku PRL kościół pw. św. Mikołaja Cudotwórcy i Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NW


08:45. Horodło. Teren grodziska. Widok z DW 816 ku NE


08:56. DW 816. Janki (Wieniawka) w pobliżu ruin zespołu dworskiego z XIX w. Widok ku SE

Od przejścia granicznego rozpoczęła się intensywna walka z wiatrem południowym, który w tych dniach wiał bardzo silnie. Z wolna trwało przemieszczanie na zachód. Przejazd obwodnicą Teptiukowa, której ta część była w końcowym stadium budowy. Za wsią zjazd na krajówkę i po kilku kilometrach wjazd do Hrubieszowa. Zakup nowych słuchawek, gdyż próba słuchania muzyki w czasie jazdy dnia poprzedniego skończyła się niepowodzeniem. Pomiędzy blokami przejazd od Polnej do Piłsudskiego. Przy Ludnej stał serwis, ale oferował tylko usługi. Chwilę gadania i już był nasmarowany łańcuch. W centrum solidny podjazd i zjazd.


10:03. Husynne. Widok w kierunku Moroszczyna ku NW


10:07. Budowa nowego przebiegu DK 74, omijającego Teptiuków, a później Hrubieszów. W centrum wiadukt na granicy Teptiukowa i Świerczowa, na W trasie do Moroczyna (szutrowej). Widok ku W


10:54. Hrubieszów. Targowisko przy Ludnej. Po lewej Prosta. Widok ku NW

Dalej w kierunku Chełma. Wiatr częściowo mi pomagał, a czasem trochę szarpał. Trzeba było odsapnąć w Teratynie, gdzie przyszła pora na lody (smaczne i tanie). Skręt na zachód. Przez prawie całą trasę do Uchania udało się chować za ciągnikiem, który jechał ~18km/h. Jego ładunek nie był zbyt dobrym wiatrochronem, więc ciągle trzeba było manewrować, ale próba wyprzedzenia i tak skończyłaby się moim powrotem na jego zaplecze. Korzystanie z tego ułatwienia skończyło się na ostatnim zjeździe przed wsią. Kolejny odcinek szedł mi dużo ciężej i wolniej, ale wreszcie udało się dotrzeć do Wojsławic.


11:44. Mojsławice-Kolonia. Widok na źródłową dolinę Białki ku SSW


11:59. Teratyn. Dawna cerkiew pw. św. Mikołaja, po IIWŚ kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku W


12:55. DW 846. Granica gmin Wojsławice i Uchanie. Widok ku NWW


13:06. Wojsławice. Ratusz na rynku. Widok ku N


13:10. Wojsławice. Dzwonnica z początku XX w. przy cerkwi (za nią) pw. Kazańskiej Ikony Matki Bożej i św. Proroka Eliasza z XVIII w., unicka do połowy XIX w. Widok ku E

Trochę kręcenia koło przestronnego rynku i powrót o kilometr do skrętu na Białopole. Jeden z nielicznych odcinków, gdy wiatr nie przeszkadzał. Było kilka podjazdów i zjazdów pod drodze. Za Turowcem, przy drodze, rosły sobie krzaczki. Jeden ich rodzaj był obsypany niebieskimi owocami. Jeden był tak gorzki i cierpki, jakby jadło się drewno. Pomimo wyplucia, niesmak pozostał aż do Białopola. Posiadana mapa wskazywała, że aby tam dotrzeć, muszę przejechać przez Buśno do wojewódzkiej. Nic bardziej mylnego. Skręt w pierwszą dróżkę na północ, która prowadziła między domami. Wnet zmieniła się w polny szuter koło wyrobiska. dojazd do dość nowego asfaltu, tym samym zakreślając rowerem odwrócone (mniej więcej) "C". No i wyjazd w Białopolu, bez konieczności kombinowania.


13:19. Droga z Wojsławic do Huty. Po lewej Biała Góra z lasem Hucańskim. Widok ku N


14:0. Putnowice. Wschodnie zbocze kolejnej "Białej Góry" (obie są zwykłymi wzniesieniami), położonej o 6 km ku NE od poprzedniej. Droga do wsi Korytyny. Widok ku NNE


14:14. Granica Buśna (po lewej) i Busieńca (za plecami). Kapliczka z XIX w. przy N dopływie Wełnianki na Łące Młyniska. Widok ku SE


14:15. Buśno. Cerkiew unicka z końca XVIII w., po 80 latach prawosławna, a po IWŚ kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NE


14:22. Boczna droga z Buśna do Białopola (po prawej), biegnąca w pobliżu wyrobiska (po prawej poza kadrem). W tle komin cegielni (Klinkiernia). Widok ku NNW

Dalej na północ. Na zjeździe rower się rozpędził i o mało nie przegapiony został zjazd na Żmudź. Skręt w lewo. Okrążenie pętli dla autobusów i wnet dojazd do Wólki Leszczyńskiej. Odpoczynek, trochę posiłku i czekania aż "turyści" ruszą spod ruin bardzo starego domu, który następnie z bliska można już było obejrzeć na spokojnie. Po przerwie nastały długie kilometry tyrania pod wiatr. Trwały aż do wieczora. Skręt w Leszczanach, kończących się solidnym podjazdem, z którego roztaczał się rozległy widok. Dość żwawy przejazd przez Alojzów do Leśniowic. Tam króciutka przerwa na odetchnięcie, a kolejna w Rakołupach.


15:11. Wólka Leszczańska 2, przy N granicy wsi. "Zajazd", czyli jedna (wraz z parkiem) z pozostałości pod dworze z XIX w., który spłonął ćwierć wieku temu. Widok ku SE


15:54. NE Alojzów. Pola Leszczan, a na horyzoncie lasy otaczające wieś Pobołowice-Kolonia. Widok na Obniżenie Dubieńskie ku NNE

Na odcinku Maciejów - Boruń droga przeplatana - asfalt, kostka. Było tam też oznaczenie Green Velo. Wjazddo Siennicy Różanej. Nawrót w okolicy Urzędowej i dłuższa przerwa przed sklepem. Podróż już bardzo mnie styrała. Odpoczynek trwał prawie godzinę. Południową stroną powrót do Borunia, skąd kurs na południe. Kilka męczących podjazdów. Brak siły i powolna jazda. Za wsią Chełmiec długi, stromy i prosty zjazd. Prędkość wzrosła ponad 60km/h i bokiem omijało się Kraśniczyn. Potem kolejna ślamazarna jazda w górę po drodze wojewódzkiej.


16:54. E kraniec wsi Boruń. Fragment Green Velo, omijający Siennicę Różaną. Widok ku NW


17:09. Siennica Różana, gdzie nie ma Green Velo. Widok ku W


17:28. Zakupy w Groszku. Ciasto zniknęło w moment


18:36. DW 843. Widok z Chełmca na Wólkę Kraśniczyńską ku S. W tle las w pobliżu Żułowa, przy kolejnym wzniesieniu trasy do pokonania

Na zjeździe przed Drewnikami, w lesie koło zamkniętego wysypiska, przygotowania do jazdy nocnej. Już po zapadnięciu nocnych ciemności udało się dotrzeć do Skierbieszowa. Tam rundka w centrum, a uprzednio zagadywała mnie starsza para, z którą nie można było dojść do porozumienia (moje zmęczenie => niechęć do komunikacji + mało konkretny zdania i zwroty owych ludzi). Powoli udało się ujechać jeszcze ~5 km nim ukazało się miejsce idealne na nocleg.


19:43. UG Skarbieszów. Widok ku S

Zaliczone gminy

- Horodło
- Hrubieszów (W+M)
- Uchanie
- Wojsławice
- Białopole
- Żmudź
- Leśniowice
- Siennica Różana
- Kraśniczyn
- Skierbieszów
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 180.92 km (1.50 km teren), czas: 10:44 h, avg:16.86 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Okolice Czerwińska

Niedziela, 30 sierpnia 2015 | dodano: 01.11.2015Kategoria .5-10 Osób, .Zwykłe przejażdżki, .Z Kasią, .Z rodziną, .Pół nocne

Jeden z rzadkich, wieloosobowych wyjazdów. Dojazd do Czerwińska autem, pakowanie na szybko. Na miejscu spokojnie. Kurs przez rynek i szutrówkę do krajówki koło szkoły. Asfaltem do Parlina, gdzie dłuższa przerwa. Powrót szutrami do krajówki i prawie tą samą trasą w kierunku Pragi. Przerwa nad Wisłą i powrót na rynek. Stamtąd ku krajówce i dłuższa przerwa w Torro. Po przerwie krajówką ponownie za szkołę i powrót polną drogą do auta. W nocy burza i niesamowita gra świateł z udziałem księżyca w pełni. Test długiego naświetlania w aparacie.

Wzrost liczby osób w grupie. Rozdzielanie w odwrotnej kolejności.
5>6>9(10)


16:04. Czerwińsk. Ul. Szkolna między przychodnią i DK 62. Widok ku NNW


16:58. Droga z Janikowa do DK 62. W centrum budynek dawnego młyna. Po prawej wieże kościoła. Widok ku SSE


17:23. Czerwińsk. Widok na Wisłę ku E


17:23. W Czerwińsku nad Wisłą. W tle Wyszogród. Widok ku W


17:26. Czerwińsk w pobliżu ujścia Boguszynki (z prawej strony, poza kadrem). Widok ku SE.


17:39. Czerwińsk. Wisła widziana z bulwaru ku S


19:43. Droga z Janikowa do skrzyżowania ul. Grunwaldzkiej i ul. Dunina. Dawniej znajdowało się na niej obniżenie terenu, w którym z pola widzenia znikały nawet konie. W latach powojennych został zasypany. Widok ku S


19:47. Klasztor w Czerwińsku. Remont dachu w południowej części budynku. Widok ku N


22:40. Wychódźc. Test długiego naświetlania w nocy. Widok ku SE


22:43. Pełni noc
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 15.17 km (6.50 km teren), czas: 01:06 h, avg:13.79 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zakończenie zdobywania lubuskiego IV - Pod Konin

Niedziela, 23 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska, .Z rodziną

2015.08.20 - 23 Zakończenie zdobywania lubuskiego - cała trasa


Nocleg opuszczony przed 8. Przez Żabno i pobliski las do Mosiny. Przejazd kolejowy opatrzono informacją o objeździe i zakazie przejazdu, jednak prace remontowe nie rozpoczęły się na tyle, by nie móc kontynuować jazdy w te stronę. Jazda na rynek i śniadanie na ławce. Nim udało się ruszyć, miasto opuściła piesza pielgrzymka.


08:01. Żabno. Kościół pw. św. Jakuba Apostoła z XVIII w.. Widok ku N


08:24. Mosina. Ul. Śremska. Przygotowania do wybudowania przejazdu pod torami kolejowymi. Widok ku NNW

Ulicą Poznańską wyjazd na DW 431 i skręt na wschód. Ponowny dojazd do przejazdu kolejowego, akurat gdy szlaban opuszczano. W ciągu dalszej jazdy, trwała ona oddzielnie, aż do Kórnika. Jedynie w Rogalinie udało się zatrzymać na krótką przerwę. Dojazd do skrzyżowania ze światłami i skręt pod market. Po zakupach podjazd do pobliskiego McD, zamawiając frytki i robiąc dłuższą przerwę na posiłek. W tym czasie posilała się kilkuosobowa grupa rowerowa w (z grubsza) jednolitych strojach. Nieco później lokal szturmowała zawartość autobusu, przewożącego młodzież. Dalej do centrum miasta. Nawrót koło zamku, który przy okazji udało mi się zobaczyć ponownie po wielu, długich latach.


11:18. Pałac w Kórniku. Pierwsza moja tu wizyta pod koniec podstawówki, a w owym czasie, w pobliżu znajdował się też nocleg. Od tamtej pory była to jedyna wizyta, wiele lat się do tego miejsca zbierając. Widok ku S

Kurs na północ. Po długiej jeździe udało się dobrnąć do Kleszczewa. Tam szutrówką do Czerlejna. Odtąd, walcząc z wiatrem udało się dojechać przez Gułtowy do Giecza. Kilka razy trzeba się było zatrzymywać by odetchnąć. W Gieczu grodzisko, lecz oglądane przez nas tylko z drogi. Po drugiej stornie autostrady skręt do Dominowa. Właśnie kończyła się msza dożynkowa na scenie. Ludzi było sporo, ale nie na tyle, by zapełnić cały plac, gdzie później zapewne dotarło więcej osób, już na część taneczną o ile taka nastąpiła. W każdym razie, widoczne było nieszczęście sprzedawców balonów, które to były niemal porywane przez wiatr.


12:24. Kleszczewo. Kościół pw. Wszystkich Świętych. Widok ku NE


12:35. Czerlejno. Po prawej pierwszowojenny pałac myśliwski, a za nim kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej z XVIII. Widok na centrum ku NNE


12:35. Czerlejno. Pozostałości wiatraka z XIX w. w S części wsi. Widok ku S


14:39. Wał grodziska w Gieczu. Widok ku NWW

W Środzie Wielkopolskiej kilka kółek na różnych rondach. Tylko zerknięcie na rynek, a potem jazda do torów. Tam znów zamknięto szlaban. Przejeżdżał towarowy z dużymi głazami. Na szczęście było to ostatnie takie zdarzenie. Od Dominowa wiatr aż tak nie przeszkadzał, gdyż w pewnym stopniu się nasza trasa się cofała. Do Zaniemyśla dojazd o 16:30. Krótka przerwa pod kościołem, gdzie zawieszono tablicę, ufundowaną w 200 lat po Zwycięstwie Wiedeńskim.


15:32.  Środa Wielkopolska. Stary Rynek. Po lewej pomnik św. Wawrzyńca. Widok ku NNW


15:32. Środa Wielkopolska. Kolegiata pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok z rynku ku N


15:39. Środa Wielkopolska. Cukrownia Środa w S części miasta. Widok spod przejazdu kolejowego ku N


16:30. Zaniemyśl. Kościół pw. św. Wawrzyńca z XIX w. Tablica po lewej stronie wejścia. "Na prośbę Ojca Świętego* i pokorne błagania Rzymskeigo Cesarza Niemiec JAN III SOBIESKI z rycerstwem polskiem* pod oblężony dwa miesiące od Turków a od swoich opuszczony Wiede przybywa i po trzech dniach jako WÓDZ NACZELNY wojsk sprzymierzonych dnia 12 września 1683 *potęgę turecką niszczy* kól polski ratuje Niemcy i chrześcijaństwo. -*- tablicę tę umieszczono w dwóchsetną rocznicę r. 1883". Na ramce, od lewej zgodnie ze wskazówkami: "*Był człowiek**Posłany od Boga któremu imię**było Jan.**veni*vidi*deus vicit*". Wszystko zapisane wersalikami

Dalsza trasa prawie do końca w kierunku wschodnim. Teren dość ładny jak na równiny, sporo lasów i zagajników. Dużo ładniej niż poprzednia część dnia. Do miejscowości Krzykosy dojazd około 18. Tam kolacja w postaci pizzy i dogadanie odbioru z okolic Konina. Po posiłku wiatr jakby lżejszy. Lepiej było też wyjąć bluzy. Przez chwilę trwało namyślanie o jeździe krajówką, ale aut było zbyt dużo. Dalej na wschód. Trasa przez Witowo, Pięczkowo, Orzechowo i Czeszewo. Równinna. Była nawet szeroka ścieżka rowerowa.


18:10. Krzykosy. Bardzo smaczna przerwa w Pizzerii Pepe na Głównej 36


18:39. Trasa z Krzykosów do Orzechowa w Babie. Widok ku NEE

Wieczorem dojazd do Miłosławia. Ulicą Niepodległości do bruku i nawrót w "ulicę" Malczewskiego. Droga praktycznie polna. Dojazd nią do betonowej, powstałej po zdarciu asfaltu. Ta skończyła się w "Bażantarni" - zameczku myśliwskim z XIX w. Dość zarośniętą, ale przejezdną ścieżynka przez las wyjechało się na wschodnim brzegu stawów hodowlanych. Tą polną, trawiastą i bardzo nierówną drogą udało się dojechać do drogi asfaltowej, gdzie widniał znak szlaku rowerowego, który przed chwilą został przez nas przejechany.


19:44. Miłosław. Kościół pw. św. Jakuba Większego Apostołaz XVII w. wraz z dzwonnicą z XIX w. przy ulicy Kościelnej. Po prawej ul. Zamkowa z pałacem z XIXw. Widok ku S


20:02. Bugaj, po E stronie stawu Bażantarnia. Zameczek Myśliwski z XIX w. Widok ku N


20:09. Bugaj. Grobla miedzy południowymi (względem zameczku myśliwskiego) stawami. Z jednej strony - nieupoważnionym wstęp wzbroniony, z drugiej - znaki szlaku rowerowego... Widok ku N

Jazda na wschód, do Chrustowa. Tam skręt na północ i już po zachodzie słońca odpoczywanie w Kołaczkowie. Przerwa na przystanku i przygotowanie do jazdy nocnej. Trudna jazda do Pyzdr. Tam, na głównym skrzyżowaniu krótka przerwa nawigacyjna. Skręt w DW 466 i długa, długa jazda wzdłuż Warty. Droga miejscami długo się wznosiła, gdzie indziej opadała. Pokonywało się ją dość wolno, ale nie było zbyt wielu innych pojazdów. Jedna dłuższa, stojąca przerwa przy barierkach w Ratajach, z widokiem na ciemną dolinę rzeczną, z księżycem odbijającym się w starorzeczu. Kilka krótszych w różnych miejscach. W Ciążeniu niemalże filmowy głos puszczyka, siedzącego w okolicy zespołu pałacowego.


20:51. Kołaczkowo. Kościół pw. śś. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Widok ku SSE


22:53. Pałac w Ciążeniu. Widok ku S

Zakończenie wyprawy

Jeszcze przed północą dojazd do Lądku. Jedna rundka dookoła rynku, gdzie siedziało i kręciło się dużo ludzi. A w pobliżu monopolowy. Koniec się przy kościele, gdzie oczekiwanie trwało jeszcze przez godzinę na odwóz do domu. W międzyczasie spacer koło oświetlonej budowli i ochrona przed chłodnym wiatrem. W domu około 3-4 w dniu 2015.08.24.

Po odpoczynku, o 13:55 został kupiony bilet Zielonka - Warszawa Wileńska i z powrotem. Jest jeszcze bilet z 2015.08.14 z 16:50 (tylko na trasie Warszawa Wileńska - Zielonka) oraz kolejny z 2015.09.11 z 15:34 (też na trasie Z - WW i z powrotem). Wszystkie trzy nie moje, a Kasi.


23:50. Lądek. Kościół pw. św. Mikołaja z XVIII w. Widok ku W

Zaliczone gminy

- Kórnik
- Kleszczewo
- Dominowo
- Środa Wielkopolska
- Zaniemyśl
- Krzykosy
- Miłosław
- Kołaczkowo
- Pyzdry
- Lądek
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 167.51 km (5.00 km teren), czas: 10:12 h, avg:16.42 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zakończenie zdobywania lubuskiego III - Pod Poznań

Sobota, 22 sierpnia 2015 | dodano: 01.10.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska


08:14. Konradowo po E stronie wsi. Na horyzoncie Wschowa z rzucając się w oczy wieżą kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVIII w. Widok ku NE

Wyjazd o 8. Dość żwawo udało się dotrzeć do Wschowy. Na rynku, przy fontannie długie śniadanie z widokiem na ratusz. Trochę kręcenia się po starym mieście, przed dalszą jazdą krajówką na południe. Z bocznym wiatrem szybki dojazd do Szlichtyngowej. Skromne, niepotrzebne zakupy i chwila przerwy na przystanku. Wyjazd DW 324 na południowy wschód.


08:57. Wschowa. Przerwa na Placu Zamkowym. W centrum ratusz z wieżą z XVI w. Widok ku NWW


09:03. Wschowa. Ul. Kościelna. Kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika z XVIII w. Widok ku NWW


09:30. Jędrzychowice. Wieże pałacu z XVIII w. Widok ku W


10:14. Szlichtyngowa. Drewniany kościół z XVIII w. spłonął 14.04.1995r. Budowa nowego rozpoczęła się w latem, a skończyła rok później


10:14. Szlichtyngowa. Po drewnianym kościele została tylko dzwonnica przy drodze

Dalsza trasa była długa, męcząca, pod wiatr i ze sporą ilością przerw. W Górze jazda ścieżkami. W centrum przyjazd pod kościół i zjazd schodami. Stamtąd odjazd przez Kruszyniec w kierunku zbliżonym do północnego. Znów jazda z bocznym wiatrem i można było jechać bardziej na luzie. W Czerninie przerwa i kolejne zakupy.


11:29. DW 324. Żuchlów. Ruiny pałacu z XIX w. w NW części wsi. Widok ku NW


11:31. DW 324. Żuchlów. Kościół pw. Zesłania Ducha Świętego z XIX w. Widok ku NNW


11:43. DW 324. Wroniniec. Ruiny kościoła z XV/XVI w. Widok ku SW


12:04. DW 324. Wjazd do Góry. Po lewej ogródki działkowe. Za nimi Osiedle Kazimierza Wielkiego. Widok ku SEE


12:13. Góra. Kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XV/XVI w. Widok z alejki przedłużającej ul. Hawrysza ku SE


12:15. Góra. Wnętrze kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej z XV/XVI w.


12:53. Czernina. Wjazd do centrum od strony Góry. Widok ku N


13:12. Czernina. W centrum wieża kościoła pw. św. Wawrzyńca. Poniżej sklep, w którym dokonane zostały zakupy. Po lewej wieża nieistniejącego kościoła ewangelickiego. Widok ku E


13:47. Czernina. Wieża z XIX, zbudowana przy nieistniejącym kościele ewangelickim. Widok ku E

Po 14 dojazd do Rydzyny, uprzednio zatrzymani przez pociąg towarowy. Do krajówki (pod wiatr) chowanie się za ciągnikiem, jadącym około 20 km/h. Potem, do rynku jazda na północ i nie miało to sensu. Do Leszna przejazd krajówką, a w mieście wizyta na starówce. Zdarzał się ścieżki rowerowe z rowami zwalniającymi. Na jednej się o mało nie doszło do mojego wywalenia podczas robienia zdjęcia. Długim wiaduktem krajówki przejazd nad torami. Skręt w ulicę Wolińską do Święciechowa. Tam o jeden skręt za wcześnie. Dalej ulicą Strażacką, która wnet przeszła w szuter miedzy polami. Było sporo piachu i wiatr w twarz. Po opuszczeniu alejki drzew odbicie polną drogą na północ, dzięki czemu udało się wyjechać przed wsią Wilkowice.


13:56. Droga między Czerniną i Tarnową Łąką. Kilometr przed granicą województwa. Widok ku NW


14:22. Rydzyna. Rynek. Po lewej ratusz z XVIII w, po prawej kolumna Trójcy Świętej z 1761 r. upamiętniająca epidemię dżumy z 1709 r. Widok ku NW


14:27. Rydzyna. Wiatrak "Józef" po N stronie ronda Młyńska Górka. W tle zabudowa przy Wyspiańskiego. Widok ku N


15:12. Leszno. Gruntowny remont ul. Chrobrego. Widok ku S


15:13. Leszno. Ratusz z początku XVIIIw. na rynku. Widok ku SSW


15:15. Leszno. Wnętrze bazyliki pw. św. Mikołaja z XVIII w. w pobliżu rynku


15:25. Leszno. Po lewej Sąd Rejonowy. Widok z wiaduktu DK 12 nad linią Wrocław Główny – Poznań Główny (271) ku N

Wpierw zakupy i trochę przerwy. Kontynuacja najkrótszą drogą do Lipna, mijając pod drodze dożynkowiczów i przemierzając jeszcze jeden szutrowy odcinek tego dnia. Po dowleczeniu się do Lipna, raz jeszcze zatrzymał nas towarowy pociąg. Tuż przed nosem. Nieco wcześniej długi korowód samochodów uniemożliwił nam wjazd na krajówkę, której krótki odcinek jeszcze trzeba było pokonać.


15:39. Granica miejscowości Leszno i Święciechowa (do centrum tej drugiej prawie 3 km). Widok ku NW


16:31. Wilkowice. Po prawej kościół pw. św. Marcina z XVI w. Widok ku NE


16:34. Wilkowice. Ozdoba po NE stronie OSP (z prawej). Widok ku SE

Od pewnego czasu widać było nieprzyjazne chmur, które piętrzyły się i nie zamierzały przestać. Wiatr delikatnie się wzmagał. Przez Goniembice, szybko jak na jazdę pod wiatr, udało się dotrzeć do Osiecznej. Tam wspaniały zjazd, zakończony hamowaniem przed wojewódzką, niepotrzebnie marnując prędkość. Wjazd na rynek, zjazd koło miejsca dawnej synagogi i w pobliżu jeziora cofnięcie się pod zamek. Potem ponownie w kierunku wojewódzkiej, skąd kurs na Łoniewo i Dobramyśl. Przed wsią pierwszą spory podjazd, a za nią dość płaska równina. Przy krajówce za wsią drugą przerwa.

17:31.Wjazd do Osiecznej. Po lewej kościół pw. św. Walentego. W centrum kościół pw. Świętej Trójcy. Po prawej na horyzoncie widoczny gramnet wzniesienia Grodzisko, po wschodniej stronie wsi o tej samej nazwie. Widok ku E

Przejazd krajową 12 męczący z powodu wiatru. Na szczęście widoczna wcześniej chmura przeszłą na północ od naszego położenia. W Garzynie wjazd na kostkową ścieżkę. Skończyła się przed lasem, a tuż przed końcem zaopatrzona była w ławeczkę, gdzie można było odpocząć i zjeść. część zapasów. Przejazd przez las krótszy, niż mi się wydawało. Wnet udało się ujrzeć dworzec Krzemieniewo, gdzie nastąpił skręt na północ. W lokalu po prawej właśnie trwało wesele.


19:10. DK 12. Stacja Krzemieniewo przy linii Jarocin – Kąkolewo (360). Po lewej skrzyżowanie, gdzie skręcało się na Krzywiń. Widok ku E

Przed Bojanicami solidny zjazd i podjazd. Do samej wsi długi zjazd. Rozpęd tam nabrany pozwolił mi ujechać ponad pół kilometra od skrzyżowania, przy nieznacznym tylko wspomaganiu pod koniec. Wieczorem dojazd do Krzywinia. Na ziemi widoczne był ślady po opadach, które zdążyły w większości już wyschnąć. Przerwa przy sklepie, gdzie kolejno, zakupy, lekki posiłek i przygotowanie do jazdy nocnej.


19:30. Bojanice przed zjazdem. Dolina kanału Obry. Po prawej odległe Wieszkowo i wzniesienia oddzielające od wsi Lubiń. Po lewej stronie gęstwiny drzew w centrum, na horyzoncie widoczny Krzywiń. Widok ku N


19:30. Bojanice przed zjazdem. Po lewej podłużny, czerwony dach kościoła pw. św. Mikołaja Biskupa z XV w. Na horyzoncie w centrum widoczny nadajnik telekomunikacyjny przy Bojanowskiego (7 km). Po prawej rzuca się w oczy poewangelicki kościół z XIX w. Widok na Krzywiń (5 km) ku NNW.


19:36. Bojanice widziane z N granicy gmin i owej wsi. Po lewej Czarny Las. Widok ku SE


19:44. Boża Wole E. Po lewej poewangelicki kościół z XIX w. Po prawej długi budynek Zespołu Szkół. Widok na Krzywiń ku NNE

Po ciemku przejazd przez Lubiń, gdzie pomogła nam ok. półkilometrowa ścieżka rowerowa, która niepostrzeżenie i fałszywie urywała się w pewnym miejscu. Wojewódzką dojazd do Bielewa, gdzie na przystanku dość długie odpoczywanie i posiłek. Nocna podróż przypadła nam na tereny pagórkowate, więc często trzeba było nam zatrzymywać się na przystankach, choćby tylko na chwilę stojąc. Przerwy trwały często po kilkanaście minut. Za Kunowem dało się ujrzeć bardzo odległe błyski. Były ledwo dostrzegalne. Przez krótki czas skropiła nas lekka mżawka. Niebo było gwieździste, ale przetaczały się po nim wątłe strzępy chmur i niepewność, czy noc nie przyniesie czegoś więcej.


21:15. Lubiń. Nieoczekiwany koniec ścieżki


22:01. Przerwa na przystanku w centrum Bielewa. Widok ku E

W Małachowie widać było spory tłum ludzi na zewnątrz. Dożynki czy jakaś inna impreza. W Dolsku krótka sesja fotograficzna na rynku i najbardziej meczący podjazd tej wyprawy (długość + nachylenie + zmęczenie). Z pewną ulgą udało się dojechać do Śremu i dość żwawo go opuścilić. Trasa na Manieczki ciągnęła się dość długo, ale głównie w psychice. Podobnie było miedzy Dolskiem i Śremem. W Manieczkach impreza, a 2-3 wstawionych kolesi coś głośno mówiło, zauważywszy nas i nasze światła na drodze. W Grabianowie skręt na północ i rozglądanie się za noclegiem. Ten się znalazł przed Żabnem o 2 w nocy.


23:19. Dolsk. Po lewej ratusz. Plac Wyzwolenia widziany z DW 434 ku NW


00:28. Śrem. Przedwojenna wieża ciśnień. Widok ku NE

Zaliczone gminy

- Niechlów
- Rydzyna
- Leszno
- Święciechowa
- Lipno
- Osieczna
- Krzesimowo
- Krzywiń
- Dolsk
- Brodnica
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 175.39 km (5.00 km teren), czas: 11:00 h, avg:15.94 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zakończenie zdobywania lubuskiego II - Przez Głogów

Piątek, 21 sierpnia 2015 | dodano: 01.10.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Z Kasią, .2 Osoby, .Pół nocne, 2015 Lubuskie, ..Gminy Polska

Wyjazd po 9. Nocleg w cieniu, więc złudzenie dłuższej nocy tak odwlekł pobudkę. No i nad ranem było dość chłodno. Po godzinie jazdy odpoczynek na parkingu leśnym, gdzie trochę trwało podjadanie, korzystając z dość nowych ławek. Po przerwie długa jazda przez las do Nowogrodu Bobrzańskiego. Dwukrotnie mijało się dwa słupy po bramach, prowadzące do dawnych zakładów zbrojeniowych. Tylko kilkaset metrów dzieliło nas od możliwości zagłębienia się w penetrowanie ruin, lecz czas naglił. Nie była to pora na szczegółowe badanie tego terenu.


09:41. DW 289. Ciekawostka po E stronie Tucholi Żarskiej (150 m od ostatnich zabudowań). Widok ku NE


11:00. Nowogród Bobrzański. Po lewej kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Widok z mostu DK 27 na Bobrze, ku SSE


11:02. Nowogród Bobrzański. Ruiny dawnego młyna i elektrowni wodnej. Widok ku N

Za Nowogrodem długi i dość stromy podjazd, wynagrodzony wąskimi, ale mimo to ładnymi widokami. Zjazd krajówką w kierunku ZG, z której skręt na Kożuchów. Wiatr przeszkadzał na tyle, że wraz z przerwami, odcinek ten zajął około 2 godziny. Sporo odcinków leśnych nieco ułatwiało sprawę. W samym Kożuchowie przejazd przez centrum od strony północnej. Przy torach uzupełnienie zapasów jedzenia w markecie, a za nimi ich część już zniknęła. Po przerwie kolejny długi i męczący odcinek pod wiatr.

11:40. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki


11:41. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki


11:42. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki


11:43. Wieś Kaczenice obchodząca dożynki


12:27. DW 290. Wieś Radwanice. Na horyzoncie lasy Zielonej Góry. Widok ku N


12:28. DW 290. E skraj terenów wsi Radwanice. Widok na Zieloną Górę ku N


13:06. Kożuchów. Zielonogórska. W prawo Okrzei. W lewo ul. Garbarska i murek Placu Targowego. Na wprost widoczna wieża kościoła pw. Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku SSE


14:13. DW 283. W początek Czciradza. Widok na Nową Sól (10 km) ku NNE. W centrum budynki przy Wyspiańskiego w NE części miasta. Tuż przy nich, po lewej fragment kościoła pw. św. Michała Archanioła. Przy lewej krawędzi wieża ciśnień w centrum miasta.

W Bytomiu Odrzańskim wizyta na rynku od strony południowej. Droga w kierunku Miłakowa w remoncie, praktycznie zablokowana dla cięższych pojazdów. Na szczęście się tam nie jechało, a widoczna warstwa bruku skutecznie do takich pomysłów zniechęcała. Dalej drogą wzdłuż Odry. Za miasteczkiem co prawda przyjemny zjazd w dolinę rzeki, ale podjazd z drugiej strony, w Drogomilu, był dużo wyższy i bardziej stromy. Na niskich biegach podjazd i przerwa na przystanku. W międzyczasie minął nas starszy Niemiec z sakwami, jadący w drugą stronę z pozdrowieniem na ustach. Ze wzniesienia roztaczał się ładny widok w kierunku południowym. Dostrzec można było Głogów i tamtejszą hutę, której okolice były celem na ten dzień. Daleko na horyzoncie majaczył też prostopadłościan szybu Jan Wyżykowski, położonego w pobliżu Polkowic.


15:23. Bytom Odrzański. Dawny kościół ewangelicki. Widok ku S


15:26. DW 292. Kościół pw. św. Hieronima po lewej, dawny kościół ewangelicki w centrum, ratusz przy rynku po prawej. Centrum Bytomia Odrzańskiego widziane ku NNW z DW 292


15:39. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Na pierwszym planie budynki we wsi Dobrzejowice. Na horyzoncie kominy Huty Głogów (8 km) i zabudowania samego miasta (15 km). Widok ku SEE


15:39. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Na horyzoncie Wzgórza Dalikowskie Widok ku SSE


15:46. Drogomil w pobliżu granicy gmin. Dolina Odry. Widok z przystanku ku NNE

Z głównej trasy skręt na Żukowice. Oglądając zdjęcia i mapy, miejscowość wydawała się mała, ale w rzeczywistości była niesamowicie wyludniona. Obecność huty robi swoje. Mimo to, nadal jest siedzibą gminy, a jacyś ludzi jednak tam żyją. Wnet kurs w pobliże najbardziej południowej bramy zakładu i podjazd na antropogeniczny pagórek, z którego można było lepiej przyjrzeć się całemu obiektowi. Wypadła tam krótka przerwa na posiłek. Gdy się skończyła, w nasze miejsce przyjechał lokalny rowerzysta, a my dalej - w kierunku Głogowa.


16:29. Żukowice. Opuszczone domy przy drodze wyjazdowej na zachód. Widok ku E

16:31. Żukowice. Protest bezdomnych, mieszkających w schronisku, urządzonym w dawnym pałacu.


16:39. Huta Głogów. Widok ku NNW


16:46. Usypany pagórek widokowy po NE stronie Huty Głogów. Widok ku N


16:49. Widok z pagórka przy Hucie Głogów na łąki dawnej wsi Biechów ku SE


16:50. Widok z pagórka przy Hucie Głogów na łąki nadodrzańskie po N stronie huty ku NNW


17:24. W skraj dawnej wsi Biechów. Widok na Hutę Głogów ku NW


17:28. Biechów. Cmentarz opuszczony, tak jak i wioska. Widok ku NNW


17:35. Biechów. Mostek prowadzący do ruin mauzoleum rodziny Hoffmeister, do którego nie udało się dotrzeć. Widok ku W

Nim tam udało się dotrzeć, przejeżdżając przez pozostałości wsi Biechów, z której niewiele pozostało, bezskutecznie poszukując mauzoleum (lepiej przyjechać wiosną lub jesienią) i tłukąc się po brukowanej ulicy Krochmalnej, na której tętniło lokalnym życiem. W mieście zakupy i skromna kolacja. Odwiedziny rynku, przejazd przez Odrę i skręt w drogę na Nową Sól. Po kilku kilometrach zjazd do pozostałości Rapocina. Na brukowanej drodze przerwa, by odziać się w stroje na noc i udać na zwiedzanie ruin kościoła. Wejść można było od strony południowej, lecz w środku niewiele zostało. Na ziemi pełno piachu i pustka.


18:41. Głogów. Aleja Wolności w pobliżu DK 12. Widok ku SEE


19:09. Głogów. Ratusz. Widok ku NEE


19:13. Głogów. Po lewej zamek. W centrum Most Tolerancji nad Odrą. Po prawej kolegiata pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z okresu średniowiecza. Poniżej fundamenty zrujnowanych domów na rogu Garncarskiej i Długiej. Widok ku N


19:16. Głogów. Przejazd Mostem Tolerancji. Widok ku NNE


19:16. Głogów. Odra widziana z most Tolerancji. Widok ku SEE


19:22. DW 319. Umińskiego 6. W skraj wsi Serby. Opuszczony budynek kolejowy przy rozebranym, początkowym odcinku linii Bojanowo – Odrzycko (372)


19:27. Grodziec Mały. Po lewej wieża kolegiaty WNMP z okresu średniowiecza. Nieco na prawo, koło słupa, wieża ratusza i fragment wieży ruiny kościoła pw. św. Mikołaja. Reszta bloków w dzielnicy Nadodrze. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SSE


Grodziec Mały. Kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z okresu średniowiecza. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SE


19:28. Grodziec Mały. Wieża ratusza i fragment wieży ruiny kościoła pw. św. Mikołaja. Widok z wiaduktu nad linią kolejową Łódź Kaliska – Zasieki – Forst (14/491), na centrum Głogowa ku SE


19:48. Rapocin. Droga do ruin kościoła. Widok ku SW


19:51. Rapocin. Opuszczony kościół pw. św. Wawrzyńca w zlikwidowanej wsi. Widok ku NWW


19:58. Rapocin. Wnętrze opuszczonego kościoła pw. św. Wawrzyńca w zlikwidowanej wsi. Widok ku E


20:03. Rapocin. Droga po N stronie opuszczonego kościoła w zlikwidowanej wsi. Widok ku SSW

Wyjazd z eks-wioskę po czarnej szutrówce z niewielką ilością piachu. Droga prowadziła przez las z kilometrami siatek oraz ostrzeżeniami o pszczołach. Wyjazd na asfalt, cofnięcie się trochę na wschód, skręt na północ, a o zmierzchu przejazd przez Kotlę. Przed wjazdem na wojewódzką przygotowanie do jazdy nocnej. Trasa do Krzepielowa trochę nas zmęczyła. Była co prawda krótka i skręcało się tam na wschód w drogę lokalną, ale samochodów jechało dość dużo. Pod koniec miejscowości mijało się zakładu utylizacji produktów pochodzenia zwierzęcego i produkcji pasz dla tychże. Smród niesamowity, odczuwalny aż w Kotli, co było zasługą silnego wiatr. Przejazd przez kilka wsi "Drzewce" + przymiotnik i koniec podróży.


20:15. Wjazd do wsi Zabiele. Widok ku N

Zaliczone gminy

- Żukowice
- Głogów (M+W)
- Kotla
- Szlichtyngowa
- Wschowa
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 129.17 km (5.00 km teren), czas: 07:59 h, avg:16.18 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zakończenie zdobywania lubuskiego I - Przez Gubin

Czwartek, 20 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, .2 Osoby, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Lubuskie

Pociągiem do Zielonej Góry

Noc przed wyjazdem nieprzespana. Snu tyle, ile udało się wykroić w pociągu, czyli niewiele. Rodzina podwiozła do Sochaczewa. Był duży pośpiech na miejscu. Na peron udało się wpaść w ostatniej chwili, a bilety zakupić już w środku o 6:31 z Sochaczea do Stacji Zielona Góra( przez Łowicz). Pierwotny zamysł jazdy rowerami z Konina do ZG zamieniony został na wariant odwrotny. Co prawda przez to prawie cały czas jechało się pod wiatr, ale w pierwszym wariancie, w razie przerwania wyprawy, mogły pozostać mi dwie nieodwiedzone, przygraniczne gminy do odwiedzenie, czyli nic by się nie zmieniło od poprzedniego roku. Podróż trwała ok. 4 godziny. Wysiadło się ok. 10:38. Już na rowerach zmierzało się ul. Dworcową do DW 281, którą bezproblemowo dojechało się do Czerwieńska. Tam zakupy, a na ławeczce ich spożycie. Śniadanie zaliczone, więc pora skierować się ku granicy.


11:31. Czerwieńsk. Kościół pw. św. Wojciecha z XIX w., przed wojną protestancki. Widok ku W

Przez Lubiatów i Bobrowice

Na podjeździe za Nietkowem niemiła niespodzianka. Powietrze postanowiło opuścić tylne koło - bez szczególnego powodu... Po udanej naprawie można było już dotrzeć do krajówki. W Łagowie przerwa na przystanku, gdzie z kolei wbiło mi się kilka drzazg z ławki. Skręt na południe. Za Trzebulami męcząca nawierzchnia. Niby asfalt, ale podszyty drzew korzeniami. Z kolei Lubiatów - Koserz był drogą asfaltową w 2/3 szerokości. W Bobrowicach powitała nas parszywa kostka brukowa. Przez całą miejscowość. Po tym co udało się poznać w pozostałych gminach - nic nowego, wszystko oczywiste. Na szczęście za miasteczkiem znów można się było przywitać z asfaltem, ale bruk skutecznie odessał większość sił psychicznych. W Dychowie zjazd przy elektrowni wodnej. Ponowny wyjazd na krajówkę, gdzie nie działo się nic wartego uwagi.


14:11. Trzebule 46. Ruiny dworu z XIX w. Widok ku E


14:32. Kosierz. Ruiny dworu z XVIII w. Widok ku NWW


14:37. DW 287 koło Kosierzy. Widok ku SWW


14:55. Bobrowice. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego z XIX w. Widok ku NW


15:20. Dychów. Ujście Kanału Dychowskiego do Bobru, poniżej zapory i elektrowni wodnej. Widok ku N


15:25. DK 32 między gminami. Jezioro Raduszeckie. W centrum kolejna elektrownia wodna z zaporą przy Starym Raduszcu. W tle Krosno Odrzańskie po N stronie Odry. Widok ku NE

Gubin i krótko przez Niemcy

Monotonię jazdy rozwiał dopiero bezpośredni skręt do Gubina. W mieście interesujący zjazd ulicą Kresową, zakupy w Netto, z roweru oglądanie kilku zabytków. Szczególnie ciekawe były ruiny kościoła. Potem wjazd do Niemiec (~2km), jadąc Berliner Strasse i Alte Poststrasse, do Polski wracając kładkami koło Teatru Miejskiego. Z Kopernika w Ułanów Karpackich, stołując się na kolację w barze przy jej krańcu, po niej przejeżdżając między pawilonami. Na sam koniec pobytu w mieście - przerwa na stacji przy Budziszyńskiej.


16:43. Gubin. Ruina kościoła pw. Świętej Trójcy, jednego z najokazalszych i najdłuższej budowanych kościołów, który został zniszczony w trakcie IIWŚ. Widok ku NNW


17:13. Gubin. Brama Ostrowska omijana przez dwa pasy ul. 3 Maja. Po lewej Gubińska Izba Muzealna. Widok ku SSW


17:18. Gubin. Po lewej Niemcy, po prawej Polska, a dołem Odra płynie. W centrum stał teatr z XIX w., który spłonął w IIWŚ. Widok ku N


17:18. Gubin. Przejście graniczne przez jedyny most samochodowy w okolicy. Widok ku W


17:21. Gubin. Berliner Strasse. W centrum rondo, z którego skręt w Ufestrasse. Widok ku NW


17:27. Gubin. W centrum Starostwo Powiatowej. Po prawej Elektrownia wodna. Poniżej nich samochodowy most graniczny na Odrze, widziany z pieszo-rowerowej kładki ku SE

DW286 na południe

DW 286 wyprowadziła nas wieczorem z miasta. Około Starosiedlic dało się widzieć "potrójne słońce", a w Bieczu uwagę zwracały ruiny wjazdu do dworku. Na przerwie, przygotowującej do jazdy nocnej, centrowanie koła. Od razu lepiej, choć zdarzyło się to jeszcze kilka razy. Głównie by poprawić detale.


19:39. DW 286. Starosiedle. "Potrójne słońce". Za drzewami po lewej zaczyna się Sieńsk. Widok ku W


19:57. Biecz. Brama wjazdowa na teren ruin wielowiekowego zespołu pałacowego. Widok ku SEE

Wieczór koło Lubska

Wnet wyjazd na szosę do Lubska, gdzie tak jak przed rokiem, przemieszczanie się (głównie) odbywało asfaltową ścieżką rowerową. Różnicami było, skorzystanie z ulicy Przemysłowej, oraz kontynuacja jazdy obwodnicą Lubska, zamiast wjazdu do miasta. Na jej początku i końcu trzeba było dobrać więcej elementów ubioru na noc. Okazało się chłodniej, niż nam się wydawało. Na nic to, gdyż już kilkanaście minut później i tak nadszedł sen, szybki z powodu niedospania poprzedniej nocy

Zaliczone gminy

- Bobrowice
- Gubin (W+M)
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 115.91 km (2.00 km teren), czas: 06:15 h, avg:18.55 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyprawa Poleska IV - Uratowanie wyprawy

Poniedziałek, 3 sierpnia 2015 | dodano: 01.09.2015Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Polesie


Dziś lepiej. Start o 8. Dojazd do Puchaczowa, gdzie przejazd przez większość ulic w centrum. Miejscowość niewielka, więc tym samym udało się zobaczyć niemal wszystko.


07:56. Łęczna widziana z pól między Ciechankami i Kolonią Ciechanki ku NWW. Po lewej bloki przy ul. Pawlak, po prawej osiedle przy Staszica. Ponad nimi widoczna wieża kościoła pw. św.  Józefa Opiekuna Rodzina, a bliżej krawędzi kościoła pw. św. Magdy Magdaleny


08:23. Puchaczów. Rynek z pomnikiem o inskrypcji: "Dla uczczenia pamięci mieszkańców Puchaczowa bestialsko zamordowanych [...] w dniu 2 VII 1947 społeczeństwo powiatu lubelskiego 20 VIII 1958 r." Widok ku SEE


08:24. Puchaczów. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XVIII w. Widok ku NEE


08:30. Puchaczów. Herb miasta w SW rogu rynku. Widok ku N

Wyjazd w kierunku Dratowa. Mijało się jezioro o tej samej nazwie, a tuż obok znajdował się kanał Wieprz-Krzna. Teren był równinny, w sam raz na mój jednobieg. Wyjazd na wojewódzką w kierunku wschodnim i niebawem szybkie przejazd przez Ludwin. Nie było nawet powodu, by się tam zatrzymać.


08:44. Kopalnia Węgla Bogdanka. Widok z drogi Łączącej Puchaczów i Dratów ku NEE


08:54. Dratów. Po lewej staw tej samej nazwy. Pomnik poległym w IWŚ. Widok ku SWW


08:54. Dratów. Inskrypcja: "Ku czci poległym w obronie całości granic Rz-plitej Polskiej 18/II1918 r. w 10 - letnią rocznicę niepodległości Polski 11/XI 1928 r."


08:54. Dratów. Staw tej samej nazwy, przy kanale Wieprz-Krzna (rów w dole zdjęcia). Na horyzoncie Osiedle Samsnownowicza w Łęcznej. Po prawej ledwo widoczny kościół pw. św. Magdy Magdaleny. Widok ku SW

O 9:30 wjazd do Łęcznej. Wpierw stosunkowo krótka wizyta na terenie zespołu dworsko-parkowego. Opuszczony wąską, stromą ścieżką z aktywowanymi hamulcami. Zaraz potem podjazd i wizyta przy kościele widocznym po lewej stronie. Ulicą 11 Listopada pod Synagogę, a stamtąd do rynku. Dalej na południe do ronda i przerwa na przystanku. Udało się wykorzystać informację w SMS o położeniu serwisów rowerowych w tych okolicach. Ulicą Średnią powrót do rynku, zatrzymując się z 300 metrów dalej na wschód. Zakup linki i pancerzyka, a potem posiłek w lokalu, który stał obok. W międzyczasie udało się uporać z upartą linką i pozbyć zużytego pancerza. Przerwa trwała do 11:30. Dawno już nie zmieniało mi się biegów tak dobrze, jak wtedy.


09:27. Podzamcze. Dolina Dinozaurów przy DW 813


09:35. Łęczna. Kościół pw. św.  Magdy Magdaleny z XVIII w. Widok ku SEE


09:42. Łęczna. Duża Synagoga z XVII w. przy Bożnicznej. Widok ku NWW


09:46. Łęczna. UM przy Placu Kościuszki. Widok ku SSW


11:26. Łęczna. Bar Oaza przy Piłsudskiego 15a, gdzie trwała przerwa regeneracyjna ciał i maszyn. Widok ku NWW

Wyjazd z miasto w kierunku południowym. W Ciechankach Krzesimowskich skręt w drogę lokalną, podążając bardziej na zachód. Dwukrotne wycofywanie się po ujechaniu około 0,5 km w niewłaściwym kierunku. Słońce prażyło i grzało okropnie mocno. W Krzesimowie wyjazd na główniejszą trasę i wkrótce dojazd do miejscowości Mełgiew. Zjazd do "centrum" gdzie stał urząd gminy i sklep, gdzie można było zwiększyć zaopatrzenie oraz zakupić chłodzące napoje. Przerwa trwała ~1 godzinę.


12:13. Ciechanki Krzesimowskie SW. Dolina dopływu do Sławki, będąca granicą miedzy gminami. Widok ku SSW


12:33. Mełgiew. W centrum wieża przedwojennego kościoła pw. św. Wita. Widok ku E

W międzyczasie zwiększyła się powierzchnia chmur i do Świdnika dojechało się w miarę komfortowo, jak na te warunki. Wjazd od strony wsi Krępiec, a nim tam się dotarło, na zjeździe z wojewódzkiej o mało nie walnął mnie rowerzysta, który też tam skręcał, lecz zrobił to gwałtowni hamując i zmieniając kąt jazdy o ~90 stopni. Bez wyraźnego powodu. W Świdniku przejazd ulicami Wyszyńskiego i Niepodległości, przejazd pod torami, opuszczając miasto po ścieżce rowerowej w kierunku Lublina. Chmury gdzieś się zwinęły, a nam ponownie wzrosło tempo. Dojazd do Obwodnicy Lublina, wzdłuż niej jadąc do Wólki. W tym celu przejazd nad nią wiaduktem w Biskupicach. W Wólce skręt na krajówkę i długa jazda do Łuszczowa. Było trochę podjazdów, ale niespecjalnie ciężkich.


13:47. Świdnik. Plac Konstytucji 3 Maja przy ul. Niepodległości. W centrum Grób Nieznanego Żołnierza. Widok ku SSE


14:14. Biskupie po E stronie obwodnicy w pobliżu kładki dla pieszych. Widok na Lublin ku W


14:30. DK 82. Po prawej Wólka, po lewej Jakubowice Murowane i kościół pw. Świętej Trójcy z 1987 r. Widok ku N


14:36. Długie. Kładka pieszo rowerowa nad obwodnicą Lublina przy węźle Tatary. W tle Osiedle Borek. Widok ku E


15:11. Łuszczów Pierwszy. Kościół pw. Barbary z XVIII w. Widok ku N


15:40. DW 829. Spiczyn 17. Po prawej budynek sklepu. Widok ku NW

Zjazd do Spiczyna, a stamtąd zachciało się odbić do Zawieprzyc, gdzie znajdował się zespół parkowo-pałacowy i ruiny zamku z XVII w. Przerwa tam trwała około pół godziny. Ruiny niewielkie, ale dość ciekawe. Można by rzec, że wpisują się w obraz ruin widocznych w dziełach epoki romantyzmu.


15:48. Zawieprzyce widziane zza Wieprza. Oficyna z XVIII w i ruiny pałacu z XVII w. Widok ku NEE


15:53. Zawieprzyce. Kaplica Antoniego Padewskiego z XVII w. Widok na dolinę Wieprza ku SSE


15:53. Zawieprzyce. Ruiny pałacu z XVII w. Widok ku NNW

Dalsza trasa to mozolna jazda w kierunku Lubartowa. Jedna tylko przerwa na przystanku w celach konsumpcyjnych. Po dotarciu do krajówki wnet skręt w drogę na Serniki. Długi zjazd w dół w dolinę Wieprza i długa płaska trasa aż za rzekę. Po drugiej stronie zjazd pod kościół i kurs na północ. Droga była spokojna i przyjemna. Z lewej pojawiło się kilka wyrobisk, w tym jedno całkowicie porośnięte lasem iglastym.


17:17. Serniki. Wieprz po południowej stronie mostu. Widok ku SW


17:19. Serniki. Kościół pw. św. Marii Magdaleny z XVIII w. Widok ku NEE


17:35. Chlewiska S. Jeden z budynków przemysłowych, które wybudowano na południe od wsi.

W Chlewiskach przejazd mostem do Lubartowa, zawracając przy ulicy Akacjowej. Z asfaltowej drogi pośród łąk, widać było ciemny, mokry profil glebowy, jaki znajdował się w niedawno pogłębionym rowie. W Pałecznicy droga opuściła dolinę Wieprza, powoli wyprowadzając nas ku górze. Przed Tarłem postój na wzniesieniu. Odpoczynek trwał chwilę, nim pojechało się w dalszą trasę, która odbiegała od wcześniej zaplanowanej.


17:39. Wieprz widziany z mostu między Lubartowem i Chlewiskami. Widok ku NNE


17:50. Chlewiska. Za plecami skrzyżowanie w pobliżu mostu. Po prawej kapliczka z I połowy XX w. Widok ku E

Wjazd na do wojewódzką, którą dojechało się do Niedźwiady. Z głównej trasy trzeba było skręcić na wschód, by przejechać w części zabudowanej. Bez zatrzymywania się, aż ponownie udało się wyjechać przy wojewódzkiej. Tam jeszcze jedna analiza trasy. Dalej na wprost, drogą polną pod lasem, na niewielkim tylko odcinku go przecinającym. Z lewej torfowisko Wygorzel. Droga nierówna. Pod koniec trochę piaszczysta. Tam też trwały żniwa, a pies właściciela pola uciekał przede mną w podskokach, aż za nim się podrywał piasek w powietrze. Podróż po drogach gruntowych zakończona w Antoniówce, gdzie panowały cisza i spokój.


18:59. Pola Brzeźnicy Leśnej po W stronie zabudowań. Las znajduje się już na terenie Antoniówki. Widok ku NNW


19:18. Antoniówka. Widok ku W

Asfaltem do Ostrówka-Kolonii, który jest rzeczywistym centrum administracyjnym gminy. Dojazd aż pod kościół przy UG i nawrót w stronę Czemiernik. Zaczynała zapadać szarówka, co było tym bardziej widoczne, gdy przejeżdżało się przez las. W Wygnanowie doścignął nas lokalny rowerzysta na przejażdżce, który zaproponował nocleg. Jeszcze było trochę do przejechania, a on mieszkał w zupełnie inną stronę, więc nic z tego nie wyszło...


19:40. UG Ostrówek po E stronie kościoła. Widok ku NE

Przy kościele skręt na rynek. Krótka przerwa w niewielkim stopniu posiłkowa. Potem jazda ku północnej części rynku. Rozglądając się za UG, udało się dostrzec nazwę ulicy - Zamkowa. Wnet rowery ruszyły w tamtą stronę i po obu stornach drogi ukazały się stawy pod murami pałacowymi. Co prawda zachowały się tylko dwa budynki od strony wody, ale za to mury wydawały się kompletne. Dość dobrze zachowane do dnia dzisiejszego. Wtedy przypomniały mi się zdjęcia i plan miejscowości, gdy przed wyjazdem szukane były przez mnie ciekawsze miejsca w pobliżu trasy, a to było chyba największym obiektem, jaki wtedy udało się zauważyć.


20:34. Czemierniki. Zespół zamkowo-pałacowy Na E od centrum miejscowości. Widok ku NNE

Kontynuacja jazdy ulicą i skręt w Kasztanową, a potem w jej szutrową odnogę. Przed asfaltem pora na kamizelki, po czym jechało się jeszcze długo, prawie aż po Siemień. Sen na ściernisku, a niepokoiło tylko przez niezbyt odległe ujadania psów, jednak raczej nie na nas tak reagowały.

Zaliczone gminy

- Ludwin
- Łęczna
- Mełgiew
- Świdnik
- Wólka
- Spiczyn
- Serniki
- Niedźwiada
- Ostrówek
- Siemień
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 144.16 km (8.00 km teren), czas: 09:02 h, avg:15.96 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Wyprawa Poleska II - Przez Żółkiewkę

Sobota, 1 sierpnia 2015 | dodano: 18.08.2015Kategoria .2 Osoby, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Polesie


Ostatecznie wyjazd nastąpił około 13. Dojazd do krajówki i wjazd w dróżkę wiejską, ustępując miejsca przejeżdżającemu kombajnowi. Asfalt kiepskiej jakości pojawił się we wsi Rechtówek, a jedynym jej plusem był zjazd, aż do samych Strzyżewic. Dalej do Bychawy, trasą jak w MP, ale dużo lepiej i łatwiej. W końcu nie było teraz ~200 km w nogach.


13:11. Sobieszczany-Kolonia. Droga między DK 19 i Franciszkowem (prowadząc do przysiółka Rechtówek). Na horyzoncie Las Strzyżewicki. Widok ku E

W Bychawie krótka przerwa w uliczce Batalionów Chłopskich. Na rozjeździe za miastem zagadnęli nas ludzi szukający drogi na Piaski. Trochę się zagalopowali. Po wskazaniu kierunku, pojawił się dla nas skręt w północną odnogę trasy (południową prowadziła trasa MP '14). Przecięcie wojewódzkiej i niebawem udało się dojechać do Krzeszowic. Tam zjawiła się spora grupa rowerzystów, obozujących pod drzewem niedaleko kościoła. Nas poniosło tylko, aby obejrzeć ów zabytek, po czym znów w dalszą trasę, przemieszczając się przez Krzczonowski Park Krajobrazowy, w pobliżu rezerwatu "Las Królewski".


14:22. Droga z Bychawy do Krzczonowa, po skręcie na rozjeździe miedzy wsią Skawinek i Zaraszów. Widok ku SEE


15:10. Krzczonów. Wnętrze kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XVII w.


15:11. Krzczonów. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XVII w. Widok ku E


15:12. Krzczonów. Grupa rowerzystów, która przybyła mniej więcej w tym samym czasie co my. Rozlokowali się pod drzewami w pobliżu ronda, widocznego po prawej. Widok ku W

W Stryjnie zjazd, by zewnątrz obejrzeć dwór z XVIII w, w którym mieści się szkoła podstawowa. Co ciekawe, przed wejściem do niej stało kilka opróżnionych butelek piwnych. Z wolna przejazd przez Rybczewice. Za nimi spory, szybki zjazd. Przecięło się rzekę Giełczewka i znów powoli, jechało się na poziomie niewiele wyższym niż okoliczne stawy. Z doliny tej rzeki wyjazd za Pilaszkowicami. Długi rozwlekły podjazd zakończył się przerwą na posiłek, z widokiem na wzgórza, aż po las między Poperczynem i Żółkiewką.


16:02 Stryjno-Kolonia. Szkoła podstawowa w dawnym dworze z XVIII w. po W stronie DW 837


16:39. Pilaszkowice Pierwsze. Międzywojenny kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy DW 837. Widok ku SSE


17:10. Po prawej Adamówka skryta wśród drzew. Na horyzoncie las Odnoga. Widok z pola przy DW 837, tuż koło granicy terenów Żółkiewki, wprost na jej pola, ku SW


17:10. DW 837. Widok z pola tuż koło granicy terenów Żółkiewki, wprost na jej pola, ku S


17:11. W centrum na horyzoncie las Wólka, ku prawej przechodzący w las Gany. Widok z pola przy DW 837, tuż koło granicy terenów Żółkiewki, ku SE

Po de facto kolacji przejazd do Żółkiewki, gdzie wpadły pierwsze na trasie zakupy. Miasteczko opuszczone trasą MP '14. Udało mi się dołączyć do przerwanej wtedy trasy we wsi Gany. W Nieliszu kurs na wschód, a w Krzaku, po przejechaniu przez tory, skręt w lewo. Przejazd przez taras zalewowy Łabuńki, dopływu Wieprza. Obie rzeki łączyły się nieco na północ od Nielisza, a ich tarasy były podobnie zarośnięte, roślinnością charakterystyczną dla terenów nieużytkowanych w sposób inny, niż okazjonalne wypasy, lub indywidualny, rekreacyjny połów ryb.


18:27. Żółkiewka. Po lewej pierwszoroczny budynek banku spółdzielczego przy Żółkiewskiego 8. W centrum, z czerwonym dachem UG. Z prawej kościół pw. św. Wawrzyńca z XVIII w. Widok ku NE


19:59. Pogranicze wsi Deszkowice-Kolonia (za plecami) i Nową Wsią. Dolina cieku mającego źródła w okolicy wsi Udrycze-Wola, wpadająca do Łabuńki. Odcinek na zdjęciu w SE krańcu wsi Ruskie Piaski. W centrum las Karolówka po E stornie Chomęciska Małe. Po lewej Las Majdanicki w E stronie wsi Wierzba. Widok ku NEE


20:18. DK 17. GOK przy granicy z wsią Wierzba. Widok ku NW

O zachodzie dojazd do Starego Zamościa. Na przystanku przygotowania do jazdy nocnej, a potem długa jazd skrajem krajówki na północ. Był to mozolny podjazd po drodze, prostej jak od linijki. Po przebyciu na północną stronę wzgórza, rozpoczęło się rozglądanie za noclegiem. Pierwszy był nietrafny, ze względu na niskie zboża, uniemożliwiające skrycie się za nimi. Drugi, przy lokalnej, polnej drodze był trafny, nawet pomimo pobliskich saren. Na niebie świecił księżyc w pełni.


20:43. DK 17. Widok z N krańca wsi Podkrasne ku SSE


20:43. Pełninoc

Zaliczone gminy

- Rybczewice
- Stary Zamość
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 103.63 km (2.50 km teren), czas: 06:07 h, avg:16.94 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Zakończenie zdobywania mazowieckiego

Wtorek, 21 lipca 2015 | dodano: 11.08.2015Kategoria .2 Osoby, .Pół nocne, .Wyprawy po Polsce, ..Gminy Polska, .Z Kasią, 2015 Siedlecczyzna N, ...Miejscowości mazowieckie

Po wszystkich przygotowaniach i pakowaniu do auta, jazda rozpoczęła się około 11-12. Przejazd przez Zielonkę i Wołomin. Na miejscu po 14. Przygotowania do wyjazdu rowerowego, podjadanie, po czym start rowerami po 15:40.


15:55. Z Wrotnowa do Grzymał. Widok ku E

Przejazd przez Wrotnów w szutrową drogę na wschód. Na początku spadło na nas kilka kropel, ale największy deszczyk przeszedł nad regionem w czasie naszego posiłku, tuż przed wyjazdem. Okolica wyglądała sympatycznie - pola, gdzieś tam lasy, jakieś domy. Potem wjazd w las, gdzie zaatakowały pierwsze owady, a droga miejscami była piaszczysta, choć przejezdna. Wyjazd w Grzymałach, a tam świeżo położony asfalt. Wciąż się lepił do opon, wydając charakterystyczne buczenie.


16:12. Nowy asfalt w Grzymałach. Drzewa wyznaczają granicę miedzy wsiami Grzymały i Gągole, poprowadzoną dnem dolinki niewielkiego cieku - dopływu Kosówki. Widok ku E


16:22. Skibniew Kurcze. Wjazd od strony wsi Sągole. Widok ku SEE

W Skibniewie wyjazd na trochę dziurawą wojewódzką. Szybko do Dybowa, skąd kurs do Sterdyni. Jechało się dość szybko i lekko, aż do owej miejscowości. Tam pierwsze zakupy, lekki posiłek, potem pod bramy pałacu Ossolińskich, a stamtąd już kurs południowy. Dalsza jazda była dużo bardziej męcząca.


Granica między Starym i Nowym Ratyńcem. Widok ku NNE


Sterdyń. Pałac Ossolińskich. Widok ku NNE

Krajówką do miejscowości Sabnie. Przy sklepie przerwa i zakupy uzupełniające. Dalej przez Sasin i Tchórznicę do Jabłonny Lackiej. Na rondzie kierunek południowy. Za wsią Łuzki pora założyć ubrania nocne i obserwując chmury, zastanawiać nad ewentualnym deszczem, burzą może. We wsi Nowomodna zjazd w polną. We wsi Wasilew Szlachecki wjazd na asfalt. Świeży.


DK 63 przy granicy gmin Sterdyń i Sadnie. Po lewej Kurowice, po prawej wjazd do Zembrowa. Widok na dolinę Cetyni ku SE


Zembrów. Przedwojenny kościół pw. Najświętszego Zbawiciela. Widok ku NNW


Stasin W. Na horyzoncie Las Kurowiecki. Po lewej pojedyncze drzewa przy drodze z Kurowic. Widok ku NE


Stasin. Kapliczka przy skręcie do NW przysiółka. W tle pojedyncze drzewa przy drodze z Kurowic. Widok ku NNE


Jabłonna Lacka. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z XIX w. Widok ku N


Pola wsi Łuzki. Iryzacja na chmurach


Pola wsi Łuzki, w połowie drogi między centrum i granicą przy lesie Wieres. Widok ku NW

Jeszcze przed nocą, o ~20:30 przejazd przez Skrzeszew. Skręt na południe i kolejny na wschód. Wieś Rudniki puszczona bokiem. Tuż za nią dwa wielkie psy, ale na szczęście za ogrodzeniem. Nieco dalej przerwa, a w Mogielnicy wyjazd na asfalt. Stamtąd na południe. Minęły nas raptem 1-2 auta. W powietrzu polowały nietoperze. W oddali widoczne resztki łuny zachodzącego słońca oraz sierp księżyca. W spokoju dojazd do Szczeglacina. Tam, na moście przy stawach, założone zostało pełne wyposażenie nocne. W Korczewie wyczerpujący podjazd. Koło pałacu rozpoczął się powolny zjazd - ponownie w Dolinę Bugu. Szybszy dopiero za wsią Laskowice. Rozglądanie się za noclegiem. Ten udało się znaleźć dopiero za Górami, w pobliżu żwirowni pod Czerwoną Górą (145m n.p.m.).


Skrzeszew. Kościół pw. św.  Stanisława z XVIII w. Widok ku W


Granica Korczewa i Szczeglacina. Widok ku SEE

Zaliczone gminy

- Sterdyń
- Sabnie
- Jabłonna Lacka
- Korczew

Miejscowości mazowieckie

- Grzymały
- Sągole
- Skibniew-Kurcze
- Skibniew-Podawce
- Dybów
- Nowy Buczyn
- Buczyn Szlachecki
- Nowy Ratyniec
- Stary Ratyniec
- Stare Mursy
- Nowe Mursy
- Kuczaby
- Stelągi
- Sterdyń-Osada
- Sterdyń Poduchowna
- Seroczyn-Kolonia
- Szwejki
- Paulinów
- Zembrów
- Kurowice
- Sabnie
- Stasin
- Tchórznica Szlachecka
- Tchórznica Włościańska
- Morszków (-C)
- Jabłonna Lacka
- Ludwinów
- Łuzki
- Nowomodna
- Wirów (-C)
- Wasiliew Skrzeszewski
- Rudniki
- Mogielnica
- Szczeglacin
- Korczew
- Laskowice
- Góry
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 77.55 km (9.00 km teren), czas: 04:43 h, avg:16.44 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)

Przewóz forumowej księgi

Piątek, 8 maja 2015 | dodano: 17.05.2015Kategoria .Wyprawki w okolicy, .Samotnie, .Pół nocne, .Z Kasią, .Podróżerowerowe.info, .Warszawa


Wpierw autem przez Zielonkę i kilka spraw. Potem pod Wileńskim i przez Gdański. Korki przy zjeździe pod Gdański. Tam wyjście z auta i kurs przez park Traugutta do Stawki. Tam spotkanie z Tq., który przekazał mi forumową księgę (spory zeszyt z wpisami ludzi ją przewożącymi, co do której był zwyczaj, by była zabierana na zlot forumowy, a jej transport odbywał się tylko i wyłącznie rowerem (tzn. można wziąć i nieść idąc pieszo, ale transport np. autem lub pociągiem wykluczony)), która przeleżała jakiś czas w pobliżu.


Aleja AK w trakcie modernizacji. Widok z kładki Kolektorskiej. Widok ku NE

Wpierw na północ. Przy Marymoncie wjazd w park, korzystając z odnowionej kładki dla pieszych i rowerzystów nad trasą AK. Przejazd pod IMGW i tam wyjazd na ścieżkę przy Marymonckiej. Uprzednio krótkie odbicie Opatowską i powrót Zabłocińską. Jazda ścieżką zakończyła się przy Dewajtisa, w którą skręt. Kilkaset metrów dalej w Lesie Bielańskim.


Teren Fortu I "Bielany". Widok ku NNW

Wyjazd na otwartą przestrzeń w pobliżu Fortu Bielany, gdzie relaksowało się kilkanaście grup ludzi w różnym wieku. Dojazd do boiska i przejazd wzdłuż ogrodzenia na wschód. Wyjazd na dobrze znaną ścieżkę przy 7 i przejazd wiaduktem do mostu. Tam kilka zdjęć, korzystając z dobrej pogody.


Kładka nad Wybrzeżem Gdyńskim. Po lewej przepompownia ścieków do oczyszczalni Czajka. W centrum widoczny most Północny. Widok ku N


Most Północny. Widok ze ścieżki rowerowej w kierunku Pragi ku SE


Most Północny. Osiedle przy Picassa po lewej i Wittinga po prawej. Widok ze ścieżki rowerowej w kierunku Białołęki ku NNE

Na drugim brzegu skręt w Picassa (od północy) i przejazd przez park z placem zabaw. Dalsza podróż przebiegała mi mijając ludzi spacerujących nad Wisłą po koronie wału. Czasem byli to również rowerzyści. Tuż za Seminarium Duchownym zjazd nad samą rzekę i jazda wzdłuż brzegu przez kilkaset metrów. Tam również były niewielkie grupki osób. Do wału powrót, gdy pojawił się strumień, kanał czy też ścieki którego koryto biegło pomiędzy zboczami, tym bardziej stromymi, im bliżej było się wałów. Było tam trochę pokrzyw i ogólnie nieciekawy klimat. Na wał wjazd przy samej żwirowni.


Picassa 9 i 11 . Widok ku S

Po miejskiej stornie wału unosił się zapach z grilla. Część z pewnością pochodziła od indywidualnych grilowiczów, a część z mijanych barów. Znalazło się tam też kilka placów zabaw z chmarami dzieci. Gdy skończyła się zabudowa w pobliżu wału, dało się poczuć intensywny aromat kojarzący się z popłuczynami po praniu. Chwilę potem dał się zauważyć silny strumień ścieków z oczyszczalni. Mijało się jeszcze jeden w miarę zabudowany obszar, ale były to głównie małe domy nie przylegające za bardzo do wału. Za nimi teren był już bardziej dziki.


Strumyk w okolicy Seminarium. Widok ku W


Bar "Przystanek Tarchomin" przy zakręcie Sprawnej. Widok z wału ku E

Podróż wzdłuż rzeki zakończyła się wjazdem do parku przy pałacu w Jabłonnie. Przez wąską, otwartą furtkę z oznaczeniem czarnego szlaku. W tych okolicach, na wale widać było już tylko pojedyncze jednostki. Ścieżką wzdłuż szosy i odbicie na Rajszew blisko rzeki. Standardowo wyjazd przy cmentarzu i chodnikiem jazda do NDM. Tam skręt między osiedla do Młodzieżowej i dalej w Łączną.


Jabłonna. Pałac prymasa Poniatowskiego. Widok ku NNW

Krótki odcinek przejechany szosą i skręt w polną drogę na północ. Mijało się ruiny drewnianego domu. Wyjazd przy zamkniętym szlabanie kolejowym. Po przejechaniu pociągu, skręt do ogródków działkowych i okrążenie ich od zachodu. Nie było możliwości się tam dostać, pomimo kilku prób.


NDM. Kępa Wyszogrodzka 4. Jeden z ostatnich budynku osadnictwa olenderskiego, w bardzo złym stanie technicznym. Widok ku SW

Przejazd nad Narwią i dalej trasą u podnóża Twierdzy. Teren był oczyszczony z krzaków, zostawiono kilkadziesiąt drzew na zboczach. Coś się ruszyło. Na szutrowym szlaku natomiast wszystko zostało po staremu. Przez Gałachy najbardziej południową trasą. Przed parową na północ przez osiedle i Klasztorną dojazd do miasteczka. Uruchomić trzeba było lampkę, zapadła bowiem noc. Na Duchowiznie ktoś ustawił rotacyjną polewaczkę tak, iż duża część wody opadała na asfalt. Przejazd po wyczekaniu odpowiedniego momentu, lecz wskutek prędkości poderwało się to, co już było na drodze. Dalszy powrót przez Trębki i DK 62. Noc dość chłodna
Rower:Czerwony Dane wycieczki: 66.70 km (19.00 km teren), czas: 04:23 h, avg:15.22 km/h, prędkość maks: 0.00 km/h
Linkuj | Komentuj | Komentarze(0)