Wpisy archiwalne w kategorii
.3-4 Osoby
| Dystans całkowity: | 6510.82 km (w terenie 628.20 km; 9.65%) |
| Czas w ruchu: | 377:02 |
| Średnia prędkość: | 17.27 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 65.75 km/h |
| Suma kalorii: | 4571 kcal |
| Liczba aktywności: | 59 |
| Średnio na aktywność: | 110.35 km i 6h 23m |
| Więcej statystyk | |
Nocą do Węgrowa
Wtorek, 14 kwietnia 2009 | dodano: 15.04.2009Kategoria >200, .Samotnie, .Wyprawki w okolicy, .Nocne, ..Gminy Polska, .3-4 Osoby, .LSTR, .Warszawa, .Z Księgowym, ...Miejscowości mazowieckie, .Z rodziną
Około 12 tata podwiózł do NDM. Stamtąd przez Czosnów, Łomianki. Przemknięcie przez Warszawę (chyba przez Prymasa) do akademika. Zjeść co nieco, wypakować się (15kg bagażu) i zapakować na trasę. Dopiero wtedy zasadniczy start. Wpierw wprost do Marek (przez Raszyńską, Towarową, Solidarności, Radzymińską). W M1 około 15:30 udało mi się spotkać się z G. i Księgowym. Chodziliśmy po sklepach, posililiśmy w Ikei. Trwały poszukiwania licznika dla Księgowego. Po 18 odbili w swoją stronę.
Mnie trasa powiodła na Radzymin, ale objeżdżając miasto obwodnicą. Potem skręt w kierunku Jadowa, w DW 636, a w trakcie jechania nią, nastąpił skręt na południe w DW634 (w Konarach, tuż za podwójnym łukiem drogi nastąpił niepotrzebny skręt w las ku E, ale udało mi się zorientować, że nie tędy droga i w porę zawrócić). Tej nocy było zimno, chłodno. Nie było w ogóle siły w nogach.
Do Tłuszcza jeszcze jakoś się jechało. W mieście przejazd ulicami: DW634 - Nowa - Wspólna - Kolejowa - DW634 (przez przejazd kolejowy) - Wiejska - Polna - Głowackiego - Przemysłowa (znów przejazd kolejowy, z powrotem na N stronę torów). Potem przejazd przez Postoliska (ul. Stylowa, skręt w plac 3 Maja, przejazd koło kościoła) do wsi Chrzęsne (bo dziadek opowiadał, że z tych rejonów pochodzi rodzina (a przynajmniej część)). Po kolejnym przejechaniu przez tory, za główną częścią wsi nastąpił postój przy tablicy z mapą, przy pałacu, przy skrzyżowaniu (chyba po stronie NW) ulic Karskiej, Sulejowskiej i Kasztelańskiej (w tą ostatnią skręciłam chwilę później na północ). Nawet nie ogarniam kiedy przejechało się przez tę wioskę. Dopiero zatrzymując się przy tablicy - patrzę… "O! To już!". Ruszając w dalszą trasę, myślałam, aby przejechać przez wioski do Węgrowa. Na tym postoju jednak pomyślała - "Łochów blisko… to warto wstąpić".

22:06. Chrzęsne.
Po kolejnym przejechaniu przez tory (podczas tego wyjazdu, tory kolejowe były przekraczane w sumie 14 razy, z czego aż 5 razy właśnie w rejonie Tłuszcza), wyjechało się w Mokrej Wsi ponownie na DW636. Podążając dalej na wschód kolejny raz, przejechało się przez tory kolejowe. Tym razem przejazd był pod lasem, a w tym miejscu droga wykręcała w sposób, który (w mojej amatorskiej ocenie), mógł powodować ryzykowne sytuacje dla przemieszczających się tą trasą, szczególnie nocą. Jadów przejechany został tak, że praktycznie nie utkwił mi w pamięci. Potem wjazd na DW50 (nie podobał mi się odcinek jazdy tą trasą, choć to nic, w porównaniu z jazdą po DK62 w moich okolicach). W Łochowie koło północy. Tam dojazd w okolice torów i... już nie było kolejnego przejeżdżania przez tory. Zamiast tego przerwa (chyba na Alei Pokoju przed UMiG), posiłek, odpoczynek i pisanie z Księgowym przez GG (na ówczesnym telefonie była zainstalowana przez mnie aplikacja (taka prymitywna, z epoki przedsmartfonowej). Inna aplikacja pozwalała wykorzystać światło aparatu jako minilatarkę. Komórka z już wbudowaną latarką była późniejsza).
Dwie minuty po północy znów w drogę. Jazda jakimiś wioskami przez Karczewiznę. W Twarogach wjazd na DK62 do Węgrowie, gdzie udało się dotrzeć około 2. Tam wjazd na Gdańską, dojazd też Rynek Miejski, gdzie nastąpił krótki popas na ławce po NW jego stornie. (podczas przerwy jakiś pies mnie obszczekiwał, ale został przez mnie ignorowany, a w pobliżu zdaje się, że ktoś się włóczył jeszcze o tej porze na pieszo, a takie sytuacje zwykle skracały moją obecność i przerwy). Kolejna decyzja – dokąd teraz? Nie było we mnie sił, by zmierzać na Siedlce. Postanowienie padło więc, by wracać na zachód. Było chłodno i dalej jechało się kiepsko. Ul. Piłsudskiego wyjazd na DW 637. Przejazd mostem przez rzekę Liw do miejscowości Liw. Tam dostrzegłam nieco oświetlony zameczek, nieco na wschód od zabudowań. Zjechałam w jego kierunku, a potem powrót na DW637.

Liw o 3:13 rano
Po prostu rower się toczył. Im bliżej Warszawy, tym większe zmęczenie. Parę razy następowało wyłączenie się, po chwili ogarniając, że zbliżam się do środka jezdni. Co jakiś czas następowały przerwy na poboczu i tak stojąc, drzemało się przez parę minut, a potem ruszało dalej. Pod Dobrą (około świtu) dostrzegłam w oddali (do kilkuset metrów) mały lasek i wydawało mi się, że widzę w nim jakiś cmentarzyk. Pomyślało się, że może kiedyś tam ustawię WP, i że może warto chociaż teraz się zatrzymać, zobaczyć co tam ciekawego. Podjeżdżam przez pole… Nic nie ma prócz roślin… Hę? O co chodzi? Zwidy?
Przejazd przez Stanisławów (w godzinach porannych, słońce było już wyraźnie widoczne). W porze gdy już ludzie jeździli do pracy po DW 637, przed Okuniewem nastąpił mój skręt w boczną leśną dróżkę ku N. Tam, w lasku przerwa trwająca może z godzinę. W tym czasie rower powędrował pod głowę, a nibyprzedrzemanie na ziemi przez 10-20 minut pomogło nie zasypiać dalej. Dalej rower wnet potoczył się dalej, po praktyczne prostej trasie już do akademika. Końcówka już konkretnie za dnia przez: Rembertów (DW637 z przejazdem przez tory), Gocławek (wiadukt DW637 nad torami), Pragę (Grochowska, most Świętokrzyski), Tamka, Nowy Świat, plac 3Krzyży,Piękna, pl. Konstytucji, al. Niepodległości, nad Armii Ludowej i Pola Mokotowskie. Koniec o 11:30. Umyć się i pobudka o 19. Masakra.
Zaliczone gminy
- Tłuszcz- Jadów
- Łochów
- Korytnica
- Liw
- Węgrów
- Dobre
Miejscowości mazowieckie
- Nadma- Wola Rasztowska
- Roszczep
- Krusze (-C)
- Kozły
- Wólka Kozłowska
- Konary
- Tłuszcz
- Postoliska
- Chrzęsne
- Zalesie
- Mokra Wieś
- Sitne
- Nowinki
- Borzymy (-C)
- Jadów
- Nowy Jadów
- Zawiszyn
- Łochów
- Laski
- Karczewizna
- Twarogi
- Wola Paplińska
- Kalinowiec
- Paplin
- Borzychy
- Stara Wieś
- Tończa (+Osowiec)
- Ludwinów
- Węgrów
- Liw
- Połazie (-C)
- Żabokliki (-C)
- Czaple
- Roguszyn
- Pniewnik
- Zakrzew
- Świdrów
- Makowiec Duży
- Sołki (-C)
- Walentów
- Dobre
- Zdrojówki (-C)
- Poręby Nowe
- Osęczyzna
- Wólka Piecząca
- Kolonie Stanisławów
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
243.50 km (15.00 km teren), czas: 14:27 h, avg:16.85 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hLSTR, WMK i nocny, wczesnowiosenny pieszorower
Piątek, 27 marca 2009 | dodano: 05.04.2009Kategoria .>10 osób, .2 Osoby, .LSTR, .Nocne, .Z Księgowym, .Warszawa, .3-4 Osoby, .Samotnie, .Z rodziną, .Wyprawki w okolicy
Wpierw przez Pola Mokotowskie do Waryńskiego, a potem ulice: (Puławska), Odyńca, Racławicka, Okińskiego, Sąchocka, Aleja Krakowska, Łopuszańska, Jutrzenki, Salomejska, Centralna, Zachodnia, Bodycha, Rumuńska, Jerozolimskie, dołączenie do Masy Krytycznej. Ten odcinek zajął ok. 29 km. Mniej więcej od granicy Warszawy do miejsca zgrupowania Masy Krytycznej jechało się z pewnością wspólnie z K.B.. Nie mam pewności, ale niewykluczone, że wspólnie przejechany odcinek trwał od okolic metra Politechnika.
Mój indywidualny przejazd podczas Masy Krytycznej liczył ok. 29 km. Różnił się nieco od przejazdu Masy jako takiej. Pierwsze ok. 6 km odbyło się wraz z nurtem Masy Krytycznej (Nowy Świat, Jerozolimskie, Marszałkowska, Solidarności, JPII, Słomińskiego). Na 35 km, licząc od początku jazdy tego dnia, nastąpiło moje odłączenie się i skierowanie na bezowocne poszukiwania Księgowego. Miał on chyba jakieś problemy z rowerem, ale udało mu się je ogarnąć i potem pojechał do nurtu Masy jakąś inną trasą niż moja. Mój przejazd na tym etapie odbył się ulicami: Szymanowska, Zakroczymska, Freta, Rycerska, Ogród Saski, Świętokrzyska, Tamka, Sokola, Jagiellońska, 11 Listopada, św. Wincentego (do NE końca cmentarza, skąd powrót ku SW). Gdzieś (ok. 49 km od rozpoczęcia jazdy tego dnia) w rejonie skrzyżowania z ul. Borzymowską udało mi się znów połączyć z nurtem Masy,
Pozostała trasa odbyła się z głównym nurtem Masy ulicami: 11 Listopada, Ratuszowa, Targowa, Zieleniecka, Poniatowskiego, Nowy Świat, Plac Zamkowy. W miejscu spotkania grupek moich znajomych, którzy wtedy byli obecni, po SW stronie Kolumny Zygmunta przebyte bło przez mnie już 58 km od początku jazdy tego dnia. W tamtym też miejscy, tuż po masie, nastąpiło krótkie spotkanie na fotografię obecnych na masie znajomych z LSTR (na pewno: Księgowy, Da., Pa., Sy.), ze studiów (na pewno: K.B i Zu.) i z VBT (na pewno Wi. i Go. (więcej kontaktów z tą grupką utrzymywał Księgowy)) - w sumie ponad 10 ludzi. (w trakcie pobytu tam zdarzyło mi się rzucić niezbyt miłym słowem do Księgowego za (i za wiele innych podobnych) co przepraszam).
Potem wraz z Księgowym i K.B (chyba tylko we trójkę) jechało się Senatorską i Aleją Solidarności (K.B odłączyła się chyba na al. Jana Pawła II). Po odłączeniu K.B, nastąpiła krótka przerwa przy stacji paliw między ulicami Okopowa, Leszno i Aleja Solidarności. Dalej była jazda ul. Górczewską i długa podróż DW 580. Po ok. 101km od startu, w Łazach mój rower złapał kapcia. Próby łatania dętki (ze znaczną, lub główną pomocą Księgowego) odbyły się na przystanku po S stronie drogi, ale spełzły na niczym (problemy z ekwipunkiem. o ile dobrze pamiętam, brak zapasowej dętki, a łatka była chyba skombinowana naprędce z materiału niedętkowego i nie przyklejała się lub za słabo).
Rozpoczęła się długa wędrówka o długości ok. 26 km. Przebieg trasy, to kontynuacja podążania DW 580 do ul. Staszica w Sochaczewie, następnie kładką do Gawłowa, skąd dalej już na północ szosą równoległą do Bzury. Po drodze kilka przerw, szczególnie o świcie, gdy zmęczenie dawało się już we znaki. Dłuższa przerwa ok. 6:30-6:50 (może nieco dłużej lub krócej) nastąpiła przy stawem po N stronie lasu w Nowych Mistrzewicach, E stronie szosy. Ok. 7:20 trwała przerwa przy moście przez Bzurę (nie był wtedy przez nas przekraczany) w Witkowicach. Koniec ok. 8:00 przy kapliczce z figurką Najświętszej Maryi Panny, znajdującą się tuż pod lasem między Witkowicami Dużymi i Małymi (współrzędne kapliczki wg układu 1992 (EPSG 2180): 52° 20' 59" N, 20° 14' 16,8-17,1" E). Tam po kilku kolejnych minutach dotarł tata. Załadowało się oba rowery do auta kierowanego przez tatę i przejechało do domu, gdzie nastąpił przerwa na sen gdzieś tak do południa.
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
127.00 km (0.00 km teren), czas: 14:00 h, avg:9.07 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPo Waypointy w Legionowie
Sobota, 21 lutego 2009 | dodano: 24.02.2009Kategoria .LSTR, .3-4 Osoby, .Wyprawki w okolicy, .Z Księgowym, .Warszawa
Było sporo śniegu, a LSTR hasał po powiecie legionowskim. Skład poranny (Księgowy, Ro., Pa. i niejaka Maj., której nie dane było mi poznać) skierował się na Dębe, gdzie spotkali VBT. Zapora przechodziła remont nawierzchni i był dostępny do jazdy tylko wschodni pas. Stamtąd wrócili do Legionowa. Ro. i Pa. pojechali jeszcze do Jabłonnej, gdzie również i mi udało dotrzeć (po drodze odwiedzając Zarzecze, wał do Picassa, Wittinga [1, 3 od N, a 5, 7, 9 od S ), wyjeżdżając na Myśliborską i Obrazkową. Pod koniec tej ulicy stał opuszczony domek (wkrótce miał zniknąć z powierzchni ziemi), który był waypointem, możliwym do odczytania z ulicy. Skręt w Leliwitów z nawrotem po 150 m. Następnie Światowida, Pancera, Nowodworska, na wał, do promu po WP, ale nie udało się odnaleźć kodu. Zjazd Grzymalitów, po uprzednim zjechaniu nad Wisłę i powrocie. Stamtąd do Odkrytej. Chyba Aluzyjna do Modlińska a potem do Jabłonny
Spotkaliśmy się przy pałacu. W parku było sporo ludzi, którym niestraszna zima i ochoczo bawili się w śniegu. Mi się upadło na śnieg koło tamtejszego waypointa. Ruszyliśmy przez Królewską i Leśną do parku za UM, dalej na rynek przez Słowackiego i Batorego. Potem były ruiny kantyn (między DK 61 i Wąską, w pobliżu wiaduktu i Wrzosowej) i koszary (na rogu DW 632 i Wąskiej). Motywem przewodnim były punkty z waypointów, które w tych miejscach zostały ukryte, o których poinformowali mnie chłopaki. Po wszystkim, moje ich odprowadzenie drogą centralną przez Piaski i za tory. Zapadał wieczór. Skręt w Smereka przy torach (nie między domami), potem Olszankowa, Szarych Szeregów, ostatni tego dnia waypoint, a dalej Fabryczna, Piaskowa. Powrót Warszawską, obwodnicą, Modlińską. Nie pamiętam początku i końca mojej jazdy tego dnia. Prawdopodobnie był to skrót autobusem 186 z przystankiem na Banacha i Konwaliowa (rano), oraz Żerań FSO do Banacha (w nocy), co pokrywa się z przebytą odległością.
Rower:
Dane wycieczki:
47.60 km (25.00 km teren), czas: 03:50 h, avg:12.42 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hZakupy w Decathlonie i LSTR w Serocku
Piątek, 17 października 2008 | dodano: 18.10.2008Kategoria .2 Osoby, .3-4 Osoby, .LSTR, .Pół nocne, .Z Księgowym, .Samotnie, .Warszawa
Wpierw głównymi do palmy, na wydział, Prostą i Prymasa do Decathlonu na zakupy. Zakup bluzy, mającą trochę łapać wiatr pod kurtką (tą z żółtymi pasami po bokach). Drawską i Opaczewską powrót do akademika. Z kolei wieczorem trasa do Legionowa, a potem w Serocku z LSTR wieczorne rozmowy na chacie i oglądanie zdjęć. W drodze powrotnej jazda wraz z Księgowym do Legionowa, a potem samotnie do Warszawy. Zasnąć przyszło mi tuż przed trzecią.

Most Gdański. Widok ku S

Most Gdański. Widok ku SSW

Most Gdański. Widok ku S

Stadion Polonii. Widok ku NWW
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
104.00 km (0.00 km teren), czas: 05:56 h, avg:17.53 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hPraktyki w Pomiechówku
Sobota, 11 października 2008 | dodano: 11.10.2008Kategoria .>10 osób, .Wyprawki w okolicy, .3-4 Osoby, .Z Kasią, ...Miejscowości mazowieckie, .Warszawa
Start bardzo wczesnym rankiem, w okolicach świtu. Wpierw Grójecką do Narutowicza. Tam spotkanie z Kacz. Barską pojechaliśmy do ścieżki wzdłuż Prymasa, z której odbiliśmy w Obozową, aby koło Śmieciowej Góry przedrzeć się do Łomianek. Tam przejechaliśmy Partyzantów i Akacjową, zatrzymaliśmy się na krótkie zakupy w MarcPolu (chyba tylko Kacz. miał taką potrzebę). Potem przez Czosnów pognaliśmy do Pomiechówka głównymi drogami. Średnia wyniosła 20km/h, przy czym zarówno bliżej nieokreślona końcówka, jak i etap wyjazdu ze stolicy, odbyły się przy prędkościach oscylujących w okolicach 30km/h
Zdążyliśmy bez problemu. Jeszcze dochodzili ludzie z pociągu, którzy niedawno przybyli na stację. Zebraliśmy się u wejścia do lasu, w części parkowej. Rozpoczęły się praktyki. Wpierw trochę teorii, instruowania o tym, co mamy robić no i w drogę. Wędrowaliśmy po wschodniej stronie Wkry. Samej rzeki nie widzieliśmy, poza kilkoma odcinkami, gdy trasa biegła bliżej niej. Raz trzeba było przejść ponad potężnym, zwalonym drzewem, więc z rowerami mieliśmy trochę kłopotów. Na szczęście były "kładki" które jakoś wspomagały przechodzących.
Pierwsza przerwa na polanie przy asfaltowej drodze. Trwała przez pół godziny do 13. Potem szlak piął się w górę, by ostatecznie wyprowadzić nas na mostek do Kosewka. Tam przebywaliśmy do nieco ponad 14. Rower złapał kapcia i trzeba było pospiesznie bawić się w naprawę. W drogę powrotną udaliśmy się wpierw Młyńską, a potem zwykłą leśną drogą z dala od rzeki, zmierzając na wschód, później ku SE do punktu wysokościowego przy rezerwacie "Pomiechówek". Tam gdzieś ostatnia przerwa i zebranie prac. Stamtąd zmierzaliśmy już na południe, a potem asfaltową drogą do terenów zabudowanych. O 16 dotarliśmy do Pomiechówka. Było ciepłe, słoneczne popołudnie. Doskwierało mi już zmęczenie. Zamiast jechać do Warszawy - lepiej było pojechać do domu przez Kamienicę.

Koło Akademika. Widok ku E

Grójecka. W centrum kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy Placu Narutowicza. Widok ku NNE

Grójecka po N stronie Placu Narutowicza. Widok ku NW

Radiowa/Estrady. Dojazd do przejazdu kolejowego, linii kolejowej, prowadzącej do Huty. Widok ku NW

Zakupy w Łomiankach, w Marcpolu na rogu Wiślanej i Warszawskiej. Widok ku N

NDM. DK 85. Widok ku E

Rozdawana nam, mapa terenu praktyk, czyli spacer z Pomiechówka, po wschodnim brzegu Wkry, do Kosewka, wracając przez las nieco bardziej na wschód od porannej trasy

Jedna z przeszkód terenowych nad Wkrą

Obszar niższy w okolicy Pomiechówka

Obszar wyższy w okolicy Kosewka i Goławic

Obszar wyższy w okolicy Kosewka i Goławic

Most w Kosewku.
Miejscowości mazowieckie
- Goławice DrugieRower:Unibike
Dane wycieczki:
109.00 km (10.00 km teren), czas: 06:17 h, avg:17.35 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska VI - Nad Zegrze i powrót
Niedziela, 10 sierpnia 2008 | dodano: 11.08.2008Kategoria .2 Osoby, .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawki w okolicy, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna, .Z rodziną, ...Miejscowości mazowieckie
2008.08.05 - 10 Wyprawa Suwalska - cała trasa
Spało się długo. Na rowery udało się wsiąść dopiero o 11. Dużo się nie działo. Długa jazda znaną już krajówką do Wyszkowa. Tam byliśmy po 13 i Łączną przejechaliśmy ku NE w celu odwiedzenia pomnika dawnego kirkutu, na który wykorzystano odzyskane macewy. W trakcie wyjazdu z centrum miasta Księgowy znów miał kapcia. Znów trochę zeszło z naprawą, ale problem z oponą był coraz większy. Wyjazd nastąpił o 14:30. Kilkanaście minut później dotarł do nas P.. Kolejna przerwa na naprawę, która trwała tak do 15:30. Aby nie nadwyrężać Księgowego roweru, P. wziął jego przyczepkę. W Serocku skręciliśmy w Zacisze, a potem udaliśmy się do Mary. Po przerwie, od 17 już w 4 osoby jechaliśmy Polną i Zaokopową w stronę Zegrza. Księgowy udał się wprost do domu, a ja z pozostałą dwójką na wał w stronę Dębe. Oni zostali na plaży, a ja przez Skrzeszew do Kałuszyna. W Górze skręt na Janówek do fortu, gdzieś tak około 19:30, robiąc pętlę z gruntowymi drogami. Koniec wyprawy w BO.

Poranek w lesie pod Ostrowią Mazowiecką

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa powstały na miejscu dawnego kirkutu, zniszczonego w IIWŚ. Widok ku NNW

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa. Widok ku NE

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa. Widok ku NEE

Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa. Wyszków. Łączna. Pomnik Pamięci Żydów Wyszkowa

Wyszków. Łączna. Widok na most trasy S8, z okolic pomnika Pamięci Żydów Wyszkowa, ku E

Problem z oponą Księgowego

DK 62. Somianka. Widok ku NWW

DK 62 między Popowem Kościelnym i Serockiem

W Serocku

W Serocku

W Serocku

DW631 między Janówkiem Pierwszym a Górą.
Miejscowości mazowieckie
- Stare Płudy- Nowe Płudy
- Jackowo Górne
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
111.50 km (10.00 km teren), czas: 05:40 h, avg:19.68 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska V - Przez Łomżę
Sobota, 9 sierpnia 2008 | dodano: 26.01.2020Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna, ..Gminy Polska
Wyruszyliśmy po 10. W drodze do szosy trzeba było omijać spore kałuże. Godzinę później przejeżdżaliśmy przez Prostki, a o 12 konsumowaliśmy już pizzę w Grajewie. Była niesamowita. Po tej przerwie udaliśmy się do znanego nam już marketu w południowej części miasta. Od 13 rozpoczęła się długa, mozolna jazda DK 61 do Łomży. Prawie nie pamiętam tego etapu. Źle mi się jechało tą trasą. Nawet na zdjęcia nie było siły. W pewnym momencie udało mi się spostrzec, że Księgowy coraz bardziej zostawał w tyle, więc lepiej było na niego poczekać. Odtąd jechaliśmy tylko we dwójkę. Przed Łomżą deszcz. W Łomży dotarliśmy przed 18. Przyszła pora na przerwę i zakupy. Potem jakoś się powoli jechało, ale Księgowy miał problem z dętką i oponą. Było trochę telefonicznej sprzeczki. Jakoś się udało przystosować rower do dalszej jazdy w okolicach zmierzchu. Z wojewódzkiej znów wjazd do Śniadowa. Po pierwszej zjechaliśmy z krajówki do lasu, jakieś 1,5 km od ostatnich zabudowań Ostrowi Mazowieckiej, uprzednio prawie wjeżdżając Lubiejewską do miasta, lecz wnet wracając na obwodnicę.

Przedostatni obóz tej wyprawy

Nie wiem, jak nam się udało przez to przejechać po ciemku


Prostki. Widok ku E

Prostki. Po lewej kościół pw. św. Antoniego Padewskiego. Widok ku SE

Prostki. Gminny Ośrodek Kultury. Widok ku N

Grajewo. Jedna z najsmaczniejszych pizz jakie zdarzyło mi się jeść

Grajewo. Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej. Widok ku N

Grajewo. "Bohaterom walk o wolność, niepodległość i niezawisłość Polski"

Grajewo. Przerwa na zakupy. Widok ku N

Grajewo. Przerwa na zakupy © Księgowy

DK 8. Stare Guty (Adamowo). Widok ku SW © Księgowy

DK 8. Stare Guty (Adamowo). Widok ku NE © Księgowy

DW 677 gdzieś w rejonie Śniadowa

Nocleg w okolicy Ostrowi Mazowieckiej
Zaliczone gminy
- StawiskiRower:Unibike
Dane wycieczki:
143.80 km (1.00 km teren), czas: 07:47 h, avg:18.48 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska IV - Do Ełku
Piątek, 8 sierpnia 2008 | dodano: 02.09.2017Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna
Ruszyliśmy tuż przed 10 i wnet potem zatrzymaliśmy się na śniadanie przy sklepie w Becajłach, na co zeszła nam godzinka. Po niej kurs na zachód. Większość czasu z drogi roztaczał się widok na położone dużo niżej, długie, jeziora Szelment. Było trochę podjazdów. Wyprzedzała nas niewielka grupa na rowerach. W Jeleniewie spędziliśmy pod sklepem z pół godziny do 12. Mi zachciało się zrobić niewielką pętlę, dzięki czemu udało mi się porozmawiać z Holenderką na rowerze, która miała jechać jeszcze do Augustowa, Białegostoku, Sanoka, Zakopanego, Kielc i do Warszawy. We wtorek dwa tygodnie wcześniej zaczęła podróż z Olsztyna. Po podjechaniu pod sklep okazało się, że reszta grupy rozmawiała jeszcze z jakąś dwójką rowerzystów. Po przerwie wnet nastąpiła kolejna - na łatanie dętki Ł.

Obóz między Szypliszkami i Becajłami

Obóz między Szypliszkami i Becajłami

Między Szypliszkami i Becajłami. Widok ku S

Między Szypliszkami i Becajłami. Widok ku N

Becajły. DW 651. Po lewej kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Widok ku NW

Becajły. DW 651. Jezioro Ingel. Widok ku NEE

Becajły. DW 651. Po prawej sklep, gdzie zrobiliśmy przerwę. Widok ku NNE

Becajły. DW 651. Sklep, gdzie zrobiliśmy przerwę. Widok ku E


Krzywólka. Po lewej jezioro Szelment Mały. Widok ku S

Krzywólka. Jezioro Szelment Mały. Widok ku SSE

Krzywólka. Jezioro Szelment Mały. Widok ku SSE

Hultajewo E. Widok ku SW

Hulatajewo S. Widok ku N

Wołownia N (Gierdawy). Widok ku S

Wołownia N (Gierdawy). Jasionowa Góra (252 m n.p.m.). Widok ku E

Jeleniewo. Rower napotkanej Holederki

Jeleniewo. Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widok ku N

Jeleniewo. Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Widok ku NEE
Przed 14 wjechaliśmy do Suwałk, gdzie zrobiliśmy zakupy, a wyjeżdżaliśmy dopiero po 15. Poniosło nas wprost ku S, więc za granicami miasta trzeba było odbić w prawo, by wydostać się na DW 655, mijając budowę obwodnicy miasta. Kilka kilometrów jechaliśmy z Księgowym za ciągnikiem. W Cimochach skręt ku S na DW 661. Nadciągała burza. Udało nam się znaleźć schronienie u miejscowych w Wierzbowie. Dwie godziny minęły nam na odpoczywaniu pod dachem do 20. Potem Dojazd na DK 16, prowadząc szybką, nocną jazdę do Ełku. W mieście byliśmy po 22, ale wpierw niepotrzebnie skręciliśmy ku S na obwodnicę, wraz z powrotem jadąc 2/3 km. Za torami jechaliśmy Mickiewicza, Słowackiego, AK na dworzec. Tam udało się znaleźć jakąś budkę, gdzie można było dostać cokolwiek do jedzenia. Łukasz zaczynał mdleć po godzinnej przerwie. Trzeba było dla bezpieczeństwa zadzwonić na pogotowie, ale na szczęście było ok. Cała akcja potrwała do 1. Potem na spokojnie pojechaliśmy do pobliskiego lasu, gdzie od razu poszliśmy spać.

DW 655. Jeleniewo S. Widok ku NNE

Suwałki. DW 655. Widok ku SE

Suwałki. DW 655. Kościół MB Miłosierdzia. Widok ku SE

Suwałki. DW 655. Widok ku SSE

Suwałki. Rondo Unii Europejskiej. Widok ku N

DW 655. Bakaniuk. Widok ku SW

Raczki. Widok ku SW

Raczki. Rynek. Widok ku NW

Raczki NW. Widok ku N

Cimochy. Kościół Matki Bożej Królowej Świata. Widok ku NW

DW 661. Między Cimochami i Wierzbowem. Widok ku W


Wierzbowo. Widok ku SWW


Wierzbowo. Widok ku SWW

DW 661

Ełk nocą

Ełk w pobliżu dworca PKP
Zaliczone gminy
- Jeleniewo- Suwałki (W+M)
- Raczki
- Wieliczki
- Ełk (W+M)
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
105.80 km (2.00 km teren), czas: 06:18 h, avg:16.79 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska III - Przez Litwę
Czwartek, 7 sierpnia 2008 | dodano: 11.08.2008Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna, ..Seniūnija Litwa
Ruszyliśmy kwadrans przed 10. Wnet znaleźliśmy stację benzynową we Frąckach, na której nastała pierwsza przerwa, w trakcie której można było się jakoś ogarnąć. Po 11 przejeżdżaliśmy przez Giby. Pół godziny później zaś zawitaliśmy do Sejn. Tam skromne zakupy kto chciał i przerwa na posiłek na placu w centrum. Miasteczko opuszczaliśmy ulicą Głowackiego o 13. Ze wsi Zaleskie wyjazd na DW 653, chwilę potem DK 16 i oto zmierzaliśmy już do granicy państw. Po drodze napotkaliśmy niewielką grupkę na rowerach, więc wspólnie tam dociągnęliśmy.

Moja maszyna w Puszczy Augustowskiej

Frącki. Przerwa śniadaniowa

DK 16 przez Puszczę Augustowską

DK 16 przez Puszczę Augustowską

Giby. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NEE

Sejny S. Widok ku W

Sejny S. Widok ku N

Sejny. "Ojczyzna obrońcom swoim 23-25 VIII 1919 rok". Widok ku NNW

Sejny. W tle kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NW

Sejny. Drobne zakupy na Piłsudskiego. Widok ku SSE

Sejny. W parku przy Piłsudskiego. Widok ku N

Zaleskie. Widok ku W
O drugiej dotarliśmy na Litwę. Przed 15 przejeżdżaliśmy przez Lazdijai. Kilka kilometrów dalej zjechaliśmy z trasy 134 na lokalne, szerokie szutrówki. Rower złapał mi kapcia. Przed 16 szukaliśmy jakiejś drogi nad jezioro Rimietis. W końcu przed wsią Šilėnai zatrzymaliśmy się na tyle blisko, na ile pozwalał nam teren i urządziliśmy sobie przerwę. Na asfalt wróciliśmy ok. 17:30 w Gurčiškė. Kurs ku N. Zmiana kursu na W od miejscowości Krosna. Część trasy była w remoncie i strasznie się kurzyło. O 19:30 przejeżdżaliśmy przez Kalvarija. Odtąd zmierzaliśmy do granicy, którą osiągnęliśmy godzinę później. Już w Polsce zatrzymaliśmy się w pobliskim lokalu i urządziliśmy długą ucztę. Tak do 22. Nie chciało się już jechać, ale trzeba było szukać noclegu. Dwukrotnie zjeżdżaliśmy w prawo, ale były to nietrafione miejsca i zbyt blisko zabudowy. Ostatecznie znaleźliśmy się w lesie przed Becajłami w stanie sporego zmęczenia.

Po litewskiej stronie. Widok ku N

Lazdijai. Widok ku SSW

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku N

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku NE

Kelmynai. Widok ku NNW

Kelmynai. Widok ku NNE

Rimietis. Widok ku NNW

Neravai. Jezioro Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis

Nad jeziorem Rimietis

Šilėnaj. Widok ku SE

Krosnėnai. Widok ku SSE

Krasna. Widok ku NE

Krasna. Trasa 131. Widok ku W

Olendrai. Trasa 131. Widok ku NW

Strazdai. Trasa 131. W tle jezioro Žaltytis. Widok ku N

Naujiena. Trasa 131. Widok ku W

Zubriai. Trasa 131. Widok ku SE

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku NWW

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku SEE

Kalvarija. W centrum kościół pw. Mergelės Marijos Vardo (Najświętszej Maryi Panny). Widok z trasy 131 ku NW

Kalvarija. Krzyż przy skrzyżowaniu tras 131 i 201. Widok ku W

Kalvarija. Skrzyżowanie tras 131 i 201. Widok ku NW

Kalvarija. Trasa 201. Widok ku S

Kalvarija S. Trasa 201. WIdok ku SSE

Pelucmurgiai. Trasa A5. Widok ku S

Budzisko. Przygraniczny bar, gdzie się stołowaliśmy. Widok ku SW



- Szypliszki
- Šeštokų
- Teizų
- Krosnos
1/6+3 Marijampolės savivaldybė
- Liudvinavo
1/4 Kalvarijos savivaldybės
- Kalvarijos
- Liubavo

Moja maszyna w Puszczy Augustowskiej

Frącki. Przerwa śniadaniowa

DK 16 przez Puszczę Augustowską

DK 16 przez Puszczę Augustowską

Giby. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NEE

Sejny S. Widok ku W

Sejny S. Widok ku N

Sejny. "Ojczyzna obrońcom swoim 23-25 VIII 1919 rok". Widok ku NNW

Sejny. W tle kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Widok ku NW

Sejny. Drobne zakupy na Piłsudskiego. Widok ku SSE

Sejny. W parku przy Piłsudskiego. Widok ku N

Zaleskie. Widok ku W
O drugiej dotarliśmy na Litwę. Przed 15 przejeżdżaliśmy przez Lazdijai. Kilka kilometrów dalej zjechaliśmy z trasy 134 na lokalne, szerokie szutrówki. Rower złapał mi kapcia. Przed 16 szukaliśmy jakiejś drogi nad jezioro Rimietis. W końcu przed wsią Šilėnai zatrzymaliśmy się na tyle blisko, na ile pozwalał nam teren i urządziliśmy sobie przerwę. Na asfalt wróciliśmy ok. 17:30 w Gurčiškė. Kurs ku N. Zmiana kursu na W od miejscowości Krosna. Część trasy była w remoncie i strasznie się kurzyło. O 19:30 przejeżdżaliśmy przez Kalvarija. Odtąd zmierzaliśmy do granicy, którą osiągnęliśmy godzinę później. Już w Polsce zatrzymaliśmy się w pobliskim lokalu i urządziliśmy długą ucztę. Tak do 22. Nie chciało się już jechać, ale trzeba było szukać noclegu. Dwukrotnie zjeżdżaliśmy w prawo, ale były to nietrafione miejsca i zbyt blisko zabudowy. Ostatecznie znaleźliśmy się w lesie przed Becajłami w stanie sporego zmęczenia.

Po litewskiej stronie. Widok ku N

Lazdijai. Widok ku SSW

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku N

Droga 134 3 km ku N od Lazdijai. Widok ku NE

Kelmynai. Widok ku NNW

Kelmynai. Widok ku NNE

Rimietis. Widok ku NNW

Neravai. Jezioro Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis. Widok ku E

Nad jeziorem Rimietis

Nad jeziorem Rimietis

Šilėnaj. Widok ku SE

Krosnėnai. Widok ku SSE

Krasna. Widok ku NE

Krasna. Trasa 131. Widok ku W

Olendrai. Trasa 131. Widok ku NW

Strazdai. Trasa 131. W tle jezioro Žaltytis. Widok ku N

Naujiena. Trasa 131. Widok ku W

Zubriai. Trasa 131. Widok ku SE

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku NWW

Jusevičiai. Trasa 131. Widok ku SEE

Kalvarija. W centrum kościół pw. Mergelės Marijos Vardo (Najświętszej Maryi Panny). Widok z trasy 131 ku NW

Kalvarija. Krzyż przy skrzyżowaniu tras 131 i 201. Widok ku W

Kalvarija. Skrzyżowanie tras 131 i 201. Widok ku NW

Kalvarija. Trasa 201. Widok ku S

Kalvarija S. Trasa 201. WIdok ku SSE

Pelucmurgiai. Trasa A5. Widok ku S

Budzisko. Przygraniczny bar, gdzie się stołowaliśmy. Widok ku SW



Zaliczone gminy
- Sejny (M)- Szypliszki
Zaliczone seniūnija
9/14 Lazdijų rajono- Šeštokų
- Teizų
- Krosnos
1/6+3 Marijampolės savivaldybė
- Liudvinavo
1/4 Kalvarijos savivaldybės
- Kalvarijos
- Liubavo
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
115.60 km (20.00 km teren), czas: 06:49 h, avg:16.96 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hWyprawa Suwalska II - Do Augustowa
Środa, 6 sierpnia 2008 | dodano: 11.08.2008Kategoria .3-4 Osoby, .LSTR, .Wyprawy po Polsce, .Pół nocne, ..Gminy Polska, .Z Księgowym, 2008 Suwalszczyzna
Pobudka około 8. Wyruszyliśmy o 10. Wiodła nas DW 668. Z tej zjechaliśmy tylko do parku na placu w Jedwabnem, gdzie urządziliśmy na ławeczce przerwę do 12. W tym czasie trochę padało i krążyły tam dwa psy. Jeden specyficzny. Po przerwie wyszło trochę słońca, choć było jeszcze pochmurno do Grajewa. Dotarliśmy tam DW 668, z której przez Białaszewo skróciliśmy przejazd do DK 65. Nieco wcześniej, w Klimaszewnicy, wjechaliśmy w ślepą dróżkę prowadzącą na pola, ale lokalna kobieta nas nawróciła stamtąd. W samym Grajewie przerwa na zakupy w pierwszym napotkanym markecie. Później to już długa jazda DK 61 i żarty o "13 kilo". Do Augustowa dojechaliśmy o 20, a tam odnaleźliśmy niewielki bar, w którym zjedliśmy skromną kolację. Po niej wspaniała, nocna jazda krajówką, namiot rozkładając dopiero gdzieś w połowie między granicą powiatu i Frąckami.

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok ku E

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok ku S

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok na Łomżę ku SWW

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok na Łomżę ku SWW


Kownaty. DW 668. Widok ku NNE

DW 668. Jedwabne. W tle kościół pw. św. Jakuba. Widok ku E

Jedwabne. "Pamięci zesłańców zmarłych z głodu i zimna pomordowanych w łagrach Syberii i Kazachstanu. Wdzięczni za cud ocalenia sybiracy i patrioci polscy Jedwabnego 2002 rok "ku pamięci zmarłym ku przestrodze żyjącym"



Radziłów. DW 668. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NE

Radziłów. DW 668. Widok ku NEE

Karwowo. Młyn wodny na Wissie. Widok ku SSE

Karwowo. Wissa. Widok ku S

Klimaszewnica. DW 668. Widok ku NNE

Białaszewo S. Widok ku SWW

Białaszewo. Widok ku NE

Białaszewo. Kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku NE

Grajewo. DK 65. Widok ku NW

Grajewo S. Kościół pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Widok ku N

Rajgród. DK61. Po prawej kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku E

Bargłów Kościelny. DK61. W tle wieże kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NE

Bargłów Kościelny. DK 61. W tle wieże kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NE

Bargłów Kościelny. DK 61. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku SSE

Kolacja w Augustowie

Pora spać w Augustowskich lasach
- Przytuły
- Radziłów
- Rajgród
- Bargłów Kościelny

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok ku E

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok ku S

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok na Łomżę ku SWW

Umocnienia fortu II Twierdzy Łomża. Widok na Łomżę ku SWW


Kownaty. DW 668. Widok ku NNE

DW 668. Jedwabne. W tle kościół pw. św. Jakuba. Widok ku E

Jedwabne. "Pamięci zesłańców zmarłych z głodu i zimna pomordowanych w łagrach Syberii i Kazachstanu. Wdzięczni za cud ocalenia sybiracy i patrioci polscy Jedwabnego 2002 rok "ku pamięci zmarłym ku przestrodze żyjącym"



Radziłów. DW 668. Kościół pw. św. Anny. Widok ku NE

Radziłów. DW 668. Widok ku NEE

Karwowo. Młyn wodny na Wissie. Widok ku SSE

Karwowo. Wissa. Widok ku S

Klimaszewnica. DW 668. Widok ku NNE

Białaszewo S. Widok ku SWW

Białaszewo. Widok ku NE

Białaszewo. Kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Widok ku NE

Grajewo. DK 65. Widok ku NW

Grajewo S. Kościół pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Widok ku N

Rajgród. DK61. Po prawej kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Widok ku E

Bargłów Kościelny. DK61. W tle wieże kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NE

Bargłów Kościelny. DK 61. W tle wieże kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku NE

Bargłów Kościelny. DK 61. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Widok ku SSE

Kolacja w Augustowie

Pora spać w Augustowskich lasach
Zaliczone gminy
- Jedwabne- Przytuły
- Radziłów
- Rajgród
- Bargłów Kościelny
Rower:Unibike
Dane wycieczki:
141.30 km (0.00 km teren), czas: 07:15 h, avg:19.49 km/h,
prędkość maks: 44.44 km/h


















